mamalalunia
28.03.11, 17:35
Jak co roku wybrałam się z dziećmi nad stawy pod Las Kabacki - na wiosnę wyłażą żaby czy też raczej ropuchy ze swych nor i gnają do stawów na rozród. Dla dzieci to frajda zobaczyć ich tyle na raz (naliczyliśmy kiedyś ponad 100!) no i lekcja przyrody i ekologii w dodatku. Ale w zeszłym tygodniu to co zobaczyliśmy tam za stawami to TRAGEDIA - setki porozbijanych butelek, połamane brzózki (na ognisko do popijaw zapewne).
Dobra wiadomość: żaby jeszcze śpią. Dlatego wpadłam na pomysł - jak nie ma służb, to może my, mieszańcy Kabat i Ursynowa, ekolodzy, czyści, zwykli ludzie zakasamy rękawy i sprzątniemy to miejsce dla żab? Szukam chętnych na dopołudniowy weekend!!!