Dodaj do ulubionych

Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN

02.05.05, 22:22
miejsce: ścieżka wzdłuż KEN, odcinek od ul.Meander do ul.Płaskowickiej

baran: ok 25-letni, płeć żeńska, znaki szczególne: blond,kłopty z
dekodowaniem pisma obrazkowego oraz arogancja wobec rowerzystów /czyt.
społeczeństwa/

próba odtworzenia konwersacji:

Rowerzysta: No nie wierze! Takie nieszczęście! Tak młoda osoba i ma kłopoty z
właściwym odczytaniem oznaczeń pionowych i poziomych :( Nie widzisz Pani, że
to ścieżka przeznaczona dla rowerów? Chodnik jest po drugiej stronie KENu.
Stwarza pani niebezpieczeństwo dla siebie, ale przede wszystkim dla mnie.

Baran: To powiedz /kobieta ma prawo zaproponować przejśce na 'TY', jednak
przeszła autorytarnie/, inwestorom żeby chodniki robili po tej stronie, bo mi
się nie chce prechodzić przez pasy.

R: Za to /korzystanie ze ścieżki rowerowej niezgosnie z jej przeznaczeniem/
grozi mandat (50 PLN) i jakbym był strażnikiem, to bym z miejsca wystawił
rachuneczek.

B: To dlaczego nie wypiszesz..?

R: Nie widzisz, że sama dla siebie stwarzasz niebezpieczeństwo?

B: Nie.

R: Załóżmy: idziesz chodnikiem, a ja rowerem gnam tym samym chodnikiem
rowerem 35km/h. Nie bedzisz wkurzona?

B: Nie.

R: Dlaczego nie szanujesz rowerzystów?

B: Bo się panoszycie!

R: rotfl, rotfl

B: ...

R: To życzę bezpiecznego spacerowania ścieżkami rowerowymi.

B: Spadaj!
Obserwuj wątek
    • Gość: Golan Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.acn.waw.pl 02.05.05, 23:02
      Już nie wnikając w ten konkretnie konflikt - to, że po tej stronie KENu nie ma
      chodnika, nie mieści się w głowie. Dla niezorientowanych - chodnik zajęty został
      w całości przez budowę Wersalu Podlaskiego. Efekt jest taki - idziesz sobie
      chodnikiem, dochodzisz do Meander 22 po czym... kończy się chodnik. Masz do
      wyboru - cofnąć się i przejść na drugą stronę KENu (idąc np. na bazarek robisz
      ładne "kółeczko") albo iść ścieżką rowerową. Większość ludzi wybiera to drugie -
      i niestety chyba nie ma się co im dziwić...
        • Gość: Golan Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.acn.waw.pl 03.05.05, 22:50
          OCZYWIŚCIE. Ale zakładający ten wątek nigdzie nie wspomniał, że ta
          dziewczyna/kobieta mu zagroziła / nie ustąpiła pierwszeństwa. On ją objechał za
          to, że jest na ścieżce rowerowej. A jak sam cytujesz Kodeks:
          "Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w
          razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich."
          Ja tez jeżdżę rowerem, też mnie denerwują panowie z pieskami i smycze przez całą
          szerokość ścieżki. Ale tu wygląda, że koleś się przyczepił naprawdę w sytuacji,
          w której nie miał po prostu racji. Czyli - kobieta miała prawo być na ścieżce
          rowerowej, jednocześnie miała obowiązek ustąpić rowerzyście. Kropka.
          • tvtotal2 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 23:08
            Gość portalu: Golan napisał(a):

            > OCZYWIŚCIE. Ale zakładający ten wątek nigdzie nie wspomniał, że ta
            > dziewczyna/kobieta mu zagroziła / nie ustąpiła pierwszeństwa. On ją objechał
            za
            > to, że jest na ścieżce rowerowej.

            Jesli misie ne pomieszało i potrafi trafnie odczytać przesłanie KRD >> pieszy
            moze, jesli nie ma chodnika. A tu chodniczek ładny, zgrabny mamy po wschodniej
            stronie KEN.

            Golan >> strzelasz w płot

            dlaczego nikt nie wstawil sie za nieoswietlonymi mamusiami z wózkami na pół
            ścieżki? Kto normalny /nie Bee!! Bee!/ dopuszcza do zagrozenia zdrowia i zycia
            malego dziecka..? No kto? >> Bee! Bee!
            • Gość: Golan Ścieżka rowerowa - kodeks IP: *.acn.waw.pl 04.05.05, 00:55
              tvtotal2 napisał:
              > Jesli misie ne pomieszało i potrafi trafnie odczytać przesłanie KRD >>
              > pieszy
              > moze, jesli nie ma chodnika. A tu chodniczek ładny, zgrabny mamy po wschodniej
              > stronie KEN.

              Oj - ZAWSZE możesz napisać, że GDZIEŚ jest jakiś chodnik, którym można by
              znaleźć. Sytuację na odcinku Meander-Płaskowickiej opisałem wyżej: idziesz
              chodnikiem, chodnik kończy się. MASZ PRAWO iść ścieżką rowerową (oczywiście z
              ustępując pierwszeństwa dla rowerzystów). Kropka.
              • tvtotal2 Re: Ścieżka rowerowa - kodeks 04.05.05, 01:20
                ..chodnik sie konczy i na wysokosci wyjazdu z os. Meander jest wyjazd w KEN >>
                po sasiedzku jest przejscie dla pieszych :P

                nic tylko łapki załamać >> sytuacja jest kuriozalna >> tworzymy sciezki po to..
                zeby rowerzysci mieli slalom miedzy pieszymi

                Jednak Ursynów trąci prowincjonalnymi korzeniami swoich mieszkańców >> jesli
                ktos Holandii, Walii, Niemiec czyta nasz wątek to po prostu zrywa boki ze
                śmiechu >> buduja sciezki rowerowe dla pieszych.
                Polak potrafi!! Ku chwale Ojczyzny!!

                a teraz zupelnie trzezwo!!
                w tym watku chodzi mi o bezpieczenstwo WSZYSTKICH
                jak dojdzie do tragedii, to wtedy przypomnicie sobie moje słowa. wtedy któraś z
                tych matek, na OIOMIe w duchu pomysli "Przeciez to nie byla sciezka spacerowa,
                tylko rowerowa. Gdybym tam nie weszła, to by teraz tego nie było.." oby to był
                tylko hipotetyczny czarny scenariusz.

                szanujmy sie nawzajem, a nie... Bee!! Bee!!
    • bimbuniek Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 02.05.05, 23:11
      Po pierwsze to tylko buraki ze wsi albo chłoporobotnicy zwracają się do drugiej
      osoby per ty z dodaniem wyrazu Pan/Pani (vide: "Nie widzisz Pani...").

      Po drugie na odcinku, o którym mówisz (ścieżka wzdłuż KEN, okolice
      Płaskowickiej) z uwagi na trwające prace budowlane nie ma możliwości
      korzystania z chodnika (jest tylko po drugiej stronie KEN-u) - chcąc nie chcąc,
      aby dostać się np. na bazarek trzeba iść albo po trawie albo po ścieżce
      rowerowej.

      Po trzecie, ciesz się, że trafiłeś na spokojną, łagodną dziewczynę. Jakbyś do
      mnie wyskoczył z tym chłoporobotniczym tekstem dostałbyś jak nic z liścia. Nie
      bawiłbym się w tłumaczenie, że z powodu robót budowlanych piesi muszą korzystać
      ze ścieżki rowerowej na tym odcinku. Po co. Nie zrozumiałbyś. Bo jesteś
      rowerzystą i jedziesz po ścieżce rowerowej. A piesi mają przechodzić na drugą
      stronę KEN-u i tamtędy iść po chodniku.
      • tvtotal2 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 02.05.05, 23:24
        bimbuniek napisał:

        (vide: "Nie widzisz Pani...")

        niezręczność stylstyczna, nie zamierzona forma, nie zadbałem o korekte tekstu
        >> starczy tych tłumaczeń miastowy chłoporobolu?

        Ciekawe czy tak samo bdzies sie tłumaczył Strażnikom Miejskim kwitując odbior
        rachunku. Mam nadzieje ze bede miał okazję zwrócić ci uwage >> jestes jednym z
        tych baranów be!!! be!!! be!!! ...moze to żona przyprawia ci te rogi i
        dlatego tak uwielbiasz te ściezki? To ja juz wole 'nie widzisz pani', od
        takiego beczącego szita na ścieżce :D
      • allija Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 02.05.05, 23:28
        Tak tylko dodam, że w podobnej sytuacji (budowa zajeła chodnik) mnie
        przejeżdżający rowerzysta po prostu uderzył w ramię. Nawet sie nie zatrzymał i
        nie powiedzial słowa, zresztą może lepiej.
        No nie wiem czy jego zachowanie mozna określic mianem tylko buraka.
        Tak, że na scieżkach rowerowych można spotkac nie tylko blondynki, pałętają się
        tam zwykłe chamy na pedałach.
        Może wreszcie ktos rozsądny rozwiąże podobne problemy, przeciez przy odrobinie
        rozsądku można dla pieszych także zrobic jakieś przejścia na czas budowy.
        Czy tego zresztą nie regulują żadne przepisy?
        • tvtotal2 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 02.05.05, 23:47
          zakladajac ten wątek, zreszta nie pierwszy na ten temat na naszym Forum,
          chciałem wywołać debate - a nie konfliktować rower-pieszy

          wspominasz ze rowerzysta szturchnął Cie ramieniem >> a nie zastanowiłaś sie, ze
          zagradzałaś mu droge? Ignorowałaś jego bezpieczeństwo!! Kilka razy glebilem w
          swoim życiu przez takie sprawy na ścieżkach. Każdy sąd by mnie uniewinnił
          gdybym zrobił komuś rowerem krzywde na ścieżce rowerowej, gdzie pieszy ma ZAKAZ.

          do czego wobec tego potrzebne sa chodniki? moze chcdzice wszyscy KENem >> jest
          równiej, szerzej.. szkoda życia na łażenie tylko po ścieżkach rowerowych

          meritum sprawy jest kwestia kultury i wzajemnego szacunku. Z tego samego powodu
          dlaczego ja nie jezdze chodnikami, dlatego piesi nie powinni chodzic po
          chodnikach.
          • allija Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 01:14
            Rowerzysta nie szturchnął mnie ramieniem tylko ordynarnie uderzył w moje ramie
            swoją piąchą. Na scieżce było kilka osób, które wyszły z metra i chciały dostać
            sie do swoich domów.
            Szkoda, że nie odnosisz sie do dalszej części mojej wypowiedzi. Jeśli chodniki
            i przejścia dla pieszych byłyby z głowa pomyslane, takze na okres wszelakich
            budów, to zaden pieszy nie pałętał by sie po sciezce, bo i po co?
            Myślisz, ze oni tam chodza dla jakiejs niewytłumaczalnej przyjemności?
            Jeśli będę miała gdzie chodzic to na pewno nie wejde na scieżkę rowerową,
            zapewniam.
            • tvtotal2 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 02:11
              hmmm.. jesli to byla agresja to nie zamierzam niczego usprawiedliwiac. Ale czy
              wzorem zachodnich społeczeństw nie stać tej enigmatycznej części społeczeństwa
              na minimum pro-społecznej postawy?

              ale.. skoro weszłaś mu przed koła, ignorując jego względy bezpieczeństwa, to
              ten rowerzysta choc w minimalny sposób przedstawił Tobie jaki mogą być
              konsekwencje takiego spacerwania po ścieżce. Dla mnie to objaw totalnej
              arogancji podszytej prowincjonalnym rodowodem.
              • totempotem Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 19:50
                Rowerzysta chyba musiałbyć mocno wściekły i wyładował się na kolejnym
                wchodzącym mu pod koła rowerzyście..na ścieżce rowerowej poza pasami dla
                pieszych, rower ma zawsze pierwszeństwo, co nie znaczy, że takie chamskie
                reakcje mogą być tolerowane, ale z kolei przytoczona przez Ciebie normalna
                rozmowa też wywołała oburzenie...powinieneś zejść z roweru ukłonić się,
                zatańczyć i zaśpiewać blondzi słodkim głosem swoją serdeczną prośbę o
                opuszczenie chodnika ;)
                ja widziałam kiedyś rowerzystę, który z okrzykiem NA CHODNIK !!! wykopywał
                pieszych ze ścieżki na część "chodnikową".
                • Gość: TOM Pierwsze słyszę, że "rower ma zawsze IP: *.meil.pw.edu.pl 04.05.05, 07:52
                  pierwszeństwo. Oto wyciąg z Kodeksu nt. rowerzystów.
                  Myslę, że dobrze by było, żeby rowerzyści na prawdę go znali!!!

                  "
                  Art. 33.

                  1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
                  rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem korzystając z
                  drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
                  ustępować miejsca pieszym.
                  1a) W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych
                  kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z
                  zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
                  2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze pod warunkiem, że
                  jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.
                  3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
                  1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu,
                  2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na
                  pedałach lub podnóżkach,
                  3) czepiania się pojazdów.
                  4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
                  1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
                  2) zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
                  5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
                  jednośladowym, jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
                  1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem, lub
                  2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów dozwolony
                  jest z prędkością większą niż 60 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brak jest
                  wydzielonej drogi dla rowerów.
                  6. Kierujący rowerem korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych jest
                  obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
                  pieszym.
                  7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych
                  dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli opiekuje się on osobą
                  kierującą rowerem w wieku do lat 10.
                  "
                • Gość: TOM oraz dla równowagi dla wszystkich IP: *.meil.pw.edu.pl 04.05.05, 07:59
                  II. Ruch drogowy - zasady ogólne


                  Art. 3

                  1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
                  zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
                  wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
                  porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
                  spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
                  działanie rozumie się również zaniechanie.
                  2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do osoby znajdującej się w pobliżu
                  drogi, jeżeli jej zachowanie mogłoby pociągnąć za sobą skutki, o których mowa w
                  tym przepisie.
                  3. Jeżeli uczestnik ruchu lub inna osoba spowodowała jednak zagrożenie
                  bezpieczeństwa ruchu drogowego, jest obowiązana przedsięwziąć niezbędne środki w
                  celu niezwłocznego usunięcia zagrożenia, a gdyby nie mogła tego uczynić, powinna
                  o zagrożeniu uprzedzić innych uczestników ruchu.
                • Gość: TOM i dla pieszych IP: *.meil.pw.edu.pl 04.05.05, 08:23
                  a dla rowerzystów uwaga na ust.5

                  Art. 11.

                  1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w
                  razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego
                  korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak
                  najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.
                  2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
                  3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym
                  ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.
                  4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w
                  razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z
                  wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi jest obowiązany
                  ustąpić miejsca rowerowi.
                  5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej
                  pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.
                  • tarantula01 Re: i dla pieszych 04.05.05, 13:23
                    Gość portalu: TOM napisał(a):

                    > a dla rowerzystów uwaga na ust.5
                    >
                    > Art. 11.
                    > 5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej
                    > pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem

                    Pomyliłeś strefę zamieszkania z obszarem zabudowanym.
                      • tarantula01 Re: Nic nie pomyliłem, 05.05.05, 11:02
                        Gość portalu: TOM napisał(a):

                        > podałem to dla pełnego obrazu, bo niektórzy
                        > zapominają to i owo z KRD, tak aby było wygodniej
                        > i mieć rację w dyskusji.
                        >
                        > Tez żadnych nie wysuwałem - jedynie podałem cały artykuł a nie wybrane
                        ustaleni
                        > e.


                        W tej konkretnej sytuacji wyróżniony ust. 5 nie ma zastosowania.
                      • totempotem Re: Nic nie pomyliłem, 05.05.05, 11:31
                        Mam wrażenie, że pijesz do mnie więc odpowiem :
                        wybrałam fragment, bo reszta w tej sytuacji znaczenia nie ma,
                        więc po co mieszać w głowach i zasmiecać forum.
                        Mówimy o konkretnej sytuacji, gdy jest ścieżka rowerowa, po której chodzi
                        pieszy,ponieważ chodnik jest "nieosiągalny"...nie przytaczam fragmentów tylko
                        po to, żeby mieć rację w dyskusji,bo reszta tego artykułu w tej konkretnej
                        sytuacji nie ma znaczenia.
      • tvtotal2 Re: Piesi na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 13:34
        Gość portalu: pik napisał(a):

        > tvtotal2, zacznij od siebie, a nie wyskakujesz z jakims prowincjonalizmem.
        > twoja rozmowa z dziewczyna mowi o tobie wiecej niz o ludziech chodzacych po
        > sciezce rowerowej

        do mojej wyobrqazni raczej przemawia arogancja pieszych. Kiedys w nocy na tym
        samym odcinku malo co nie skasowałem kobiety ze spacerówką i maluszkiem inside.
        Jakbys mial takie przygody na koncie i kilka bezsensownych gleb przez durnych
        pieszych, to znaleźlibyśmy wspólny język. Brak Tobie doświadczenie w takich
        sytuacjach. Nie znasz tematu ..no chyba ze z perspektywy pieszego blokującego
        ścieżke i stwarzającego niepotrzebne niebezpieczeństwo rowerzystom. Zaczniesz
        jeździć rowerem, to wtedy pogadamy.
        • totempotem Re: Piesi na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 19:54
          Tu nie trzeba być w takiej sytuacji, wystraczy kropla wyobraźni :) ale nie
          przejmuj się to forum takie jest...wątek sięgnie 400 wpisów a Ciebie zmieszają
          z błotem...prawo Kalego obowiązuje w zależności od tego w jakij sytuacji jest
          Twój rozmówca...to świadczy tylko i wyłącznie o naszym społeczeństwie...
        • Gość: Dyszaca Re: Piesi na scieżce rowerowej w KEN IP: *.hhp.de / 195.125.217.* 01.06.05, 13:50
          Skoro koleś prawie w nocy wjechał na spacerówkę, to najwyraźniej nie miał z
          przodu światełka...

