Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie

31.05.13, 17:45
Witam,

Chciałabym poznać Waszą opinię o terenach zieleni Ursynowa, czy macie jakieś ulubione? Co sądzicie o potencjale rekreacyjnym jakiś poszczególnych terenów, tzn. w jakim stopniu dostosowane są one do zaspokojenia potrzeb rekreacji, wypoczynku? Czy owy potencjał jest wykorzystywany,a może marnotrawiony, a może znacie jakieś tereny, które można by lepiej zagospodarować, bądź po prostu zadbać o nie? A może wręcz przeciwnie, zostawić je w "dzikości" jeśli można tak to określić. Jak bardzo ważne są dla Was tereny rekreacyjne pod kątem Waszego miejsca zamieszkania? Czy bylibyście skłonni dojeżdżać trochę dalej to tego typu obiektów?

Wiem, że zadaje dużo pytań, ale może ktoś z Was ma jakieś przemyślane mniej lub bardziej refleksje na ten temat ;)

Pozdrawiam
    • domi_33 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 31.05.13, 20:22
      brakuje mozliwosci piknikowania - rozlozenia sie z kocykiem na trawce. brakuje stanowczo w okolicach wawy jakis zbiornikow wodnych gdzie mozna poplywac. a na samym Ursy stanowczo by sie basen otwarty przydal plus wieksze zadrzewienie na placach zabaw.
      • gt4 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 08:27
        kocyk, grill i basen otwarty, zapraszają w Powsinie:-)
        • horpyna4 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 08:59
          Ursynów jest dzielnicą o bardzo dużej powierzchni terenów zielonych. Nie tylko wspomniany Park Kultury w Powsinie jest na terenie Ursynowa, ale też cały Las Kabacki i przyległy Ogród Botaniczny PAN. Jeżeli dodać do tego mniejsze parki i zieleń osiedlową, to nie ma co narzekać.
          • domi_33 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 10:13
            no wiem ze Powsin, ale tam dzikie tlumy, na basenie z dzieckiem niebezpiecznie a na polance na kocykach pija, jaraja i bluzgaja. srednio milo wiec przydalaby sie druga miejscoffka. pomarzyc sobie nie mozna? kolo Poznania pelno roznych zbiornikow wodnych a u nas slabizna.
            --
            • horpyna4 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 11:14
              Kiedyś bywałam w Zalesiu Górnym; nie wiem, w jakim stanie jest obecnie tamten odkryty basen. Może warto sprawdzić, bo spora jego część była bardzo płytka, taka dla małych dzieci.

              Poza tym "dzikich" miejsc jest sporo, warto zainwestować w uczciwą mapę topograficzną. Wtedy się wie, gdzie są tereny bardziej odludne, gdzie pola, a gdzie lasy i rzeczki. Ja złaziłam pieszo dużo miejsc dookoła Warszawy, ale trasy wycieczek zawsze planowałam z mapą, żeby omijać większe skupiska ludzkie.

              A co do chlającego i bluzgającego chamstwa, to niestety jest wszędzie. Pewną barierą przed menelstwem są opłaty za wstęp na jakiś teren. Dlatego w Powsinie można miło spędzić czas w Ogrodzie Botanicznym. Można tam też coś przekąsić i wypić, więc z głodu się nie padnie nawet przy kilkugodzinnym pobycie, jeżeli się nie ma za dużych wymagań.
    • pmk_pmk Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 20:02
      >>opinię o terenach zieleni
      Sadzimy, a nawet jestesmy gleboko przekonani, ze to NIE jest po polsku.

      >> o terenach zieleni Ursynowa
      >> zostawić je w "dzikości"
      >>do zaspokojenia potrzeb rekreacji,
      To wszystko tez, niestety, nie jest po polsku.

      >> do tego typu obiektów
      Tereny rekreacjne oraz zielen nie sa obiektami.

      >>przemyślane (...) refleksje
      Co to jest i czy w ogole istnieje "refleksja nieprzemyslana"?

      Magisterium piszesz, Eac89???! Mam nadzieje, ze to tylko rozprawka w gimnazjum...
      • eac89 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 21:49
        Muszę Cię zmartwić, ale niestety piszę pracę magisterską i jak widać po moim pierwszym wpisie nie będzie ono na zbyt wysokim poziomie według Ciebie. A może Ty nie rozumiesz mojego wpisu?

        Nie używałam stwierdzenia nieprzemyślana refleksja, a jedynie mniej lub bardziej przemyślana, czyli w każdym przypadku PRZEMYŚLANA, więc nie wiem skąd Twoje pytanie czy istnieje refleksja nieprzemyślana. Istnieją sprawy, nad którymi ludzie myślą mniej lub bardziej. Poza tym,nie widzę błędów w przytoczonych przez Ciebie moich zdaniach:

        - opinię o terenach zieleni - co w tym zdaniu według Ciebie jest źle? Powinnam napisać opinie w liczbie mnogiej? Nie ma to większego znaczenia, każdy wie o co chodzi.

        - o terenach zieleni Ursynowa - tu również nie widzę nic, co by było nie po polsku.
        "zostawić je w "dzikości" - zostawić je w "dzikości", miałam na myśli, w stanie naturalnym, niezagospodarowanym, nieurządzonym.

        - do zaspokojenia potrzeb rekreacji- ????


        Zgodzę się, że tereny zieleni i tereny rekreacyjne nie są obiektami, ale w kontekście zdania, które napisałam, wiadomo co miałam na myśli.

        Poza tym litości to tylko wpis na forum, a nie praca magisterska.
        • helmio Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 02.06.13, 02:56
          Albo ktoś posługuje się poprawnie językiem polskim, albo nie. Miejsce wypowiadania się nie ma znaczenia. Niestety popełniasz podstawowe błędy choć w jakiś sposób tłumaczy cię obecny, mierny, poziom nauczania.

          Po pierwsze nie "jakiś poszczególnych terenów", a "jakichś". Liczba mnoga. Po drugie nie "owy potencjał", a "ów". To są tylko z pozoru drobiazgi. nie będę czepiać sie do składni ani do stylistyki, to w dużej mierze kwestia indywidulanej oceny, poza tym nikt nie jest ideałem i mało kto nie robi błędów. Ale podstawowe zasady języka powinnaś jednak znać. Popracuj nad tym. Oceny z pracy mgr za takie byki nikt ci zapewne nie obniży w dzisiejszych czasach. Warto jednak dla samej siebie.

          A materiały do pracy mgr zbieraj w bibliotece i w urzędach posiadających dokumentację dotyczącą terenów zielonych. I wysil się na własną analizę, wnioski i ewentualne propozycje kierunków zmian w układzie zieleni w dzielnicy. To dobre ćwiczenie samodzielnego myślenia...
          • eac89 Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 02.06.13, 10:15
            Dziękuję za uwagi dotyczące poprawności językowej. Jednak pisząc wpis na forum mniej się zastanawiam, czy coś jest napisane poprawnie czy nie, choć może masz rację, albo się umie albo nie. Ale jak sama napisałaś mało kto nie popełnia błędów.

            Natomiast jeśli chodzi o materiały do pracy magisterskiej to zbieram je w wymienionych przez Ciebie miejscach. To, że poza tym zamieszczam wątek na forum, nie znaczy, że idę na łatwiznę i nic więcej nie robię, tylko czekam na Wasze gotowe opinie, które wykorzystam jako własne wnioski. Bez przesady, to jest jednak V rok studiów i wiem, że w pracy muszą być własne wnioski, że istnieje coś takiego jak biblioteka i Urząd Dzielnicy, na tyle potrafię samodzielnie myśleć i oczywiście praca będzie zawierała moje własne wnioski i analizę. Ale rozumiem Cię, poniekąd nie znasz mnie, ale też dlaczego zakładasz, że nie robię tych rzeczy?

