Jeju, co za debilka w Milionerach...

30.05.09, 18:37
Jakim cudem ona się tam dostała?
Po 10 000 odpadła, dostała gwarantowany tysiąc.

Safonę ulokowała na Krecie po "pół na pół", gdy została jej tylko Lesbos i Kretę,
Nie wiedziała, co to znaczy "zaczaić się w oczeretach" i do faceta dzwoniła,
Przy pytaniu, czy rodaczka to: krajanka, mielonka, siekanka i coś tam jeszcze
chciała zaznaczyć mielonkę...
Nosz, wszystko mi opadło... Ja rozumiem, że stres, nerwy, trema, ale żeby do
tego stopnia?
    • heart_of_ice Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 18:56
      > Przy pytaniu, czy rodaczka to: krajanka, mielonka, siekanka i coś tam jeszcze
      > chciała zaznaczyć mielonkę...

      Przewróciłam się i nie mogę podnieść:DD
      Liisa, jesteś moją mielonką, wiesz?:D:D:D

      Pauli
      --
      Świat jest zbudowany z czterech elementów: Ziemi, Powietrza, Wody i Ognia. To
      fakt dobrze znany (...) a także błędny. Istnieje również piąty element, zwany
      ogólnie Niespodzianką. [T.P]
      • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:03
        Czy ty próbujesz mnie obrazić? :P
        • heart_of_ice Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:18
          Ależ skąd! "Mielonko" brzmi dość... urokliwie:):)

          Pauli
          --
          Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.
          [T.P]
    • sundry Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:00
      Ekhm,na Boga,co znaczy "zaczaić się w oczeretach"? Pierwsze słyszę.
      • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:02
        No, bo to nie jest związek frazeologiczny jako taki. Ale oczerety to są takie
        zarośla nad jeziorem, więc zaczaić się w oczeretach to w szuwarach.
        • sundry Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:05
          Całe życie się człowiek uczy:)
          • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:10
            No, ale na rodaczkę mielonkę chyba byś wpadła :)
            • sundry Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:11
              Sądzę,że tak;)
    • asqe Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:16
      wow, sa jeszcze glupsi ludzie ode mnie.
      ale pewnie i tak lepiej im sie powodzi.
      • szwagier_z_niemodlina Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:19
        Bardzo lubie te piosenke o "Milionerach":

        www.youtube.com/watch?v=0lWui2ju77I
      • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 01:18
        Ależ oczywiście, że są i oczywiście, że im się lepiej powodzi :P Ta nawet ma
        prawie-narzeczonego prawnika. Czasami myślę, że faceci lubią takie słodkie
        idiotki, a między uszami sznurek, żeby się uszy głowy trzymały.
    • forumowicz_pospolity Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 19:38
      musze kiedys wystartowac i rozbic bank:)
      co prawda przed 1 z 10 sie napinałem tez i nic nie wyszło
      ale 1 z 10 to loteria i ogólnie trudniejsza zabawa
    • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 20:28
      Jak ładna i zgrabna była, to nic nie szkodzi, bo i tak będzie ktoś miał z niej
      pożytek...

      Jeżeli zaś nie, to nie wiem po co ją tam wzięli.
      • barshtchu Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 21:12
        llatarnik, kup se lalkę, nadmuchaj ją i czerp z nie pożytek,
        szmaciarzu
        obrażasz wszystkie laski na forum, pajacu, wstydź się
        to jest dopiero żenada...
        • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 22:15
          Zerwałeś się z łańcucha, znerwicowany buraku?
      • sundry Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 12:17
        Jaki pożytek w Milionerach z ładnej laski? Rozrywka dla gawiedzi?
        • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 13:13
          No właśnie. Ona powinna iść do tego Polsatowskiego teleturnieju, który Zbigniew
          Gejzer prowadzi.
        • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 14:04
          Ja bym to raczej rozpatrywał nie w kategoriach pożytku, ale mniejszej szkody.
          Czy Milionerzy to rozrywka dla gawiedzi? Sądząc po stopniu trudności kilku
          pierwszych pytań, również dla nich. Czy to jest rozrywka? Niewątpliwie tak -
          grający powinni przecież traktować to jako dobrą zabawę a nie jako sposób na
          zarabiania na życie, myślę...

          www.youtube.com/watch?v=T3-eudBxF34
          Niedobrze jest uogólniać, ale badania dowiodły, że najczęściej i najdłużej
          oglądają telewizję osoby o niskim statusie materialnym i społecznym a najkrócej
          - ludzie sukcesu. Co lubią ludzie oglądać w telewizji? Różnie to bywa, ale
          najczęściej, ładne laski, przystojnych facetów a to wszystko w oprawie modnych i
          luksusowych miejsc.

