silvio1970
13.06.05, 10:00
Z życia psiarzy
12 czerwiec 2005 godz 17, miejsce: pod Kopą Cwila, Piknik z okazji Dni
Ursynowa.
Stoję z dzieciakiem przed sceną. W pobliżu kręca się policjanci
przygotowując mini pokaz tresury psów policyjnych. Koło mnie para z
owczarkiem niemieckim, obok paniulka z przedstawicielem innej rasy, blisko
spokrewnionej z krową, przynajmniej sądząc po wielkości. Prowadzący prosi
właścicieli psów o odprowadzenie swoich pupili. Zero reakcji psiarzy obok.
Stoją jak stali, jakby głusi albo jacyś otępiali. W końcu prowadzący
spuszcza z tonu (bo i co ma zrobić) i prosi o wzmożony dozór. Krótki pokaz
się odbywa, pies demonstruje na co go stać czyli siedzenie, chodzenie i
gryzienie na komendę, co wydaje się szczególnie imponującym osiągnięciem
mając na względzie kompletne niezrozumienie poleceń werbalnych przez
wspomnianych wcześniej przedstawiecieli gatunku homo psiarz.
Panowie policjanci, za rok proponuje pokaz z wybranymi egzemplarzami homo
pisarzy. To dopiero bedzie wyzwanie : nauczyć takiego rozumienia pisma
obrazkowego, może nawet słowa pisanego i mówionego. Mam cichą nadzieję, że
wykorzystując ich wrodzone zdolności manualne uda sie ich nauczyć
posługiwania się zmiotką i szufelką. A dla postronnych jakiś ogólny kurs
samoobrony przed hamstwem i ignorancją tych niewytresowanych.