Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła

23.04.11, 20:29
Na ulicy Przy Bażantarni, na odcinku KEN - Rosoła, powstaje po stronie kościoła chodnik, miejsca parkingowe, trawniczki, itd. Biegłem sobie dziś rano tamtędy i tak mi się rzuciło w oczy, że chodnik kończy się jakieś 10 metrów od chodnika idącego wzdłuż Rosoła. Kończy się krawężnikiem więc nie jest to coś, co zostanie po świętach dokończone, przedłużone, cokolwiek. Po prostu przez cały odcinek pomiędzy KEN i Rosoła będzie chodnik, potem 10 m trawy, a potem znów chodnik i przejście dla pieszych.

Czy ktoś mądry bądź lepiej zorientowany może wie, czemu gmina popełnia takie kretyństwo? Przecież te 10 m trawy i tak zostanie kompletnie zadeptane, bo społeczeństwo nie będzie wracać do najbliższego przejścia i przechodzić na drugą stronę tylko będzie ciąć po trawniku i słusznie zresztą, bo głupotę należy tępić. Tak się zastanawiam, czy autora tego poronionego pomysłu należałoby przeciągnąć pod kilem czy raczej rozwłóczyć końmi. Z całą pewnością należałoby mu odebrać prawo decydowania o kształcie tego typu inwestycji w przyszłości.
    • m_jak_mysz Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 24.04.11, 20:25
      Nad tą samą kwestią zastanawiamy się w domu już od jakiegoś czasu, ale nie wymyśliliśmy nic co miałoby choć znamiona sensu... W dodatku w drugą stronę jest to samo - ten chodnik nie dochodzi do chodnika wzdłuż KEN. To jest albo jakiś niebywale chytry plan, albo największe kretyństwo infrastrukturalne, jakie widziałam:/
    • tommen Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 25.04.11, 12:28
      to rzeczywiście przejaw urzędniczej głupoty - Pan burmistrz ma szansę się wykazać - tu możesz mu zadać to samo pytanie

      www.ursynow.waw.pl/page/index.php?str=2013
      • thorndike To nie jest chodnik 26.04.11, 10:06
        Jesteście w błędzie. Ta nowa inwestycja wzdłuż ul. Przy bażantarni to nie jest chodnik, tylko ścieżka rowerowa. Na jej początku (od strony Al. KEN) postawiono znak C-13 "Droga dla rowerów".

        Wczoraj jechałem tamtędy rowerem i zdziwiło mnie kilka rzeczy:
        - dlaczego ta ścieżka rowerowa jest kilka razy szersza od chodnika?
        - dlaczego ścieżkę rowerową zrobiono z płyt, zamiast z asfaltu, jak pozostałe sciezki w okolicy?
        - dlaczego ścieżka nie jest czerwona, jak wszystkie ścieżki rowerowe?
        - dlaczego kończy się kilkadziesiąt metrów przed ul. Rosoła?
        - po co marnotrawi się w taki spektakularny sposób pieniądze podatnika?

        Wnioskuję, że to jest ścieżka rowerowa prowadząca do i z kościoła. Bo tylko tam da się nia dojechać.
        • m_jak_mysz Re: To nie jest chodnik 27.04.11, 23:34
          A może sądząc z rozmachu inwestycji (krzaczki, miejsca parkingowe itp.) to jest ścieżka dla VIPów, którzy będą podziwiać jak rosną podarowane przez Czechów lipy wzdłuż niej? A potem myk do kościoła. Ale to nie wyjaśnia tajemniczego drugiego odcinka od kościoła do Rosoła...
          • tommyss Re: To nie jest chodnik 12.05.11, 06:46
            Wczoraj w Rzepie był artykuł na ten temat. Burmistrz zwalił winę na poprzedniego burmistrza oraz głupotę wykonawców.
            • zakosio Re: To nie jest chodnik 15.05.11, 14:31
              Dlaczego twierdzisz, że zwalił winę? Po prostu jest to wina poprzedniego, najbardziej nieudacznego w historii Ursynowa zarządu, więc nie ma tu co zwalać tylko należy to stwierdzić. Przecież przetarg na budowę m.in. tego chodnika odbył się w zeszłej kadencji.
              • tommyss Re: To nie jest chodnik 19.05.11, 19:32
                Wiesz, ja nie twierdzę, że to jest wina obecnego burmistrza. Jasne - poprzednie władze dały ciała, albo błędnie formułując warunki przetargu, albo źle kontrolując wykonanie. Natomiast nowe władze już nie są takie zupełnie nowe i miały wystarczająco dużo czasu, żeby poprawić to co poprzednicy sknocili. Przecież nie chodzi o budowę rakiety kosmicznej, tylko o kilka metrów chodnika na litość boską. Tymczasem tam nadal trwają prace zmierzające do zrobienia na tych kilku nieszczęsnych metrach trawnika, choć stopień wydeptania wskazuje, że wszyscy tamtędy chodzą i będą chodzić, co mnie zresztą wcale nie dziwi, bo z kretyństwem trzeba walczyć.

                Przecież wystarczyłoby podpisać z wykonawcą aneks do umowy, skorygować projekt czy cokolwiek. Skoro daje się rozmaitymi aneksami zmieniać warunki umowy o budowę autostrady, gdzie w grę wchodzą miliardy PLN to lokalną inwestycję gminy też się da tak poprawić. Tyle tylko, że trzeba chcieć. Najwyraźniej aktualne władze Ursynowa nie bardzo chcą.
                • thorndike Są ważniejsze sprawy? 20.05.11, 08:54
                  A może są ważniejsze sprawy do załatwienia w naszej dzielnicy niż ten kawałek chodnika?

                  Niech się WŁADZA skupi na prawdziwych problemach Ursynowa. A ten brakujący kawałek chodnika do ul. Rosoła (raptem kilka-kilkanaście metrów) mieszkańcy sami sobie wydepczą.

                  Apeluję - nie róbmy sprawy z takiej błachostki!
                  • jtsky Re: Są ważniejsze sprawy? 20.05.11, 16:06
                    ale ten chodnik przeciez jest w planach tylko obecnie zamiast wykonac zgodnie z planem caly drugi etap wykonano tylko ok. 1/4 stad teraz taki efekt.
                  • tommyss Re: Są ważniejsze sprawy? 22.05.11, 18:16
                    Sugerujesz, że władza jest w stanie pracować tylko nad jednym problemem naraz i zajęcie się chodnikiem wykluczy możliwość zajęcia się czymś innym? To może władza powinna zająć się czymś prostszym niż sprawowanie władzy?

                    Nawiasem mówiąc błahostka, a nie błachostka. Rozumiem, że zająłeś się apelowaniem i ortografią już się równocześnie nie dało? To nadajesz się na burmistrza ;-)
                    • thorndike Re: Są ważniejsze sprawy? 23.05.11, 11:46
                      Nie zamierzam kandydować. Uważam tylko, że są sprawy drobne i sprawy ważne. W naszym (mieszkańców dzielnicy) interesie jest, żeby władze zajmowały się raczej tymi drugimi. Czasem odbywa się to kosztem tych pierwszych, jak w przypadku ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Przy bażantarni.
                      • tommyss Re: Są ważniejsze sprawy? 23.05.11, 20:06
                        Ale potrafisz podać przykład jakiejkolwiek ważnej sprawy załatwionej dzięki temu, że władza nie zajęła się chodnikiem, czy tak tylko teoretyzujesz?
                        • thorndike Re: Są ważniejsze sprawy? 24.05.11, 10:27
                          O to trzeba zapytać w ratuszu. Można mailem.
                          • tommyss Re: Są ważniejsze sprawy? 24.05.11, 20:15
                            Mhm. W ratuszu spytałem o chodnik. Mejlem właśnie. Miesiąc temu. Jak dotąd nie otrzymałem odpowiedzi.
                            • thorndike Re: Są ważniejsze sprawy? 25.05.11, 08:49
                              Więc kolej na list.
                              • tommyss Re: Są ważniejsze sprawy? 26.05.11, 12:44
                                A po co list? Ja już nie oczekuję odpowiedzi z ratusza, w końcu burmistrz wypowiedział się w tej sprawie w Rzepie. Piszę tu wyłącznie po to, żeby zaznaczyć, że aktualna władza jest równie nieudolna jak poprzednia, a poprzestawanie na zwalaniu winy za całe zło na poprzedników nie wróży dobrze na przyszłość, bo od takiego wytykania palcami błędów poprzedniej władzy to żaden problem - ani duży, ani mały - nie zniknie. Żeby rozwiązać problem, nie wystarczy wskazać winnego.
                      • tommen Re: Są ważniejsze sprawy? 25.05.11, 17:49
                        sprawy drobne bywają ważne - przykład z chodnikiem nie dotyczy de facto samego chodnika tylko niekompetencji władzy oraz braku nadzoru inwestorskiego nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy z jej strony a to już jest z całą pewnością bardzo poważny problem, który może dotyczyć innych spraw,którymi ta władza się zajmuje
                        • thorndike Re: Są ważniejsze sprawy? 27.05.11, 09:29
                          To prawda. Ale mnie chodziło o to, że niektóre zanioedbania władz mają poważne konsekwencje dla mieszkańców, a inne - nie.
      • tommyss Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 10.06.11, 08:42
        Mały update - dostałem odpowiedź na pytanie zadane pod zasugerowanym przez Ciebie adresem. Trochęto trwało, ale jednak. Wklejam poniżej dla zainteresowanych. Duży plus to fakt, że głupota zostanie naprawiona i to nawet szybko. Trzymam kciuki za pana burmistrza i jego ekipę w takim razie.



