Problem wysluchany opoznym wieczorem

20.05.09, 09:31
w kolejce podmiejskiej. Pusty wagon, mnie nie bylo widac, jak widac.

On: no, zaraz bedziemy w domu
Ona: tak sobie mysle, ja bylam dzis u ginekologa a ty u dentysty. Czy to
wskazuje ze dobre by bylo 69 czy tez wrecz przeciwnie?

A ja musialem byc cicho :-(((
    • twardycukierek Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 09:41
      > A ja musialem byc cicho :-(((

      Bo byłeś u dentysty???

      :DDD

      Doooobre!
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 09:53
      I to jest pierwszy wątek, który w sposób konkretny nawiązuje do nazwy tego forum.

      Na Twoim miejscu bym nie wytrzymał i zdradził swoją pozycję :)
    • baba_krk Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 10:18
      co mi przypomina, że dzisiaj i ja mam wizytę u sadysty ;)
      • drzejms-buond Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 13:02
        ładne! proste.
        docierające do człowieka
        w sposób klarowny
        a niewymyślny.
        w istocie swej skryte jednak jawne.
        wskazujące na daleko idące chęci chuci!

        ;]

        a jakby jedno było u proktologa to wtedy jaki numerek pozycji byłby?
        66 czy 99?
        • szwagier_z_niemodlina Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 13:18
          > a jakby jedno było u proktologa to wtedy jaki numerek pozycji byłby?
          > 66 czy 99?

          Rzymska cyfra MM chyba sie nada do opisania tego zgodnego chrapania :-)
    • lacido Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 15:07
      I oczywiscie wyszło, że konstruktywne przemyślenia to tylko u kobiety ;)))
    • qw994 Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 18:29
      PIĘKNE :))
    • 3nik Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 19:28
      Stare jak świat. Może coś oryginalnego napisz?
      • szwagier_z_niemodlina Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 19:37
        Wasza Wysokosc, pomylujte. Ja naprawde to pierwszy raz wczoraj slyszal, tepak
        ciemny, nieuczony.
        • 3nik Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 19:44
          Przysięgasz, żeś nie łgarz? Na matkę, ojca i posła Gosiewskiego?
          • szwagier_z_niemodlina Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 19:49
            Ne, pany, pomylujte, zeby mnie te uszy kaprawe odpadly i zebym sie jeszcze
            bardziej do malpy stal podobny, jeslim zelgal. Ale na balwany poselskie
            przysiegac nie budu, boc to bluznierstwo jest.
            • 3nik Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 19:55
              I tak Ci nie wierzę, ale podoba mi się Twoja przysięga. Naści order podłejwiązki!
              • szwagier_z_niemodlina Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 20:03
                To nie jest, Wasze Blogonarodzenie problem wiary, ale wiedzy.
                I zeby mnie na karme rybna dla psow i kotow przerobili, zebym mial zostac
                pensjonariuszem Sluzby Wieziennej w Turkmenii, to bede sie klamstwa wypieral,
                chociaz Waszemu Wieliczestwu tylko poczatek tej dumki zacytowac moge:

                - Ja, nędzny potomek szakala ożenionego z hieną,
                Ewentualnie nygusa skrzyżowanego z wywłoką,
                Błagam cię głosem ochrypłym, z gardła zżartego gangreną,
                By na tym liście spoczęło twoje wspaniałe oko,
                Które jest, mówiąc nawiasem, piękniejsze od morskiej toni
                I błyszczy jakoby księżyc, co nocą na niebo wypływa,
                A przy tym wydziela z siebie bukiet czarownych woni,
                Podczas gdy moje przy nim wygląda jak zlewozmywak.
                Otóż w tym liście niegodnym chcę cię różnymi sposoby
                Upraszać, błagać oraz zaklinać na wszystkie świętości,
                Abyś nie kalał niebacznie swojej świetlanej osoby,
                Która jest dumą, ozdobą, a zwłaszcza nadzieją ludzkości!
                Ty, tylu wielkimi czynami herosów godnymi znużony,
                Zmuszałeś się w swej dobroci, istoto zaiste boska,

                Uwage swa poswiecac sprawie mego niegodnego posta
                • 3nik Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 20:18
                  Jakoś nie przypominam sobie, bym napsikała perfum sobie do oczu...
                  Ale reszta może być. Szkoda tylko, że znów cytat.

                  Wypnij pierś - oto Złota Agrafka Pochlebcy.

                  • szwagier_z_niemodlina Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 20.05.09, 20:21
                    Ale cytat w koncu z nie byle kogo. Z Kogos, przez duze K.
    • razzmatazzy Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 22:20
      :DDD To się nazywa zdrowe pożycie!

      Czołem Szwagrze! ;)
    • bytom6 Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:14
      kurde
      dziwna jestem, ale nie lubie 69... bez sensu chyba coś
      • milleniusz Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:17

        > dziwna jestem, ale nie lubie 69... bez sensu chyba coś

        To zależy. Jeśli lubisz 6 z tych 69, to jeszcze nie jest tak źle. :D
        • bytom6 Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:21
          no 6 lubie, ale ta 9... jak dla mnie za duzpo wrażeń na jeden raz
          wole sie skupic na jednej robocie :) a nie myslec jeszcze o
          sobie... :) w innych pozycjach samo przychodzi :)
          • milleniusz Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:23
            No i bardzo dobrze. Marketingowo przynajmniej masz sytuację rozpracowaną. :D
            • bytom6 Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:24
              z marketingu słaba jestem
              inżynierem jestem, źle chyba do tego wszytskiego podchodzę :P
              • milleniusz Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:28
                Dobra, dobra, proszę tu nie ściemniać, inżynierko. :P
                • bytom6 Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:39
                  zawstydzę się zaraz :)
                  • milleniusz Re: Problem wysluchany opoznym wieczorem 22.05.09, 23:51
                    Życie to jest teatr. Zawstydzaj się. Udam, iż wierzę, że wstydzisz szczerze. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja