Byłyście już dziadki u spowiedzi?

19.07.09, 01:51
Jak nie, to zróbcie sobie rachunek sumienia. Jak tak, to zapewne spowiedź była nie ważna i będziecie się smażyć w piekle. ;))
lp33.de/strona-lp33/ind2.htm#dd
    • llatarnik Re: Byłyście już dziadki u spowiedzi? 19.07.09, 13:40
      To się nazywa chybiona propozycja. Myślę, że większe zainteresowanie wzbudziłaby
      propozycja reaktywacji starego komuchowskiego obyczaju - pielgrzymek do Moskwy,
      by się pokłonić przeżartej syfilisem, rozkładającej się, cuchnącej mumii Lenina...
    • bertrada Grzechy ciężkie, czyli the best of... 19.07.09, 14:41
      1. Konieczne w przypadku NIE-stosowania wprawdzie środków technicznych dla zapobiegania poczęciu czy ciąży, ale mimo to podejmowanych działań przeciw-rodzicielskich, jest wyznanie stosunku przerywanego oraz wszelkich odmian form wynaturzonych.
      – Do tej grupy działań należą formy zastępcze zamiast stosunku płciowego, czyli petting [1].
      – Zarówno stosunek przerywany, jak petting jest obiektywnie biorąc każdorazowo grzechem ciężkim. Stąd też warunkiem uzyskania rozgrzeszenia – oprócz decyzji zerwania z grzechem, wymagane jest wyznanie ilości i jakości popełnionego grzechu.
      – Grupa ta obejmuje również pewne odmiany pocałunku [2].

      2. Konieczne do ważności rozgrzeszenia jest wyznanie grzechów popełnianych ‘przeciw naturze’, tj. uprawianie namiastki stosunku podejmowanego poza pochwą – tym jedynym miejscem, jakie Stworzyciel podarował małżeństwu do przeżywania aktu zjednoczenia. Chodzi m.in. o rozpropagowany akt odbywany w ustach, ewentualnie innych częściach ciała. Akty takie są obiektywnie każdorazowo ciężkim znieważeniem Bożego Dzieła Stworzycielskiego oraz małżeńskiej miłości


      Zapamiętajcie, aby każdorazowo poinformować spowiednika o szczegółach popełnionego grzechu, gdyż warunkiem uzyskania rozgrzeszenia – oprócz decyzji zerwania z grzechem, wymagane jest wyznanie ilości i jakości popełnionego grzechu. ;))
      • kadfael Re: Grzechy ciężkie, czyli the best of... 19.07.09, 19:06
        Zastanawia mnie ta jakość, hm...
        Swoją drogą nie sądziłam, że znajdzie się ksiądz, który aż tak
        bezczelnie będzie się wpieprzał do związku. Bo rozumiem, że jak mu
        taki delikwent nie zezna sam, to on o te ilość i jakość szczegółowo
        dopytuje? I niech mi ktos powie, że ktos, kto coś takiego wypisuje
        nie jest zboczony! Przeca cos takiego hoduje pokolenia niewyzytych
        frustratów.
        • bertrada Re: Grzechy ciężkie, czyli the best of... 19.07.09, 19:39
          Link to dej strony znalazłam przypadkowo i na początku byłam pewna, że ktoś
          sobie jaja robi. A to się okazało, że tą stronę redaguje prawdziwy ksiądz i to
          jeszcze z Krakowa.
          Facet ma jakąś obsesję i to głównie na punkcie seksu oralnego. ;D
          • qw994 Re: Grzechy ciężkie, czyli the best of... 19.07.09, 19:51
            Widocznie bardzo za tym tęskni.
      • zloty.strzal Re: Grzechy ciężkie, czyli the best of... 19.07.09, 20:04
        > warunkiem uzyskania rozgrzeszenia – oprócz decyzji z
        > erwania z grzechem, wymagane jest wyznanie ilości i jakości popełnionego grzech
        > u. ;))

        Wystarczy powiedzieć, że było zajebiście w kwestii tej jakości?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja