Dodaj do ulubionych

Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 23:32
Powinni tego zabronić :P
Obserwuj wątek
    • paweluskkk A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! 12.11.04, 23:34
      A ja tu mieszkam i jestem za! Wreszcie będę mógł wrócić do domu bezpiecznie po
      22 a nie tak jak teraz zastanawiać się czy grupka łobuzów mnie pobije czy nie
      ! Nie przesadzam Proszę sobie zobaczyć statystyki policyjne ,które jak wiadomo
      obrzują tylko jakies 20-25 % rzeczywistej liczby przestępstw Dlatego BRAWO
      PANIE PREZESIE Fajnie by było gdyby na całym osiedlu wprowadzic jeszcze
      monitoring (na razie jest tylko ptzry wejściach do klatek :(( ) Pozdrawiam
      wszystkich mieszkańców :))
        • Gość: warszawiak Re: Buraki za murem....??? IP: *.chello.pl 13.11.04, 18:59
          Ze statystyk wynika, ze wiekszosc posiadaczy nowych szuflad w kabackiej
          szuflandii było kiedys zamieszanych w uprawę ziemi ( czytaj: buraki, pyry i
          cebula), po sprzedazy swych posiadlosci postanowili zainwestowac w szuflady,
          Buraki zielonym do góry...Ten mur wprowadzi więcej agresji niż jego brak, oto
          już widzę grafitti na murze...a to pewnie nie koniec, będzie więc celem ataków,
          w myśl zasady kto się odgradza będzie odgrodzony...od całej społecznosci...Pan
          prezes przewodniczącym Rady Kabackiej...Strefa Kabazy...
          • Gość: Sebar Macie efekt korupcji w policji i sadownictwie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.04, 23:29
            Cala Warszawa jej wyglad mnie szokuje: kraty w oknach, nawet wille wygladaja
            okropnie jak wiezienia, strach wyjsc na ulice, strach zostawic samochod a w
            srodku zwykla siatke z zakupami: rozwala, ukradna,... zniszcza, dobrze jak nie
            zabija.

            A wy wszyscy na tym forum krzyczycie ze popieracie lub nie... ale nikt z was
            nie widzi prawdziwej przyczyny rozkladu tego panstwa: w tym ze Policja
            doskonale wie kto kradnie i robi rozboje, zna doskonale wszystkie grupy i ich
            czlonkow, wspolpracuje z nimi i pobiera haracze od tych zbirow, ktorzy powinni
            byc normalnie zastrzeleni na miejscu.

            Nawet jak zaostana zlapani, bo jakas akcja trzeba sie wykazac w policyjnych
            statystykach, to sedziowie a najpierw prokuratorzy dostaja w lape i ich
            wypuszczaja, sledztwa sa umarzane i specjalnie zaniedbywane...

            Zapadaja kuriozalne wyroki... To sadownictwo jest zepsute, zobaczcie jakie maja
            samochody, popatrzcie na ich domy. Skad te bogactwo ludzi utrzymujacych sie z
            budzetu, skromnych pensji... gdzie nie ma na benzyne by przewiezc wiezniow do
            sadu, jak nie ma na normalne maszyny do pisania w sadach.... SKAD???!!!!

            Potem budowane sa mury, a obywatele tylko kloca sie czy powinien byc czy tez
            nie, nie dostrzegajac porawdziwej przyczyny potrzeby budowania takiego muru...

            Wszyscy sa jak w amoku, zachowuja sie biernie jak homosovieticusy... tlumaczac
            ze trzeba mur zbudowac a nie wsadzic do wiezien skorumpowanych politykow,
            policjantow, prokuratorow i sedziow. Bo widac tak juz to ma byc bo to jest
            wladza, a wladza jest swieta i nieomylna i trzeba byc pokornym.

            Sebar
            sebar_rysiu@yahoo.co.uk
            • Gość: jcc A polskie wojsko "cywilizuje" Irak IP: *.client.comcast.net 14.11.04, 15:36
              Gość portalu: Sebar napisał(a):
              > Cala Warszawa jej wyglad mnie szokuje: kraty w oknach, nawet wille wygladaja
              > okropnie jak wiezienia, strach wyjsc na ulice, strach zostawic samochod a w
              > srodku zwykla siatke z zakupami: rozwala, ukradna,... zniszcza...

              A polski rzad mysli jak pomoc Bushowi w szukaniu Broni Masowego Razenia,
              usuwaniu Saddama, cywilizowaniu Iraku - wsadzaniu mieszkanscow do Abu Gharib na
              tortury wyslawszy tam wojsko, czy pilnowaniu pol z ropa naftowa. Polscy
              faszysci na forum GW pisza o potrzebie zrzucenia bomb atmowych na kraje
              arabskie.

              Tymczasem w Polsce bezkarne rozboje. Ludzie w nocy boja sie chodzic ulicami.

              W Stanach co roku okolo 25 tys ludzi jest zastrzeliwanych. To 8 razy wiecej niz
              zginelo w WTC. W XX wieku wiecej Amerykanow zostalo zastrzelonych przez innych
              Amerykanow niz zginelo na polach bitwy we wszystkich wojnach. Rzad Busha
              rozbudowuje sily zbrojne do podboju swiata. Problem przestepczosci przyciaga
              ulamek procenta uwagi rzadu Busha rzadu. Nowym prokuratorem generalnym w USA
              jest mianowany Alberto Gonzales, ktory radzil Bushowi, ze nie musi przestrzegac
              Konwencji Genewskich w wojnie z Irakiem.

              Przestepczosc rosnie w obu krajach - Polsce i Stanach. Gdy wiekszosc ludzi w
              tych dwu krajach popiera Busha i jego polityke przemocy i wojen - nic dziwnego,
              ze jest coraz mniej bezpieczniej.
              • Gość: prawnik OSIEDLE TO PRZESTRZEŃ PUBLICZNA -NIE 100%DOWOLNOŚĆ IP: *.chello.pl 14.11.04, 21:19
                Spółdzielczy teren zajmowany przez budynki mieszkalne to nie teren tak zupełnie
                prywatny ale nawet na terenie prywatnym nie można robić tak zupełnie "co dusza
                zapragnie" (np. zarżnąć ankietera który zadaje niemile widziane pytania)

                Spółdzielnia powinna być w zgodzie z np. polityką publiczną państwa i miasta,
                spółdzielnia nie może też (w tego typu przypadku) kierować się zasadą,
                że "większość uświęca środki". Jeśli choćby JEDNA osoba (np. inwalida) ponosi
                istotną szkodę z powodu takiego monstrualnego ogrodzenia to może zaskarżyć tą
                chorą inicjatywę do sądu!
                • Gość: Mike Re: OSIEDLE TO PRZESTRZEŃ PUBLICZNA -NIE 100%DOWO IP: *.derbynet.waw.pl 14.11.04, 23:05
                  Gość portalu: prawnik napisał(a):

                  > Spółdzielnia powinna być w zgodzie z np. polityką publiczną państwa i miasta,
                  > spółdzielnia nie może też (w tego typu przypadku) kierować się zasadą,
                  > że "większość uświęca środki".

                  Niestety, w zgodzie z polityką tego państwa są jedynie skorumpowane sądy,
                  upolityczniona prokuratura oraz biedna i bezradna policja. Nawet służby
                  bezpieczeństwa służą jedynie brudnym rozgrywkom politycznym.
                  W takim wypadku pozostaje nam jedynie schronić się za murem. Ja też go nie
                  popieram ale w obecnaj sytuacji nie widzę innego wyjścia. Może nasze wnuki nie
                  będą już go potrzebować....
                  Oby.
      • Gość: mieszkaniec Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 13.11.04, 10:49
        o ile wiem, na naszym osiedlu jeszcze nie biją i do domu docieramy spokojnie.
        Brama nie chroni przed atakiem na zewnątrz. Młodzież, która hałasuje jest nasza
        i brama nie spowoduje zmiany zainteresowań, a na pewno nie zaproponuje nic w
        zamian. Koszty poniesiemy wszyscy a efekty? Bezdomny wejdzie na teren osiedla
        przed 22. Przy tylu metrach płota, pokonanie go to żaden problem. Czyżby drut
        kolczasty? Płoty pod napięciem?!
      • Gość: a ja nie Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.localnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:40
        drogi chlopcze co boisz sie chodzic sam po nocy.Wspolczuje jesli cie
        kiedykolwiek napadnieto.jedno pytanie - Lubisz pustke i samotnosc?Uwazasz ze
        izolacja od reszty ludzi to sposob na usuniecie problemu czy moze jest to
        zamkniecie drogi do komunikacji. Czy wiesz ze twoj strach moze tylko pobudzic
        agresje?ze w koncu nie nauczysz sie zyc tylko bedziesz siedzial z nosem w
        komputerze lub telewizorze a w autobusie bedziesz bal sie kiedy ktos cie zapyta
        o godzine.Jesli uwazasz ze tworzenie enklaw i monitorowanie kazdego twojego
        ruchu to wspanialy wynalazek ludzkosci to chyba nie mialbys nic przeciwko zeby
        np. nakrecic film ze swojej codziennej toalety.Tam moglbys sie niebezpiecznie
        poslizgnac...Ostroznie!...z decyzjami ktorych nie przemyslales
      • Gość: ziomek Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 13.11.04, 18:50
        Ja tez jestem Za!!!! Dobrze ze sie odgradzacie od prawowitych mieszkancow
        Wielkiego Blokowiska, niech was odgradzają murem nawet 5 m, widok waszych
        nowobogackich wystrojów wnętrz przyprawiają nas o bolesci,nad którymi każdy kto
        ma gust nie moze przejsc obojętnie. Niech was monitorują na każdym kroku, niech
        was sledzą w wasym pierwszym od czasow wojny gettcie...Wasze poczucie złudnego
        bezpieczenstwa niestety będzie okupione klaustrofobiczną obsesja, wiezienną
        chorobą, nareszcie sie odgradzacie...Powtraja Alka Kabackas...wiezienie dla
        nowobogackiego pierwszego pokolenia tzw warszawiakow, hurra!!!
        P.S. I bardzo prosimy nie wyprowadzac waszych pupilow na trawniki za morem...bo
        moga sie nabawic jakies choroby...od zwierzecej...
        • rollo.tomassi Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! 14.11.04, 08:57
          widzę gościu, że czujesz te sprawy! Ja spadam z Kabat! Więzienne place zabaw za
          kratami, blokhauzy noclegowni, a gdy przyjdą święta 75% tubylców-przybylców
          włączy alarmy w mieszkaniach i wyjedzie w swoje rodzinne strony pozgrywac
          miejskich ważniaków.
          Cały czas mam wizję, że moje miasto kiedyś znormalneje, metro przestanie być
          przywilejem kabat, itd... Wtedy dopiero wszyscy przetrą oczka i zobaczą jak tu
          szpetnie, blokowisko nowej generacji
      • Gość: MM Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 14.11.04, 10:24
        W Holandii, która ma - wbrew pozorom - nie mniej problemów społecznych, niż Polska (czego
        dowodem ostatne wydażenia) grodzenie dużych osiedli jest zabronione ustawą - prawem budowlanym.
        Co więcej, budując nowy budynek trzeba określoną liczbę mieszkań - z reguly okolo 20% -
        przeznaczyć na mieszkania komunalne, którymi dysponuje miasto (oczywiscie placi za to czynsz
        inwestorowi). Praktycznie w każdym domu mieszkają więc ludzie stosunkowo biedni i bogaci, rdzenni
        Holendrzy i imigranci (których np. w Rotterdamie jest ponad 50%!) - trudno byloby sie od nich
        odgrodzić. Oczywiście powstają też zarówno b. tanie budynki socjalne (są z reguły z
        premedytacją 'wbite' w 'dobre' dzielnice) jak i luksusowe apartamenty do wynajęcia, ale jest ich niewiele
        i nie ma mowy o ich ogradzaniu.
      • Gość: halny Re: pawelussk! ten płot będzie konserwowany IP: *.chello.pl 14.11.04, 14:35
        i wykonywany za wasze pieniądze. Założe się, że prezes będzie miał wiele
        wspólnego z wykonawcą i konserwatorem. Dwadzieścia osób nabije sobie kabzę
        wykorzystując twój strach. Dwieście innych nabija ją sobie od zawsze
        przejadając twoje podatki i nie wywiązując się zwyczajnie ze swoich obowiązków
        służbowych: urzędnicy, prezydenci różnej maści,prezesi, policja, prokuratorzy
        itd... . Mówisz o jakichś przykładach rrozbojów - a zgłośiłeś to na policję?; a
        pilnowałeś żeby coś z tym zrobili?; a może tylko słyszałeś o takich wypadkach
        (tak jak policja tylko słyszała).
        Potrfisz gadać a gadasz bzdury bo się po prostu boisz.Jeśli masz powody do
        strachu to byle płotek tego nie załatwi. Dzięki takim jak ty złodzieje kradną,
        policja bierze w łapę i zamyka oczy, prezesi łupią lokatorów, posłowie mają po
        co wymyślać nowe srawo, sędziowie stosują niską szkodliwość społeczną, a menele
        mają na co sikać ale "dobrze daje kto po stokroć daje", więc to ty będziesz
        sponsorem wyżej wzmiankowanej ferajny-gratuluję.
      • Gość: p Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 15.11.04, 17:42
        Zeby bylo bezpiecznie, to trzebaby wyludnic polowe osiedla. To wspaniale
        towarzystwko przesiadujace na lawkach, chlejace i bluzgajace, to wlasnie
        mieszkancy tego osiedla.
        Bedzie tylko problem z dostaniem sie do domu. I nie wspomne o wydanych
        pieniadzach na mury i bramy na kazdym najmniejszym chodniczku, ktorym mozna
        wejsc na osiedle. Totalna bzdura!!
      • Gość: ZZA MURU Oj, naiwny, naiwny... IP: 195.205.15.* 17.11.04, 12:47
        Nie poprawi Pan tym swojego bezpieczeństwa - oddzielnie domy
        można chronić skutecznie - tak dużego obszaru nie sposób skutecznie chronić
        bez zwiekszenia liczby ochroniarzy, a przecież prezes chce tym sposobem (dzięki
        murowi) ochronę zmniejszyć. Ponadto tworzenie getta tylko prowokuje, a na murze
        można namalować graffiti...
        Gratuluję pomysłu ?!
      • zstrucki Re: A JA JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!! 02.02.08, 09:50
        10 lat na Ursynowie, parę razy w miesiącu powrót nocnymi autobusami i jedna
        próba kradzieży dwóch złotych gdy miałem lat ca 12. Więc albo to na Kabatach
        jest jakoś wyjątkowo niebezpiecznie, albo dramatyzujecie. Ani jedno, ani drugie
        nie świadczyłoby dobrze o zwolennikach tego pomysłu wśród mieszkańców Kabat.
    • Gość: oburzonywarszawiak TO KRETYŃSTWO !!! IP: *.acn.waw.pl 12.11.04, 23:47
      Ci, którzy chcą murów i je budują to jakieś totalne półgłówki z mentalnością
      prosto z Trzeciego Świata !!! Ci ludzie chyba nigdy nie byli w Zachodniej
      Europie czy USA, gdzie nawet między domkami jednorodzinnymi nie ma żadnych
      ogrodzeń, o murach nawet nie wspominając !!! W Berlinie (zaledwie 550 km stąd)
      jest tylko jedno ogrodzone osiedla, a u nas w Warszawie- podobno już 200 !!!
      Dzięki tym pólgłówkom coraz bardziej oddalamy sie od cywilizowanego zachodu !!!
      • Gość: .. Re: TO KRETYŃSTWO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 01:42
        Sam chyba nigdy nie byles w USA!!! Tzw. "gated communities" to jest regula na
        zachodnim wybrzezu gdzie nie masz prawa nawet przejsc przez brame osiedla jesli
        nie zostales odpowiednio zapowiedziany ochroniarzom. Wiekszosc wybrzeza Pacyfiku
        (czyli tam gdzie mieszkaja najbogatsi ludzie w stanach) jest opanowana przez
        tego typu osiedla.

