Wieczorne przechodniów legitymowanie.

10.03.11, 10:30
Wczoraj wieczorem na rogu Ghandi i Dereniowej (w pobliżu "Karpielówki") policja spisywała nieostrożnych pieszych, korzystających z przejścia na światłach. Nie była to drogówka m kamizelkach z mandatami, tylko "cichociemni" z pełnym wyposażeniem. Spisywali dane z dowodów do swoich kapowników.
Czy może ktoś wie, czemu to miało służyć? Panowie nabijali sobie interwencyjne statystyki, czy co? Bo oczywiście wychodzące dresy z pobliskiego sklepu nocnego z piwami w rękach nie wzbudzały zainteresowania naszych dzielnych stróży porządku...
    • areck Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 10:18
      Muszą się wykazać ilością legitymowań w trakcie patrolu. Zapewne Prewencja z Iwicznej.
      Jeśli legitymowali ludzi przechodzących prawidłowo i "na zielonym" powinno zapytać się panów o podstawę legitymowania, gwarantuję że takiej podstawy nie mieli. Chyba że czerwone paliło się... ;)
      • bogucjusz Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 10:23
        areck napisał:

        > Muszą się wykazać ilością legitymowań w trakcie patrolu.

        Dżizas, jak u Suworowa, opisującego zwyczaje w sowieckiej armii. Pogratulować wzorca.
        CHwała Wam Dzielni Policjanci!
      • jan-w Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 11:04
        Do legitymowanie nie muszą mieć żadnych podstaw.
        • fa-fik Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 13:40
          Niestety ale nawet do legitymowania muszą mieć podstawę, a właściwie podstawy. Prawną oraz faktyczną. Jeżeli legitymowali "od czapy" to spokojnie można na nich składać skargę.
        • areck Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 13:41
          @jan - tu się akurat mylisz.
          Z ustawy o Policji:
          Policjant ma prawo legitymowania osób, gdy ustalenie ich tożsamości jest niezbędne do wykonania czynności służbowych, a w szczególności w celu:

          * identyfikacji osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia,
          * ustalenia świadków zdarzenia powodującego naruszenie bezpieczeństwa lub porządku publicznego,
          * wykonania polecenia wydanego przez sąd, prokuratora, organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego,
          * identyfikacji osób wskazanych przez pokrzywdzonych jako sprawców przestępstw lub wykroczeń,
          * poszukiwania osób zaginionych lub ukrywających się przed organami ścigania albo wymiarem sprawiedliwości.

          Uwierz mi, mam powiedzmy doświadczenie z byłej pracy.

          A co do Suworowa... taka jest rzeczywistość. Nie owijam w bawełnę po prostu. Notatnik służy do dokładnego opisywania przebiegu służby. Za zapisy typu "16:30-17:00 patrol ulicą Stryjeńskich" powtarzające się kilka razy i poza tym nic, policjant z OP w Iwicznej może być potraktowany jako tzw. "leser". To nie dotyczy policjantów zawodowych, to raczej OP.
          • rubeus Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 17:28
            Ciekaw jestem pod jaką kategorię podciągnęli dwa zdarzenia, przy okazji których mnie legitymowali w ciągu ostatnich 3 lat.

            - fotografowanie w okolicy rezydencji ambasadora USA (podczas fotospaceru wzdłuż ulicy Idzikowskiego
            - wyciąganie czegoś w czarnym worku spod krzaczka i siedzenie z tym czymś na ławce w parku (czyt. wyciągnięcie skrytki geocachingowej z miejsca ukrycia, wpis do logbooka i wymiana fantów )

            Pewno pod pkt. 1 :-D
            • jan-w Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 18:11
              1. Identyfikacja terrorysty.
              2. Identyfikacja agenta obcego wywiadu sprawdzającego skrzynkę kontaktową ;-)
              • rubeus Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 18:20
                jan-w napisał:

                > 1. Identyfikacja terrorysty.
                > 2. Identyfikacja agenta obcego wywiadu sprawdzającego skrzynkę kontaktową ;-)

                Z tym drugim to chyba trafiłeś w tok myślenia panów policjantów, bo coś podobnego sugerowali :-)
            • metron1 Paranoja legitymacyjna 11.03.11, 19:25
              rubeus napisał:

              > Ciekaw jestem pod jaką kategorię podciągnęli dwa zdarzenia, przy okazji których
              > mnie legitymowali w ciągu ostatnich 3 lat.
              >
              > - fotografowanie w okolicy rezydencji ambasadora USA (podczas fotospaceru wzdłu
              > ż ulicy Idzikowskiego
              > - wyciąganie czegoś w czarnym worku spod krzaczka i siedzenie z tym czymś na ła
              > wce w parku (czyt. wyciągnięcie skrytki geocachingowej z miejsca ukrycia, wpis
              > do logbooka i wymiana fantów )
              >
              > Pewno pod pkt. 1 :-D



              A pod co podciągnąć takie fakt????
              Wychodzę ze sklepu z siatą zakupów, doskakuje do mnie dwóch czarnych z żadniem okazania dokumentów
              Okazuje się że jestem RZEKOMO podobny do sprawcy jakiegoś zdarzenia
              Podaję dówód i zaczyna się cyrk
              Sprawdzanie dokumentów trwa ponad 40 mint bo padła radiostacja, jest kolejka zapytań do bazy danych baza danych w końcu się zawiesza
              W końcu panowie policjanci chcą wezwać patrol aby przwieżć mnie na komendę
              Tu nie wytrzymuję robię im awanturę po której mnie puszczają i przepraszają
              Efekt stoję przez prawie 40 minut na mrozie, ucieka mie jeden autobus prywatny który kursuje co godzinę
              • zstrucki Re: Paranoja legitymacyjna 13.03.11, 22:49
                Jeżeli rzeczywiście miałeś taką przygodę, składasz skargę.
                Mnie się, szczęśliwie, nie przytrafiło. Dotychczas miałem z policją bardzo dobre doświadczenia.
    • jan-w Re: Wieczorne przechodniów legitymowanie. 11.03.11, 19:42
      Najzabawniejsze jest to że przecież nie ma obowiązku noszenia (a nawet posiadania) dowodu osobistego ani innego dokumentu tego typu.
Pełna wersja