          Ja też się wściekam, jak ktoś lezie bezmyslnie po scieżce, ale akurat w tym
          miejscu jest to uzasadnione i rozumiem pieszych, którzy tamtedy idą. Gorzej,
          gdy banda wyrostków po tej samej scieżce idzie murem jeden obok drugiego,
          zmuszając rowerzyste, żeby zjechał. Z takimi to i ja się kiedyś pokłóciłam...
          • tvtotal2 Re: Piesi na scieżce rowerowej w KEN 01.06.05, 22:43
            Gość portalu: Dyszaca napisał(a):

            > Skoro koleś prawie w nocy wjechał na spacerówkę, to najwyraźniej nie miał z
            > przodu światełka...


            miauu, czy nie miauu z przodu światełka to jest pytanie retoryczne. Natomiast
            Spacerówka, "woźnica" i osoba towarzysząca oświetlone nie były :P
          • tvtotal2 Re: baran na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 14:05
            i dlaczego nie napiszesz szczerz, ze nie obchodzi Cie bezpieczenstwo
            rowerzystów? Ciagne ten watek, bo chodzi mio bezpieczenstwo Twoje i moje.
            Napisz ze jestes egoistą i że sprawa bezpieczeństwa innych to dla Ciebie tylo
            co nic. Ja chce żeby było bezpieczni i wygodnie. Jeśli kogoś skasuję, to
            trudno, ale na pewno nieżyczę tobie nieszczęścia, tak jak ty życzysz mi kraksy.
            Gratuluje wrazliwosci spolecznej.
          • totempotem Re: baran na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 20:00
            A dlaczego nie środkiem jezdni skoro ścieżką ? czym sie różnią te dwa miejsca
            poza tym, że prawo do poruszania się mają dwa różne pojazdy ?
            pieszy nie ma prawa wejść ani na jezdnię ani na ścieżkę poza przejściem dla
            pieszych, w innym przypadku ( brak chodnika np) ustępuje pierwszeństwa...i
            kropka
      • totempotem Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 05.05.05, 12:05
        Jak nie ma ściezki to mozna jeździć po chodniku rowerem USTEPUJĄC pieszym
        (niedawno się o tym dowiedziałam,byłam przekonana, ze rower po chodniku trzeba
        prowadzić)
        jak nie ma chodnika to można korzystać ze sciezki USTĘPUJĄC rowerzystom...
        żadna moralność Kalego - takie mamy prawo.
    • totempotem Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 03.05.05, 19:40
      Pieszy ma obowiązekchodzić chodnikiem, w wyjątkowych sytuacjach może korzystać
      ze ścieżki, USTĘPUJĄC PIERWSZEŃSTWA ROWERZYŚCIE...
      zgodnie z tym, mandacik blondzi by się należał...
      Dlaczego wszysvcy Ci, którzy tak naskakują na rozpoczynającego ten wątek, nie
      chodzą na skróty przez jezdnię ?

      Zacznijmy my jako piesi traktować ścieżki rowerowe zgodnie z ich
      przeznaczeniem, bo to reguluje prawo...poniżej przepis.


      Art 11 Kodeksu drogowego

      4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w
      razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z
      wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany
      ustąpić miejsca rowerowi.

      Pozdrawiam.
      • Gość: TOM Przeczytaj całość, IP: *.meil.pw.edu.pl 04.05.05, 08:21
        a w szczególności ust.5:

        Art. 11.

        1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w
        razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego
        korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak
        najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.
        2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
        3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym
        ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.
        4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w
        razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z
        wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi jest obowiązany
        ustąpić miejsca rowerowi.
        5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej
        pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.
    • Gość: Spacerowiczka Re: I rowerowe barany na chodniku wzdłuż ścieżki IP: *.chello.pl 03.05.05, 20:39
      Rowerzyści także nie są bez winy. Prują po chodniku, choć obok jest ścieżka
      zmuszając pieszych do ustępowania im miejsca.
      A jeśli nie daj Boże zwrócisz im uwagę zachowują się równie niegrzecznie.
      Nie pochwalam spacerów po ścieżce rowerowej, sama kiedyś ostro zwrócilam uwage
      ludziom maszerującym po ścieżce a nie po chodniku, ale rowerzyści niech także
      szanuja prawa spacerowiczów.
        • tvtotal2 Wersal obowiązuje również na ścieżkach!! 03.05.05, 22:15
          Gość portalu: megasam napisał(a):

          > Gdyby nie chamska odzywka założyciela wątku [cut]

          ale o co wogle chodzi? taka nomenklatura jest uzyskana pod presją pieszych.
          właża pod koła i co mam głośic peany kończąc innym poematem? nazywajmy
          bezczelne zachowania po imieniu! jesli pieszy zachowuje sie w sposób chamski,
          arogancki, nie respektuje elementarnych zasad funkcjonowania w społeczeństwie,
          to przepraszam, ale najbardziej cierpliwemu bluzgi same cisna się na usta.

          jesli mozemy > ustalmy zasady. w sposób grzeczny osiągnąć kompromis > to chyba
          nie byłoby takie trudne. Przynajmniej ze strony rowerzystów.

          Chociaż.. Czesci mieszkancom naszej dzielnicy takie zasady nie są p[otrzebne >>
          vide: estetyczne zagadnienia jakie nurtuja Silvio.
        • totempotem Re: I rowerowe barany na chodniku wzdłuż ścieżki 04.05.05, 09:10
          Tak się skałada, że baranem się nie czuję z prostego powodu, nie chadzam po
          ściezkach rowerowych...a jesli Ciebi to tak dotknęło to znaczy, że tamtędy
          chodzisz w innym przypadku uznałbyś, że Ciebie to okreslenie nie dotyczy gdyż
          zostało sformułowane "piesze barany na ścieżkach rowerowych"
      • totempotem Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 04.05.05, 09:15
        Oczywiście, że nie jest to rozsądne...ja ostatnio widziałam taką sytuację:
        jedzie mamusia, za nią jedzie dziecko i kolejne dziecko...mamusia jedzie
        przodem i nie widzi co wyprawiają dzieci, a dzieci jak to dzieci, jadą jak
        chcą, środkiem i po lewj stronie...normalne, że w tej sytuacji nadjeżdżający
        rowerzysta zwalnia ( tego chyba nie trzeba tłumaczyć), ale nie można wymagać od
        rowerzysty, żeby wlukł się za nimi,więc zaczyna wyprzedzać...chcąc nie chcąc
        musi trochę przyspieszyć, żeby wyprzedzić a w tym czasie dziecko wyjeżdża na
        sodek ścieżki...rowerzysta chcąc uniknąć zderzenia z dzieckijme ląduje na
        trawie...na szczęście nic mu się nie stało...rodzice powinni trochę bardziej
        odpowiedzialnie zajmować się swoimi dziećmi...
    • Gość: ernest Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 04.05.05, 11:48
      Zapraszam na odcinek od wejścia do metra KABATY (taka wieś pod Warszawą). Tam
      jakiś idiota zaprojektował ścieżkę rowerową bliżej budynków a chodnik przy ulicy...
      Efekt jest taki, że barany chodzą po ścieżce rowerowej, bo WYGODNIEJ.
      Dodatkowo spółdzielnia OSTOJA nie kwapi się do zrobienia chodnika od stacji do
      budynku (jest w projekcie, ale była budowa innego bloku, która się właśnie
      skończyła) i barany idą na azymut przez błotko.

