tommyss
23.04.11, 20:29
Na ulicy Przy Bażantarni, na odcinku KEN - Rosoła, powstaje po stronie kościoła chodnik, miejsca parkingowe, trawniczki, itd. Biegłem sobie dziś rano tamtędy i tak mi się rzuciło w oczy, że chodnik kończy się jakieś 10 metrów od chodnika idącego wzdłuż Rosoła. Kończy się krawężnikiem więc nie jest to coś, co zostanie po świętach dokończone, przedłużone, cokolwiek. Po prostu przez cały odcinek pomiędzy KEN i Rosoła będzie chodnik, potem 10 m trawy, a potem znów chodnik i przejście dla pieszych.
Czy ktoś mądry bądź lepiej zorientowany może wie, czemu gmina popełnia takie kretyństwo? Przecież te 10 m trawy i tak zostanie kompletnie zadeptane, bo społeczeństwo nie będzie wracać do najbliższego przejścia i przechodzić na drugą stronę tylko będzie ciąć po trawniku i słusznie zresztą, bo głupotę należy tępić. Tak się zastanawiam, czy autora tego poronionego pomysłu należałoby przeciągnąć pod kilem czy raczej rozwłóczyć końmi. Z całą pewnością należałoby mu odebrać prawo decydowania o kształcie tego typu inwestycji w przyszłości.