Dodaj do ulubionych

Metro nas NIE truje - link do badań.

26.08.10, 16:19
"Po protestach Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zlecił badania. Nie
stwierdzono jednak żadnych nieprawidłowości.

Uciążliwe, ale nieszkodliwe

Wyniki badań nie potwierdzają obaw mieszkańców. - To co czują ci ludzie może
być uciążliwe i nieprzyjemne, ale nie jest szkodliwe – przekonuje Maria Suchy,
specjalista ds. komunikacji społecznej Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony
Środowiska.

- Zmierzyliśmy szczególnie stężenie fenolu. Wokół całej stacji ustawiliśmy
dziesięć mierników. Stężenia nie przekraczały norm - dodaje."

Poniżej cały artykuł:

www.tvnwarszawa.pl/-1,1670624,wiadomosc.html
Jak dla mnie sprawa jest prosta: pewna grupa chce powstrzymać rozwój miasta i
wymusić albo jakieś wydumane odszkodowanie nie wiadomo za co albo zastosowanie
takiej technologii, która zapewne da zarobić jednemu albo kilku protestującym.
Sprawą powinna zająć się prokuratura a metro powinno olać protestujących.
Obserwuj wątek
    • paweluskkk Re: Metro nas NIE truje - link do badań. 26.08.10, 19:02
      Myśle że jedyne czego ci ludzie chca to zniknięie tego fetoru.
      Rozwój miasta musi sie odbywać zgodnie z prawem, tu raport
      oddziaływania na środowisko nie był zrobiony (a powinien) .Sam
      inwestor podkreśla, że inwestycję można było przeprowadzić bez
      szkody dla mieszkańców (stosując inną, nieco droższą technologię).

      Tu nie chodzi o żuczka czy brzózkę tylko zdrowie setek ludzi
      mieszkających w promieniu kilku kilometrów w zależności od
      wiatru/temperatury (w sobotę 21.08 śmierdziało aż na Dereniowej...)