            Postanowiłam napisać na forum, gdyż wraz z moją promotorką ustaliłyśmy, że warto by dodać do pracy poszczególne opinie i zdania mieszkańców, o ile oczywiście będą wartościowe i będą wnosiły coś do pracy. Nie sądziłam, jednak, że będzie z tym taki problem. Mam też ankietę przeprowadzoną wśród mieszkańców Ursynowa.
            • helmio Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 02.06.13, 23:36
              Tak się właśnie zastanawiałem (przykro mi, niestety jestem tej brzydszej płci), nad ankietami, to był zawsze bardzo dobrze widziany przez promotorów i do tego bardzo przydatny element pracy mgr. Może jednak warto byłoby podzielić ewentualnych respondentów czy to wirtualnych czy realnych na kilka grup. Inne preferencje w kwestii zieleni mają młode matki, inne ludzie starsi - emeryci etc, a jeszcze inne opinie usłyszysz od swoich rówieśników i nastolatków. Jeśli rzucasz temat tu, na ogólnym forum Ursynowa, wyniki ankiety mogą być mało miarodajnei dość chaotyczne.
              To oczywiście tylko takie moje luźne dywagacje. Po prostu zarówno ja, jak i moi znajomi, pisząc prace mgr, prowadziliśmy własne "badania". I właśnie na kilku grupach, tylko kryteria podziału były nieco inne. Efekt był bardzo dobry, dlatego polecam pod rozwagę. I trzymam kciuki za powodzenie pracy :)
    • makoc Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 01.06.13, 23:02
      w mojej okolicy (Rosola/Indiry Gandhi) jest piękny zielony teren, z górką. Niestety nie zagospodarowany, zarośnięty krzakami, służy właściwie tylko do wyprowadzania psów. W okolicy brak przyzwoitych placów zabaw, boisk do gry w piłkę, parków. Aby skorzystać z takich atrakcji musimy dojezdzac, bo na spacerek z dzieckiem troche za daleko.
    • bogucjusz Proszę trochę precyzyjniej zadać pytanie. 04.06.13, 13:44
      Uściślijmy, cóż to jest "potrzeba rekreacji, wypoczynku?" Bo dla jednego rekreacja to wypicie piwa pod drzewem, a dla innego zrobienie serii pompek, a dla jeszcze innego zabawa w piaskownicy.
      • eac89 Re: Proszę trochę precyzyjniej zadać pytanie. 05.06.13, 14:42
        Słuszna uwaga, pisząc o rekreacji, interesuje mnie głównie wypoczynek aktywny, bądź nie, na świeżym powietrzu, wśród terenów zieleni i w zależności od wieku, płci, zainteresowań i szeregu innych aspektów potrzebę tę będzie się realizowało w różny sposób. Jednak właśnie chciałabym częściowo poznać odpowiedzi, konkretnie jak Pan/Pani ocenia poziom, jakość terenów zieleni Ursynowa pod kątem osobistych oczekiwań i zaspokojenie potrzeby rekreacji, wypoczynku, wiadomo. Nie chodzi mi tutaj, o kluby fitness, kina, czy wszystkie inne obiekty zamknięte.

    • gumitex Re: Tereny zieleni Ursynowa co sądzicie 05.06.13, 14:39
      Jak mój przedmówca słusznie zauważył, każdy ma nieco inne oczekiwania odnośnie rekreacji. Mam wrażenie, że tereny zielone są często użytkowane przez:
      - osoby z małymi dziećmi - szczególnie w pobliżu placów zabaw
      - dorosłych, którzy odpoczywają lub uprawiają sport (głównie w lesie)
      - nocnych krzykaczy, którzy piją piwo i hałasują wieczorami i nocą (korzystając z tego, że Urząd Dzielnicy nie interesuje się ochroną terenów zielonych)

      Rzadko widuję grupy starszych dzieci (10-15 lat), które korzystałyby z takich terenów samodzielnie. Może tu jest pole do popisu - zorganizowanie animacji na terenach zielonych, aby zachęcić te dzieci do wyjścia z domu. Latem zajęcia na orliku były oblegane. Myślę, że tak samo byłoby na innych terenach także w ciągu roku szkolnego, gdyby zaproponować dzieciom sensowne zabawy i gdyby wiedziały, że w określone dni będzie się coś działo (ulotki w szkołach plus poczta pantoflowa). Starsze dzieci, często nie wychodzą, bo nie ma podwórka albo kolegów na dworze. W tym wieku zaprzyjaźnienie się z obcym dzieckiem i wymyślenie zabawy nie jest tak proste jak dla 3-4 latka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja