Ryją. Kto wie po co?

04.04.11, 21:46
A konkretnie poryli krawędzie trawników wzdłuż jezdni - w efekcie powstały rowy w trawnikach i grudy ziemi dookoła, które pewnie po deszczu zamieni się w błoto - i nic się z tym dalej nie dzieje. Pomija już, że to rycie odbywało się często w porze, w której ruch drogowy odbywa siębardziej na ulicach niż na parkingach.
Ktoś może na tyle jest zorientowany w ogrodnictwie, żeby wyjaśnic nam tu, milionom forumowiczów, jaka myśl państwowotwócza kryje się za tymi rowami?

PS - uprzejmie proszę o niezamieszczanie wypowiedzi w stylu, że to burmistrz Guział będzie ciągnął przewód doktorski. Takie wypowiedzi nie wniosą nic do tematu i będą kasowane.
    • rubeus Re: Ryją. Kto wie po co? 05.04.11, 17:35
      Ryją w całej Warszawie. Podejrzewam, że ma to na celu, zapobieżenie włażeniu trawy na krawężniki i utworzenia 'rynienek, na deszcz
    • belkot_belkot_belkot Re: Ryją. Kto wie po co? 05.04.11, 21:17
      Czuję w tym brudną rękę Ratusza...
      • m_jak_mysz Re: Ryją. Kto wie po co? 06.04.11, 20:37
        Toż to technologia stara jak ja, czyli co najmniej 40-letnia :) To są rowki odpływowe, kopią je każdej wiosny, pamiętam je z dzieciństwa :) Pewnie zapobiegają też wyłażeniu trawy na chodnik i potem łatwiej kosić (?)
Pełna wersja