chinsk.i.smok 08.06.09, 20:11 Bo mi się nie chce tam zmieścić rewelacja o mariażu pary z - bagatela - 60-letnią różnicą wieku. Czyżbym miała zbyt małą głowę? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
baba_krk Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:13 może to jest to love, którego niektórzy szukają ;)) Odpowiedz Link
chinsk.i.smok Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:16 Dobra, Babo. A teraz usiądź i się zastanów. Nie zaczyna Ci sie ręką unosić do góry samowiednie? Odpowiedz Link
baba_krk Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:23 No to żarty na bok. Nie wyobrażam sobie 60-letniej różnicy wieku, 50 też nie, nawet 40. A w moim przypadku 30 lat też odpada, bo pan byłby praktycznie w wieku mojego ojca. Ale być może raz na x przypadków chodzi o miłość... kto ich tam wie ;) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:21 Jeden z moich kolegów ma macochę trzy lata młodszą od siebie :) Tatuś ma lat 57, a jego nowa żona 21. A jego przyrodni braciszek pół roku :D I też nam (jego znajomym)się to nie mieści w głowie i przez delikatność staramy się nie poruszać tematu, bo gościa to dość irytuje. A to tylko (?) 36 lat różnicy :D Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:22 przyrodni braciszek mojego kolegi oczywiście - strasznie głupio mi się napisało :D Odpowiedz Link
chinsk.i.smok Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:25 W tym przypadku istnieje prawdopodobieństwo, że żona jest w wieku wnuczki. Takie spotkanie. Trzeba mieć chyba mega odporność na takie sytuacje. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 09.06.09, 12:35 liisa.valo napisała: > A jego przyrodni braciszek pół roku :D I też nam (jego > znajomym)się to nie mieści w głowie i przez delikatność staramy się nie poruszać > tematu, bo gościa to dość irytuje. A to tylko (?) 36 lat różnicy :D Gościu niech nie pęka - Holoubek, zanim jeszcze popadł w demencję, obnosił się wręcz z tym, że miał syna młodszego od wnuka. A obnoszenie się zachodziło w latach 90. - czyli w czasach, kiedy wszyscy już milkli z szacunkiem, kiedy tylko Mistrz otwierał usta. Gdyż nie był on już wtedy bon-vivantem, ale bezdyskusyjnym autorytetem spiżowo-kryształowym. A potomstwo, które był odumarł, też, zda się, daje radę. :) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 20:36 60 lat też mnie trochę przerasta. Chociaż 20 lat też kiedyś przerastało, a zaczynam wierzyć, że to optymalna różnica :/ Odpowiedz Link
izabellaz1 Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 21:58 2szarozielone napisała: > 60 lat też mnie trochę przerasta. Chociaż 20 lat też kiedyś przerastało, a > zaczynam wierzyć, że to optymalna różnica :/ 20 lat to nie 60 :))) Jak masz 20, a partner 40 to jeszcze długo będzie MÓGŁ...Jak ma 80 a Ty 20 to prawdopodobnie nie może już nic...no, może fantazję ma...i pieniądze ten dziadek:D Odpowiedz Link
2szarozielone Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:00 Wiem - ale wiesz... są też ludzie (podobno) aseksualni, nie potrzebujący seksu. Mało prawdopodobne, ze to taki przypadek, ale nagła zmiana mojego własnego podejścia sprawiła, że już się 1000 razy waham zanim kogoś z góry ocenię. Zresztą - nie mój biznes :) Odpowiedz Link
izabellaz1 Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:03 Mnie tam zawsze pasowali starsi (mimo, że tatusia mam młodego i spełnia się w tej roli znakomicie więc teoria o braku ojca-towarzysza, opiekuna w życiu odpada:)) i też nie oceniam, to jednak różnica 60 lat trąca mi gerontofilią;) Odpowiedz Link
izabellaz1 Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:03 izabellaz1 napisała: > trąca "trąci" chyba powinno być:D Odpowiedz Link
2szarozielone Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:28 Ja też zastępczego ojca nie szukam (jakbym szukała, to raczej nie na koncercie metalowym ;) ). Ale taki układ ma masę plusów... I jak już ich zaznałam, to nie wiem, czy rówieśnik mi wystarczy... Ale to niedobrze :( Odpowiedz Link
izabellaz1 Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 21:56 chinsk.i.smok napisała: > Bo mi się nie chce tam zmieścić rewelacja o mariażu pary z - > bagatela - 60-letnią różnicą wieku. > Czyżbym miała zbyt małą głowę? Nie. Zbyt mały portfel:DDD Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:03 Albo właśnie zbyt pełny :) i nie umie myśleć ekonomicznie. Odpowiedz Link
chinsk.i.smok Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:05 Na to to jestem jeszcze za młoda, buuuuuu.... Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:04 Widzę, że tu w tym wątku same kobiety, hmmm, osobiście nie mam nic przeciwko kilkunastoletniej różnicy wieku, myślę, że za kilkadziesiąt lat kilkudziesięcioletnia różnica też nie będzie brzmiała źle :) Odpowiedz Link
chinsk.i.smok Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:06 a ODWROTNIE? Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:11 Ależ daj spokój, widzisz, że on nie miałby nic przeciwko kilkunastoletniej różnicy w związku już teraz. To pedofil jest :D Odpowiedz Link
izabellaz1 Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:13 liisa.valo napisała: > Ależ daj spokój, widzisz, że on nie miałby nic przeciwko kilkunastoletniej > różnicy w związku już teraz. To pedofil jest :D W pierwszej chwili też tak pomyślałam...ale potem sobie policzyłam i z trwogą stwierdziłam, że kilkunastoletnia różnica jednak wchodzi w grę...i to nie ścigana przez prokuratora:D Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:14 Aż taki młody nie jestem, że jak mi kilkanaście lat odejmiesz to nieletnia z tego wyjdzie :), ale dziękuję. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:17 No, nie wiem, czy to że wzięłam cię za młodszego to komplement :) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:16 A odwrotnie to jest bez sensu, z resztą życie pokazuje, że odwrotny scenariusz jest znacznie mniej popularny, czyli gorszy :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:19 Ej, właśnie sobie przypomniałam tego karatekę z klasy maturalnej, w której prowadziłam lekcje w ramach praktyk w szkole. Powiem wam, że z łózka bym go nie wykopała :DDDD Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:23 No daj spokój, na niego to na pewno był prokurator :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:25 Nieprawda, maturzysta, a więc 18 miał. A prokurator by mnie ścigał jakby miał poniżej 16 zdaje się. Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:32 No to nie najgorzej, chociaż brak doświadczenia mógłby być dokuczliwy. :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 22:10 Wiesz, ja kiedyś miałam ambitną koncepcję wyjść za bogatego i starego (lub bogatego, którego ciągle nie ma w domu) :) Odpowiedz Link
thank_you Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 08.06.09, 23:49 Wszystko przed Tobą :-) Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: CZRÓ LAW - FOTOSTORY 09.06.09, 19:13 nad grobem ostatnia przyjemność za życia w postaci młodej i pieknej pielęgniarki. ślub musi być błyskawiczny, aby zdążył jej zapisać cały majątek. oby, nie okazało się, że zostawił ją z wielkimi długami:))) niech staruszek ma jeszcze coś z życia:) Odpowiedz Link
thank_you Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 09.06.09, 16:15 Różnicę wieku oblicza się w samochodach :-) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 09.06.09, 16:26 Naprawdę? A jak? Odpowiedz Link
gapuchna Re: DRAPIĘ SIĘ W GŁOWĘ I STUKAM SOBIE W NIĄ 09.06.09, 19:17 Coś wam powiem: niedobrze jest innych oceniać ze swojego punktu widzenia. Dojrzały mężczyzna daje to, czego tak trudno od rówieśnika: stabilność emocjonalną. A jak jeszcze działa wszystko sprawnie, a czasem zdarza się, ze wręcz na naprawdę wysokim poziomie, to zwyczajnie dziękować Bogu za taki wypadek w życiu. Tylko nie powinno się robić głupstwa pt. oddać komuś takiego całą swoją młodość. Wystarczy kilka lat. Pobudka może czasem być przykra. Odpowiedz Link