Gość: jacek
IP: *.u.mcnet.pl
21.05.04, 17:08
uzywal nicka vampi_r
www.se.com.pl/iso/dzisiaj/Regiony/KatNews/katnews_1.shtml
O Boże, mój mąż to wampir
Po 6 latach prawda wyszła na jaw. Pedagog Zofia S. dowiedziała się, że
człowiek, z którym żyła jest podejrzany o gwałty i morderstwa
W dzień przykładny mąż i ojciec. W nocy brutalny gwałciciel. Mężczyzna,
którego zatrzymała w środę sosnowiecka policja, prowadził podwójne życie.
Jego żona nie miała pojęcia, że 10 lat temu już raz siedział za gwałt i kilka
usiłowań gwałtów. Teraz podejrzewany jest o kilka gwałtów i dwa zabójstwa w
Sosnowcu.
Sosnowiec
Piotr S. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara 12 lat
więzienia.
Zofia S. jest nauczycielką, pracuje w szkole. Nie zgodziła się pokazać
twarzy. Chce normalnie żyć.
Weź udział w dyskusji i napisz, co o tym sądzisz
Wczoraj rano Zofia S. (37 l.), żona Piotra S., wampira z Sosnowca, przyjęła
nas w mieszkaniu, w którym jeszcze we wtorek rozmawiała z mężem. - Dlaczego
to mnie spotkało? - pyta bezradnie.
Zwyrodnialec, którego od miesiąca szukała cała śląska policja, to niepozorny
39-letni ślusarz. W kamienicy, w której mieszkał, uchodził za zwykłego
faceta. Żonę poznał za pośrednictwem biura matrymonialnego 6 lat temu.
Nieśmiały do kobiet
- Mówił, że jest samotny, nie ma śmiałości do kobiet i marzy o normalnej
rodzinie - wspomina Zofia S. - Wmawiał mi, że jestem jego pierwszą wielką
miłością.
Potem był ślub i upragnione dziecko.
18 kwietnia w nocy Piotr S. zaatakował 21-letnią studentkę - Iwonę Ż. Napadł
ją w pobliżu nasypu kolejowego i brutalnie zgwałcił. Dziewczyna cudem
przeżyła, przeszła już kilka skomplikowanych operacji.
W Sosnowcu wybuchła panika - odżył mit o seryjnym mordercy gwałcicielu.
- Tej nocy, kiedy ta dziewczyna została zgwałcona, mąż wyszedł wieczorem,
żeby odprowadzić rodzinę - pani Zofia zaczyna kojarzyć fakty. - Długo nie
wracał, ale myślałam, że zasiedział się u kogoś. Wrócił jak gdyby nigdy nic.
Nic nie wskazywało, że wcześniej zrobił coś takiego. Ja wciąż mam nadzieję,
że to wszystko to fatalna pomyłka.
Prokuratura przedstawiła wczoraj Piotrowi S. zarzut gwałtu, a sąd aresztował
go na trzy miesiące. Nieoficjalnie wiadomo, że jest podejrzewany o kilka
innych gwałtów i dwa zabójstwa na tle seksualnym.
Dowody są mocne
- W tej chwili to badamy - potwierdza Katarzyna Paluch, prokurator rejonowy w
Sosnowcu. - Dowody przeciw niemu są tak mocne, że sąd bez wahania zastosował
areszt tymczasowy. Przedstawiliśmy mu zarzut gwałtu ze szczególnym
okrucieństwem, rozboju i uszkodzenia ciała. Grozi mu 12 lat.
Jak już pisaliśmy, Iwona Ż. przez weneckie lustro bez wahania rozpoznała
swojego oprawcę. Niezależnie od tego policja znalazła w jego mieszkaniu
telefon komórkowy zgwałconej dziewczyny.
- Cały czas wierzę,Ęże on tego nie zrobił - powtarza żona Zofia S.
Piotr S. dziesięć lat temu był skazany za gwałt i dwa usiłowania gwałtów w
Dąbrowie Górniczej. Odsiedział cztery lata w zakładzie karnym w Nysie.
- A mnie mówił, że mieszkałĘw Nysie, że tam pracował! - dodaje zaskoczona
żona gwałciciela. - Ja przez te wszystkie lata byłam oszukiwana. Teraz myślę
tylko o tym, żeby normalnie żyć, żeby wychować dziecko, żeby ludzie nie
wytykali mojego dziecka palcami.
Zofia S. jest pedagogiem.
To też jego ofiary?
15 października 2003 r.
- nieznany sprawca napadł i zamordował 53-letnią Eulalię Gromadzką,
dozorczynię z sosnowieckiego żłobka. Kobieta przed śmiercią była zgwałcona.
Sprawca dusił ją i skręcił jej kark.
24 października 2002 r.
- przechodzień znalazł w centrum Sosnowca obnażone zwłoki młodej kobiety.
Okazało się, że to zaginiona miesiąc wcześniej 25- -letnia Monika Borowska,
ekspedientka jednego z marketów. Została zgwałcona i uduszona.