Tajemnica kawy na wynos

03.06.09, 15:12
No.
Kupiłam sobie jakiś czas temu kawę na wynos w kubku z deklem. Po pierwszym
łyku napój pociekł po całym kubku i zalał rękę.
OK, zdarza się.
Kupiłam w zeszłym tygodniu znów taką kawę. Nie umiem się z tego napić. Wylewa
się bokami, chlapie po ręce, cieknie, ciężko się przez ten dzióbek nażłopać,
odkryć dekla nie ma jak, bo niech no mnie kto trąci na chodniku - dopiero
dramat będzie.

Jadę dziś tramwajem. Na przejściu stoi Elfo i trzyma kawę w kubku na wynos.
Tam, trzyma. On ją pije. Pije i nie cieknie mu ani po rękach, ani po brodzie,
kubek nie jest cały ufafluniony, nie ma żadnego dyskomfortu.
Elf akurat wszystko robi ładnie i z wdziękiem. Ale ja wnioskuję, że nie jest
jedyną osobą na ziemi, która umie się z tego napić. Czy ja jestem jedyną,
która nie umie?
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 15:22
      Sprawdzaj czy pokrywka jest dobrze dociśnięta. Jeżeli jest dobrze dociśnięta nie
      będzie przeciekać.
    • baba_krk Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 15:39
      Na pewno jeszcze ktoś nie umie, ale tym razem nie ja. Ajmsori
    • zloty.strzal Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 18:22
      Bo ty nie pijesz kawy ze Starbaksa i tyle. Tamta na pewno nie cieknie.
      • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 20:28
        > Tamta na pewno nie cieknie.

        Żelowaną dają? Czy mrożoną? :D
        • zloty.strzal Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 23:13
          Podobno trendi i dżezi jest chodzenie z pustym kubkiem, a wtedy na pewno nie
          cieknie.
          • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 20:09
            zloty.strzal napisała:

            > Podobno trendi i dżezi jest chodzenie z pustym kubkiem, a wtedy na pewno nie
            > cieknie.

            O. A i zebrać coś zawsze można. Widziałem takich trendziarzy! Jednak nie będę
            naśladował, jeśli pozwolisz. :]
            • zloty.strzal Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 23:31
              https://asset.soup.io/asset/0309/5790_d6a4.jpeg
              • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 23:39
                Ładne. Ciekawe, ile można zebrać do do kubka ze starbaksa.
    • dr.verte Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 18:40

      to siorbaj przez rurkę jak taka niewydarzona jesteś
    • mason_i_cyklista Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 18:48
      mnie to też przerasta:/

      ale dla mnie kawa na wynos z plastikowego kubka to profanacja - dlatego nie piję
      i nie mam problemu.
    • mnop2 Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 18:49
      oj Dziunia
      • liisa.valo Re: Tajemnica kawy na wynos 03.06.09, 20:58
        Cicho, bo mi się tips złamie :]
    • milleniusz Kawa na wynos... 03.06.09, 20:27
      To jak seks przez internet. :]
      • hsirk Re: Kawa na wynos... 03.06.09, 20:54
        nie tylko na wynos. ja w ogole odmawiam picia kawy z jakiegokolwiek
        plastiku czy papieru !!!
        • milleniusz Re: Kawa na wynos... 03.06.09, 21:01
          Przez telefon - na przykład - też jest dość kijowo.
    • biala.chmurka Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 19:49
      Ciesz się, że pzrynajmniej plastyk był na tyle gruby, że można było trzymać kubek bez bąbli na palcach. Albo, że kawa nei zaczęła parować i papierowy tym razem kubek nie stracił fasonu niczym topniejący lód :)
      • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 20:08
        Plastik. Czy plastyk był gruby to nie wiemy, ale przypuszczam, że jakby Lisska
        znała grubego plastyka, to byśmy wiedzieli. Aha, no i gorącego nie leje się do
        plastikowych, bo właśnie się szybko nagrzewają i odkształcają. Dlatego są
        papierzane. Które fasonu nie tracą.
        • liisa.valo Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 20:33
          Zapewniam, że mimo sporej wylewności z mojej strony, nie wiecie o wszystkich
          ludziach, których znam.
          • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 20:51
            A znasz grubego plastyka?
            • liisa.valo Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 23:02
              Znam. Co prawda, gruby jest od niedawna, ale się liczy.
              Znam też łysego plastyka.
              I panią plastyk. Głupią.
              • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 23:19
                liisa.valo napisała:

                > Znam. Co prawda, gruby jest od niedawna, ale się liczy.

                No ja nie wiem, czy się liczy. Jeśli go znasz od niedawna, to znaczy od później,
                niż zadałem pytanie, albo jeśli jest on gruby od później, to się nie liczy. :D

                > I panią plastyk. Głupią.

                A ładna chociaż?
                • liisa.valo Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 23:34
                  Znam go od dawna, gruby jest od niedawna, ale twoje pytanie jest jeszcze
                  niedawniejsza.

                  Czy plastyczka ładna nie wiem. Bardziej się rzuca w świadomość, że głupia. Jej
                  bezbrzeżna głupota przytłacza wszystko inne.
                  • milleniusz Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 23:41
                    No dobra, przyznaję Ci zatem rację, iż nie wiedziałem, że znasz grubego
                    plastyka, co mi przychodzi z trudem, bo przyznanie się do niewiedzy stanowi
                    plamę na tym, no, honorze. Ale to trzeba go najpierw mieć. No nic. Zacznę od
                    plamy, zawsze to jakiś zaczyn. :]

                    Jak z tym kubkiem od Starbaksa - trzeba tam wrzucić parę drobniaków, bo inaczej
                    ludzie nie zorientują się o co cho.

                    A teraz idę. O tam.
                  • biala.chmurka Re: Tajemnica kawy na wynos 05.06.09, 13:05
                    > Czy plastyczka ładna nie wiem. Bardziej się rzuca w świadomość, że głupia. Jej
                    > bezbrzeżna głupota przytłacza wszystko inne.

                    Za to Twoja, Liisa, mądrość, zdaje się brzeg posiadać. I to płytki.
                    • liisa.valo Re: Tajemnica kawy na wynos 05.06.09, 15:42
                      Tak. Do tego jestem infantylna, zakochana w sobie, mecząca i nieustannie się
                      lansuję. A skoro już dopowiedziałam to, co ty tak twórczo rozpoczęłaś,
                      chciałabym podziękować za te słowa krytyki ze strony jakże mądrego grubego
                      plastyka
                      , którego pierwszy raz (dobra, drugi) na oczy widzę, więc nie wiem,
                      skąd posiada tak dokładne informacje na mój temat, by pokusić się o tak
                      radykalne sądy.
                      • biala.chmurka Re: Tajemnica kawy na wynos 05.06.09, 20:44
                        Tak. A teraz odnieś to wszystko do treści końcówki swojego poprzedniego posta.
                        • liisa.valo Re: Tajemnica kawy na wynos 05.06.09, 21:38
                          Wiesz, na czym polega różnica? Na tym, że ja tę osobę znam i mam prawo wydać
                          taki, a nie inny, sąd. Ty zaś teoretycznie nie masz podstaw, żeby go
                          zakwestionować, bo ty tej osoby nie znasz. Mnie również nie znasz, więc, jak
                          mawiał niejaki Gandalf, "nie bądź pochopna".
                          • biala.chmurka Re: Tajemnica kawy na wynos 06.06.09, 16:03
                            No dobra. Obruszyłam się, ale masz dobre argumenty :) Nie było sprawy. "Żółwik" na zgodę.
                            ps. w gruncie rzeczy nie uwazam Cie za niemarda, chcialam tylko pokazac ze sami roznie mozemy siebie oceniac.
        • biala.chmurka Re: Tajemnica kawy na wynos 04.06.09, 20:47
          grubego plastyka :) Oczywiscie, plastik. Są specjalne do gorących temp. Papierowe często tracą fason bo się... no... rozmiękczają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja