liisa.valo
25.05.09, 00:01
Rybą. Wiedziała, że rybę zeżrę. Luudzie kochani, całą drogę z domu do P-nia
żem zdychała, nie wiedząc jak siedzieć, na koniec żem się porzygała, ledwo
doczłapała do domu, do wyra, po drodze robiąc sobie czarną gorzką herbatę i
dobywając krople żołądkowe. Z łóżka zadzwoniłam do mamy, żeby broń Boże się
nie najadła tej ryby i nikomu już jej nie dawała. Bardzo była zdziwiona,że
umieram. A ja dopiero teraz jako tako jestem w stanie się poruszać i odważyłam
się nawet zjeść wafle ryżowe - sztuk 3.