Bardzo ważne - kto ma rację?

16.03.12, 14:04
W związku z ogłoszeniem obecnego roku przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości, licznymi wystąpieniami z tej okazji prominentnych działaczy spółdzielczych jak np. szefa Krajowej Rady Spółdzielczej, Alfreda Domagalskiego, objęciem patronatu nad tym wydarzeniem przez prezydenta RP i Polskie Radio itp., jsteśmy zalewani lawiną wiadomości o przewadze spółdzieczego gospodarowania nad innym, jego odporności na kryzysy, szczęściem, jaki ono stwarza dla członkow itp. To jedna strona.

Natomiast dzisiaj w Warszawskiej Gazecie w dziale poświęconym spółdzielczości mieszkaniwej znajduję artykuł Wiesława Łęckiego "Polska jest ewenementem" i pytaniami na samym początku: pierwszym Czy napewno członkowie spółdzielni są właścicielami swoich mieszkań, mając nawet tzw. własnościowe prawo do lokalu oraz drugim: Czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa, posiadając nawet wpis do ksiąg wieczystych, są właścicielami mieszkań, za które zapłacili? od razu stwierdza: Na wszystkie te pytania odpowiedzi brzmią: NIE. A potem rozwija swoje myśli dlaczego według niego tak jest.

Ponieważ Ursynów to jedna ogromna spółdzielnia mieszkaniowa właśnie z liczną grupą członków z własnościowym prawem do lokali, radzę bardzo dokładne zapoznanie sie z wywodem W. Łęckiego. Kupcie zatem szybko WG w najbliższym kiosku lub pożyczcie ją od znajomych. Bo kupno mieszkania to nie kupno pęczka pietruszki. Zatem przygotujcie stosowne pytania do swoich zarządów i rad nadzorczych, do radnych i lokalnych posłów kto w końcu ma rację i bo trzeba wreszcie wiedzieć czy rzeczywiscie coś mamy czy jednak bardzo niewiele jak twierdzi autor artykułu.

Z góry informuję, że powyższy wpis nie jest reklamą ani zachętą do kupowania Warszawskiej Gazety. Bo akurat ona zajęła się szerzej problematką spółdzielczą przemilczaną przez inne media.
Pełna wersja