        Oczywiscie nikt nie grodzi osiedli w gettach Nowego Jorku albo Chicago bo tam
        mieszkaja biedacy i nie ma sie przed kim grodzic..
        • Gość: empe Re: TO KRETYŃSTWO !!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.11.04, 20:34
          Tak sie sklada, ze wlasnie jestem na zahcodnim wybrzezu, a dokladnie w
          Kaliforni - czyli tu, gdzie jak twierdzisz, mieszkaja najbogatsi ludzie... I
          zadnych muro jeszcze nie spotkalam.... Oczywiscie, sa mury ogradzajace jakies
          super rezydencje... Ale poza tym - nie ma ogrodzenien miedzy domkami i domami i
          palacami.... Jedyny mur z cieciem w srtozowce spotkalam w LA - a to jest
          koszmarne miasto - wlasciwie nie miasto, tylko zlepek przedmiesc. jezeli tak ma
          wygladac w przyszlosci Warszawa, to ja bardzo dziekuje! ABSOLUTNIE JESTEM
          PRZECIWN ZAMKNIETYM OSIEDLOM - szpeca miasto i daja poczucie zludnego
          bezpieczenstwa - w gebe mozna dostac tuz za murem, dla zlodziaja taki mur i
          furtki to pryszcz...
          Zamiast budowac mury, pomyslmy, jakie dac uprawnienia policji i jak ja szkolic!
          pozdrawaim
          empe
          • Gość: Ranger Re: TO KRETYŃSTWO !!! IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 14.11.04, 20:07
            Ja tez mieszkam na zachodnim wybrzezu, tez w Kalifornii. LA jest koszmarne, mam
            na mysli downtnown, czyli centrum. Okoliczne miasteczka (b. ladne zreszta, jak
            np. Glendale,Burbank, Pasadena, La Canada, La Crescenta) naleza do Los Angeles
            County, czyli hrabstwa. Nie zauwazylem zbyt wielu murow, tak jak i Ty. Nawet
            Beverly Hills nie jest ogrodzone murem, mozna wjechac spokojnie w ulice tego
            miasta. Jasne, ze rezydencje sa ogrodzone. Raz spotkalem sie z ogrodzonym
            osiedlem w Huntington Beach. To osiedle "szeregowek". Polozone na uboczu. Maja
            tam np. basen tylko do uzytku mieszkancow itp, itd.Ogrodzenie tego terenu
            nikomu nie przeszkadza. Po prostu nikt nie musi korzystac z ulic tego osiedla.
            Kompletnie natomiast nie rozumiem jak mozna ogrodzic osiedle, z ktorego drog
            musilabym korzystac, przechodzac przez bramke. To moze od razu wizy
            wprowadazic? Tyle , ze nalezy sie liczyc z tym, ze trzeba bedzie prosic o :wize
            wjazdowa" rowniez :-). Komletna paranoja, bo odbije sie to na mieszkancach tego
            osiedla. Sfrustowani, przechodzacy, a to zarysuja komus samochod, a to
            umieszcza graffiti.itd. Zgadzam sie z Toba, ze nalezaloby, po prostu usprawnic
            prace policji, a takze sadownictwa, a nie mnozyc kolejne getta. Jak na XXI wiek
            po prostu wstyd.

      • Gość: lajkonik Oj chyba w różnych krajach byliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 08:05
        W starych europejskich miastach domy stoją jeden obok drugiego i ogrodzeń nie
        potrzeba. Segmenty w Anglii stoją wzdłuż ulic odgrodzone od ulicy płotkiem i
        wewnątrz między sobą też rozgrodzone płotami. I to wcale nie niskimi.
        Podmiejskie osiedla domków jednorodzinnych albo mają płotki między sobą, albo
        są otoczone ogrodzeniem jako całość. Masz rację w jednym. Blokowisk dla biedoty
        na stosunki tamtejsze się nie grodzi. A niestety nasze domy to takie
        blokowiska. Ale mieszkają w nich porządniejsi niż na zachodzie ludzie i chcą
        się czuć bezpiecznie. Więc ja się im nie dziwię.
      • Gość: Maria Re: TO KRETYŃSTWO !!! IP: *.chello.pl 13.11.04, 11:14
        Popieram. Już widzę jak jadę z wózkiem przez Kabaty wzdłuż ulic, pokazując
        dziecku płoty i budki strażników w różnych wersjach zależnie od mijanego
        osiedla. Kiedy się zmęczymy usiądziemy pod sklepem ( na płycie chodnikowej
        oczywiście) i opowiem mu ,dlaczego nie może pobawić się z dzieckiem zza płotu!
        I to nie jest wizja. TAKĄ WYBIERAMY RZECZYWISTOŚĆ PLOTĄC GŁUPOTY O
        BEZPIECZEŃSTWIE.
        • Gość: k. Re: TO KRETYŃSTWO !!! IP: *.aster.pl 14.11.04, 14:33
          A czy Ty w ogóle byłeś na "Zachodzie"? :-) Jak Stany długie i szerokie normą jest że domy jednorodzinne, czy to należące do niższych warstw społecznych, czy to do "upper-middle class" (a więc jak na polskie warunki - bogaczy; z basenem i garażem na kilka samochodów) stoją obok siebie na nieogrodzonych posesjach. W Polsce natomiast spacerując po dzielnicy domków jednorodzinnych, czy to bogatej, czy zapyziałej, czy średniej, idzie się w zasadzie cały czas wzdłuż płotu, pozamykanych na cztery spusty furtek i bram, i doznaje się przy tym co chwila stanów przedzawałowych, gdy na płot z drugiej strony rzuca się nagle ujadający rottweiler czy jakiś inny najlepszy przyjaciel człowieka. Wydaje mi się to jakieś patologiczne... Z tym że nie jestem pewien czy jest to jedynie objaw pewnej patologii (przestępczość) czy raczej patologia sama w sobie (paranoidalny strach).

          O a ogrodzonych osiedlach w Berlinie nie słyszałeś? Podobno jest tylko jedno...
    • Gość: cycek syrenki DD=GD-getto development, Marina to dopiero bedzie IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 06:54
      getto w srodku miasta :-). Najsmieszniejsze jest to ,ze w srodku takich osiedli
      maja te same problemy czyli sikajace w windach, srajace puszczane luzem psy,
      wandali, brykajacych malolatow, brudasow, parkujacych na trawie i chodnikach
      leniwcow, itd. Prym w sprzedazy ogrodzonej tandety wiedzie DD, bo wie ze na
      glupim ogrodzeniu moze do metra mieszkania dowalic ze 100 lub 200 zl wiecej. A
      ludzie to wsysaja dla falszywego poczucia bezpieczenstawa i porzadku :-)).
      • Gość: lajkonik Re: DD=GD-getto development, Marina to dopiero be IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 07:52
        No to już jest skala zjawiska. Jak ogradzasz teren, na którym mieszka 8 000
        ludzi to wśród nich muszą być różni pomyleńcy. Przecież to małe miasteczko.
        Jednak nasze ogradzanie ma sens. Sam myślę o tym by stworzyć coś takiego wokół
        wierzowca w centrum. Raz, że miasto w żaden sposób nie dokłada się do
        ogólnodostępnych przejść, dwa to jednak ludzie z zewnątrz tworzą grafitti na
        śieżo odnowionych murach. Kiedyś miasta były budowane inaczej, Dom przylegał do
        domu. Kamienice budowano wokół podwórek, studni. Tworzyły się swoiste mury
        obronne wzdłuż granicy działki. Wchodziło się w obręb takiej nieruchomości
        przez bramę, w której urzędował ówczesny ochroniarz - cieć. Pamiętacie, że jego
        mieszkanko było w bramie i okienko wychodziło na wejście ? Dziś stojące
        samotnie biurowce mają ochronę przy wejściu i monitoring wokół. Dlaczego ludzie
        nie mają mieć tego samego wokół swego mieszkania ?
        Ponieważ dojazd do domów w osiedlu Kabaty będzie utrudniony, a mieszkańcy
        niektórych domów w swej większości nie będą chcieli ogrodzenia, przewiduję, że
        spółdzielnia Kabaty podzieli się na mniejsze, a wewnętrzne uliczki przejdą na
        utrzymanie miasta.
    • Gość: gość Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 08:27
      Artykuł oczywiście napisany nieuczciwie i tendencyjnie (jak prawie wszystko w
      GW), mamy wyeksponowanego "przeciwnika" pomysłu w osobie tego "zwykłego
      mieszkańca" (czyli mamy myśleć, że wszyscy mieszkańcy są przeciwko), a za
      pomysłem jest tylko jego autor, w dodatku prezes (czyli "burżuj", którego mamy
      nie lubić i się z nim nie zgadzać). Na dodatek "redaktor" po swojemu tłumaczy
      nam myśli prezesa, dlaczego on woli używać określenia ogrodzenie zamiast płot.

      Prawda jest taka, że nikt się nie chce ogradzać tylko po to, żeby mieć
      ogrodzenie, tylko żeby odgrodzić się od okolicznego chamstwa, dresiarstwa i
      złodziejstwa. A "redaktorom" z GW chyba gula skacze, że nie stać ich na
      mieszkanie w lepszej okolicy i rozpętali jakąś chorą nagonkę. Jak znikną
      przyczyny budowania ogrodzeń, to i płoty też znikną, albo przynajmniej nie będą
      powstawały nowe. Na tym bym się skupił na miejscu "redaktora", a nie na szczuciu
      ludzi przeciwko mieszkańcom zamkniętych osiedli.

      A wspomniany lokal "Antich Cafe" jest uciążliwy dla mieszkańców, no i to w ogóle
      zły przykład. Właściciel sklepu monopolowego też pewnie jest przeciwko
      ogrodzeniu, bo spadną mu obroty, tylko o tym "redaktor" nie napisał, bo
      monopolowy źle się kojarzy, a "przeciwnicy" płotu z założenia mieli być
      bohaterami pozytywnymi w tym artykule. Interes sklepów i kawiarni w zasadzie nie
      jest interesem mieszkańców, a to jest przede wszystkim osiedle mieszkaniowe, a
      nie centrum drobnego biznesu.
      • witaj6 zgadzam się z GOŚCIEM ... 13.11.04, 14:35
        artykuł napisany tendencyjnie. Cóż nie zdziwię się jeśli Pan Juliusz Zięborak
        to znajomy autorów.

        tekst tchnie zawiścią do władz spółdzielni, że aż wstyd Autorzy, WSTYD - a Pan
        poseł Niesiołowski tak bronił Polaków, że nie są oni zawistni i tylko niewielka
        grupka tych naprawdę zawistnych a zarazem najgłośniejszych daje złe świadectwo
        pozostałym.

        już sam tytułu artykułu "Budują WIELKI mur [...]" pokazuje że autorzy liczą na
        wzbudzenie niezdrowych emocji u czytelników. swoją drogę zastanawiam się czy
        autorzy pofatygowali się na miejsce aby przekonać się czy rzeczywiście owe
        ogrodzenie jest murem czy może ogrodzeniem, i czy jest wysokie (wielkie) czy
        nie?
        szkoda że Pan Zięborak i Autorzy nie podnieśli takiego larum, gdy rzeczony Dom
        Development grodził swoją działkę albo, gdy na osiedlach na Tarchominie
        powstawały takie właśnie ogrodzenia.

        Swoją drogą kogo to obchodzi że właściciel grodzi swój teren? To jego wyłączne
        prawo i wara każdemu kto mu tego zabroni. Jako przejaw tzw usus właściciel może
        nawet posadzić palmy w garażu albo zażyczyć sobie aby nikt nie przechodził
        przez jego teren.

        Pan Zięborak wraz z Autorami tekstu widzę wrzucają kolejny kamyczek do ogródka
        Spółdzielni chcąc zdyskredytować dobrą opinię Spółdzielni i pokazać że
        zamieszkujący na tym osiedlu mieszkańcy to specyficzni odmieńcy, którym w oku
        stoi Bogu winna kawiarenka bądź organizowane na placu Forum (de facto z
        założenia mającego służyć organizacji m. in. festynów) festyny dla dzieciaków.

        Panie Zięborak dość już szkalowania imienia Spółdzielni, to się nie godzi kalać
        własnego gniazda !!! Dość już złego napisano swego czasu w Rzeczpospolitej i na
        tym forum o festynach, Antich Cafe i zawiści mieszkańców osiedla.

        Panie Zięborak i Panowie Autorzy - w imię czego wystawiacie Panowie złe
        świadectwo wszystkim mieszkańcom osiedla ?


        • Gość: rabalaba Re: zgadzam się z GOŚCIEM ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:37
          Zgadzasz sie z GOSCIEM, bos cwok.
          > Panie Zięborak i Panowie Autorzy - w imię czego wystawiacie Panowie złe
          > świadectwo wszystkim mieszkańcom osiedla ?
          Zle swiadectwo takie tepaki jak ty same sobie wystawiaja.
          > Swoją drogą kogo to obchodzi że właściciel grodzi swój teren? To jego
          > wyłączne prawo i wara każdemu kto mu tego zabroni.
          Nikt spoldzielni nie zabrania. A krytykowac ja za to mozna i nalezy. Czytaj, a
          nie zmyslaj.
      • Gość: rabalaba Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 16:33
        Misiu, w swoim poscie sam jestes obrzydliwie tendencyjny.
        1. Artykul jest "oczywiscie" tendencyjny; jesli tak nie lubisz GW (w ktorej
        same tendencyjne teksty najwyrazniej sie znajduja), nie czytaj jej, bo sie
        spocisz.
        2. "Mam myslec, ze wszyscy mieszkancy sa przeciwko". Podejrzewasz autora o
        probe manipulowania twoim ptasim mozdzkiem?
        3. Prezes to burzuj, ktorego "mamy nie lubic". Kto ci nawkladal takich bredni
        do lba? Od kiedy to GW jest gazeta dla chamstwa, co burzujow nie lubi?
        4. Znam paru redaktorow z GW i wiem, na jakie mieszkania ich stac. Niektorym ci
        z Kabat moga tylko pozazdroscic.
        5. Jak lepiej wiesz, na czym powinien sie redaktor skupic, to zatrudnij sie w
        gazecie. A jesli nie podoba ci sie to, co pisza, patrz pkt 1. Usuwaniem
        przyczyn to sie moze policja zajac.
        6. Co znaczy "uciazliwy dla mieszkancow" w kontekscie kawiarni? I co znaczy "w
        ogole zly przyklad"? Pieprzenie bez pokrycia, tak bym to nazwala.
      • Gość: Adios Kabatos a w czym ci przeszkadza Antich Cafe? IP: *.eranet.pl 13.11.04, 17:45
        Ja mieszkalem w tym budynku i absolutnie mi nie przeszkadzal.
        Caly budynek jest zamkniety i monitorowany, wiec grodzenie osiedla troche mnie
        dziwi. Ale to juz nie moj problem, wyprowadzilem sie do innego też zamknietego
        osiedla. kabaty sie zakorkowaly samochodami i ludzmi - czulem sie tam jak w
        korku.
        Jedno jest pewne - nawet zamkniete osiedle nie chroni przed chamstwem, czego
        doswiadczylem wlasnie w tym bloku na kabatach. Zdemolowana winda i klatki
        schodowe w rok po odbiorze mieszkania - rece opadały. Do tego po prostu
        bezradna ochrona, ktora niewiele tam robi poza spaniem.

      • anka_da Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach 13.11.04, 20:28
        Witam,

        mieszkam na osiedlu Kabaty od blisko 4 lat. Bloki maja ksztalt
        kwadratu, ze "studnia" w srodu. Aby dostac sie do drzwi mieszkania
        musze najpierw pokonac furtke lub drzwi z domofonem "broniace
        dostepu" do studni, nastepnie dostac sie do mojej klatki (domofon
        lub klucz) a nastepnie otworzyc drzwi do mieszkania. W sumie trzy
        zamki. Liczba zabezpieczen (kamery, ochrona, ciagle wizyty strazy
        miejskiej i policji, bezrobotne sasiadki i sasiedzi, dzwoniacy po
        ochrone gdy ktos wyjdzie na spacer po 22.00) jest zatrwazajaca.
        Dzielnie znosze codzienne otwieranie 3 zamkow, kartki z prosba o
        ciche wyrzucanie butelek do smieci i unikanie trzaskania furtka
        prowadzaca do studni. Jednak ostatnie pomysly moich sasiadow
        przerosly moje zdolnosci pojmowania. MOJE OSIEDLE POSTANOWILO SIE
        OGRODZIC Z KAZDEJ MOZLIWEJ STRONY!! Z trzech zamkow zrobia sie
        cztery, ktore bede musiala otworzyc gdy bede chciala dostac sie do
        mojego mieszkania. Z pliku 7 kluczy (doliczylam do skrzynki
        pocztowej oraz do piwnicy) zrobi sie pewnie z 13 (doliczylam sie 6
        bram broniacych dostepu do osiedla, a nie bede przeciez chodzila
        na okolo do "warzywniaka" i "miesnego", wiec chce miec klucze do
        wszystkich bram). "Moja wyprawa" do piwnicy lub garazu przyprawia
        mnie o mdlosci. Zamknac mieszkania (pierwszy zamek), otworzyc
        drzwi nr 1 do garazu (drugi), nastepne drzwi nr 2 do garazu
        (trzeci zamek), drzwi nr 1 do klatki sasiedniej bo tam znajduje
        sie piwnica (czwarty zamek), drzwi nr 2 do sasiedniej klatki
        (piaty zamek), drzwi nr 1 do pomieszczen piwnicznych (szosty
        zamek), drzwi nr 2 do pomieszczen piwnicznych (na szczescie prawie
        nigdy nie zamykane, wiec zamka nie licze), no i sukces ostatnie
        drzwi do mojej piwnicy (siodmy zamek). Tylko, ze droga powrotna
        wyglada identycznie - w sumie 14 zamkow!!! Moze przesadzam i mam
        zbyt duze poczucie bezpieczenstwa, ale moi kochani sasiedzi
        powinni troszke zwolnic. Nie chce spedzac codziennie kilku minut
        na otwieraniu zamkow badz wklepywaniu kodu do domofonu. Nie chce
        tez w srodku nocy szukac kluczy by moc wpuscic do mojego
        mieszkania lekarza pogotowania badz straz pozarna. Od czasu
        rozpoczecia budowy nowych bram tylko jedno zmienilo sie na lepsze.
        Nie pojawiaja sie na tablicy ogloszen prosby o zamykanie
        wszystkich drzwi do garazu!!! Moze moje modlitwy zostana
        wysluchane i chociaz te drzwi znikna.
        • Gość: a Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 07:42
          >"Moja wyprawa" do piwnicy lub garazu przyprawia mnie o mdlosci.

          Tak mnie wzruszyłaś, że zdradzę ci sekret, o którym najwyraźniej nie wiesz:
          Jeśli sprzedasz tę tiurmę w cholerę (napisz ile metrów kwadratówych i gdzie to
          może kupię i będziesz miała problem od razu z głowy), to za otrzymane pieniądze
          kupisz mieszkanie dwa razy większe w bloku wygodnie pootwieranym na oścież lub
          przynajmniej w takim, w którym mieszkańcy dzielnie walczą z szykanami w postaci
          domofonów wydłubując je ze ścian. Co prawda pewnie natkniesz się tam na jakichś
          czubów, którzy montują kraty na piętrze, ale co za problem znaleźć mieszkanie
          obok bardziej rozsądnych sąsiadów? A te dodatkowe metry to będą jak znalazł, bo
          raczej nie będziesz mogła trzymać w piwnicy rzeczy, które trzymasz w tej chwili,
          ale to nawet dobrze, bo się nie nachodzisz, żadnych wypraw nie będziesz musiała
          już robić.

          Przypominam, że wątek jest na złym forum.
    • Gość: Łukasz Warszawa (Ursynów) Wita Wieś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 09:18
      Jak wiadomo większość nowych mieszkańców wprowadzających się do tych "pięknych"
      osiedli to wygnańcy z innych miejscowości lub wsi. Jak wiadomo na wsiach płoty
      to standard - w szczególności betonowe. Po prostu mieszkańcy chcą mięć wiejskie
      uroki i widocznie lubią takie płoty. Osobiście jak dwa miesiące temu
      przejeżdzałem tam uznałem te płoty za coś wstrętnego. Mieszkam na dużym
      Ursynowskim osiedlu już od 16 lat i jest tam bardzo bezpiecznie. Wracam o
      różnych godzinach. Jak widać "nowi" myślą inaczej. Pozdrawiam Łukasz.
    • Gość: warszawianka Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.04, 09:57
      Przeciez te ploty to istna paranoja!!!


      Ludzie obudzcie sie!!
      To trzeba sie otwierac, byc ciekawym, otwartym na innych, a nie odgradzac sie
      od nich!!!
      i budowac getta bogatych. Przeciez to jest nonsens!

      Co za idiotyczny pomysl z tym zagradzaniem!

      Dziwny sposob rozwiazywania problemu, budowanie plotow nic nie pomoze, trzeba
      szukac innych sposobow, na spokuj i bezpieczenstwo na osiedlu!

      Od czego jest policja i straze porzadkowe?!
      Jesli sie placi podatki to trzeba rzadac od nich bezpieczenstwa na ulicach, a
      nie budowac mury!!!

      Przeciez to jet chore, zeby bac sie dresiarzy, czy im podobnych!
      Przestancie sie bac, ludzie!
      Musi w koncu byc odwotnie!, to dresiarze i przestepcy maja sie bac!, a nie
      spokojni ludzie!!!
      Odwagi!!!
        • paweluskkk "u nas na osiedlu nie biją..." 13.11.04, 11:06
          Ten kto to napisał albo tu nie mieszka albo po 22 ma zamknęte okno , zasłonione
          żaluzje i leży przed tv na swoim "wypasionym" łóżku... Ja nie chce nikogo
          przekonać iż Kabaty to jest Druga Praga Północ czy krakowska Nowa Huta ale do
          poczucia bezpieczeństa jest tu jeszcze bardzo daleko... A jak ktoś uważa że to
          "nasza młodzież" i ona tylko "trochę wieczorem hałasuje" to ...po prostu nie zna
          realiów tego osiedla. Główny problem stanowi dresiarstwo , które w dużych
          ilościach zamieszkuje w "starych" blokach pomiędzy ulicą Bronikowskiego a
          Rosoła. A jeśli chodzi o głos że płacimy podatki i to policja ma nam zapewnić
          bezpieczeństwo to ja w to nie wierze... Ci z Nowej Huty i Z Pragi Północ też
          płacą podatki... Pozdrawiam P.S A mury niech znikną gdy bezpieczeństwo będziemy
          mieli takie jak np w Danii Pozdrawiam
          • Gość: j Re: "u nas na osiedlu nie biją..." IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.11.04, 06:10
            paweluskkk napisał:

            > Ten kto to napisał albo tu nie mieszka albo po 22 ma zamknęte okno ,
            zasłonione
            > żaluzje i leży przed tv na swoim "wypasionym" łóżku [...] Główny problem
            stanowi dresiarstwo , które w dużych
            > ilościach zamieszkuje w "starych" blokach pomiędzy ulicą Bronikowskiego a
            > Rosoła.

            ------------------

            O ile dobrze rozumiem, to ten mur nie odgrodzi cię od tego dresiarstwa, bo
            będzie otaczał całe osiedle, stare i nowe bloki razem. Czy też może planuje się
            postawienie także i muru wewnątrz osiedla, oddzielającego stare bloki od
            nowych? Jeśli tak, to pan Santkiewicz usłyszy ode mnie (i pewnie nie tylko ode
            mnie) parę soczystych słów, bo ja mieszkam właśnie w starych blokach i
            codziennie chodzę przez całe osiedle do metra. Nie mam zamiaru chodzić naokoło
            ani przedzierać się przez jakieś rogatki. "Dresiarzy" spotykam co wieczór - nie
            przepadam za nimi, ale nigdy nie miałem z nimi żadnego zatargu, a mieszkam tu
            już 14 lat.

            Ten pomysł z murem wokół całego osiedla wcale mi sie nie podoba. I nie
            przypominam sobie, by Zarząd Spółdzielni pytał mnie o zdanie w tej sprawie.
            Ciekawe, o ile jeszcze czynsz podskoczy w związku z tą innowacją? Zaczynają
            mnie diabli pomału brać.
            • paweluskkk Re: "u nas na osiedlu nie biją..." 14.11.04, 11:00
              To że Ciebie nie "ruszyli" od 14 lat to nie znaczy że inni mieli takie
              szczęście. Twoje zachowanie to typowe zachowanie Polaka- widzisz problem ale
              Cie on nie obchodzi bo wydaje Ci się iż Cię on nie dotyczy. Widzisz dresów ale
              oni Cie nie ruszyli od 14 lat więc niech sobie będą ,widzisz jak 2 dryblasów
              "kroi" w tramwaju 13-latka a Ty i reszta TŁUMU patrzycie przez okno udając że
              nie ma problemu BO TO PRZECIEŻ NIE WAS KROJĄ NIE?
        • Gość: jotka Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 11:10
          Nie mieszkam na Kabatach, ale byłam świadkiem, jak Dom Development, sąsiad
          Kabat, budując się łamał wszelkie zasady dobrego współżycia wszystko stawiając
          na kasę za wszelką cenę. Każdy inwestor budując budynek wielorodzinny musi
          liczyć się ze wskaźnikiem miejsc parkingowych, który powinien zrealizować - 1.5
          miejsca na 1 mieszkanie. Wszyscy jakoś rozumieją tę potrzebę oprócz Dom
          Development, który załatwił sobie w Zarządzie Dróg Miejskich 0,8 miejsca na
          mieszkanie!!!!! Dzięki temu mógł zrobić więcej mieszkań i złapać większą kasę.
          No proszę bardzo, są równi i równiejsi, a równiejsi to ci, którzy coś
          zaproponują takiemu urzędnikowi ZDM, np. bardzo tanie mieszkanie. Ja nie widzę
          innego wytłumaczenia. W każdym razie efekt jest taki, że samochody mieszkańców
          Dom Development z powodu braku miejsc parkingowych na swoim terenie zastawiają
          uliczki Spółdzielni Kabaty i całą ul.Jeżewskiego, którą wieczorem ledwo można
          przejechać. Tak samo jest z placem zabaw dla dzieci: porównajcie to, co
          zrealizował Dom Development z tym, co oferują Kabaty. A ci, co kupują
          mieszkanie, niech zastanowią się nie tylko nad własnymi czterema ścianami, ale
          też niech sprawdzą co jeszcze oferuje developer. Będzie mniej takich
          bezczelnych inwestorów. A swoją drogą może ktoś sprawdziłby jak wygląda liczba
          zrealizowanych miejsc parkingowych w stosunku do mieszkań w budynkach Dom
          Development? Myślę, że niezłe kwiatki by wyszły...
          A Kabatom wcale się nie dziwię, one zwracały uwagę na te problemy, tylko nikt
          ich nie słuchał.
          • Gość: ewa Jotka nie kłam !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 18:29
            Bo kłamiesz, albo czytasz biuletyny informacyjne Spółdzielni Kabaty, albo sam
            te biuletyny piszesz.
            Plan zagospodarowania terenu określa wskaźnik miejsc parkingowych na tym
            terenie 1,3 i taki jest zachowany na osiedlach DD. Wiem, bo mieszkam w jednym z
            nich, jest 196 mieszkań i 260 miejsc parkingowych podziemnych.
            Więc nie kłam.
            A spółdzielnia Kabaty nowe osiedla też buduje jako osiedla zamknięte, Teraz
            będą mieli podwójne mury, i więcej ochroniarzy do zatrudnienia. No cóż, skoro
            spółdzelcy chcą im płacić to niech płacą.
            • Gość: jotka Re: Do Ewy IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 18:57
              O jakim planie zagospodarowania mówisz?!!! W planie zagospodarowania osiedla
              (sic!) możesz mieć nawet 5 mp/mieszkanie. Obejrzyj sobie projekt realizacyjny i
              pozwolenie na budowę (na dwa etapy), zobacz zgodę ZDM na wskaźnik 0,8 na
              mieszkanie!!! Idź do Urzędu Dzielnicy, masz prawo wglądu do dokumentów! Idź i
              sprawdź, zanim zaczniesz zarzucać komukolwiek kłamstwo. Zobacz jakie kombinacje
              DD starał się zrobić z podziałem geodezyjnym terenu! I pytam się jeszcze gdzie
              jest parking wielopoziomowy, który miał być zrealizowany wewnątrz osiedla Dom
              Development w drugim etapie?
        • Gość: Ranger Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 14.11.04, 20:29
          "Zagrodzić całą Warszawę, ustawić rogatki, pobierać myto i ustanowić prawo
          składu. Nie wpuszczać prowincjuszy do miasta żeby nam roboty nie zabierali!
          I jeszcze kontrolować czy rąbanki się nie przewozi .."

          Zgadzam sie. Ogrodzic reszte Polski. Przeniesc status stolicy do Krakowa,
          Gdnska, Poznania, czy Wroclawia. Wprowadzic wizy dla Warszawiakow. I pilnowac,
          zeby nam teraz roboty nie zabierali, jak sie koncerny zaczna stamtad wynosic
          idac za politykami do nowej stolicy i innych miast. Kontrolowac na granicy
          rezulaty testow psychologicznych. Ustawic napisy - przed wjazdem do
          Polski: "Warszawski Prowincjuszu, prosze wytrzyj buty przed wjazdem do Kraju.
    • Gość: michalllll Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:58
      pewnie, że się grodzić. ja nie mam absolutnie nic przeciwko. a ten facet co się
      boi, że trzeba kody pamiętać to jakiś dziwny. jak nie ma większych problemów to
      niech zamieszka na otwartej przestrzeni w Nowej Hucie w Kraku. Swoją drogą -
      ciekawe czemu nie kupił mieszkanka na Bródnie (tam ogrodzeń brak i można
      przebywać cały czas w towarzystwie ABSowych sąsiadów).
    • Gość: mieszkaniec Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.chello.pl 13.11.04, 11:04
      Grodzimy osiedla. Spacery po chodnikach i wzdłuż kilometrów płotów. Ze strzelbą
      na znajomą z sąsiedniego osiedla, której dziecko polubiło naszą huśtawkę.
      Strazników na własną młodzież nie myśląc o innych rozwiązaniach. Może płot pod
      napięciem, bo zwykły da się przeskoczyć?! Naprawdę tego chcemy Panie Prezesie?
      Nie wierzę w wynik tej ankiety. Sama ją wypełniałam i nic w niej nie wskazywało
      na możliwość takiego rozwiązania. Zapłacimy za coś, co tak naprawdę da komuś
      zarobić, ale nam poza kosztami niewiele. Młodzież zrobi wszystko, żeby nam
      uprzykrzyć życie w zamian za płot. I co wtedy? Policja z pałami, gumowymi
      kulami?
    • omd54 Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach 13.11.04, 12:30
      Większego skretynienia i debilizmu ludzi, takiego jak jest na Kabatach nie ma w żadnym miejscu w Polsce,ja mieszkałam kiedyś na Kabatach, ale nie mogłam patrzeć jak ludzie są do siebie nastawieni wrogo, jak sąsiedzi z bloków obok siebie (ale z różnych spółdzielni), wezwali policję , ponieważ jeden i drugi twierdził,że samochód stoi na jego miejscu, teraz mieszkam na Starym Mokotowie i cieszę się , że tego debilstwa nie widzę, pozdrawiam.
    • Gość: Pluszak I ja im się nie dziwię. IP: *.chello.pl 13.11.04, 12:33
      Też bym wolał osiedle ogrodzone niż łazić po potłuczonych butelkach. Oczywiście
      najbardziej bym wolał żyć w taki społeczeństwie, w którym drzwi będzie można
      zamykać na klamkę, rower zostawiać oparty o ścianę i wieczorem będzie do czego
      wracać.
      Tylko że mieszkańcy tego osiedla sami takiego społeczeństwa nie zbudują, nawet
      jeśli mieliby najszczersze chęci. A bronić swojego spokoju przed mętami mają prawo.
      Należy się oburzać na tych, którzy uważają, że wezwać policję do dzieciaków
      hałasujących na ławkach po północy i rzucających butelkami i mięsem to
      "donosicielstwo" i "stalinowskie metody". Jak również na policję, która nie
      zawsze z takimi dziecakami jest w stanie dać sobie radę.
      A że ludzie nie chcą takiego czegoś pod swoimi oknami, to już nie miejcie do
      ludzi pretensji.
      • anka_da Re: I ja im się nie dziwię. 13.11.04, 20:36
        > Należy się oburzać na tych, którzy uważają, że wezwać policję do dzieciaków
        > hałasujących na ławkach po północy i rzucających butelkami i mięsem to
        > "donosicielstwo" i "stalinowskie metody".
        taaa, a dzwonienie do ochrony, ze o godzinie 22.15 ktos siedzi na lawce na
        placu zabaw to co to jest?? bo juz "godzina policyjna" minela. i sasiadki (albo
        sasiedzi) sie nudza i obserwuja.
    • Gość: Gucio Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 15:36
      Uważam,że każdy kto nie chce mieszkać w Osiedlu Kabaty nie musi. Jest w
      Warszawie wiele innych starych i nowych osiedli, które nie są monitorowane,
      chronione i ogrodzone. Tam jest ogromna przestrzeń i tzw. wolność! Nikt nikogo
      do niczego nie zmusza. Osiedle Kabaty są chyba jednym z lepiej zarządzanych
      osiedli w Warszawie, jest to osiedle ładne i zadbane. Na co dzień jest tu
      czysto i można tu normalnie mieszkać! Dzieciaki mają się gdzie bawić. I tak
      właśnie powinno wyglądać osiedle mieszkaniowe. Za swoje pieniądze członkowie
      spółdzielni mogą robić wiele różnych rzeczy, mogą nawet zainstalować sobie
      windy dla samochodów /tak jest np. w Monaco/ i nic innym do tego! Jeśli ktoś
      jest żądny otwartości to niech zobaczy co się dzieje na co dzień na ulicy
      Wańkowicza! Jak w bezmyślny sposób są niszczone chodniki przez samochody z
      okolicy, jak 'ktos' zdewastował drewniany płotek okalający trawniki. Ja nie
      godzę się na płacenie za wandalizm i głupote tych co uważają, że służbowy
      samochód musi być zaparkowany na chodniku! Oczywiście w takiej np. Szwecji nie
      ma ogrodzeń, ale tam nikt nie wejdzie bez zaproszenia na nie swoją posesję. Tam
      a i w innych otwartych krajach prywatna własność jest święta! Wiedzę,
      wykształcenie i pieniądze może mamy światowe, ale mentalność nie! Prezes Kabat
      ma podstawy do tego żeby być dumnym z takiego osiedla! Inni mogli by się sporo
      nauczyć od Kabat! Pozdrawiam wszystkich za 'WIELKIM KABACKIM MUREM'
      • witaj6 dołączam się do GUCI'a 13.11.04, 15:46
        i tak jak już pisałem powyżej powtórzę, że Pan Zięborak, który jak mogę się
        domyślać doprowadził do powstania i publikacji tego tekstu, pośrednio
        doprowadził do szkalowania imienia Spółdzielni i wystawienia złego świadectwo
        wszystkim mieszkańcom osiedla ?

    • Gość: sheriff Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.chello.pl 13.11.04, 15:46
      skrywanie osiedli za murem cz ogrodzeniem z psychologicznego punktu widzenia
      jest czyms nieodpowiednim- powoduje "ugettowienie" miasta i stwarza wrazenie ze
      czesc miasta poza murem jest niebezpieczna, chociaz na pewno stwarza wiekszy
      komfort psychiczny tym ktorzy mieszkaja w obrebie muru- mur stanowi tu element
      dzieki ktoremu ludzie czuja sie bezpeicznie- trudno im sie dziwic.
      przestepczosc jest duza, na podworkach starych osiedli gromadza sie pijaczki
      czy blokersi i ludzie sie ich boja. boja sie rowniez np. o swoje dzieci bawiace
      sie na placu zabaw czy o bezpieczenstwo swoich mieszkan w czasie ich
      nieobecnosci. chociaz ogradzanie osiedli nie jest niczym dobrym to jednak
      trudno sie dziwic miezkancom chcacm zapewnic sobie w ten sposob bezpieczenstwo
      i spokoj
    • Gość: obyw. Re: Bardzo niebezpieczne zjawisko !!!!!! IP: *.crowley.pl 13.11.04, 16:10
      Na ten temat można napisać dziesiątki prac magisterskich. Ja powiem krótko:
      ZAPOMNIJMY O NORMALNYM SPOŁECZEŃSTWIE !!!!!!! Zapomnijmy o społeczeństwie
      obywatelskim. W mojej dzielnicy powstało właśnie takie dwublokowe getto. Wysoki
      plot, bramki, ochroniarze itp. To jest stara dzielnica, gdzie większość ludzi
      się zna. Ci zza płotu, a mieszkają już drugi rok zachowują się tak jakby byli
      zamknięci w swoim świecie. Gadamy z sąsiadem, że im brakuje tylko sklepów,
      knajpy, kościoła i nie muszą w ogóle stamtąd wychodzić. Często się z nich
      śmiejemy, ale tak naprawdę TO NIE JEST TAKIE ŚMIESZNE.
    • Gość: mahoney to jest chore , ludzie oszaleliscie , to moze ogro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 16:17
      dzimy tez mokotow co ? co sie dzieje z tym miastem , dlaczego nikt nad niczym
      nie panuje , gdzie jest naczelny architektt miasta ktory pozwala na takie
      rzeczty ? niedlugo bedziemy chodzic tylko po ulicach ,
      slowa czlowieka ze spoldzilni mamy plac zabaw alec hcemy zeby zluzyl nam a nie
      tym z sasiedniej spoldzielni , to jest chore , to jakby ktos mi w dziecinstwie
      zabranial bawic suie w piaskownicy na sasiednim podworku , piaskownica plac
      zabaw jest dla wszystkich nie dla wybranmych nawet tych co to zbudowali , to
      jest wspolne ,
      niestety ale msuze to poweidziec , na kabatach ludzie mysla na wiejski spoosb ,
      zagrodzic , odciac sie od wszystkiego jak u nich na wsi , tragedia , ale tak
      musialo bcy jak zjechcla sie cala polska do tej warszawy , ze pzrywioza oni
      swoje brudy i glupie zachowania takze tu ,
      gratuluje , bedziemy chodzic i mowic a tu jest grodzone osiedle numer 5 a tu
      35 , prawda ze ladny mur , turysci i normalni sie beda smiac
    • Gość: Deratyzator Szczurzyzna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 16:49
      Szczurzyzna.

      Jak co dzień wczesnym wieczorem do osiedl jak warszawskie Kabaty,
      Po tyrce wracają do nor swych zgnojone, zziajane - popychla biurowe.
      Toż pytanie "Kto to?" się ciśnie, a to są zwyczajne szczury-psubraty,
      Szacunku dla siebie żądające, lecz każde chamstwo czynić gotowe.

      Od bezmyślnej gonitwy wzrok błędny na wypucowanej mordce widnieje,
      Niby emanacją szczęścia zda się, choć czai się w nim strach przetrwania.
      Mnie może z firmy nie ruszą lecz jego - ot humanizm i skryte nadzieje,
      "Cóż w tym może zdrożnego?" - Przecież to z niego jest kawał drania.

      Wszak to proste jest, że na studiach nawet razem sporo wypiliśmy,
      Taki szczur-psubrat ma rozmyślny wektor etyczny pragmatyki.
      "Wspierać się?" Przecie stołek tutaj jeden, a my dwaj przyszliśmy,
      Moralnie wyprany instynkt gryzonia - ... wyniki.

      Szczur-psubrat gryźć się może na własnego szefa idiotę,
      Obsobacza tego wszędzie złośliwie, choć ... anonimowo.
      Wie jednak dobrze, że od tamtego zależy i ma robotę,
      Zaś pójść na bezrobocie nie jest dla niego honorowo.

      Drałują w te pędy gryzonie do nor swych w takim osiedlu Kabaty,
      Z miną zawadiacką i butną, że dzisiaj kogoś przechytrzyli.
      Lecz sromotnie w duszy zbolałe, bo System dał im wycisk i baty,
      Wszak awans i podwyżka miały być, ale nici z tego i ... się sparzyli.

      Walą tumultem, by zagłuszyć swe myśli, do hipermarketu pobliskiego,
      W jazgocie tam szukać ukojenia świadomości jątrzącej swego zniewolenia.
      Nabiją kabzę Szatanowi mamony, kupując śmiecia przeróżnego,
      Objuczeni, szczęśliwi, że ... mają. - Ot ich imperatyw znaczenia.

      Ogrom dobrobytu taszcząc, w pośpiechu już przybiegli do swych nor,
      Racja luksusowych z klimą, metrażem sporym, parkingiem i ochroną.
      Późna kolacja, uprać coś i nasycić się papką sączoną przez ... telewizor,
      Lecz w głowach wiją się wężowe pytania - "Co dalej ... z mamoną?"

      Bo mieć szczęśliwą rodzinę to przecież naturalna potrzeba człowieka,
      Małżonka zadowolenie, dzieciństwo beztroskie i koniec z końcem związany.
      A telewizor dyktuje co jeść, w czym prać oraz jaki gotowy kredyt czeka,
      Już przeciw temu nie można się bronić - na horyzoncie nowy trend zasr...y.

      Znają doskonale istotę zależności życia na kredyt i karty do bankomatu,
      I jak oścień im wbity w umysły, przyszłość finansowa całą uwagę im zaprząta.
      Stąd atawizm boju o życie wymusza bojaźń o utratę etatu,
      Psychosomatykę niszcząc podczas czytania ... wyciągu z konta.

      Więc fakultety, języki i kwalifikacje, nie po to są by człowiekiem być,
      I myśleć nad życiem oraz widzieć diabelskie Systemu działania.
      To wszystko trzeba mieć być konsumować, a więc ... żyć,
      Tym pierwej się odznacza szczura-psubrata motyw planowania.

      Wpodle takiego życia kieratu i konsumpcyjne idą rozrywki,
      W weekend gnać do shopping mallu, pubu, bowling roomu lub multipleksu.
      By z zaślepienia hedonizmem tracić całą swa przyszłość na wyrywki,
      Znaleźć tam również innych niewolników i nabyć nowych kompleksów.
      Przez System szczury-psubraty zgonione w getta luksusowe,
      Choćby to było i w tych warszawskich Kabatach.
      Mikro-azylu szukają dla siebie, by przed życia ciosami ukryć głowę,
      Kamery, czujki, zakazy wstępu i za kratą ... krata.

      Schizofrenia otwarcia poprzez ciągłe zamknięcie im towarzyszy,
      Choć tolerancja to szczura-psubrata naczelne zawołanie.
      Lecz o moich i jego sprawach, to cicho-sza, bo jeszcze ktoś usłyszy,
      Dowie się, co mamy ja i on i później tragedia się stanie.

      Więc zamykają się w tych siedliskach od wolności dalekich,
      O cwane swe potomstwo drżąc, limuzynami go ciągle wożą,
      Wychowując je na ludzi bezwolnych i kalekich,
      Za podejście bliższe do nich, użyciem siły i broni grożą.

      Błyszczeć i być kreatywnym każe tyrania dóbr wszelkich pochłaniania,
      Coś ciągle tworzyć dla swego pana, bezmyślnie podbechtując jego próżności.
      Więc w piętkę szczury-psubraty gonią, bo rosną oczekiwania,
      A pan ich dzierży sakwę i kij bezrobocia ... słodka niewolnicza bezradności.

      System szczurom-psubratom narzucony, każe im robić bezlik idiotyzmów,
      Szukają więc gdzieś ukojenia dla własnego buntu i braku rozwagi.
      Lecz wolność w niewoli wiedzie ich do cynicznych pragmatyzmów,
      Stąd ciągle walczą i rujnują, uznając to za przejaw odwagi.

      Nie chcą się szczury-psubraty wyprostować i chodzić godnie z podniesionym
      czołem,
      Jak dziedziczna choroba tkwi w nich stójek robienie przed ... obliczem panów.
      Te pasąc się krętactwem i oszustwem, żywią się szczurów-psubratów mozołem,
      Boć to szatański System klajstrowany przez chamów, mendy i różnych dr Johannów.
      • Gość: szczurek Re: Szczurzyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 17:06
        Mieszkania i przebywania u nas przymusu nie ma.

        W naszym miescie jest tyle miejsc gdzie mozesz
        w stepie szerokim
        stanac i uniesc glowe i wsluchac sie w piesn o malym dresiku
        co dobry chlopak byl i malo pil
        a w ogole Wysoki Sadzie to zle dziecinstwo go sprowadzilo
        i on wcale nie chcial tym kijem tego bizmesmena zabic

        polecam : Gorce, Wrzeciono, Goclaw przy Statoil czy dziesiatki innych miejsc.

        A my za wlasne pieniadze mozemy urzadzic nasze szczure nory jak sie nam podoba.
        Podobnie jak nasze zycie.

        Tak ze twoje zycie twoj wybor. To sie wie co sie ma :)
        • Gość: akra Re: Szczurzyzna IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 13.11.04, 17:38
          "To sie wie co sie ma" (da weiss man was man hat) to jest szwabskie
          powiedzonko, chetnie uzywane przez polskich nowobogackich chamow. Za wasze
          pieniadze spalicie sie kiedys we wlasnych domach, bo straz pozarna nie sforsuje
          muru i straci czas na bladzenie w poszukiwaniu bramy, a potem oczekiwanie na
          jej otwarcie. Spalicie sie razem z wasza forsa i luksusowymi meblami. Nikt
          spoza muru nie bedzie skakal, zeby was ratowac. Bedziecie mieli - za swoje.
              • Gość: a Re: Zawiść IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 21:31
                > To nie zawisc, tylko przepowiednia polaczona z ostrzezeniem.

                Ostrzeżenie to by było, gdyby powiedzieć, że grodzenie się jest niebezpieczne ze
                wzglądów pożarowych. Pisanie o "spaleniu się z własną forsą i luksusowymi
                meblami" jest oczywistym wylaniem żółci i daniem ujścia zawiści.

                Nie rozumiem czemu Wybiórcza tak bezmyślnie podjudza i szczuje. Czemu ma służyć
                ta głupia akcja podsycania odwiecznego konfliktu między haves i have-nots. Jakaś
                rewolucja, panowie dziennikarze, wam się marzy. Jakiś nowy podział rzeczy jak w
                RPA? Byłoby czym zapełniać szpalty? O to chodzi?
                Przecież doskonale widzicie, że w tych wszystkich dyskusjach mało kto pisze, że
                grodzenie jest dla innych niewygodne, za to większość zaczyna zaraz toczyć pianę
                na "nowobogackich wsioków z forsą" i powtarza za Miszą z Mołdawii sportretowanym
                w najnowszej książce Stasiuka, że "własność wymyślili bogaci przeciwko zwykłym
                ludziom, którzy nic nie mają".
                Wasze apele, panowie dziennikarze, może są i słuszne, bo i któż tak naprawdę
                chce mieszkać za płotem, tylko skierowane pod niewłaściwy adres. Adresatami nie
                są mieszkańcy osiedli, którzy chcą się grodzić. Adresatami są policja
                (bezpieczeństwo), rząd (wszystko po trochu), urzędnicy (sprzedaż działek, zgody
                na takie a nie inne ich zagospodarowanie), architekci (przyjazne projekty), sądy
                (ustanowienie służebności, no i również walka z przestępczością, ale przede
                wszystkim stanie na straży własności prywatnej) i pewnie jeszcze parę innych grup.

                Aha, i na koniec, panowie dziennikarze, mam nadzieję, że dla równowagi nie
                zapomnicie napisać o mieszkańcach starego osiedla wieżowców na Inflackiej,
                którzy niemal w centrum miasta ogrodzili wielkim murem chińskim kilka hektarów
                zadbanej zieleni i postawili budki strażnicze.

                Przypominam, że wątek jest na złym forum.
                • Gość: Deratyzator Re: Zawiść IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 22:07
                  Ale przecież, to właśnie o to chodzi paniom i panom redaktorom, by judzić jeden
                  przeciwko drugiemu. Bo bez tego, to nie mieliby obrotu (w żargonie
                  dziennikarskim mówi się nakładu) i sami musieliby jak najszybciej spłacać raty
                  od pobranych kredytów mieszkaniowych. Banki, by się już postarały o to, by
                  takie uszczuplenie dochodów szybko zobaczyć i odpowiednio na to zareagować. A
                  to by już bardzo bolało. No, bo przecież te wczasy na Majorce, ten pobyt u
                  Gołębiewskiego w Mikołajkach, te ciuchy u Teresy Rosatti za ponad tysiąc sztuka
                  itp. itd. A przecież rajcuje, gdy możemy bez jakiejkolwiek odpowiedzialności
                  popluć na tych i owych oraz zgarnąć z tego tytułu odpowiednią dolę. Nie?
                  Co najwyżej i to też po paru latach ukaże się jakieś małe sprostowanko utknięte
                  gdzieś w środku numeru, że jakiś tam dziennikarz skrewił robotę. I to tyla.
                  Przed machiną propagandową i szczucia ludzi przeciw sobie, to nie ma mocnych.
                  Ja już mówię, że nie wywodzę się z klasy roszczeniowej (jak ją zwał), tylko
                  zauważam, że, tzw. veblenowska "klasa próżniacza" ma się o wiele lepiej niż na
                  to zasługuje, mając to i owo za uszami. Ale to jest akurat temat na trochę inną
                  debatę.
                  A Wybiórca przecież żyć nie może bez szczucia i podjudzania, to jest wszak
                  aksjomatyczne. Prawda?
                • Gość: akra Re: Zawiść IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 14.11.04, 17:27
                  Panie "a", forsa panu tak juz zamieszala w glowie, ze nie potrafi pan sobie w
                  ogole wyobrazic ludzi, ktorzy jej nie pozadaja. Macie za duzo forsy - o wiele
                  wiecej niz przecietny czlowiek w tym kraju, wiec sie trzesiecie ze strachu, ze
                  wszyscy inni chca wam ja odebrac. A ja sobie gwizdze na was i wasza forse i nie
                  mam sie czego bac. Widze na tym forum wiele innych osob, ktore czuja sie tak
                  samo. Nie musimy mieszkac za murem. Ktos tu juz napisal, ze ogradzanie sie
                  stwarza zagrozenie pozarowe. O tym, ze utrudnia zycie mieszkancom sasiednich
                  osiedli ja sam napisalem w innym poscie. Ale to do samolubow nie przemawia -
                  "zagrozenie pozarem" to dla egoistycznego cwoka zbyt abstrakcyjne pojecie.
                  Samolub sie boi dopiero wtedy, kiedy sobie wyobrazi, ze jego wlasna ukochana
                  forsa moze sie spalic. Nie chce pan rozumiec, to nie - panska sprawa.
        • Gość: Deratyzator Re: Szczurzyzna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 17:41
          Szczurek powiem tobie tak:
          Urodziłem się na warszawskiej Woli (ul. Żelazna),
          wychowywałem się na Kole (do 7. roku życia),
          Jelonkach (mieszkałem tam do 27. roku życia).
          Obecnie mieszkam, żeby było śmiesznie na, tzw.
          "zielonym Ursynowie". Jedyny fakt pobicia mnie, to
          połowa lat 80.tych na Starówce. Tzw. "szkolnych"
          bójek nie wliczam, bo to jest problem pewnie
          80-90 proc. dzieci i młodzieży. Ale, po Warszawie
          poruszam się bezpiecznie i się jej nie boję. Jedna
          rzecz jest taka, że staram się być po prostu czujny.
          A co do mnie osobiście, to również pracuję w, tzw.
          środowisku biurowym. Mam wykształcenie wyższe ekonomiczne.
          Jestem autorem kilkudziesięciu artykułów i jestem
          związany z rynkiem kapitałowym. Rzecz w tym, że nie
          jestem blisko środowiska z Wrzeciona, Szmulek itp.
          Ale też i nie jestem utopiny po uszy w kredytach
          mieszkaniowych, bym miał teraz drżeć o swoją i swojej
          rodziny przyszłość. I to jest to w większości "za
          własne pieniądze". Nie, kolego, to jest za, tzw. "zdolność
          kredytową" osiagniętą dzięki gorliwej służbie różnym
          możnym tego świata. Bez tego, to mógłbyś sobie nawet
          pomarzyć o mieszkaniu na takich Gorcach (mówisz prawie o
          miejscu, w którym przez 21 lat "wydeptywałem" tam ścieżki, w
          prostokącie: Lazurowa, Połczyńska, Górczewska i linia
          kolejowa do b. zakładów Nowotki), Wrzecionie, Gocławiu przy
          Statoil itp.
          Mówisz również: "Mieszkania i przebywania u nas przymusu nie ma."
          To nie waż się korzystać z, tzw. skrótu na Raszyn, bo będziesz
          akurat przejeżdał koło mnie. A ja ciebie nie chcę tutaj u siebie
          widzieć.
          "... i on wcale nie chcial tym kijem tego bizmesmena zabic." Ha,ha
          tego akurat "byznesmana", który teraz ma takie różne problemy, bo
          z niego akurat wychodzi przekręt? Zabijani "byznesmany" to są różne
          takie przekręty.
          Reszty mi się nie chce komentować.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka