dziedzicznacytadelafinansjery
04.04.11, 21:46
A konkretnie poryli krawędzie trawników wzdłuż jezdni - w efekcie powstały rowy w trawnikach i grudy ziemi dookoła, które pewnie po deszczu zamieni się w błoto - i nic się z tym dalej nie dzieje. Pomija już, że to rycie odbywało się często w porze, w której ruch drogowy odbywa siębardziej na ulicach niż na parkingach.
Ktoś może na tyle jest zorientowany w ogrodnictwie, żeby wyjaśnic nam tu, milionom forumowiczów, jaka myśl państwowotwócza kryje się za tymi rowami?
PS - uprzejmie proszę o niezamieszczanie wypowiedzi w stylu, że to burmistrz Guział będzie ciągnął przewód doktorski. Takie wypowiedzi nie wniosą nic do tematu i będą kasowane.