Czy to mozliwe

06.12.11, 07:23
Wczoraj sąsiad zaczepił mnie, czy mam świadomość , że wlaścicielem budynku, w którym od lat zamieszkujemy, nie jest spółdzielnia ale miasto ponieważ teren, na którym ten budynek kilkadziesiąt lat temu wzniesiono, jest od miasta dzierżawiony (do tej pory sprawy własności gruntu nie są uregulowane z jakiś dziwnych powodów). Tak usłyszał chyba w telewizji.

Zaskoczyło mnie to bardzo, bo do tej pory moja spółdzielnia twierdziła, że to ona jest właścicielem zamieszkiwanego przez nas budynku i dlatego mogła ustanowić na naszą rzecz spółdzielcze czy własnościowe prawo do lokali.

Jeśli sąsiad ma racje - czegoś nie pokręcil lub się nie przesłyszał - to stawia to nas - posiadaczy spółdzielczych praw lokatorskich i własnościowych w bardzo kłopotliwej sytuacji. Zachodzi pytanie, komu zatem mamy płacić - spółdzielni czy miastu comiesięczne opłaty za korzystanie z naszych mieszkań. Czy zatem spółdzielnia pobiera te opłaty prawem kaduka? Czy miasto szukając wszędzie kasy wkrótce nie zażąda od nas opłat dla siebie i do tego jeszcze wstecznie i z odsetkami.

Czy jest jakis mądry na tym forum co potrafi to rozwikłać?
    • horpyna4 Re: Czy to mozliwe 06.12.11, 09:56
      Sąsiadowi się pokręciło. Co innego własność budynku, a co innego terenu.
      • frek Re: Czy to mozliwe 06.12.11, 20:22
        Horpuno, po Twoim wpisie w interesującej mnie i chyba nie tylko mnie sprawie, zadzwoniłem do kolegi prawnika.

        I powiedzial mi, że jednak to mój sąsiad ma rację, bo art. 235 kodeksu cywilnego mówi, że budynki i inne urzadzenia wzniesione na gruncie Skarbu Państwa lub gruncie należącym do samorządu terytorialnego bądź ich związków przez wieczystego użytkownika stanowią jego własność. jednak w przypadku większości ursynowskich spółdzielni przekazywane im grunty nie były własnością samorządu ani Skarbu Państwa a ponadto w dacie przekazywania ich spółdzielniom stały na nich już budynki sfinansowane przez członków spółldzielni a nie przez spółdzielnie. I chyba to gdzieś słyszał mój sąsiad.

        Zatem sprawa jest coraz bardziej pogmatwana i moim zdaniem wymaga rzetelnego wyjaśnienia. I tu chyba powinni jakąś rolę odegrać nasi radni.
    • koral777 Re: Czy to mozliwe 07.12.11, 10:03
      tak jest np spóldzielnia stokłosy z przeszło 90 % dzierżawi od m st warszawy.
      sprawa gruntów jest nieuregulowana stad mamy tylo własnosciowe prawo do lokalu bez wyłaczania części grunt pod lokal itd itd. Teraz pojawili się spadkobuiercy dawnnych wywalaszczonych włascicieli i tocza się sprawy w sądach Gruntom pod blokami nic nie grozi bo wywłaszczenie jest nie "do podwazenia" ale szuaja wolnych gruntów dziur niezabudowanych któree mozna odzyskac a potem sprzedac chetnym deweloperom ...
Pełna wersja