      Ogólnie BURDEL.
    • silvio1970 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 04.05.05, 13:14
      tvtotal2 napisał:


      > Rowerzysta: No nie wierze! Takie nieszczęście! Tak młoda osoba i ma kłopoty z
      > właściwym odczytaniem oznaczeń pionowych i poziomych :( Nie widzisz Pani, że
      > to ścieżka przeznaczona dla rowerów? Chodnik jest po drugiej stronie KENu.
      > Stwarza pani niebezpieczeństwo dla siebie, ale przede wszystkim dla mnie.

      Nieszczeście to jesteś ty i twoje podejście do życia. Zanim zaczniesz innych
      pouczać, sprawdź o czym mówisz. Pieszy, o czym juz wielokrotnie pisałem ma
      prawo znaleźć się na ścieżce a ty korzystając ze ścieżki biegnącej przez środek
      największego osiedla w Polsce musisz to uwzględnić kierując się podstawowymi
      zasadami zachowania ostrozności i ograniczonego zaufania.
      • tvtotal2 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 04.05.05, 21:15
        silvio1970 napisał:

        > Nieszczeście to jesteś ty i twoje podejście do życia. Zanim zaczniesz innych
        > pouczać, sprawdź o czym mówisz.

        sprawdziłem!!! Bee!! Bee!!


        >Pieszy, o czym juz wielokrotnie pisałem ma
        > prawo znaleźć się na ścieżce a ty korzystając ze ścieżki biegnącej przez
        środek największego osiedla w Polsce musisz to uwzględnić kierując się
        podstawowymi
        > zasadami zachowania ostrozności i ograniczonego zaufania.

        Interpretuj przepisy zgodnie z wykładnia, a nie własnym widzi-misie. wzdluz
        KEN jest chodnik >> zatem pieszy precz ze sciezki.

        Psy paskudzace na trawniku pfui! pieszy na sciezce pasi. Silvio zdecyduj sie >
        albo walczymy o ład na Ursynowie, albo jedziemy na turnus dla schizofreników.

        proponuje nie polemizowac z obowiazujacym stanem prawnym i grzecznie sie
        podporzadkowac przepisom
        • totempotem Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 05.05.05, 10:12
          Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia...

          pieski na trawie fuj,bo silvio nie ma pieska,
          pieszy na ścieżce OK, bo silvio nie jeździ rowerem tylko sobie truchta po
          ścieżkach i boi się, że mu góral tyłek pocharata :),
          place zabaw dla dzieci z pieniędzy podatników OK,
          ale już kosze na psie odchody NIE !!! - bo za takie dyrdymały jak kosze to już
          płacić nie chce a potem dmucha z zasranym pampersem w plecaku przez osiedle i
          muchy za nim latają ;)...
          on i jego dzieci mają prawo po trawie chodzić - nawet w Łazienkach gdzie
          cywilizowany człowiek wie, że na trawę się tam nie wchodzi, ale jak ktoś przez
          trawę idzie na skróty,to już awantura...
          jemu przecież wolno wszystko,bo jest pieszym narażonym bardziej na urazy niż
          rowerzysta, bo ma dzieci,którym prawa gwarantuje konstytucja i płaci podatki
          (podobno strasznie wielkie), a my potulnie mamy znosić jego dzieci sikające
          przez balkon i wydzierające się po balkonach oraz na placach zabaw, bo dzieci
          są przyszłością,
          mamy podfrunąć do góry gdy jedziemy rowerem a jego dziecko nieupilnowane wbiega
          na ściezkę rowerową,
          mamy ustępować mu na ścieżce rowerowej,bo ma chęć rozprostować tam swoje
          platfusy...a jak nie to paralizator pójdzie w ruch,albo wybuchające w psich
          pyskach kulki z pieprzem

          Prawo Kalego i już...zero tolerancji, zero zasad współżycia społecznego...elita
          w mordę jeża... HA HA HA
    • areck Sprawiedliwie byłoby wspomnieć o.... 08.05.05, 11:57
      Inteligentnych inaczej rowerzystach którzy z prędkością 35 km/h ;) pędzą
      CHODNIKIEM od Belgradzkiej w kierunku Płaskowickiej po wschodniej stronie KEN.
      BO PRZECIEŻ mieszkają po tej stronie...
      Nic osobistego do wszystkich pozostałych rowerzystów !
      • tvtotal2 Re: Sprawiedliwie byłoby wspomnieć o.... 08.05.05, 15:16
        areck napisał:

        > Inteligentnych inaczej rowerzystach którzy z prędkością 35 km/h ;) pędzą
        > CHODNIKIEM od Belgradzkiej w kierunku Płaskowickiej po wschodniej stronie KEN.
        > BO PRZECIEŻ mieszkają po tej stronie...

        I to jest k*** skandal! Rowerzysta precz z chodnika, gdy ma ścieżke wzdłuż tej
        samej trasy.

        Różnica w ocenie zagrożenia jest taka, że negujemy takie postawy. A piesi.. :(
        tragedia.. :/ Nie biorę moralnej odpowiedzialości za ewentualne piesze ofiary
        na ścieżce rowerowej

        ścieżka to nie pastwisko Bee!! Bee!!
    • tvtotal2 Baranom pod rozwagę :D 14.05.05, 13:01
      juz za dwa tygodnie cała Bee!! Bee!! społeczność!! będzie miała okazję stawić
      czola znienawidzionej kaście rowersów :P czeknijcie co się wydarzy 27.V >>
      masa.waw.pl/2005/0527.htm
      wkrótce bezdie osobny link na forum Księstwa Ursynów

      bajkersi wszystkich dzielnic - łączcie się

      chwała nam i naszym rowerom - barany precz
    • raul73 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 30.05.05, 14:36
      Za to na odcinku KEN między Indiry Gandhi a Ciszewskiego rowerzyści jeżdża non-
      stop po tej stronie KEN-u, po której jest tylko chodnik dla pieszych.
      rotfl, rotfl, jakbym był strażnikiem miejskim to bym im wlepił mandat za 50 zł.
      A sytuacja sprzed kilku dni - na tym samym odcinku po drugiej stronie ulicy
      gdzie jest i ścieżka rowerowa i ścieżka dla pieszych - po ścieżce rowerowej
      jedzie kilka rowerów i obok nich na ścieżce dla pieszych jedzie ich koleżka.
      Nie może qrwa jechać za nimi, ale muszą w jednej linii. I oczywiście prawie mi
      wpadł na dzieciaka. A na zwróconą uwagę - usłyszałem stertę jobów i k..ew,
      zebym sp..alał. Byłem z dzieckiem to sobie odpuściłem. Ale jak kiedyś będę bez,
      to pamiętam wasze mordy.
    • Gość: aaa Barany na rowerach na Pulawskiej IP: *.aster.pl 01.06.05, 22:15
      A oto inny przyklad (z zycia).
      Opis sytuacji - godzina 22-23, ciemno.
      Miejsce - Pulawska przy Sluzewcu.
      Baran na rowerze jedzie bez swiatel ulica.

      Ja - Zatrzymuje sie i mowie: Nie mozesz kupic sobie swiatel?
      Baran na rowerze - A co ci sie nie podoba?
      Ja - Nie widac cie po ciemku
      Baran na rowerze - Ale ja wszystko widze, nie czepiaj sie.
      Ja - Jak ktos ci wjedzie w du... to sie moze czegos nauczysz. Odjezdzam.
      Baran na rowerze - Dalej jedzie Pulawska zamiast zjechac na chodnik.
      :)
      Zawsze prawda jest po srodku. Sa Barany na sciezsze rowerowej sa tez Barany na
      rowerze.
      • tvtotal2 Barany intelektualne na chodnikach 01.06.05, 22:39
        przypominam, z e w tym watku poruszamy problem obecności pieszych na
        Ursynowskich sciezkach, a nie batmanów na Mokotowskich /!!/ ulicach.

        czy zwrociles uwage, że ten rower był wyposażony w światła odblaskowe? spełniał
        przepisy KRD i fszystko było cacy.
        • Gość: aaa Re: Barany intelektualne na chodnikach IP: *.aster.pl 02.06.05, 23:42
          Nie spelnial. Po pierwsze jesli jakies mial to mial je z boku na kolach a nie
          pod siodelkiem. Po drugie nie mial swiatla przedniego bialego z przodu,
          oczywiscie nie mial tez swiatla czerwonego z tylu zgodnie z kodeksem drogowym
          (bo co to jest KRD to nie jestem pewien). Jesli uwazasz ze rower bez zadnego
          oswietlenia o 22 w nocy na Pulawskiej jest OK to pomysl o kierowcy ktory
          wjedzie w takiego palanta i bedzie mial do konca zycia pszesrane. Dzisiaj dla
          odmiany wracalem KENem o 21 i bylo dokladnie to samo.
          • Gość: Lolek Re: Barany intelektualne na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 14:53
            A co powiecie na to.

            Jade KEN w kier lasu - godz 22.00 moze pozniej
            Pierwsze skrzyzowanie, metro "Ursynow", skrecam w prawo w surowieckiego.
            Korzystam z prawa "Zielonej strzalki" i przepuszczam kustykajacego pieszego.
            Powoli ruszam i slysze wielkie uderzenie w prawy bok.

            Co sie dzieje mysle ?

            To tylko pierd. rowerzystra wjechal mi w drzwi auta.
            Wyskoczyl rozpedzony z drzew (bo w tym miejscu jest sporo zieleni)
            Rzecz jasna bez obowiązkowego kasku, Obowiązkowego oświetlenia by był widoczny,
            Rozpedzony przed skrzyzowaniem bez zachowania ostroznoci (kodeks o tym mowi
            wyraznie)
            I co najwazniejsze na przejsciu dla pieszych, a nie na przejezdzie dla rowerow.

            KEN w tym miejscu ma tylko zebre, a to oznacza ze reowerzysta ma obowiazek
            zejsc z roweru i go przeprowadzic.
            (przejazd jest zabroniony)

            Dobrze ze bylem opanowany i w sposob calkowicie spokojny wytlumaczylem zajscie
            policji.

            Dobrze ze byli tez swiadkowie na przystanku autobusowym, no i ta osoba piesza
            ktorej ustąpilem pierwszenstwa na zebrze.

            Ale takich przypadkow jest sporo.


            ps. Rowerzyscie zostalo zatrzymane prawo jazdy na auto - do wyjasnienia
            sytuacji.
            (zgodnie z przepisami rowerzysta ma obowiązek posiadac kartę rowerową.
            Jesli posiada prawo jazdy kat A lub B, ma prawo jezdzic rowerem. W sytuacji
            spowodowania wypadku zatrzymywane jest to uprawnienie do chwili wyjasnienia
            zdarzenia)













        • Gość: senq Kierowcy IP: *.acn.waw.pl 07.06.05, 07:23
          Ostatnio zwrocona została uwaga kobiecie która
          zagrodziła całą sciezke rowerową. A ona była
          oburzona ze ktos jej uwage zwrocił. A co?
          Sciezka to nie parking?

          Nastepnym razem zadzwonie po Straz Miejską,
          oni lubia takie akcje.
      • Gość: Artur Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.net.icm.edu.pl 07.06.05, 15:22
        Jeśli nie ma chodnika, to pieszy ma prawo poruszać się po ścieżce rowerowej. W takiej sytuacji rowerzysta ma pierwszeństwo, ale drodzy rowerzyści, nie wymagajcie od pieszych, żeby schodzili na trawnik, gdy jedzie rower, po trawniku też nie można chodzić.
        Na przejeździe oczywiście pierwszeństwo ma rower (mieszkanko, coś pomyliłaś).
        Podatki to zupełnie inny temat. Pomijając już ten drobiazg, że w Polsce nie ma podatku drogowego...
                • Gość: Artur Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.net.icm.edu.pl 08.06.05, 14:00
                  Nie zgadzam się z Twoją interpretacją tego przepisu. Zauważ, że piszę to jako rowerzysta. W tym miejscu nie ma chodnika i tyle. Po drugiej stronie ulicy to już jest inne miejsce. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby mi korona z głowy spadła od ominięcia pieszego (w bezpiecznej odległości i z bezpieczną prędkością).
                  Domyślam się, że jak przesiądziesz się z roweru na samochód, to zaczniesz robić porządki z rowerzystami (np. takimi, którzy nie zauważyli, że gdzieś tam po drugiej stronie ulicy jest ścieżka - czy w ogóle istnieje obowiązek zwracania uwagi na znaki drogowe, które są po drugiej stronie ulicy?).
                  • Gość: rowerzysta Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.acn.waw.pl 08.06.05, 14:59
                    > Nie zgadzam się z Twoją interpretacją tego przepisu.

                    To jakaś kuriozalna ta twoja interpretacja. Wynika z niej, że jeśli po
                    zachodniej stronie KENu nie byłoby ani chodnika, ani ścieżki, ani pobocza, to
                    pieszy miałby prawo paradować jezdnią, mimo tego, że po wschodniej stronie jest
                    chodnik, bo "po drugiej stronie ulicy to już jest inne miejsce". Żeby to tylko
                    zabawne było (szczególnie to fachowo ujęte "inne miejsce"), ale to jest po
                    prostu niebezpieczne!
                        • tvtotal2 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 22.06.05, 18:33
                          post z grupy rowerowej >>


                          • PIESZY NA SCIEZCE ROWEROWEJ - MANDAT 100 PLN Adamski , 21-06-2005, 08:27:50
                          + odpowiedz na ten list


                          Cos dla pokrzepienia serc.
                          Wczoraj wracajac z kumplem mielismy mala kolizje na sciezce rowerowej z
                          pieszym. Wszystko by sie rozeszlo po kosciach, ale niestety stracilismy w
                          wyniku kolizji okulary, a pieszy nie poczuwal sie do niczego. Zaczal mowic,
                          ze to nie jego wina, ze on nas nie widzial, i ze skoro okulary sie
                          zniszczyly to powinnismy kupic nowe. Generalnie zadnego poczucia winy. W
                          takiej sytuacji wezwalismy WRD. Po godzinnym oczekiwaniu i nieudanej probie
                          ucieczki z miejsca wypadku gostek dostal mandat 100 PLN. :-) Mysle, ze juz
                          bedzie uwazal na sciezki rowerowe, ale znow sie potwierdza regola, ze
                          sciezki rowerowe sa najniebezpieczniejsze.

                          Adam



                          i co na na to ursynowskie baranki? mandacik jak siemasz dla pieszego :p który
                          mądrala bedzie polemizował?
                            • tvtotal2 Chwała Nam i naszym rowerom! Piesi precz :p 05.07.05, 01:25
                              Wersal się skończył Dear pederatian :p a już wogle na elitarnym odcinku ścieżki
                              KEN od Belgradzka Alley do Płaskowickiej Str.

                              Era "proszę, dziękuję" minęła! Najnowszy bilans potwierdza: po ustnej
                              reprymendzie (cyt."Wyp***"), ursynowscy piesi błyskawicznie i bezbłędnie
                              lokalizują pobliskie chodniki :D (cyt."O tam! po drugiej stronie!")

                              Wnioski i postanowienia końcowe: dość maltretowania dzwonka. Nadeszła "nowa era
                              samogonu" - od teraz bez względu na płeć, orientację i przynależność partyjną -
                              piesi z tej ścieżki będą jednoznacznie i 'flirtownie' odsyłani na wschodnią
                              stronę KENu.

                              Pozdro wszyscy kręcący :)
                              • totempotem Re: Chwała Nam i naszym rowerom! Piesi precz :p 05.07.05, 09:46
                                Krzyczysz do nich "wyp*.." ???
                                Po takim tekście jadąc sciezką na rowerze bym uciekła,
                                przekonana, że jedzie za mną jakiś furiat i zaraz zrobi mi krzywdę :)

                                A tak poważnie...ja po prostu maltretuję dzwonek i krzyczę, że tutaj jest
                                ścieżka rowerowa a chodnik obok - nie zdarzyło mi się aby ktoś nie ustąpił.
                                Jak słyszę jakies głupie komentarze to zatrzymuje się i mówię, że następnym
                                razem nie zadzwonię tylko rozjadę.
                                • tvtotal2 Re: Chwała Nam i naszym rowerom! Piesi precz :p 05.07.05, 16:27
                                  totempotem napisała:

                                  > Krzyczysz do nich "wyp*.." ???

                                  A pewnie :] jednak wrodzona łagność nie pozwala mi tak traktować dorosłych z
                                  wózkami dziecięcymi > tu nagana ma postać łagodą, aby nie niepokoić maleństwa.

                                  > Po takim tekście jadąc sciezką na rowerze bym uciekła,
                                  > przekonana, że jedzie za mną jakiś furiat i zaraz zrobi mi krzywdę :)

                                  Hmm.. no trzeba sobie przyspożyć 'autorytetu', aby być w dziesiejdszaych
                                  czasach wiarygodnym.

                                  > A tak poważnie...ja po prostu maltretuję dzwonek i krzyczę, że tutaj jest
                                  > ścieżka rowerowa a chodnik obok - nie zdarzyło mi się aby ktoś nie ustąpił.
                                  > Jak słyszę jakies głupie komentarze to zatrzymuje się i mówię, że następnym
                                  > razem nie zadzwonię tylko rozjadę.

                                  Ciach i masełko bedzie na ścieżce :/ ostatnio na ulicach i okolicach spotykam
                                  wiele rozjechanych kotów i mam teraz traumatyczne reminiscencje..

