Dodaj do ulubionych

Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 09:02
Istotnie, zgodnie z informacjami przeciwników wymiany informacji na tym
forum, po osiągnięciu przez wątek "KONFLIKT NA OSIEDLU JARY" liczby 2500
postów, dalsze dopisywanie się do niego nie jest już możliwe. I dlatego
rozpoczynam nowy wątek dotyczący naszej spółdzielni pod nazwą
SPÓŁDZIELSZCZYZNA W SPÓŁDZIELNI JARY, bo trudno nazwać inaczej dotychczasowy
stan w niej panujący.

Ten post piszę po wczorajszym posiedzeniu rady nadzorczej, które zajmowało
się wykluczeniami osób nie płacących czynszu. Dochodzę do wniosku, że
słusznie kiedyś nas sąsiad, Edward Gnych, nazwał SPÓŁDZIELSZCZYZNĄ to, co się
dzieje w spółdzielni JARY. Nasza spółdzielnia zamiast działać w interesie
wszystkich spółdzielców działa raczej w interesie wąskiej grupu mętnych
typków, ktorzy w ten czy inny sposob dorwali się do koryta, w czym utwierdził
mnie właśnie przebieg wczorajszego posiedzenia RN.

Wykluczano wczoraj osobę o zaległości kilku tysięcy złotych, której mąż
zajmuje się zawodowo konstrukcjami stalowymi, o czym chyba przez zapomnienie
napomknęła pracownica spółdzielni. Oczywiście w głowie prawidłowo myślącego
powinna się zrodzić myśl, czy ów zadłużony nie mógłby spłacić swego długu w
stosunku do nas wszystkich choćby postawieniem altanek śmietnikowych. Na moje
o to pytanie mąż wezwanej dłużniczki odpowiada oczywiście twierdząco a prezes
W. Furmanowski błyskawicznie notuje sobie dane dłużników w swoim notesie i
oświadcza, że oczywiście będą prowadzone w tej sprawie rozmowy. Niby wszystko
w porządku, padły deklaracje z jednej i drugiej strony.
Mnie jednak niepokoi, dlaczego wcześniej nie zaproponowano owemu specowi od
konstrukcji stalowych spłaty długu poprzez wzniesienie owych altanek. I tu
pada argumentacja świadcząca o owej spółdzielszczyźnie czyli interesie kilku
tylko osób.
Prezes R. Sołtysiak twierdzi, że trudno spółdzielni wiedzieć, czym zajmuje
się każdy z 6000 członków, że były ogłaszane przetargi, facet mógł się
zgłosić itp.
Ale najbardziej spienił mnie niejaki Tadeusz Jarząbek, przewodniczący komisji
rewizyjnej wrzeszcząc na mnie, że to co proponuję, jest po prostu
korupcjogenne. A ja jeśli już coś proponowałem, to po prostu powiadomienie
osób, o ktorych mamy wiedzę, że mogą świadczyć usługi na rzecz spółdzielni, o
możliwości stanięcia do przetargu. Jest to dopuszczalne. Jakoś pan Jarząbek
nie widział nic zdrożnego w tym, że inny członek rady, pan Lech Kościelak
sprowadził znaną sobie firmę do zadaszenia parkingu przy Surowieckiego. Nie
ruszyło go, że w stosunku do tego pana padły zarzuty ze strony zarządu o
próbę otrzymania tzw. korzyści materialnej. Ale czy można się spodziewać
czegokolwiek innego po panu Jarząbku, jeśli kilka lat temu uznał za
calkowicie normalną słynną sprzedaż spółdzielni wodomierzy przez obecnego
przewodniczącego rady nadzorczej.
Dzisiaj dowiedziałem się, że mniej więcej półtora roku temu mąż owej
wykluczanej proponował spółdzielni swoje usługi. Jak wynika z przebiegu
wczorajszego posiedzenia, służby spółdzielni to zignorowały.
Tymczasem zadłużenia w ubiegłym roku wzrosły o kolejne 200 tysiecy złotych,
ale zarządu to praktycznie nie obchodzi, bo tak nam wyliczył nasze czynsze,
że pokrywają one w pierwszej kolejności wysokie zarobki członków zarządu, w
następnej kolejności zaległości spółdzielców nie płacących czynszu. I wobec
tego nie mamy się co dziwić, że w innej spółdzielni ursynowskiej o podobnych
zasobach i podobnej ilości członkow koszty działalności rocznej są blisko o 6
milionów złotych niższe. Mówiłem o tym członkom rady, ale jakoś to ich nie
zainteresowało. W spółdzielszsczyźnie nikt się bowiem takimi sprawami nie
przejmuje!

Obserwuj wątek
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:49
        H2O, nie za bardzo mogę się zgodzić z Twoim określeniem tego, co się dzieje u
        nas w spółdzielni.
        W moim odczuciu określenia "bajzel" używa się do czegoś, co się dzieje
        przypadkowo, w sposób niezamierzony a tymczasem w naszej spółdzielni pewne
        sprawy są jednak planowane, nie dzieją się w sposób przypadkowy. Wręcz
        przeciwnie, z góry opracowywuje się scenariusz ich przeprowadzenia i co należy
        zrobić, aby takim jak ja, Karaś i inni zamknąć gębę. Przecież uniemożliwianie
        dostępu do dokumentów zostało dokładnie omówione przez zarząd, niektórych
        członków rady nadzorczej i radców prawnych. Znalazło to potem wyraz w
        odpowiednich zapisach w statucie i innych regulaminach.
        Podobnie pewnych prac w spółdzielni nie podejmuje się ni z gruszki ni z
        pietruszki - starannie obmyśla się strategię ogłoszenia przetargu,
        odpowiedniego wyboru wykonawcy a potem jego "zaakceptowania" lub "wywalenia".
        Moje koleżanki i koledzy z rady też nieźle łamią sobie głowę, jak przedstawić
        się spółdzielcom jako ci, co chcą dla nich jak najlepiej.
        • Gość: Jaromir Gazy Folwark pana R. Sołtysiaka i M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 20:28
          23 przedstawicieli na ZP podpisało wniosek o umieszczenie w porządku obrad
          najbliższego ZP punktu majacego na celu zmainy w radzie nadzorczej jako że ten
          organ nie spełnia obecnie swojej roli wynikającej zarówno z prawa
          spółdzielczego jak i naszego statutu. Ale prezes R. Sołtysial podobno skłonił
          dwóch z owych 23 przedstawicieli i ci wycofali swoje podpisy.
          Tym samym dali wyraz swojej zgodzie na dalszą niegospodarność w spółdzielni,
          dalsze "drobne' podwyżki wynagrodzeń dla zarzadu wysokosci 1000 złotych
          miesięcznie, dalsze branie premii za nic, dalsze utrudnianie dostępu do
          dokumentów i uniemożliwianie jakiejkolwiek kontroli, dalsze niezalatwianie
          wielu zywotnych spraw dla spółdzielców, dalsze wyłudzanie od nich opłat za
          media itp. Jest to jednocześnie dalsze pozostawanie na stanowisku
          przewodniczącego rady notorycznego oszusta, dążącego do zrobienia tym razemi
          interesu na podzielnikach kosztów, dalsze pozostawanie w radzie osobnika, który
          usiłował wymusić tzw. łapówkę.
          Jeśli jest taka wola naszych przedstawicieli, to nie dziwmy się, że nasze
          czynsze są zawyżone, że traktuje się nas jedynie jako płatników czynszu bez
          prawa głosu, że nasze sprawy nie będą załatwiane kolejne lata, że grupa
          cwaniaków będzie żyła naszym kosztem.
          Jak sobie pościelemy, tak i się wyśpimy!
          • Gość: Piotr Przybyś Folwark pana R. Sołtysiaka i M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 19:48
            Panie Jarosławie i myślący mieszkańcy Jar współczuję walki, która toczy się
            odkąd sięgam swoją pamięcia i która w ten sposób nie zostanie przez Was nigdy
            wygrana. Widać, że dopóki sytuacja w Spółdzielni nie osiągnie dna, a do drzwi
            nie zapukają wierzyciele w towarzystwie komornika szanowni Spółdzielcy wciąż
            będą sobie żyli w błogiej nieświadomości, że ich to nie dotyczy.
            W międzyczasie jeszcze resztki terenów, które są warte bardzo wiele lub wiele
            zostaną wykrojone z zasobów Spółdzielni, a szanowni Spółdzielcy zrzucą się
            jeszcze do kompleksowego przygotowania pod te inwestycje.
            Ale śmietanę spije ktoś inny. Wtedy może może się coś zmieni. Ja już na
            szczęście przyglądam się całej sytacji z boku. Pozdrawiam P.P.
            • Gość: Jaromir Gazy I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 21:26
              Biegły badający bilans spółdzielni JARY za rok 2004 napisał między innymi:
              "Spółdzielnia w pozycji Aktywów, w krótkoterminowych rozliczeniach
              międzyokresowych, WYKAZUJE NIEZGODNIE Z ART. 3 UST. 1 PKT.18D USTAWY O
              RACHUNKOWOŚCI wartość 7.457.413,03 PLN dotyczącą nakładów poniesionych na
              remont elewacji budynków oraz ich ocieplenie.

              Tymczasem art.77 przytoczonej ustawy o rachunkowości mówi:
              "Kto wbrew przepisom ustawy dopuszcza do:
              2) niesporządzania sprawozdania finansowego, sporządzania go NIEZGODNIE Z
              PRZEPISAMI USTAWY LUB ZAWIERA W TYM SPRAWOZDANIU NIERZETELNE DANE
              - podlega karze grzywny albo karze pozbawienia wolności do lat 2 albo obu tym
              karom łącznie"

              Podpowiadam, że sprawozdanie podpisali wszyscy prezesi naszej spółdzielni.
              Ciekaw jestem, co teraz uczynią w poniedziałek na posiedzeniu rady nadzorczej
              jej członkowie omawiając to sprawozdanie i wyniki jego badani przez biegłego.
    • gh10 Gazy! Najpierw odpowiedz na pytania. 19.06.05, 13:30
      Gazy!
      Byles jednym z inicjatorow protestow przeciwko inwestycji Ken Wiolinowa. Od
      tego zaczal sie poprzedni watek.
      Jak po latach oceniasz swoja aktywnosc na forum i w Zdradzie jak ja sam
      nazwalesbedac jej wieloletnim czlonkiem pobierajacym dole? Zdobedziesz sie na
      jakas rekapitulacje? A co z protestem do NSA o uniewanienie pozwolenia na
      budowe wydanego zgodnie z prawem? Powiem na koniec
      za J. Pilsudzkim:...Tobie kury wyprowadzac szczac..!!!
      PS. Jedyna forma splaty zadluzonych a zajmujacych sie jakas przydatna
      dzialalnoscia dla spoldzielni to wygranie przetargu i dobre wykonanie
      uzytecznej roboty.. Ja za nieudacznikow nie chce placic.
      • piotrjakub1 H2O 20.06.05, 13:49
        I o to własnie chodzi wielebnemu, żeby pokłócić wszystkich miedzy sobą i puźniej
        sterować tą skłóconą ciemną masą. W RN jest 12 osób i jeśli nastąpi zmowa to
        gó.. można zrobić. Wielebny ze swoimi kundelkami to OŚMIORNICA, czy tego nie
        widzicie , zajrzyjcie do teczek, tam jest jego nazwisko, to był komuchowaty
        donosiciel kakroć i tyle.
        • krzysztof.pecul „Spółdzielszczyzna...” czy coś innego? 20.06.05, 16:50
          „Spółdzielszczyzna...” czy coś innego?
          Nasze dyskusje, toczone dotąd w wątku „Konflikt na Osiedlu Jary” trzeba
          kontynuować teraz w wątku inaczej zatytułowanym. Ale jaki ma być ten nowy
          tytuł?
          Tytuł „Spółdzielszczyzna...” jest lepszy niż „Bajzel...” czy „Patologia...”, bo
          nie sugeruje w sposób oczywisty, że trzeba tu pisać tylko o rzeczach
          niedobrych. Jednak z objaśnień p. J. Gazego wynika, że
          określenie „Spółdzielszczyzna” też jest pejoratywne. A przecież należałoby
          zachęcać do udziału w naszych dyskusjach nie tylko piszących o tym, co naszej
          spółdzielni jest złego (a przy okazji przeciwników wymiany informacji), lecz
          także o tym, co jest dobrego. A przede wszystkim należy dyskutować o tym, co
          robić, aby było jak najmniej złego, a jak najwięcej dobrego.
          W tym celu należałoby wymyślić taki tytuł wątku, żeby nie odstraszał żadnych
          ludzi dobrej woli. Proponuję tytuł neutralny z pewną domieszką optymizmu
          „Spółdzielcze osiedle Jary (cdn.)”
          Nieuświadomionych objaśniam, że skrót „cdn.” oznacza „ciąg dalszy nastąpi”. A
          więc nie należy załamywać i opuszczać rąk, bo istnieje przyszłość, którą sami
          możemy kształtować. Osobiście, podobnie jak wiele osób ze średniego i starszego
          pokolenia, mam także inne skojarzenie. Mianowicie symbol przedstawiony w
          postaci stylizowanych liter cdn (nie pamiętam już, czy z kropkami, czy bez
          kropek) służył jako tytuł jednej z gazetek wydawanych przez
          podziemną „Solidarność” w latach osiemdziesiątych. Znaczenie tego symbolu było
          podobne: działalność „Solidarności” nie skończyła się, będzie trwała i może
          doprowadzić do przekształcenia istniejącego systemu, które, jak wiadomo,
          zostało zrealizowane, choć nie całkiem tak, jak się wtedy sobie wyobrażało.
            • krzysztof.pecul Re: „Spółdzielszczyzna...” czy coś in 21.06.05, 17:40
              Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
              > Pańska naiwność przekracza granice nieskończoności.
              > Zarządowi tylko o to chodzi, byśmy dyskutowali przez wieki a on będzie robił
              > swoje czyli nas łupił!

              Panie Jarku,
              Niech Pan się bardziej zastanawia nad tym, co Pan czyta i pisze, aby się nie
              kompromitować pisaniem takich bzdur. Przecież nie napisałem, że mamy dyskutować
              "przez wieki" ale
              "A przecież należałoby
              zachęcać do udziału w naszych dyskusjach nie tylko piszących o tym, co naszej
              spółdzielni jest złego (a przy okazji przeciwników wymiany informacji), lecz
              także o tym, co jest dobrego. A przede wszystkim należy dyskutować o tym, co
              robić, aby było jak najmniej złego, a jak najwięcej dobrego.
              W tym celu należałoby wymyślić taki tytuł wątku, żeby nie odstraszał żadnych
              ludzi dobrej woli. Proponuję tytuł neutralny z pewną domieszką optymizmu
              „Spółdzielcze osiedle Jary (cdn.)” "

              Tam, gdzie wiele spraw jest załatwianych na ZP czy RN metodą głosowania, ważne
              jest, aby było jak najwięcej rzetelnej wymiany informacji i jak najwięcej
              uświadomionych ludzi. W tym celu należy ludzi dobrej woli zachęcać, a nie
              zniechęcać do udziału w naszych dyskusjach.
              Może Pan pisać o „Spółdzielszczyźnie...” i "Patologii..." niezależnie od tego,
              jaki będzie tytuł wątku. Czyżby Pan także należał do przeciwników rzetelnej
              wymiany informacji?
              Wielokrotnie dałem Panu szansę na wykazanie się czymś konkretnym (oprócz
              narzekania i rzucania oskarżeń na kogo się da), a Pan nie tylko te szanse
              marnuje, ale nie umie Pan wyciągnąć właściwych wniosków ze swych kolejnych
              porażek. Najwyższy czas, aby Pan się stał mądrzejszym i bardziej dojrzałym
              człowiekiem. Jesteśmy obaj w tym wieku, w którym grozi utrata sił fizycznych i
              umysłowych, jeśli nie będziemy umieć utrzymywać wewnętrznej dyscypliny.

              Przypominam, że za 4 dni mamy ZP i przede wszystkim o tym, co robić na ZP,
              powinniśmy dyskutować.
              • Gość: mega Re:święte słowa, panie Pecul IP: *.acn.waw.pl 21.06.05, 19:35
                krzysztof.pecul napisał:

                "Wielokrotnie dałem Panu szansę na wykazanie się czymś konkretnym (oprócz
                narzekania i rzucania oskarżeń na kogo się da), a Pan nie tylko te szanse
                marnuje, ale nie umie Pan wyciągnąć właściwych wniosków ze swych kolejnych
                porażek. Najwyższy czas, aby Pan się stał mądrzejszym i bardziej dojrzałym
                człowiekiem."

                Ale nikt się nie łudzi: tacy jak rzeczony Gazy,
                skazani są wyłącznie na porażki. Bo już dawno minął czas
                na niekonstruktywnych podżegaczy, którzy dla własnych chorych ambicji
                gotowi są spalić dom sąsiada, żeby tylko na swoim postawić.
                Szanowny Gazy to beznadziejny przypadek pieniacza i niewielu z nas
                daje się już na jego ciągłe złorzeczenia i kłamstwa nabrać.
                To człowiek pałający pogardą i nienawiścią do wszystkich.
                Oprócz siebie.
                Pozdrawiam, panie Pecul:)
                • Gość: Jaromir Gazy Co za wspaniałomyślność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 21:49
                  Panie Krzysiu, przechodzi Pan sam siebie stwarzając mi jakieś szanse zrobienia
                  czegoś tam, przeważnie zupełnie zbędnego i chyba po to tylko, żeby tracić
                  bezproduktywnie czas. Niech Pan szuka nadal dyskutantów na kolejne lata, od
                  czasu do czasu coś oczywiście dorzucę. Nie mne się równać z takimi tuzami jak
                  Pan

                  A peany Megi w związku z Pana pryncypialnymi i naiwnymi wypowiedziami tylko
                  utwierdzają mnie w moim przekonaniu, że jest Pan niezwykle pożyteczny.
                  • Gość: Jaromir Gazy Szansa dla K. Pecula! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 10:24
                    Tym razem ja dam panu szansę zajęcia się sprawą - temat bardzo wdzięczny, bo
                    dotyczacy wszystkich spółdzielców:
                    Chodzi o zadaszenie parkingu na Surowieckiego - bardzo wielki sukces zarządu i
                    członka rady, lecha Koscielaka. A teraz szczegóły:
                    W projekcie planu na rok 2004 napisał zarząd tak(podpisy wszystkich trzech
                    członków zarządu!) "W roku 2004 rozpocznie sie modernizacja zespołu garażowego
                    Surowieckiego Południe. Planowany wydatek inwestycji modernizacyjnej obejmuje
                    kwote ok. 820.000,-zł + VAT.
                    Modernizacja obiektu winna być sfinansowana przez wkłady budowklane przyszłych
                    uzytkowników górnego poziomu. Z uwagi na przewidywaną mozliwość rozłożenia
                    wpłat wkładów bidowlanych na raty dopuszcza sie przejsciowe finansowanie
                    środkami pieniężnymi imiejscowionymi na funduszu zasobowym.

                    A w raporcie biegłego rewidenta badającego sprawozdanie finansowe SMB JARY za
                    rok 2004 mamy takie stwierdzenie odnośnie modernizacji tego parkingu:
                    "- kwota obciążajaca fundusz remontowy: 200.657,99 PLN"

                    I co Pan na to - dlaczego to my wszyscy też sfinansowalismy to przedsięwzięcie?
                    Dlaczego to każdemu z członków spółdzielni wyjęto z kieszeni około 300 złotych?
                    Czy to nie jest przypadkiem spółdzielszczyzna?
                    Mega natomiast zaraz rozpisze się, że to z mojej strony chore, nienawiść,
                    kłamstwo, destrukcja itp!

                      • krzysztof.pecul Re: Szansa dla wszystkich członków RN i ZP 23.06.05, 20:59
                        Szansa dla wszystkich członków Rady Nadzorczej i Przedstawicieli (delegatów na
                        Zebranie Przedstawicieli) to możliwość współdecydowania o losach spółdzielni na
                        ZP. Najbliższe ZP już 25.06.05 o godz. 10, a więc za 35 godzin. Zajmijmy się
                        więc przygotowaniem swoich działań na ZP, a jeśli w tym czasie mamy dyskutować,
                        to dyskutujmy o tym, co na tym ZP powinniśmy robić.
                          • krzysztof.pecul Re: Temat do dyskusji na ZP (inwestycje) 24.06.05, 13:27
                            Jako temat do dyskusji na ZP (i nie tylko tam) pozwolę sobie zaproponować
                            sprawę zasad finansowania nowej inwestycji na miejscu obecnego Domu Sztuki, w
                            kontekście zasad finansowania ukończonej (miejmy nadzieję, że bez dodatkowych
                            strat w przyszłości) naszej inwestycji Wiolinowa-KEN. W tym celu pozwolę sobie
                            zacytować wypowiedź W. Kalinowskiego, zamieszczoną na forum prywatnym Gazety,
                            do którego link jest w wątku "Zburzą Dom Sztuki i postawią nowy".
                            A oto istotny fragment tej wypowiedzi.
                            ""Wynagrodzenie EDBUD-u stanowić będzie różnica pomiędzy wartością
                            wybudowanych i sprzedanych powierzchni, a kosztami EDBUD-u oraz wartością
                            przekazanych spółdzielni lokali, o których mowa w par.5 ust.10.”
                            Czyli: EDBUD BIERZE WSZYSTKO, CO WPŁACILI NABYWCY LOKALI – ALBO JAKO SWOJE
                            KOSZTY, ALBO JAKO SWOJE WYNAGRODZENIE.
                            Spółdzielnia nie dostaje nic - z wyjątkiem zwrotu nakładów poniesionych na
                            przygotowanie inwestycji (par.3 ust.8) , a także 750 m.kw. w lokalach i paru
                            innych świadczeń rzeczowych (par.5). Wartość tych świadczeń i lokali
                            dzisiejszy Zarząd Spółdzielni ocenia na 4,3 mln zł (wg ustnego oświadczenia
                            prezesa Kretkiewicza). Trudno to sprawdzić, bo Zarząd nie przedstawił
                            publicznie wyników finansowych realizacji inwestycji. Zakładając, że
                            informacja przekazana przez p. Kretkiewicza jest ścisła, Spółdzielnia
                            odzyskała 4,3 mln złotych z 12 milionów, które prezesi B., B. i C. podarowali
                            EDBUD-owi – bo właśnie 12 milionów warte było prawo wieczystego użytkowania
                            terenu Wiolinowa-KEN.
                            Od strony prawnej trudno cokolwiek zarzucić nabywcom lokali i EDBUD-owi. Były
                            wszak spisane umowy – i zostały one wykonane. Podziwiać można jedynie hojność
                            prezesów B., B. i C. wobec EDBUD-u; obawiam się, że przyczyny tej hojności
                            pozostaną już na zawsze słodką tajemnicą tych panów. Nie chciałbym jednak,
                            aby podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw.
                            Pasażu Wiolinowa."
                            Być może, Zarząd lub członkowie RN głosujący za akceptacją rozliczenia tej
                            inwestycji (Wiolinowa-KEN) mają rzeczowe argumenty na odparcie zarzutów W.
                            Kalinowskiego o podarowaniu EDBUDOWI (z naszego majątku) sumy 7,7 miliona zł,
                            (bo 12-4,3=7,7), ale problem jest poważny. Jeśli zarzuty te są słuszne, to ja
                            także
                            "Nie chciałbym jednak,
                            aby podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw.
                            Pasażu Wiolinowa."

                            • Gość: Jaromir Gazy Re: Temat do dyskusji na ZP (inwestycje) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 14:41
                              Panie Pecul, na Boga, nie cytuj Pan Kalinowskiego tylko zajmij stanowisko w
                              stosnku do tego, co pisze Kalinowski, bo mówi on przecież jasno, że
                              spółdzielnia na tym przedsięwzieciu straciła i to dużo! I w tym kontekście
                              dokonaj Pan oceny obecnego zarządu i rady, która rozliczyła budynek KEN 105
                              wartości okolo 20 milionów zlotych w ciagu zaledwie pół godziny.
                              • krzysztof.pecul Re: Temat do dyskusji na ZP (inwestycje) 24.06.05, 20:50
                                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                                > Panie Pecul, na Boga, nie cytuj Pan Kalinowskiego tylko zajmij stanowisko w
                                > stosnku do tego, co pisze Kalinowski, bo mówi on przecież jasno, że
                                > spółdzielnia na tym przedsięwzieciu straciła i to dużo! I w tym kontekście
                                > dokonaj Pan oceny obecnego zarządu i rady, która rozliczyła budynek KEN 105
                                > wartości okolo 20 milionów zlotych w ciagu zaledwie pół godziny.
                                Panie Jarku,
                                Studia i praktyka zawodowa nauczyły mnie, żeby nie śpieszyć się z
                                kategorycznymi sądami, dopóki nie poznam argumentów obu stron. Już starożytni
                                Rzymianie pisali "Audiatur et altera pars" czyli "Powinna być wysłuchana także
                                druga strona".
                                Oceny obecnego zarządu i rady dokonam na ZP. Prawdopodobnie powołam się wtedy
                                na Pana informację, że
                                [Rada Nadzorcza]" rozliczyła budynek KEN 105
                                > wartości okolo 20 milionów zlotych w ciagu zaledwie pół godziny."
                                Radzę Panu dobrze przygotować się do ZP, bo będzie Pan tam zmuszony do
                                aktywnosci.



                                • Gość: Puszczyk Re Do Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.05, 02:06
                                  No wreszcie chłopie odkryłeś się. Cały czas się zastanawiałem, kogo
                                  reprezentujesz- nas mieszkańców, czy też wątpliwej jakości zarząd. Gdybyś
                                  reprezentował tych, którzy Ci zaufali i wybrali Cię na przedstawiciela, to
                                  raczej kazałbyś zarządowi dobrze się przygotować. A Ty będziesz chciał rozmyć
                                  całą dyskusję i skierować ją na tory wygodne dla zarządu. Brawo. To mam
                                  nadzieję ostatnia Twoja kadencje w gronie osób, które mają decydować o naszych
                                  losach. Nie wiem jak skończyłeś studia , doktorat to pewnie zdobyłeś na
                                  akademiach 1-szomajowych.
                                      • Gość: Jaromir Gazy Komunikat ws. bonifikat za grunt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 11:59
                                        W związku ze stwierdzeniem na wczorajszym ZP naszego miłościwego,
                                        zatwierdzonego na następną kadencję, prezesa R. Sołtysiaka, że widzi bardzo
                                        poważne problemy w realizacji uchwały rady miasta Warszawy ws. tzw. wykupu
                                        gruntu za 1% wartości informuję o poniższych spotkaniach organizowanych przez ,
                                        Artura Górskiego, radnego Mokotowa ze Zbysławem Suchożebrskim,
                                        Naczelnikiem Delegatury Gospodarki Nieruchomościami w Dzielnicy Mokotów,
                                        który będzie mówił nt.:

                                        "Warunki realizacji uchwały Rady Warszawy w sprawie 99 % bonifikaty od ceny
                                        nieruchomościprzy sprzedaży na rzecz spółdzielni mieszkaniowych"

                                        Wszystkie spotkania rozpoczynają się o godz. 18.00.

                                        Terminy i miejsca:
                                        30.06. - Państwowa Szkoła Muzyczna nr 4 im. K. Kurpińskiego,
                                        ul. Wiktorska 73 (sala koncertowa)
                                        7.07. - S.P. nr 146, ul. Domaniewska 33

                                        Wprawdzie dotyczy to Mokotowa a nie Ursynowa ale może ktoś znajdzie coś
                                        podobnego na temat Ursynowa.

                                        • Gość: przedstawiciel Re:Ale plama IP: *.chello.pl 26.06.05, 12:57
                                          Na wczorajszym Zebraniu Przedstawicieli, swoją głupotą i dyletanctwem znów
                                          zabłysnęli Gazy i Małecki, biegły rewident pozytywnie, a nawet bardzo dobrze
                                          ocenił badany bilans spółdzielni, natomiast odpowiadając na pytania zadawane
                                          przez wspomnianych osobników, wykazał,że powinni raczej zamiatać ulice, a nie
                                          być członkami Rady. Głupoty jakie wypowiadali wzbudzały na sali salwy śmiechu.
                                          Małecki jak podchodził do mikrofonu, uczestnicy Zebrania wychodzili z sali,
                                          mieli dość słuchania jego tych samych kłamstw. Miało według ich planów być
                                          zupełnie inaczej: Zarząd miał nie dostać absolutorium i miał zostać odwołany,
                                          okazało się, że wszystkie uchwały dotyczące sprawozdań i udzielenia
                                          absolutorium zostały przyjęte znaczącą większością głosów. Tak więc kolejny raz
                                          z rzędu duet Małecki Gazy, nie znaleźli uznania wśród przedstawicieli, wprost
                                          przeciwnie, coraz więcej ludzi uważa ich zachowanie i wiedzę za jeden wielki
                                          skandal, domagając się usunięcia ich z Rady. Szkoda, że przedstawiciele
                                          zmęczeni dyskusją wywołaną przez Małeckiego,Gazego i kilku ich popleczników
                                          prowadzoną w stylu rynsztokowym opuścili salę, i ze względu na brak kworum
                                          Zebranie nie mgło być dokończone.
                                          • Gość: Jaromir Gazy Przedstawicielu, ale plama! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 13:06
                                            Uważam za większą plamę to, że autor postu podpisując się jako Przedstawiciel
                                            jakoś nie podał swego imienia i nazwiska, żeby spółdzielcy dowiedzieli się,
                                            jakiego to mają wspaniałego przedstawiciela i jak świetnie orientuje się we
                                            wszystkim. Ale swój błąd może jeszcze nadrobić.
                                            Najwyraźniej żałuje, że na skutek braku kworum nie mógł kandydować do rady!
                                            • Gość: przedstawiciel Re: Przedstawicielu, ale plama! IP: *.chello.pl 26.06.05, 13:30
                                              Nazwiska nie muszę podawać w postach internetowych, wystrczy, że piszę prawdę w
                                              porównaniu do Gazego. Wracaąc do wczorajszego Zebrania, jeszcze jeden znaczący
                                              szczegół, Małecki i Gazy jak nie mogli już znależć osób ich wspierających,
                                              zwrócili się ze swoimi problemami do pewnej "damy" w niebieskiej sukience,
                                              która nie wiadomo skąd i dlaczego znalazła się na Zebraniu i skutecznie
                                              przeszkadzała w jego prowadzeniu. Zachowanie jej wyraźnie wskazywało na brak
                                              równowagi. Tylko takie osoby wspierają jeszcze Gazego i Małeckiego.
                                      • krzysztof.pecul Relacja z głosowań na ZP 25.06.05 27.06.05, 11:47
                                        W związku z tym, że niektórzy (m.in. J. Gazy) czekają na moje relacje z ZP,
                                        szczególnie dotyczące mojego w nim udziału, nie wytrzymując z wyrażeniem swojej
                                        ciekawości do poniedziałku, podaję nie tyle pełną relację, ile relację z
                                        najważniejszych głosowań i moje stanowisko w tych głosowaniach. Podanie pełnej
                                        relacji zajęłoby za dużo czasu i miejsca, a poza tym nie jestem obowiązany
                                        spełniać wszystkie życzenia J. Gazego (który się ze mną nie liczy), ani tym
                                        bardziej tchórzliwych anonimów.
                                        Jak wiadomo z porządku obrad, najważniejsze (a w każdym razie wywołujące
                                        najwięcej emocji) były głosowania (w kolejności głosowań) nad uchwałami
                                        Przyjęcie sprawozdań
                                        1.Rady Nadzorczej
                                        2.Zarządu
                                        3.Finansowego
                                        a następnie udzielenie absolutorium członkom Zarządu
                                        4. R. Sołtysiakowi
                                        5. G. Kretkiewiczowi
                                        6. W. Furmanowskiemu
                                        Niestety, nie zanotowałem wyników głosowań i pamiętam je tylko w przybliżeniu.
                                        Wszystkie te głosowania wypadły na „tak”, przy czym, o ile dobrze pamiętam,
                                        podczas głosowania nad sprawozdaniami przewaga głosów na „tak” nad głosami
                                        na „nie” (a tylko takie się liczą przy ustalaniu, czy uchwała została przyjęta,
                                        czy nie) była największa w przypadku sprawozdania finansowego, a najmniejsza w
                                        przypadku sprawozdania RN. Podczas głosowania nad absolutoriami przewaga głosów
                                        na „tak” nad głosami na „nie” była dużo większa niż podczas głosowania nad
                                        sprawozdaniami, przy czym była podobna dla wszystkich 3 członków Zarządu.
                                        Można się domyślać, że Zarząd chciałby jak najwięcej głosów na „tak”, a J. Gazy
                                        jak najwięcej głosów na „nie” (chyba sam też zawsze głosował na "nie").

                                        Gość: Inny puszczyk 25.06.2005 23:31 napisał
                                        Panie Pecul, mam nadzieję, że Pan nas poinformuje o tym , jak Pan dzielnie
                                        bronił na ZP Zarząd i tych członków RN, którzy "ręka w rękę" z Zarządem. Myslę,
                                        że to będzie całkiem interesująca lektura.

                                        Broniłem „Zarząd i tych członków RN, którzy "ręka w rękę" z Zarządem” w ten
                                        sposób, że głosowałem
                                        PRZECIWKO przyjęciu sprawozdań
                                        1.Rady Nadzorczej
                                        2.Zarządu
                                        a za przyjęciem sprawozdania finansowego (3.)
                                        W głosowaniach o udzielenie absolutorium członkom zarządu
                                        wstrzymałem się od głosu w sprawie R. Sołtysiaka (4.), a głosowałem za
                                        udzieleniem absolutorium
                                        5. G. Kretkiewiczowi
                                        6. W. Furmanowskiemu

                                        Skąd w takim razie takie ataki na mnie? Prawdopodobnie stąd, że w pewnych
                                        sprawach ośmieliłem się mieć inne zdanie, niż J. Gazy, a nawet ośmieliłem się
                                        skrytykować jego (nawet nie wymieniając po nazwisku, a chyba powinienem) i R.
                                        Małeckiego (wymieniając po nazwisku).

                                        Swoje stanowisko mogę w każdej chwili uzasadnić, choć chyba nie jest
                                        najważniejszą dla Spółdzielni sprawą, co w danej sprawie myślał Przedstawiciel,
                                        który nie jest członkiem RN i nie chce do niej kandydować (przynajmniej przez
                                        najbliższe kilka miesięcy). Pozwolę sobie tylko przytoczyć (pod rozwagę tych,
                                        co są zawsze na „tak”, albo zawsze na „nie”) wierszyk dotyczący głosowań, który
                                        ułożyłem na bazie agitek przed referendum z 1946 r.
                                        Kaczka, bardzo głupi ptak
                                        Kwacze zawsze tak, tak, tak...
                                        Mądry człowiek wie, co chce
                                        Kiedy chce „tak”, a kiedy „nie”
                                        Koza w swojej głupocie
                                        Meczy zawsze nie, nie, nie...
                                        Mądry człowiek daje znak:
                                        Czasem „nie”, a czasem „tak”.
                                        • Gość: Jaromir Gazy Do radnej Pani Magdaleny Rogozińskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 12:40
                                          Dzisiaj doszła chyba Pani już do siebie po walnej wiktorii na ostatnim Zebraniu
                                          Przedstawicieli. Głosowała Pani tak, jak oczekiwal prezes R. Sołtysiak i jego
                                          koledzy z zarządu oraz większość członków rady nadzorczej. Było, minęło.
                                          Mnie i moich sąsiadów niepokoją jednak sprawy tak przyziemne, jak postęp w
                                          realizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a z tym nie jest najlepiej.
                                          Dochodzi do tego fatalna sytuacja ze stanem gruntów w enklawie Dunikowskiego,
                                          Cybisa, Janowskiego, Sosnowskiego.
                                          Piszę do Pani dlatego, że mający niewatpliwie w stosunku do Pani dług
                                          wdzieczności prezes R. Sołtysiak na wspomnianym sobotnim zebraniu znowu dał nam
                                          do zrozumienia, że są bardzo nikłe szanse na skorzystanie z dobrodziejstw
                                          uchwały Rady M.St. Warszawy z dnia 3 marca 2005 r. Nr XLVI/1150/2005 w sprawie
                                          bonifikat przy sprzedaży nieruchomości gruntowych na rzecz spółdzielni
                                          mieszkaniowych.
                                          Jako radna właśnie m. st. Warszawy powinna Pani moim zdaniem zrobić nieco
                                          więcej dla utrzymujacych Panią sąsiadów(dieta pobierana za pracę w radzie
                                          nadzorczej SMB JARY). Bo w samej radzie w spółdzielni zbytnio się Pani nie
                                          przemęcza wbrew przyrzeczeniom danym przedstawicielom rok temu. Mam nadzieję,
                                          że Pani wiedza prawnicza jak i osobiste znajomości przyczynią się do zrobienia
                                          czegoś pożytecznego dla wszystkich spółdzielców a nie jedynie dla jednego
                                          członka spółdzielni jakim jest pan Ryszard Sołtysiak.

                                          Poniżej, w celu wprowadzenia w tematykę, zamieszczam list w tej sprawie radnego
                                          z Mokotowa, pana Artura Górskiego:

                                          MIASTO STOŁECZNE WARSZAWA
                                          DZIELNICA MOKOTÓW
                                          Radny Dzielnicy
                                          Sekretariat Rady: 02-517 Warszawa, ul. Rakowiecka 25/27
                                          tel.848 13 45, fax:646 43 39,

                                          Szanowni Państwo!

                                          Informuję, że 4 maja br. weszła w życie uchwała Rady M.St. Warszawy z dnia 3
                                          marca 2005 r. Nr XLVI/1150/2005 w sprawie bonifikat przy sprzedaży
                                          nieruchomości gruntowych na rzecz spółdzielni mieszkaniowych oraz przy zbywaniu
                                          nieruchomości w wyniku uwzględnienia niektórych roszczeń. Uchwała ta została
                                          ogłoszona jako akt prawa miejscowego w „Dzienniku Urzędowym Województwa
                                          Mazowieckiego” z dnia 18 kwietnia 2005 r. (Nr 84, poz. 2189). Jednocześnie
                                          uchylony został par. 6 rzeczonej uchwały
                                          W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi zasad nabycia na własność gruntu
                                          będącego w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni Mieszkaniowych, z uwzględnieniem
                                          99 % bonifikaty od ceny nieruchomości gruntowych, sprzedawanych na rzecz
                                          Spółdzielni Mieszkaniowych, po konsultacjach z Biurem Gospodarki
                                          Nieruchomościami Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy przekazuję poniższe
                                          wyjaśnienia. Jednocześnie informuję, że planuję zorganizowanie w czerwcu
                                          otwartych spotkań urzędników z Mieszkańcami – Członkami Spółdzielni
                                          Mieszkaniowych, w celu wyjaśnienia szczegółów dotyczących realizacji powyższego
                                          przedsięwzięcia.
                                          Informuję, że Spółdzielnia Mieszkaniowa powinna złożyć w Urzędzie Miasta
                                          Stołecznego Warszawy:
                                          1/ wniosek o nabycie prawa własności nieruchomości gruntowych będących w jej
                                          użytkowaniu wieczystym z zastosowaniem bonifikaty,
                                          2/ w załączeniu do wniosku kopie pisemnych żądań Członków Spółdzielni o
                                          ustanowienie na ich rzecz odrębnej własności lokali mieszkalnych lub o
                                          przeniesienie na ich rzecz własności lokali mieszkaniowych znajdujących się w
                                          budynkach położonych na zbywanej nieruchomości,
                                          3/ w załączeniu do wniosku uchwałę Zarządu Spółdzielni, której mowa w art. 42
                                          ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U.
                                          z 2000 r., Nr 119, poz. 1116 z późn. zm.), określającą przedmiot odrębnej
                                          własności wszystkich lokali w budynkach znajdujących się na nabywanej
                                          nieruchomości gruntowej.
                                          Wnioski, które nie będą posiadały obu załączników, zostaną uznane za
                                          niekompletne, nie odpowiadające wymogom ustawy i nie będą realizowane.
                                          Po spełnieniu wymagań określonych w ww. uchwale, zalecone zostanie rzeczoznawcy
                                          majątkowemu wykonanie wyceny nieruchomości. Na podstawie operatu szacunkowego
                                          ustalona zostanie cena sprzedaży nieruchomości, zgodnie z przepisami ustawy o
                                          gospodarce nieruchomościami. Następnie wnioskująca o sprzedaż nieruchomości
                                          Spółdzielnia Mieszkaniowa zostanie powiadomiona o warunkach finansowych, na
                                          jakich będzie mogła sprzedaż ta nastąpić. Dodać należy, że koszty związane z
                                          przygotowaniem nieruchomości do zbycia, a szczególności koszty wyceny
                                          nieruchomości gruntowej zlecanej przez M.st. Warszawę, a także koszty opłat
                                          notarialnych i sądowych poniesie wnioskodawca, czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa.
                                          W przypadku potwierdzenia woli zakupu nieruchomości na zaproponowanych
                                          warunkach, przygotowany zostanie projekt zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy
                                          w sprawie przeznaczenia nieruchomości do sprzedaży. Po podpisaniu zarządzenia
                                          przez Prezydenta m.st. Warszawy zostanie wywieszony wykaz stanowiący załącznik
                                          do zarządzenia na okres 21 dni. Po upływie 6 tygodni od daty wywieszenia
                                          wykazu, przygotowany zostanie protokół rokowań określający warunki sprzedaży
                                          nieruchomości obciążonej prawem użytkowania wieczystego, który będzie stanowić
                                          podstawę do zawarcia umowy w formie aktu notarialnego.
                                          Ponadto informuję, że prowadzenie spraw związanych z udzielaniem bonifikat na
                                          zasadach, które określone zostały w uchwale z dnia 3 marca 2005 r. będzie
                                          należało do kompetencji Delegatur Biura Gospodarki Nieruchomościami, których
                                          pracownicy otrzymają stosowne pełnomocnictwa.
                                          W celu wyjaśnienia przepisów prawnych i wynikających z nich procedur, a także
                                          właściwego zrozumienia informacji zawartych w niniejszym piśmie, w czerwcu br.
                                          planuję zorganizować spotkanie z właściwym urzędnikiem Biura Gospodarki
                                          Nieruchomościami Urzędu M.St. Warszawy.

                                          dr Artur Górski, radny Dzielnicy Mokotów, 601-375-021

                                          Warszawa, dn. 7.05. A.D. 2005
                                          • Gość: Jaromir Gazy Do sądu po prawidlowe rozliczenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 13:45
                                            Ponieważ od dłuższego czasu zarząd i spolegliwa mu rada nadzorcza nadal nic nie
                                            robią, aby zmienić oszukańczy i niezgodny z ustawą o spółdzielniach
                                            mieszkaniowych system rozliczeń za wodę w naszej spółdzielni, nie pozostaje nam
                                            nic innego, jak udać się po sprawiedliwość do sądu.

                                            Przykładowo, spółdzielcy z podanych poniżej budynków przepłacili w roku 2004
                                            następujące kwoty:
                                            Wiolinowa 5 - 8463 zł,
                                            Dembowskiego 11 - 7556 zl,
                                            Służby Polsce 4 - 5004 zł,
                                            Dembowskiego 12 - 4631 zł,
                                            Herbsta 1 - 3837 zł

                                            I dlatego poszukuję kontaktu z jakimkolwiek spółdzielcą z wymienionych budynków
                                            aby zechciał przystąpić do sprawy przeciwko spółdzielni. Opłata sądowa będzie
                                            bardzo niska.

                                            Szkoda, że musimy uciekać się do takich kroków, ale spółdzielcy wyczerpali już
                                            na tereni SMB JARY wszelkie możliwości. Dalej nie można dawac się okradać. Dla
                                            niektórych mieszkańców wymienionych budynków przypadające na nich udziały w
                                            pokrywaniu wymienionych kwot moga być bardzo istotne.
                                            • Gość: Jaromir Gazy Pierwsze skutki sobotniej wiktorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:32
                                              Wydaje mi się, że są już widoczne pierwsze skutki sobotniej wiktorii, gdy to
                                              przedstawiciele bardzo pozytywnie ocenili działanie naszego zarządu i rady
                                              nadzorczej. A skutkiem tym jest bezczelnośc i arogancja pracownika spółdzielni -
                                              można sobie na to teraz pozwolić, jeśli w sobotę uznano, że jest świetnie.

                                              Konkretnie chodzi o analizę rozliczeń zużycia wody w naszej spółdzielni w roku
                                              2004. Pan E. Dubiel wykazał, że wielu mieszkańców obciążanych jest niesłusznie
                                              za wodę, ktorej praktycznie nie zużywają. Takie rozliczenie jest niezgodne z
                                              art. 4 ust. 1 obowiązującej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ktory
                                              wyraźnie mówi, że,..członkowie spółdzielni sa obowiązani uczestniczyć w
                                              wydatkach zwiazanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w CZĘŚCIACH
                                              PRZYPADAJĄCYCH NA ICH LOKALE, EKSPLOATACJĄ I UTRZYMANIEM NIERUCHOMOŚCI
                                              STANOWIĄCYCH MIENIE SPÓŁDZIELNI...". Tak więc prawodawca nic nie mówi, że mamy
                                              płacić za wodę zużywaną przez kogoś innego w innym budynku, a tak jest obecnie
                                              w naszej spółdzielni.
                                              Zapytana o to w dniu dzisiejszym kierowniczka działu rozliczeń mediów, pani
                                              Grażyna Ch., posiadająca ponadto licencję zarządcy nieruchomości odpowiedziała,
                                              że zdaje sobie sprawę z tego, że jest łamana wspomniana ustawa, ale dała mi
                                              jednoznacznie do zrozumienia, że się po prostu czepiam, bo wiem doskonale, że
                                              ona nic nie może, że to zarząd, do tego rada nadzorcza, ona zrobiła swoje itp.
                                              Tak więc szanowni spółdzielcy według tej pani bezprawie może trwać nadal i
                                              możemy spółdzielni po prostu nagwizdać. Prawo sobie a spółdzielnia JARY sobie,
                                              bo ma swoje własne prawo!
                                              • Gość: przedstawiciel Re: Rada dla Gazego IP: *.chello.pl 28.06.05, 16:27
                                                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                                                > Wydaje mi się, że są już widoczne pierwsze skutki sobotniej wiktori, gdy to
                                                > przedstawiciele bardzo pozytywnie ocenili działanie naszego zarządu i rady
                                                > nadzorczej
                                                Istotnie dla Gazego to widoczne skutki, czyli dalsze przez niego postradanie
                                                zmysłów.
                                                Nie może sobie darować, że w sobotę na ZP, ludzie go ośmieszyli, wyśmiali i
                                                wykazali jego głupotę.
                                                Przytacza wyrwane z kontekstu zdania / sprawdziłem orginalny tekst/ i robi z
                                                tego później aferę. Tam jest napisane:,..członkowie spółdzielni sa obowiązani
                                                uczestniczyć w
                                                > wydatkach zwiazanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w CZĘŚCIACH
                                                > PRZYPADAJĄCYCH NA ICH LOKALE, EKSPLOATACJĄ I UTRZYMANIEM NIERUCHOMOŚCI
                                                > STANOWIĄCYCH MIENIE SPÓŁDZIELNI...". Mieniem spółdzielni są wszystkie budynki
                                                i wszyscy uczestniczymy solidarnie w opłatach tzw. mediów ogólnych.
                                                Gazy jesteś wart Dubiela, a Dubiel ciebie. Gdyby Dubiel nie mył samochodu pod
                                                domem wodą za którą wszyscy płacą, opłaty byłyby mniejsze. Weź na uspokojenie,
                                                odpocznij , idź na urlop i daj przez jakiś czas spokój mieszkańcom.
                                                PS. Chętnych do zakładania Spółdzielni spraw sądowych szukaj w szpitalach
                                                psychiatrycznych, wśród nas normalnych mieszkańców takich nie znajdziesz.
                                                • Gość: Jaromir Gazy Rada chyba dla Z. Czerwińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 10:32
                                                  Wszystko wskazuje na to, że owym przedstawicielem, który zareagował na mojego
                                                  posta ws. rozliczeń wody jest niejaki Z. Czerwiński, którego poglądy na wiele
                                                  spraw i kęetactwo znane mi jest od dawna.
                                                  W każdym razie ta wypowiedż jest ewidentnym dowodem jak tzw. aktywista pojmuje
                                                  sprawiedliwe rozliczenie wody i że jest po prostu za płaceniem jednych za
                                                  drugich.

                                                  Czepianie się Dubiela, że może i kiedyś wymył samochód wodą ogólna to typowe
                                                  chwytanie się brzytwy przez tonacego. Te ilości wody, którą ewentualnie zużył
                                                  Dubiel to nic w porównaniu z kolosalnym zużciem wody w wielu budynkach i nie
                                                  wykazywanym przez wodomierze indywidualne, ktorego nie potrafi od lat
                                                  wytłumaczyć sensownie spółdzielnia i pracujące na jej rzecz firmy hydrauliczne.
                                                  Zamiast robić wszystko, żeby oszczędzać wodę, zrobiło się wspólny kocioł, aby
                                                  nie mić bólu głowy. Pan Z. Czerwińskiegoo to nie obchodzi, bo on dostaje dietę
                                                  z RN i to pokrywa mu z nawiązką zawyzone opłaty za wodę. Ale co mają powiedzieć
                                                  inni? To już nie jego problem!

                                                  Interpretacja zapisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przez szanownego
                                                  kolegę w przedmiocie opłat wnoszonych przez spółdzielcę bardzo przypomina mi
                                                  interpretacje podsuwane spółdzielcom przez mec. Ewę Sczygielską czyli akuratnie
                                                  odwrotnie, niż myślał prawodawca.

                                                  Co do wniosków kierowanych do sądów, jestem optymistą i wiem, że tacy
                                                  spółdzielcy się znajdą.
                                                  • Gość: Torunianini Ku przestrodze naszym władzom! IP: *.acn.waw.pl 01.07.05, 13:25
                                                    Prokuratura oskarża byłe władze SM Rubinkowo

                                                    kd 30-06-2005 , ostatnia aktualizacja 30-06-2005 18:52

                                                    Andrzej Jasiński, były prezes SM Rubinkowo i jego najbliżsi współpracownicy
                                                    zostaną rozliczeni przez sąd ze swoich rządów. Zdaniem prokuratury ich decyzje
                                                    przyniosły szkody

                                                    Razem z 56-letnim Jasińskim, obecnie szefem klubu radnych Czas na Gospodarza,
                                                    przed sądem staną także: jego były zastępca Marek P. i główna księgowa Elżbieta
                                                    Z. Prokuratura analizując ich pracę w spółdzielni, zauważyła, że w grudniu 1998
                                                    r. podjęli kompletnie chybioną - jej zdaniem - decyzję o ubezpieczeniu około
                                                    100 pracowników Rubinkowa w trzecim filarze. W konsekwencji, w ciągu czterech
                                                    następnych lat z kasy SM bezzasadnie - uważają śledczy - wypłynęło ponad 650
                                                    tys. zł. Opłacono nimi składki w Commercial Union.

                                                    Powodów, dla których oskarżyciele poczytują to za niegospodarność, jest co
                                                    najmniej kilka. Najważniejszy jest taki, że Jasiński i jego ludzie zdecydowali
                                                    o tym bez wiedzy i zgody kontrolującej ich poczynania rady nadzorczej. Inne
                                                    przyczyny są czysto ekonomiczne. - W tamtym czasie spółdzielnia próbowała się
                                                    uporać z ponadmilionowym długiem za wymianę stolarki okiennej i równie dobrze
                                                    pieniędzmi ze składek mogła starać się uregulować tę należność - uważają
                                                    prokuratorzy. - Później doszły do tego problemy z zapłatą za dostawy ciepła.

                                                    Argumentem, jaki zadziałał na niekorzyść prezesa i jego współpracowników, było
                                                    też to, że zdecydowali się oni na podpisanie umowy o ubezpieczeniu akurat w
                                                    roku, w którym spółdzielnia podniosła lokatorom opłaty za czynsz i jednocześnie
                                                    podniosła płace swoim pracownikom. - Była to tak jakby dodatkowa, zakamuflowana
                                                    już forma podwyżki, a na coś takiego musi być zgoda rady nadzorczej - dowodzą
                                                    oskarżyciele.

                                                    Żadne z trojga podsądnych nie przyznało się do winy. Grozi im do ośmiu lat
                                                    więzienia.

                                                    Prokuratura nie znalazła natomiast powodów, by byłym władzom spółdzielni czynić
                                                    zarzut z: fundowania pracownikom bonów i talonów świątecznych oraz biletów do
                                                    kina lub teatru (poszło na to 150 tys. zł), bezpłatnego leczenia (28,9 tys.
                                                    zł), refundowania studiów (8,4 tys. zł). Po przeprowadzeniu postępowania sprawa
                                                    została w tym zakresie umorzona.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Wykup gruntu za 1%! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:17
                                                    Po wczorajszym spotkaniu z radnym z Mokotowa i naczelnikiem z urzędu
                                                    dzielnicowego odpowiedzialnym za sprawy gruntów dochodzę do wniosku, że
                                                    szanowne towarzystwo w naszej spółdzielni tj zarząd, pracownicy spółdzielni i
                                                    członkowie rady z komisji lokali, garaży i gruntów nie mają bladego pojęcia,
                                                    jak te sprawy należy ruszyć i je załatwiać albo po prostu nie chcą ich
                                                    załatwiać choć tego nie mówią wprost.
                                                    Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy w szczerym polu. Ale zarząd wypadł na
                                                    ostatnim ZP pięknie no to o co go się czepiać.
                                                    A pani radna i członek naszej rady milczy w tej sprawie.
    • Gość: A.S. BRAWO - PANIE JAROMIRZE, jednak CZYTAJĄ !!! IP: *.chello.pl 01.07.05, 19:21
      STATYSTYKA nie kłamie.

      Posty moderatora wątku - Jaromira Gazego 16 sztuk.
      W odpowiedzi otrzymał Pan 23 wypowiedzi od 12 osób – czy to mało?
      2 od - A.S.
      1 od - gh10
      1 od - H2O
      1 od -Inny puszczyk
      8 od - krzysztof pecul
      2 od - mega
      1 od - Piotr Przybyś
      1 od - piotrjakub1
      3 od - przedstawiciel
      1 od - Puszczyk
      1 od - Spokojny
      1 od - Torunianin

      BRAWO PANIE JARKU – PROSZĘ TAK TRZYMAĆ!
      Jest Pan czytany z uwagą, choć nie wszyscy się do tego przyznają.
      • Gość: Jaromir Gazy Re: BRAWO - PANIE JAROMIRZE, jednak CZYTAJĄ !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 11:16
        A.S. - dziekuję za słowa uznania.
        Wiem, że pomimo wściekłego ujadania zwolenników zarządu niektórzy spółdzielcy
        czytają jednak nasz wątek. Oczywiście, wolałbym, żeby czytelnicy zamieszczali
        jakieś swoje uwagi, choćby po to, żeby orientować się, co ich boli. Z drugiej
        strony wiem, że nie wszyscy mają wenę do pisania. W każdym razie nawet
        wpisy "zarządowców" świadczą o tym, że doceniają oni wagę publicznie głoszonych
        poglądów i zamieszczanych informacji. Zarząd nie ma już monopolu na "jedyną
        prawdę". Wiem nieoficjalnię, że strasznie boleją nad tym (zarzadowcy), bo
        dopóki dialog sprowadza się jedynie do dwóch stron tj. spółdzielca -
        spółdzielnia, to nie przejmuja się tym zbytnio.

        A teraz chciałbym nawiązać do spotkania z radnym z Mokotowa w sprawie wykupu
        gruntów za 1%. Po tym spotkaniu uprzytomniłem sobie, że nasza spółdzielnia nic
        nie robi w tym kierunku. Nie mówię już o mojej enklawie - Dunikowskiego,
        Cybisa, Janowskiego, Sosnowskiego, gdzie jest najgorsza sytuacja ze względu na
        roszczenia byłych właścicieli do jakis skrawków gruntu. Ale i w tym przypadku
        przy determinacji spoldzielni sprawy mozna przyspieszyć. czgo zarząd oczywiście
        nie robi.
        Mnie dziwi, że zarząd zapewne nie złożył stosownych dokumentów dotyczących
        pozostałych terenów spółdzielni, gdzie podobno sprawy własności są uregulowane
        i spółdzielnia ma prawo wieczystego użytkowania gruntu. Dokumenty, jakie należy
        złozyć do władz miasta, wyszczególnione są w jednym z wcześniejszych moich
        postów zawierających list radnego, który organizował spotkanie. Jako członek
        rady nadzorczej nie słyszałem, aby zarząd dostarczył do urzedu miasta
        wymienione tam dokumenty z czego wnioskuje, że sprawa jest w szczerym polu.

        Jak wcześniej pisałem, nie popisuje się pani Magdalena Rogozińska, która jest
        radna miasta Warszawy chociażby z tego powodu powinna podziałać na rzecz
        spółdzielców. Ale teraz, po ostatnim ZP, jestem już zupełnie przekonany, że jej
        rola polega tylko na głosowaniu zgodnie z życzeniem członków zarządu. Jako
        przewodnicząca komisji rewizyjnej naszej rady też wykazała się nieprzeciętnym
        lenistwem. No ale takich członków rady wybieramy, z drugiej strony trudno
        dziwić się przedstawicielowi, że wierzy w piękne słówka kandydata do rady przed
        jego wyborem. Nie jest łatwo to sprawdzić. W każdym razie dla mnie pani ta
        ewidentnie przedstawicieli oszukała, bo na pytanie, czy pogodzi pracę w radzie
        nadzorczej z dotychczasowymi obowiązkami bez zająknięcia odpowiedziała, że jako
        osoba doskonale zorganizowana da sobie ze wszystkim radę.

        Do spółdzielców apeluję o dokładne przestudiowanie znowelizowanych ustaw Prawo
        spółdzielcze i o spółdzielniach mieszkaniowych. Może nie są one doskonałe, ale
        spółdzielcom dają znacznie większe możliwości kontroli zarządu niż dotychczas,
        bo rada nadzorcza w obecnym składzie tego nie robi i przyjęcie przez ZP jej
        sprawozdania nie zmienia tego faktu.
        • Gość: Spokojny Gazy.Odpowiedz rzeczowo. IP: *.netlandia.pl 03.07.05, 22:02
          Bijesz piane na temat wykupu gruntow spni za 1%. OK. Co ja z tego bede mial?
          Przeciez dalej ten grunt bedzie funkcjonowal tak jak dotychczas tyle, ze
          zaplacimy mimo wszystko kupe pieniedzy miastu. Liczyles ile to milionow ten 1%?
          Moze sasiedzi nie sa zainteresowani i Zarzad robi slusznie? Przedstaw
          wiarygodny biznes plan. Cena m2 na Ursynowie to 350-350$.
        • Gość: Spokojny2 Gazy.Odpowiedz rzeczowo. Poprawka IP: *.netlandia.pl 03.07.05, 22:03
          Bijesz piane na temat wykupu gruntow spni za 1%. OK. Co ja z tego bede mial?
          Przeciez dalej ten grunt bedzie funkcjonowal tak jak dotychczas tyle, ze
          zaplacimy mimo wszystko kupe pieniedzy miastu. Liczyles ile to milionow ten 1%?
          Moze sasiedzi nie sa zainteresowani i Zarzad robi slusznie? Przedstaw
          wiarygodny biznes plan. Cena m2 na Ursynowie to 250-350$.
          • Gość: Jaromir Gazy To po co zarząd złożył wniosek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:19
            Spokojny, najpierw spokojnie pomyśl, dlaczego, jeśli sprawa nie jest opłacalna,
            zarzad złożył do urzędu miasta wniosek w tej sprawie. Ja mam pretensję, że
            zarząd robi ruchy pozorne, tylko po to, abyśmy myśleli, ze coś robi w tym
            kierunku.
            Ile to będzie kosztowało, teraz tego nie wiadomo, bo to musi ocenić
            rzeczoznawca. Wniosek przecież można złożyc, jeśli będzie nieoplacalne, można
            zrezygnować. Ale u nas się przyjęło, że z góry, nie znając sdzczegółów, trąbi
            się, że będzie kosztowało bardzo dużo. Tymczasem zarząd podejmuje bardzo wiele
            decyzji nie zastanawiając się nad kosztami i potem ponosimy tylko straty
            • Gość: Jaromir Gazy Morda w kubeł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:34
              Tak ordynarnie ale bardzo trafnie można podsumować wypowiedzi członka naszej
              rady nadzorczej, pana Z. Czerwińskiego, na dzisiejszym posiedzeniu prezydium
              tego organu.
              Otóż pan ten wyraził święte oburzenie, że zarząd spółdzielni udostępnił jednemu
              z naszych przedstawicieli materiały na temat zużycia wody w spółdzielni, na
              podstawie których wykazano, że obecny system rozliczeń zużycia wody na cele
              ogólne jest złodziejski i niezgodny z prawem.
              Mnie z kolei dopadł, że domagam się pełnej informacji w sprawie ostatnich
              zakupów oprogramowania za 85 tys. złotych.

              Jak już pisałem wielokrotnie, niektórzy członkowie rady i zarządu uważają, że
              naszym prawem jest jedynie płacenie czynszu i przymykanie oczy na kolosalne
              marntrawstwo. Jeśli ktoś w to nie wierzył, to dzisiejsza wypowiedź pana Z.
              Czerwińskiego to potwierdza. Ciekawe, czy znajdzie się w protokóle. Pewnie nie,
              bo jest zbyt kompromitująca.
              • krzysztof.pecul Re: Morda w kubeł...i co dalej? 05.07.05, 12:48
                Panie Jarku,
                Ciekawe, co Pan zrobi w związku z Pana ostatnią wieścią o wypowiedzi Z.
                Czerwińskiego? Ja bym na Pana miejscu poruszył tę sprawę na Radzie Nadzorczej
                np. w punkcie "sprawy wniesione", składając odpowiednie oświadczenie (do
                protokołu) i zachęcając Z. Czerwińskiego oraz innych członków RN do wypowiedzi
                w tej sprawie. Temat jest bardzo ważny, bo związany z polityką informacyjną
                spółdzielni, a pośrednio z projektami regulaminów, które nasz dostęp do
                informacji mają ograniczyć. W każdym razie ja nie popieram przedstawionego
                przez Pana "świętego oburzenia" Z. Czerwińskiego, ani ograniczania dostępu do
                informacji, co spowodowało m.in. zaproponowanie przeze mnie odpowiednich
                poprawek do projektów regulaminów.
                Okaże się, czy jest Pan zdolny do konkretnych działań, czy tylko do narzekań i
                oskarżeń.
                  • krzysztof.pecul Re: Morda w kubeł...i co dalej Panie Gazy? 07.07.05, 10:22
                    Panie Jarku,
                    Miło mi, że Pan napisał "dziekuję bardzo za cenne podpowiedzi, co mam zrobić w
                    > związku z wypowiedzią Z. Czerwińskiego". Ale większy pożytek będzie, jak Pan
                    to zrobi, a przedtem ustosunkuje się do tych podpowiedzi. Bardzo lubi Pan
                    wymagać konkretnych wypowiedzi od innych, ale sam miga się Pan często od
                    podania informacji o swoich poglądach, planach i działaniach.
                    Ja nie mam zwyczaju podejmować konkretnych kroków w sprawie, której oficjalnie
                    nie ma i której nie znam. Sprawa oficjalnie zaistnieje, jeśli Pan (lub inny
                    członek Rady Nadzorczej) poruszy ją na RN (np. w sposób sugerowany w moich
                    podpowiedziach) i zostanie to zaprotokułowane. Na dzień dzisiejszy nie wiem,
                    czy np. cytowana przez Pana wypowiedź Z. Czerwińskiego jest przemyślanym
                    stanowiskiem jego (i może niektórych innych członków prezydium RN), czy może
                    tylko jego żartem albo wybuchem emocjonalnym, z którego się wycofał lub w
                    najbliższej przyszłości wycofa.
                    P.S. Mógłby Pan umieścić swój list w temacie „Morda w kubeł...i co dalej”. Po
                    co Pan otworzył nowy temat eksponując moje nazwisko i zmuszając mnie do
                    podobnego posunięcia?
                            • Gość: Jaromir Gazy Mega ma rację - Rada się nie kłóci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 17:25
                              Tym razem mega(chyba Z. Czerwiński) ma rację - rada nadzorcza jako całość nie
                              kłóci się z zarządem tylko z nim ściśle współpracuje a dokładniej wspiera
                              wszelkie jego pomysły bez głębszego zastanawiania się.
                              Przykładem tego jest, żeby nie sięgać zbyt daleko, rozliczenie inwestycji KEN
                              praktycznie bez żadnej dyskusji i żadnego badania, w ciągu chyba 20 minut. A
                              jej wartość to około 20 milinów! Inny przykład to uhonorowanie członków naszego
                              zarzadu podwyżką po 1000 złotych i twierdzenie później, że to była "niewielka
                              podwyżka". Takich przypadków niefrasobliwości jest znacznie więcej. Dla megi
                              odmienne zdanie trzech czy dwóch członków rady w stosunku do pozostałych ośmiu
                              to po prostu sfrustrowanie niedowartościowanych kretynów. Wolę być jednym z
                              nich niż dowartościowywać z kieszeni spółdzielców wspomnianymi podwyżkami
                              obijających się prezesów.
                              • Gość: Jaromir Gazy Co teraz zrobią lenie z zarządu i rady nadzorczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:17
                                W dniu wczorajszym sejm przegłosował ustawe likwidującą użytkowanie wieczyste -
                                z mocy prawa przechodzi ono we własność.
                                W naszsj spóldzielni istnieje enklawa, której dobrodziejstwa tej ustawy nie
                                dotkna - chodzi o rejion ulic Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i
                                Dunikowskiego. Na skutek niefrasobliwości poprzedniego i obecnego zarządu, w
                                tej enklawie obowiązuje 3-letnie użytkowanie. Spółdzielni się nie śpieszy żeby
                                sprawę ostatecznie załatwić bo i po co, skoro spółdzielcy na terenie tej
                                enklawy zamieszkujący wnoszą opłaty gruntowe w takiej samej wysokości jak inni
                                tj. ci, którzy zamieszkują na terenie spółdzielni z użytkowaniem wieczystym.
                                Ciekaw jestem, czy teraz członkowie zarządu, odpowiedzialni pracownicy
                                spółdzielni i komisja lokali, garaży i gruntów RN pod przewodnictwem Zbigniewa
                                Czerwińskiego weźmie się ostro do pracy, aby wreszcie sprawy własności gruntów
                                ostatecznie załatwić i aby nie wyłudzano od nas pieniędzy za prawo, którego
                                praktycznie nie mamy.
                                Przewiduję, że za kilka minut pojawi się w wątku wściekły post niejakiego megi
                                ostro mnie atakujący za to, co napisalem powyżej.
              • Gość: Leszek z Jarow Morda w kubeł gazy lepperowskie! IP: *.netlandia.pl 09.07.05, 00:59
                Jestes sfrustrowanym destruktem, nieudacznikiem. Ponad dziesiec lat bierzesz
                nasze pieniadze za uczestnictwo w Radzie. Czepiasz sie dzialan i braku dzialan
                kolejnych zarzadow. Marzy Ci sie prezesura. Nigdy nie bedziesz Prezesem. Nie
                potrafisz wspolpracowac z ludzmi. Nie potrafisz nikogo przekonac. Zycze Ci
                niezmiennie abys byl mlody, duzy piekny i madrzejszy.
                PS. Dawno tu nie bylem ale wszystko bez zmian.
        • Gość: Jaromir Gazy To jest to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:02
          Wszedłem na portal internetowy podany przez Internautę ( w metrze też znalazłem
          reklamę tego portalu).

          Cieszę się, że wreszcie jakaś partia, a konkretnie PiS, chce się zająć tą
          dżunglą, jaką jest spółdzielczość mieszkaniowa. Nie mialem zbyt wiele czasu,
          aby dokładnie zapoznać się z całym portalem, ale "przyciski" z poszczególnymi
          tematami zdają się zapowiadać ciekawe rzeczy. Bliżej zapoznałem się z tematem
          Fundusz zasobowy, bo znowu w tym roku biegły badający nasze sprawozdanie ten
          temat połozył. I co ciekawsze, podaje się przykład z naszej spółdzielni tj.
          JARÓW, jak nie powinien być ten fundusz tworzony.

          Tyle na gorąco. Forum chyba nie jest jeszcze uruchomione, a szkoda. A to
          dlatego, że liczę na to, że administrator czy moderator może nie będzie
          puszczał postów autorstwa megi czy Leszka z Jarów nic nie wnoszących
          merytorycznego a jedynie będących atakami personalnymi.

          W taki układzie nie pozostanie nic innego jak uruchomienie przez prezesa
          Sołtysiaka naszego forum, bo chyba nie będzie chciał, żeby SMB JARY była
          wymieniana na całą Polskę jako przykład negatywny. Przy okazji zastanawiam się,
          czy po wymienieniu SMB JARY jako dopuszczającej się przestepstw skarbowych w
          związku z tworzeniem funduszu zasobowego spółdzielnia poczuje się pomówiona i
          wystąpi do prokuratury, czy może zamieści jakieś wyjaśnienie dla spółdzielców.
          Bo dopóki pisałem na forum lokalnym Ursynowa ,to prezesi jakoś to jeszcze
          trawili ale teraz taka plama na skalę krajową. Ciekawe, co uczynią Megi, Leszki
          z Jarów i im podobni zobowiązywania przez zarząd do obrony Częstochowy.

          W każdym razie duże słowa uznania dla posła Pawła Poncyljusza za doprowadzenie
          do stworzenia portalu oczekiwanego przez spółdzielców w całej Polsce.
          • Gość: Leszek z Jarow Znowu marnie klamiesz Gazy. IP: *.netlandia.pl 20.07.05, 01:02
            gazy lepperowskie napisaly:
            A to
            > dlatego, że liczę na to, że administrator czy moderator może nie będzie
            > puszczał postów autorstwa megi czy Leszka z Jarów nic nie wnoszących
            > merytorycznego a jedynie będących atakami personalnymi.


            Liczysz pewnie na to, ze nikt Ci nie przypomni konkretnych pytan zadawanych
            wielokrotnie na temat wieloletniej Twojej dzialanosci w Zdradzie w watku
            Konflikt na osiedlu Jary na ktore publicznie nigdy nie odpowiedziales.. Od
            sprawy inwestycji KEN/Wiolinowa po ocieplanie budynkow jak Twoj byl juz
            ocieplony, po wymiane okien jak juz wymieniles. Ja Cie widze na wskros gazy
            lepperowskie. Prezesem nigdy nie zostaniesz.
          • krzysztof.pecul Re: To jest to! 25.07.05, 12:10
            Ja też wszedłem na portal internetowy naszesm.pl podany przez Internautę i
            cieszę się, że wreszcie jakaś partia, a konkretnie PiS, chce się zająć tą
            dżunglą, jaką jest spółdzielczość mieszkaniowa, chociaż też nie miałem zbyt
            wiele czasu,aby dokładnie zapoznać się z całym portalem. Forum na pewno nie
            jest (jeszcze?) uruchomione, a szkoda. Ma być uruchomione wkrótce. Pożyjemy,
            zobaczymy...
            Podobnie, jak J. Gazy, uważam, że należą się duże słowa uznania dla posła Pawła
            Poncyljusza za doprowadzenie do stworzenia portalu oczekiwanego przez
            spółdzielców w całej Polsce, a także za zainicjowanie wielu spotkań ze
            spółdzielcami i udział w tych spotkaniach. Wiem, że było takie spotkanie także
            w lokalu naszej Parafii Wniebowstąpienia Pańskiego, gdzie podobno była mowa
            także o SMB JARY, ale niestety z braku czasu nie wziąłem w nim udziału. Byłem
            na takim spotkaniu w Parafii Świętego Tomasza, gdzie nie były dyskutowane
            sprawy SMB JARY. Złożyłem wtedy wyrazy uznania dla posła Pawła Poncyljusza za
            zaangażowanie w sprawy spółdzielcze, a także wyrazy ubolewania, że inni
            posłowie za mało się tym zajmują.
            O ile zdążyłem się zorientować, nie wszystko w tym portalu jest b. dobre, ale
            może jeszcze się poprawi. Oby to nie była tylko krótkotrwała akcja, związana z
            kampanią wyborczą!
            Nie należy wykorzystywać naszego forum do kampanii wyborczej, ale chyba trzeba
            zauważyć, że na dzień dzisiejszy najbardziej przyjaznym spółdzielcom
            ugrupowaniem wydaje się PiS. W każdym razie każda inicjatywa ułatwienia i
            rozszerzenia możliwości debaty publicznej na tematy spółdzielcze zasługuje na
            pochwałę „To jest to!”.
            Istnienie i treść portalu naszesm.pl może być wykorzystane jako argument na
            uruchomienie przez prezesa Sołtysiaka naszego forum, ale obawiam się, że do
            uruchomienia będzie potrzebował jeszcze innych bodźców. Przypominam, że jeszcze
            w styczniu złożyłem na ZP wniosek, aby Zarząd i Rada Nadzorcza rozważyły
            uruchomienie takiego forum. Wniosek sformułowałem bardzo ogólnie, aby nie dawać
            przeciwnikom argumentów na „nie” opartych na rzekomych wadach takiej czy innej
            konkretnej wersji forum. Mam w tej dziedzinie doświadczenie, bo gdy złożyłem
            dwie propozycje poprawek do regulaminu ZP, to komisja samorządowa RN uznała
            pierwszą z nich za niesłuszną, a drugą (niezależną) nie chciała się zajmować
            ponieważ... uznała pierwszą z nich za niesłuszną.




            • Gość: Jaromir Gazy Re: To jest to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 15:30
              Nasz prezesunio R. Sołtysiak nie zgodzi się na uruchomienie forum
              wewnątrzspółdzielczego, a to dlatego, że odpowiadając na niewygodne dla siebie
              posty nie mógłby permanentnie kłamać osobiście czy rękami wyznaczonych przez
              siebie popleczników. Zarząd niczego tak się nie obawia jak publicznej dyskusji.
              W wąskim gronie to Dubiel, Pecul czy też Gazy mogą gadać sobie do woli -
              natomiast jak to trafi do ludzi, a tak mogłoby być w przypadku forum, to już
              znacznie gorzej.
              O bezczelności tego towarzystwa świadczy odpowiedź udzielona jednemu z członków
              w sprawie rozliczeń mediów - ponieważ używa on dosyć ostrych słow na określenie
              obecnego oszukańczego sposobu rozliczeń. to panowie prezesi piszą, że nie
              udzielą mu odpowiedzi i radzą o zwrócenie się w tej sprawie do organów ścigania!
    • Gość: zażenowana Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 10:57
      Jakie kwalifikacje ma nasza Rada Nadzorcza SMB Jary?
      Najogólniej mówiąc zróżnicowane. Ciekawych tematu zachęcam do złożenia wizyty w
      spółdzielni Jary w każdy poniedziałek w godzinach od 16 do 18 i zadanie
      tzw. „dyżurantowi” Rady Nadzorczej SMB Jary paru pytań i przekonanie się
      osobiście o kwalifikacjach wybranych:
      1.Ilu członków liczy nasza spółdzielnia Jary? (połowa członków RN tego nie wie)
      2.Ile obiektów handlowych posiada spółdzielnia i czy mają te obiekty
      wyodrębnioną hipotekę (połowa RNczłonków tego nie wie)
      3.Dlaczego nie są uregulowane grunty w enklawie Romera, Cybisa, Dunikowskiego
      (połowa członków RN tego nie wie)
      4.Jaka jest wartość rynkowa tych gruntów ...
      5.Jakie były ceny firm konkurencyjnych do ocieplania budynków.
      Pozostaje mnie życzyć powodzenia w egzaminie członków RN i wyciągnięcia
      wniosków.
      • Gość: Kwiatek Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 15:36
        Zostałem poinformowany przez jedna z pracownic spółdzielni, że w dniu 7 czerwca
        tego roku szef jednej z firm „pracujących” na rzecz spółdzielni urządził w
        gabinecie prezesa Ryszarda Sołtysiaka chuczną imprezę z okazji swoich imienin.
        Jest przecież za co być wdzięcznym! Wódka lała się strumieniami, a że nasi
        prezesi za kołnierz nie wylewają, byli pod dobra data. Traf chciał, że wpadła
        na to jedna z naszych mieszkanek. Widząc co się dzieje, zadzwoniła na policje.
        Prezesi byli jednak na tyle przytomni, że zaczęli wiać ze spółdzielni a prezes
        Ryszard Sołtysiak nawet swoim mercedesem. A że jednak „trochę” wypił, to
        przypakował w bramę, którą zniszczył. Swój samochód też naruszył. Pal szeć jego
        pojazd, ale dlaczego mamy ponosić koszty naprawy bramy?
        Tego typu imprezy odbywają się w spółdzielni dosyć często, krążą na ten temat
        wiadomości po spółdzielni(oczywiście z opóźnieniem), bo pracownicy raczej
        milczą z obawy o utratę pracy. Wychodzącego, pijanego prezesa zarejestrował
        podobno monitoring, ale następnego dnia zapis skasowano, żeby nie było dowodów.
        A co na to nasza rada od przydzielania premii i podwyżek?
        • Gość: Jaromir Gazy Rada nadzorcza(przydzielająca) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 16:43
          Nie dziwie sie słowao "zażenowanej", bo jako członek rady mający sposobność
          częstego spotykania się z innymi członkami rady też odnoszę wrażenie, że wielu
          z nich dostało sie do nie tzw. psim swędem albo na skutek skutecznych zabiegów
          przede wszystkim prezesa Ryszarda Sołtysiaka.
          Wielokrotnie dawałem temu wyraz na tym forum, w spółdzielni na zebraniach grup
          członkowskich i na zebraniach przedstawicieli i w licznych pismach kierowanych
          do spółdzielni. No ale mamy to, co wybralismy(jako zbiorowość) a dokładniej
          zebranie przedstawicieli bo to oni tego dokonują.

          Nie wiem, z kim miała do czynienia "zażenowana', ale dobrze, że chociaż
          dyżurujący zrozumial zadawane pytania, bo jest jeden członek rady, do tego
          przewodniczący komisji techniczno-inwestycyjnej, który nie rozumie, co się do
          niego mówi i w związku z tym trudno się dziwić, że jego odpowiedzi są czasmi
          bardzo zabawne.
          Też pisałem juz, że bardzo ciekawa osobą jest inny członek rady, pani Magdalena
          Rogozińska, która po prostu oszukała przedstawicieli reklamując sie jako osoba
          kompetentna, zorganizowana, prawnik + ekonomista i jeszcze inne takie cuda. W
          praniu okazało się, że jedyną rzeczą, która potrafiła czynić jako
          przewodnicząca komisji rewizyjnej, to wszystko bagatelizować, nie zajmowac sie
          dogłebnie zagadnieniem i twierdzic, że dla niej jest wszystko jasne(jeśli było
          takie zapotrzebowanie zarządu). Notorycznie nie przygotowana do posiedzeń,
          wpadajaca w ostatnie chwili, wiecznie zabiegana. W końcu zrezygnowała z
          pełnionej funkcji. Ale w radzie siedzi, bo zarądowi potrzebny jest głos w
          głosowaniach.
          Pisałem też o członku rady i jej przewodniczącym - oszuście i łobuzie -
          doktorze Mirosławie Nizielskim - stanowiącym uzypełnienie członków-dyletantów.
          Większości członków rady to absolutnie nie przeszkadza co też rzuca wiele
          światła na członków rady

          Wczoraj było posiedzenie komisji rewizyjnej i ze zdumieniem obserwowałem
          znudzenie na twarzach jej członków jak zadawałem pytania związane z realizacją
          zadań pierwszego półrocza. Bractwo wyraźnie sie spieszyło dlatego też ochoczo
          głosowało nad pełną premią dla całego zarządu. I wlasnie tu nie mogę zgodzić
          się z "zażenowaną' odnoście kompetencji członków rady - maja wręcz znakomite
          kwalifikacje aby serwować premie i podwyżki (te w wysokości tysiaca
          złotych,podobno drobne jak się wyraził niejaki Z. Czerwiński).
          Nie mogę się też zgodzić z "zażenowaną", aby członek rady miał wszystko w
          głowie, ale jeśli było to na dyżurze, to miał wszelkie możliwości, aby
          odpowiedzieć na wszystkie pytania rozmówczyni. Może to był ten członek rady,
          kóry nie rozumie zadawanych pytań? Prosze napisać, kiedy był dyżur, to będzie
          wiadomo, o którego członka rady to chodzi.
          Do szczegółowych pytań postaram się ustosunkować w następnym poście. A tak na
          marginesie jest ciekawe, dlaczego to członkowie rady nie mogą
          odpowiedzieć "zażenowanej" i podpisać sie pełnym imieniem i nazwiskiem? Moim
          zdaniem świadczy to jedynie o arogancji i przekonaniu, że spółdzielcy to
          gawiedź, z którą nie należy dyskutować.
          • Gość: Leszek z Jarow Do gazow lepperowskich. Nu pagadi! IP: *.netlandia.pl 22.07.05, 23:12
            Liczysz pewnie na to, ze nikt Ci nie przypomni konkretnych pytan zadawanych
            wielokrotnie na temat wieloletniej Twojej dzialanosci w Zdradzie w watku
            Konflikt na osiedlu Jary na ktore publicznie nigdy nie odpowiedziales.. Od
            sprawy inwestycji KEN/Wiolinowa ktora usilnie torpedowales od samego poczatku
            po ocieplanie budynkow jak Twoj byl juz ocieplony, po wymiane okien jak juz
            wymieniles. Ja Cie widze na wskros gazy
            lepperowskie. Prezesem nigdy nie zostaniesz. Ale zycze Ci abys byl piekny
            wysoki i madry.
            • Gość: Jaromir Gazy Dyskusja według zarządu i rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 13:41
              W jednym z ostatnich postów w tym wątku "pilna zmiana" w reakcji na
              post "zażenowanej" zaprasza do dyskusji na temat koniecznośći zmian w radzie
              nadzorczej. Napisałem coś tam od siebie i natychmiast próbkę "merytorycznej"
              dyskusji zaserwował nam niejaki Leszek z jarów, którego nazywam Goebbelsem z
              racji permanentnych kłamstw prezentowanych na tym forum. Jest dla mnie
              oczywiste, że jest to osoba bardzo blisko związana z zarządem, bo wychodzi
              wprost ze skóry, aby zdyskredytować każdego, używając starych ubeckich metod,
              gdy pojawia się na forum jakaś niewygodna dla zarządu prawda. Stale ten sam
              tekst, nic nowego. Nasz Goebbels występując zawsze anoniomowo zupełnie ignoruje
              wpadki obecnego zarządu pociagające dla nas wszystkich bardzo duże i
              niepotrzebne obciążenia finansowe i kolejne straty.
              A dowodem na ciągłe kłamstwa Goebbelsa niech będzie jego stale powtarzane
              ostatnio twierdzenie, że mam wymmienione okna - zapraszam go wobec tego w
              dogodnym terminie do złożenia mi wizyty. Ale tchórz tego nie zrobi!

              A wracając do meritum, czyli dyskusji na temat zmian w radzie - bardzo kiepsko
              to widzę, bo działa tu chyba zasada, że porządni ludzie jakoś instynktownie
              stronią od większości tego towarzystwa w radzie nadzorczej. Nie chcą się
              zadawać z krętaczami i dyletantami, ale z drugiej strony obraca się to
              przeciwko większości z nas, bo w takiej sytuacji rada nadzorcza jeśli cokolwiek
              coś robi, to pod dyktando zarządu. Przeważnie jest to przyznawanie premii i
              kolejnych "drobnych" podwyżek zarządowi. Teraz najważniejszym celem zarządu
              jest przepchnięcie inwestycji Wiolinowy Pasaż i zadaszenie górnrgo poziomu
              parkingów dwupoziomowych i opchnięcie naszych miejsc parkingowych. A co się
              będzie potem działo, to już niech się martwi inny zarząd. Tak było przecież z
              inwestycją KEN/Wiolinowa.
              • Gość: Przedstawiciel Re: Dyskusja według zarządu i rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 14:58
                Szanowny Panie Gazy
                Skład Rady jest taki, jaki wybrali przedstawiciele na 3 lata. I taką prawdę
                powinien Pan zaaprobować.Próbuje Pan co ZP zmienić członków Rady i
                przedstawiciele Pana nie słuchają. Miej Pan odwagę to powiedzieć,ze mają Pana i
                Pana wychowanka R. Małeckiego dosyć, bo gdy Małecki wszedł na trybunę i zacząl
                mówić o rzekomych przekrętach, to ludzie wyszli i prowadzący musiał ogłosić
                przerwę.popiera Pana Karaś i kilku niedouczonych mącicieli jak Dubiel,Stawicki,
                Gnych i czasami Pecul.Czemu Pan nie napisze, jakie były wyniki głosowań na ZP,
                za przyjciem sprawozdania Rady,Zarządu i w sprawie absolutorium. Przeciw było 5
                lub 6 przedstawicieli, reszta ponad 40-tu za.Czemu Pan nie napiszesz o Pana i
                Małeckiego dyskusji z biegłym rewidentem, który spokojnie i rzeczowo was
                ośmieszył, a podobno to Pan z Karasiem wskazaliście tą firmę do badania bilansu
                i biegłemu pokazywał Pan, jakie można znależć przekręty. Niech Pan napisze czy
                znalazł ten biegły nieprawidłowości czy nie. Obraża Pan ciągle innych
                przedstawicieli Rady. Przewodniczący Rady Pan Nidzielski w porównaniu z Panem
                czy Małeckim, czy Karasiem to człowiek o dużej wiedzy i kulturze, podobnie Pan
                Czerwiński. Z nimi można porozmawiać i dowiedzieć sie czego sie chce, a Pan
                tylko o aferach i przekrętach.Czemu Pan nie poda przykłady tych przekrętów
                tylko tak na okrągło, czemu Pan nie zgłosisz ich do prokuratora. Trzeba byc
                niewidomym żeby nie widzieć, że osiedle nasze pięknieje, ze ocieplenia sie
                kończą, a i czynsze w tym roku spadły. Przejdź się Pan po osiedlu i patrz Pan
                otwartymi oczami i nie miej Pan pretensji do ludzi, że inaczej myślą jak Pan,
                bo takiego drugiego osobnika chyba na Ursynowie nie ma. Już się Pan czepiasz
                nowej inwestycji, ktorej jeszcze nie rozpoczęto, zadaszeń graży w pobliżu,
                których Pan nie mieszkasz. Nie przyszło Panu do głowy, że inni mieszkańcy tego
                chcą i będą zadowoleni, że kupią sobie mieszkanie lub miejsce na samochód.
                Pilnuj Pan, aby to było tylko uczciwie, solidnie i tanio. Zrób Pan wreszcie coś
                pożytecznego dla tej spółdzielni i nie szargaj Pan jej nazwy i nazwisk ludzi.A
                ze Zdrady, jak to Pan nazywasz Radę Nadzorczą powinien się Pan wypisać, a nie
                być w niej od początku tej spóldzielni. Demokracja ma swoje prawa, decyduje
                większość, choćby prawda była nie po ich stronie. Niczego lepszego jeszcze na
                ziemi nie wymyślono.
                • Gość: Jaromir Gazy 1 Nizielski - nowa jednostka kultury osobistej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:50
                  Po przeczytaniu postu Przedstawiciela z następujacym fragmentem:
                  "Przewodniczący Rady Pan Nidzielski w porównaniu z Panem
                  czy Małeckim, czy Karasiem to człowiek o dużej wiedzy i kulturze, podobnie Pan
                  Czerwiński" nie mogę oprzeć się pokusie zaproponowania jednostki kultury
                  osobistej: jeden Nizielski. W codziennym życiu spotykamy bardzo często
                  jednostki fizyczne nazwane nazwiskiem na cześć osób, ktore zajmowały się
                  róznymi zjawiskami fizycznymi - tak więc mamy stopień Celsjusza i Kelvina,
                  jednostke częstotliwości hertza itp.

                  Kulturę osobistą o wartości jednego Nizielskiego posiada osobnik używający
                  publicznie tak jak ten pan rynsztokowego języka np. sku.wy synu czy uderzający
                  w twarz innego członka rady nadzorczej.
                  Przeciętny obywatel ma kulturę osobistą conajmniej w wysokości 100 Nizielskich!

                  Swoją drogą to chyba tylko wyjątkowe upały mogły spowodować, że Przedstawiciel
                  stawia za wzór wyjątkowej wiedzy i kultury osobę dopuszczającą się
                  permanentnych kłamstw, wulgarnych wyzwisk oraz rękoczynów.
                  • Gość: Radna Re: 1 Nizielski - nowa jednostka kultury osobiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 11:40
                    Szanowny Panie Gazy
                    W poprzednim liście grzecznie i konkretnie zadano Panu kilka pytań. Osmieszył
                    sie Pan za ostatnim ZP? Odpowiadam Panu, że oczywiście tak. Z wystąpienia
                    biegłego jasno wynikało, że Pana oskarżenia są bez sensu. Jest Pan nie
                    konkretny. Oczywiście, że tak. Rzuca pan oskarżenia, które okazuje sie wynikają
                    albo z braku wiedzy, albo z niezrozumienia dokumentów. Spółdzielnia ma się
                    dobrze, no oczywiscie, że tak. Jak mój poprzednik napisał wystarczy popatrzeć.
                    I oczywiste jest także, żę zarządowi trzeba patrzeć na ręce, tak jak każdej
                    władzy i jest wiele rzeczy w naszej spółdzielni, które trzeba zmienić lub
                    poprawić. Ale Pan przekracza wszelkie granice. Proponuję aby Pan pochylił się
                    nad tezami w poprzednim liście i zastanowiał sie nad nimi. Może odrobina
                    refleksji Panu pomoże. Mam niestety przeczucie, że jestem nadmierną optymistką,
                    ale przeciez każdy powinien dostac druga szansę. Nawet Pan.
                    Pozdrawiam i życzę powodzenia - w przemyśleniach, także nad własną kulturą.
                    • Gość: Jaromir Gazy Do Pani Radnej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 12:49
                      Szanowna Pani Znowu Incognito,
                      zamiast kryć się za mało mówiącym nickiem Radna apeluja o podanie swego imienia
                      i nazwiska tak jak ja to robię. Wymiana myśli będzie wtedy dużo ciekawsza,
                      chyba Pani nie wstydzi się tego, co pisze.

                      Nie mogę sie zgodzić z Pani twierdzeniem, ze na ostatnim ZP zadając takie a nie
                      inne pytania biegłemu rewidentowi niby osmieszyłem sie. ja uważam, że to biegły
                      nie stanął na wysokości zadania, chociaż jest szefem renomowanej firmy.
                      Odczucia większości nie zawsze odpowiadają stanowi faktycznemu i jak do tej
                      pory na dwa przypadki zaskarżenia badania sprawozdań finansowych spółdzielni do
                      Krajowej Izby Biegłych Rewidentów ta instytucja właśnie przyznała rację mnie i
                      moim znajomym. Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie i z ostatnim
                      sprawozdaniem badanym przez pana Rozmysłowicza.
                      Nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca.

                      I jak pisałem na wstępie, oczekuje ujawnienia sie Pani Radna! Zawsze wolę
                      dyskutować z osobą konkretną a nie wirtualną.
                      • Gość: przedstawiciel Re: Do Pani Radnej! IP: *.chello.pl 31.07.05, 13:23
                        Sądzę,że temat Gazego zaczyna być problemem Spółdzielni. Jedna z
                        przedstawicielek (lekarz) określiła przypadek Gazego jako nieuleczalny i z tą
                        diagnozą należy się zgodzić. Najważniejsze, aby nie był przypadkiem zakaźnym, i
                        tu pojawia się problem, bo podobne objawy wykazuje jeszcze dwóch członków Rady.
                        Jak temu zapobieć? Może na tym forum postaramy się tą kwestię rozwiązać. Czy
                        wystarczy izolacja, czy należałoby sięgnąć do innych metod. Dyskusja co tymi
                        fantami (panami) zrobić może być interesująca.
                      • Gość: Spokojny Do gazow lepperowskich IP: *.netlandia.pl 31.07.05, 16:46
                        Gazy ptzypomnij nam co z zaskarzeniem pozwolenia na budowe do NSA na KEN
                        103/105? Podpuszczales sasiadow z Wiolinowej do protestow, klamales jak najety
                        w Zdradzie i na ZP i co? Domy stoja. Przyzwoite. Teren uporzadkowany. Halasu na
                        Wiolinowej mniej. Wielu czlonkow Jar kupilo po znizkowej cenie mieszkania. Sa
                        jeszcze wolne miejsca parkingowe w garazu dla Wiolinowej. A lata kladles sie
                        Rejtanem. Teraz juz masz nowy temat do destrukcji nie znajac zalozen inwestycji
                        ewentualnej budowy na narozniku KEN Surowieckiego. Od lat szkodzisz
                        spoldzielni. Wez sie przenies gdzies w okolice Leppera.
                      • Gość: Radna Re: Do Pani Radnej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:24
                        Szanowny Panie Gazy, bardzo nisko oceniam Pana działalność, a szczególnie styl
                        tych działań. Nie lubię Pana i po prostu nie mam ochoty być Panu przedstawioną.
                        I jeszce jedno odpisał Pan na mój list w kilkadziesiąt minut po jego napisaniu.
                        Jeśli nie był to przypadek, to ma Pan poważny problem. Jest Pan prawdopodobnie
                        uzależniony od Internetu. To ciężkie i trudne do wyleczenia uzależnienie. Żal
                        mi Pana.
                        • Gość: Czereśniak UB-ecja rządzi na jarach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:38

                          Wiśniak z jarów, nie badż naiwny, że stanie się tak jak sobie zyczysz. Co
                          najwyżej zostana podane oficjalne zarobki tego towarzystwa które maja się nijak
                          np. do obrywów za prace remontowe od wykonawców czy przysłowiowe datki, jakie
                          otrzymuje Zielińska przy kombinacjach mieszkaniowych.

                          Sołtysiak nie był milicjantem tylko pracownikiem MSW w departamencie, który
                          walczył z kościołem.
                          Kilka lat temuna Jarach nastąpiło długo przygotowywane przejecie władzy przez
                          lewicę. Wcześniej Sołtysiak usilnie zabiegał o przychylnych mu przedstawicieli,
                          bo w każdym budynku jeszcze za PRL byli lokowania pracownicy SB. Sołtysiakowi
                          udało się do nich dptrzeć i skłonić ich do zostania przedstawicielami.
                          Wczesniej w radzie nadzorczej miał swoich zwolenników – też zwiazanych z SB –
                          Jarząbka, Kulesze i Czerwińskiego.
                          Pomimo zatargu z Nizielskim dogadał się z tym wodomierzowcem. Ten udawal na
                          początku, że jest przeciwnikiem Sołtysiaka. Udało się w ten sposób ogłupic
                          wielu spółdzielców. Do rady przeforsowal Nizielskiego jego kumpel od interesów,
                          niejaki Koscielak, stary dzialacz młodzieżowy. Gdy spóldzielcy spotykali się w
                          biurze Nizielskiego prze zebraniem przedstawicieli, na ścianie wisialo zdjęcie
                          Nizielskiego z Kwaśniewskim, czyli wodomierz to tez komuna. Potem udało się
                          Sołtysiakowi wcisnąć do rady jeszcze niejaką Rogozińską, SLD a potem niby SDPL.
                          Tak wiec w radzie było już 6-ciu z lewicy. Tą bandę wspieraja ochoczo były
                          radny z Ursynowa, Smoliński niby z dawnego AWS, ale za kasę gotowy sprzedać
                          nawet samego siebie i durna Łagowska, której w spółdzielni obiecywali pracę dla
                          bezrobotnego syna.
                          Lewica przeprowadziła na Jarach skutecznie przejęcie władzy, co mialo miejsce w
                          wielu innych spółdzielniach w Polsce.

                          Przy takim skladzie, chocby nie wiadomo jaką przeszłość miał Sołtysiak, nie ma
                          szans, aby cokolwiek zmienić. A gazy do tego też się trochę przyłożył biorąc
                          udział w tych spotkaniach i uwiarogodniając to towarzystwo.
    • Gość: WIŚNIAK Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 31.07.05, 23:32
      Oczywiście chodzi o pieniądze jakie biorą
      Sołtysiak,Kretkiewicz,Zielińska.Proszę o ujawnienie ich zarobków na tym forum a
      wtedy będziemy mogli porównać ich ze śr krajową.Da to ciekawe porownania np.
      była emerytura Sołtysiaka b.milicjanta którego stać teraz na mercedesa i nie
      tylko, oraz jego świty którzy nas trakyują jak debili bez prawa głosu.Proponuje
      zrobić ranking jawnych płac zarządu. Wiśniak sp.Jarów.
    • Gość: wiśniak U-becja w zarządzie Jary.Kompromitacja wielka. IP: *.acn.waw.pl 01.08.05, 22:38
      Szanowni spółdzielcy!Czy pozwolimy aby nasze sprawy były kierowane przez
      Ubeków którzy niszczyli naszą wolność i prześladowali niewinnych ludzi? Taki
      Sołtysiak który przez lata wysługiwał się sowietom i czerwonym towarzyszom jest
      teraz na takim stanowisku ?gdzie porządni ludzie nie mają pracy i do gara co
      włożyć.....Ja im mówię won z tych posadek za ciężkie pieniądze z naszych
      czynszów.Ludzie przegonić tę zgraję daleko od naszej spółdzielni.Sołtysiak
      pełni chyba tylko obowiązki prezesa a i z tym jego magistrem prawa to też lipa.
            • Gość: Nowy UBEK Gazy krzyczy lapaj zlodzieja IP: *.netlandia.pl 03.08.05, 16:43
              Ludzie i wisniowe buraki. Czy Wy na glowe upadliscie w ten upal? O czym tu
              pieprzycie? Gowno mnie obchodzi kto i gdzie pracowal kiedys. Spoldzielnia ma
              byc sprawnie, uczciwie i fachowo zarzadzana. I nic wiecej.
              Swoja droga jak ten PRL przetrwal jak wszyscy byli takimi bezkompromisowymi
              anty? Musieliscie niezle sie ukrywac.
              • Gość: wiśniak U-becja w zarządzie Jary-kompromitacja wielka IP: *.acn.waw.pl 03.08.05, 23:02
                Nowy -z Twojego punktu widzenia to ludzie powini całować sie po du....Jak
                można sprawnie i uczciwie zarządzać Jarami jak
                wsadzałeś ,prześladowałeś,niszczyłeś psychicznie niewinnych ,wysługiwałeś się
                sekretarzą z komitetów kc.,sprzedawałeś się za srebniki czerwonym i jeszcze
                kablowałeś na wszystkich dookoła .Sołtysiak jest taką zasuszoną pluskwą więc
                towarzyszu Nowy nie pie....głupot,chyba ,że Ty taki sam jesteś jak ci
                towarzysze- przepraszm teraz to Oni zwą siebie menagerami-czerwona chołota na
                Białoruś do swoich. Wiśniak Jan.
                    • Gość: Ziutek Do Mietka! IP: *.comnet.bg 08.08.05, 14:19
                      Solidarnosc nic do tego nie ma, ze musisz placic na prezesow-zlodziei. Winni sa
                      Twoi sasiedzi, ktorzy wybieraja na przedstawicieli kolezkow Soltysiaka i Ty
                      sam, bo nie potrafisz zmobilizowac swoich sasiadow. Tak wiec jestesmy winni
                      sami temu, bo pogodzilismy sie z tym, ze do wladzy dorwala sie banda
                      kombinatorow.
                      Ktos wczesniej dobrze pisze, ze wszelkimi numerami w Jarach kreci Kretkiewicz,
                      ktory musial uciekac ze spoldzielni Na Skraju, bo palil mu sie grunt pod
                      nogami. Soltysiak to akceptuje, bo tez korzysta z tego.
                      A my jak to stado baranow czekamy na jakis cud, moze na druga Solidarnosc a
                      tymczasem zarzad i rada nadzorcza na czele z wodomierzem Nizielskim puszcza nas
                      z torbami.
                    • Gość: Sowa Drogi Mietku, IP: *.chello.pl 08.08.05, 14:56
                      Czy wiesz, że SB skierowała do pracy w Solidarności ok. 40 tys. swoich ludzi?
                      A było to w roku 1980. Po kilku miesiącach od założenia Solidarności w
                      zakładzie pracy w którym pracowałem, wyszło na jaw, że nasz "Przewodniczący" to
                      TW. Mijały kolejne miesiące, wybrano przedstawiciela do "Regionu Mazowsze" z
                      mojego zakładu - ten też był "tajnym współpracownikiem". Ludzie skierowani
                      przez SB do pracy w solidarności nie bali się być bardzo "odważnymi",
                      bardzo "bojowymi" itp. Tacy zwykli pracownicy byli na ogół jeszcze zalęknieni i
                      bali się własnego cienia, bali się mówić co myślą. Nie powinniśmy się dziwić,
                      że społeczeństwem naszym "opiekują się nadal ludzie ze służby bezpieczeństwa".
                      Nie wyzywaj prezesów od złodziei, oni pochodzą z naszego wyboru, Ty też się
                      przyczyniłeś by Oni opiekowali się naszym majątkiem i naszymi pieniędzmi.
        • Gość: gość Plac zabaw na Cybisa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.08.05, 00:33
          Gość portalu: Nowy napisał(a):
          > O ktorych placach zabaw piszesz?

          Sprawa opisana w wątku Koniec zabawy na Jarach.
          Na wszelki wypadek przeniosę tu dotychczasowe posty, żeby kolejni "nowi" nie
          udawali idiotów.

          @ewa:
          Bez rozmowy z zainteresowanymi ponieważ są wakacje i dzieci są nad morzem
          rozbierano ulubiony plac zabaw przy przedszkolu Cybisa 1. Nie ma już równi
          pochyłej. Nie ma juz ślicznych drewnianych domków. Przy okazji wywieziono
          kosz do koszkówki. Obiecaną przez radnych ścianę wspinaczkową nie wywieziono
          ponieważ nigdy jej nie postawiono. Są wybory. Zamiast kiełbasy wyborczej
          ruina z placu zabaw .
          Czy juz przestano się liczyć z elektoratem? Jak nasze dzieci dorosną to już
          tylko potop.

          @gość:
          Pewnie postawią tam kolejny sklep Mokpolu.
          A propos:
          może ktoś przytomny w Radzie zapyta Sołtysiaka, dlaczego funduje nam taki
          mo(k)nopol?
          Zauważyłem, że w "megasamie" jest coraz drożej;
          poszedłem do konkurencji, na drugą stronę ulicy, a tam ... Mokpol.

          @poszkodowani:
          Mieszkańcy Cybisa 3 przez 20 lat pilnowali aby plac zabaw był bezpieczny i
          prawidłowo działały jego urządzenia do zabawy. Nie było ani jednego wypadku.
          Plac był bardzo popularny i lubiany. Mieszkańcy Cybisa 3 domagali się
          dokonywania regularnych kontroli i konserwacji zgodnie z poniższymi zasadami :
          - wszystkie czynności muszą być dokonywane przez osoby kompetentne,
          dysponujące wiedzą fachową. osoba odpowiedzialna za stan urządzeń do zabawy
          zobowiązana jest ustalić terminarz przeprowadzania kontroli i konserwacji.
          -termin i sposób przeprowadzania kontroli i napraw powinien byc zgodny z
          zaleceniami producenta.
          -należy sporządzać pisemne protokoły kontroli i konserwacji.
          - w razie stwierdzenia wady urządzenia, która może doprowadzić do obrażeń
          dzieci podczas zabawy należy uniemożliwić dostęp do urządzenia do czasu
          przeprowadzenia naprawy.
          -wszelkie naprawy powinny być dokonywane przy użyciu oryginalnych części
          zapasowych.
          Przy oględzinach należy zwrócić uwagę na : czystość, prześwity między
          urządzeniem a gruntem, wykończenie wygładzonych powierzchni, wystające
          fundamenty, ostre krawędzie, brakujace lub połamane części, nadmierne zużycie,
          integralność struktury. Zwracali uwagę na wystające pręty po demontażu płotu
          rok temu(mimo protestów mieszkańców )
          Kontrola funkcjonalna, szczegółowa, mająca na celu sprawdzenie funkcjonalności
          i stabilności sprzętu wraz z badaniem stopnia zużycia i zwróceniem uwagi na
          elementy nierozbieralne.

          D kontrola podstawowa - raz w roku
          Kontrola podstawowa w celu oceny bezpieczeństwa, stanu elementów fabrycznie
          zamkniętych, ocena fundamentów i nawierzchni. Obejmuje ona skutki działania
          czynników atmosferycznych, objawy gnicia i korozji oraz wszelkie zmiany poziomu
          bezpieczeństwa wynikające z używania sprzętu, wykonywanych napraw i wymiany
          elementów.
          Poniżej podano punkty, które były objęte czynnościami kontrolnymi i
          konserwacyjnymi we wszystkich typach urządzeń do zabawy:

          Strefa bezpieczeństwa W okresie użytkowania należy zachować wolną strefę
          bezpieczeństwa / upadku / w odległości min.1,5m od obrysu urządzenia. Obszar
          strefy bezpieczeństwa powinien być pokryty piaskiem, drobnym żwirem lub innymi
          materiałami łagodzącymi upadek. W strefie bezpieczeństwa nie należy dokonywać
          napraw nawierzchni twardymi materiałami i nie wolno umieszczać żadnych
          przedmiotów.

          Śruby i sworznie
          Dokręcać w razie potrzeby. Odkręcone śruby zawsze wpływaja ujemnie na jakość
          obiektu oraz na stopień bezpieczeństwa, szczególnie w przypadku konstrukcji
          drewnianych i ruchomych. Sprawdź, czy nigdzie nie brakuje śrub. Pusty otwór
          wskazuje na brak śruby.
          Zakotwienie
          Urządzenia do zabaw muszą być zakotwione na stałe do podłoża. zaleca szczególną
          kontrolę i konserwację miejsc zakotwienia w celu utrzymania stabilności
          urządzeń. Elementy drewniane na styku powietrze grunt / w tym drewno zagłębione
          w ziemi/ należy malować farbami asfaltowymi minimum raz na sezon.Wystające
          elementy betonowych fundamentów powinny być przykryte minimum 20 cm warstwą
          ziemi lub piasku w sposób uniemożliwiający gromadzenie się wody wokół słupów
          nośnych.

          Malowanie
          Konserwacja drewna to niezbędny warunek zachowania jego funkcjonalności i
          wyglądu. Zalecamy malowanie drewna kolorowymi impregnatami minimum raz na 3
          lata. W trudnych warunkach pełne słońce malowanie należy przeprowadzać
          częściej. Przed malowaniem zaleca się czyszczenie drewna strumieniem wody pod
          wysokim ciśnieniem. Proces malowania powinien odbywać się w temperaturze + 10
          oC. Impregnat nakładamy na drewno suche przy pomocy pędzla. Niektóre elementy
          drewniane / np daszki / powinny być malowane dwukrotnie z przerwą min 2
          godziny.
          Konstrukcje metalowe należy malować ponownie w zależności od stopnia zużycia.
          Dlaczego naszym dzieciom rozebrano dzisiaj plac zabaw ?
          • gh10 Gosciu: Plac zabaw na Cybisa 09.08.05, 11:30
            Sołtysiak z Kretkiewiczem sprzedają nawet place zabaw dla dzieci , a palant
            logujący się"Nowy "przedstawia U-becje jako zbawców spółdzielni Jary.Gdzie
            teraz bawić się będą dzieci?Czy dalej bezradnie będziemy patrzyć na grabierz
            naszego dobra?

            Zdziwilem sie liczba mnoga. Rozumiem, ze chodzi o jeden plac zabaw na Cybisa.
            Nie wiem z jakich powodow rozebrano plac. Moze ktos zna argumentacje? Medal
            zawsze ma conajmniej dwie strony.
            Jezeli chodzi o U-becje to rzucanie takich hasel bez sensu i pokrycia jest
            wlasnie w stylu myslenia ubeckiego. Gratulacje.
              • Gość: Nie Danusia Re: Gosciu: Plac zabaw na Cybisa IP: *.chello.pl 09.08.05, 15:20
                Pani Danusiu bez przesadnej histerii. Place zabaw (dwa) są usytuowane na ziemi
                gminnej.Pani dobrze o tym wie. Zabawki są spółdzielcze. Ja też bym chciała,żeby
                i ziemia i zabawki były nasze tj. spółdzielców, i najlepiej by było nic za ten
                teren nie płacić, ale tak się nie da. Niech Pani nie robi paniki i nie
                wprowadza ludzi w błąd.
                • Gość: Cybis Nizielski-Wodomierz ma nas w du...! IP: *.comnet.bg 09.08.05, 18:21
                  nie rozumiem zdziwienia jednego z forumowiczow, ze Nizielski nic nie zrobil w
                  sprawie placu zabaw kolo swego domu.
                  Nie wszyscy chyba wiedza, ze tylko durni Jarowicze na przewodniczacego rady
                  madzorczej wybieraja faceta, ktory nie mieszka w naszej spoldzielni, przy
                  Cybisa 3 ma tylko swoje biuro! I dlatego wszystko mu wisi i powiewa i idzie na
                  wszystko, co mu zaproponuje zarzad, bo szykuje sie jeszcze wiekszy interes z
                  Pasazem Wiolinowym niz zrobil to poprzedni zarzad z inwestycja KEN/Wiolinowa.
                  Ale Jarowicze niczego sie nie ucza!
                  • Gość: Nowy Cybisku. Kup ta ziemie pod placem zabaw, IP: *.netlandia.pl 11.08.05, 18:33

                    Gość portalu: Cybis napisał(a):

                    > nie rozumiem zdziwienia jednego z forumowiczow, ze Nizielski nic nie zrobil w
                    > sprawie placu zabaw kolo swego domu.
                    > Nie wszyscy chyba wiedza, ze tylko durni Jarowicze na przewodniczacego rady
                    > madzorczej wybieraja faceta, ktory nie mieszka w naszej spoldzielni, przy
                    > Cybisa 3 ma tylko swoje biuro! I dlatego wszystko mu wisi i powiewa i idzie
                    na
                    > wszystko, co mu zaproponuje zarzad, bo szykuje sie jeszcze wiekszy interes z
                    > Pasazem Wiolinowym niz zrobil to poprzedni zarzad z inwestycja KEN/Wiolinowa.
                    > Ale Jarowicze niczego sie nie ucza!

                    Tu rozne owocowe buraki pisza o innych per UBEK. A zdugiej strony jako nalogowi
                    homosovieticus uwazaja, ze cudza ziemia im sie nalezy jak psu buda. Kupic nie
                    chca ,chca za darmo uzytkowac. Tak bylo z KEN/Wiolinowa tak teraz jest z ziemia
                    pod placami zabaw na Cybisa. Zyjemy w demokratycznym kapitalizmie i nie ma
                    zmiluj sie. Wlasciciele zaraz odzyskaja ziemie (a zglosili roszczenia) i jak
                    Jary jej nie kupia to oni odzyskaja i sprzedadza ja pod budowe sracza.
    • pyckal okna raz jeszcze 16.08.05, 23:02
      Gość portalu: Mała Mi napisał(a):
      > SBM Imielin refunduje tzw. ryczałt za montaż - w sumie za wymianę okien w 48
      > m2 mieszkaniu dostałam około 700 zł (w 2003). (...) W sumie warto i trzeba.

      A nie przychodzi Ci do głowy, że okradasz sąsiadów?
      Połowa mieszkańców Imielina nie wymieniła okien, bo ich na to nie stać.
      Połowa mieszkańców nie otrzymała więc refundacji.
      Ale zapłacili wszyscy.
      Wymieniłaś okna. Zapłaciłaś 350 zł. Dostałaś 700zł refundacji. Zarobiłaś 350 zł.
      Ja nie wymieniłem okien, bo mnie nie stać. Zapłaciłem 350 zł. Nie dostałem ani
      grosza refundacji, bo niby za co? Straciłem 350 zł.
      To Ty zabrałaś mi 350 zł.
      • Gość: Stary Kiedy wreszcie u nas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:15
        dzisiejsza Rzeczpospolita podaje:

        Zenon P. z Pojezierza odwołany

        Ciąg dalszy sprawy olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Pojezierze, o której
        pisała "Rz". Wczoraj rada nadzorcza odwołała jej zarząd, na czele z prezesem
        Zenonem P., podejrzanym m.in. o działanie na szkodę spółdzielni oraz podżeganie
        do fałszowania dokumentów. Oprócz Zenona P., który w związku z zarzutami
        przebywa od maja w areszcie, w kręgu podejrzanych jest kilkanaście osób, m.in.
        dwaj wiceprezesi spółdzielni, główna księgowa oraz olsztyński lekarz i radny."

        Rodzi się pytanie, dlaczeg w Jarach, przy podobnych aferach, dalej wszystko
        jest po staremy i zarzad i rada nadal kreci lody?

          • Gość: Jaromir Gazy Ostatni dzwonek do robienia interesików! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 11:44
            Urlopy minęły, rada nadzorcza zaczęła "działanie".
            A te działania mają sprowadzać się przede wszystkim do udzielenia przez radę
            blogosławieństwa zarządowi do kolejnego "interesiku" polegajacego na wyprzedaży
            naszego wspólnego majątku!
            Nie wszyscy członkowie spółdzielni zdają sobie sprawę, że prawie wszystkie
            obiekty znajdujące się na terenie spółdzielni zostały przez nich sfinansowane,
            bo nie płacili za wybudowanie tylko ich mieszkań ale i za całą towarzyszącą
            infrastrukturę tj. ciągi pieszo-jezdne, pawilony, altanki śmietnikowe itp. oraz
            parkingi. Dlatego parkingi te są ogolnodostępne. Po pewnym czasie zrodziła się
            myśl, aby kilka z nich uczynić dwupoziomowymi. Odbyło się to pod warunkiem, że
            górna płyta będzie nadal ogólnodostępna - nastąpiło jakby podniesienie o kilka
            metrów w górę dolnej powierzchni czyli zachowano to, za co zaplacili wszyscy
            spółdzielcy, obojętnie czy tego chcieli czy też nie. Każdy ze spółdzielców ma
            jakąś cząstkę w wartości parkingów niezależnie, czy jest to parking jaki
            istnieje od poczatku spółdzielni czy dwupoziomowy.
            Parkingi dwupoziomowe na skutek błędów projektowych, kiepskiego wykonastwa
            (często oszustwa)i braku nadzoru ze strony spółdzielni oraz nieinteresowania
            się przez wiele lat kolejnych zarządów spółdzielni i rad nadzorczych ich stanem
            są w bardzo kiepskim stanie technicznym. Przede wszystkim górne płyty
            parkingowe są bardzo zniszczone i wymagają remontu, który oczywiście będzie
            bardzo wiele kosztował. I tu zarząd pod pretekstem ratowania rozsypujących się
            parkingów zwęszył okazję do robienia interesików. Twierdzi, że jedynym sposobem
            jest tzw. zadaszenie górnych płyt parkingowych. Jedyny problem w tym, kto to ma
            to sfinansować? Dodam, że zadaszenie parkingu na Surowieckiego kosztowało
            przeszło milion złotych! Wielu spółdzielców wprost mówi, że nie będą
            partycypować w kosztach zadaszenia skoro nigdy nie będą z parkingu korzystać bo
            np. nie będą mieli samochodu. W takiej sytuacji zarząd wpadł na pomysł, że
            pieniądze na zadaszenie można zebrać od osób, które będą parkowały samochody na
            górnym poziomie. Niby wszystko w porzadku ale...
            Taka operacja to po prostu sprzedaż majątku wszystkich członków spółdzielni, a
            taką decyzję zgodnie z Prawem spółdzielczym może podjąć tylko zebranie
            przedstawicieli! Na zwróconą przeze mnie uwagę na ten aspekt pomysłu, ku mojemu
            zdziwieniu, pani mecenas Szczygielska bez zmrużenia oka stwierdziła, że to nie
            jest sprzedaż! Przewodniczący rady, M. Nizielski demagogicznie stwierdził, że
            to analogiczna sytuacja, gdy ktoś sprzedaje w spółdzielni swoje mieszkanie! Nie
            chce wiedzieć lub udaje, że nie wie, że sprzedaż mieszkania nie narusza
            interesów jakiegokolwiek członka spółdzielni w przeciwieństwie do sprzedaży
            górnej płyty.
            Jedna ze spółdzielczyń zwraciła uwagę, że miejsca zarówno na dolnym jak i
            górnym poziomie są sprzedawane lub wynajmowane częstokroć przez ich właścicieli
            różnym osobom spoza spółdzielni Jary. Prowadzi to do tego, że samochody samych
            członków spółdzielni parkowane są na ciągach pieszo-jezdnych znacznie
            utrudniając dojazd różnych służb - straży pozarnej, pogotowia itp.
            I tu znowu pan Nizielski stwierdził genialnie, że i mieszkania są wynajmowane
            przez spółdzielców i nic się nie dzieje. Skwitowałem to wystąpienia, że panu
            Nizielskiemu praktycznie nie zależy na naszej spółdzielni, bo sam mieszka w
            budynku spółdzielni Ursynów i ma parking pod domem. A że my będziemy mieli już
            wkrótce coraz większe problemy, to go nie obchodzi, bo ma w naszych zasobach
            tylko lokal użytkowy.
            Dlatego domagałem się usilnie przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań
            związanych z parkingami jasnego określenia strony prawnej przedsięwzięcia. Po
            konsultacjach ze znajomymi dochodzi jeszcze aspekt braku jakiejkolwiek
            rekompensaty dla członków spółdzielni, którzy na początku jej istnienia
            sfinansowali wybudowanie parkingów.

            Inny członek rady, St. Karaś wyraził zdziwienie, że pyta się radę o stanowisko
            gdy już 2-giego września ma być rozstrzygany przetarg na wykonawcę zadaszenia!
            Oczywiście, prezes R. Sołtysiak z wrodzoną sobie zręcznoscia tłumaczy, że
            rozstrzygniecie przetargu to jeszcze nie budowa.

            Ale najważniejsze, że według aktualnego rozeznania nie ma tylu chętnych, żeby
            ich wpłaty sfinansowały zadaszenie. "Skredytować" to przedsięwzięcie mamy wobec
            tego my wszyscy, obojętnie, czy będziemy tego chcieli czy nie! Przecież już raz
            taki numer przeszedł z parkingiem przy Surowieckiego. Myśmy pokryli w znacznej
            części koszt zadaszenia a uzytkownicy górnych, wykupionych miejsc jeszcze chyba
            przez rok będą spłacali przypadające na nich koszty zadaszenia.

            Większość forumowiczów prawdopodobnie zdaje sobie sprawę co się kryje za
            usilnym dążeniem kierownictwa spółdzielni i większości rady nadzorczej do
            szybkiego wydawania naszych pieniędzy!
            Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi, to zacytuję wypowiedz emerytowanego profesora
            Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego w Rzeczpospolitej z dnia 20
            sierpnia:
            "Jak z prasy, radia czy telewizji wiemy, w wielu spółdzielniach:
            > zarządy, a także rady nadzorcze działają nie zawsze w interesie członków
            spółdzielni, lecz we własnym,
            > zarządy bez trudności zapewniają sobie przychylność większości członków rady
            nadzorczej, a nawet przedstawicieli na zebranie przedstawicieli, co daje im
            możliwość swobodnego działania we własnym lub wspólnym z radą interesie,
            sprzecznym z interesem całej spółdzielni,
            > każde zlecenie na zewnątrz większych robót, daje zleceniodawcy, czyli
            zarządowi (to on dysponuje środkami) 5 - 10 proc. prowizję, co pogarsza jakość
            wykonywanych robót ze szkodą dla spółdzielni,
            > różne usługi na rzecz członków są świadczone dość często na zasadzie
            znajomości, pokrewieństw czy po prostu wzajemności."
            • Gość: Jaromir Gazy Czy to kolejna ściema prezesa Ryszarda Sołtysiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 15:02
              Ktoś już mnie spytał, dlaczego poprzedni wątek zatytułowałem "ostatni dzwonek
              do robienia interesików" - a no dlatego, że co by nie mówić o prezesach i ich
              poplecznikach, to zdają sobie oni sprawę z tego, że po wyborach ochronny
              parasol nad ich działaniami rozpięty przez związki spółdzielcze, sądy i
              prokuratury może zostać złozony.

              Wracając do wczorajszego posiedzenia rady nadzorczej - oprócz opisanego już
              przeze mnie pomysłu z parkingami prezes Ryszard Sołtysiak wręcz prosił radę o
              bardzo szybkie uchwalenie regulaminu zarządzania nieruchomosciami w
              spółdzielni, obejmujacego między innymi rozliczanie mediów. Użył przy tym
              bardzo ciekawego argumentu - trzeba to juz mieć, bo jeden ze spółdzielców
              skierowal do sądu pozew, że spółdzielnia nieprawidłowo rozlicza media. Wiadomo
              jest to od dawna, że to nie kto inny, ale nasz kochany Mirosław Nizielski
              sprzeciwia się uczciwemu rozliczaniu mediów, pewne opłaty pobierane są wręcz
              nielegalnie. Nie omieszkał przy tym prezes napomknąć coś o moim udziale w tym
              pozwie. Jako żywo nic o tym nie wiem, ale zapytałem o to spółdzielcę, który
              mógłby to zrobic. Ten temu zaprzecza. Zaczynam dochodzić do wniosku, ze może
              starym zwyczajem "pogania i straszy " się po prostu radę, aby w pośpiechu
              zgodzić się na jakieś idiotyzmy.

              A że jest to prawda, potwierdziła lektura zaproponowanych przez prezesa G.
              Kretkiewicza rozwiązań, podobno z błogoslawieństwem pana Mirka. Ponieważ dla
              mnie zaproponowane rozwiązania są w jawnej sprzeczności z obowiazującymi od
              niedawna ustawami Prawo energetyczne i ustawa o zaopatrzeniu zbiorowym w wodę i
              odprowadzaniu ścieków, postanowiłem upewnić się u pani mecenas E.
              Szczygielskiej jak to z tym jest i zadałem jej na pismie dwa proste pytania:
              1. Czy członkowie rady nadzorczej i sama rada nadzorcza winny przestrzegać
              obowiązujących w SMB JARY uregulowań wewnętrznych?
              2. Czy przygotowywane przez radę nadzorczą regulacje prawne winny być
              zgodne z obowiązującymi ustawami?
              Obecna na posiedzeniu pani Ewa odpowiedziała na te pytania twierdząco, co
              utrzymuje mnie w przekonaniu, że dokument wymaga gruntownego przerobienia.
              Choćby w tym, nie jest już możliwe w dalszym ciągu np. oszukańcze rozliczanie
              wody, bo ustawa mówi " Suma obciążeń za wodę i ścieki nie może być wyższa od
              ponoszonych przez właściciela lub zarządcę na rzecz przedsiebiorstwa
              wodociągowo-kanalizacyjnego". Naszs znakomity zarząd dalej proponuje wspólny
              kocioł i twierdzi, że propozycje są w pełni zgodne z wymienionymi ustawami
              czemu przytakują oczywiście tzw. pożyteczni idioci w radzie. Stanęło jednak na
              tym, że zarząd roześle swoje propozycje przedstawicielom do oceny, rówież
              członkowie będą mogli się wypowiedzieć. Byle nie skończyło się to tak jak do
              tej pory - członkowie coś tam postulowali a zarząd i Nizielski forsowali swoje
              jak np. uzależnianie opłaty stałej za podgrzanie wody od powierzchni mieszkania
              i inne niedorzeczne pomysły. Dla mnie było znamienne, że dwoje członków rady-
              prawników jakoś nie mialo wiele do powiedzenia w sprawie nowego regulaminu
              (dobrze, ze chociaz wiedza, jak i kiedy glosować!).

              Teraz obie ustawy zobowiązują zarządców do opracowania regulaminów rozliczeń
              mediów i panowie robią chyba w pory! Tak więc przyszła przysłowiowa koza do
              woza. Trzeba było to już dawno zrobić, ale panowie woleli zajmować się czymś
              innym.

              Swoją drogą ciekawi mnie, który to spółdzielca zaskarżył oszukańcze praktyki
              spółdzielni - niech się do mnie odezwie, chętnie się do niego przyłączę!

              Inna ciekawa sprawa to informacja prezesa R. Sołtysiaka, że mamy nadwyżki
              finansowe i należy je przenieść na remonty. Przyczyniły się do tego podobno
              głównie wpływy z przekształceń własnościowych, o innych czynnikach dokładniej
              nie mówiono.

              Rada wybrala również jakiś związek do przeprowadzenia kolejnej, nic nie wartej
              lustracji za którą bekniemy chyba znowu 20 tysiecy złotych otrzymując w zamian
              dokument sporzadzony przez niekumatą babkę, która przepytywana na radzie
              wykazała się wyjatkową ignorancją i skierowala mnie do samego pana Ryszarda
              Jajszczyka - prezesa związku. Z okazji nie skorzystałem. Proponowałem natomiast
              wystapienie do wybranego juz zwiazku o przysłanie rzeczywiscie dobrego fachowca
              do "przeswietlenia" inwestycji KEN/Wiolinowa, ale spotkala się to jedynie z
              gromkim śmiechem większości naszych radnych.

              Ja z kolei poinformowalem, że Krajowa Izba Biegłych Rewidentów zawiadomiła
              mnie, ze jest już przygotowany tzw. akt obwinienia w stosunku do kolejnej
              biegłej badającej nasze sprawozdanie finansowe. Jedna biegła po naszej skardze
              do KIBR-u "zaliczyła" już zakaz wykonywania zawodu przez rok.
              Nie ukrywam, że przygotowywany jest również podobny wniosek w stosunku do firmy
              Wessley, która to tak podobno znakomicie zbadała sprawozdanie za rok ubiegły a
              jej prezes ośmieszył niektórych spółdzielców, w tym i mnie. Jak do tej pory, to
              dwa strzały i dwa akty obwinienia! Troche to trwa wolno, ale jest nadzieja, że
              KIBR będzie działał coraz szybciej.


      • Gość: Jaromir Gazy A.S. - bardzo dobry pomysł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 12:11
        Bardzo dobry pomysł, aby zasygnalizowane przeze mnie "genialne" pomysły zarządu
        omówić na najbliższym środowym spotkaniu organizowanym jak zwykle przez Stefana
        Stawickiego.
        Czy spotkanie się odbędzie, tego nie wiem - ustalcie to ze Stawickim.
        Ja niestety, nie będę mógł wziąć udziału w spotkaniu i ustosunkować się do
        wspomnianych i szkodliwych dla nas pomysłów zarządu popieranych przez większość
        rady, bo wyjeżdżam na tydzień z Warszawy.
        Jeśli spotkanie się odbędzie, to znając dotychczasową praktykę, zarząd wyśle na
        nie kogoś w roli tajnego emisariusza aby zachwalał wspomniane pomysły i bronił
        zarządu.
    • Gość: biały kruk Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 16:28
      Uchwalone przez radę nadzorczą w dniu 30 maja 2005 regulaminy dotyczące
      porządku domowego i użytkowania lokali to kolejny rzeczowy dowód, że radę
      nadzorczą należy pilnie odwołać. RN uchwala regulaminy cofający uchwalone
      bardzo niedawno przewileje dla członków spółdzieli.
      Między innymi dotyczy to paragrafów (zapisów)wymiany kuchenek gazowych. Gdzie
      jest punkt 1 A ? Zapomniany? Rada głosuje jak beton . Żadnej uwagi, dyskusji,
      a instalacja gazowe sa bardzo ważne. To nasze bezpieczeństwo.Przyzwala nowy
      regulamin na tzw Fuchy pseudofachwców.Zwiększa koszty utrzymania lokali.Kto był
      tylko przeciw? Panowie Gazy i Małecki.
      Czy ktoś zna regulamin dotyczacy parkowania pojazdów ?
      Myślę, że nie . Tym RN się nie zajmuje.Przywilejem Rady Nadzorczej jest
      natomiast budować kolejne betonowe bunkry na drogich urynowskich placach za
      nasze pięniądze.Odwołanie Rady jest gospodarczą koniecznością.
      • Gość: Wiśniewski kto za odwołaniem zarządu? IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 22:10
        Szanowni Spółdzielcy.Trzeba jak najszybciej odwołać U-becje z naszej
        spółdzielni.Znowu będzie przeczekanie ?,czy jesteśmy naprawdę takimi dupkami,
        że nie potrafimy ich wykopać z tych posadek?Panie Gazy do roboty,napewno Bęzie
        nas więcej,popieramy Pana,jest pan jedyny który może ich wysadzić.U-beki trzęsą
        du... pami.To widać po ich świnskich oczkach.Nie piszmy dyrdymałów a pomyślmy
        jak ich się pozbyć. Jan Wiśniewski
          • wkalinowski Re: kto za odwołaniem zarządu? 16.09.05, 22:37
            Odwołanie zarządu nic nie da.
            Znam człowieka z dużej spółdzielni na Żoliborzu, który doprowadził już do
            odwołania 12 złych prezesów. Ten trzynasty jest jeszcze gorszy.
            Jedyną szansą normalizacji jest podział spółdzielni na jednostki na tyle małe,
            by:
            1) członek spółdzielni zainteresował się całością jej majątku;
            2) członek spółdzielni mógł jednym rzutem oka sprawdzić, co się w całej
            spółdzielni dzieje - i interweniować, gdy dzieje się źle.
            Na razie spółdzielnia jest za duża, żeby spełnić te warunki. Mnie naprawdę nic
            nie obchodzi, co się dzieje na Cybisa, tak jak przeciętnego mieszkańca tamtej
            ulicy nie obchodzi, co się dzieje na Wiolinowej. A gdybyśmy się nawet nawzajem
            zainteresowali naszymi sprawami, to i tak, przy rozrośniętej i skomplikowanej
            strukturze administracyjnej spółdzielni, nie mamy szans wszystkiego dokładnie
            poznać i skontrolować.
            Nowe przepisy spółdzielcze umożliwiają szybki podział spółdzielni na małe,
            poddające się społecznej kontroli jednostki.
            Przepisy na stronie: www.miwspolnota.waw.pl - [spółdzielnie]
            Dodatkowe wyjaśnienia na forum: spółdzielnia i wspólnota
            • Gość: wisniak Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: *.acn.waw.pl 17.09.05, 22:59
              Odwołać tych przękrętaczy .My naprawde jesteśmy dup...mi. , oni biorą po
              tyle.....zł swoich ustalonych przez siebie pensji a my to
              akceptyjemy?/Sołtysiak i Kretkiewicz za 3 kwart.wzieli z kasy sp.po
              15.......tys.zł./nie licząc łapówek i działek od wykonawcow wszelkich prac w
              sp.Prokurator do Jarów musi zawitać.Zielińska już zaczyna pękać.
              • Gość: Jaromir Gazy Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:07
                Wiśniak, masz sporo racji, tylko co z tego, jak Jarowiczów stać tylko na
                napisanie od czasu do czasu jakiegoś posta i tylko tyle.

                Zarząd z większością rady robi stale przekręty i oszukuje nas wszystkich, ale
                rada wogóle się tym nie zajmuje, daje zarządowi pełne premie, przyznaje
                podwyżki, zatwierdza nowe pomysły jak nas orżnąć - przykładem jest pomysł ze
                sprzedażą miejsc parkingowych na górnych płytach.

                Popatrz sobie na ocieplenia wielu budynków - przymknięto oczy na wykonawstwo
                chyba po to tylko, aby w przyszłym roku znowu poprawiać spartoloną pracę, za
                którą my znowu zapłacimy, Takich przykładów znajdziesz więcej.

                Podobnie nie pilnowano budowy parkingów i okresów gwarancji, teraz trzeba
                zadaszać je za cięzkie pieniądze a w jakim celu, to sam napisałeś.
            • wkalinowski Re: kto za odwołaniem zarządu? 18.09.05, 22:55
              wkalinowski napisał:

              > Odwołanie zarządu nic nie da.
              > Znam człowieka z dużej spółdzielni na Żoliborzu, który doprowadził już do
              > odwołania 12 złych prezesów. Ten trzynasty jest jeszcze gorszy.
              > Jedyną szansą normalizacji jest podział spółdzielni na jednostki na tyle
              małe,
              > by:
              > 1) członek spółdzielni zainteresował się całością jej majątku;
              > 2) członek spółdzielni mógł jednym rzutem oka sprawdzić, co się w całej
              > spółdzielni dzieje - i interweniować, gdy dzieje się źle.
              > Na razie spółdzielnia jest za duża, żeby spełnić te warunki. Mnie naprawdę
              nic
              > nie obchodzi, co się dzieje na Cybisa, tak jak przeciętnego mieszkańca tamtej
              > ulicy nie obchodzi, co się dzieje na Wiolinowej. A gdybyśmy się nawet
              nawzajem
              > zainteresowali naszymi sprawami, to i tak, przy rozrośniętej i skomplikowanej
              > strukturze administracyjnej spółdzielni, nie mamy szans wszystkiego dokładnie
              > poznać i skontrolować.
              > Nowe przepisy spółdzielcze umożliwiają szybki podział spółdzielni na małe,
              > poddające się społecznej kontroli jednostki.
              > Przepisy na stronie: www.miwspolnota.waw.pl - [spółdzielnie]
              > Dodatkowe wyjaśnienia na forum: spółdzielnia i wspólnota
              >
              >
              • krzysztof.pecul Re: Spotkanie w DS SMB JARY? 19.09.05, 17:53
                Słyszałem, że we czwartek 22 września 2005 o godz. 18 w Domu Sztuki SMB JARY
                (Wiolinowa 14) ma być spotkanie z kandydatami PiS do parlamentu. Byłaby to
                dobra okazja do podpowiedzenia kandydatom, co należy zrobić w zakresie prawa
                dotyczącego spółdzielni i "spółdzielszczyzny". Jeśli uzyskam oficjalne tego
                potwierdzenie, to ogłoszę na forum.
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Spotkanie w DS SMB JARY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:05
                  Potwierdzam, rzeczywiście w czwartek, 22 września br. w Domu Sztuki odbędzie
                  się spotkanie z kandydatami na posłów z Ursynowa z PiS. Ta informacja była
                  kolportowana w niedzielą na bodajże święcie prasy lokalnej przed naszym
                  kościołem.

                  Mam jednak duże wątpliwości, czy będziemy w stanie jako spółdzielcy
                  podpowiedzieć coś sensownego kandydatom na posłów oprócz tradycyjnego
                  stwierdzenia, że "trzeba i należy". A to dlatego, że w moim odczuciu albo sami
                  nie wiemy czego chcemy albo każdy z nas ma jakieś swoje wizje ale głównie
                  dlatego, że nadal jesteśmy niewolnikami i potwornie podporządkowani obecnym
                  układom. W wielu głowach nie mieści się nawet myśl, że od dawna zarówno nasza
                  spółdzielnia jak i cała spółdzielczośc w Polsce funkcjonuje niewłaściwie. W
                  Jarach zarówno członkowie zarządu jak i znakomita większość rady nadzorczej po
                  wielu latach tak się dobrali, że nie jest możliwa w spółdzielni jakakolwiek
                  poprawa a wszystko podporządkowane jest robieniu interesów, o czym w chwili
                  szczerości powiedział na ostatnim posiedzeniu komisji rewizyjnej jej
                  przewodniczący. Również jedna pani, członek RN, która od wielu lat udawała
                  przed wszystkimi, że leży jej na sercu interes spółdzielców, wreszcie
                  wystękała, że jest gorącą wielbicielką geszefciarza Nizielskiego. Ale o tym w
                  odrębnym poście o ostanim posiedzeniu RN w dniu wczorajszym
                  • Gość: Jaromir Gazy Oszołomy chyba znowu mialy rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 16:04
                    Wszystko wskazuje na to, że znowu tzw. oszołomy z Jarów miały rację!
                    Krajowa Izba Biegłych Rewidentów powiadomiła ostatnio spółdzielców - oszołomów
                    z Jarów, że ich wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do
                    biegłej rewidentki badającej sprawozdanie finansowe spółdzielni za rok 2003
                    zakończył sie przygotowaniem tzw aktu obwinienia w stosunku do biegłej i
                    złożeniem doniesienia do prokuratury w stosunku do niej i zarządu firmy ją
                    zatrudniającej.
                    Sama rozprawa dyscyplinarna jeszcze się nie odbyła, ale wszystko wskazuje na
                    to, że skoro korporacja zawodowa zdobyla sie na takie kroki w stosunku do swego
                    czlonka, to zarzuty spóldzielców-oszołomów były słuszne. Tak więc będzie to
                    prawdopodobnie drugie z kolei orzeczenie sądu dyscyplinarnego KIBR, że jej
                    członek niewłaściwie zbadał nasze sprawozdanie, wziął za to pieniądze a my
                    nadal nie wiemy, jaki jest stan naszej spółdzielni. Właściwie niektórzy zdaja
                    sobie z tego sprawę, że skoro biegły jast karany za niewłąsciwe wykonanie
                    badania sprawozdania to i same sprawozdanie jest warte funta kłaków. Ale tylko
                    niektorzy, bo nie nasz zarządi i rada nadzorcza na czele z doktorem Mirosławem
                    Nizielskim, który uparcie twierdzi, że wszystko jest w jak najlepszym porządku!
                    Ten osobnik nie przyjmuje bowiem do wiadomości poprzedniego wyroku KIBR ws.
                    badania za rok 2002, po którym biegła dostała zakaz wykonywania zawodu na rok
                    czasu. Kto chce, niech zapozna się z tym wyrokiem, który wreszcie po moich
                    usilnych naleganiach zdobyła spółdzielnia z KIBR-u. Prezes Sołtysiak oświadczył
                    publicznie, że każdemu spółdzielcy go udostępnia. Sprawdźcie to w praktyce! A
                    co dziwniejsze, zarówno zarząd jak i M. Nizielski nie widzą potrzeby upomnienia
                    się w firmie robiącej to badanie o pieniądze, które za nie zostały zapłacone.
                    Dla pana Sołtysiaka są to za małe sumy! Ale o podwyżkę dla siebie to potrafi
                    skutecznie walczyć. Członkowie naszej rady też nie podchwycili tematu. A pan R.
                    Sołtysiak nie omieszkał mi powiedzieć, że na skutek naszych zabiegów w KIBR
                    niedługo żaden biegły nie będzie chciał badac naszych sprawozdań. I znowu
                    będzie winien oszołom Gazy a nie zarząd robiący nierzetelne sprawozdania i
                    ukrywający przed spółdzielcami prawdę!

                    Piszę o tym dlatego, że niedługo będzie czwarte kolejne badanie naszego
                    sprawozdania przygotowanego tradycyjnie tj. niezgodnie z obowiązującymi
                    zasadami i nie mówiącego o faktycznym stanie finansowym spółdzielni, a to po
                    to, aby móc lepiej nami manipulować. Wprawdzie pisze się ostatnio w mediach o
                    międzynarodowych standardach rachunkowości obowiązujących biegłych rewidentów
                    również w Polsce ale sadząc po dotychczasowej praktyce, nie dotyczy to chyba
                    takich prywatnych folwarków, jakimi są nadal spółdzielnie mieszkaniowe.

                    Warto o to będzie może spytać kandydatów na posłów na najbliższym spotkaniu w
                    naszym Domu Sztuki a czwartek. Jak długo jeszcze politycy będą tolerowali
                    bezczynność prokuratur i ślamazarnośc sądów?
                  • krzysztof.pecul Re: Spotkanie w DS SMB JARY? 20.09.05, 17:27
                    Ja też potwierdzam, rzeczywiście w czwartek, 22 września br. o godz. 18 w Domu
                    Sztuki odbędzie się spotkanie z kandydatami na posłów z Ursynowa z PiS.
                    Potwierdzenie to uzyskałem w sekretariacie Domu Sztuki SMB JARY. Chcę też
                    nadmienić, że w mojej głowie "mieści się nawet myśl, że od dawna zarówno nasza
                    > spółdzielnia jak i cała spółdzielczośc w Polsce funkcjonuje niewłaściwie"
                    (jak to sformułował Jaromir Gazy ), no, może jednak nie cała...
                    Czekam na post [list] Pana Jarka "o osta[t]nim posiedzeniu RN w dniu
                    wczorajszym" .
              • jan42 Re: kto za odwołaniem zarządu? 22.09.05, 23:28
                Dlaczego jesze u-bek Sołtysiak nie pokazał dyplomu mgr.prawa oraz swojej teczki
                donosiciela i prześladowcy naszych sąsiadów.To byl pierwszy kabael w naszym
                bloku na ul .........Wielka chańba że takie ście......wo jest na takim
                stanowisku.Aby do wyb.On zniknie,ale musimy go rozliczyć jak ich poplecznkow
                np.Szymański i tym podobni.