Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!!

04.03.11, 23:06
W ostatnim numerze "Pasma" na pierwszej stronie (a co) niejaki Andrzej Niewiadomski (słyszał ktoś z Was na Ursynowie to nazwisko?) nazwał dyrektora Domu Sztuki " kolesiem". Być może razem ze swoimi kolesiami spod budki z piwem nie wie czym jest dla Ursynowa "Dom Sztuki" i że trzeba być kimś, by zostać jego dyrektorem. Koleś Guziała, bo ośmielił się startować w wyborach z listy "Naszego Ursynowa", a nie ze zjednoczonej (prawie) i jedynej. Aha, dla niedoinformowanych, p.Siterle został przez Pasmo poniżony, bo ośmielił się wygrać konkurs na dyrektora Wydział Kultury, wiadomo.. dyrektor takiej placówki nie ma wszak żadnych kompetencji w tym zakresie. Oj, wentylki puszczają w redakcji, czyżby obawa przed utratą dotychczasowych intratnych ogłoszeń?
Ps kolega mi podpowiada, że p. Siterle nie czuje się poniżony, wręcz przeciwnie...
    • jan-w Re: Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!! 04.03.11, 23:26
      A nie jest partyjnym koleżką Guziała? Jest. Także TVN, Życie Warszawy itd są oburzone posadami przyznawanymi jak za dawnych komunistycznych czasów z klucza partyjnego. Przecież dla Dominiaka z NU trzeba było specjalne organizować konkurs po raz drugi gdy okazało się że ten pożal się Boże "specjalista od funduszy unijnych" nie zna nawet języka angielskiego ;-)
      Nie matura, a chęć szczera zrobi z ciebie oficera, mawiali starsi koledzy tych działaczy za czasów PZPR.
      Fundacja Batorego wypowiedziała się na temat tej nominacji jednoznacznie. Guział schował się za zwolnieniem lekarskim aby się nie musieć tłumaczyć.
      • cotokoniaobchodzi Jak Kali ukraść - a jak Kalemu! 05.03.11, 17:24
        Ilu naczelników wydziałów w Urzędzie Ursynowa jest partyjnymi kolegami byłych szefów z Platformy? A ilu dyrektorów w Urzędzie miasta jest takimi samymi kolegami wybranymi, jak to pięknie napisałeś, starymi komunistycznymi sposobami? Na dodatek nieprawidłowości w ich mianowaniu (konkursie?) wytknął NIK zresztą bez żadnej reakcji ze strony p.prezydent. Akurat warszawska Platforma na pewno nie jest tym sprawiedliwym, który pierwszy może rzucić kamieniem.
        ps. nie zrozumiałeś, że w tym poście chodzi o co innego: zacietrzewiona gazeta lokalna i jej redaktorzy są totalnymi ignorantami w sprawach ursynowskich - nie wiedzą co to jest Dom Sztuki i kim jest dyrektor p. Siterle, wszystko widzą (pewnie nawet kolor własnego moczu) w barwach partyjnych. A świat to coś więcej... ale czy do nieuka i ignoranta to trafi?
        • jan-w Re: Jak Kali ukraść - a jak Kalemu! 05.03.11, 18:14
          Czego się nie da powiedzieć o nielokalnej (wołomińskiej) zacietrzewionej gazecie "Passa" tubie wyborczej guziałowskiego, postkomunistycznego Naszego Ursynowa.
      • dada6 Re: Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!! 06.03.11, 00:42
        Janie - tylko akurat te zastrzeżenia w żadnej mierze nie mogą odnosić się do Sitterlego. Tu akurat naprawdę mówimy o odpowiednim człowieku na odpowiednim stanowisku.
    • domsztuki Re: Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!! 07.03.11, 00:51
      Mam świadomość, że wrodzone ograniczenia uniemożliwiają mi sięgnięcie do poziomu dyskusji, jaki prezentuje pan jan-w, ale moje nazwisko zostało przywołane w kontekście spraw, które są po prostu kłamstwem.
      Wbrew stwierdzeniom jana-w nie należę do żadnej partii, więc nie mogę być kogokolwiek partyjnym kolegą. Żeby nie było nieporozumień, nie jestem także członkiem stowarzyszenia „Nasz Ursynów” – nikt zresztą nigdy mi tego nie proponował. Zaś z przywołanym przez jana-w panem Piotrem Guziałem, Burmistrzem Dzielnicy Ursynów jestem per Pan.
      Startowałem w wyborach samorządowych z listy komitetu wyborczego „Nasz Ursynów”, bo najpierw pan Piotr Guział a później pan Lech Królikowski byli jedynymi radnymi Dzielnicy Ursynów, którzy pochylili się nad problemami Domu Sztuki.
      Pan Piotr Guział, wówczas jako radny kandydujący do kolejnej kadencji, uczynił nawet ze starań o istnienie Domu Sztuki jeden z punktów swojego programu wyborczego.
      Oczywiste zatem, że postanowiłem wesprzeć swoim nazwiskiem jego działania.
      Pan jan-w na poparcie swojej tezy wspomina między innymi program TVN (Jak rozumiem TVN Warszawa, bo o innym nie słyszałem). Mogę tylko wyrazić moje głębokie rozczarowanie poziomem profesjonalizmu autora tego reportażu. Michał Tracz zadał sobie trud, aby sfilmować fasadę Domu Sztuki, ale nie starczyło mu już energii, aby pokonać ostatnie 15 metrów i zapytać mnie, co mam do powiedzenia w sprawie, w której stawiał zarzuty.
      A szkoda, bo mógłby dowiedzieć się czy mam jakiś pomysł na usprawnienie działalności kulturalnej i co mam do powiedzenia w kontekście budowy Ursynowskiego Centrum Kultury oraz związanej z tym niepewnej przyszłości spółdzielczych placówek kultury na Ursynowie. Mogłaby być to ciekawa rozmowa, bo ursynowskie centrum kultury w przedstawionym mi niegdyś kształcie, nie będzie dysponowało powierzchnią, która zastąpiłaby istniejące obecnie na Ursynowie domy kultury. Pomijam tutaj genialne pomysły, które znalazłem w zamówionych wstępnych projektach, m.in. kamienne posadzki w salach tanecznych, galerie wystawiennicze usytuowane w pomieszczeniach bez drzwi, pracownie plastyczne bez odpowiedniego węzła sanitarnego i scenę, która dla 1/3 widowni będzie widoczna tylko we fragmencie lub niemożliwa do prawidłowego nagłośnienia.
      Podejrzewam jednak, że taka rozmowa mogłaby zburzyć przyjętą z góry przez autora reportażu tezę.
      Na marginesie, chciałbym zobaczyć, co by się działo gdyby obecny Burmistrz Ursynowa zdecydował się na mianowanie osób, które byłyby wówczas pełniącymi obowiązki dyrektora, naczelnika itd. – taki tryb był przecież wcześniej stosowany.
      Zdecydował się jednak na formułę konkursu i to od razu, a nie po wielu miesiącach spędzonych przez taką osobę na przygotowaniach do objęcia posady w drodze konkursu. Mam wrażenie, ze gdyby adwersarzom chodziło naprawdę o sprawy merytoryczne, to choćby ten fakt powinien stanowić odpowiedź na większość zastrzeżeń.

      Natomiast dla mnie ciekawostką jest to, że artykuł w tygodniku Pasmo, w którym mam być, jak to ujął „cotokoniaobchodzi”, poniżony, jest mi nieznany. Nie mogłem zatem rozmawiać z kimkolwiek na temat moich odczuć związanych z tym tekstem. Niestety Pasmo dociera do Domu Sztuki w tak niewielkiej ilości egzemplarzy i tak nieregularnie, że nawet jakiś czas temu zapytaliśmy redakcję czy nadal funkcjonuje. W Internecie też niestety nie znalazłem nowego wydania. Trudno mi więc uwierzyć, że redakcja, która zna i regularnie, szczegółowo opisuje moją działalność miała by mnie poniżać – bo i za co?
      Bardzo dziękuję jednak za słowa uznania. Krytykę też przyjmę i chętnie odpowiem – byleby była jawna i merytorycznie uzasadniona.
      Wszystkich serdecznie zapraszam do Domu Sztuki, bo to Państwa obecność na imprezach jest dla nas najlepsza recenzją.

      Pozdrawiam
      Dariusz Sitterle
      Dyrektor Domu Sztuki

      • jan-w Kto z was kłamie? 07.03.11, 07:46
        www.nasz-ursynow.pl/index.php?strona=dariusz-sitterle
        Może uzgodnijcie wspólne zeznania, ty i wypowiadający się tu koledzy z NU zanim zaczynacie zadymę.
        BTW: Zgodnie z przedstawioną logiką gdyby Młodzież Wszechpolska zainteresowała się twoją firmą też byś ich poparł w wyborach i kandydował z ich listy? Poparcie osób skompromitowanych, kompromituje także tych którzy poszli na lep łatwej współpracy z tymi którzy obiecują że coś im załatwią.
      • zielony_ursynow Re: Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!! 09.03.11, 19:01
        Panie Sitterle, nikt Panu nie odbiera zasług dla Domu Sztuki, ale startował Pan z NU i wiadomo w jakim celu. Ciekawe czy jako naczelnik dalej byłby Pan dyrektorem DS, czy wstawiłby Pan na swoje miejsce innego znajomego. Poza tym sądzę, że byłby Pan stronniczy z racji emocji jakie Pana łączą z DS. Nie wspomnę o pomyśle Buristrza Guziała by wykupić Ds od spółdzielni za kilka milionów, ciekawe skąd Burmistrz weźmie kasę, dlaczego zamiast tego nie dofinansuje wszystkich jednostek zamiast faworyzować ważną, ale jedno z kilku placówek kulturalnych na Ursynowie.
    • maggm Re: Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!! 15.03.11, 10:57
      Nie wiem, czyim kolegą jest p. Sitterle, ale niewiele mnie to obchodzi. Ważne, że jest wspaniałym dyrektorem, znającym się na swoim fachu. Organizował imprezę na zamówienie mojej firmy - wszyscy byli zachwyceni (przy wyjątkowo rozsądnych kosztach). Osobiście wszystkiego dopilnował. Nieczęsto się spotyka również autentyczne uwielbienie dla szefa ze strony pracowników, a w Domu Sztuki podwładni naprawdę wielbią swojego dyrektora. Panie Dyrektorze, proszę się nie przejmować głupstwami i dalej robić swoje. Pozdrawiamy.
      • zod_iak Re: Koleś - dyrektor "Domu Sztuki" ?!!! 15.03.11, 12:47
        Odejście p. Sitterle z Domu Sztuki to likwidacja tej placówki, na to tylko czekają władze Spółdzielni. Panie Dyrektorze niech Pan przemyśli decyzję.
Pełna wersja