qw994 04.06.09, 21:36 Ostatnio potrzebowałam wsparcia, miałam jakiś kłopot, powiedziałam o tym znajomym. Zamiast pocieszenia dostałam słowa "na dobicie". Dlaczego? Skąd ta podłość? Wiem, że mnie lubią. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
polla.k Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:40 żebyś wiedziała...że zawsze może być gorzej ;) Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: Skąd się w ludziach to bierze? 05.06.09, 09:58 a, "co nas nie zabije to wzmocni". Odpowiedz Link
ryniena Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:43 Niektórzy sądzą, że ignorowanie problemu, lub traktowanie problemu jakby nie był problemem jest pomocne :/ a tak naprawdę większość z nich boi się zaangażować, żeby problem stał się po części ich problemem. Odpowiedz Link
qw994 Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:44 Ale mnie nie chodziło o jakiekolwiek zaangażowanie. Odpowiedz Link
polla.k Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:45 to załóż, że nie było to celowe działanie "na dobicie" Odpowiedz Link
qw994 Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:46 Nie zakładam celowości. Ale mimo wszystko to strasznie dołujące. Odpowiedz Link
ryniena Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:50 Mi też. Tak się unika zaangażowania. Odpowiedz Link
asqe Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:46 moze po prostu brak im emaptii i wcale nie chcieli cie dobijac tylko "nie pomysleli"? Odpowiedz Link
polla.k Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:47 to może spróbuj..nie mysleć o tym i nie nakręcać się dalej Odpowiedz Link
qw994 Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 21:55 Nie nakręcam się. Staram się zrozumieć takie postawy. Odpowiedz Link
polla.k Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 22:03 wiesz...ludzie często robią to nieświadomie Odpowiedz Link
qw994 Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 22:06 Ale dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Odpowiedz Link
polla.k Re: Skąd się w ludziach to bierze? 04.06.09, 22:09 Czasami po prostu to tzw brak taktu, czasami absolutny brak empatii. Nie warto naprawdę tego analizować. Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: Skąd się w ludziach to bierze? 05.06.09, 09:56 czasami młody wiek i brak doświadczenia życiowego. ludzie często tłumaczą coś po swoim małym doświadczeniu i wąskiej znajomości przypadków-nieszczęść życiowych. albo, też myślą, że oni mają większe problemy. kwestia podejścia do innych ludzi, empatii. inne przypadki zostały wcześniej wymienione. a, czasami coś my możemy źle odebrać poprzez nadwrażliwość wywołaną nieszczęściem. jest też, że właśnie najbliżsi często nawet nie widzą jakieś problemu i go bagatelizują. Odpowiedz Link
izabellaz1 Re: Skąd się w ludziach to bierze? 05.06.09, 10:01 Cholera...ma nadzieję, że to nie byłam ja:D Odpowiedz Link
kedrok1 Re: Skąd się w ludziach to bierze? 05.06.09, 11:12 no widzisz, trza się było do nas odezwać ;) Odpowiedz Link
wiarusik Re: Skąd się w ludziach to bierze? 05.06.09, 12:09 pierdolacy odczuwają sexualną przyjemność gdy komuś dopierdolą Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Skąd się w ludziach to bierze? 06.06.09, 14:20 Bo czestym zjawiskiem jest analfabetyzm psychologiczny. Albo, jak wolisz, brak zasad higieny psychicznej. Ludziki juz (niektore) wiedza ze niezdrowo jest pluc, ze dobrze myc recem ze trzeba zaslaniac gebe jak sie kaszle w miejscu publicznym, ale zeby to dotyczylo relacji psychicznych miedzy ludzimi - to juz nie. Ot, taka sprawa: odwiedza cie na pare dni ktos z rodziny. Bylby czas pobyc razem, milo spedzic czas, czyms sie razem ucieszyc. Nie, przyjezda a w walizce ma toksyny i frustracje w sprayu, przywiezione z domu, bo sie z nimi nie rozstaje. Piszesz ze oni cie lubia, ale to jest dziwny standard lubienia, w mojej skromnej IMHO :-) Nieekologiczne takie, to lubienie :-) Odpowiedz Link