Kiedy ścieżka rowerowa wzdłuż poszerzonego frag...

IP: *.konstancin.net 08.10.04, 23:19
nie bylo pieniedzy? a co z tymi 500 tysiacami przeznaczonymi na sciezki,
ktorych miasto wogole nie wykorzystalo w tym roku? moze niech wymysla jakas
lepsza wymowke... pozatem koszt sciezki w porownaniu z ulica jest prawie
zerowy (a z terenem na ktorym ma powstac sciezka i tak trzeba na razie cos
zrobic)...
    • lewe_oko Re: Kiedy ścieżka rowerowa wzdłuż poszerzonego fr 09.10.04, 10:06
      Ścieżka jest tam bardzo potrzebna :-) Ta obecna kończy się nagle, a potem znów
      zaczyna - nieporozumienie.
      • lewe_oko Re: Kiedy ścieżka rowerowa wzdłuż poszerzonego fr 09.10.04, 12:39
        Admini - ulica Rosoła znajduje się na Ursynowie.
    • diquial Ale znowu KOSTKA!!! 09.10.04, 12:45
      • Gość: kasia Re: Ale znowu KOSTKA!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 12:50
        Może jest szansa, że zrobią asfaltową... Właśnie wróciłam z Malty, gdzie nad
        morzem przechadzałam się pięknym bulwarem z kostki wzdłuż którego wytyczyno
        asfaltową, czerwoną ścieżkę rowerową. Praktycznie pod każdym względem. To samo
        proponuję na Rosoła :-) Tylko gdzie to zgłosić?
    • diquial Znowu KOSTKA!!! 09.10.04, 12:48
      Ciekawe, z czego ścieżka będzie zbudowana... Niedawno w Gazecie czytałem wypowiedź kogoś z ZDM-
      u, że ścieżki przestaną być budowane z fazowanej kostki na rzecz asfaltu. Tymczasem fragmety, które
      widać przy porzerzonej ulicy Rosoła są z fazowanej kostki (znowu - mimo że ścieżka zbudowana
      wzdłuż Belgradzkiej jest z kostki, bo z kostki, ale przynajmniej niefazowanej)...
      • Gość: Kasia Re: Znowu KOSTKA!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 19:19
        Co możemy zrobić, żeby powstała asfaltowa ścieżka??? W końcu to użytkownicy
        powinni o tym decydować. Dokąd z tym pójść, do kogo napisać - macie jakieś
        pomysły, doświadczenia? Na razie ścieżka z kostki na KENie wygląda OK, ale za
        parę lat nie mam ochoty trząść się na nierównej kostce :-(
        • Gość: Kasia Re: Znowu KOSTKA!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 19:20
          Nie zrozumcie mnie źle - to był przykład. Nie chodzi mi o zmienianie ścieżki
          wzdłuż KEN, ale o tę nową przy Rosoła.
        • diquial Re: Znowu KOSTKA!!! 09.10.04, 19:55
          Za kostkę na ścieżkach odpowiedzialny jest ZDM - Zarząd Dróg Miejskich. Od kilku lat rowerzyści
          tłumaczą urzędasom, że ścieżki z asfaltu są wygodniejsze, tańsze w budowie i bezpieczniejsze, ale to
          przypomina rzucanie grochem o ścianę. Ale czego wymagać po podwładnych prezydenta, który kiedyś
          stwierdził, że rowerami to się na wsi jeździ... :-(
    • Gość: Pluszak Po co ta ścieżka??? IP: *.chello.pl 10.10.04, 16:22
      Tak się zastanawiam: po co są wydawane pieniądze na ścieżki rowerowe, skoro i
      tak rowerzyści z uporem maniaka jeżdżą albo po ulicach albo po chodnikach
      (przystankach, przejściach dla pieszych itp).

      A nawet jak już się te ścieśki zbuduje - to zamiast po nich jeździć - tylko
      narzekają: a to nawierzchnia nie ta, a to krzywo, a to zakrętów za dużo, a to
      trzeba przez jezdnię przechodzić, a to to, a to tamto, tu za krótko, tu za
      długo, tu źle, tu nie dobrze.

      Mam wrażenie, że lobbyści ścieżek rowerowych są grupą, której roszczeniowość
      dawno już przewyzszyła związki zawodowe górników i kolejarzy. Niewazni piesi,
      nieważne bezpieczeństwo, nieważne uwarunkowania techniczne. Ma być ścieżka i
      koniec - bo jak nie, to się wytacza armaty, masy krytyczne i inne takie.
      Po czym mamy notorycznie sytuacje takie, że ścieżka owszem, piękna, prosta i
      szeroka, a rowerzyści snują sie między samochodami, rozjżdżają pieszych.
      przejeżdżają na czewonym świetle.
      A weż im zwróć uwagę - zaszczują niegorzej niż zwolennicy ks.Jankowskiego.
      • diquial Re: Po co ta ścieżka??? 10.10.04, 23:27
        Misiu kolorowy, na jakiej podstawie twierdzisz, że "rowerzyści z uporem maniaka jeżdżą albo po
        ulicach albo po chodnikach"? Nie chcę wszczynać kolejnej wojny samochodowo-rowerowej, ale irytują
        mnie takie opinie. Wszyscy tak robią, czy tylko szczególnie wybitne jednostki, tak samo jak te piesze z
        zapałem paradujące po rowerowych ścieżkach, mimo że obok jest chodnik (często można oglądać na
        Ursynowie)? Kierowców jeżdżących chodnikami (bo na przykład omijają korek w Dolinie Służewieckiej)
        też widziałem, ale nie twierdzę, że wszyscy tak jeżdżą i po co im te drogi budować...
        Jak jest ścieżka, to jedzie się po ścieżce, jak jej nie ma (albo gwałtownie się kończy lub przerywa, by się
        zacząć dalej po przekątnej skrzyżowania), to trzeba kombinować. Jeździłeś kiedyś po warszawskich
        ścieżkach rowerowych?
        Oczywiście, że można im wieel zarzucić - a większości tych błędów można by unikńąć, gdyby ktoś
        (projektant, wykonawca...) przez chwilę raczył ruszyć mózgownicą. Nie byłoby może wtedy owej
        nieszczęsnej fazowanej kostki, po której jedzie się jak po tarce. Nie byłoby ostrych zakrętów pod kątem
        45 lub nawet 90 stopni - a łagodne łuki (może nawet wyprofilowane!). Nie byłoby takich sytuacji, jak
        wzdłuż Doliny Służewieckiej między al. Wilanowską a Sobieskiego - ciąg pieszo-rowerowy, ale jak jest
        przecznica, to stoi znak "koniec drogi dla rowerów", potem jest zebra dla pieszych, a następnie - zaraz
        za zebrą - stoi znak "droga dla pieszych i rowerów" - jeśli być w zgodzie z przepisami, to przed każdą
        z tych zebr rowerzysta powinien zsiąść z roweru i go przeprowadzić przez przejście - 10 metrów.
        Gdzie tu logika? Czemu ścieżki nagle się urywają? Czemu co chwila krzyżują się z chodnikiem? Czemu
        przeskakują z jednej strony jezdni na drugą?
        Budować - tak, ale z głową. A jak będą z głową budowane, to odsetek tych co się nie stosują też
        spadnie...
      • chaladia Pacanie nieszczęsny.... 12.10.04, 09:32
        Pojedź soie do dowolnego miasta w tzw. Europie Zachodniej: Kolonia, Ansterdam,
        Wiedeń... wszędzie tak są scieżki rowerowe. Są - bo samo miasto ma interes,
        żeby były - gdyż zachęca to ludzi do jazdy rowerami, a nie samochodami, które
        korkują jezdnie i potrzebują miejsc parkingowych i nie autobusoami lub
        tramwajami, które kosztują i koszty te właśnie obciążają budżet miasta. O
        wpływie codziennego rowerkowania na zdrowie nie wspomnę...

        A teraz ćwiczenie nr. 2. Pojedź sobie do Moskwy albo Mińska i znajdź tam
        ścieżkę rowerową.

        Ćwiczenie Nr. 3. Zastanów się i odpowiedz - czy Warszawa ma być podobna do
        Moskwy, czy do Kolonii?
      • miszka44 Re: Po co ta ścieżka??? 12.10.04, 10:13
        Plusdzaku, jak żeś się na mózgi z misiem albo pieskiem zamienił, to nie
        dziwota, że takie bzdety piszesz.
        Narzekają, bo ZDM partoli każdą ścieżkę, którą buduje. "Ścieżka piękna, prosta,
        szerkoa" - tak to może wygląda z twojego samochodu. Jakbyś raz pojeździł -
        nawet po Ursynowie, który uchodzi za rowerową dzielnicę - to szybciutko byś się
        przyłączył do protestujących.

        Pzdr
        M44
Inne wątki na temat:
Pełna wersja