                                  BTW ścieżki na Ursynowie są po to, aby przyspażać rowerzystom zagrożeń.
                                  Niestety jakość naszych kierowców nie sięga szczytów ideału i efektem tego są
                                  np. wymuszenia pierwszeństwa na światłach /dziś 2x na samymn KENie/ do tego
                                  piesi /chlip/. Az chce się krzyczeć z rozpaczy nad naszym losem.
                                  • totempotem Re: Chwała Nam i naszym rowerom! Piesi precz :p 05.07.05, 16:50
                                    No niestety wjeżdżając na przejazd przy przejściu dla pieszych trzeba uważać -
                                    nawet jak jest zielone światło.
                                    Na ściezkach trzeba mieć oczy wszędzie,bo niewiadomo kiedy jakiś pieszy kretyn
                                    wtargnie .
                                    Trzeba trzymac się prawej strony scieżki,bo pędzący rowerzysta pojawia się
                                    nagle i przy braku uwagi ( tzn wyjechaniu nagle bliżej środka) może dojśc do
                                    poważnej "stłuczki".
                                    Czekam tylko aż zamontuja nam "śpiacych policjantów",sygnalizację świetlną i
                                    ograniczenia prędkości ;)
                                    Z czasem pewnie będziemy musieli dmuchać w balonik ;)
                                    Same utrudnienia ;)
    • Gość: mama77 Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: *.chello.pl 05.07.05, 23:32
      Myślałam, że już w tym temacie wyczerpałam swoje chęci do zabrania głosu, ale
      jednak nie...Skłoniła mnie do tego jakaś baranica na rowerze jadąca chodnikiem
      wzdłuż KEN-u /oczywiście obok jest ścieżka rowerowa!/
      Jechała z bardzo dużą prędkością i tuż za moimi plecami bezczelnie wściekle
      zatrąbiła.Mało nie dostałam zawału serca.
      Drodzy rowerzyści! Domagacie się,żeby respektować Wasze prawa, a :
      - bardzo często jeździcie po chodnikach, zamiast po ścieżkach,
      - bardzo często jeździcie z bardzo dużą prędkością, która moim zdaniem jest tak
      samo niebezpieczna, jak w przypadku samochodu.
      Chcecie dla siebie szczególnych praw, a lekceważycie prawa pieszych.
      Reasumując :taka postawa prowadzi do utraty akceptacji szeroko rozumianego
      społeczeństwa. Nikt nie lub "świętych krów".
      • totempotem Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN 06.07.05, 10:52
        W sumie to ta dyskusja nie będzie miała końca.
        Rowerzyści będą atakować pieszych idących po ścieżkach,
        a piesi rowerzystów jadących chodnikiem.

        Dodatkowo temperaturę dyskusji podnoszą wypowiedzi takie jak Twoja.

        Czemu atakujesz wszystkich rowerzystów i uogólniasz - tym samym zachowania
        takich baranic przenosisz na pozostałych jadących wolno i zgodnie z zasadami
        obowiązującymi na ścieżce ?

        Ograniczeń prędkości na ścieżkach jeszcze nie mamy i szybka
        jazda rowerem jest dozwolona - oczywiście nalezy w tym przypadku zachowac
        zdrowy rozsądek i być czujnym,oczywiście że zdarzają się ludzie
        nieodpowiedzialni, ale wywalenie takiego argumentu do ogółu i nazywanie
        wszystkich rowerzystów świętymi krowami jest moim zdaniem taką samą
        głupotą i ograniczeniem umysłowym jak szybka jazda na rowerze po chodniku.
        • Gość: TOM A może by tak IP: *.tm.net.my 08.07.05, 14:09
          zacząć zwracać uwagę: piesi pieszym, że wchodzą na ścieżkę dla rowerów,
          a rowerzyści rowerzystom, że jeżdżą chodnikiem, za szybko itp.
          Te wątki o baranach pokazują jak najgorszą pseudosolidarność "zawodową".
          Może tak z nią skończyć.
          Pozdrawiam
    • Gość: bayer Re: Piesze barany na scieżce rowerowej w KEN IP: 213.172.172.* 12.07.05, 11:41
      uff. przebiłem się przez 100 postów.
      Co sie zaś tyczy ścieżki rowerowej wzdłuż KEN, to najpierw zacznijmy od
      pieszych.
      Pisałem to już w innych miejscach, ale sprawa jest taka: codziennie jade
      tamtedy ok 8-9 rano do pracy. Oczywiście multum ludzi na ścieżce rowerowej.
      Ludzie z psami, z zakupami, babcie, matki z wózkami...rewelacja. Raz o mało
      przez jednego dziadka-kretyna sie nie zabiłem, bo postanowił z 3 razy szerszego
      chodnika wejść mi pod koła na ścieżkę rowerową.
      Kiedyś olewałem, mijałem ludzi, ale od jakiegoś czasu mam tego dość.
      Robię tak: Podjeżdżam do delikwenta (tki) kulturalnie mówię: Przepraszam, tu
      jest ścieżka rowerowa, proszę zejść na chodnik. 9/10 osób coś parsknie coś,
      burknie, powie, żebym sie odwalił czy coś takiego. Więc wtedy już nie jestem
      kulturalny i puszczam wiąchę w stylu: wypie..j ze ścieżki jak nie rozumiesz
      po polsku kretynie, kretynko, bo następnym razem Cię rozjadę.:). Mówię tu o
      sytuacjach, kiedy pieszy idzie po ścieżce obok mając chodnik, który wzdłuż
      ścieżki przy KEN'ie jest 3 razy szerszy. Kiedy widzę samochód zaparkowany na na
      ścieżce z radością wyciągam telefon, straż miejska, mandacik, dziękuję:)
      Kiedy jadę po chodniku, bo nie ma ścieżki rowerowej, uważam na maxa na
      wszystkich pieszych, zwalniam omijam, przepuszczam - total kultura.

      A teraz co do buraków rowerzystów. Nagminnie paniusie, kolesie, niedzieli
      rowerzyści jadą środkiem scieżki, i nie ma ich jak wyprzedzić. Wobec takich
      stosuję analgiczną sytuację co do pieszych.

      Dziś np. jakiś rowerzysta-extremista, piękne lajkry, sprzęt, kask wypas,
      zapierdzielał po kenie, nic sobie nie robiąc z tego, że skrzyżowanie do którego
      dojeżdżał, a które miało czerwoną ścieżkę, w tym momencie było dla niego nie
      przejezdne...bo miał czerwone światło. Nic sobie z tego nie robiąc wjechał na
      pełnej prędkości, ja jechałem ok 30 - on pewnie ze 40 km i o mało nie skasował
      fo samochód - takim burakom mówię NIE.

      Pomijam już fakt, że rowerzysci lubią konwersować np. w 3 jadac obok siebie na
      ścieżce 5km/h...to bez komentarza.

      Także jak widać wina leży po obu stronach, aczkolwiek zauważyłem, że to piesi
      są bardziej bucowaci i trudniej im wytłumaczyc pewne kwestie.
      Buractwo bede tępił dalej :) :) :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka