sasiadka_77
21.08.11, 00:10
Takie wakacyjne uwagi. Takie tam :-)
... o dzieciach na początek w kontekście rodziców. Byłoby miło, gdyby policja w końcu złapała złodziei :-) Od początku wakacji dzieciaczki miło bawią się na placu zabaw w pościgi i bardzo dobrze. Ale drugi miesiąc słuchania pod oknem "łiii-łuuu-łiii-łuuu" cokolwiek męczy i odgłosy takiej syreny policyjnej na dłuższą metą są stresujące. Do tego terkotanie kółek z rowerków dziecinnych... szczególnie w sobotę po nocnej zmianie... Spokojnie, nie mam nic przeciwko kopaniu piłki, rowerkom i zabawom, ale niech one zachowają pewien poziom decybeli. Rowerki niech jeżdżą ale wystarczy aby kółka były gumowe a nie plastikowe i będzie OK.
... na koniec o rodzicach w kontekscie dzieci. W wakacje większy luz ale mimo to jak ktoś chce zażyć trochę przyjemności to też z zachowaniem decybeli. Na początku to może i zabawne tylko że za kolejnym razem irytuje. A jeszcze bardziej jak samej się akurat nie może ;-) Pogratulować partnera (a może różowych filmów z dobrym nagłośnieniem? Nie wiem...) tyle ze lepiej na łonie natury lub w słuchawkach a nie w bloku o intrygującej akustyce.
//