          W USA jest świetna, na wysokim poziomie telewizja publiczna utrzymująca się z
          darowizn telewidzów. Co z tego, skoro ogląda ją kilka % Amerykanów. Reszta woli
          komercyjną sieczkę...
          • sundry Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 14:36
            Sam napisałeś o pożytku.Znaczy brzydka babka występująca w
            Milionerach przyniosłaby szkodę?
            Jak ktoś chce oglądać ładne laski,to obstawiam,że fashion tv włącza,
            a nie Milionerów.
            • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 16:36
              Napisałem, że ktoś będzie miał pożytek. Niekoniecznie telewizja, Ty czy
              ja, proste?

              Źle obstawiasz. Zarówno ja, jak i większość znanych facetów z zasady nie ogląda
              żadnych programów typu Fashion TV, bo uważa je za głupie, więc założę się, że
              80% widowni tych programów stanowią kobiety...
              • sundry Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 16:57
                Nie.Ty napisałeś:"Jeśli nie jest ładna,to nie wiem,po co ją tam
                wzięli."Czyli chodziło ci o pożytek w Milionerach,a nie
                gdziekolwiek.Fashion Tv to był tylko taki przykład,nie wierzę,że jak
                chcesz zobaczyć ładną laskę,to szukasz jej w Milionerach.
                • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 17:18
                  Jaki jest pożytek z ładnej laski w milionerach? Przecież napisałem...

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=96000146&a=96028760
          • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 14:43
            Mylisz kategorie telewizyjne. Milionerów rozpatrywać trzeba w kategoriach
            inforozrywki, a nie ładnych lasek, uroczych facetów, pięknych miejsc, bo w tym
            drugim przypadku włącza się Słoneczny patrol. Wystarczy obejrzeć kilka odcinków,
            żeby stwierdzić, że ani program "Miss America" ani "Chcę być piękna" ani inna
            rewia mody to nie jest, więc nie zasuwaj głupot o ładnych uczestnikach. Mniej
            urodziwi szkody nie przynoszą, bo pozostajemy w kręgu inforozrywki właśnie.
            • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 16:49
              Widownię programow czy seriali, które wymieniłaś, stanowią przeważnie kobiety,
              bo faceci przeważnie wolą inne programy, np sportowe.

              Teraz mały dokształt. Program Milionerzy powstał w stacji komercyjnej i podlega
              takim samym prawom, jak inne programy. Gdy odsetek oglądających spadnie, to
              choćby był najlepszy, najmądrzejszy, zostanie zdjęty lub przesunięty na godziny
              przedpołudniowe lub bardzo późną porę.

              Takie są prawa rynku, zleceniodawcy reklam płacą, by jak najwięcej ludzi je
              oglądało, więc i w programie Milionerzy, również obok pewnej wiedzy, mile
              widziane są ładne, sympatyczne twarze, poczucie humoru, good fun. Ani Ty, ani ja
              tego nie zmienimy...
              • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 17:09
                Akurat z teorii mediów dokształtu nie potrzebuję, tym bardziej, że przedstawiasz
                oczywistości. Oczywiście, że mile widziane są miłe, sympatyczne twarze, ale to
                jest skutek uboczny. Program Milionerzy powstał jako teleturniej ma pełnić rolę
                inforozrywki, czyli uczy bawiąc, ucząc bawi, że się oświeceniową maksymą
                posłużę, z naciskiem oczywiście na tę zabawę. Na takiej samej zasadzie do
                SuperExpresu, który jak wiadomo jest skierowany do odbiorcy o niższym statusie
                społecznym, niższej pozycji intelektualnej, dla którego wiadomością dnia jest
                to, że Doda się prowadza z żołnierzem oskarżonym o masakrę, dołączane są w środy
                wkładki "Tajemnice świata", z których każda poświęcona jest jakiemuś problemowi
                naukowemu, typu piramidy, trucizny, itp. I przyznaję, że akurat to jest
                przedsięwzięcie szczytne, bo nie liczmy, że taka babuszka z Rynku Wildeckiego
                włączy sobie Dicovery, żeby obejrzeć program popularnonaukowy. Tak i Milionerzy
                w formie rozrywki niesie popularyzację wiedzy w pewien sposób, więc mam prawo
                wyśmiać babę, która - ładna, czy nie ładna, rzecz gustu - pusta jak pudło. I mam
                też prawo nie godzić się na sprowadzanie kobiety do "ładności".
                • llatarnik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 17:47
                  Ależ nikt Ci nie chce zabrać prawa do wyśmiania baby. Przecież ja nie oceniam
                  twoich wypowiedzi, to nie ja osądzam czy piszesz mądrości czy głupoty...

                  Milionerzy to program komercyjny, nastawiony na to, by utrzymać odpowiednio
                  liczną widownię, bo tylko wtedy przetrwa. Innych zadań nie ma. To, że
                  przy okazji bawiąc uczy czy ucząc bawi, to są poniekąd jakby skutki
                  uboczne
                  . Skierowany jest bowiem do trochę bardziej obytej z wiedzą i tej
                  wiedzy głodnej publiczności, ale nie przesadzajmy.

                  Skąd wiem? Oprawa programu o tym świadczy - studio z tandetnie błyskającymi
                  światełkami, budowanie nastroju przez muzyczkę, zapalanie i wygaszanie światła,
                  te zagrywki typu - miałeś przed chwilą 125 tys. /dwuznaczna przerwa/ a teraz
                  masz 250 tys, brawo
                  . Po co to potrzebne?

                  Gdyby takie tricki nie działały, to by ich nikt nie stosował. To dlatego w
                  operach mydlanych występują zgrabne laski, przystojni faceci, akcja toczy się w
                  eleganckich rezydencjach, itd
                  • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 18:01
                    Wiesz co, ja o dupie, a ty o kręgosłupie...
                    • gapuchna Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 18:03
                      a nie, kręgosłup to dziś moja działka :(
    • poecia1 Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 21:47
      Z winniczkiem, że miała problem i chciała brać koło. A przy tym
      wszystkim robiła kokieteryjne minki słodkiej idiotki, że aż się
      słabo robiło.
    • ursyda Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 21:57
      liisa.valo napisała:

      >> faceta dzwoniła,
      > Przy pytaniu, czy rodaczka to: krajanka, mielonka, siekanka i coś
      tam jeszcze
      > chciała zaznaczyć mielonkę...

      może ona z Mielna była?:)
    • palya Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 30.05.09, 22:33
      zrobilam sobie herbatke i usiadłam przed tv po raz pierwszy od kilku tygodni...i juz chcialam spytać, czy milionerzy to teraz jakis program kabaretowy jest..
      babka mnie rozwaliła...ona nawet nie jest idiotką..ona jest pusta..
      przyzneje: sama nie znalam tego powiedzenia o oczeretach..ale mielonka i winniczek wymiatają...
      a dodatkowo po co mi wiedza, ze jest wegetarianką chociaz zdazają jej sie "grzeszki z szynką parmeńską" (to dziwnie zabrzmiało)
      no i "prawie narzeczony" do którego dzwonila....tu myslałam, ze nawet hubert roześmieje jej się w twarz...
      eh..cała nadzieja w tym, ze mieli mało chętnych i zatrudnili aktorkę aby zwiekszyć oglądalność...oby, bo nie chce wiedziec, ze tacy ludzie istnieją..
      • conena Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 11:16
        mam nadzieję, że trafi na jutuba:D
    • i.nes Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 12:27
      liisa.valo napisała:

      > Nie wiedziała, co to znaczy "zaczaić się w oczeretach"

      boszszsz... no przecież każdy wie, że oczerety to rodzaj należący do rzędu
      ciborowców :DDD
      • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 13:15
        Izi, Ines, aż takiej wiedzy nie wymagamy. Tak chodziło ino o stwierdzenie, czy
        on schowany w roślinach, kamieniach, budynkach czy czymś tam jeszczo.
    • wanilinowa Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 15:15
      jej następca z wyższej szkoły byznesu też był dobry, z nartnikami
      które biegają po śniegu, bo mu narty skojarzyły się z zimą, a po
      wodzie przecie tylko Jezus umiał zasuwać
      • liisa.valo Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 15:22
        No, i Hubert Urbański czasami chadza po wodzie, co wyznał zresztą :)
    • lounger Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 15:20
      Ja miałam wrażenie że prima aprilisowy program oglądam. Tzn miałam
      taką nadzieję.
    • wiarusik Re: Jeju, co za debilka w Milionerach... 31.05.09, 23:03
      łojezu,co za debilka na forum
      ciekawe czy ktoś zgadnie o kim mówię?
    • milleniusz Nie mam 01.06.09, 00:57
      Nie mam zamiaru wiedzieć co to są "oczerety". W żadnym języku. Co za głupie
      słowo. Poza tym ja była ładna ta mielonka, to jej wybaczam ignorancję.
      Przynajmniej o wyspie Lesbos - jak widać - słyszała. :D
      • liisa.valo Re: Nie mam 01.06.09, 01:11
        Właśnie nie słyszała, bo zaznaczyła Kretę. Nie wiem, czy ładna, się nie znam,
        ale na pewno głupia i rozidiociała.
        • milleniusz Re: Nie mam 01.06.09, 18:40
          Jak to nie wiesz, czy ładna? Wy wiecie, że ładna, albo że potwór, albo że
          zdzira, albo że fuksjowy kolor szminki gryzie się z łososiowym kolorem rajstop
          100 razy wcześniej niż my. I 100 razy bardziej. :P

          Ale jak nie zna Lesbos, to głupia, masz rację. :D
Pełna wersja