        Szanowny Panie,

        Przepraszam za długi czas oczekiwania na odpowiedź. Wynika to z bardzo dużej ilości zapytań od mieszkańców.

        W odpowiedzi na Pana zapytanie, dotyczące odcinka chodnika, łączącego realizowaną w chwili obecnej aleję spacerową w Parku przy Bażantarni z chodnikiem wzdłuż ulicy Rosoła informuję, że jego brak jest wynikiem niefrasobliwości osób zatwierdzających w 2010 r. projekt budowy kończonego właśnie kolejnego etapu Parku Przy Bażantarni. W tej kadencji mam nadzieje, że podobne absurdy nie będą miały miejsca. Połączenie chodników zamierzamy zrealizować jeszcze w tym miesiącu.

        Z poważaniem,

        Piotr Guział

        Burmistrz Dzielnicy Ursynów
        • ada.poligraf.nowak Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 21.06.11, 18:18
          PO CO BURMISTRZ GUZIAŁ KŁAMIE

          Myślałam,że Pan nowy Burmistrz coś chcę zrobić, ale nie On woli kręcić, żal. Z tą cała inwestycją jest całkiem inaczej niż napisał Piotr Burmistrz Guział. A prawda jest niestety taka że nie można było inaczej projektować to znaczy przedłużyć chodnik do Rosoła bo pieniądze na realizacje inwestycji były znaczone. Co to znaczy?
          1. Pieniądze były z dotacji z ochrony środowiska, co oznacza że miały przeznaczenie tylko i wyłącznie na inwestycję związaną z Parkiem przy Bażantarni.jak by poszły na inne zadanie choć w małym ułamku to niestety musiały by być zwrócone do miasta - co należy czytać stracone przez Ursynów.Tego krótkiego kawałka chodnika nie dało się już niestety dołączyć do projektu bo Ursynów straciłby jakieś 3mln zł.

          2. Pan kłamczuszek Burmistrz Guział miał podpisana umowę(i oczywiście kasę na koncie) z firmą remontującą i wykonująca zadania drogowe w tym chodniki, więc cała trudność polegała na zleceniu tego kawałka chodnika ( koszt jakieś 5 tys zł), czyli wysłaniu faksu do firmy.

          Kurcze to takie przygnębiające Szanowny Burmistrz Guział miał środki do załatwienia sprawy,wystarczyło pstryknąć palcami ale po co? lepiej pisać cytuję:"że jego brak jest wynikiem niefrasobliwości osób zatwierdzających w 2010 r. projekt budowy kończonego właśnie kolejnego etapu Parku Przy Bażantarni". To dla nas Mieszkańców Ursynowa dobrze nie wróży. Pan kłamczuszek Burmistrz będzie szukał " haków" na poprzedników,szykuje referenda na temat odwołania Pani Prezydent, wywiesza kolorowe flagi, a robota to dla głupich - bo Panu sejm w głowie.
          Panie Burmistrzu do roboty, a nie bzdurki pisać, kłamać, wymyślać no chyba że Pan się przyzna,że za chwile idzie Pan do sejmu więc jeszcze tylko kilka pensyjek i .............
          • zakosio Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 25.06.11, 08:22
            żeby pisać publicznie, a szczególnie by oskarżać trzeba mieć elementarną wiedzę, bo w innym przypadku wychodzi się na błazna i pieniacza. pan burmistrz nie mógł zrealizować kawałka chodnika w ramach tzw. bieżących remontów, na które faktycznie miał pieniądze, bowiem te tyczą się wyłącznie dróg gminnych i wewnętrznych, zaś ów chodnik jest w liniach rozgraniczających ul. Rosoła czyli drogi powiatowej. by zrealizowac ten odcinek należało po pierwsze otrzymac zgodę od ZDM a po drugie utworzyć takie zadanie inwestycjne, czyli poddać sprawę pod głoswanie na zarządzie dzielnicy, radzie dzielnicy a wreszczie radzie miasta. tak też się stało. według zdobytych informacji chodnik, który jest kompromitacją poprzednigo zarządu, bowiem to wówczas został tak idiotycznie zaplanowany, będzie zrealizowany w pierwszych dniach lipca.
            • ada.poligraf.nowak Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 04.07.11, 06:28
              Człowiek się uczy całe życie i nic nie umie dopóki nie spotka Kochanej/Kochanego Pana/Pani Zakosia/Zakosiu( a możne to sam On Piotr burmistrz Guział). Jest takie przysłowie" jeśli nie potrafisz nie pchaj się na afisz" i to mógłby być cały komentarz do tej sprawy. Zmuszona odpowiem:

              1. Urząd Dzielnicy mógł szybko podpisać porozumienie z ZDM (a nie tylko dostać zgodę od ZDM) i otrzymać w czasowy zarząd część terenu przy Rosoła( inne dzielnice umieją a Ursynów nie - słabo). Taka "operacja " trwa jakieś trzy tygodnie i pozwala skorzystać z pieniędzy w ramach tzw. bieżących remontów. Ale to trzeba wiedzieć lub co trudniejsze umieć.
              2.Park Przy Bażantarni to świetna inwestycja. Kochana/Kochany Pani/Panie Zakosiu wystarczy wyjść w średnio ładny dzień. Nie znajdziesz pustej ławki a zabawki są pozajmowane a rodzice wszystko chwalą ( w tym ja).
              3.Przypominam "Pieniądze były z dotacji z ochrony środowiska, co oznacza że miały przeznaczenie tylko i wyłącznie na inwestycję związaną z Parkiem przy Bażantarni.jak by poszły na inne zadanie choć w małym ułamku to niestety musiały by być zwrócone do miasta - co należy czytać stracone przez Ursynów.Tego krótkiego kawałka chodnika nie dało się już niestety dołączyć do projektu bo Ursynów straciłby jakieś 3mln zł. "
              Nieważne bo nie moje prawda, a że dzielnica by straciła ..........

              Ja długo nie odpisywałam bo się zastanawiałam czy to ma jakiś sens.Ale tak myślę,że trzeba. Nowy śliczniutki Zarząd nic nie robi, tylko się chwali. O przepraszam kończy po poprzednikach, i bierze za to pieniądze( a to widać za trudne dla Guziała burmistrza bo strasznie dużo o tym pisze na forach).
              Panie Burmistrzu jak idzie załatwianie miejsca na liście do sejmu? To na pewno Pan wie bo cała reszta( a zwłaszcza robota) u Pana to leży.Czekam na odpowiedz i tym razem proszę na temat.
              • tommyss Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 19.07.11, 19:38
                Dziś moja żona tamtędy przechodziła i mówi, że chodnik jest już dociągnięty do Rosoła. Trochę głupio to wygląda, bo całość jest z kostki, a ten jeden mały kawałek z płyt chodnikowych, no ale lepiej tak niż wcale.
                • tommen Re: Chodnik donikąd Przy Bażantarni / Rosoła 29.04.12, 09:50
                  Rok po oddaniu inwestycji ścieżka rowerowa przy KEN dalej urywa się na trawniku na przystanku autobusowym przed ciągiem rowerowo-pieszym w parku Przy Bażantarni.
                  To doskonała okazja uczczenia niekompetencji naszych urzędników -
                  proponuję zmiane nazwy na Park im. Stanisława Barei
Inne wątki na temat:
Pełna wersja