      Pozdrawiam i więcej obiektywizmu życzę ;)
      • kimowiec Re: Metro nas NIE truje - link do badań. 26.08.10, 19:48
        Ja mieszkam znacznie bliżej STP niż Ci się wydaje i jakoś smrodu nie czuje.
        Ciekawe, prawda? Droższa technologia jest, paradoksalnie, mniej trwała a poza
        tym powoduje większe drgania i już widzę te nagłówki w gazetach, że metro
        powoduje iż mi balkon odpada, ściany pękają, krowy się nie niosą itp. Podkłady
        drewniane są trwalsze, przenoszą o wiele mniej drgań i są tańsze a smród nie
        będzie trwał wiecznie a do czasu aż podkłady zostaną zasypane tucznikiem.
        Oczywiście teraz się to nie stanie bo prace zostały wstrzymane więc ludzie sami
        sobie podłożyli minę.
        • inzynier007 Re: Metro nas NIE truje - link do badań. 02.09.10, 00:18
          Trzeba było uważać na fizyce a nie pisać potem że warstwa kamieni
          stłumi dyfuzje oparów do otoczenia.
          Zrób proste doświadczenia - rozlej coś cuchnącego a potem położ na
          to parę kamieni - zobaczysz czy mniej cuchnie.
          A żadnych odszkodowań nikt nie chce wymuszać - nie chcemy po prostu
          trujących oparów w podbliżu naszych mieszkań - to tak ciężko
          zrozumieć ????
    • protozoa Re: Metro nas NIE truje - link do badań. 27.08.10, 08:26
      Jestem mieszkanką Kabat.
      Jestem zwolenniczka metra i to nie tylko istniejącej linii. Z pewnych względów
      bardzo mi zależy, aby jak najszybciej powstała druga linia.
      Jestem jedną z protestujących.
      Jestem także lekarzem.
      Nie mam zamiary wymuszać jakichkolwiek odszkodowań ani czegokolwiek innego.
      CHCĘ ŻYĆ NORMALNIE - bez uciążliwego smrodu powodującego co najmniej bóle głowy.
      Nie wiem czy mieszanina substancji stosowanych przez metro jest kancerogenna- i
      nie chciałabym przekonac się o tym na własnej skórze czy skórze bliskich.
      Wiem, że długotrwały ból głowy, uczucie duszności nie są obojętne dla zdrowia.
      Wszelkie badania stosowanych substancji przeprowadzane były w temperaturze +20C,
      a jak uczy doświadczenie nasz klimat robi niespodzianki. To, że atesty są
      korzystne dla inwestora - czytaj nieszkodliwe- oznacza, że nie są trujące w
      warunkach , w których były przeprowadzane, a jak jest gdy słupek rtęci leci w
      górę- czy rzeczywiście nie zachodzą jakieś reakcje i nie powstają produkty
      uboczne, które są trujące. Tego nikt nie sprawdzał.
      Mieszkańcom Kabat nie zleży na powstrzymywaniu rozwoju miasta. Przeciwnie, nikt
      o zdrowych zmysłach nie chce, aby zamiast metra pojawiły się kolejne autobusy
      generujące korki.
      Jestem przeciwniczka protestu dla zasady, bo np. ktos wyciął czy posadził krzak
      bzu, ale gdy sprawa dotyczy podejrzenia i to bardzo uzasadnionego, że substancje
      używane przez inwestora szkodzą zdrowiu wielotysięcznego osiedla - to nie jest
      juz protest dla zasady.
      Na Kabatach mieszkają rózni ludzie. I ci, którzy urodzili się w Warszawie ( jak
      niżej podpisana) i ci, którzy przyjechali tu na studia i pozostali i mieszkańcy
      innych stron Polski, którzy pracują tu i wynajmuja mieszkania. I nie jest ważne
      kto jest skąd.
      Uwaga w innym wątku o cenie mieszkań też jest od czapy.
      Jedyną rzeczą, która mają na względzie mieszkańcy Kabat jest zaprzestanie
      używania substancji stale wydzielających nieprzyjemną woń, nieobojetnych dla
      zdrowia. Tylko tyle.
      • tvtotal2 Re: Metro nas BARDZO truje 28.08.10, 00:45
        protozoa napisała:

        > nikt o zdrowych zmysłach nie chce
        > aby zamiast metra pojawiły się kolejne autobusy
        > generujące korki.


        ogólnie post bardzo ciekawy i popieram poza zacytowaną wyżej bzdurą. Korki
        generują czopki wożąc samotnie samosmrodami swoje zacne, tłuste tyłki i kilka m3
        powietrza dla frajdy. Komfort i status - komfortem i statusem, ale korki
        generują samochody pywatne, a nie transport publiczny. Mam nadzieję, że to tylko
        wpadka stylistyczna, a nie potępianie zbiorkomu w czambuł :(
        • protozoa Re: Metro nas BARDZO truje 28.08.10, 13:10
          NIE, nie jest to "wpadka". Jeśli nie będzie dobrej, szybkiej, wygodnej
          komunikacji publicznej, takiej, w której nie będę miała odruchów wymiotnych
          wsiadając do niej nie zrezygnuję z samochodu.
          I nie chodzi mi o status, ale o komfort.
          • tvtotal2 Re: Metro nas BARDZO truje 28.08.10, 20:45
            efekty rozkapryszenia! Jak ktoś ma tyłek przyspawany do auta, to raczej mdła
            bedzie polemika w tej sprawie. Zgoda że zdarzają sie fleje, żule, bezdomni i
            inni menele - ale tak samo jak w WAW, jest we Wrocku, w Paryżu, i w NY... Wiem
            jedno - korki generują auta prywatne, nie komunikacja zbiorowa, i raczej tej
            wersji trzymają się ludzie z minimum inteligencji.
            • protozoa Re: Metro nas BARDZO truje 29.08.10, 08:39
              Nie, mój drogi. Nie mam tyłka przyspawanego do samochodu i chętnie korzystałabym
              z komunikacji miejskiej tak jak robiłam to w 2 innych miastach europejskich, w
              których mieszkałam nieco dłużej.
              Ale nie bedę tego robiła dopóty:
              - dojazd do pracy będzie wymagał co najmniej 2 przesiadek, sterczenia na
              przystankach, na których- mimo zakazu- palą ludzie papierosy, loterii czy
              autobus przyjedzie czy nie i jak będzie zatłoczony.
              - Jesli przyjedzie i będzie tłok w 100% będzie śmierdziało, bo większość
              obywateli naszego kraju ni ma zwyczaju myć się za to rano żre cebulę z czosnkiem.
              - jeśli przyjedzie niezatłoczony i uda mi się usiąść ( w przeciwieństwie do
              większośći obywateli nie posadzę dupy za biurkiem, tylko czeka mnie kilka godzin
              pracy na nogach - jestem chirurgiem) jest szansa, że ubranie będzie się nadawało
              do pralni, bo własnie jakaś matka przed chwila postawiła tam dziecinkę, aby
              podziwiała widoki za oknem.
              Z przyjemnością wsiąde do czystego autobusu, którym dojadę z miejsca na miejsce
              bez krążenia po okolicach. Niech podróz do pracy trwa o 20 minut dłużej niż
              samochodem a nie co najmniej 70-80. Jesli 70-80 minut ( dłużej) pomnozy się
              przez 2 ( w obie strony) co oznacza 140-160 minut. że bezproduktywnie i w
              smrodzie, brudzie tracę ponad 2 godziny dziennie. A przez te 2 godziny mogę
              przyjąć co najmniej 4 pacjentów. Czy mam przeliczać to na pieniądze i moje
              zmęczenie oraz dyskomfort? Nie!
              I powtarzam: CHETNIE PRZESIĄDĘ SIĘ DO AUTOBUSU pod warunkiem stworzenia takiej
              komunikacji, która byłaby:
              - czysta
              - punktualna
              - łacząca bez przesiadek lub z jej minimalna ilością każdy punkt w mieście
              - niezatłoczona ponad miarę.
              Wtedy w 30-40 minut dojadę do pracy i będę już po lekturze porannej prasy.
              Póki to nie nastąpi bedę jeździła samochodem i generowała korki- jeśli takie
              tłumaczenie Ci odpowiada.
              I zrobi to 99% uzytkowników samochodów, którzy wola stac w korkach niż brudzie,
              smrodzie w autobusach lub na przystankach.
              • tvtotal2 Re: Metro nas BARDZO truje 01.09.10, 18:25
                bardzo wyczerpująca odpowiedź i z większością argumentów się zgodzę. Wiele też
                jest absurdów komunikacyjnych - rodem z Barei; np. autobus 198 w Wesołej
                dedykowany pasażerom ze Starej Miłosny korzystających z KM i SKM. Pociąg z CEN
                spóźni się minutę, dwie... nieważne, kurs trzeba zrobić, a że na pusto... O_o?

                także w zdecydowanej części tematu mamy spójne poglądy - poza tym, że to
                prywatne auta generują korki, a nie (nawet nieudolny) zbiorkom.
                • ancymon123 Re: Metro nas BARDZO truje 02.09.10, 09:10
                  Nie wiem na jakiej trasie Pani chirurg próbowała korzystać z
                  komunikacji miejskiej, że tak sie zraziła, ale ja codziennie jeżdzę
                  na trasie Natolin-Mokotów i mam miejsce siedzące, jest czysto
                  (siedzenia się nie lepią ani nic z tych rzeczy,
                  wysiadam "nieumazana"), nikt nie śmierdzi itd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka