sape5
31.07.11, 09:03
RN odpowiedziała na moją skargę odnośnie organizacji pracy administracji spółdzielni w dniu 24.VI br. W imieniu RN odpowiedzi udzieliła Pani sekretarz oraz wiceprzewodniczący RN.
Z odpowiedzi wynika, że "nie ma nic nagannego w tym, że większości pracowników udzielono urlopu na ten dzień, aby umożliwić odpoczynek w czasie tzw. długiego weekendu"
Pośrednio RN stwierdziła tym samym, że nie ma nic nagannego w tym:
- że o tym fakcie nie zostali poinformowani mieszkańcy. Brak informacji na klatkach schodowych, w internecie a nawet w biurze.
- zdaniem RN nie ma także nic nagannego w tym, że mieszkańcy tracili czas próbując coś załatwić w biurze spółdzielni
- nie ma nic nagannego w tym, że udzielając urlopu nikt nie zadbał o to, aby każdy pion administracji był dostępny
- zdaniem RN nie ma nic nagannego w tym, że WSZYSCY pracownicy opuścili swoje miejsca pracy i pozostawili biuro bez nadzoru, a sami oddalili się do sali bankietowej oficjalnie zwanej salą konferencyjną
W dniu 24.VI usiłowałam, nieskutecznie zapoznać się w pionie organizacyjnym z protokołem Zarządu wraz z załącznikami. Niestety straciłam tylko czas.
- RN zdaje się nie mieć wiedzy, jak wyglądają umieszczane na stronie internetowej protokoły zarządu. To co jest dostępne, a co nazywa się protokół, to zapis nieznacznie szerszy niż porządek obrad. Informacje istotne umieszczone są w załącznikach, których na stronie (nie wiadomo dlaczego) nie ma.
NIE MA Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ NIC NAGANNEGO W TYM, ZE RADA NADZORCZA MYLI ROLĘ RZECZNIKA ZARZĄDU Z FUNKCJĄ KONTROLNĄ W IMIENIU CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI.