Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 09:02
Istotnie, zgodnie z informacjami przeciwników wymiany informacji na tym
forum, po osiągnięciu przez wątek "KONFLIKT NA OSIEDLU JARY" liczby 2500
postów, dalsze dopisywanie się do niego nie jest już możliwe. I dlatego
rozpoczynam nowy wątek dotyczący naszej spółdzielni pod nazwą
SPÓŁDZIELSZCZYZNA W SPÓŁDZIELNI JARY, bo trudno nazwać inaczej dotychczasowy
stan w niej panujący.

Ten post piszę po wczorajszym posiedzeniu rady nadzorczej, które zajmowało
się wykluczeniami osób nie płacących czynszu. Dochodzę do wniosku, że
słusznie kiedyś nas sąsiad, Edward Gnych, nazwał SPÓŁDZIELSZCZYZNĄ to, co się
dzieje w spółdzielni JARY. Nasza spółdzielnia zamiast działać w interesie
wszystkich spółdzielców działa raczej w interesie wąskiej grupu mętnych
typków, ktorzy w ten czy inny sposob dorwali się do koryta, w czym utwierdził
mnie właśnie przebieg wczorajszego posiedzenia RN.

Wykluczano wczoraj osobę o zaległości kilku tysięcy złotych, której mąż
zajmuje się zawodowo konstrukcjami stalowymi, o czym chyba przez zapomnienie
napomknęła pracownica spółdzielni. Oczywiście w głowie prawidłowo myślącego
powinna się zrodzić myśl, czy ów zadłużony nie mógłby spłacić swego długu w
stosunku do nas wszystkich choćby postawieniem altanek śmietnikowych. Na moje
o to pytanie mąż wezwanej dłużniczki odpowiada oczywiście twierdząco a prezes
W. Furmanowski błyskawicznie notuje sobie dane dłużników w swoim notesie i
oświadcza, że oczywiście będą prowadzone w tej sprawie rozmowy. Niby wszystko
w porządku, padły deklaracje z jednej i drugiej strony.
Mnie jednak niepokoi, dlaczego wcześniej nie zaproponowano owemu specowi od
konstrukcji stalowych spłaty długu poprzez wzniesienie owych altanek. I tu
pada argumentacja świadcząca o owej spółdzielszczyźnie czyli interesie kilku
tylko osób.
Prezes R. Sołtysiak twierdzi, że trudno spółdzielni wiedzieć, czym zajmuje
się każdy z 6000 członków, że były ogłaszane przetargi, facet mógł się
zgłosić itp.
Ale najbardziej spienił mnie niejaki Tadeusz Jarząbek, przewodniczący komisji
rewizyjnej wrzeszcząc na mnie, że to co proponuję, jest po prostu
korupcjogenne. A ja jeśli już coś proponowałem, to po prostu powiadomienie
osób, o ktorych mamy wiedzę, że mogą świadczyć usługi na rzecz spółdzielni, o
możliwości stanięcia do przetargu. Jest to dopuszczalne. Jakoś pan Jarząbek
nie widział nic zdrożnego w tym, że inny członek rady, pan Lech Kościelak
sprowadził znaną sobie firmę do zadaszenia parkingu przy Surowieckiego. Nie
ruszyło go, że w stosunku do tego pana padły zarzuty ze strony zarządu o
próbę otrzymania tzw. korzyści materialnej. Ale czy można się spodziewać
czegokolwiek innego po panu Jarząbku, jeśli kilka lat temu uznał za
calkowicie normalną słynną sprzedaż spółdzielni wodomierzy przez obecnego
przewodniczącego rady nadzorczej.
Dzisiaj dowiedziałem się, że mniej więcej półtora roku temu mąż owej
wykluczanej proponował spółdzielni swoje usługi. Jak wynika z przebiegu
wczorajszego posiedzenia, służby spółdzielni to zignorowały.
Tymczasem zadłużenia w ubiegłym roku wzrosły o kolejne 200 tysiecy złotych,
ale zarządu to praktycznie nie obchodzi, bo tak nam wyliczył nasze czynsze,
że pokrywają one w pierwszej kolejności wysokie zarobki członków zarządu, w
następnej kolejności zaległości spółdzielców nie płacących czynszu. I wobec
tego nie mamy się co dziwić, że w innej spółdzielni ursynowskiej o podobnych
zasobach i podobnej ilości członkow koszty działalności rocznej są blisko o 6
milionów złotych niższe. Mówiłem o tym członkom rady, ale jakoś to ich nie
zainteresowało. W spółdzielszsczyźnie nikt się bowiem takimi sprawami nie
przejmuje!

    • Gość: H2O Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 17.06.05, 13:34
      Ja nazwałem nowy wątek " Baizel na Jarach" podobnie jak ty ale myślę, że celniej
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:49
        H2O, nie za bardzo mogę się zgodzić z Twoim określeniem tego, co się dzieje u
        nas w spółdzielni.
        W moim odczuciu określenia "bajzel" używa się do czegoś, co się dzieje
        przypadkowo, w sposób niezamierzony a tymczasem w naszej spółdzielni pewne
        sprawy są jednak planowane, nie dzieją się w sposób przypadkowy. Wręcz
        przeciwnie, z góry opracowywuje się scenariusz ich przeprowadzenia i co należy
        zrobić, aby takim jak ja, Karaś i inni zamknąć gębę. Przecież uniemożliwianie
        dostępu do dokumentów zostało dokładnie omówione przez zarząd, niektórych
        członków rady nadzorczej i radców prawnych. Znalazło to potem wyraz w
        odpowiednich zapisach w statucie i innych regulaminach.
        Podobnie pewnych prac w spółdzielni nie podejmuje się ni z gruszki ni z
        pietruszki - starannie obmyśla się strategię ogłoszenia przetargu,
        odpowiedniego wyboru wykonawcy a potem jego "zaakceptowania" lub "wywalenia".
        Moje koleżanki i koledzy z rady też nieźle łamią sobie głowę, jak przedstawić
        się spółdzielcom jako ci, co chcą dla nich jak najlepiej.
        • Gość: Jaromir Gazy Folwark pana R. Sołtysiaka i M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 20:28
          23 przedstawicieli na ZP podpisało wniosek o umieszczenie w porządku obrad
          najbliższego ZP punktu majacego na celu zmainy w radzie nadzorczej jako że ten
          organ nie spełnia obecnie swojej roli wynikającej zarówno z prawa
          spółdzielczego jak i naszego statutu. Ale prezes R. Sołtysial podobno skłonił
          dwóch z owych 23 przedstawicieli i ci wycofali swoje podpisy.
          Tym samym dali wyraz swojej zgodzie na dalszą niegospodarność w spółdzielni,
          dalsze "drobne' podwyżki wynagrodzeń dla zarzadu wysokosci 1000 złotych
          miesięcznie, dalsze branie premii za nic, dalsze utrudnianie dostępu do
          dokumentów i uniemożliwianie jakiejkolwiek kontroli, dalsze niezalatwianie
          wielu zywotnych spraw dla spółdzielców, dalsze wyłudzanie od nich opłat za
          media itp. Jest to jednocześnie dalsze pozostawanie na stanowisku
          przewodniczącego rady notorycznego oszusta, dążącego do zrobienia tym razemi
          interesu na podzielnikach kosztów, dalsze pozostawanie w radzie osobnika, który
          usiłował wymusić tzw. łapówkę.
          Jeśli jest taka wola naszych przedstawicieli, to nie dziwmy się, że nasze
          czynsze są zawyżone, że traktuje się nas jedynie jako płatników czynszu bez
          prawa głosu, że nasze sprawy nie będą załatwiane kolejne lata, że grupa
          cwaniaków będzie żyła naszym kosztem.
          Jak sobie pościelemy, tak i się wyśpimy!
          • Gość: Piotr Przybyś Folwark pana R. Sołtysiaka i M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 19:48
            Panie Jarosławie i myślący mieszkańcy Jar współczuję walki, która toczy się
            odkąd sięgam swoją pamięcia i która w ten sposób nie zostanie przez Was nigdy
            wygrana. Widać, że dopóki sytuacja w Spółdzielni nie osiągnie dna, a do drzwi
            nie zapukają wierzyciele w towarzystwie komornika szanowni Spółdzielcy wciąż
            będą sobie żyli w błogiej nieświadomości, że ich to nie dotyczy.
            W międzyczasie jeszcze resztki terenów, które są warte bardzo wiele lub wiele
            zostaną wykrojone z zasobów Spółdzielni, a szanowni Spółdzielcy zrzucą się
            jeszcze do kompleksowego przygotowania pod te inwestycje.
            Ale śmietanę spije ktoś inny. Wtedy może może się coś zmieni. Ja już na
            szczęście przyglądam się całej sytacji z boku. Pozdrawiam P.P.
            • Gość: Jaromir Gazy I co teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 21:26
              Biegły badający bilans spółdzielni JARY za rok 2004 napisał między innymi:
              "Spółdzielnia w pozycji Aktywów, w krótkoterminowych rozliczeniach
              międzyokresowych, WYKAZUJE NIEZGODNIE Z ART. 3 UST. 1 PKT.18D USTAWY O
              RACHUNKOWOŚCI wartość 7.457.413,03 PLN dotyczącą nakładów poniesionych na
              remont elewacji budynków oraz ich ocieplenie.

              Tymczasem art.77 przytoczonej ustawy o rachunkowości mówi:
              "Kto wbrew przepisom ustawy dopuszcza do:
              2) niesporządzania sprawozdania finansowego, sporządzania go NIEZGODNIE Z
              PRZEPISAMI USTAWY LUB ZAWIERA W TYM SPRAWOZDANIU NIERZETELNE DANE
              - podlega karze grzywny albo karze pozbawienia wolności do lat 2 albo obu tym
              karom łącznie"

              Podpowiadam, że sprawozdanie podpisali wszyscy prezesi naszej spółdzielni.
              Ciekaw jestem, co teraz uczynią w poniedziałek na posiedzeniu rady nadzorczej
              jej członkowie omawiając to sprawozdanie i wyniki jego badani przez biegłego.
      • Gość: Spokojny Woda w mozgu. Lecz sie! IP: *.netlandia.pl 19.06.05, 13:53
    • gh10 Gazy! Najpierw odpowiedz na pytania. 19.06.05, 13:30
      Gazy!
      Byles jednym z inicjatorow protestow przeciwko inwestycji Ken Wiolinowa. Od
      tego zaczal sie poprzedni watek.
      Jak po latach oceniasz swoja aktywnosc na forum i w Zdradzie jak ja sam
      nazwalesbedac jej wieloletnim czlonkiem pobierajacym dole? Zdobedziesz sie na
      jakas rekapitulacje? A co z protestem do NSA o uniewanienie pozwolenia na
      budowe wydanego zgodnie z prawem? Powiem na koniec
      za J. Pilsudzkim:...Tobie kury wyprowadzac szczac..!!!
      PS. Jedyna forma splaty zadluzonych a zajmujacych sie jakas przydatna
      dzialalnoscia dla spoldzielni to wygranie przetargu i dobre wykonanie
      uzytecznej roboty.. Ja za nieudacznikow nie chce placic.
      • piotrjakub1 H2O 20.06.05, 13:49
        I o to własnie chodzi wielebnemu, żeby pokłócić wszystkich miedzy sobą i puźniej
        sterować tą skłóconą ciemną masą. W RN jest 12 osób i jeśli nastąpi zmowa to
        gó.. można zrobić. Wielebny ze swoimi kundelkami to OŚMIORNICA, czy tego nie
        widzicie , zajrzyjcie do teczek, tam jest jego nazwisko, to był komuchowaty
        donosiciel kakroć i tyle.
        • krzysztof.pecul „Spółdzielszczyzna...” czy coś innego? 20.06.05, 16:50
          „Spółdzielszczyzna...” czy coś innego?
          Nasze dyskusje, toczone dotąd w wątku „Konflikt na Osiedlu Jary” trzeba
          kontynuować teraz w wątku inaczej zatytułowanym. Ale jaki ma być ten nowy
          tytuł?
          Tytuł „Spółdzielszczyzna...” jest lepszy niż „Bajzel...” czy „Patologia...”, bo
          nie sugeruje w sposób oczywisty, że trzeba tu pisać tylko o rzeczach
          niedobrych. Jednak z objaśnień p. J. Gazego wynika, że
          określenie „Spółdzielszczyzna” też jest pejoratywne. A przecież należałoby
          zachęcać do udziału w naszych dyskusjach nie tylko piszących o tym, co naszej
          spółdzielni jest złego (a przy okazji przeciwników wymiany informacji), lecz
          także o tym, co jest dobrego. A przede wszystkim należy dyskutować o tym, co
          robić, aby było jak najmniej złego, a jak najwięcej dobrego.
          W tym celu należałoby wymyślić taki tytuł wątku, żeby nie odstraszał żadnych
          ludzi dobrej woli. Proponuję tytuł neutralny z pewną domieszką optymizmu
          „Spółdzielcze osiedle Jary (cdn.)”
          Nieuświadomionych objaśniam, że skrót „cdn.” oznacza „ciąg dalszy nastąpi”. A
          więc nie należy załamywać i opuszczać rąk, bo istnieje przyszłość, którą sami
          możemy kształtować. Osobiście, podobnie jak wiele osób ze średniego i starszego
          pokolenia, mam także inne skojarzenie. Mianowicie symbol przedstawiony w
          postaci stylizowanych liter cdn (nie pamiętam już, czy z kropkami, czy bez
          kropek) służył jako tytuł jednej z gazetek wydawanych przez
          podziemną „Solidarność” w latach osiemdziesiątych. Znaczenie tego symbolu było
          podobne: działalność „Solidarności” nie skończyła się, będzie trwała i może
          doprowadzić do przekształcenia istniejącego systemu, które, jak wiadomo,
          zostało zrealizowane, choć nie całkiem tak, jak się wtedy sobie wyobrażało.
          • Gość: Jaromir Gazy Re: „Spółdzielszczyzna...” czy coś in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 09:02
            Pańska naiwność przekracza granice nieskończoności.
            Zarządowi tylko o to chodzi, byśmy dyskutowali przez wieki a on będzie robił
            swoje czyli nas łupił!
            • krzysztof.pecul Re: „Spółdzielszczyzna...” czy coś in 21.06.05, 17:40
              Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
              > Pańska naiwność przekracza granice nieskończoności.
              > Zarządowi tylko o to chodzi, byśmy dyskutowali przez wieki a on będzie robił
              > swoje czyli nas łupił!

              Panie Jarku,
              Niech Pan się bardziej zastanawia nad tym, co Pan czyta i pisze, aby się nie
              kompromitować pisaniem takich bzdur. Przecież nie napisałem, że mamy dyskutować
              "przez wieki" ale
              "A przecież należałoby
              zachęcać do udziału w naszych dyskusjach nie tylko piszących o tym, co naszej
              spółdzielni jest złego (a przy okazji przeciwników wymiany informacji), lecz
              także o tym, co jest dobrego. A przede wszystkim należy dyskutować o tym, co
              robić, aby było jak najmniej złego, a jak najwięcej dobrego.
              W tym celu należałoby wymyślić taki tytuł wątku, żeby nie odstraszał żadnych
              ludzi dobrej woli. Proponuję tytuł neutralny z pewną domieszką optymizmu
              „Spółdzielcze osiedle Jary (cdn.)” "

              Tam, gdzie wiele spraw jest załatwianych na ZP czy RN metodą głosowania, ważne
              jest, aby było jak najwięcej rzetelnej wymiany informacji i jak najwięcej
              uświadomionych ludzi. W tym celu należy ludzi dobrej woli zachęcać, a nie
              zniechęcać do udziału w naszych dyskusjach.
              Może Pan pisać o „Spółdzielszczyźnie...” i "Patologii..." niezależnie od tego,
              jaki będzie tytuł wątku. Czyżby Pan także należał do przeciwników rzetelnej
              wymiany informacji?
              Wielokrotnie dałem Panu szansę na wykazanie się czymś konkretnym (oprócz
              narzekania i rzucania oskarżeń na kogo się da), a Pan nie tylko te szanse
              marnuje, ale nie umie Pan wyciągnąć właściwych wniosków ze swych kolejnych
              porażek. Najwyższy czas, aby Pan się stał mądrzejszym i bardziej dojrzałym
              człowiekiem. Jesteśmy obaj w tym wieku, w którym grozi utrata sił fizycznych i
              umysłowych, jeśli nie będziemy umieć utrzymywać wewnętrznej dyscypliny.

              Przypominam, że za 4 dni mamy ZP i przede wszystkim o tym, co robić na ZP,
              powinniśmy dyskutować.
              • Gość: mega Re:święte słowa, panie Pecul IP: *.acn.waw.pl 21.06.05, 19:35
                krzysztof.pecul napisał:

                "Wielokrotnie dałem Panu szansę na wykazanie się czymś konkretnym (oprócz
                narzekania i rzucania oskarżeń na kogo się da), a Pan nie tylko te szanse
                marnuje, ale nie umie Pan wyciągnąć właściwych wniosków ze swych kolejnych
                porażek. Najwyższy czas, aby Pan się stał mądrzejszym i bardziej dojrzałym
                człowiekiem."

                Ale nikt się nie łudzi: tacy jak rzeczony Gazy,
                skazani są wyłącznie na porażki. Bo już dawno minął czas
                na niekonstruktywnych podżegaczy, którzy dla własnych chorych ambicji
                gotowi są spalić dom sąsiada, żeby tylko na swoim postawić.
                Szanowny Gazy to beznadziejny przypadek pieniacza i niewielu z nas
                daje się już na jego ciągłe złorzeczenia i kłamstwa nabrać.
                To człowiek pałający pogardą i nienawiścią do wszystkich.
                Oprócz siebie.
                Pozdrawiam, panie Pecul:)
                • Gość: Jaromir Gazy Co za wspaniałomyślność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 21:49
                  Panie Krzysiu, przechodzi Pan sam siebie stwarzając mi jakieś szanse zrobienia
                  czegoś tam, przeważnie zupełnie zbędnego i chyba po to tylko, żeby tracić
                  bezproduktywnie czas. Niech Pan szuka nadal dyskutantów na kolejne lata, od
                  czasu do czasu coś oczywiście dorzucę. Nie mne się równać z takimi tuzami jak
                  Pan

                  A peany Megi w związku z Pana pryncypialnymi i naiwnymi wypowiedziami tylko
                  utwierdzają mnie w moim przekonaniu, że jest Pan niezwykle pożyteczny.
                  • Gość: Jaromir Gazy Szansa dla K. Pecula! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 10:24
                    Tym razem ja dam panu szansę zajęcia się sprawą - temat bardzo wdzięczny, bo
                    dotyczacy wszystkich spółdzielców:
                    Chodzi o zadaszenie parkingu na Surowieckiego - bardzo wielki sukces zarządu i
                    członka rady, lecha Koscielaka. A teraz szczegóły:
                    W projekcie planu na rok 2004 napisał zarząd tak(podpisy wszystkich trzech
                    członków zarządu!) "W roku 2004 rozpocznie sie modernizacja zespołu garażowego
                    Surowieckiego Południe. Planowany wydatek inwestycji modernizacyjnej obejmuje
                    kwote ok. 820.000,-zł + VAT.
                    Modernizacja obiektu winna być sfinansowana przez wkłady budowklane przyszłych
                    uzytkowników górnego poziomu. Z uwagi na przewidywaną mozliwość rozłożenia
                    wpłat wkładów bidowlanych na raty dopuszcza sie przejsciowe finansowanie
                    środkami pieniężnymi imiejscowionymi na funduszu zasobowym.

                    A w raporcie biegłego rewidenta badającego sprawozdanie finansowe SMB JARY za
                    rok 2004 mamy takie stwierdzenie odnośnie modernizacji tego parkingu:
                    "- kwota obciążajaca fundusz remontowy: 200.657,99 PLN"

                    I co Pan na to - dlaczego to my wszyscy też sfinansowalismy to przedsięwzięcie?
                    Dlaczego to każdemu z członków spółdzielni wyjęto z kieszeni około 300 złotych?
                    Czy to nie jest przypadkiem spółdzielszczyzna?
                    Mega natomiast zaraz rozpisze się, że to z mojej strony chore, nienawiść,
                    kłamstwo, destrukcja itp!

                    • Gość: A.S. Re: Szansa dla K. Pecula! IP: *.chello.pl 23.06.05, 16:04
                      Panie Jaromirze, Pomylił się Pan nieco.
                      200 tys. zł dzielone przez 6 tys. spółdzielców daje 30 zł na spółdzielcę w
                      skali ruku. Te 30 zł podzielmy na miesiące to da 2 i pół złotego na miesiąc.
                      Tego spółdzielcy nie zauważą!
                      • Gość: Jaromir Gazy Istotnie, pomyliłem się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 16:13
                        Dziekuję za zwrócenie uwagi - istotnie się pomyliłem o jedno zero!
                        Może dlatego, że to na jednego spółdzielcę "tylko" 30 złotych rocznie, nikogo w
                        radzie nadzorczej to nie zainteresowało.
                      • krzysztof.pecul Re: Szansa dla wszystkich członków RN i ZP 23.06.05, 20:59
                        Szansa dla wszystkich członków Rady Nadzorczej i Przedstawicieli (delegatów na
                        Zebranie Przedstawicieli) to możliwość współdecydowania o losach spółdzielni na
                        ZP. Najbliższe ZP już 25.06.05 o godz. 10, a więc za 35 godzin. Zajmijmy się
                        więc przygotowaniem swoich działań na ZP, a jeśli w tym czasie mamy dyskutować,
                        to dyskutujmy o tym, co na tym ZP powinniśmy robić.
                        • krzysztof.pecul Re: Szansa dla wszystkich członków RN i ZP 24.06.05, 12:51
                          Najbliższe ZP już 25.06.05 o godz. 10, a więc za 21 godzin. Kiedy pisałem
                          ostatni list, do ZP było 37 godzin (a nie 35). Nie jest to sprawa istotna, ale
                          powinniśmy unikać nawet takich błędów.
                          • krzysztof.pecul Re: Temat do dyskusji na ZP (inwestycje) 24.06.05, 13:27
                            Jako temat do dyskusji na ZP (i nie tylko tam) pozwolę sobie zaproponować
                            sprawę zasad finansowania nowej inwestycji na miejscu obecnego Domu Sztuki, w
                            kontekście zasad finansowania ukończonej (miejmy nadzieję, że bez dodatkowych
                            strat w przyszłości) naszej inwestycji Wiolinowa-KEN. W tym celu pozwolę sobie
                            zacytować wypowiedź W. Kalinowskiego, zamieszczoną na forum prywatnym Gazety,
                            do którego link jest w wątku "Zburzą Dom Sztuki i postawią nowy".
                            A oto istotny fragment tej wypowiedzi.
                            ""Wynagrodzenie EDBUD-u stanowić będzie różnica pomiędzy wartością
                            wybudowanych i sprzedanych powierzchni, a kosztami EDBUD-u oraz wartością
                            przekazanych spółdzielni lokali, o których mowa w par.5 ust.10.”
                            Czyli: EDBUD BIERZE WSZYSTKO, CO WPŁACILI NABYWCY LOKALI – ALBO JAKO SWOJE
                            KOSZTY, ALBO JAKO SWOJE WYNAGRODZENIE.
                            Spółdzielnia nie dostaje nic - z wyjątkiem zwrotu nakładów poniesionych na
                            przygotowanie inwestycji (par.3 ust.8) , a także 750 m.kw. w lokalach i paru
                            innych świadczeń rzeczowych (par.5). Wartość tych świadczeń i lokali
                            dzisiejszy Zarząd Spółdzielni ocenia na 4,3 mln zł (wg ustnego oświadczenia
                            prezesa Kretkiewicza). Trudno to sprawdzić, bo Zarząd nie przedstawił
                            publicznie wyników finansowych realizacji inwestycji. Zakładając, że
                            informacja przekazana przez p. Kretkiewicza jest ścisła, Spółdzielnia
                            odzyskała 4,3 mln złotych z 12 milionów, które prezesi B., B. i C. podarowali
                            EDBUD-owi – bo właśnie 12 milionów warte było prawo wieczystego użytkowania
                            terenu Wiolinowa-KEN.
                            Od strony prawnej trudno cokolwiek zarzucić nabywcom lokali i EDBUD-owi. Były
                            wszak spisane umowy – i zostały one wykonane. Podziwiać można jedynie hojność
                            prezesów B., B. i C. wobec EDBUD-u; obawiam się, że przyczyny tej hojności
                            pozostaną już na zawsze słodką tajemnicą tych panów. Nie chciałbym jednak,
                            aby podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw.
                            Pasażu Wiolinowa."
                            Być może, Zarząd lub członkowie RN głosujący za akceptacją rozliczenia tej
                            inwestycji (Wiolinowa-KEN) mają rzeczowe argumenty na odparcie zarzutów W.
                            Kalinowskiego o podarowaniu EDBUDOWI (z naszego majątku) sumy 7,7 miliona zł,
                            (bo 12-4,3=7,7), ale problem jest poważny. Jeśli zarzuty te są słuszne, to ja
                            także
                            "Nie chciałbym jednak,
                            aby podobna hojność pojawiła się w kolejnej zapowiadanej inwestycji, w tzw.
                            Pasażu Wiolinowa."

                            • Gość: Jaromir Gazy Re: Temat do dyskusji na ZP (inwestycje) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 14:41
                              Panie Pecul, na Boga, nie cytuj Pan Kalinowskiego tylko zajmij stanowisko w
                              stosnku do tego, co pisze Kalinowski, bo mówi on przecież jasno, że
                              spółdzielnia na tym przedsięwzieciu straciła i to dużo! I w tym kontekście
                              dokonaj Pan oceny obecnego zarządu i rady, która rozliczyła budynek KEN 105
                              wartości okolo 20 milionów zlotych w ciagu zaledwie pół godziny.
                              • krzysztof.pecul Re: Temat do dyskusji na ZP (inwestycje) 24.06.05, 20:50
                                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                                > Panie Pecul, na Boga, nie cytuj Pan Kalinowskiego tylko zajmij stanowisko w
                                > stosnku do tego, co pisze Kalinowski, bo mówi on przecież jasno, że
                                > spółdzielnia na tym przedsięwzieciu straciła i to dużo! I w tym kontekście
                                > dokonaj Pan oceny obecnego zarządu i rady, która rozliczyła budynek KEN 105
                                > wartości okolo 20 milionów zlotych w ciagu zaledwie pół godziny.
                                Panie Jarku,
                                Studia i praktyka zawodowa nauczyły mnie, żeby nie śpieszyć się z
                                kategorycznymi sądami, dopóki nie poznam argumentów obu stron. Już starożytni
                                Rzymianie pisali "Audiatur et altera pars" czyli "Powinna być wysłuchana także
                                druga strona".
                                Oceny obecnego zarządu i rady dokonam na ZP. Prawdopodobnie powołam się wtedy
                                na Pana informację, że
                                [Rada Nadzorcza]" rozliczyła budynek KEN 105
                                > wartości okolo 20 milionów zlotych w ciagu zaledwie pół godziny."
                                Radzę Panu dobrze przygotować się do ZP, bo będzie Pan tam zmuszony do
                                aktywnosci.



                                • Gość: Puszczyk Re Do Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.05, 02:06
                                  No wreszcie chłopie odkryłeś się. Cały czas się zastanawiałem, kogo
                                  reprezentujesz- nas mieszkańców, czy też wątpliwej jakości zarząd. Gdybyś
                                  reprezentował tych, którzy Ci zaufali i wybrali Cię na przedstawiciela, to
                                  raczej kazałbyś zarządowi dobrze się przygotować. A Ty będziesz chciał rozmyć
                                  całą dyskusję i skierować ją na tory wygodne dla zarządu. Brawo. To mam
                                  nadzieję ostatnia Twoja kadencje w gronie osób, które mają decydować o naszych
                                  losach. Nie wiem jak skończyłeś studia , doktorat to pewnie zdobyłeś na
                                  akademiach 1-szomajowych.
                                  • Gość: Inny puszczyk Re: Re Do Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.05, 23:31
                                    Panie Pecul, mam nadzieję, że Pan nas poinformuje o tym , jak Pan dzielnie
                                    bronił na ZP Zarząd i tych członków RN, którzy "ręka w rękę" z Zarządem. Myslę,
                                    że to będzie całkiem interesująca lektura.
                                    • Gość: Jaromir Gazy Re: Re Do Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 09:40
                                      No właśnie, ja też jestem bardzo ciekaw, co na temat swego zachowania na ZP
                                      napisze pan Krzysztof Pecul. Obserwowałem i słuchałem go dokładnie, zwłaszcza
                                      po wypowiedzi w tym watku Puszczyka.
                                      Niech najpierw zda sam relację z tego zebrania.
                                      • Gość: Jaromir Gazy Komunikat ws. bonifikat za grunt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 11:59
                                        W związku ze stwierdzeniem na wczorajszym ZP naszego miłościwego,
                                        zatwierdzonego na następną kadencję, prezesa R. Sołtysiaka, że widzi bardzo
                                        poważne problemy w realizacji uchwały rady miasta Warszawy ws. tzw. wykupu
                                        gruntu za 1% wartości informuję o poniższych spotkaniach organizowanych przez ,
                                        Artura Górskiego, radnego Mokotowa ze Zbysławem Suchożebrskim,
                                        Naczelnikiem Delegatury Gospodarki Nieruchomościami w Dzielnicy Mokotów,
                                        który będzie mówił nt.:

                                        "Warunki realizacji uchwały Rady Warszawy w sprawie 99 % bonifikaty od ceny
                                        nieruchomościprzy sprzedaży na rzecz spółdzielni mieszkaniowych"

                                        Wszystkie spotkania rozpoczynają się o godz. 18.00.

                                        Terminy i miejsca:
                                        30.06. - Państwowa Szkoła Muzyczna nr 4 im. K. Kurpińskiego,
                                        ul. Wiktorska 73 (sala koncertowa)
                                        7.07. - S.P. nr 146, ul. Domaniewska 33

                                        Wprawdzie dotyczy to Mokotowa a nie Ursynowa ale może ktoś znajdzie coś
                                        podobnego na temat Ursynowa.

                                        • Gość: przedstawiciel Re:Ale plama IP: *.chello.pl 26.06.05, 12:57
                                          Na wczorajszym Zebraniu Przedstawicieli, swoją głupotą i dyletanctwem znów
                                          zabłysnęli Gazy i Małecki, biegły rewident pozytywnie, a nawet bardzo dobrze
                                          ocenił badany bilans spółdzielni, natomiast odpowiadając na pytania zadawane
                                          przez wspomnianych osobników, wykazał,że powinni raczej zamiatać ulice, a nie
                                          być członkami Rady. Głupoty jakie wypowiadali wzbudzały na sali salwy śmiechu.
                                          Małecki jak podchodził do mikrofonu, uczestnicy Zebrania wychodzili z sali,
                                          mieli dość słuchania jego tych samych kłamstw. Miało według ich planów być
                                          zupełnie inaczej: Zarząd miał nie dostać absolutorium i miał zostać odwołany,
                                          okazało się, że wszystkie uchwały dotyczące sprawozdań i udzielenia
                                          absolutorium zostały przyjęte znaczącą większością głosów. Tak więc kolejny raz
                                          z rzędu duet Małecki Gazy, nie znaleźli uznania wśród przedstawicieli, wprost
                                          przeciwnie, coraz więcej ludzi uważa ich zachowanie i wiedzę za jeden wielki
                                          skandal, domagając się usunięcia ich z Rady. Szkoda, że przedstawiciele
                                          zmęczeni dyskusją wywołaną przez Małeckiego,Gazego i kilku ich popleczników
                                          prowadzoną w stylu rynsztokowym opuścili salę, i ze względu na brak kworum
                                          Zebranie nie mgło być dokończone.
                                          • Gość: Jaromir Gazy Przedstawicielu, ale plama! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 13:06
                                            Uważam za większą plamę to, że autor postu podpisując się jako Przedstawiciel
                                            jakoś nie podał swego imienia i nazwiska, żeby spółdzielcy dowiedzieli się,
                                            jakiego to mają wspaniałego przedstawiciela i jak świetnie orientuje się we
                                            wszystkim. Ale swój błąd może jeszcze nadrobić.
                                            Najwyraźniej żałuje, że na skutek braku kworum nie mógł kandydować do rady!
                                            • Gość: przedstawiciel Re: Przedstawicielu, ale plama! IP: *.chello.pl 26.06.05, 13:30
                                              Nazwiska nie muszę podawać w postach internetowych, wystrczy, że piszę prawdę w
                                              porównaniu do Gazego. Wracaąc do wczorajszego Zebrania, jeszcze jeden znaczący
                                              szczegół, Małecki i Gazy jak nie mogli już znależć osób ich wspierających,
                                              zwrócili się ze swoimi problemami do pewnej "damy" w niebieskiej sukience,
                                              która nie wiadomo skąd i dlaczego znalazła się na Zebraniu i skutecznie
                                              przeszkadzała w jego prowadzeniu. Zachowanie jej wyraźnie wskazywało na brak
                                              równowagi. Tylko takie osoby wspierają jeszcze Gazego i Małeckiego.
                                      • krzysztof.pecul Relacja z głosowań na ZP 25.06.05 27.06.05, 11:47
                                        W związku z tym, że niektórzy (m.in. J. Gazy) czekają na moje relacje z ZP,
                                        szczególnie dotyczące mojego w nim udziału, nie wytrzymując z wyrażeniem swojej
                                        ciekawości do poniedziałku, podaję nie tyle pełną relację, ile relację z
                                        najważniejszych głosowań i moje stanowisko w tych głosowaniach. Podanie pełnej
                                        relacji zajęłoby za dużo czasu i miejsca, a poza tym nie jestem obowiązany
                                        spełniać wszystkie życzenia J. Gazego (który się ze mną nie liczy), ani tym
                                        bardziej tchórzliwych anonimów.
                                        Jak wiadomo z porządku obrad, najważniejsze (a w każdym razie wywołujące
                                        najwięcej emocji) były głosowania (w kolejności głosowań) nad uchwałami
                                        Przyjęcie sprawozdań
                                        1.Rady Nadzorczej
                                        2.Zarządu
                                        3.Finansowego
                                        a następnie udzielenie absolutorium członkom Zarządu
                                        4. R. Sołtysiakowi
                                        5. G. Kretkiewiczowi
                                        6. W. Furmanowskiemu
                                        Niestety, nie zanotowałem wyników głosowań i pamiętam je tylko w przybliżeniu.
                                        Wszystkie te głosowania wypadły na „tak”, przy czym, o ile dobrze pamiętam,
                                        podczas głosowania nad sprawozdaniami przewaga głosów na „tak” nad głosami
                                        na „nie” (a tylko takie się liczą przy ustalaniu, czy uchwała została przyjęta,
                                        czy nie) była największa w przypadku sprawozdania finansowego, a najmniejsza w
                                        przypadku sprawozdania RN. Podczas głosowania nad absolutoriami przewaga głosów
                                        na „tak” nad głosami na „nie” była dużo większa niż podczas głosowania nad
                                        sprawozdaniami, przy czym była podobna dla wszystkich 3 członków Zarządu.
                                        Można się domyślać, że Zarząd chciałby jak najwięcej głosów na „tak”, a J. Gazy
                                        jak najwięcej głosów na „nie” (chyba sam też zawsze głosował na "nie").

                                        Gość: Inny puszczyk 25.06.2005 23:31 napisał
                                        Panie Pecul, mam nadzieję, że Pan nas poinformuje o tym , jak Pan dzielnie
                                        bronił na ZP Zarząd i tych członków RN, którzy "ręka w rękę" z Zarządem. Myslę,
                                        że to będzie całkiem interesująca lektura.

                                        Broniłem „Zarząd i tych członków RN, którzy "ręka w rękę" z Zarządem” w ten
                                        sposób, że głosowałem
                                        PRZECIWKO przyjęciu sprawozdań
                                        1.Rady Nadzorczej
                                        2.Zarządu
                                        a za przyjęciem sprawozdania finansowego (3.)
                                        W głosowaniach o udzielenie absolutorium członkom zarządu
                                        wstrzymałem się od głosu w sprawie R. Sołtysiaka (4.), a głosowałem za
                                        udzieleniem absolutorium
                                        5. G. Kretkiewiczowi
                                        6. W. Furmanowskiemu

                                        Skąd w takim razie takie ataki na mnie? Prawdopodobnie stąd, że w pewnych
                                        sprawach ośmieliłem się mieć inne zdanie, niż J. Gazy, a nawet ośmieliłem się
                                        skrytykować jego (nawet nie wymieniając po nazwisku, a chyba powinienem) i R.
                                        Małeckiego (wymieniając po nazwisku).

                                        Swoje stanowisko mogę w każdej chwili uzasadnić, choć chyba nie jest
                                        najważniejszą dla Spółdzielni sprawą, co w danej sprawie myślał Przedstawiciel,
                                        który nie jest członkiem RN i nie chce do niej kandydować (przynajmniej przez
                                        najbliższe kilka miesięcy). Pozwolę sobie tylko przytoczyć (pod rozwagę tych,
                                        co są zawsze na „tak”, albo zawsze na „nie”) wierszyk dotyczący głosowań, który
                                        ułożyłem na bazie agitek przed referendum z 1946 r.
                                        Kaczka, bardzo głupi ptak
                                        Kwacze zawsze tak, tak, tak...
                                        Mądry człowiek wie, co chce
                                        Kiedy chce „tak”, a kiedy „nie”
                                        Koza w swojej głupocie
                                        Meczy zawsze nie, nie, nie...
                                        Mądry człowiek daje znak:
                                        Czasem „nie”, a czasem „tak”.
                                        • Gość: Jaromir Gazy Do radnej Pani Magdaleny Rogozińskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 12:40
                                          Dzisiaj doszła chyba Pani już do siebie po walnej wiktorii na ostatnim Zebraniu
                                          Przedstawicieli. Głosowała Pani tak, jak oczekiwal prezes R. Sołtysiak i jego
                                          koledzy z zarządu oraz większość członków rady nadzorczej. Było, minęło.
                                          Mnie i moich sąsiadów niepokoją jednak sprawy tak przyziemne, jak postęp w
                                          realizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a z tym nie jest najlepiej.
                                          Dochodzi do tego fatalna sytuacja ze stanem gruntów w enklawie Dunikowskiego,
                                          Cybisa, Janowskiego, Sosnowskiego.
                                          Piszę do Pani dlatego, że mający niewatpliwie w stosunku do Pani dług
                                          wdzieczności prezes R. Sołtysiak na wspomnianym sobotnim zebraniu znowu dał nam
                                          do zrozumienia, że są bardzo nikłe szanse na skorzystanie z dobrodziejstw
                                          uchwały Rady M.St. Warszawy z dnia 3 marca 2005 r. Nr XLVI/1150/2005 w sprawie
                                          bonifikat przy sprzedaży nieruchomości gruntowych na rzecz spółdzielni
                                          mieszkaniowych.
                                          Jako radna właśnie m. st. Warszawy powinna Pani moim zdaniem zrobić nieco
                                          więcej dla utrzymujacych Panią sąsiadów(dieta pobierana za pracę w radzie
                                          nadzorczej SMB JARY). Bo w samej radzie w spółdzielni zbytnio się Pani nie
                                          przemęcza wbrew przyrzeczeniom danym przedstawicielom rok temu. Mam nadzieję,
                                          że Pani wiedza prawnicza jak i osobiste znajomości przyczynią się do zrobienia
                                          czegoś pożytecznego dla wszystkich spółdzielców a nie jedynie dla jednego
                                          członka spółdzielni jakim jest pan Ryszard Sołtysiak.

                                          Poniżej, w celu wprowadzenia w tematykę, zamieszczam list w tej sprawie radnego
                                          z Mokotowa, pana Artura Górskiego:

                                          MIASTO STOŁECZNE WARSZAWA
                                          DZIELNICA MOKOTÓW
                                          Radny Dzielnicy
                                          Sekretariat Rady: 02-517 Warszawa, ul. Rakowiecka 25/27
                                          tel.848 13 45, fax:646 43 39,

                                          Szanowni Państwo!

                                          Informuję, że 4 maja br. weszła w życie uchwała Rady M.St. Warszawy z dnia 3
                                          marca 2005 r. Nr XLVI/1150/2005 w sprawie bonifikat przy sprzedaży
                                          nieruchomości gruntowych na rzecz spółdzielni mieszkaniowych oraz przy zbywaniu
                                          nieruchomości w wyniku uwzględnienia niektórych roszczeń. Uchwała ta została
                                          ogłoszona jako akt prawa miejscowego w „Dzienniku Urzędowym Województwa
                                          Mazowieckiego” z dnia 18 kwietnia 2005 r. (Nr 84, poz. 2189). Jednocześnie
                                          uchylony został par. 6 rzeczonej uchwały
                                          W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi zasad nabycia na własność gruntu
                                          będącego w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni Mieszkaniowych, z uwzględnieniem
                                          99 % bonifikaty od ceny nieruchomości gruntowych, sprzedawanych na rzecz
                                          Spółdzielni Mieszkaniowych, po konsultacjach z Biurem Gospodarki
                                          Nieruchomościami Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy przekazuję poniższe
                                          wyjaśnienia. Jednocześnie informuję, że planuję zorganizowanie w czerwcu
                                          otwartych spotkań urzędników z Mieszkańcami – Członkami Spółdzielni
                                          Mieszkaniowych, w celu wyjaśnienia szczegółów dotyczących realizacji powyższego
                                          przedsięwzięcia.
                                          Informuję, że Spółdzielnia Mieszkaniowa powinna złożyć w Urzędzie Miasta
                                          Stołecznego Warszawy:
                                          1/ wniosek o nabycie prawa własności nieruchomości gruntowych będących w jej
                                          użytkowaniu wieczystym z zastosowaniem bonifikaty,
                                          2/ w załączeniu do wniosku kopie pisemnych żądań Członków Spółdzielni o
                                          ustanowienie na ich rzecz odrębnej własności lokali mieszkalnych lub o
                                          przeniesienie na ich rzecz własności lokali mieszkaniowych znajdujących się w
                                          budynkach położonych na zbywanej nieruchomości,
                                          3/ w załączeniu do wniosku uchwałę Zarządu Spółdzielni, której mowa w art. 42
                                          ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U.
                                          z 2000 r., Nr 119, poz. 1116 z późn. zm.), określającą przedmiot odrębnej
                                          własności wszystkich lokali w budynkach znajdujących się na nabywanej
                                          nieruchomości gruntowej.
                                          Wnioski, które nie będą posiadały obu załączników, zostaną uznane za
                                          niekompletne, nie odpowiadające wymogom ustawy i nie będą realizowane.
                                          Po spełnieniu wymagań określonych w ww. uchwale, zalecone zostanie rzeczoznawcy
                                          majątkowemu wykonanie wyceny nieruchomości. Na podstawie operatu szacunkowego
                                          ustalona zostanie cena sprzedaży nieruchomości, zgodnie z przepisami ustawy o
                                          gospodarce nieruchomościami. Następnie wnioskująca o sprzedaż nieruchomości
                                          Spółdzielnia Mieszkaniowa zostanie powiadomiona o warunkach finansowych, na
                                          jakich będzie mogła sprzedaż ta nastąpić. Dodać należy, że koszty związane z
                                          przygotowaniem nieruchomości do zbycia, a szczególności koszty wyceny
                                          nieruchomości gruntowej zlecanej przez M.st. Warszawę, a także koszty opłat
                                          notarialnych i sądowych poniesie wnioskodawca, czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa.
                                          W przypadku potwierdzenia woli zakupu nieruchomości na zaproponowanych
                                          warunkach, przygotowany zostanie projekt zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy
                                          w sprawie przeznaczenia nieruchomości do sprzedaży. Po podpisaniu zarządzenia
                                          przez Prezydenta m.st. Warszawy zostanie wywieszony wykaz stanowiący załącznik
                                          do zarządzenia na okres 21 dni. Po upływie 6 tygodni od daty wywieszenia
                                          wykazu, przygotowany zostanie protokół rokowań określający warunki sprzedaży
                                          nieruchomości obciążonej prawem użytkowania wieczystego, który będzie stanowić
                                          podstawę do zawarcia umowy w formie aktu notarialnego.
                                          Ponadto informuję, że prowadzenie spraw związanych z udzielaniem bonifikat na
                                          zasadach, które określone zostały w uchwale z dnia 3 marca 2005 r. będzie
                                          należało do kompetencji Delegatur Biura Gospodarki Nieruchomościami, których
                                          pracownicy otrzymają stosowne pełnomocnictwa.
                                          W celu wyjaśnienia przepisów prawnych i wynikających z nich procedur, a także
                                          właściwego zrozumienia informacji zawartych w niniejszym piśmie, w czerwcu br.
                                          planuję zorganizować spotkanie z właściwym urzędnikiem Biura Gospodarki
                                          Nieruchomościami Urzędu M.St. Warszawy.

                                          dr Artur Górski, radny Dzielnicy Mokotów, 601-375-021

                                          Warszawa, dn. 7.05. A.D. 2005
                                          • Gość: Jaromir Gazy Do sądu po prawidlowe rozliczenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 13:45
                                            Ponieważ od dłuższego czasu zarząd i spolegliwa mu rada nadzorcza nadal nic nie
                                            robią, aby zmienić oszukańczy i niezgodny z ustawą o spółdzielniach
                                            mieszkaniowych system rozliczeń za wodę w naszej spółdzielni, nie pozostaje nam
                                            nic innego, jak udać się po sprawiedliwość do sądu.

                                            Przykładowo, spółdzielcy z podanych poniżej budynków przepłacili w roku 2004
                                            następujące kwoty:
                                            Wiolinowa 5 - 8463 zł,
                                            Dembowskiego 11 - 7556 zl,
                                            Służby Polsce 4 - 5004 zł,
                                            Dembowskiego 12 - 4631 zł,
                                            Herbsta 1 - 3837 zł

                                            I dlatego poszukuję kontaktu z jakimkolwiek spółdzielcą z wymienionych budynków
                                            aby zechciał przystąpić do sprawy przeciwko spółdzielni. Opłata sądowa będzie
                                            bardzo niska.

                                            Szkoda, że musimy uciekać się do takich kroków, ale spółdzielcy wyczerpali już
                                            na tereni SMB JARY wszelkie możliwości. Dalej nie można dawac się okradać. Dla
                                            niektórych mieszkańców wymienionych budynków przypadające na nich udziały w
                                            pokrywaniu wymienionych kwot moga być bardzo istotne.
                                            • Gość: Jaromir Gazy Pierwsze skutki sobotniej wiktorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:32
                                              Wydaje mi się, że są już widoczne pierwsze skutki sobotniej wiktorii, gdy to
                                              przedstawiciele bardzo pozytywnie ocenili działanie naszego zarządu i rady
                                              nadzorczej. A skutkiem tym jest bezczelnośc i arogancja pracownika spółdzielni -
                                              można sobie na to teraz pozwolić, jeśli w sobotę uznano, że jest świetnie.

                                              Konkretnie chodzi o analizę rozliczeń zużycia wody w naszej spółdzielni w roku
                                              2004. Pan E. Dubiel wykazał, że wielu mieszkańców obciążanych jest niesłusznie
                                              za wodę, ktorej praktycznie nie zużywają. Takie rozliczenie jest niezgodne z
                                              art. 4 ust. 1 obowiązującej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ktory
                                              wyraźnie mówi, że,..członkowie spółdzielni sa obowiązani uczestniczyć w
                                              wydatkach zwiazanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w CZĘŚCIACH
                                              PRZYPADAJĄCYCH NA ICH LOKALE, EKSPLOATACJĄ I UTRZYMANIEM NIERUCHOMOŚCI
                                              STANOWIĄCYCH MIENIE SPÓŁDZIELNI...". Tak więc prawodawca nic nie mówi, że mamy
                                              płacić za wodę zużywaną przez kogoś innego w innym budynku, a tak jest obecnie
                                              w naszej spółdzielni.
                                              Zapytana o to w dniu dzisiejszym kierowniczka działu rozliczeń mediów, pani
                                              Grażyna Ch., posiadająca ponadto licencję zarządcy nieruchomości odpowiedziała,
                                              że zdaje sobie sprawę z tego, że jest łamana wspomniana ustawa, ale dała mi
                                              jednoznacznie do zrozumienia, że się po prostu czepiam, bo wiem doskonale, że
                                              ona nic nie może, że to zarząd, do tego rada nadzorcza, ona zrobiła swoje itp.
                                              Tak więc szanowni spółdzielcy według tej pani bezprawie może trwać nadal i
                                              możemy spółdzielni po prostu nagwizdać. Prawo sobie a spółdzielnia JARY sobie,
                                              bo ma swoje własne prawo!
                                              • Gość: przedstawiciel Re: Rada dla Gazego IP: *.chello.pl 28.06.05, 16:27
                                                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                                                > Wydaje mi się, że są już widoczne pierwsze skutki sobotniej wiktori, gdy to
                                                > przedstawiciele bardzo pozytywnie ocenili działanie naszego zarządu i rady
                                                > nadzorczej
                                                Istotnie dla Gazego to widoczne skutki, czyli dalsze przez niego postradanie
                                                zmysłów.
                                                Nie może sobie darować, że w sobotę na ZP, ludzie go ośmieszyli, wyśmiali i
                                                wykazali jego głupotę.
                                                Przytacza wyrwane z kontekstu zdania / sprawdziłem orginalny tekst/ i robi z
                                                tego później aferę. Tam jest napisane:,..członkowie spółdzielni sa obowiązani
                                                uczestniczyć w
                                                > wydatkach zwiazanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w CZĘŚCIACH
                                                > PRZYPADAJĄCYCH NA ICH LOKALE, EKSPLOATACJĄ I UTRZYMANIEM NIERUCHOMOŚCI
                                                > STANOWIĄCYCH MIENIE SPÓŁDZIELNI...". Mieniem spółdzielni są wszystkie budynki
                                                i wszyscy uczestniczymy solidarnie w opłatach tzw. mediów ogólnych.
                                                Gazy jesteś wart Dubiela, a Dubiel ciebie. Gdyby Dubiel nie mył samochodu pod
                                                domem wodą za którą wszyscy płacą, opłaty byłyby mniejsze. Weź na uspokojenie,
                                                odpocznij , idź na urlop i daj przez jakiś czas spokój mieszkańcom.
                                                PS. Chętnych do zakładania Spółdzielni spraw sądowych szukaj w szpitalach
                                                psychiatrycznych, wśród nas normalnych mieszkańców takich nie znajdziesz.
                                                • Gość: Jaromir Gazy Rada chyba dla Z. Czerwińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 10:32
                                                  Wszystko wskazuje na to, że owym przedstawicielem, który zareagował na mojego
                                                  posta ws. rozliczeń wody jest niejaki Z. Czerwiński, którego poglądy na wiele
                                                  spraw i kęetactwo znane mi jest od dawna.
                                                  W każdym razie ta wypowiedż jest ewidentnym dowodem jak tzw. aktywista pojmuje
                                                  sprawiedliwe rozliczenie wody i że jest po prostu za płaceniem jednych za
                                                  drugich.

                                                  Czepianie się Dubiela, że może i kiedyś wymył samochód wodą ogólna to typowe
                                                  chwytanie się brzytwy przez tonacego. Te ilości wody, którą ewentualnie zużył
                                                  Dubiel to nic w porównaniu z kolosalnym zużciem wody w wielu budynkach i nie
                                                  wykazywanym przez wodomierze indywidualne, ktorego nie potrafi od lat
                                                  wytłumaczyć sensownie spółdzielnia i pracujące na jej rzecz firmy hydrauliczne.
                                                  Zamiast robić wszystko, żeby oszczędzać wodę, zrobiło się wspólny kocioł, aby
                                                  nie mić bólu głowy. Pan Z. Czerwińskiegoo to nie obchodzi, bo on dostaje dietę
                                                  z RN i to pokrywa mu z nawiązką zawyzone opłaty za wodę. Ale co mają powiedzieć
                                                  inni? To już nie jego problem!

                                                  Interpretacja zapisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przez szanownego
                                                  kolegę w przedmiocie opłat wnoszonych przez spółdzielcę bardzo przypomina mi
                                                  interpretacje podsuwane spółdzielcom przez mec. Ewę Sczygielską czyli akuratnie
                                                  odwrotnie, niż myślał prawodawca.

                                                  Co do wniosków kierowanych do sądów, jestem optymistą i wiem, że tacy
                                                  spółdzielcy się znajdą.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Rada chyba dla Z. Czerwińskiego 29.06.05, 17:11
                                                    Panie Jarku,
                                                    A na czym polega Pana tytułowa rada "chyba dla Z. Czerwińskiego", bo jakoś w
                                                    Pana wypowiedzi jej nie widać?
                                                  • Gość: A.S. Re: Rada chyba dla Z. Czerwińskiego IP: *.chello.pl 01.07.05, 11:27
                                                    Panie Krzysztofie,
                                                    Rada dla Z. Czerwińskiego jest ukryta między wierszami.
                                                    Proszę jeszcze raz poszukać.
                                                  • Gość: Torunianini Ku przestrodze naszym władzom! IP: *.acn.waw.pl 01.07.05, 13:25
                                                    Prokuratura oskarża byłe władze SM Rubinkowo

                                                    kd 30-06-2005 , ostatnia aktualizacja 30-06-2005 18:52

                                                    Andrzej Jasiński, były prezes SM Rubinkowo i jego najbliżsi współpracownicy
                                                    zostaną rozliczeni przez sąd ze swoich rządów. Zdaniem prokuratury ich decyzje
                                                    przyniosły szkody

                                                    Razem z 56-letnim Jasińskim, obecnie szefem klubu radnych Czas na Gospodarza,
                                                    przed sądem staną także: jego były zastępca Marek P. i główna księgowa Elżbieta
                                                    Z. Prokuratura analizując ich pracę w spółdzielni, zauważyła, że w grudniu 1998
                                                    r. podjęli kompletnie chybioną - jej zdaniem - decyzję o ubezpieczeniu około
                                                    100 pracowników Rubinkowa w trzecim filarze. W konsekwencji, w ciągu czterech
                                                    następnych lat z kasy SM bezzasadnie - uważają śledczy - wypłynęło ponad 650
                                                    tys. zł. Opłacono nimi składki w Commercial Union.

                                                    Powodów, dla których oskarżyciele poczytują to za niegospodarność, jest co
                                                    najmniej kilka. Najważniejszy jest taki, że Jasiński i jego ludzie zdecydowali
                                                    o tym bez wiedzy i zgody kontrolującej ich poczynania rady nadzorczej. Inne
                                                    przyczyny są czysto ekonomiczne. - W tamtym czasie spółdzielnia próbowała się
                                                    uporać z ponadmilionowym długiem za wymianę stolarki okiennej i równie dobrze
                                                    pieniędzmi ze składek mogła starać się uregulować tę należność - uważają
                                                    prokuratorzy. - Później doszły do tego problemy z zapłatą za dostawy ciepła.

                                                    Argumentem, jaki zadziałał na niekorzyść prezesa i jego współpracowników, było
                                                    też to, że zdecydowali się oni na podpisanie umowy o ubezpieczeniu akurat w
                                                    roku, w którym spółdzielnia podniosła lokatorom opłaty za czynsz i jednocześnie
                                                    podniosła płace swoim pracownikom. - Była to tak jakby dodatkowa, zakamuflowana
                                                    już forma podwyżki, a na coś takiego musi być zgoda rady nadzorczej - dowodzą
                                                    oskarżyciele.

                                                    Żadne z trojga podsądnych nie przyznało się do winy. Grozi im do ośmiu lat
                                                    więzienia.

                                                    Prokuratura nie znalazła natomiast powodów, by byłym władzom spółdzielni czynić
                                                    zarzut z: fundowania pracownikom bonów i talonów świątecznych oraz biletów do
                                                    kina lub teatru (poszło na to 150 tys. zł), bezpłatnego leczenia (28,9 tys.
                                                    zł), refundowania studiów (8,4 tys. zł). Po przeprowadzeniu postępowania sprawa
                                                    została w tym zakresie umorzona.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Wykup gruntu za 1%! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:17
                                                    Po wczorajszym spotkaniu z radnym z Mokotowa i naczelnikiem z urzędu
                                                    dzielnicowego odpowiedzialnym za sprawy gruntów dochodzę do wniosku, że
                                                    szanowne towarzystwo w naszej spółdzielni tj zarząd, pracownicy spółdzielni i
                                                    członkowie rady z komisji lokali, garaży i gruntów nie mają bladego pojęcia,
                                                    jak te sprawy należy ruszyć i je załatwiać albo po prostu nie chcą ich
                                                    załatwiać choć tego nie mówią wprost.
                                                    Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy w szczerym polu. Ale zarząd wypadł na
                                                    ostatnim ZP pięknie no to o co go się czepiać.
                                                    A pani radna i członek naszej rady milczy w tej sprawie.
                                                  • Gość: mega Nikt poważny nie chce z panem rozmawiać, Gazy IP: *.acn.waw.pl 01.07.05, 17:29
                                                    Czy pan jeszcze tego nie widzi???
    • Gość: A.S. BRAWO - PANIE JAROMIRZE, jednak CZYTAJĄ !!! IP: *.chello.pl 01.07.05, 19:21
      STATYSTYKA nie kłamie.

      Posty moderatora wątku - Jaromira Gazego 16 sztuk.
      W odpowiedzi otrzymał Pan 23 wypowiedzi od 12 osób – czy to mało?
      2 od - A.S.
      1 od - gh10
      1 od - H2O
      1 od -Inny puszczyk
      8 od - krzysztof pecul
      2 od - mega
      1 od - Piotr Przybyś
      1 od - piotrjakub1
      3 od - przedstawiciel
      1 od - Puszczyk
      1 od - Spokojny
      1 od - Torunianin

      BRAWO PANIE JARKU – PROSZĘ TAK TRZYMAĆ!
      Jest Pan czytany z uwagą, choć nie wszyscy się do tego przyznają.
      • Gość: Jaromir Gazy Re: BRAWO - PANIE JAROMIRZE, jednak CZYTAJĄ !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 11:16
        A.S. - dziekuję za słowa uznania.
        Wiem, że pomimo wściekłego ujadania zwolenników zarządu niektórzy spółdzielcy
        czytają jednak nasz wątek. Oczywiście, wolałbym, żeby czytelnicy zamieszczali
        jakieś swoje uwagi, choćby po to, żeby orientować się, co ich boli. Z drugiej
        strony wiem, że nie wszyscy mają wenę do pisania. W każdym razie nawet
        wpisy "zarządowców" świadczą o tym, że doceniają oni wagę publicznie głoszonych
        poglądów i zamieszczanych informacji. Zarząd nie ma już monopolu na "jedyną
        prawdę". Wiem nieoficjalnię, że strasznie boleją nad tym (zarzadowcy), bo
        dopóki dialog sprowadza się jedynie do dwóch stron tj. spółdzielca -
        spółdzielnia, to nie przejmuja się tym zbytnio.

        A teraz chciałbym nawiązać do spotkania z radnym z Mokotowa w sprawie wykupu
        gruntów za 1%. Po tym spotkaniu uprzytomniłem sobie, że nasza spółdzielnia nic
        nie robi w tym kierunku. Nie mówię już o mojej enklawie - Dunikowskiego,
        Cybisa, Janowskiego, Sosnowskiego, gdzie jest najgorsza sytuacja ze względu na
        roszczenia byłych właścicieli do jakis skrawków gruntu. Ale i w tym przypadku
        przy determinacji spoldzielni sprawy mozna przyspieszyć. czgo zarząd oczywiście
        nie robi.
        Mnie dziwi, że zarząd zapewne nie złożył stosownych dokumentów dotyczących
        pozostałych terenów spółdzielni, gdzie podobno sprawy własności są uregulowane
        i spółdzielnia ma prawo wieczystego użytkowania gruntu. Dokumenty, jakie należy
        złozyć do władz miasta, wyszczególnione są w jednym z wcześniejszych moich
        postów zawierających list radnego, który organizował spotkanie. Jako członek
        rady nadzorczej nie słyszałem, aby zarząd dostarczył do urzedu miasta
        wymienione tam dokumenty z czego wnioskuje, że sprawa jest w szczerym polu.

        Jak wcześniej pisałem, nie popisuje się pani Magdalena Rogozińska, która jest
        radna miasta Warszawy chociażby z tego powodu powinna podziałać na rzecz
        spółdzielców. Ale teraz, po ostatnim ZP, jestem już zupełnie przekonany, że jej
        rola polega tylko na głosowaniu zgodnie z życzeniem członków zarządu. Jako
        przewodnicząca komisji rewizyjnej naszej rady też wykazała się nieprzeciętnym
        lenistwem. No ale takich członków rady wybieramy, z drugiej strony trudno
        dziwić się przedstawicielowi, że wierzy w piękne słówka kandydata do rady przed
        jego wyborem. Nie jest łatwo to sprawdzić. W każdym razie dla mnie pani ta
        ewidentnie przedstawicieli oszukała, bo na pytanie, czy pogodzi pracę w radzie
        nadzorczej z dotychczasowymi obowiązkami bez zająknięcia odpowiedziała, że jako
        osoba doskonale zorganizowana da sobie ze wszystkim radę.

        Do spółdzielców apeluję o dokładne przestudiowanie znowelizowanych ustaw Prawo
        spółdzielcze i o spółdzielniach mieszkaniowych. Może nie są one doskonałe, ale
        spółdzielcom dają znacznie większe możliwości kontroli zarządu niż dotychczas,
        bo rada nadzorcza w obecnym składzie tego nie robi i przyjęcie przez ZP jej
        sprawozdania nie zmienia tego faktu.
        • Gość: Spokojny Gazy.Odpowiedz rzeczowo. IP: *.netlandia.pl 03.07.05, 22:02
          Bijesz piane na temat wykupu gruntow spni za 1%. OK. Co ja z tego bede mial?
          Przeciez dalej ten grunt bedzie funkcjonowal tak jak dotychczas tyle, ze
          zaplacimy mimo wszystko kupe pieniedzy miastu. Liczyles ile to milionow ten 1%?
          Moze sasiedzi nie sa zainteresowani i Zarzad robi slusznie? Przedstaw
          wiarygodny biznes plan. Cena m2 na Ursynowie to 350-350$.
        • Gość: Spokojny2 Gazy.Odpowiedz rzeczowo. Poprawka IP: *.netlandia.pl 03.07.05, 22:03
          Bijesz piane na temat wykupu gruntow spni za 1%. OK. Co ja z tego bede mial?
          Przeciez dalej ten grunt bedzie funkcjonowal tak jak dotychczas tyle, ze
          zaplacimy mimo wszystko kupe pieniedzy miastu. Liczyles ile to milionow ten 1%?
          Moze sasiedzi nie sa zainteresowani i Zarzad robi slusznie? Przedstaw
          wiarygodny biznes plan. Cena m2 na Ursynowie to 250-350$.
          • Gość: Jaromir Gazy To po co zarząd złożył wniosek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:19
            Spokojny, najpierw spokojnie pomyśl, dlaczego, jeśli sprawa nie jest opłacalna,
            zarzad złożył do urzędu miasta wniosek w tej sprawie. Ja mam pretensję, że
            zarząd robi ruchy pozorne, tylko po to, abyśmy myśleli, ze coś robi w tym
            kierunku.
            Ile to będzie kosztowało, teraz tego nie wiadomo, bo to musi ocenić
            rzeczoznawca. Wniosek przecież można złożyc, jeśli będzie nieoplacalne, można
            zrezygnować. Ale u nas się przyjęło, że z góry, nie znając sdzczegółów, trąbi
            się, że będzie kosztowało bardzo dużo. Tymczasem zarząd podejmuje bardzo wiele
            decyzji nie zastanawiając się nad kosztami i potem ponosimy tylko straty
            • Gość: Jaromir Gazy Morda w kubeł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:34
              Tak ordynarnie ale bardzo trafnie można podsumować wypowiedzi członka naszej
              rady nadzorczej, pana Z. Czerwińskiego, na dzisiejszym posiedzeniu prezydium
              tego organu.
              Otóż pan ten wyraził święte oburzenie, że zarząd spółdzielni udostępnił jednemu
              z naszych przedstawicieli materiały na temat zużycia wody w spółdzielni, na
              podstawie których wykazano, że obecny system rozliczeń zużycia wody na cele
              ogólne jest złodziejski i niezgodny z prawem.
              Mnie z kolei dopadł, że domagam się pełnej informacji w sprawie ostatnich
              zakupów oprogramowania za 85 tys. złotych.

              Jak już pisałem wielokrotnie, niektórzy członkowie rady i zarządu uważają, że
              naszym prawem jest jedynie płacenie czynszu i przymykanie oczy na kolosalne
              marntrawstwo. Jeśli ktoś w to nie wierzył, to dzisiejsza wypowiedź pana Z.
              Czerwińskiego to potwierdza. Ciekawe, czy znajdzie się w protokóle. Pewnie nie,
              bo jest zbyt kompromitująca.
              • krzysztof.pecul Re: Morda w kubeł...i co dalej? 05.07.05, 12:48
                Panie Jarku,
                Ciekawe, co Pan zrobi w związku z Pana ostatnią wieścią o wypowiedzi Z.
                Czerwińskiego? Ja bym na Pana miejscu poruszył tę sprawę na Radzie Nadzorczej
                np. w punkcie "sprawy wniesione", składając odpowiednie oświadczenie (do
                protokołu) i zachęcając Z. Czerwińskiego oraz innych członków RN do wypowiedzi
                w tej sprawie. Temat jest bardzo ważny, bo związany z polityką informacyjną
                spółdzielni, a pośrednio z projektami regulaminów, które nasz dostęp do
                informacji mają ograniczyć. W każdym razie ja nie popieram przedstawionego
                przez Pana "świętego oburzenia" Z. Czerwińskiego, ani ograniczania dostępu do
                informacji, co spowodowało m.in. zaproponowanie przeze mnie odpowiednich
                poprawek do projektów regulaminów.
                Okaże się, czy jest Pan zdolny do konkretnych działań, czy tylko do narzekań i
                oskarżeń.
                • Gość: Jaromir Gazy Morda w kubeł...i co dalej Panie Pecul? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:14
                  Panie Krzysztofie, dziekuję bardzo za cenne podpowiedzi, co mam zrobić w
                  związku z wypowiedzią Z. Czerwińskiego.
                  Ja z kolei pytam Pana, czy w zwiazku z ta sprawą oprócz tej podpowiedzi
                  zamierza Pan podjąć jakieś konkretne kroki ze swojej strony?
                  • krzysztof.pecul Re: Morda w kubeł...i co dalej Panie Gazy? 07.07.05, 10:22
                    Panie Jarku,
                    Miło mi, że Pan napisał "dziekuję bardzo za cenne podpowiedzi, co mam zrobić w
                    > związku z wypowiedzią Z. Czerwińskiego". Ale większy pożytek będzie, jak Pan
                    to zrobi, a przedtem ustosunkuje się do tych podpowiedzi. Bardzo lubi Pan
                    wymagać konkretnych wypowiedzi od innych, ale sam miga się Pan często od
                    podania informacji o swoich poglądach, planach i działaniach.
                    Ja nie mam zwyczaju podejmować konkretnych kroków w sprawie, której oficjalnie
                    nie ma i której nie znam. Sprawa oficjalnie zaistnieje, jeśli Pan (lub inny
                    członek Rady Nadzorczej) poruszy ją na RN (np. w sposób sugerowany w moich
                    podpowiedziach) i zostanie to zaprotokułowane. Na dzień dzisiejszy nie wiem,
                    czy np. cytowana przez Pana wypowiedź Z. Czerwińskiego jest przemyślanym
                    stanowiskiem jego (i może niektórych innych członków prezydium RN), czy może
                    tylko jego żartem albo wybuchem emocjonalnym, z którego się wycofał lub w
                    najbliższej przyszłości wycofa.
                    P.S. Mógłby Pan umieścić swój list w temacie „Morda w kubeł...i co dalej”. Po
                    co Pan otworzył nowy temat eksponując moje nazwisko i zmuszając mnie do
                    podobnego posunięcia?
                    • Gość: Jaromir Gazy Takiej odpowiedzi się spodziewałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:52
                      Treści odpowiedzi nie będę komentował, bo i po co?
                      • Gość: Kibic A Sołtysiak sie śmieje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 12:26
                        nasi sąsiedzi, panowie Pecul i Gazy dywagują na tym forum, a nasz prezes
                        Sołtysiak i jego banda zacierają ręce i kręcą lody!
                        • Gość: Galia Re: A Sołtysiak sie śmieje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 16:52
                          masz całkowitą rację i myśle, że tak będzie bardzo długo, bo dopóki Rada się
                          kłóci, to Zarząd może robić co tylko chce.
                          • Gość: mega Re: Rada sie nie kłóci IP: *.acn.waw.pl 07.07.05, 17:03
                            Rda współpracuje z Zarządem, bo do tego została wybrana.
                            Kłóci się 2 sfrustrowanych niedowartościowanych
                            kretynów.
                            PS. W porywach - trzech
                            • Gość: Jaromir Gazy Mega ma rację - Rada się nie kłóci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 17:25
                              Tym razem mega(chyba Z. Czerwiński) ma rację - rada nadzorcza jako całość nie
                              kłóci się z zarządem tylko z nim ściśle współpracuje a dokładniej wspiera
                              wszelkie jego pomysły bez głębszego zastanawiania się.
                              Przykładem tego jest, żeby nie sięgać zbyt daleko, rozliczenie inwestycji KEN
                              praktycznie bez żadnej dyskusji i żadnego badania, w ciągu chyba 20 minut. A
                              jej wartość to około 20 milinów! Inny przykład to uhonorowanie członków naszego
                              zarzadu podwyżką po 1000 złotych i twierdzenie później, że to była "niewielka
                              podwyżka". Takich przypadków niefrasobliwości jest znacznie więcej. Dla megi
                              odmienne zdanie trzech czy dwóch członków rady w stosunku do pozostałych ośmiu
                              to po prostu sfrustrowanie niedowartościowanych kretynów. Wolę być jednym z
                              nich niż dowartościowywać z kieszeni spółdzielców wspomnianymi podwyżkami
                              obijających się prezesów.
                              • Gość: Jaromir Gazy Co teraz zrobią lenie z zarządu i rady nadzorczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:17
                                W dniu wczorajszym sejm przegłosował ustawe likwidującą użytkowanie wieczyste -
                                z mocy prawa przechodzi ono we własność.
                                W naszsj spóldzielni istnieje enklawa, której dobrodziejstwa tej ustawy nie
                                dotkna - chodzi o rejion ulic Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i
                                Dunikowskiego. Na skutek niefrasobliwości poprzedniego i obecnego zarządu, w
                                tej enklawie obowiązuje 3-letnie użytkowanie. Spółdzielni się nie śpieszy żeby
                                sprawę ostatecznie załatwić bo i po co, skoro spółdzielcy na terenie tej
                                enklawy zamieszkujący wnoszą opłaty gruntowe w takiej samej wysokości jak inni
                                tj. ci, którzy zamieszkują na terenie spółdzielni z użytkowaniem wieczystym.
                                Ciekaw jestem, czy teraz członkowie zarządu, odpowiedzialni pracownicy
                                spółdzielni i komisja lokali, garaży i gruntów RN pod przewodnictwem Zbigniewa
                                Czerwińskiego weźmie się ostro do pracy, aby wreszcie sprawy własności gruntów
                                ostatecznie załatwić i aby nie wyłudzano od nas pieniędzy za prawo, którego
                                praktycznie nie mamy.
                                Przewiduję, że za kilka minut pojawi się w wątku wściekły post niejakiego megi
                                ostro mnie atakujący za to, co napisalem powyżej.
                              • Gość: drobnostka Re: Mega ma rację - Rada się nie kłóci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 20:16
                                Panie Jaromirze, popieram pana.
                                Jeśli 1000 zł podwyżki dla członków zarządu to taka mała podwyżka, to niech z
                                niej zrezygnują - nawet nie odczują różnicy. A jeśli nie widać różnicy, to po co
                                pobierać??? I odwrotnie - jeśli nie widać różnicy to po co spółdzielcy mają
                                przepłacać?
              • Gość: Leszek z Jarow Morda w kubeł gazy lepperowskie! IP: *.netlandia.pl 09.07.05, 00:59
                Jestes sfrustrowanym destruktem, nieudacznikiem. Ponad dziesiec lat bierzesz
                nasze pieniadze za uczestnictwo w Radzie. Czepiasz sie dzialan i braku dzialan
                kolejnych zarzadow. Marzy Ci sie prezesura. Nigdy nie bedziesz Prezesem. Nie
                potrafisz wspolpracowac z ludzmi. Nie potrafisz nikogo przekonac. Zycze Ci
                niezmiennie abys byl mlody, duzy piekny i madrzejszy.
                PS. Dawno tu nie bylem ale wszystko bez zmian.
                • Gość: nowy [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 00:07
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: tytus Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 00:34
      serdeczne pozdrowienia
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=26327351
      dla wszystkich mieszkańców
      • Gość: Internauta Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY - nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 09:35
        Powstała strona PiS o przekretach w spóldzielniach mieszkaniowych i jak z nimi
        walczyć. Oto link:

        www.naszesm.pl/
        Wchodzace w życie znowelizowane ustawy Prawo spółdzielcze i o spółdzielniach
        mieszkaniowych moga pomóc aktywnym spółdzielcom w zwalczaniu mafii
        spółdzielczej.
        • Gość: Jaromir Gazy To jest to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:02
          Wszedłem na portal internetowy podany przez Internautę ( w metrze też znalazłem
          reklamę tego portalu).

          Cieszę się, że wreszcie jakaś partia, a konkretnie PiS, chce się zająć tą
          dżunglą, jaką jest spółdzielczość mieszkaniowa. Nie mialem zbyt wiele czasu,
          aby dokładnie zapoznać się z całym portalem, ale "przyciski" z poszczególnymi
          tematami zdają się zapowiadać ciekawe rzeczy. Bliżej zapoznałem się z tematem
          Fundusz zasobowy, bo znowu w tym roku biegły badający nasze sprawozdanie ten
          temat połozył. I co ciekawsze, podaje się przykład z naszej spółdzielni tj.
          JARÓW, jak nie powinien być ten fundusz tworzony.

          Tyle na gorąco. Forum chyba nie jest jeszcze uruchomione, a szkoda. A to
          dlatego, że liczę na to, że administrator czy moderator może nie będzie
          puszczał postów autorstwa megi czy Leszka z Jarów nic nie wnoszących
          merytorycznego a jedynie będących atakami personalnymi.

          W taki układzie nie pozostanie nic innego jak uruchomienie przez prezesa
          Sołtysiaka naszego forum, bo chyba nie będzie chciał, żeby SMB JARY była
          wymieniana na całą Polskę jako przykład negatywny. Przy okazji zastanawiam się,
          czy po wymienieniu SMB JARY jako dopuszczającej się przestepstw skarbowych w
          związku z tworzeniem funduszu zasobowego spółdzielnia poczuje się pomówiona i
          wystąpi do prokuratury, czy może zamieści jakieś wyjaśnienie dla spółdzielców.
          Bo dopóki pisałem na forum lokalnym Ursynowa ,to prezesi jakoś to jeszcze
          trawili ale teraz taka plama na skalę krajową. Ciekawe, co uczynią Megi, Leszki
          z Jarów i im podobni zobowiązywania przez zarząd do obrony Częstochowy.

          W każdym razie duże słowa uznania dla posła Pawła Poncyljusza za doprowadzenie
          do stworzenia portalu oczekiwanego przez spółdzielców w całej Polsce.
          • Gość: Leszek z Jarow Znowu marnie klamiesz Gazy. IP: *.netlandia.pl 20.07.05, 01:02
            gazy lepperowskie napisaly:
            A to
            > dlatego, że liczę na to, że administrator czy moderator może nie będzie
            > puszczał postów autorstwa megi czy Leszka z Jarów nic nie wnoszących
            > merytorycznego a jedynie będących atakami personalnymi.


            Liczysz pewnie na to, ze nikt Ci nie przypomni konkretnych pytan zadawanych
            wielokrotnie na temat wieloletniej Twojej dzialanosci w Zdradzie w watku
            Konflikt na osiedlu Jary na ktore publicznie nigdy nie odpowiedziales.. Od
            sprawy inwestycji KEN/Wiolinowa po ocieplanie budynkow jak Twoj byl juz
            ocieplony, po wymiane okien jak juz wymieniles. Ja Cie widze na wskros gazy
            lepperowskie. Prezesem nigdy nie zostaniesz.
          • krzysztof.pecul Re: To jest to! 25.07.05, 12:10
            Ja też wszedłem na portal internetowy naszesm.pl podany przez Internautę i
            cieszę się, że wreszcie jakaś partia, a konkretnie PiS, chce się zająć tą
            dżunglą, jaką jest spółdzielczość mieszkaniowa, chociaż też nie miałem zbyt
            wiele czasu,aby dokładnie zapoznać się z całym portalem. Forum na pewno nie
            jest (jeszcze?) uruchomione, a szkoda. Ma być uruchomione wkrótce. Pożyjemy,
            zobaczymy...
            Podobnie, jak J. Gazy, uważam, że należą się duże słowa uznania dla posła Pawła
            Poncyljusza za doprowadzenie do stworzenia portalu oczekiwanego przez
            spółdzielców w całej Polsce, a także za zainicjowanie wielu spotkań ze
            spółdzielcami i udział w tych spotkaniach. Wiem, że było takie spotkanie także
            w lokalu naszej Parafii Wniebowstąpienia Pańskiego, gdzie podobno była mowa
            także o SMB JARY, ale niestety z braku czasu nie wziąłem w nim udziału. Byłem
            na takim spotkaniu w Parafii Świętego Tomasza, gdzie nie były dyskutowane
            sprawy SMB JARY. Złożyłem wtedy wyrazy uznania dla posła Pawła Poncyljusza za
            zaangażowanie w sprawy spółdzielcze, a także wyrazy ubolewania, że inni
            posłowie za mało się tym zajmują.
            O ile zdążyłem się zorientować, nie wszystko w tym portalu jest b. dobre, ale
            może jeszcze się poprawi. Oby to nie była tylko krótkotrwała akcja, związana z
            kampanią wyborczą!
            Nie należy wykorzystywać naszego forum do kampanii wyborczej, ale chyba trzeba
            zauważyć, że na dzień dzisiejszy najbardziej przyjaznym spółdzielcom
            ugrupowaniem wydaje się PiS. W każdym razie każda inicjatywa ułatwienia i
            rozszerzenia możliwości debaty publicznej na tematy spółdzielcze zasługuje na
            pochwałę „To jest to!”.
            Istnienie i treść portalu naszesm.pl może być wykorzystane jako argument na
            uruchomienie przez prezesa Sołtysiaka naszego forum, ale obawiam się, że do
            uruchomienia będzie potrzebował jeszcze innych bodźców. Przypominam, że jeszcze
            w styczniu złożyłem na ZP wniosek, aby Zarząd i Rada Nadzorcza rozważyły
            uruchomienie takiego forum. Wniosek sformułowałem bardzo ogólnie, aby nie dawać
            przeciwnikom argumentów na „nie” opartych na rzekomych wadach takiej czy innej
            konkretnej wersji forum. Mam w tej dziedzinie doświadczenie, bo gdy złożyłem
            dwie propozycje poprawek do regulaminu ZP, to komisja samorządowa RN uznała
            pierwszą z nich za niesłuszną, a drugą (niezależną) nie chciała się zajmować
            ponieważ... uznała pierwszą z nich za niesłuszną.




            • Gość: Jaromir Gazy Re: To jest to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 15:30
              Nasz prezesunio R. Sołtysiak nie zgodzi się na uruchomienie forum
              wewnątrzspółdzielczego, a to dlatego, że odpowiadając na niewygodne dla siebie
              posty nie mógłby permanentnie kłamać osobiście czy rękami wyznaczonych przez
              siebie popleczników. Zarząd niczego tak się nie obawia jak publicznej dyskusji.
              W wąskim gronie to Dubiel, Pecul czy też Gazy mogą gadać sobie do woli -
              natomiast jak to trafi do ludzi, a tak mogłoby być w przypadku forum, to już
              znacznie gorzej.
              O bezczelności tego towarzystwa świadczy odpowiedź udzielona jednemu z członków
              w sprawie rozliczeń mediów - ponieważ używa on dosyć ostrych słow na określenie
              obecnego oszukańczego sposobu rozliczeń. to panowie prezesi piszą, że nie
              udzielą mu odpowiedzi i radzą o zwrócenie się w tej sprawie do organów ścigania!
      • Gość: ciekawy Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.chello.pl 19.07.05, 10:52
        Gdzie się podziały dwa ostatnie posty? Nie zdążyłem przeczytać.
    • Gość: zażenowana Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 10:57
      Jakie kwalifikacje ma nasza Rada Nadzorcza SMB Jary?
      Najogólniej mówiąc zróżnicowane. Ciekawych tematu zachęcam do złożenia wizyty w
      spółdzielni Jary w każdy poniedziałek w godzinach od 16 do 18 i zadanie
      tzw. „dyżurantowi” Rady Nadzorczej SMB Jary paru pytań i przekonanie się
      osobiście o kwalifikacjach wybranych:
      1.Ilu członków liczy nasza spółdzielnia Jary? (połowa członków RN tego nie wie)
      2.Ile obiektów handlowych posiada spółdzielnia i czy mają te obiekty
      wyodrębnioną hipotekę (połowa RNczłonków tego nie wie)
      3.Dlaczego nie są uregulowane grunty w enklawie Romera, Cybisa, Dunikowskiego
      (połowa członków RN tego nie wie)
      4.Jaka jest wartość rynkowa tych gruntów ...
      5.Jakie były ceny firm konkurencyjnych do ocieplania budynków.
      Pozostaje mnie życzyć powodzenia w egzaminie członków RN i wyciągnięcia
      wniosków.
    • Gość: pilna zmiana Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 11:03
      O Radę Nadzorczą "na poziomie " należy się pilnie postarać.Jest to interes
      wszystkich.
      Ale jak to zrobić? Zapraszam do dyskusji.
      • Gość: Kwiatek Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 15:36
        Zostałem poinformowany przez jedna z pracownic spółdzielni, że w dniu 7 czerwca
        tego roku szef jednej z firm „pracujących” na rzecz spółdzielni urządził w
        gabinecie prezesa Ryszarda Sołtysiaka chuczną imprezę z okazji swoich imienin.
        Jest przecież za co być wdzięcznym! Wódka lała się strumieniami, a że nasi
        prezesi za kołnierz nie wylewają, byli pod dobra data. Traf chciał, że wpadła
        na to jedna z naszych mieszkanek. Widząc co się dzieje, zadzwoniła na policje.
        Prezesi byli jednak na tyle przytomni, że zaczęli wiać ze spółdzielni a prezes
        Ryszard Sołtysiak nawet swoim mercedesem. A że jednak „trochę” wypił, to
        przypakował w bramę, którą zniszczył. Swój samochód też naruszył. Pal szeć jego
        pojazd, ale dlaczego mamy ponosić koszty naprawy bramy?
        Tego typu imprezy odbywają się w spółdzielni dosyć często, krążą na ten temat
        wiadomości po spółdzielni(oczywiście z opóźnieniem), bo pracownicy raczej
        milczą z obawy o utratę pracy. Wychodzącego, pijanego prezesa zarejestrował
        podobno monitoring, ale następnego dnia zapis skasowano, żeby nie było dowodów.
        A co na to nasza rada od przydzielania premii i podwyżek?
        • Gość: Jaromir Gazy Rada nadzorcza(przydzielająca) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 16:43
          Nie dziwie sie słowao "zażenowanej", bo jako członek rady mający sposobność
          częstego spotykania się z innymi członkami rady też odnoszę wrażenie, że wielu
          z nich dostało sie do nie tzw. psim swędem albo na skutek skutecznych zabiegów
          przede wszystkim prezesa Ryszarda Sołtysiaka.
          Wielokrotnie dawałem temu wyraz na tym forum, w spółdzielni na zebraniach grup
          członkowskich i na zebraniach przedstawicieli i w licznych pismach kierowanych
          do spółdzielni. No ale mamy to, co wybralismy(jako zbiorowość) a dokładniej
          zebranie przedstawicieli bo to oni tego dokonują.

          Nie wiem, z kim miała do czynienia "zażenowana', ale dobrze, że chociaż
          dyżurujący zrozumial zadawane pytania, bo jest jeden członek rady, do tego
          przewodniczący komisji techniczno-inwestycyjnej, który nie rozumie, co się do
          niego mówi i w związku z tym trudno się dziwić, że jego odpowiedzi są czasmi
          bardzo zabawne.
          Też pisałem juz, że bardzo ciekawa osobą jest inny członek rady, pani Magdalena
          Rogozińska, która po prostu oszukała przedstawicieli reklamując sie jako osoba
          kompetentna, zorganizowana, prawnik + ekonomista i jeszcze inne takie cuda. W
          praniu okazało się, że jedyną rzeczą, która potrafiła czynić jako
          przewodnicząca komisji rewizyjnej, to wszystko bagatelizować, nie zajmowac sie
          dogłebnie zagadnieniem i twierdzic, że dla niej jest wszystko jasne(jeśli było
          takie zapotrzebowanie zarządu). Notorycznie nie przygotowana do posiedzeń,
          wpadajaca w ostatnie chwili, wiecznie zabiegana. W końcu zrezygnowała z
          pełnionej funkcji. Ale w radzie siedzi, bo zarądowi potrzebny jest głos w
          głosowaniach.
          Pisałem też o członku rady i jej przewodniczącym - oszuście i łobuzie -
          doktorze Mirosławie Nizielskim - stanowiącym uzypełnienie członków-dyletantów.
          Większości członków rady to absolutnie nie przeszkadza co też rzuca wiele
          światła na członków rady

          Wczoraj było posiedzenie komisji rewizyjnej i ze zdumieniem obserwowałem
          znudzenie na twarzach jej członków jak zadawałem pytania związane z realizacją
          zadań pierwszego półrocza. Bractwo wyraźnie sie spieszyło dlatego też ochoczo
          głosowało nad pełną premią dla całego zarządu. I wlasnie tu nie mogę zgodzić
          się z "zażenowaną' odnoście kompetencji członków rady - maja wręcz znakomite
          kwalifikacje aby serwować premie i podwyżki (te w wysokości tysiaca
          złotych,podobno drobne jak się wyraził niejaki Z. Czerwiński).
          Nie mogę się też zgodzić z "zażenowaną", aby członek rady miał wszystko w
          głowie, ale jeśli było to na dyżurze, to miał wszelkie możliwości, aby
          odpowiedzieć na wszystkie pytania rozmówczyni. Może to był ten członek rady,
          kóry nie rozumie zadawanych pytań? Prosze napisać, kiedy był dyżur, to będzie
          wiadomo, o którego członka rady to chodzi.
          Do szczegółowych pytań postaram się ustosunkować w następnym poście. A tak na
          marginesie jest ciekawe, dlaczego to członkowie rady nie mogą
          odpowiedzieć "zażenowanej" i podpisać sie pełnym imieniem i nazwiskiem? Moim
          zdaniem świadczy to jedynie o arogancji i przekonaniu, że spółdzielcy to
          gawiedź, z którą nie należy dyskutować.
          • Gość: Leszek z Jarow Do gazow lepperowskich. Nu pagadi! IP: *.netlandia.pl 22.07.05, 23:12
            Liczysz pewnie na to, ze nikt Ci nie przypomni konkretnych pytan zadawanych
            wielokrotnie na temat wieloletniej Twojej dzialanosci w Zdradzie w watku
            Konflikt na osiedlu Jary na ktore publicznie nigdy nie odpowiedziales.. Od
            sprawy inwestycji KEN/Wiolinowa ktora usilnie torpedowales od samego poczatku
            po ocieplanie budynkow jak Twoj byl juz ocieplony, po wymiane okien jak juz
            wymieniles. Ja Cie widze na wskros gazy
            lepperowskie. Prezesem nigdy nie zostaniesz. Ale zycze Ci abys byl piekny
            wysoki i madry.
            • Gość: Jaromir Gazy Dyskusja według zarządu i rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 13:41
              W jednym z ostatnich postów w tym wątku "pilna zmiana" w reakcji na
              post "zażenowanej" zaprasza do dyskusji na temat koniecznośći zmian w radzie
              nadzorczej. Napisałem coś tam od siebie i natychmiast próbkę "merytorycznej"
              dyskusji zaserwował nam niejaki Leszek z jarów, którego nazywam Goebbelsem z
              racji permanentnych kłamstw prezentowanych na tym forum. Jest dla mnie
              oczywiste, że jest to osoba bardzo blisko związana z zarządem, bo wychodzi
              wprost ze skóry, aby zdyskredytować każdego, używając starych ubeckich metod,
              gdy pojawia się na forum jakaś niewygodna dla zarządu prawda. Stale ten sam
              tekst, nic nowego. Nasz Goebbels występując zawsze anoniomowo zupełnie ignoruje
              wpadki obecnego zarządu pociagające dla nas wszystkich bardzo duże i
              niepotrzebne obciążenia finansowe i kolejne straty.
              A dowodem na ciągłe kłamstwa Goebbelsa niech będzie jego stale powtarzane
              ostatnio twierdzenie, że mam wymmienione okna - zapraszam go wobec tego w
              dogodnym terminie do złożenia mi wizyty. Ale tchórz tego nie zrobi!

              A wracając do meritum, czyli dyskusji na temat zmian w radzie - bardzo kiepsko
              to widzę, bo działa tu chyba zasada, że porządni ludzie jakoś instynktownie
              stronią od większości tego towarzystwa w radzie nadzorczej. Nie chcą się
              zadawać z krętaczami i dyletantami, ale z drugiej strony obraca się to
              przeciwko większości z nas, bo w takiej sytuacji rada nadzorcza jeśli cokolwiek
              coś robi, to pod dyktando zarządu. Przeważnie jest to przyznawanie premii i
              kolejnych "drobnych" podwyżek zarządowi. Teraz najważniejszym celem zarządu
              jest przepchnięcie inwestycji Wiolinowy Pasaż i zadaszenie górnrgo poziomu
              parkingów dwupoziomowych i opchnięcie naszych miejsc parkingowych. A co się
              będzie potem działo, to już niech się martwi inny zarząd. Tak było przecież z
              inwestycją KEN/Wiolinowa.
              • Gość: Przedstawiciel Re: Dyskusja według zarządu i rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 14:58
                Szanowny Panie Gazy
                Skład Rady jest taki, jaki wybrali przedstawiciele na 3 lata. I taką prawdę
                powinien Pan zaaprobować.Próbuje Pan co ZP zmienić członków Rady i
                przedstawiciele Pana nie słuchają. Miej Pan odwagę to powiedzieć,ze mają Pana i
                Pana wychowanka R. Małeckiego dosyć, bo gdy Małecki wszedł na trybunę i zacząl
                mówić o rzekomych przekrętach, to ludzie wyszli i prowadzący musiał ogłosić
                przerwę.popiera Pana Karaś i kilku niedouczonych mącicieli jak Dubiel,Stawicki,
                Gnych i czasami Pecul.Czemu Pan nie napisze, jakie były wyniki głosowań na ZP,
                za przyjciem sprawozdania Rady,Zarządu i w sprawie absolutorium. Przeciw było 5
                lub 6 przedstawicieli, reszta ponad 40-tu za.Czemu Pan nie napiszesz o Pana i
                Małeckiego dyskusji z biegłym rewidentem, który spokojnie i rzeczowo was
                ośmieszył, a podobno to Pan z Karasiem wskazaliście tą firmę do badania bilansu
                i biegłemu pokazywał Pan, jakie można znależć przekręty. Niech Pan napisze czy
                znalazł ten biegły nieprawidłowości czy nie. Obraża Pan ciągle innych
                przedstawicieli Rady. Przewodniczący Rady Pan Nidzielski w porównaniu z Panem
                czy Małeckim, czy Karasiem to człowiek o dużej wiedzy i kulturze, podobnie Pan
                Czerwiński. Z nimi można porozmawiać i dowiedzieć sie czego sie chce, a Pan
                tylko o aferach i przekrętach.Czemu Pan nie poda przykłady tych przekrętów
                tylko tak na okrągło, czemu Pan nie zgłosisz ich do prokuratora. Trzeba byc
                niewidomym żeby nie widzieć, że osiedle nasze pięknieje, ze ocieplenia sie
                kończą, a i czynsze w tym roku spadły. Przejdź się Pan po osiedlu i patrz Pan
                otwartymi oczami i nie miej Pan pretensji do ludzi, że inaczej myślą jak Pan,
                bo takiego drugiego osobnika chyba na Ursynowie nie ma. Już się Pan czepiasz
                nowej inwestycji, ktorej jeszcze nie rozpoczęto, zadaszeń graży w pobliżu,
                których Pan nie mieszkasz. Nie przyszło Panu do głowy, że inni mieszkańcy tego
                chcą i będą zadowoleni, że kupią sobie mieszkanie lub miejsce na samochód.
                Pilnuj Pan, aby to było tylko uczciwie, solidnie i tanio. Zrób Pan wreszcie coś
                pożytecznego dla tej spółdzielni i nie szargaj Pan jej nazwy i nazwisk ludzi.A
                ze Zdrady, jak to Pan nazywasz Radę Nadzorczą powinien się Pan wypisać, a nie
                być w niej od początku tej spóldzielni. Demokracja ma swoje prawa, decyduje
                większość, choćby prawda była nie po ich stronie. Niczego lepszego jeszcze na
                ziemi nie wymyślono.
                • Gość: Jaromir Gazy 1 Nizielski - nowa jednostka kultury osobistej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:50
                  Po przeczytaniu postu Przedstawiciela z następujacym fragmentem:
                  "Przewodniczący Rady Pan Nidzielski w porównaniu z Panem
                  czy Małeckim, czy Karasiem to człowiek o dużej wiedzy i kulturze, podobnie Pan
                  Czerwiński" nie mogę oprzeć się pokusie zaproponowania jednostki kultury
                  osobistej: jeden Nizielski. W codziennym życiu spotykamy bardzo często
                  jednostki fizyczne nazwane nazwiskiem na cześć osób, ktore zajmowały się
                  róznymi zjawiskami fizycznymi - tak więc mamy stopień Celsjusza i Kelvina,
                  jednostke częstotliwości hertza itp.

                  Kulturę osobistą o wartości jednego Nizielskiego posiada osobnik używający
                  publicznie tak jak ten pan rynsztokowego języka np. sku.wy synu czy uderzający
                  w twarz innego członka rady nadzorczej.
                  Przeciętny obywatel ma kulturę osobistą conajmniej w wysokości 100 Nizielskich!

                  Swoją drogą to chyba tylko wyjątkowe upały mogły spowodować, że Przedstawiciel
                  stawia za wzór wyjątkowej wiedzy i kultury osobę dopuszczającą się
                  permanentnych kłamstw, wulgarnych wyzwisk oraz rękoczynów.
                  • Gość: Radna Re: 1 Nizielski - nowa jednostka kultury osobiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 11:40
                    Szanowny Panie Gazy
                    W poprzednim liście grzecznie i konkretnie zadano Panu kilka pytań. Osmieszył
                    sie Pan za ostatnim ZP? Odpowiadam Panu, że oczywiście tak. Z wystąpienia
                    biegłego jasno wynikało, że Pana oskarżenia są bez sensu. Jest Pan nie
                    konkretny. Oczywiście, że tak. Rzuca pan oskarżenia, które okazuje sie wynikają
                    albo z braku wiedzy, albo z niezrozumienia dokumentów. Spółdzielnia ma się
                    dobrze, no oczywiscie, że tak. Jak mój poprzednik napisał wystarczy popatrzeć.
                    I oczywiste jest także, żę zarządowi trzeba patrzeć na ręce, tak jak każdej
                    władzy i jest wiele rzeczy w naszej spółdzielni, które trzeba zmienić lub
                    poprawić. Ale Pan przekracza wszelkie granice. Proponuję aby Pan pochylił się
                    nad tezami w poprzednim liście i zastanowiał sie nad nimi. Może odrobina
                    refleksji Panu pomoże. Mam niestety przeczucie, że jestem nadmierną optymistką,
                    ale przeciez każdy powinien dostac druga szansę. Nawet Pan.
                    Pozdrawiam i życzę powodzenia - w przemyśleniach, także nad własną kulturą.
                    • Gość: Jaromir Gazy Do Pani Radnej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 12:49
                      Szanowna Pani Znowu Incognito,
                      zamiast kryć się za mało mówiącym nickiem Radna apeluja o podanie swego imienia
                      i nazwiska tak jak ja to robię. Wymiana myśli będzie wtedy dużo ciekawsza,
                      chyba Pani nie wstydzi się tego, co pisze.

                      Nie mogę sie zgodzić z Pani twierdzeniem, ze na ostatnim ZP zadając takie a nie
                      inne pytania biegłemu rewidentowi niby osmieszyłem sie. ja uważam, że to biegły
                      nie stanął na wysokości zadania, chociaż jest szefem renomowanej firmy.
                      Odczucia większości nie zawsze odpowiadają stanowi faktycznemu i jak do tej
                      pory na dwa przypadki zaskarżenia badania sprawozdań finansowych spółdzielni do
                      Krajowej Izby Biegłych Rewidentów ta instytucja właśnie przyznała rację mnie i
                      moim znajomym. Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie i z ostatnim
                      sprawozdaniem badanym przez pana Rozmysłowicza.
                      Nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca.

                      I jak pisałem na wstępie, oczekuje ujawnienia sie Pani Radna! Zawsze wolę
                      dyskutować z osobą konkretną a nie wirtualną.
                      • Gość: przedstawiciel Re: Do Pani Radnej! IP: *.chello.pl 31.07.05, 13:23
                        Sądzę,że temat Gazego zaczyna być problemem Spółdzielni. Jedna z
                        przedstawicielek (lekarz) określiła przypadek Gazego jako nieuleczalny i z tą
                        diagnozą należy się zgodzić. Najważniejsze, aby nie był przypadkiem zakaźnym, i
                        tu pojawia się problem, bo podobne objawy wykazuje jeszcze dwóch członków Rady.
                        Jak temu zapobieć? Może na tym forum postaramy się tą kwestię rozwiązać. Czy
                        wystarczy izolacja, czy należałoby sięgnąć do innych metod. Dyskusja co tymi
                        fantami (panami) zrobić może być interesująca.
                      • Gość: Spokojny Do gazow lepperowskich IP: *.netlandia.pl 31.07.05, 16:46
                        Gazy ptzypomnij nam co z zaskarzeniem pozwolenia na budowe do NSA na KEN
                        103/105? Podpuszczales sasiadow z Wiolinowej do protestow, klamales jak najety
                        w Zdradzie i na ZP i co? Domy stoja. Przyzwoite. Teren uporzadkowany. Halasu na
                        Wiolinowej mniej. Wielu czlonkow Jar kupilo po znizkowej cenie mieszkania. Sa
                        jeszcze wolne miejsca parkingowe w garazu dla Wiolinowej. A lata kladles sie
                        Rejtanem. Teraz juz masz nowy temat do destrukcji nie znajac zalozen inwestycji
                        ewentualnej budowy na narozniku KEN Surowieckiego. Od lat szkodzisz
                        spoldzielni. Wez sie przenies gdzies w okolice Leppera.
                      • Gość: Radna Re: Do Pani Radnej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:24
                        Szanowny Panie Gazy, bardzo nisko oceniam Pana działalność, a szczególnie styl
                        tych działań. Nie lubię Pana i po prostu nie mam ochoty być Panu przedstawioną.
                        I jeszce jedno odpisał Pan na mój list w kilkadziesiąt minut po jego napisaniu.
                        Jeśli nie był to przypadek, to ma Pan poważny problem. Jest Pan prawdopodobnie
                        uzależniony od Internetu. To ciężkie i trudne do wyleczenia uzależnienie. Żal
                        mi Pana.
                        • Gość: Czereśniak UB-ecja rządzi na jarach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:38

                          Wiśniak z jarów, nie badż naiwny, że stanie się tak jak sobie zyczysz. Co
                          najwyżej zostana podane oficjalne zarobki tego towarzystwa które maja się nijak
                          np. do obrywów za prace remontowe od wykonawców czy przysłowiowe datki, jakie
                          otrzymuje Zielińska przy kombinacjach mieszkaniowych.

                          Sołtysiak nie był milicjantem tylko pracownikiem MSW w departamencie, który
                          walczył z kościołem.
                          Kilka lat temuna Jarach nastąpiło długo przygotowywane przejecie władzy przez
                          lewicę. Wcześniej Sołtysiak usilnie zabiegał o przychylnych mu przedstawicieli,
                          bo w każdym budynku jeszcze za PRL byli lokowania pracownicy SB. Sołtysiakowi
                          udało się do nich dptrzeć i skłonić ich do zostania przedstawicielami.
                          Wczesniej w radzie nadzorczej miał swoich zwolenników – też zwiazanych z SB –
                          Jarząbka, Kulesze i Czerwińskiego.
                          Pomimo zatargu z Nizielskim dogadał się z tym wodomierzowcem. Ten udawal na
                          początku, że jest przeciwnikiem Sołtysiaka. Udało się w ten sposób ogłupic
                          wielu spółdzielców. Do rady przeforsowal Nizielskiego jego kumpel od interesów,
                          niejaki Koscielak, stary dzialacz młodzieżowy. Gdy spóldzielcy spotykali się w
                          biurze Nizielskiego prze zebraniem przedstawicieli, na ścianie wisialo zdjęcie
                          Nizielskiego z Kwaśniewskim, czyli wodomierz to tez komuna. Potem udało się
                          Sołtysiakowi wcisnąć do rady jeszcze niejaką Rogozińską, SLD a potem niby SDPL.
                          Tak wiec w radzie było już 6-ciu z lewicy. Tą bandę wspieraja ochoczo były
                          radny z Ursynowa, Smoliński niby z dawnego AWS, ale za kasę gotowy sprzedać
                          nawet samego siebie i durna Łagowska, której w spółdzielni obiecywali pracę dla
                          bezrobotnego syna.
                          Lewica przeprowadziła na Jarach skutecznie przejęcie władzy, co mialo miejsce w
                          wielu innych spółdzielniach w Polsce.

                          Przy takim skladzie, chocby nie wiadomo jaką przeszłość miał Sołtysiak, nie ma
                          szans, aby cokolwiek zmienić. A gazy do tego też się trochę przyłożył biorąc
                          udział w tych spotkaniach i uwiarogodniając to towarzystwo.
    • Gość: wiśniak Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 31.07.05, 23:01
      Czy można ujawnić zarobki ,premie,fuchy,
      • Gość: wiśniak Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 01.08.05, 00:01
        J.P.N.BU.02042/658 Sołtysiak Ryszard.Lista Wildsteina.Czy On może być dalej
        prezesem Jarow?????? Proszę o ujawnienie jego teczki i natychmiastowe
        zawieszenie w pełnieniu obowiązków prezesa SBM.Jary.Wiśniak.
    • Gość: WIŚNIAK Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 31.07.05, 23:32
      Oczywiście chodzi o pieniądze jakie biorą
      Sołtysiak,Kretkiewicz,Zielińska.Proszę o ujawnienie ich zarobków na tym forum a
      wtedy będziemy mogli porównać ich ze śr krajową.Da to ciekawe porownania np.
      była emerytura Sołtysiaka b.milicjanta którego stać teraz na mercedesa i nie
      tylko, oraz jego świty którzy nas trakyują jak debili bez prawa głosu.Proponuje
      zrobić ranking jawnych płac zarządu. Wiśniak sp.Jarów.
      • Gość: Leszek z Jarow cd O rany! Znowu gazy lepperowskie i buraki 2 IP: *.netlandia.pl 01.08.05, 18:37
        To jak obecny zarzad jest lewica to znowu winien Gazy ktory przyczynil sie do
        wywalenia szesciu poprzednich Zarzadow. To on tez komuch czy TW? Na to wyglada!
        Wisniak, czeresniak itp. to takie odmiany buraka.
      • Gość: ciekawa Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.chello.pl 07.08.05, 07:40
        Kretkiewicz czy Krętkiewicz brzmi tak znajomo. Czy to nie były główny księgowy
        ze Spółdzielni Na Skraju? Piękna rotacja stanowisk. Czym się zajmuje ten pan w
        waszej sp-ni?
    • Gość: wiśniewski ubecki zarząd do dymisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:37
      z taką przeszłoscią do wyrzucenia łachów wszystkich.to chańba
    • Gość: wiśniak U-becja w zarządzie Jary.Kompromitacja wielka. IP: *.acn.waw.pl 01.08.05, 22:38
      Szanowni spółdzielcy!Czy pozwolimy aby nasze sprawy były kierowane przez
      Ubeków którzy niszczyli naszą wolność i prześladowali niewinnych ludzi? Taki
      Sołtysiak który przez lata wysługiwał się sowietom i czerwonym towarzyszom jest
      teraz na takim stanowisku ?gdzie porządni ludzie nie mają pracy i do gara co
      włożyć.....Ja im mówię won z tych posadek za ciężkie pieniądze z naszych
      czynszów.Ludzie przegonić tę zgraję daleko od naszej spółdzielni.Sołtysiak
      pełni chyba tylko obowiązki prezesa a i z tym jego magistrem prawa to też lipa.
      • Gość: Malinka Re: U-becja w zarządzie Jary.Kompromitacja wielk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 15:19
        Nie wierzę !!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Taran Re: U-becja w zarządzie Jary.Kompromitacja wielk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:05
          Uważajcie, czy U-Becja z Jar nie zbratała się z mafią. Radzę nie przedstawiać
          się tym ludkom.
          • Gość: kk Re: U-becja w zarządzie Jary.Kompromitacja wielk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:40
            Czytam te posty jako niezainteresowany. Jary znam bo troche znajomych tam
            mieszka. Jedno co mogę powiedzieć to to, że jesteście sami sobie winni.
            Sołtysiak nie jest chyba kryształowy i opatrznościowy, ale na Was się nadaje.
            Potrafi widać część przerobić na swoje, część wziąć za morde, a resztę skłucić.
            Macie za swoje.
            • Gość: Nowy UBEK Gazy krzyczy lapaj zlodzieja IP: *.netlandia.pl 03.08.05, 16:43
              Ludzie i wisniowe buraki. Czy Wy na glowe upadliscie w ten upal? O czym tu
              pieprzycie? Gowno mnie obchodzi kto i gdzie pracowal kiedys. Spoldzielnia ma
              byc sprawnie, uczciwie i fachowo zarzadzana. I nic wiecej.
              Swoja droga jak ten PRL przetrwal jak wszyscy byli takimi bezkompromisowymi
              anty? Musieliscie niezle sie ukrywac.
              • Gość: wiśniak U-becja w zarządzie Jary-kompromitacja wielka IP: *.acn.waw.pl 03.08.05, 23:02
                Nowy -z Twojego punktu widzenia to ludzie powini całować sie po du....Jak
                można sprawnie i uczciwie zarządzać Jarami jak
                wsadzałeś ,prześladowałeś,niszczyłeś psychicznie niewinnych ,wysługiwałeś się
                sekretarzą z komitetów kc.,sprzedawałeś się za srebniki czerwonym i jeszcze
                kablowałeś na wszystkich dookoła .Sołtysiak jest taką zasuszoną pluskwą więc
                towarzyszu Nowy nie pie....głupot,chyba ,że Ty taki sam jesteś jak ci
                towarzysze- przepraszm teraz to Oni zwą siebie menagerami-czerwona chołota na
                Białoruś do swoich. Wiśniak Jan.
                • Gość: Nowy Wisniak-burak. Jasiu Ty chyba jeszcze pampers? IP: *.netlandia.pl 04.08.05, 15:33
                  Z Twojego tekstu wynika, ze nie wiesz o czym mowisz i wszystko Ci sie pomajtalo
                  w lepetynie. Nie wiem co robil Soltysiak (i szczerze mowiac g... mnie to
                  obchodzi) ale w miare sprawnie zarzadza spoldzielnia. Spadaj na drzewo z tymi
                  tekstami.
                  • Gość: Mietek Kra:OJCZYZNO MOJA POLSKO LUDOWA- PRZEBACZ!! IP: 212.180.248.* 07.08.05, 14:48
                    ,żę dałem sie podpuścić tej księżej ku..e solidarności,która wprowadziła
                    zaprzeczenie swojej nazwy......... i nie mam dotacji do mieszkania ..........
                    a muszę teraz płacić na przezesów złodzieji
                    • Gość: Ziutek Do Mietka! IP: *.comnet.bg 08.08.05, 14:19
                      Solidarnosc nic do tego nie ma, ze musisz placic na prezesow-zlodziei. Winni sa
                      Twoi sasiedzi, ktorzy wybieraja na przedstawicieli kolezkow Soltysiaka i Ty
                      sam, bo nie potrafisz zmobilizowac swoich sasiadow. Tak wiec jestesmy winni
                      sami temu, bo pogodzilismy sie z tym, ze do wladzy dorwala sie banda
                      kombinatorow.
                      Ktos wczesniej dobrze pisze, ze wszelkimi numerami w Jarach kreci Kretkiewicz,
                      ktory musial uciekac ze spoldzielni Na Skraju, bo palil mu sie grunt pod
                      nogami. Soltysiak to akceptuje, bo tez korzysta z tego.
                      A my jak to stado baranow czekamy na jakis cud, moze na druga Solidarnosc a
                      tymczasem zarzad i rada nadzorcza na czele z wodomierzem Nizielskim puszcza nas
                      z torbami.
                    • Gość: Sowa Drogi Mietku, IP: *.chello.pl 08.08.05, 14:56
                      Czy wiesz, że SB skierowała do pracy w Solidarności ok. 40 tys. swoich ludzi?
                      A było to w roku 1980. Po kilku miesiącach od założenia Solidarności w
                      zakładzie pracy w którym pracowałem, wyszło na jaw, że nasz "Przewodniczący" to
                      TW. Mijały kolejne miesiące, wybrano przedstawiciela do "Regionu Mazowsze" z
                      mojego zakładu - ten też był "tajnym współpracownikiem". Ludzie skierowani
                      przez SB do pracy w solidarności nie bali się być bardzo "odważnymi",
                      bardzo "bojowymi" itp. Tacy zwykli pracownicy byli na ogół jeszcze zalęknieni i
                      bali się własnego cienia, bali się mówić co myślą. Nie powinniśmy się dziwić,
                      że społeczeństwem naszym "opiekują się nadal ludzie ze służby bezpieczeństwa".
                      Nie wyzywaj prezesów od złodziei, oni pochodzą z naszego wyboru, Ty też się
                      przyczyniłeś by Oni opiekowali się naszym majątkiem i naszymi pieniędzmi.
    • Gość: maliniak U-becja z Jarów handluje placem zabaw IP: *.acn.waw.pl 08.08.05, 21:41
      Sołtysiak z Kretkiewiczem sprzedają nawet place zabaw dla dzieci , a palant
      logujący się"Nowy "przedstawia U-becje jako zbawców spółdzielni Jary.Gdzie
      teraz bawić się będą dzieci?Czy dalej bezradnie będziemy patrzyć na grabierz
      naszego dobra?
      • Gość: Nowy Re: U-becja z Jarów handluje placem zabaw IP: *.netlandia.pl 09.08.05, 00:19
        O ktorych placach zabaw piszesz? Ja slyszalem nie wiem czydobrze, ze niejaki
        maliniak handluje pedofilskimi filmami i na dodatek jest kretem FSB!
        • Gość: gość Plac zabaw na Cybisa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.08.05, 00:33
          Gość portalu: Nowy napisał(a):
          > O ktorych placach zabaw piszesz?

          Sprawa opisana w wątku Koniec zabawy na Jarach.
          Na wszelki wypadek przeniosę tu dotychczasowe posty, żeby kolejni "nowi" nie
          udawali idiotów.

          @ewa:
          Bez rozmowy z zainteresowanymi ponieważ są wakacje i dzieci są nad morzem
          rozbierano ulubiony plac zabaw przy przedszkolu Cybisa 1. Nie ma już równi
          pochyłej. Nie ma juz ślicznych drewnianych domków. Przy okazji wywieziono
          kosz do koszkówki. Obiecaną przez radnych ścianę wspinaczkową nie wywieziono
          ponieważ nigdy jej nie postawiono. Są wybory. Zamiast kiełbasy wyborczej
          ruina z placu zabaw .
          Czy juz przestano się liczyć z elektoratem? Jak nasze dzieci dorosną to już
          tylko potop.

          @gość:
          Pewnie postawią tam kolejny sklep Mokpolu.
          A propos:
          może ktoś przytomny w Radzie zapyta Sołtysiaka, dlaczego funduje nam taki
          mo(k)nopol?
          Zauważyłem, że w "megasamie" jest coraz drożej;
          poszedłem do konkurencji, na drugą stronę ulicy, a tam ... Mokpol.

          @poszkodowani:
          Mieszkańcy Cybisa 3 przez 20 lat pilnowali aby plac zabaw był bezpieczny i
          prawidłowo działały jego urządzenia do zabawy. Nie było ani jednego wypadku.
          Plac był bardzo popularny i lubiany. Mieszkańcy Cybisa 3 domagali się
          dokonywania regularnych kontroli i konserwacji zgodnie z poniższymi zasadami :
          - wszystkie czynności muszą być dokonywane przez osoby kompetentne,
          dysponujące wiedzą fachową. osoba odpowiedzialna za stan urządzeń do zabawy
          zobowiązana jest ustalić terminarz przeprowadzania kontroli i konserwacji.
          -termin i sposób przeprowadzania kontroli i napraw powinien byc zgodny z
          zaleceniami producenta.
          -należy sporządzać pisemne protokoły kontroli i konserwacji.
          - w razie stwierdzenia wady urządzenia, która może doprowadzić do obrażeń
          dzieci podczas zabawy należy uniemożliwić dostęp do urządzenia do czasu
          przeprowadzenia naprawy.
          -wszelkie naprawy powinny być dokonywane przy użyciu oryginalnych części
          zapasowych.
          Przy oględzinach należy zwrócić uwagę na : czystość, prześwity między
          urządzeniem a gruntem, wykończenie wygładzonych powierzchni, wystające
          fundamenty, ostre krawędzie, brakujace lub połamane części, nadmierne zużycie,
          integralność struktury. Zwracali uwagę na wystające pręty po demontażu płotu
          rok temu(mimo protestów mieszkańców )
          Kontrola funkcjonalna, szczegółowa, mająca na celu sprawdzenie funkcjonalności
          i stabilności sprzętu wraz z badaniem stopnia zużycia i zwróceniem uwagi na
          elementy nierozbieralne.

          D kontrola podstawowa - raz w roku
          Kontrola podstawowa w celu oceny bezpieczeństwa, stanu elementów fabrycznie
          zamkniętych, ocena fundamentów i nawierzchni. Obejmuje ona skutki działania
          czynników atmosferycznych, objawy gnicia i korozji oraz wszelkie zmiany poziomu
          bezpieczeństwa wynikające z używania sprzętu, wykonywanych napraw i wymiany
          elementów.
          Poniżej podano punkty, które były objęte czynnościami kontrolnymi i
          konserwacyjnymi we wszystkich typach urządzeń do zabawy:

          Strefa bezpieczeństwa W okresie użytkowania należy zachować wolną strefę
          bezpieczeństwa / upadku / w odległości min.1,5m od obrysu urządzenia. Obszar
          strefy bezpieczeństwa powinien być pokryty piaskiem, drobnym żwirem lub innymi
          materiałami łagodzącymi upadek. W strefie bezpieczeństwa nie należy dokonywać
          napraw nawierzchni twardymi materiałami i nie wolno umieszczać żadnych
          przedmiotów.

          Śruby i sworznie
          Dokręcać w razie potrzeby. Odkręcone śruby zawsze wpływaja ujemnie na jakość
          obiektu oraz na stopień bezpieczeństwa, szczególnie w przypadku konstrukcji
          drewnianych i ruchomych. Sprawdź, czy nigdzie nie brakuje śrub. Pusty otwór
          wskazuje na brak śruby.
          Zakotwienie
          Urządzenia do zabaw muszą być zakotwione na stałe do podłoża. zaleca szczególną
          kontrolę i konserwację miejsc zakotwienia w celu utrzymania stabilności
          urządzeń. Elementy drewniane na styku powietrze grunt / w tym drewno zagłębione
          w ziemi/ należy malować farbami asfaltowymi minimum raz na sezon.Wystające
          elementy betonowych fundamentów powinny być przykryte minimum 20 cm warstwą
          ziemi lub piasku w sposób uniemożliwiający gromadzenie się wody wokół słupów
          nośnych.

          Malowanie
          Konserwacja drewna to niezbędny warunek zachowania jego funkcjonalności i
          wyglądu. Zalecamy malowanie drewna kolorowymi impregnatami minimum raz na 3
          lata. W trudnych warunkach pełne słońce malowanie należy przeprowadzać
          częściej. Przed malowaniem zaleca się czyszczenie drewna strumieniem wody pod
          wysokim ciśnieniem. Proces malowania powinien odbywać się w temperaturze + 10
          oC. Impregnat nakładamy na drewno suche przy pomocy pędzla. Niektóre elementy
          drewniane / np daszki / powinny być malowane dwukrotnie z przerwą min 2
          godziny.
          Konstrukcje metalowe należy malować ponownie w zależności od stopnia zużycia.
          Dlaczego naszym dzieciom rozebrano dzisiaj plac zabaw ?
          • gh10 Gosciu: Plac zabaw na Cybisa 09.08.05, 11:30
            Sołtysiak z Kretkiewiczem sprzedają nawet place zabaw dla dzieci , a palant
            logujący się"Nowy "przedstawia U-becje jako zbawców spółdzielni Jary.Gdzie
            teraz bawić się będą dzieci?Czy dalej bezradnie będziemy patrzyć na grabierz
            naszego dobra?

            Zdziwilem sie liczba mnoga. Rozumiem, ze chodzi o jeden plac zabaw na Cybisa.
            Nie wiem z jakich powodow rozebrano plac. Moze ktos zna argumentacje? Medal
            zawsze ma conajmniej dwie strony.
            Jezeli chodzi o U-becje to rzucanie takich hasel bez sensu i pokrycia jest
            wlasnie w stylu myslenia ubeckiego. Gratulacje.
            • Gość: kredka Re: Gosciu: Plac zabaw na Cybisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 15:05
              Toż to plac zabaw przy budynku gdzie podobno mieszka Przewodniczący Rady
              Nadzorczej. I co olał swoich wyborców?
              • Gość: Nie Danusia Re: Gosciu: Plac zabaw na Cybisa IP: *.chello.pl 09.08.05, 15:20
                Pani Danusiu bez przesadnej histerii. Place zabaw (dwa) są usytuowane na ziemi
                gminnej.Pani dobrze o tym wie. Zabawki są spółdzielcze. Ja też bym chciała,żeby
                i ziemia i zabawki były nasze tj. spółdzielców, i najlepiej by było nic za ten
                teren nie płacić, ale tak się nie da. Niech Pani nie robi paniki i nie
                wprowadza ludzi w błąd.
                • Gość: Cybis Nizielski-Wodomierz ma nas w du...! IP: *.comnet.bg 09.08.05, 18:21
                  nie rozumiem zdziwienia jednego z forumowiczow, ze Nizielski nic nie zrobil w
                  sprawie placu zabaw kolo swego domu.
                  Nie wszyscy chyba wiedza, ze tylko durni Jarowicze na przewodniczacego rady
                  madzorczej wybieraja faceta, ktory nie mieszka w naszej spoldzielni, przy
                  Cybisa 3 ma tylko swoje biuro! I dlatego wszystko mu wisi i powiewa i idzie na
                  wszystko, co mu zaproponuje zarzad, bo szykuje sie jeszcze wiekszy interes z
                  Pasazem Wiolinowym niz zrobil to poprzedni zarzad z inwestycja KEN/Wiolinowa.
                  Ale Jarowicze niczego sie nie ucza!
                  • Gość: Nowy Cybisku. Kup ta ziemie pod placem zabaw, IP: *.netlandia.pl 11.08.05, 18:33

                    Gość portalu: Cybis napisał(a):

                    > nie rozumiem zdziwienia jednego z forumowiczow, ze Nizielski nic nie zrobil w
                    > sprawie placu zabaw kolo swego domu.
                    > Nie wszyscy chyba wiedza, ze tylko durni Jarowicze na przewodniczacego rady
                    > madzorczej wybieraja faceta, ktory nie mieszka w naszej spoldzielni, przy
                    > Cybisa 3 ma tylko swoje biuro! I dlatego wszystko mu wisi i powiewa i idzie
                    na
                    > wszystko, co mu zaproponuje zarzad, bo szykuje sie jeszcze wiekszy interes z
                    > Pasazem Wiolinowym niz zrobil to poprzedni zarzad z inwestycja KEN/Wiolinowa.
                    > Ale Jarowicze niczego sie nie ucza!

                    Tu rozne owocowe buraki pisza o innych per UBEK. A zdugiej strony jako nalogowi
                    homosovieticus uwazaja, ze cudza ziemia im sie nalezy jak psu buda. Kupic nie
                    chca ,chca za darmo uzytkowac. Tak bylo z KEN/Wiolinowa tak teraz jest z ziemia
                    pod placami zabaw na Cybisa. Zyjemy w demokratycznym kapitalizmie i nie ma
                    zmiluj sie. Wlasciciele zaraz odzyskaja ziemie (a zglosili roszczenia) i jak
                    Jary jej nie kupia to oni odzyskaja i sprzedadza ja pod budowe sracza.
            • Gość: wiśniewski Re: Gosciu: Plac zabaw na Cybisa -odpowiżdz IP: *.acn.waw.pl 10.08.05, 00:03
              Ja nie rzucam bezpodstawnych haseł o U-becji tylko przytaczam nazwisko jakie
              znalazłem na liście Wildstejna-I.P.N. BU.02042/658 Sołtysiak Ryszard i opinie
              jego byłych kolesi z bezpieki.Czy ta informacja wystarczy gh10?Spytaj się tego
              Pana co i czym się zajmował w stanie wojennym? A może Sołtysiak na tym forum
              sam nam o tym napisze?
              • gh10 Wisniewski. Czytasz i nie rozumiesz! 10.08.05, 11:50
                Wisniewski! Przeciez lista Wildstajna mozna sie podetrzec. Sam wielokrotnie
                mowil, ze natej liscie sa ludzie,ktorych probowano skaperowac, ludzie
                inwigilowani oraz TW i funkcjonariusze. Nie wiadomo kto kim byl z tej listy.
                Jezeli kogos nie ma na tej liscie to znaczy, ze po nogach siusial ze strachu i
                nic nie robil. Ty pewnie pampersy jeszcze nosisz to nic nie rozumiesz.
                • Gość: Cybis Re: Wisniewski. Czytasz i nie rozumiesz! IP: *.comnet.bg 10.08.05, 18:47
                  Wisniewski ma racje, ze Soltysiak to zatwardzialy UB-ol. Kilka lat temu, po
                  kilku piwach, pokazywal towarzyszom pijatyki legitymacje pulkownika UB. Mowil
                  tez na jednym z zebran przedstawicieli, ze zostal negatywnie zweryfikowany!
                  • Gość: Nowy Re: Wisniewski. Czytasz i nie rozumiesz! IP: *.netlandia.pl 10.08.05, 23:07
                    Gdyby byl polkownikiem UB ktore zakonczylo zywot w 1956 r to juz by nie zyl. To
                    po pierwsze. Po drugie gdyby byl polkownikiem SB to znaczy wyksztalcony
                    wszechstronnie facet. Moze byc Prezesem. Na rece trzeba patrzec wszystkim ale
                    przede wszystkim sfrustrowanym nieudacznikom. To ich nalezy sie bac.
                    • Gość: mr Re: Wisniewski. Czytasz i nie rozumiesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:50
                      Z ciekawości czytuje to Wasze forum i ogarnia mnie pusty śmiech. Jeśli choć
                      część z tego co tu wypisujecie o Soltysiaku, Kredkiewiczu , Nizielskim i
                      reszczie jest prawdą to jesteście zwykłymi dupkami którzy nie potrafią się
                      zorganizować i pogonić "aferzystów".
                      Nie znam z autopsji Gazego ale sadzi równo. ma też racje oczekując, że jeśli
                      coś co tu pod własnym nazwiskiem publikuje to jeśli jest nieprawdą to powinien
                      zostać pozwany do sądu.
                      • Gość: gość święta prawda - jesteśmy dupkami IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.08.05, 11:19
                        Gość portalu: mr napisał(a):
                        > Z ciekawości czytuje to Wasze forum i ogarnia mnie pusty śmiech. Jeśli choć
                        > część z tego co tu wypisujecie o Soltysiaku, Kredkiewiczu , Nizielskim i
                        > reszczie jest prawdą to jesteście zwykłymi dupkami którzy nie potrafią się
                        > zorganizować i pogonić "aferzystów".

                        Święta prawda.
                        gość
                        • Gość: Nowy Re: święta prawda - jesteśmy dupkami IP: *.netlandia.pl 11.08.05, 23:30
                          To co tu wypisuja rozne, jak o nich mowia, tu gazy lepperowskie, frustanci i
                          nieudacznicy niewielki zwiazek ma z rzeczywistoscia. To kilka osob, ktore olewa
                          zdroworozsadkowa reszta.
                          • Gość: mr Re: święta prawda - jesteśmy dupkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 15:58
                            Jesteście wielkimi dupkami.
                            Władze S-pni są albo głupie albo aroganckie. Jeśli jest taki temat sporny to co
                            za problem wyjaśnić to na stronie internetowej JARÓW. Brak takich wyjaśnień
                            uprawdopodabnia "głupie" myśli.
                            A swoją drogą NOWY takie teksty jak twoje nie pozwalają traktować Cię poważnie.
                            • Gość: Nowy Re: święta prawda - jesteśmy dupkami IP: *.netlandia.pl 12.08.05, 22:03
                              Nie mam cierpliwosci pisac powaznie po postach roznych wisniewskich.
                              Przeczyrtaj z 20 szt ostatnich.
                              • Gość: Jarowicz Re: święta prawda - jesteście dupkami IP: *.chello.pl 14.08.05, 12:58
                                No i co panie Gazy, założony przez pana wątek miał być poważną merytoryczną
                                dyskusją na tematy spółdzielcze, a zamiast tego kupa pomyj, gnoju i różnego
                                plugastwa. To styl jaki pan i pana kilku kumpli preferujecie. To metody jakimi
                                pan i kilka osób się posługujecie. Wstyd do kwadratu, że mamy takich
                                spółdzielców. Na pana miejscu spalił bym się ze wstydu za firmowanie tego wątku
                                lub napisanie do admina o jego skasowanie.
    • pyckal okna raz jeszcze 16.08.05, 23:02
      Gość portalu: Mała Mi napisał(a):
      > SBM Imielin refunduje tzw. ryczałt za montaż - w sumie za wymianę okien w 48
      > m2 mieszkaniu dostałam około 700 zł (w 2003). (...) W sumie warto i trzeba.

      A nie przychodzi Ci do głowy, że okradasz sąsiadów?
      Połowa mieszkańców Imielina nie wymieniła okien, bo ich na to nie stać.
      Połowa mieszkańców nie otrzymała więc refundacji.
      Ale zapłacili wszyscy.
      Wymieniłaś okna. Zapłaciłaś 350 zł. Dostałaś 700zł refundacji. Zarobiłaś 350 zł.
      Ja nie wymieniłem okien, bo mnie nie stać. Zapłaciłem 350 zł. Nie dostałem ani
      grosza refundacji, bo niby za co? Straciłem 350 zł.
      To Ty zabrałaś mi 350 zł.
      • Gość: Stary Kiedy wreszcie u nas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:15
        dzisiejsza Rzeczpospolita podaje:

        Zenon P. z Pojezierza odwołany

        Ciąg dalszy sprawy olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Pojezierze, o której
        pisała "Rz". Wczoraj rada nadzorcza odwołała jej zarząd, na czele z prezesem
        Zenonem P., podejrzanym m.in. o działanie na szkodę spółdzielni oraz podżeganie
        do fałszowania dokumentów. Oprócz Zenona P., który w związku z zarzutami
        przebywa od maja w areszcie, w kręgu podejrzanych jest kilkanaście osób, m.in.
        dwaj wiceprezesi spółdzielni, główna księgowa oraz olsztyński lekarz i radny."

        Rodzi się pytanie, dlaczeg w Jarach, przy podobnych aferach, dalej wszystko
        jest po staremy i zarzad i rada nadal kreci lody?

        • Gość: młody Re: Kiedy wreszcie u nas? IP: *.chello.pl 19.08.05, 20:23
          Gość portalu: Stary napisał(a):> Rodzi się pytanie, dlaczeg w Jarach, przy
          podobnych aferach, dalej wszystko
          > jest po staremy i zarzad i rada nadal kreci lody?
          - panie Gazy jak urodzi pan wreszcie to pytanie to daj pan znać.
          • Gość: Jaromir Gazy Ostatni dzwonek do robienia interesików! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 11:44
            Urlopy minęły, rada nadzorcza zaczęła "działanie".
            A te działania mają sprowadzać się przede wszystkim do udzielenia przez radę
            blogosławieństwa zarządowi do kolejnego "interesiku" polegajacego na wyprzedaży
            naszego wspólnego majątku!
            Nie wszyscy członkowie spółdzielni zdają sobie sprawę, że prawie wszystkie
            obiekty znajdujące się na terenie spółdzielni zostały przez nich sfinansowane,
            bo nie płacili za wybudowanie tylko ich mieszkań ale i za całą towarzyszącą
            infrastrukturę tj. ciągi pieszo-jezdne, pawilony, altanki śmietnikowe itp. oraz
            parkingi. Dlatego parkingi te są ogolnodostępne. Po pewnym czasie zrodziła się
            myśl, aby kilka z nich uczynić dwupoziomowymi. Odbyło się to pod warunkiem, że
            górna płyta będzie nadal ogólnodostępna - nastąpiło jakby podniesienie o kilka
            metrów w górę dolnej powierzchni czyli zachowano to, za co zaplacili wszyscy
            spółdzielcy, obojętnie czy tego chcieli czy też nie. Każdy ze spółdzielców ma
            jakąś cząstkę w wartości parkingów niezależnie, czy jest to parking jaki
            istnieje od poczatku spółdzielni czy dwupoziomowy.
            Parkingi dwupoziomowe na skutek błędów projektowych, kiepskiego wykonastwa
            (często oszustwa)i braku nadzoru ze strony spółdzielni oraz nieinteresowania
            się przez wiele lat kolejnych zarządów spółdzielni i rad nadzorczych ich stanem
            są w bardzo kiepskim stanie technicznym. Przede wszystkim górne płyty
            parkingowe są bardzo zniszczone i wymagają remontu, który oczywiście będzie
            bardzo wiele kosztował. I tu zarząd pod pretekstem ratowania rozsypujących się
            parkingów zwęszył okazję do robienia interesików. Twierdzi, że jedynym sposobem
            jest tzw. zadaszenie górnych płyt parkingowych. Jedyny problem w tym, kto to ma
            to sfinansować? Dodam, że zadaszenie parkingu na Surowieckiego kosztowało
            przeszło milion złotych! Wielu spółdzielców wprost mówi, że nie będą
            partycypować w kosztach zadaszenia skoro nigdy nie będą z parkingu korzystać bo
            np. nie będą mieli samochodu. W takiej sytuacji zarząd wpadł na pomysł, że
            pieniądze na zadaszenie można zebrać od osób, które będą parkowały samochody na
            górnym poziomie. Niby wszystko w porzadku ale...
            Taka operacja to po prostu sprzedaż majątku wszystkich członków spółdzielni, a
            taką decyzję zgodnie z Prawem spółdzielczym może podjąć tylko zebranie
            przedstawicieli! Na zwróconą przeze mnie uwagę na ten aspekt pomysłu, ku mojemu
            zdziwieniu, pani mecenas Szczygielska bez zmrużenia oka stwierdziła, że to nie
            jest sprzedaż! Przewodniczący rady, M. Nizielski demagogicznie stwierdził, że
            to analogiczna sytuacja, gdy ktoś sprzedaje w spółdzielni swoje mieszkanie! Nie
            chce wiedzieć lub udaje, że nie wie, że sprzedaż mieszkania nie narusza
            interesów jakiegokolwiek członka spółdzielni w przeciwieństwie do sprzedaży
            górnej płyty.
            Jedna ze spółdzielczyń zwraciła uwagę, że miejsca zarówno na dolnym jak i
            górnym poziomie są sprzedawane lub wynajmowane częstokroć przez ich właścicieli
            różnym osobom spoza spółdzielni Jary. Prowadzi to do tego, że samochody samych
            członków spółdzielni parkowane są na ciągach pieszo-jezdnych znacznie
            utrudniając dojazd różnych służb - straży pozarnej, pogotowia itp.
            I tu znowu pan Nizielski stwierdził genialnie, że i mieszkania są wynajmowane
            przez spółdzielców i nic się nie dzieje. Skwitowałem to wystąpienia, że panu
            Nizielskiemu praktycznie nie zależy na naszej spółdzielni, bo sam mieszka w
            budynku spółdzielni Ursynów i ma parking pod domem. A że my będziemy mieli już
            wkrótce coraz większe problemy, to go nie obchodzi, bo ma w naszych zasobach
            tylko lokal użytkowy.
            Dlatego domagałem się usilnie przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań
            związanych z parkingami jasnego określenia strony prawnej przedsięwzięcia. Po
            konsultacjach ze znajomymi dochodzi jeszcze aspekt braku jakiejkolwiek
            rekompensaty dla członków spółdzielni, którzy na początku jej istnienia
            sfinansowali wybudowanie parkingów.

            Inny członek rady, St. Karaś wyraził zdziwienie, że pyta się radę o stanowisko
            gdy już 2-giego września ma być rozstrzygany przetarg na wykonawcę zadaszenia!
            Oczywiście, prezes R. Sołtysiak z wrodzoną sobie zręcznoscia tłumaczy, że
            rozstrzygniecie przetargu to jeszcze nie budowa.

            Ale najważniejsze, że według aktualnego rozeznania nie ma tylu chętnych, żeby
            ich wpłaty sfinansowały zadaszenie. "Skredytować" to przedsięwzięcie mamy wobec
            tego my wszyscy, obojętnie, czy będziemy tego chcieli czy nie! Przecież już raz
            taki numer przeszedł z parkingiem przy Surowieckiego. Myśmy pokryli w znacznej
            części koszt zadaszenia a uzytkownicy górnych, wykupionych miejsc jeszcze chyba
            przez rok będą spłacali przypadające na nich koszty zadaszenia.

            Większość forumowiczów prawdopodobnie zdaje sobie sprawę co się kryje za
            usilnym dążeniem kierownictwa spółdzielni i większości rady nadzorczej do
            szybkiego wydawania naszych pieniędzy!
            Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi, to zacytuję wypowiedz emerytowanego profesora
            Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego w Rzeczpospolitej z dnia 20
            sierpnia:
            "Jak z prasy, radia czy telewizji wiemy, w wielu spółdzielniach:
            > zarządy, a także rady nadzorcze działają nie zawsze w interesie członków
            spółdzielni, lecz we własnym,
            > zarządy bez trudności zapewniają sobie przychylność większości członków rady
            nadzorczej, a nawet przedstawicieli na zebranie przedstawicieli, co daje im
            możliwość swobodnego działania we własnym lub wspólnym z radą interesie,
            sprzecznym z interesem całej spółdzielni,
            > każde zlecenie na zewnątrz większych robót, daje zleceniodawcy, czyli
            zarządowi (to on dysponuje środkami) 5 - 10 proc. prowizję, co pogarsza jakość
            wykonywanych robót ze szkodą dla spółdzielni,
            > różne usługi na rzecz członków są świadczone dość często na zasadzie
            znajomości, pokrewieństw czy po prostu wzajemności."
            • Gość: Jaromir Gazy Czy to kolejna ściema prezesa Ryszarda Sołtysiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 15:02
              Ktoś już mnie spytał, dlaczego poprzedni wątek zatytułowałem "ostatni dzwonek
              do robienia interesików" - a no dlatego, że co by nie mówić o prezesach i ich
              poplecznikach, to zdają sobie oni sprawę z tego, że po wyborach ochronny
              parasol nad ich działaniami rozpięty przez związki spółdzielcze, sądy i
              prokuratury może zostać złozony.

              Wracając do wczorajszego posiedzenia rady nadzorczej - oprócz opisanego już
              przeze mnie pomysłu z parkingami prezes Ryszard Sołtysiak wręcz prosił radę o
              bardzo szybkie uchwalenie regulaminu zarządzania nieruchomosciami w
              spółdzielni, obejmujacego między innymi rozliczanie mediów. Użył przy tym
              bardzo ciekawego argumentu - trzeba to juz mieć, bo jeden ze spółdzielców
              skierowal do sądu pozew, że spółdzielnia nieprawidłowo rozlicza media. Wiadomo
              jest to od dawna, że to nie kto inny, ale nasz kochany Mirosław Nizielski
              sprzeciwia się uczciwemu rozliczaniu mediów, pewne opłaty pobierane są wręcz
              nielegalnie. Nie omieszkał przy tym prezes napomknąć coś o moim udziale w tym
              pozwie. Jako żywo nic o tym nie wiem, ale zapytałem o to spółdzielcę, który
              mógłby to zrobic. Ten temu zaprzecza. Zaczynam dochodzić do wniosku, ze może
              starym zwyczajem "pogania i straszy " się po prostu radę, aby w pośpiechu
              zgodzić się na jakieś idiotyzmy.

              A że jest to prawda, potwierdziła lektura zaproponowanych przez prezesa G.
              Kretkiewicza rozwiązań, podobno z błogoslawieństwem pana Mirka. Ponieważ dla
              mnie zaproponowane rozwiązania są w jawnej sprzeczności z obowiazującymi od
              niedawna ustawami Prawo energetyczne i ustawa o zaopatrzeniu zbiorowym w wodę i
              odprowadzaniu ścieków, postanowiłem upewnić się u pani mecenas E.
              Szczygielskiej jak to z tym jest i zadałem jej na pismie dwa proste pytania:
              1. Czy członkowie rady nadzorczej i sama rada nadzorcza winny przestrzegać
              obowiązujących w SMB JARY uregulowań wewnętrznych?
              2. Czy przygotowywane przez radę nadzorczą regulacje prawne winny być
              zgodne z obowiązującymi ustawami?
              Obecna na posiedzeniu pani Ewa odpowiedziała na te pytania twierdząco, co
              utrzymuje mnie w przekonaniu, że dokument wymaga gruntownego przerobienia.
              Choćby w tym, nie jest już możliwe w dalszym ciągu np. oszukańcze rozliczanie
              wody, bo ustawa mówi " Suma obciążeń za wodę i ścieki nie może być wyższa od
              ponoszonych przez właściciela lub zarządcę na rzecz przedsiebiorstwa
              wodociągowo-kanalizacyjnego". Naszs znakomity zarząd dalej proponuje wspólny
              kocioł i twierdzi, że propozycje są w pełni zgodne z wymienionymi ustawami
              czemu przytakują oczywiście tzw. pożyteczni idioci w radzie. Stanęło jednak na
              tym, że zarząd roześle swoje propozycje przedstawicielom do oceny, rówież
              członkowie będą mogli się wypowiedzieć. Byle nie skończyło się to tak jak do
              tej pory - członkowie coś tam postulowali a zarząd i Nizielski forsowali swoje
              jak np. uzależnianie opłaty stałej za podgrzanie wody od powierzchni mieszkania
              i inne niedorzeczne pomysły. Dla mnie było znamienne, że dwoje członków rady-
              prawników jakoś nie mialo wiele do powiedzenia w sprawie nowego regulaminu
              (dobrze, ze chociaz wiedza, jak i kiedy glosować!).

              Teraz obie ustawy zobowiązują zarządców do opracowania regulaminów rozliczeń
              mediów i panowie robią chyba w pory! Tak więc przyszła przysłowiowa koza do
              woza. Trzeba było to już dawno zrobić, ale panowie woleli zajmować się czymś
              innym.

              Swoją drogą ciekawi mnie, który to spółdzielca zaskarżył oszukańcze praktyki
              spółdzielni - niech się do mnie odezwie, chętnie się do niego przyłączę!

              Inna ciekawa sprawa to informacja prezesa R. Sołtysiaka, że mamy nadwyżki
              finansowe i należy je przenieść na remonty. Przyczyniły się do tego podobno
              głównie wpływy z przekształceń własnościowych, o innych czynnikach dokładniej
              nie mówiono.

              Rada wybrala również jakiś związek do przeprowadzenia kolejnej, nic nie wartej
              lustracji za którą bekniemy chyba znowu 20 tysiecy złotych otrzymując w zamian
              dokument sporzadzony przez niekumatą babkę, która przepytywana na radzie
              wykazała się wyjatkową ignorancją i skierowala mnie do samego pana Ryszarda
              Jajszczyka - prezesa związku. Z okazji nie skorzystałem. Proponowałem natomiast
              wystapienie do wybranego juz zwiazku o przysłanie rzeczywiscie dobrego fachowca
              do "przeswietlenia" inwestycji KEN/Wiolinowa, ale spotkala się to jedynie z
              gromkim śmiechem większości naszych radnych.

              Ja z kolei poinformowalem, że Krajowa Izba Biegłych Rewidentów zawiadomiła
              mnie, ze jest już przygotowany tzw. akt obwinienia w stosunku do kolejnej
              biegłej badającej nasze sprawozdanie finansowe. Jedna biegła po naszej skardze
              do KIBR-u "zaliczyła" już zakaz wykonywania zawodu przez rok.
              Nie ukrywam, że przygotowywany jest również podobny wniosek w stosunku do firmy
              Wessley, która to tak podobno znakomicie zbadała sprawozdanie za rok ubiegły a
              jej prezes ośmieszył niektórych spółdzielców, w tym i mnie. Jak do tej pory, to
              dwa strzały i dwa akty obwinienia! Troche to trwa wolno, ale jest nadzieja, że
              KIBR będzie działał coraz szybciej.


    • Gość: A.S. Spotkanie spółdzielców w pierwszą środę września? IP: *.chello.pl 01.09.05, 11:03
      Czy będzie spotkanie 7. września? Gdzie i o której godzinie?
      • Gość: Jaromir Gazy A.S. - bardzo dobry pomysł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 12:11
        Bardzo dobry pomysł, aby zasygnalizowane przeze mnie "genialne" pomysły zarządu
        omówić na najbliższym środowym spotkaniu organizowanym jak zwykle przez Stefana
        Stawickiego.
        Czy spotkanie się odbędzie, tego nie wiem - ustalcie to ze Stawickim.
        Ja niestety, nie będę mógł wziąć udziału w spotkaniu i ustosunkować się do
        wspomnianych i szkodliwych dla nas pomysłów zarządu popieranych przez większość
        rady, bo wyjeżdżam na tydzień z Warszawy.
        Jeśli spotkanie się odbędzie, to znając dotychczasową praktykę, zarząd wyśle na
        nie kogoś w roli tajnego emisariusza aby zachwalał wspomniane pomysły i bronił
        zarządu.
        • Gość: jakto Re: A.S. - bardzo dobry pomysł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 09:15
          A nie można by przenieść tego spotkania na inny termin ? Bez p.Jarka , to
          znowu skończy się wszystko na niczym !!!
          Trzeba koniecznie wypirzyć ten zarząd !!!
    • Gość: biały kruk Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 16:28
      Uchwalone przez radę nadzorczą w dniu 30 maja 2005 regulaminy dotyczące
      porządku domowego i użytkowania lokali to kolejny rzeczowy dowód, że radę
      nadzorczą należy pilnie odwołać. RN uchwala regulaminy cofający uchwalone
      bardzo niedawno przewileje dla członków spółdzieli.
      Między innymi dotyczy to paragrafów (zapisów)wymiany kuchenek gazowych. Gdzie
      jest punkt 1 A ? Zapomniany? Rada głosuje jak beton . Żadnej uwagi, dyskusji,
      a instalacja gazowe sa bardzo ważne. To nasze bezpieczeństwo.Przyzwala nowy
      regulamin na tzw Fuchy pseudofachwców.Zwiększa koszty utrzymania lokali.Kto był
      tylko przeciw? Panowie Gazy i Małecki.
      Czy ktoś zna regulamin dotyczacy parkowania pojazdów ?
      Myślę, że nie . Tym RN się nie zajmuje.Przywilejem Rady Nadzorczej jest
      natomiast budować kolejne betonowe bunkry na drogich urynowskich placach za
      nasze pięniądze.Odwołanie Rady jest gospodarczą koniecznością.
      • Gość: Wiśniewski kto za odwołaniem zarządu? IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 22:10
        Szanowni Spółdzielcy.Trzeba jak najszybciej odwołać U-becje z naszej
        spółdzielni.Znowu będzie przeczekanie ?,czy jesteśmy naprawdę takimi dupkami,
        że nie potrafimy ich wykopać z tych posadek?Panie Gazy do roboty,napewno Bęzie
        nas więcej,popieramy Pana,jest pan jedyny który może ich wysadzić.U-beki trzęsą
        du... pami.To widać po ich świnskich oczkach.Nie piszmy dyrdymałów a pomyślmy
        jak ich się pozbyć. Jan Wiśniewski
        • Gość: mąż Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: 212.180.161.* 02.09.05, 14:41
          Żona i weksel zawsze wraca do domu. Kto zapłaci za weksle,które wystawia Rada?
          SPÓŁDZIELCY.
          Koszty steropiamów ogromne. Już się sypią, niektóre zielenieją.
          Nie ma żadnych zysków z istnienia Rady.A też nic z atrakcji.
          ŻADNYCH PROPOZYCJA DLA MIESZKAŃCÓW EUROPEJSKIEGO MIASTA
          • Gość: a.a. Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: 212.180.161.* 02.09.05, 15:09
            Super kontroler Rady i Przewodniczący komisji do spraw gruntowych i lokalowych
            nie tylko się mało orientuje co się dzieje dookoła , ale co najgorsze popadł w
            skrajne samozadowolenie. Nie jest w stanie zrobić już żadnej uwagi.
        • Gość: Wiśniewski Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: *.acn.waw.pl 16.09.05, 21:22
          Jestem za ,ale tylko Jarek Gazy może nam pomóc.Moze po wyborach tą u-becje
          przegonią a bedzie trudno ,bo jeszce im mało i nagrabić trzeba do
          konca.Prokuratora do sp.Jary ,aby krętkieiczów z zarządu roliczył.Wiśniewski z
          Puszczyka .
          • wkalinowski Re: kto za odwołaniem zarządu? 16.09.05, 22:37
            Odwołanie zarządu nic nie da.
            Znam człowieka z dużej spółdzielni na Żoliborzu, który doprowadził już do
            odwołania 12 złych prezesów. Ten trzynasty jest jeszcze gorszy.
            Jedyną szansą normalizacji jest podział spółdzielni na jednostki na tyle małe,
            by:
            1) członek spółdzielni zainteresował się całością jej majątku;
            2) członek spółdzielni mógł jednym rzutem oka sprawdzić, co się w całej
            spółdzielni dzieje - i interweniować, gdy dzieje się źle.
            Na razie spółdzielnia jest za duża, żeby spełnić te warunki. Mnie naprawdę nic
            nie obchodzi, co się dzieje na Cybisa, tak jak przeciętnego mieszkańca tamtej
            ulicy nie obchodzi, co się dzieje na Wiolinowej. A gdybyśmy się nawet nawzajem
            zainteresowali naszymi sprawami, to i tak, przy rozrośniętej i skomplikowanej
            strukturze administracyjnej spółdzielni, nie mamy szans wszystkiego dokładnie
            poznać i skontrolować.
            Nowe przepisy spółdzielcze umożliwiają szybki podział spółdzielni na małe,
            poddające się społecznej kontroli jednostki.
            Przepisy na stronie: www.miwspolnota.waw.pl - [spółdzielnie]
            Dodatkowe wyjaśnienia na forum: spółdzielnia i wspólnota
            • Gość: wisniak Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: *.acn.waw.pl 17.09.05, 22:59
              Odwołać tych przękrętaczy .My naprawde jesteśmy dup...mi. , oni biorą po
              tyle.....zł swoich ustalonych przez siebie pensji a my to
              akceptyjemy?/Sołtysiak i Kretkiewicz za 3 kwart.wzieli z kasy sp.po
              15.......tys.zł./nie licząc łapówek i działek od wykonawcow wszelkich prac w
              sp.Prokurator do Jarów musi zawitać.Zielińska już zaczyna pękać.
              • Gość: Jaromir Gazy Re: kto za odwołaniem zarządu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:07
                Wiśniak, masz sporo racji, tylko co z tego, jak Jarowiczów stać tylko na
                napisanie od czasu do czasu jakiegoś posta i tylko tyle.

                Zarząd z większością rady robi stale przekręty i oszukuje nas wszystkich, ale
                rada wogóle się tym nie zajmuje, daje zarządowi pełne premie, przyznaje
                podwyżki, zatwierdza nowe pomysły jak nas orżnąć - przykładem jest pomysł ze
                sprzedażą miejsc parkingowych na górnych płytach.

                Popatrz sobie na ocieplenia wielu budynków - przymknięto oczy na wykonawstwo
                chyba po to tylko, aby w przyszłym roku znowu poprawiać spartoloną pracę, za
                którą my znowu zapłacimy, Takich przykładów znajdziesz więcej.

                Podobnie nie pilnowano budowy parkingów i okresów gwarancji, teraz trzeba
                zadaszać je za cięzkie pieniądze a w jakim celu, to sam napisałeś.
                • jan42 Re: kto za odwołaniem zarządu? 18.09.05, 21:25
                  Ja też jestem za.mieszkam tu 26 lat ale nigdy w zarządie nie było takich
                  aferzystów. Jan Nowak
            • wkalinowski Re: kto za odwołaniem zarządu? 18.09.05, 22:55
              wkalinowski napisał:

              > Odwołanie zarządu nic nie da.
              > Znam człowieka z dużej spółdzielni na Żoliborzu, który doprowadził już do
              > odwołania 12 złych prezesów. Ten trzynasty jest jeszcze gorszy.
              > Jedyną szansą normalizacji jest podział spółdzielni na jednostki na tyle
              małe,
              > by:
              > 1) członek spółdzielni zainteresował się całością jej majątku;
              > 2) członek spółdzielni mógł jednym rzutem oka sprawdzić, co się w całej
              > spółdzielni dzieje - i interweniować, gdy dzieje się źle.
              > Na razie spółdzielnia jest za duża, żeby spełnić te warunki. Mnie naprawdę
              nic
              > nie obchodzi, co się dzieje na Cybisa, tak jak przeciętnego mieszkańca tamtej
              > ulicy nie obchodzi, co się dzieje na Wiolinowej. A gdybyśmy się nawet
              nawzajem
              > zainteresowali naszymi sprawami, to i tak, przy rozrośniętej i skomplikowanej
              > strukturze administracyjnej spółdzielni, nie mamy szans wszystkiego dokładnie
              > poznać i skontrolować.
              > Nowe przepisy spółdzielcze umożliwiają szybki podział spółdzielni na małe,
              > poddające się społecznej kontroli jednostki.
              > Przepisy na stronie: www.miwspolnota.waw.pl - [spółdzielnie]
              > Dodatkowe wyjaśnienia na forum: spółdzielnia i wspólnota
              >
              >
              • krzysztof.pecul Re: Spotkanie w DS SMB JARY? 19.09.05, 17:53
                Słyszałem, że we czwartek 22 września 2005 o godz. 18 w Domu Sztuki SMB JARY
                (Wiolinowa 14) ma być spotkanie z kandydatami PiS do parlamentu. Byłaby to
                dobra okazja do podpowiedzenia kandydatom, co należy zrobić w zakresie prawa
                dotyczącego spółdzielni i "spółdzielszczyzny". Jeśli uzyskam oficjalne tego
                potwierdzenie, to ogłoszę na forum.
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Spotkanie w DS SMB JARY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:05
                  Potwierdzam, rzeczywiście w czwartek, 22 września br. w Domu Sztuki odbędzie
                  się spotkanie z kandydatami na posłów z Ursynowa z PiS. Ta informacja była
                  kolportowana w niedzielą na bodajże święcie prasy lokalnej przed naszym
                  kościołem.

                  Mam jednak duże wątpliwości, czy będziemy w stanie jako spółdzielcy
                  podpowiedzieć coś sensownego kandydatom na posłów oprócz tradycyjnego
                  stwierdzenia, że "trzeba i należy". A to dlatego, że w moim odczuciu albo sami
                  nie wiemy czego chcemy albo każdy z nas ma jakieś swoje wizje ale głównie
                  dlatego, że nadal jesteśmy niewolnikami i potwornie podporządkowani obecnym
                  układom. W wielu głowach nie mieści się nawet myśl, że od dawna zarówno nasza
                  spółdzielnia jak i cała spółdzielczośc w Polsce funkcjonuje niewłaściwie. W
                  Jarach zarówno członkowie zarządu jak i znakomita większość rady nadzorczej po
                  wielu latach tak się dobrali, że nie jest możliwa w spółdzielni jakakolwiek
                  poprawa a wszystko podporządkowane jest robieniu interesów, o czym w chwili
                  szczerości powiedział na ostatnim posiedzeniu komisji rewizyjnej jej
                  przewodniczący. Również jedna pani, członek RN, która od wielu lat udawała
                  przed wszystkimi, że leży jej na sercu interes spółdzielców, wreszcie
                  wystękała, że jest gorącą wielbicielką geszefciarza Nizielskiego. Ale o tym w
                  odrębnym poście o ostanim posiedzeniu RN w dniu wczorajszym
                  • Gość: Jaromir Gazy Oszołomy chyba znowu mialy rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 16:04
                    Wszystko wskazuje na to, że znowu tzw. oszołomy z Jarów miały rację!
                    Krajowa Izba Biegłych Rewidentów powiadomiła ostatnio spółdzielców - oszołomów
                    z Jarów, że ich wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do
                    biegłej rewidentki badającej sprawozdanie finansowe spółdzielni za rok 2003
                    zakończył sie przygotowaniem tzw aktu obwinienia w stosunku do biegłej i
                    złożeniem doniesienia do prokuratury w stosunku do niej i zarządu firmy ją
                    zatrudniającej.
                    Sama rozprawa dyscyplinarna jeszcze się nie odbyła, ale wszystko wskazuje na
                    to, że skoro korporacja zawodowa zdobyla sie na takie kroki w stosunku do swego
                    czlonka, to zarzuty spóldzielców-oszołomów były słuszne. Tak więc będzie to
                    prawdopodobnie drugie z kolei orzeczenie sądu dyscyplinarnego KIBR, że jej
                    członek niewłaściwie zbadał nasze sprawozdanie, wziął za to pieniądze a my
                    nadal nie wiemy, jaki jest stan naszej spółdzielni. Właściwie niektórzy zdaja
                    sobie z tego sprawę, że skoro biegły jast karany za niewłąsciwe wykonanie
                    badania sprawozdania to i same sprawozdanie jest warte funta kłaków. Ale tylko
                    niektorzy, bo nie nasz zarządi i rada nadzorcza na czele z doktorem Mirosławem
                    Nizielskim, który uparcie twierdzi, że wszystko jest w jak najlepszym porządku!
                    Ten osobnik nie przyjmuje bowiem do wiadomości poprzedniego wyroku KIBR ws.
                    badania za rok 2002, po którym biegła dostała zakaz wykonywania zawodu na rok
                    czasu. Kto chce, niech zapozna się z tym wyrokiem, który wreszcie po moich
                    usilnych naleganiach zdobyła spółdzielnia z KIBR-u. Prezes Sołtysiak oświadczył
                    publicznie, że każdemu spółdzielcy go udostępnia. Sprawdźcie to w praktyce! A
                    co dziwniejsze, zarówno zarząd jak i M. Nizielski nie widzą potrzeby upomnienia
                    się w firmie robiącej to badanie o pieniądze, które za nie zostały zapłacone.
                    Dla pana Sołtysiaka są to za małe sumy! Ale o podwyżkę dla siebie to potrafi
                    skutecznie walczyć. Członkowie naszej rady też nie podchwycili tematu. A pan R.
                    Sołtysiak nie omieszkał mi powiedzieć, że na skutek naszych zabiegów w KIBR
                    niedługo żaden biegły nie będzie chciał badac naszych sprawozdań. I znowu
                    będzie winien oszołom Gazy a nie zarząd robiący nierzetelne sprawozdania i
                    ukrywający przed spółdzielcami prawdę!

                    Piszę o tym dlatego, że niedługo będzie czwarte kolejne badanie naszego
                    sprawozdania przygotowanego tradycyjnie tj. niezgodnie z obowiązującymi
                    zasadami i nie mówiącego o faktycznym stanie finansowym spółdzielni, a to po
                    to, aby móc lepiej nami manipulować. Wprawdzie pisze się ostatnio w mediach o
                    międzynarodowych standardach rachunkowości obowiązujących biegłych rewidentów
                    również w Polsce ale sadząc po dotychczasowej praktyce, nie dotyczy to chyba
                    takich prywatnych folwarków, jakimi są nadal spółdzielnie mieszkaniowe.

                    Warto o to będzie może spytać kandydatów na posłów na najbliższym spotkaniu w
                    naszym Domu Sztuki a czwartek. Jak długo jeszcze politycy będą tolerowali
                    bezczynność prokuratur i ślamazarnośc sądów?
                  • krzysztof.pecul Re: Spotkanie w DS SMB JARY? 20.09.05, 17:27
                    Ja też potwierdzam, rzeczywiście w czwartek, 22 września br. o godz. 18 w Domu
                    Sztuki odbędzie się spotkanie z kandydatami na posłów z Ursynowa z PiS.
                    Potwierdzenie to uzyskałem w sekretariacie Domu Sztuki SMB JARY. Chcę też
                    nadmienić, że w mojej głowie "mieści się nawet myśl, że od dawna zarówno nasza
                    > spółdzielnia jak i cała spółdzielczośc w Polsce funkcjonuje niewłaściwie"
                    (jak to sformułował Jaromir Gazy ), no, może jednak nie cała...
                    Czekam na post [list] Pana Jarka "o osta[t]nim posiedzeniu RN w dniu
                    wczorajszym" .
              • jan42 Re: kto za odwołaniem zarządu? 22.09.05, 23:28
                Dlaczego jesze u-bek Sołtysiak nie pokazał dyplomu mgr.prawa oraz swojej teczki
                donosiciela i prześladowcy naszych sąsiadów.To byl pierwszy kabael w naszym
                bloku na ul .........Wielka chańba że takie ście......wo jest na takim
                stanowisku.Aby do wyb.On zniknie,ale musimy go rozliczyć jak ich poplecznkow
                np.Szymański i tym podobni.
    • Gość: URS Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: 212.180.161.* 02.09.05, 15:03
      Była już lista za odwołaniem Rady Nadzorczej. Wykonano pracę i co?
      Same buraki i ciepłe kluski. Dwóch spółdzielców , przedstawicieli przekupiono i
      się wycofali. Lista padła. Kto wie kto to był? Ten numerek jeszcze raz będą
      starali się zrobić, ponieważ prosta rzecz, wygrzane stołki i pełno interesików
      rozpoczętych.
      Pozdrawiam
      URS
      • Gość: Przedstawiciel Kto zdradził spółdzielców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:16
        rzeczywiście, sam złożyłem podpis pod żądaniem punktu "Odwołanie i powołanie
        czlonków rady nadzorczej", poinformowano mnie, że wniosek uzyskał odpowiednią
        ilośc podpisów. Byłem bardzo zdziwiony, gdy ten punkt nie znalazł sie w
        porządku obrad ostatniego zebrania przedstawicieli.
        Potem dowiedziałem sie, że po naleganiach prezesa Sołtysiaka podpisy spod
        wniosku wycofali bez żadnych oporów nasi "niby sąsiedzi- przedstawiciele" -
        Józef Czajka z Herbsta 4 oraz Waldemar Orzechowski z Sosnowskiego 1. Niektórzy
        podejrzewali, że podpisali własnie tylko po to, żeby po zebraniu odpowiedniej
        ilości podpisów swoje podpisy w ramach dywersji wycofać i utrącić, ze wzgledu
        na brak czasu na zebranie brakujących podpisów, możliwośc odwołania kogokolwiek
        z rady. Zarząd woli, żeby w radzie zasiadał nawet bardzo niewygodny Małecki niz
        dopuscić do próby odwołania jakiegokolwiek poplecznika zarządu z rady.
        • pyckal Spółdzielcy sami sobie winni 02.09.05, 22:46
          Gość portalu: Przedstawiciel napisał(a):
          > po naleganiach prezesa Sołtysiaka podpisy spod
          > wniosku wycofali bez żadnych oporów nasi "niby sąsiedzi- przedstawiciele" -
          > Józef Czajka z Herbsta 4 oraz Waldemar Orzechowski z Sosnowskiego 1.

          Głównym źródłem zła jest obojętność spółdzielców.
          Dlaczego spółdzielcy z Sosnowskiego 1 tolerują przedstawiciela Orzechowskiego,
          mimo że zdradził ich już sto trzydzieści sześć razy?
          A może w ogóle nie wiedzą, kto jest ich przedstawicielem?
          • Gość: wiśniak Re: Spółdzielcy sami sobie winni IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 23:54
            Witam.ma Pan racje,że to jest OBOJĘTNOŚĆ.Panie Jarku ,musimy razem działać ,aby
            jak najszybciej tych złodziei wywieżć na taczkach z naszej Sp.Jary .Sołtysiak
            S.B. Ubek I kategori .Kretkiewicz -krętacz chosztapler /z życiorysem/.Zilińska
            Anna-łapówkara ze starzem 25-letnim.Czy my naprawdę jesteśmy takimi
            [dupkami],aby tych przekrętaczy nie pogonić.Panie Jarku ratuj nas .pozdrawiam
            sp Jary.Wiśniak-/nie Burak/ Jest nas już duźo i Pan jednak zostanie Prezesem
            naszej S,P.
            • Gość: marchewa Re: Spółdzielcy sami sobie winni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 09:12
              No, czas najwyższy zrobić z tymi "chachmętami" porządek !!! Co za banda !!!
              Przyłączę się chętnie do prowadzenia taczki w wiadomym celu.
              • Gość: Pietrucha Re: Spółdzielcy sami sobie winni IP: *.acn.waw.pl 03.09.05, 11:51

                Nie dziwię się, że jednym z przedstawicieli, który wycofał podpis pod wnioskiem
                o wymianę członkow rady był Czajka.

                Pamietam, jak na zebraniu grupy czlonkowskiej nie chciał udzielic głosu
                Maleckiemu z rady nadzorczej i jak wykręcal ręce jednej babce, by ta nie wzięla
                mikrofonu i nie zabrala glos.

                Czajka to serdeczny przyjaciel Nizielskiego. Dlaczego sąsiedzi toleruja takie
                gnidy? Zacznijmy robic porządek w spółdzielni!
                • Gość: Jaromir Gazy Zaczynajcie beze mnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 12:52
                  Pochlebia mi przekonanie niektórych forumowiczów, ze beze mnie nie uda się
                  ruszyć pewnych spraw w spółdzielni, ale nie jest to prawdą, bo jest wiele
                  jeszcze łebskich osób, które po prostu trzeba wyłowić spośród nas i też wiedzą,
                  jak pewne problemy rozwiązywać.

                  I dlatego radzę zacząć omawiać pewne sprawy już w najbliższą środę, pomimo
                  tego, ze mnie nie będzie. Do najważniejszych zaliczyłbym zakusy zarządu na
                  sprzedaż naszych praw do górnych miejsc parkingowych i próbę uchwalenia zasad
                  rozliczania zasobów mieszkaniowych w wyraźnej sprzeczności z obowiązującymi
                  ustawami.

                  Pragnę jeszcze raz uzmysłowić wszystkim, że zbieranie pieniędzy na zadaszenia
                  górnych płyt parkingowych poprzez sprzedaż miejsc postojowych na tych płytach
                  to sprzedaż naszego indywidualnego majątku, bo każdy z nas wprowadzając się do
                  spółdzielni wiele lat temu sfinansował ich budowę a więc jest w jakiejś części
                  właścicielem tych parkingów! Rozwiązanie proponowane przez zarząd jest wobec
                  tego ordynarną próbą sprzedaży naszej własności bez pytania nas o zgodę.
                  Dlatego właśnie ustawodawca przewidział w prawie spółdzielczym, że sprzedaż
                  nieruchomości wymaga conajmniej zgody zebrania przedstawicieli. Tymczasem
                  zarząd wychodzi ze skóry, żeby skłonić radę nadzorczą do wyrażenia na to zgody,
                  chociaż jest to niezgodne z prawem. Później oczywiście będzie mówił, że taka
                  była wola rady i on nie miał wyboru i musiał realizować decyzje rady. A czyni
                  tak dlatego, że dwa lata temu udał się już taki manewr - w ten sam sposób
                  sprzedano górę parkingu Surowieckiego Południe. Były jakieś mizerne protesty,
                  ale rozeszło się po kościach. Gorzej, że nie rozumieją tego niektórzy
                  członkowie rady, którzy wydawali mi się do tej pory osobami, którym leżało na
                  sercu dobro spółdzielców. Widocznie dawno już zdeprecjonowana przez bezczelne
                  zarządy idea spółdzielczości tak ich zamroczyła, że nie są w stanie
                  samodzielnie myśleć i wyciągać właściwych wniosków. Takie rozwiązanie powoduje
                  też, że górna płyta staje się dostępna jedynie dla około setki osob, które
                  wykupiły miejsca. A co z resztą spółdzielców mających samochody? Zapewne wjadą
                  w uliczki osiedlowe utrudniajac dojazd służbom specjalnym, co obserwuje się w
                  otoczeniu ulic Puszczyka i Pięciolinii.

                  Podobnie ma się sprawa z proponowanym nowym rozliczeniem nieruchomości -
                  zupełnie ignoruje się obowiązujące prawo licząc na naiwność i obojętność
                  spółdzielców. Rozliczenia będa niesprawiedliwe, nie sprzyjające oszczędności
                  mediów, ułatwiające tylko życie pracownikom spółdzielni i napędzające kasę
                  służbom konserwacyjnym. Dlatego zwróćcie się do spółdzielni o udostępnienie
                  tego projektu i rozpocznijcie już dyskusję, bo wiem, że zdecydowanie będzie te
                  durne pomysły popierała większość członków rady na czele z Nizielskim, który
                  wielokrotnie dawalł do zrozumienia, że to on tu rozdaje karty chociaz nie
                  mieszka w tej spółdzielni. Facet musi się dowartościować u nas, bo w jego
                  spółdzielni czyli Ursynowie zdecydowanie nie chcieli go w radzie nadzorczej,
                  chociaż bardzo się starał.

                  Tak więc mili sąsiedzi zaczynajcie na razie beze mnie, bo warto, robicie to
                  przede wszystkim we własnym interesie!
                  • Gość: opuszczony Re: Bez ciebie nie nie zaczniemy IP: *.chello.pl 04.09.05, 18:30
                    Gazy - bez ciebie się nie uda.Wytyczne jakie nam przekazałeś to za mało,
                    potrzebujemy wodza na miejscu Ty jesteś naszym guru, przewodnikiem i bez ciebie
                    nie poradzimy sobie. Nie opuszczaj nas i zostań. Prosimy i czekamy w środę. Dla
                    nas i dla ciebie nie ma przecież ważniejszej sprawy jak Spółdzielnia i los
                    spółdzielców.Dokopiemy Zarządowi jak Austrii w sobotę.
                    • Gość: Grucha Re: Bez ciebie nie nie zaczniemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 21:13
                      Pan Jarek musiał wyjechać....Siła wyższa.....
                      • krzysztof.pecul Re: Bez Pana Jarka zaczniemy 05.09.05, 21:58
                        Jak wynika z telefonu, wykonanego do mnie przez S. Stawickiego, spotkanie
                        przewidziane na środę 7 września o godz. 18 odbędzie się w lokalu Spółdzielni
                        przy Surowieckiego 12. Niewątpliwie J. Gazy mógłby nam przekazać różne ciekawe
                        wiadomości, ale chyba mamy na tyle wiedzy, a przede wszystkim rozumu, aby i bez
                        Pana Jarka zacząć dyskusję na poruszone przez niego tematy.
                        • Gość: zdziwiony Demagogia gazow lepperowskich? IP: *.netlandia.pl 06.09.05, 00:31
                          Chyba nic nie rozumiem. Dobra. To nie robmy zadaszen. Zostawmy gorne poziomy
                          bezplatne i placmy coraz wiecej za ich konserwacje niezaleznie od tego kto tam
                          stawia samochod. Mnie sie wydawalo, ze propozycja Zarzadu jest racjonalna.
                          Wytlumaczcie mi dlaczego nie? Czy tylko dlatego ze to ONI zaproponowali
                          oszczedzajac pieniadze nie korzystajacych z parkingow?
                          • gh10 Re: Demagogia gazow lepperowskich? 06.09.05, 00:50
                            Przeciez to oszolomstwo podpuszczone przez destrukta Gazego nie rozumie nawet
                            gdzie jest jego interes. Demagogia jest ze placilismy juz za te parkingi. Taka
                            ciemnote mozna wmawiac dzieciom ktore nie zyly w tamtych czasach. Za nasze
                            osiedle placilismy nietylko my. Diabli wiedza kto jeszcze. Ale napewno tez z
                            Mlawy czy Pcimia Dolnego dokladali sie. Nasze wplaty nie pokrywaly kosztow tego
                            balaganu i tej chorej technologi wielkoplytowej. Teraz jest klopot z
                            parkingami. No to placcie wszyscy frajerzy na ich remonty i wybierzcie Gazego
                            na prezesa. Ze smiechu sie nie pozbieram. Pozdrawiam oszolomstwo pod swiatlym
                            kierownictwem Gazego.
                            • Gość: spółdzielca Zdziwiony i gh10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 08:31
                              Cudowne rozmnożenie !!! Gratulacje !! Można jeszcze skopiować !!!
                              • gh10 A moze by tak cos merytorycznie? 06.09.05, 12:55
                                • Gość: zz Re: A moze by tak cos merytorycznie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:28
                                  Merytorycznie?
                                  Wygląda że nie przyjmujesz do wiadomości, że naprawdę członkowie już raz za to
                                  zapłacili i przy deficycie miejsc jest to temat drażliwy. Jeśli sprzedać to pod
                                  warunkiem, że za te pieniądze zostaną stworzone nowe miejsca. I to nie musi za
                                  tą kase powstać drugie tyle bo jesli powstanie 40-50% sprzedanych to i tak
                                  bilans jest na duży plus.
                                  • Gość: nie burak Re: A moze by tak cos merytorycznie? IP: *.chello.pl 07.09.05, 15:07
                                    Gość portalu: zz napisał(a):
                                    > Wygląda że nie przyjmujesz do wiadomości, że naprawdę członkowie już raz za
                                    to
                                    > zapłacili i przy deficycie miejsc jest to temat drażliwy.

                                    Za budowę parkingów krytych zapłacili nie wszyscy członkowie, tylko ci, co mają
                                    tam miejsca postojowe. Budowa parkingów była samofinansująca.
                                    Miejsca postojowe mają tam status własnoścowych.
                                    Podobnie ma się sprawa z przyszłymi miejscami na górnym poziomie, żeby je
                                    zbudować, trzeba mieć pieniądze od przyszłych właścicieli. Byłoby
                                    niedorzecznością fundowanie komuś miejsc postojowych przez wszystkich
                                    spółdzielców.
                                    Niestety Spółdzielnia nie może zarabiać na takich działaniach i sprzedawać z
                                    zyskiem miejsc parkingowych. Jedyny zysk, to poprzez zadaszenie polepszy się
                                    stan techniczny garaży i w przyszłości nie będziemy wszyscy płacili za remont
                                    garaży.
                                    • Gość: kapucha Re: A moze by tak cos merytorycznie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 00:00
                                      też bym chciał merytorycznie
                                      • krzysztof.pecul Re: Chcecie merytorycznie? To się ujawniajcie!!! 12.09.05, 20:56
                                        Wielokrotnie pojawiają się życzenia, aby się wypowiadać merytorycznie, zamiast
                                        serwowania różnych bzdur, kłamstw i fałszywych oskarżeń. Ale od dawna wiadomo,
                                        że kłamstwom i agresji sprzyja anonimowość, a nawet jak ktoś coś sensownego
                                        napisze anonimowo, to na ogół nie wzbudza zaufania. Niedawno na ulicach
                                        Warszawy wisiał plakat "Ufasz anonimom?" (oczywiście chodziło o to, aby
                                        anonimom nie ufać). Tak więc powtarzam jeszcze raz
                                        Chcecie merytorycznie? To się ujawniajcie!!!
                                        A sam staram się dawać dobry przykład.
                                        • Gość: Wiśniak Re: Chcecie merytorycznie? To się ujawniajcie!!! IP: *.acn.waw.pl 12.09.05, 23:23
                                          Panie Pe. Ja wiem kto ty jesteś .Czy i twój nr. teczki z nazwiskiem mam na tym
                                          forum ujawnić.Czy uwazasz że bzdurą jest twój życiorys,i towarzyszy twoich???Wy
                                          teraz jesteście cacy? A co robiliście w wojennym stanie ???Sprzedawalście i
                                          donosiciliscie .Won z naszej sp.Jary.Czas was dobigł konca,a rozliczy was
                                          P.Jarek Gazy i my sp.Wiśniak z ul.Puszczyka ....
                                          • Gość: Leszek z Jarow Burak-Wisniak. Lecz sie. Moze nie za pozno IP: *.netlandia.pl 13.09.05, 10:39
                                          • krzysztof.pecul Re: Chcecie merytorycznie? To się ujawniajcie!!! 14.09.05, 11:50
                                            Podpisuję się swoim nazwiskiem m.in. dlatego, że nie mam nic do ukrywania. Jak
                                            ktoś ma do ujawnienia jakiś nr mojej teczki, czy coś o mojej działalności w
                                            stanie wojennym, to zapraszam go do tego. W stanie wojennym i w latach
                                            późniejszych pomagałem Kościołowi i Solidarności, której członkiem jestem od
                                            1980 r., a ostatnio byłem delegatem członków Solidarności ze swojego wydziału
                                            na zebrania delegatów w Uniwersytecie Warszawskim. Moją przeszłość weryfikowała
                                            Akcja Wyborcza Solidarność, przed wystawieniem mojej kandydatury do Rady Gminy
                                            Ursynów. A kim Ty jesteś Wiśniak i co robiłeś, jeśli boisz się ujawnić swoje
                                            prawdziwe oblicze?
                                            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Chcecie merytorycznie? To się ujawniajcie!!! 14.09.05, 13:11
                                              krzysztof.pecul napisał:
                                              > Podpisuję się swoim nazwiskiem ...

                                              Panie Krzysztofie, uruchomiłem forum "spółdzielnia i wspólnota", dla
                                              wszystkich, którzy nie chcą być narażeni na takie napaści ani trwonić czasu na
                                              odpowiadanie intrygantom. Forum jest prywatne, więc mam nad nim sporą kontrolę.
                                              spółdzielnia i wspólnota
                                              obszerniejsze komentarze, materiały, przepisy - na stronie czasopisma:
                                              Mieszkanie i Wspólnota link: spółdzielnie
                                              • krzysztof.pecul Re: Chcecie merytorycznie? To się ujawniajcie!!! 14.09.05, 21:27
                                                Panie Witoldzie,
                                                Dziekuję za uświadomienie mnie (i innych) o uruchomionym przez Pana forum. Jest
                                                ono dość interesujące, a w przyszłości może być jeszcze bardziej. Jutro lub
                                                pojutrze napiszę coś na tym forum.
                                                • Gość: Jaromir Gazy Korzystajmy z nowego forum spółdzielczego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 14:08
                                                  Zaglądnąłem na nowe forum społdzielcze administrowane przez naszego sąsiada,
                                                  Witolda Kalinowskiego.

                                                  Ponieważ post na nim mozna umieścić dopiero po zalogowaniu się, a to wymaga
                                                  wcześniejszej rejestracji i podania danych, które umożliwią ewentualne
                                                  ujawnienie osoby rejestrującej się, to przyczyni się to do tego, że nie będą
                                                  zabierali głosu członkowie zgrai Ryszarda Sołtysiaka i spółki np. Leszek z
                                                  Jarów itp. Bo wtedy łatwo udowodni się im kłamstwa i pomówienia, za które można
                                                  odpowiadać karnie.
                                                  Chyba nie będa się już ukazywały idiotyczne posty, że jako spółdzielcy nie
                                                  płaciliśmy za infrastrukturę naszej spółdzielni i w związku z tym Ruszard
                                                  Sołtysiak i kolesie mogą bezkarnie sprzedawac naszą własność jak np. górne
                                                  płyty parkingów dwupoziomowych.

                                                  Dlatego zachęcam do merytorycznej dyskusji na tym forum na tematy istotne dla
                                                  spółdzielców np. jakie korzyści mamy z bycia spółdzielnią, bo ja takich po
                                                  prostu nie widzę(oczywiście poza nielicznymi, którzy jednak mają bardzo
                                                  wymierne korzyści!).
                                                  • krzysztof.pecul Re: Korzystajmy z nowego forum spółdzielczego! 20.09.05, 17:48
                                                    Ja też zachęcam do merytorycznej dyskusji na tym forum (administrowanym przez
                                                    naszego sąsiada, Witolda Kalinowskiego),
                                                    na tematy istotne dla
                                                    spółdzielców . Link do tego forum można znaleźć w liście "A u nas to prawdziwy
                                                    Wersal", autor "mieszkanieiwspolnota". Założyłem tam m.in. wątek "Jakie partie
                                                    są przyjazne spółdzielcom?".
                                                  • krzysztof.pecul Re: Korzystajmy z nowego forum spółdzielczego! 23.09.05, 17:32
                                                    Ponownie zachęcam do merytorycznej dyskusji na tym forum (administrowanym przez
                                                    naszego sąsiada, Witolda Kalinowskiego), na tematy istotne dla
                                                    spółdzielców . Link do tego forum można znaleźć w liście "A u nas to prawdziwy
                                                    Wersal", autor "mieszkanieiwspolnota". Założyłem tam m.in. wątek "Jakie partie
                                                    są przyjazne spółdzielcom?". W wypowiedziach (niestety dość nielicznych) jako
                                                    partię przyjazną spółdzielcom wskazywano wyłącznie PiS. Czyżby PiS miałoby tam
                                                    wygrać walkowerem?
                                                  • Gość: Sąsiad Do K. Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 19:16
                                                    Panie Pecul, odpowiedz pan lepiej Gazemu na pytania o oszczędności na
                                                    ogrzewaniu a nie rób takiej namolnej propagandy Kaczorom i PiS-uarowi!
                                                  • Gość: Reko czy to prawda? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.09.05, 20:10
                                                    Panie Gazy, czy jest prawdą, że SB-ek Sołtysiak i Wodomierz z Ursynowa za nasze
                                                    pieniądze byli ostatnio na jakims szkoleniu skierowanym pzrzeciw nam, członkom
                                                    spółdzielni.
                                                  • jan42 Re: czy to prawda? 23.09.05, 23:09
                                                    Jan Nowak to potwiredza.S-bek Sołtysiak czuje pismo nosem i zaczyna czyścić
                                                    swoją szufladkę w gabinecie na Jarach.Zielińska też chyba nie doczeka
                                                    emerytury,a "Krętkiewicz na pewno sobie da radę.,w innej sp.SLD,,i Lepper ,i
                                                    inne partie im już nie pomogą.Prokurator tylko uich rozliczy.Panie Gazy do
                                                    roboty.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 19:50
                                                    Rzeczywiście nasz prezes i Wodomierz byli na jakimś szkoleniu. Co bylo tematem
                                                    tego szkolenia, nie wiem tak więc nie mogę odpowoedzieć, czy nasi milusińscy
                                                    zdobywali tam wiedzę, jak skuteczniej przekręcić spółdzielców. Prezes Sołtysiak
                                                    wspominał jedynie, żę na szkoleniu tym był jakiś dowcipny sędzia, który chwalił
                                                    się, że adwokat może sobie u niego na rozprawie bardzo dużo mówić a on i tak
                                                    dyktuje do protokołu, że strona podtrzymuje np. wniosek, bez żadnych konkretów.
                                                    A powiedział to nasz prezes przy okazji jakiegoś sporu o treść protokołu z
                                                    posiedzenia rady. Jeśli takich rad na szkoleniu było znacznie więcej, to
                                                    rzeczywiście szkolenie miało na celu dostarczenie wiedzy jak "ogrywać"
                                                    spóldzielców. Ale zobaczymy, bo kursanci mają członków rady poinformować. Inna
                                                    sprawa, czy powiedzą prawdę. Teraz widzę, żę moim błędem było to, że gdy
                                                    informowano radę o tym szkoleniu, to nie dowiedzialem się o program tego
                                                    szkolenia.

                                                    Nie jestem takim optymistą, że cwaniacy z naszej spółdzielni podjęli jakieś
                                                    kroki mające na celu "czyszczenie" pewnych spraw, bo zniknie nad nimi parasol
                                                    ochronny. I dlatego sami musimy coś robić, ale proszę nie oczekiwać, że sam w
                                                    pojedynkę dokonam cudów a reszta będzie mi kibicować i zagrzewać do działania.
                                                    Ostatnio znowu wysłuchiwałem utyskiwań spółdzielcy na działalność zarządu, ale
                                                    powiedziałem, że tego nie rozumiem, bo przecież większość przedstawicieli i
                                                    członków rady widzi sprawy zupełnie inaczej.
                                                  • Gość: Kowal Apoloniusz Re: czy to prawda? IP: *.acn.waw.pl 27.09.05, 22:52
                                                    PIS wygrał .Nareszcie S-bek Solysiak i jego tow. będą rozliczani .Ja Apoloniusz
                                                    dobiorę im się do ich teczek .Dam radę .
                                                  • Gość: Ktoś Do Apoloniusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 10:06
                                                    Nie dasz rady - możesz Sołtysiakowi naskoczyć! PiS też nic ci nie pomoże.
                                                    Odczep się od dobrego prezesa - nie powtarzaj plotek.
                                      • Gość: Paranoja Re: A moze by tak cos merytorycznie? IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 26.09.05, 15:55
                                        Witam Panie Gazy.
                                        Ach jaki jestem nieszczęśliwy, Panie Pecul.
                                        A dlaczego, Panie Gazy.
                                        Bo kradną , Panie Pecul.
                                        O ku.. , kto kradnie , Panie Gazy.
                                        Zarząd kradnie , Panie Pecul.
                                        I co z tym zrobić , Panie Gazy.
                                        Rozpocząć dyskusje merytoryczną, Panie Pecul.
                                        A co to jest, ta merytoryczna dyskusja, Panie Gazy.
                                        Dyskusja merytoryczna, jest wtedy kiedy tylko ja mam racje, Panie Pecul.
                                        A co zemną, Panie Gazy.
                                        Jak to co, Pan idziesz na smietnik historii, Panie Pecul.
                                        To ja nie będe dyskutował merytorycznie , Panie Gazy.
                                        A słyszałeś pan panie Pecul , że Nizielski żeruje.
                                        Na czym żeruje, na naszych uczuciach, panie Gazy.
                                        Coś Pan Pecul, on żeruje na naszych portwelach.
                                        To może by jednak tą dyskusje merytoryczna rozpocząć, Panie Gazy.
                                        BLE BLE BLE BLE BLE BLE i tak do usranej smierci.
                                        Pozdrowienia z Ameryki przesyła wszystkim, nieszcześliwym i szczęśliwym Piotr
    • Gość: A.B. organizacja super IP: *.aster.pl 12.09.05, 00:26
      Kończy się remont ulicy Romera. Ulica ta dzieli Jary na pół. Przebiegał
      sprawnie,w znakomitym tempie. Zaangażowano świetny nowoczesny sprzęt.
      Warto, by za tym przykładem inne ulice i uliczki wewnętrzne były również
      naprawione i zmodernizowane. Mamy nadzieję, że Urząd Dzielnicy Ursynów i SMB
      Jary wspólnie poprawią stan naszych ulic i uliczek na Jarach.
    • mieszkanie.i.wspolnota poznaj swoje prawa 14.09.05, 10:56
      Nowe przepisy prawa, korzystne dla szeregowego spółdzielcy, na stronie:
      www.miwspolnota.waw.pl link: spółdzielnie
      Więcej informacji na forum GW "spółdzielnia i wspólnota", ścieżka:
      Fora prywatne - Edukacja - spółdzielnia i wspólnota
      albo po prostu:
      spółdzielnia i wspólnota
    • mieszkanie.i.wspolnota no, to u nas jest prawdziwy Wersal ... 16.09.05, 16:00
      ... bo np. na forum "Wspólnoty mieszkaniowe" Mieszkanie i Wspólnota
      sąsiadki z jednego domu tak do siebie piszą:
      Ja np myslę sobie, że mogłabyś schudnąć parę kilo,
      bo nie zmieścisz się do tiko - tak sobie wymysliłam,
      że jestes gruba i masz tiko, bo dla mnie to wynika z tego co napisałaś.
      Przy okazji: wspomniane forum jest tzw. forum eksperckim Gazety, co oznacza, że
      trzeba się tam logować. Bynajmniej nie chroni to przed brutalnymi personalnymi
      napaściami, ani - co gorsza - przed dezinformacją.
      Dlatego polecam raczej fora prywatne, takie jak "spółdzielnia i wspólnota"
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
      • wkalinowski Re: no, to u nas jest prawdziwy Wersal ... 16.09.05, 22:36
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:

        > ... bo np. na forum "Wspólnoty mieszkaniowe" Mieszkanie i Wspólnota
        > sąsiadki z jednego domu tak do siebie piszą:
        > Ja np myslę sobie, że mogłabyś schudnąć parę kilo,
        > bo nie zmieścisz się do tiko - tak sobie wymysliłam,
        > że jestes gruba i masz tiko, bo dla mnie to wynika z tego co napisałaś.
        > Przy okazji: wspomniane forum jest tzw. forum eksperckim Gazety, co oznacza,
        że
        >
        > trzeba się tam logować. Bynajmniej nie chroni to przed brutalnymi
        personalnymi
        > napaściami, ani - co gorsza - przed dezinformacją.
        > Dlatego polecam raczej fora prywatne, takie jak "spółdzielnia i wspólnota"
        > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
    • Gość: Jaromir Gazy Posiedzenie RN w dniu 19.9.2005!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 13:29
      Tak jak obiecałem, krótka relacja z posiedzenia rady nadzorczej naszej
      spółdzielni w dniu 19.9.2005 i spraw z tym związanych.

      Zacząć chyba należy od posiedzenia komisji rewizyjnej, na której omawaiano
      regulamin gospodarki finansowej do uchwalenia na posiedzeniu plenarnym RN.
      Zaznaczyłem od razu, że choć pobieżnie zapoznałem się z projektem, wzbudza on
      moje duże zastrzeżenia i nic nie stoi na przeszkodzie, aby sprawą zająć się
      jednak później. Przecież działalność finansowa spółdzielni jest niezwykle
      ważna, powinna być zgodna z obowiązującym prawem i interesem jej członków a
      biorąc pod uwagę kolejne, źle zbadane sprawozdanie finansowe spółdzielni,
      sprawa wymaga dokładnego rozeznania. Niestety, przewodniczący komisji, pan
      Tadeusz Jarząbek, nie mial żadnych wątpliwosci i spowodowal przegłosowanie
      rekomendacji tego projektu RN. Przy okazji nasz znakomity przewodniczacy rady,
      Miroslaw Nizielski kolejny raz nazwal mnie "sku... synem", bo wypomniałem mu
      stare grzeszki z wodomierzami. Tak to wygląda w rzeczywistości wersal w
      wykonaniu pana doktora nauk technicznych i osoby uznawanej przez wielu
      spółdzielców za męża opatrznościowego naszej spółdzielni, chociaż ma w niej
      tylko lokal użytkowych. Dla mnie to fenomen, dla innych nie i potem ich
      zdziwienie, dlaczego u nas jest tak a nie inaczej.

      Po takim podejściu większości komisji rewizyjnej i jakieś ogromnej determinacji
      zarządu do uchwalenia tego regulaminu niezgodnego z obowiązujacym prawem i
      naruszającym interesy spółdzielców, skierowalem do wszystkich czlonków RN i do
      prokuratury rejonowej dla Mokotowa informację przygotowaną przez zaprzyjaźnioną
      osobę o rozbieznosciach projektu z obowiazującymi ustawami.

      Na samym posiedzeniu RN, na początku, ponownie wnioskowałem o przesunięcie tego
      puntu na późniejszy termin. Poparł mnie pan St. Karaś, jednak znowu pan M.
      Nizielskie uznał, że sprawa będzie omawiana na posiedzeniu. Dla mnie było to
      śmieszne, bo moje pismo ze wspomniana informacja to 8 stron z przywołaniem
      licznych aktów prawnych, czego nie ma się przecież w głowie. W tym drugim
      wypadku AXED będzie musiał ponieść następujące koszty porzadek przegłosowano,
      tak była wola większości czlonków rady.

      Wcześniej nastąpiła korekta planu na ten rok polegająca głównie na zwiększeniu
      o prawie 1 400 000 złotych funduszu remontowego. Głosowałem przeciw korekce, bo
      nie zmniejszała ona naszych opłat za energię cieplną, chociaż mamy nadpłaty za
      nią i według naszego M. Nizielskiego ocieplenia winny przynieśc oszczędnośc na
      zuzyciu energii około 12 procent. Ponadto nie przewiduje się znaczącego
      zwiększenia napraw ociepleń z poprzednich lat, co grozi dalszym ich niszczeniem
      i zwiększobnymi kosztami remontów. Widać filozofia zarządu polega na wydawaniu
      pieniędzy tylko na nowe zadania przy pomijaniu starych niedoróbek co wyszło nam
      bokiem w przypadku parkingów dwupoziomowych. Zabierzemy się za to po minieciu
      gwarancji, co pozwoli znowu zarobić firmom. I to jest wytłumaczenie, dlaczego
      opłaty na remonty nie maleją a stale rosną.

      I tak dochodzimy do regulaminu finansowego spółdzielni(pomijam inne punkty
      porzadku). Na wstępie M. Nizielski grzmi na mnie, że poleciałem od razu do
      prokuratury, ze nie powiadomiłem RN, że na posiedzeniu komisji nie miałem
      zastrzeżeń i inne takie brednie w jego stylu. Pani mecenas E. Szczygielska
      podsunęła mi pod nos wyrok Trybunalu konstytucyjnego chcąc wykazać, że nie ma w
      nim fragmentu cytowanego w moim piśmie. Biedaczka nie odróżnia chyba wyroku od
      orzeczenia składającego się z wyroku i uzasadnienia! Ale kasę za swoje usługi
      prawnicze w Jarach bierze! Proszona o ustosunkowanie sie do uwag w moim pismie
      twardo obstaje przy tym, że juz wczesniej parafowała wspomniany projekt
      regulaminu jako zgodny z obowiązującym prawem. Chyba ku mojemu zdziwieniu
      najrozsądniej zachowal sie wiceprezes G. Kretkiewicz, który przyznal, że
      regulamin opracowal na podstawie jakiegoś opracowania niejakiego Dziewiora,
      speca od spóldzielczości na co odpowiedzialem, że ten pan nie jest źródłem
      obowiazującego prawa. W koncu pani Szczygielska zauważa, że złożone przeze mnie
      w spóldzielni pismo nie jest podpisane ( przez moje niedopatrzenie), co
      wykorzystuje Nizielski i oznajmia, że według niego pisma nie ma! A że przez 45
      minut rada nad nim debatowała, że członkowie rady bardzo chcieli regulamin
      przyjąć, zwlaszcza pan Jarząbek i pani Rogozińska (nie omieszkała zauwazyć, że
      ponieważ moje pismo traktuje o funduszach a swego czasu większość rady uznała,
      ze wszystko jest w jak najlepszym porzadku, to trzeba uchwałę w sprawie
      przyjecia regulaminu głosować), to nie ma praktycznie znaczenia. Mojego pisma
      nie ma i już - członkowie rady nic nie wiedzą o moich zastrzeżeniach! Tak tez
      się stało - ja i Malecki zagłosowaliśmy przeciw, wstrzymał się od głosu St.
      Karaś i ....cwaniaczek M. Nizielski, który tak uparcie dążył do głosowania mad
      uchwałą. Trzeba było widziec miny pozostałych człlonków, którzy głosowali za.
      czyzby pan M. Nizielski poczuł jakiś smród? Co będzie dalej z tym regulaminem,
      zobaczymy. W kazdym razie pani Szczygielska kolejny raz poswiadczyła tzw.
      nieprawde tj. że proponowany regulamin jest zgodny z obowiązującym prawem!
      Ciekawe, jak długo będzie brala za takie opinie kase z naszych wpłat?

      Później juz mniej kontrowersyjne punky, moze poza tym, że uchwalono regulamin
      tzw. zabudów korytarzy. Po dokonaniu takiej zabudowy spółdzielca winien dokonać
      uzupełnienia wkład. Zadałem przy okazji pytanie a dlaczego to, skoro już kiedyś
      wszystko w budynku zostalo sfinansowane. Odpowiedź była jakaś taka, że nie
      potrafię jej przytoczyć, bo po prostu nie zrozumiałem.

      Przy omawianiu prac poszczególnych komisji rady zwrócilem uwage, że oczekuję,
      że w trakcie informowania o poszczególnych tematach przewodniczący komisji
      zechca informować o wyniku prac, na co znowu "przytomnie" zauważył M.
      Nizielski, że odbywa się to na komisjach. Ja w każdym razie w trakcie posiedzeń
      komisji niczego takiego nie zauważyłem, dokumentów na ten temat też nie ma.
      Chyba więc tylko się mówi że rada coś robi, bo w moim odczuciu oprócz dawania
      podwyżek i premii oraz zatwierdzania pomysłów zarządu jakiejś pracy rady
      osobiście nie widzę.

      To tyle w ogolnym zarysie o ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej( czy aby na
      pewno nadzorczej?).


      o przyjeciu
      • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - co ze zużyciem ciepla?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:36
        Panie Krzysztofie,
        spodziewalem się zajęcia przez pana stanowiska w związku z korektą planu a
        właściwie jej brakiem w pozycji opłat za energię.

        Pan przecież dał wiarę i bronił poprzez nowe podejście do zagadnienia poglądu
        naszego znakomitego M. Nizielskiego, że ocieplenia przynoszą oszszczędności w
        zużyciu ciepła w wysokosci 12 procent rocznie! No to niech to wreszcie znajdzie
        odbicie w naszych opłatach! Czy to pana nie niepokoi, że wydajemy ogromne
        pieniądze na ocieplenia a to nie przekłada się praktycznie na zmniejszanie
        zużycia ciepła przez ocieplone budynki?
        • jan42 Re: Do K. Pecula - co ze zużyciem ciepla?. 22.09.05, 21:28
          Odwołać tych złodziei ,ubecje i łapówkarzy.Najbardzej kryminogenna
          spółdzielnia .Panie Gazy zrób Pan z nimi porzadek.Nowak
        • krzysztof.pecul Re: Do K. Pecula - co ze zużyciem ciepla?. 23.09.05, 09:48
          Panie Jarku,
          Istotnie, niepokoi mnie, że wydajemy ogromne
          pieniądze na ocieplenia a to nie przekłada się praktycznie
          na istotne zmniejszanie opłat za energię cieplną.
          Obszerniejszej odpowiedzi udzielę Panu w poniedziałek lub wtorek, bo wymaga to
          trochę czasu.
          • Gość: jJromir Gazy Do jana42 i K. Pecula!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:42
            W pełni zgadzam się z janem42, że należy zrobić porządek. Problem polega jednak
            na tym, że te organy spółdzielni, które mogą to uczynić, tego nie zrobią.
            W radzie jestem praktycznie sam, zebranie przedstawicieli daje wiarę zarządowi
            i krętaczowi Nizielskiemu. Niech Pan zapyta o to innych członków naszej rady.
            Wszystko wskazuje jednak na to, że jak tak dalej będzie szło to zarząd i rada
            zrobią z nami swój "porządek" a nie odwrotnie!

            Panie Krzysztofie, oczekuję w związku z Pańskim niepokojem jakiś odkrywczych
            wniosków. Radziłbym też przemyśleć, dlaczego to we wspólnotach w Łodzi opłaty
            za porównywalne mieszkania są znacznie niższe niż u nas co wynika z informacji
            zamieszczonych na nowym forum prowadzonym przez Witka Kalinowskiego. Czyżby
            oszołom Gnych miał jednak rację? Tylko niech mi Pan nie wierci w zwiazku z tym
            dziury w brzuchu, w radzie jest oprócz mnie jeszcze 10 osob - np. znakomici
            ekonomiści!
            • Gość: J21 Re: Do Gazomira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 14:30
              W Pajęcznie czynsze są jeszcze niższe niż we wspólnotach w Lodzi. Zapraszam bo
              to piękne miasto.
              • Gość: OLO Fe:GAZOWIZNA W SPÓŁDZIELNI "JARY" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 18:14
                tffuu !!!
                • Gość: Jaromir Gazy Zidiociala rada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 21:59
                  Trudno nazwać inaczej organ spółdzielni, który w analogicznych sprawach
                  zachowuje się diamentralnie róznie!

                  Przy okazji tzw. wykreślen z listy członkow spółdzielni nie podjęto uchwały o
                  pozbawieniu członkostwa slynnego Krzysztofa Kołodki, wieloletniego prezesa
                  spóldzielni Ursynów a obecnie SIM, który u nas nie ma po prostu mieszkania.
                  Wielu innych spółdzielców będacych w identycznej sytuacji jednak wykreślono.
                  Nawet mec, E. Szczygielska poinformowala rade i swymi parafami na projektach
                  uchwał dala do zrozumienia, że dalsze pozostwanie członkami spóldzielni pewnych
                  osob jest niezgodne z prawem, ale wiekszośc rady wiedziała "swoje" i pana
                  Krzysia zostawiła w naszych szeregach. Chyba za wybitne zasługi dla naszej
                  spółdzielni za bardzo zażyle stosunki z Nizielskim - Wodomierzem. Ale z kolei
                  dwóch byłych naszych prezesów - Janusza Nicińaskiego i Wojciecha Barana jednak
                  wykreślono. Cholera wie o co tu chodzi. Przy okazji dowiedzieliśmy sie od
                  jednego z "wykreślanych", że mamy w radzie jeszcze jednego mecenasa. Kto
                  zgadnie, kto to taki?

                  Na tymże posiedzeniu rady najznakomitszy prezes R. Sołtysiak znowu o
                  przypomniał o swojej znakomitości odczytując informację o wyroku Sądu
                  Najwyższego mówiącym, że w dużych spółdzielniach nie musiało się odbyć najpierw
                  walne zgromadzenie członków aby przyjać statut z zapisem o zastąpieniu walnego
                  zgromadzenia zebraniem przedstawicieli. W skaładzie orzekającym był sędzia
                  Bieniek, który ostatnio szkolił z czegoś tam naszego prezesa i Wodomierza.
                  Zdaje się, że pan sędzia olewa takie coś jak ciagle obowiązujaca ustawa Prawo
                  spółdzielcze. W związku z tym dostało się spółdzielcom utrzymującym, że nasza
                  spółdzielnia nigdy prawidlowo nie została powołana do życia. Ciekawe, kto się
                  zdecyduje na kasację i utrze nosa sędziemu Bieńkowi?

                  • Gość: syn Re: Zidiociala rada! IP: *.dyndns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 12:34
                    To racja. Rozmawiałem ze swoim przedstawicielem. Rozbawiony opowiadał mnie, jak
                    Rada nadzorcza spokojnie się przyglądała poczynaniom zarządców ,którzy się
                    starali własną nieudolność i brak kompetencji zrzucić na czynniki społeczne
                    spółdzielni. BiorĄ SPORĄ KASĘ,a windykację należności zrzucają na
                    przedstawicieli. To nie mieści się w głowie. Opowiadal mnie jak jeden z z
                    zarządu równie kazał zbierać śmieci....Windykacja to praca. Biora za nia spory
                    grosz. I co ? Cała robotę o odpowiedziałność rozmyć, wciągnąć w grę
                    przedstawicieli. To tak dalej być nie może.
                    • Gość: Jaromir Gazy Re: Zidiociala rada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:43
                      Syn ma sporo racji, bo rzeczywiście jest tak, jak pisze w swoim poście. W dużej
                      mierze jest to zasługą dobrze "wybranych" przez zarząd przedstawicieli, którzy
                      wybierając taką radę nadzorczą, jaka jest teraz, strzelają sami sobie gola!

                      Przyznaję, że zarobki członków zarządu sa teraz nie takie małe, w zasadzie nie
                      wiadomo za co. Przejdźcie się np po spółdzielni i przyglądnijcie dokładniej
                      ociepleniom - za rok znowu będziemy bulić za ewidentnie schrzanioną robotę!
                      Podobnie jest z wieloma innymi sprawami. Ale przedstawiciele wolą tego nie
                      widzieć i życ w błogim przekonaniu, jak to nasza spółdzielnia pięknieje - ładne
                      kolorowe tynki na budynkach, kostka bauma itp. Ale to tylko fasada!

                      Zaobserwowałem jeszcze jeden sprytny chwyt naszego prezesa - otóż jakby nigdy
                      nic informuje nagle radę o jakiejś tam sprawie, bez żadnych materiałów itp. W
                      zasadzie nie oczekuje nawet od rady żadnego stanowiska. A robi to po to, że
                      później, jak coś źle zarząd zrobi w danej sprawie, to zwali na radę, bo powie,
                      że przecież radę o tym informował, a ta nie zajęła stanowiska! W ten sposób
                      stwarza sobie "wolną rękę" dla swoich poczynań i zabezpiecza się na przyszłość.

                      • Gość: Jur Re: Zidiociala rada! IP: *.crowley.pl 01.10.05, 13:35
                        To stara metoda której częściami składowymi są także :dbałość o swoich ludzi w
                        R N ,dbbałośc o protokół i opinia despozycyjnego radcy prawnego.
                        Co z tego mają ? Członkowie RN różności,radca pensje za pozorowanie pracy i
                        tolerowanie nieobecności koniecznych do pracy jescze w 4 innych zakładach.
                        • krzysztof.pecul Re:Kto kogo i po co ma pytać? 01.10.05, 18:59
                          Kto kogo i po co ma pytać?
                          Panie Jarku,
                          Napisał Pan w swoim liście do mnie z 22.09.05
                          „Panie Krzysztofie,
                          spodziewalem się zajęcia przez pana stanowiska w związku z korektą planu a
                          właściwie jej brakiem w pozycji opłat za energię.
                          Pan przecież dał wiarę i bronił poprzez nowe podejście do zagadnienia poglądu
                          naszego znakomitego M. Nizielskiego, że ocieplenia przynoszą oszszczędności w
                          zużyciu ciepła w wysokosci 12 procent rocznie! No to niech to wreszcie znajdzie
                          odbicie w naszych opłatach!
                          Czy to pana nie niepokoi, że wydajemy ogromne
                          pieniądze na ocieplenia a to nie przekłada się praktycznie na zmniejszanie
                          zużycia ciepła przez ocieplone budynki?”

                          Przypominam Panu i wszystkim forumowiczom, że to Pan jest członkiem Rady
                          Nadzorczej (RN) od kilkunastu lat (z pewnymi przerwami), pełnił Pan w różnych
                          czasach funkcje przewodniczącego czy wiceprzewodniczącego RN, a także
                          przewodniczącego komisji rewizyjnej albo komisji techniczno-inwestycyjnej, a
                          obecnie jest Pan członkiem tych komisji. Ja natomiast nie jestem członkiem RN
                          (byłem nim przez niecałe dwa lata), ale (podobnie jak Pan) delegatem na
                          Zebranie Przedstawicieli, które ma m.in. zadanie oceniania RN i jej
                          poszczególnych członków. Uchwalanie planów i korekt do planów jest obowiązkiem
                          RN. I kto tu kogo powinien pytać, dlaczego RN nie realizuje (przynajmniej Pan
                          tak twierdzi) swoich obowiązków?
                          To ja Pana pytam
                          " Co Pan zrobił, aby się dowiedzieć, jak się zmieniło zużycie ciepła na skutek
                          dociepleń i jak te zmiany powinny wpłynąć na nasze opłaty?"
                          Nauczył mnie Pan nieufności i ostrożności, co do spełniania Pana próśb i
                          odpowiadania na Pana pytania.
                          Na wiosnę 2004r. poprosił Pan mnie, abym zajął się sprawami określania
                          uzyskanych i planowanych oszczędności ciepła na skutek dociepleń, ale mimo
                          różnych inicjatyw z mojej strony nie dostarczał Pan mi danych koniecznych do
                          wykonania odpowiednich opracowań, chociaż częścią tych danych Pan wtedy
                          dysponował, a pozostałą część mógł Pan łatwo uzyskać jako przewodniczący
                          komisji rewizyjnej RN. Kiedy w końcu opracowałem i zreferowałem (chyba lepiej,
                          niż to zrobił M. Nizielski) metodę oceny oszczędności ciepła, a także w oparciu
                          o dane dostarczone przez M. Nizielskiego (który w przeciwieństwie do Pana nie
                          uchylał się od udostępnienia danych) otrzymałem wyniki zbliżone do wyników M.
                          Nizielskiego , nie raczył Pan zapoznać się z moją metodą, nie podejmował Pan
                          żadnej dyskusji na ten temat na forum komisji technicznej czy RN (gdzie było
                          najbardziej odpowiednie do tego miejsce), ale kolportował Pan fałszywe
                          oskarżenia pod moim adresem wśród ludzi niezorientowanych w sprawie.

                          Od blisko roku nie zajmowałem się tą sprawą. O ile pamiętam, M. Nizielski
                          opracował dane odnośnie zużycia ciepła, z których wynikało, że wyraźne
                          oszczędności występują. Ani Pan, ani żaden inny członek komisji technicznej RN
                          nie kwestionował tego , co M. Nizielski referował. Przypuszczam, że na
                          podstawie opracowania M. Nizielskiego Zarząd i RN obniżyły naliczenia za ciepło
                          na rok 2005 za 1m**2 powierzchni z 1.69 na 1.60 PLN (prawdopodobnie brał Pan
                          udział w posiedzeniu podejmującym tę decyzję).
                          Mam więc prawo uważać, że Pana teza, jakoby nie było zmniejszenia zużycia
                          ciepła przez ocieplone budynki, jest fałszywa, a w takim razie Pana pytanie
                          jest bezprzedmiotowe (to słowo jest często nadużywane, ale tutaj jest na
                          miejscu). O ile się orientuję, problem nie polega na tym, że zmniejszenia
                          zużycia ciepła nie ma, ale na tym, że nie ma właściwej oceny tego zmniejszenia
                          i przełożenia tego na nasze opłaty za ciepło (przede wszystkim na naliczenia).
                          • Gość: Jaromir Gazy Czy pytać pana K. Pecula o cokolwiek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:34
                            Z ostatniego postu pana Krzysia wynika, że absolutnie nie, bo po prostu nie
                            uzyska się sensownej odpowiedzi.

                            Pytanie swego czasu skierowałem do pana Krzysia celowo, bo nikt inny w
                            spółdzielni nie zaangażował się tak jak on w obronę bredni naszego doktora M.
                            Nizielskiego na temat oszczędności energii cieplnej w wyniku ociepleń budynków.
                            Nazwałem wprost jego wywody szarlatanerią. Ale pan Krzysio stworzył jakąś swoją
                            teorię wykazującą, że pan doktor Mirek ma jednak rację!

                            Byłem ciekaw, czy przy przekonaniu pana Krzysia o słuszności tego bełkotu nie
                            zastanowi go, że ocieplone są już w zasadzie wszystkie budynki, powinny być
                            oszczędności ciepła zgodnie z teorią Nizielskiego-Pecula a tu przy korekcie
                            planu nadal bulimy za ciepło jak przedtem.

                            Ale pan Krzysio, zamiast wziąć byka za rogi tak jak to obiecywał na forum,
                            próbuje wykazać, że to właśnie ja jako wieloletni członek rady itp.powinienem
                            odpowiedzieć na to pytanie. A ja mówię wprost - nie wiem, dlaczego tak się
                            dzieje bo albo teoria Nizielskiego-Pecula jest do du.. albo zarząd jak zwykle
                            kręci.

                            A pytanie skierowane do mnie o to, co robiłem w tej sprawie świadczy tylko o
                            bardzo słabej pamięci pana Krzysia - informowałem kogo mogłem o tych bredniach,
                            mówiłem o tym na kolejnych ZP ale skoro przedstawiciele na czele z panem
                            Krzysiem uznali, ze po prostu bredzę, to już nic na to nie poradzę. Widocznie
                            pogodzili się z myślą, że chociaż wybuliliśmy ciężkie miliony na ocieplenia, to
                            nadal będziemy płacić za ciepło tyle samo chociaż w międzyczasie nie było jego
                            podwyżki. A w spółdzielni jest stosowna dokumentacja co w tej sprawie robiłem,
                            chyba przewodniczący rady nic nie będzie miał przeciwko temu, żeby się pan
                            Krzysio z nią zapoznał.
                            Teraz wpadła mi myśl do głowy, że może dzieje się tak, bo na wielu budynkach
                            ocieplenia są tak fatalnie wykonane, że po prostu ucieka nadal bardzo dużo
                            ciepła. Proponuję to przemyśleć i dorobić jakąś teoryjkę.
                            • krzysztof.pecul Re: O co należy pytać ? 05.10.05, 22:48
                              Panie Jarku,
                              Pan mnie nie tyle zapytał, ile (poprzez specyficzną konstrukcję pytania)
                              poprosił o wytłumaczenie, dlaczego docieplenia nie dały (Pana zdaniem) żadnej
                              oszczędności ciepła ani pieniędzy. Ja tej tezy tłumaczyć nie będę, bo nie
                              jestem przekonany o jej słuszności, a raczej przypuszczam, że jest fałszywa.
                              Tak samo nie będę tłumaczyć tezy (jeśli ktoś mi taką podsunie), dlaczego w
                              naszej SMBJARY nie działa żadna winda, bo w moim przekonaniu niektóre (a może
                              nawet wszystkie) windy działają, choć nie sprawdzałem tego na bieżąco (w moim
                              domu nie ma windy). Moja wiedza na temat oszczędności na dociepleniach (czy ich
                              braku) jest na pewno niepełna i (jako zwykły delegat na ZP) nie jestem
                              zobowiązany do wykonywania opracowań dających pełną wiedzę na ten temat. Jestem
                              natomiast przekonany, że wszyscy spółdzielcy (a tym bardziej ich delegaci na
                              ZP) mają prawo do uzyskania takiej wiedzy, a Zarząd i Rada Nadzorcza mają
                              obowiązek taką wiedzę spółdzielcom dostarczyć.
                              Wszyscy wiemy o tym, że wydaliśmy ogromne sumy na docieplenia. Mamy
                              więc prawo wiedzieć, jakie wyniki przyniósł ten wysiłek. Albo są oszczędności,
                              albo ich nie ma. Istnienie (albo nieistnienie) oszczędności jest to fakt
                              obiektywny, niezależny np. od tego, co kto sądzi o prezesie Sołtysiaku
                              czy „teorii Nizielskiego-Pecula”.
                              Ja Pana pytałem tylko o to, co Pan zrobił, aby uzyskać tyle wiedzy na ten
                              temat, żeby przynajmniej jakościowo stwierdzić, czy są oszczędności, czy ich
                              nie ma. Wygląda na to, że Pan takiej wiedzy nie uzyskał, albo Pan kręci, albo
                              jedno i drugie.
                              Wobec tego zadam Panu jeszcze prostsze pytanie. Czy Pan potwierdza
                              swoją tezę, jakoby docieplenia nie dały żadnych oszczędności w postaci
                              zmniejszenia naszych opłat za ciepło i czy Pan będzie podtrzymywać tę tezę na
                              forum Rady Nadzorczej i Zebrania Przedstawicieli? Trochę się obawiam, że się
                              Pan tej tezy wyprze, albo będzie Pan „rżnął głupa” (Pana ulubione wyrażenie)
                              twierdząc, ze nie zrozumiał Pan pytania, co już się Panu zdarzało.
                              Ja ze swej strony zamierzam wysłać do Zarządu i Rady Nadzorczej pismo z
                              żądaniem (w miarę możliwości ilościowej) odpowiedzi na pytania, czy są
                              oszczędności na dociepleniach, czy ich nie ma, z powołaniem się na tezę
                              przedstawioną w Pana wypowiedziach internetowych, jakoby tych oszczędności nie
                              było. Sprawa jest zbyt poważna, aby mogła pozostać tylko w sferze domysłów,
                              przypuszczeń i złośliwych żartów!!!
                              • Gość: Jaromir Gazy Kiedy coś takiego powiedziałem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 09:53
                                Panie Krzysztofie,
                                czy zechce Pan podac tu na tym forum, w oparciu o jakikolwiek dokument, kiedy
                                powiedzialem, że ocieplenia nie przynoszą "żadnych" oszczędności na zużyciu
                                ciepła? Kwestionowałem wielkości wyliczone przez M. Nizielskiego w idiotyczny i
                                wbrew regułom matematyki sposób - proszę to dokładnie sprawdzić a nie pisać
                                nieprawdy! Ja się po prostu dziwię, że pomimo ociepleń przynoszących
                                oszczędności w zużyciu ciepła, co potwierdza M. Nizielski i pan, NIE NASTĘPUJE
                                JAKAŚ ISTOTNA OBNIŻKA OPLAT ZA OGRZEWANIE, bo te które są, wynikają z
                                pobierania zawyżonych zaliczek na ogrzewanie! Czy tym razem jasno napisałem?
                                Czy to wymaga jeszcze jakiś dodatkowych wyjaśnień z mojej strony?

                                Będę bardzo wdzięczny, jeśli wyegzekwuje Pan od Zarządu i Rady ( a nie ode mnie)
                                odpowiedź na pytanie, jakie są ilościowe oszczędności w wyniku ociepleń. bardzo
                                się to przyda przy konstruowaniu planu finansowego a więc i naszych opłat na
                                przyszły rok.
                                • Gość: Jaromir Gazy Kto ty rżnie głupa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 13:12
                                  Panie Krzysztofie, poniżej początek pańskiego postu, w którym zarzuca mi
                                  Pan "rżnięcie głupa" w sprawie oszczędności energii cieplnej na skutek ocieplen:

                                  "Pan mnie nie tyle zapytał, ile (poprzez specyficzną konstrukcję pytania)
                                  poprosił o wytłumaczenie, dlaczego docieplenia nie dały (Pana zdaniem) żadnej
                                  oszczędności ciepła ani pieniędzy."

                                  a teraz moja prośba skierowana do Pana w jednym z moich postów:

                                  "Panie Krzysztofie,
                                  spodziewalem się zajęcia przez pana stanowiska w związku z korektą planu a
                                  właściwie jej brakiem w pozycji opłat za energię.

                                  Pan przecież dał wiarę i bronił poprzez nowe podejście do zagadnienia poglądu
                                  naszego znakomitego M. Nizielskiego, że ocieplenia przynoszą oszszczędności w
                                  zużyciu ciepła w wysokosci 12 procent rocznie! No to niech to wreszcie znajdzie
                                  odbicie w naszych opłatach! Czy to pana nie niepokoi, że wydajemy ogromne
                                  pieniądze na ocieplenia a to nie przekłada się praktycznie na zmniejszanie
                                  zużycia ciepła przez ocieplone budynki?"

                                  Konia z rzędem temu, kto wykaże, że w tej prośbie napisałem, że ocieplenia nie
                                  dały żadnych oszczędności zużycia ciepła i pieniędzy! Ja prosiłem o
                                  wytłumaczenie, dlaczego czynione przez nas ocieplenia nie spowodowały obniżki
                                  opłat za energie cieplną. Chyba prościej nie można było tego napisać!
                                  Spodziewałem się po Panu trochę więcej uczciwości i merytorycznej dyskusji, o
                                  którą tak często Pan apeluje do innych. Ja wiem, że trudno się przyznać do
                                  swoich błędów (bezkrytyczne popieranie bredni Nizielskiego), ale to co Pan
                                  robi, jest żałosne!
                                  • krzysztof.pecul Re: Nikogo nie popieram bezkrytycznie 06.10.05, 22:01
                                    Nikogo nie popieram bezkrytycznie. Ani p. Nizielskiego, ani p. Gazego. W
                                    szczególności, gdy Pan poprosił mnie na wiosnę 2004 r. o zajęcie się dokonaną
                                    przez p. Nizielskiego oceną oszczędności ciepła, wstrzymywałem się z wydaniem
                                    opinii, dopóki nie dostałem niezbędnych do tego danych (od p. Nizielskiego, a
                                    nie od p. Gazego, który tych paru liczb nie dostarczył, chociaż o to
                                    prosiłem) . A wtedy opracowałem samodzielnie metodę, która dała wyniki bardzo
                                    zbliżone do wyników p. Nizielskiego. M. Nizielski powiedział mi, że zastosował
                                    taką samą metodę (ale wcześniej swojej metody nie ujawnił). Nie miałem powodu,
                                    aby to kwestionować, choć nie mam dowodu na to, że istotnie M. Nizielski
                                    zastosował taką samą metodę. Natomiast Pan zareagował na moją ekpertyzę brednią
                                    (żeby nie powiedzieć kłamstwem) pisząc, jakoby moje rozważania opierały się na
                                    porównywaniu długości sezonów, co nie miało i nie ma nic wspólnego z prawdą.
                                    Jeśli Pan pisze, że
                                    "wydajemy ogromne
                                    > pieniądze na ocieplenia a to nie przekłada się praktycznie na zmniejszanie
                                    > zużycia ciepła przez ocieplone budynki?" to znaczy, że
                                    docieplenia nie dały (Pana zdaniem) żadnej
                                    > oszczędności ciepła [w każdym razie praktycznej]
                                    Jeśli Pan pisze, że
                                    "czynione przez nas ocieplenia nie spowodowały obniżki
                                    > opłat za energie cieplną", to znaczy, że
                                    docieplenia nie dały (Pana zdaniem) żadnej
                                    > oszczędności pieniędzy [w każdym razie praktycznej].
                                    A jeśli Pan chciał przez to powiedzieć coś innego, to niech Pan napisze, o co
                                    Panu chodziło, ale niech Pan najwpierw się zastanowi, a później pisze . I niech
                                    Pan mi nie zarzuca bezpodstawnie braku uczciwości.
                                    • krzysztof.pecul Re: Moja opinia o korekcie planu 06.10.05, 22:40
                                      Do p. Jarka G. i innych forumowiczów,
                                      Moja opinia o korekcie planu jest jasna i prosta. Po przeprowadzonych
                                      dociepleniach naliczenia opłat za ciepło powinny być zmniejszone, jeśli nie ma
                                      podwyżek cen ze strony dostawców ciepła. A przed taką korektą musi być dokonana
                                      ocena uzyskanych oszczędności. Jeśli tego nie ma, to źle świadczy o zarządzie,
                                      ale przede wszystkim kompromituje radę nadzorczą. Gdyby p. Jarek zapytał mnie o
                                      to wprost, zamiast zaczynać od wątpliwej wartości zarzutów, uzyskałby taką
                                      prostą i jasną odpowiedź.
                                    • krzysztof.pecul Re: Nikogo nie popieram bezkrytycznie 06.10.05, 22:44
                                      W mojej wypowiedzi "Nikogo nie popieram bezkrytycznie" zwracałem się do p.
                                      Gazego, a więc gdy pisałem "Pan poprosił mnie na wiosnę 2004 r...." itd. miałem
                                      na myśli p. Gazego.
                                      • Gość: Jaromir Gazy Dziwne wnioskowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 11:19
                                        panie Krzysztofie,
                                        coraz bardziej zdumiewaja mnie Pańskie odpowiedzi na moje posty sposobem
                                        wnioskowania polegajacym na wyciaganiu nieuprawnionych wniosków z moich
                                        wypowiedzi. Zastanawiam się, kto Pana uczył logiki? Kopiuję tu dla ilustracji
                                        tego fragment z jednego z ostatnich pańskich postów:

                                        "Jeśli Pan pisze, że
                                        "czynione przez nas ocieplenia nie spowodowały obniżki
                                        > opłat za energie cieplną", to znaczy, że
                                        docieplenia nie dały (Pana zdaniem) żadnej
                                        > oszczędności pieniędzy [w każdym razie praktycznej].
                                        A jeśli Pan chciał przez to powiedzieć coś innego, to niech Pan napisze, o co
                                        Panu chodziło, ale niech Pan najwpierw się zastanowi, a później pisze . I niech
                                        Pan mi nie zarzuca bezpodstawnie braku uczciwości."

                                        Czy ja w przytoczonym fragmencie twierdziłem, że ocieplenia nie dały
                                        oszczędności zużycia ciepła? Ja się tylko zastanawiam i dalej nie wiem,
                                        dlaczego ocieplenia nie spowodowały jakiejś poważniejszej obniżki naszych opłat
                                        za ciepło i nic więcej. Przecież jest możliwa sytuacja, że pomimo faktycznych
                                        oszczędności w zużyciu ciepła nadal z jakiś względów płacimy za nie tyle samo
                                        co przedtem itp. Już prościej nie można napisać chyba że usiłuje się
                                        rozpaczlwie znaleźć jakieś argumenty do zdyskredytowania rozmówcy.

                                        Widać z tego, że dla niektótrych czytanie ze zrozumieniem jest dużym problemem
                                        i naprawdę nie wiem, jak temu zaradzić.
    • Gość: Miecho Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: 212.160.172.* 13.10.05, 09:16
      Z racji, że jestem nowym mieszkańcem osiedla, mam pytanie dotyczące instalcji
      antenowej. Czy można sobie samemu na dachu zainstalować własną instalację
      antenową? Myślę tu o antenie SAT + TV naziemna i radio. Wszystko w jednym kablu
      przeciągniętym z dachu do swego mieszkania.
      Jeszcze jedno pytanie na dachu widzę jeden wielki maszt z antenami. Jakiś kabel
      dochodzi do mego mieszkania, ale sygnału jeszcze nie sprawdzałem. Czy jest to
      instalacja zbiorcza, albo co innego?
      Proszę wtajemniczonych o odpowiedź.
      • Gość: A.S. Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.chello.pl 14.10.05, 12:00
        Proponuję zbiorczą instalację satelitarną dla całego budynku. Było by taniej.
        Nie mielibyśmy całego lasu talerzy prywatnych.

        • Gość: Jaromir Gazy Marnowanie ciepła w SMB JARY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:27
          Ponizej przedstawiam raport, jaki znalazłem na jednym z forów, w sprawie
          oszczędzania ciepla. Tymczasem nasz kochany zarząd nadal nie wymienił ślusarki
          okiennej w czterech budynkach i zamiast podjąć prace mające na celu naprawę
          izolacji ścian, dalej robi chodniczki i altanki śmietnikowe! Ciepło bęedzie
          uciekać, my oczywiście za to zapłacimy.

          RAPORT Czy nie szkoda nam tego ciepła ???

          Najnowszy raport Ecofys – jednego z europejskich instytutów zajmujących się
          energią i środowiskiem – alarmuje: stan zasobów budowlanych w nowych krajach
          członkowskich Unii Europejskiej jest krytyczny. Instytut apeluje: jeśli UE
          nie podejmie odpowiednich kroków zaradczych, rosnące ceny energii w słabo
          izolowanym budownictwie najbardziej uderzą w osoby biedne i starsze.

          Jakie wnioski z raportu powinien wyciągnąć mieszkaniec na przykład
          Lubelszczyzny? Otóż raport ostrzega nas przed nakładającymi się na siebie
          niekorzystnymi skutkami niskiego standardu energetycznego istniejących
          budynków. Z roku na rok będą spadać dofinansowania z budżetu państwa kosztów
          ogrzewania. Za to w górę gwałtownie będą szły ceny paliw i energii.
          W nowych krajach członkowskich, takich jak Polska, budynki zużywają 40 proc.
          wytwarzanej w całej Unii Europejskiej energii i jest to porównywalne z
          sytuacją w krajach starej piętnastki. Jednak zużycie energii w przeliczeniu
          na metr kwadratowy powierzchni jest u nas o ponad 25 proc. większe. Głównie z
          powodu gorszego standardu ocieplenia, czyli mniejszych grubości izolacji
          cieplnej w istniejących budynkach.
          Horst Biedermann, dyrektor generalny Europejskiego Stowarzyszenia Producentów
          Izolacji, tłumaczy: – Obecne zużycie energii nie jest niczym nowym. Bardziej
          obawiam się przyszłości. Jesteśmy na krawędzi ekologicznego i społecznego
          kryzysu. W nowych krajach członkowskich UE w przeszłości możliwe było
          dofinansowywanie kosztów energii z pieniędzy rządowych. Obecnie nie jest to
          praktykowane ani pożądane, w szczególności z powodu szybko rosnących cen
          energii. Łatwo przewidzieć, że rosnące ceny energii w słabo izolowanym
          budownictwem najbardziej uderzą w biednych i starszych obywateli Europy –
          przestrzega nasz rozmówca.
          Co zaleca raport Ecofys? Zdaniem jego autorów wprowadzenie odpowiedniego
          programu termorenowacji zaowocowałoby do roku 2010 w nowych krajach UE
          oszczędnościami. Na ogrzewaniu – rzędu 370 milionów euro rocznie. Lepsze
          mieszkania, cieplejsze domy, redukcja emisji dwutlenku węgla o 14 milionów
          ton rocznie – to wszystko mogłoby być osiągnięte jako dodatkowe korzyści.
          Komentując warunki przekształcenia potencjalnego kryzysu w szansę, Horst
          Biedermann wyjaśnia: – Aby osiągnąć te oszczędności, należy niezwłocznie
          rozpocząć inwestycje, na które nowych krajów członkowskich po prostu nie
          stać. Dlatego apelujemy o uruchomienie środków z funduszów strukturalnych i
          funduszu spójności z przeznaczeniem na ten cel. W czasie, gdy cała Europa
          stara się zachować równowagę między niezbędnym szybkim wzrostem gospodarczym
          a ochroną środowiska i potrzebami społeczeństwa, taki program renowacji jest
          konieczny – przekonuje.

          • Gość: Jaromir Gazy Zapraszam na dyżur w SMB JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:31
            W dniu jutrzejszym tj. 17 października będę pełnił dyżur w siedzibie
            spółdzielni w pokoju rady nadzorczej w godzinach 16 - 18-ta.

            Zapraszam wszystkich zainteresowanych obecną sytuacją w spółdzielni i chcących
            zgłosić jakieś uwagi na ten temat.
            • Gość: xx CZY CZEKA NAS COŚ ZŁEGO ? IP: *.chello.pl 17.10.05, 13:20
              Czy wiszą nad nami jakieś groźby?
              • Gość: Sąsiad Lody kręcone przez członków rady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 16:18
                Członek tady nadzorczej, Tadeusz Jarzabek załatwił sobie aneksję do swojego
                nieszkania korytarza. Potem dogadał się z prezesem Sołtysiakiem i ten polecił
                wyłożenie kostką Bałma podejścia do tego korytarza dołaczonego do mieszkania
                członka rady. Tym sposobem pan Jarząbek ma za nasze pieniądze wejście do
                mieszkania od wnętrza osiedl bo dla mieszkańców budynku to wejście jest
                zamknięte.
    • Gość: rebus Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 16:45
      Parkingi dla samochodów to dalej za trudny temat dla zarządu i jego rady
      nadzorczej. Wyczekiwanie w sprawie wyjaśnienia spraw dotyczacych nieruchości
      dla członków SMB Jary dalej się im nie opłaci. Zmienić trzeba pilnie całĄ
      radę nadzorczą.
      • Gość: REGON 10 procent IP: *.chello.pl 25.11.05, 21:27
        Mam emeruturę wyliczonej ze średniej krajowej.Dostaję z ZUS około tysiąca
        złotych.
        Mam teraz płacić za ochronę mojego fiata w garażu, którego jestem
        współwłascicielem 10 procent moich dochodów czyli sto złotych miesięcznie.Moje
        komorne to 500 złotych. Pewnie niedługo ktoś wpadnie na pomysł, żeby również
        zakombinować z ochroną klatki schodowej(KOLEJNE 10 PROCENT). Ciekawe, czy na
        grupach członkowskich również będzie płatna ochrona . (Koszty tej ochrony
        można wpisać w kulturę, to lepiej dla mnie niż w emeryturę).
        • Gość: Jaromir Gazy Re: 10 procent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:28
          Pytania dobre na zebranie grupy członkowskiej, więc pojdź na nią i je zadaj.
          Spytaj, ile zarabiają członkowie zarzadu i zastanów się, co nam za to dają.

          Co do klatek, to rzeczywiście wymagają one jakiejś ochrony lub nadzoru a
          pieniądze trzeba wygospodarować poprzez zmniejszenie zatrudnienia(np. wystarczy
          tylko dwóch prezesów), zlikwidowanie złego wykonawstwa, co skutkuje potem
          koniecznoscią napraw, za które oczywiście zapłaci REGON, ja i moi sąsiedzi.

          Co do płatnej ochrony na grupach członkowskich, tego nie wiem, ale znając
          pomysły naszych prezesów - np. odmowa informacji, ile mój budynek zużył ciepłej
          wody w roku ubiegłym, to wszystko jest możliwe!

          Generalnie mamy na codzień dokładnie to, na co przyzwalamy zarządowi
          bezpośrednio lub pośrednio.
    • Gość: rebus Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 16:45
      Parkingi dla samochodów to dalej za trudny temat dla zarządu i jego rady
      nadzorczej. Wyczekiwanie w sprawie wyjaśnienia spraw dotyczacych nieruchości
      dla członków SMB Jary dalej się im nie opłaci. Zmienić trzeba pilnie całĄ
      radę nadzorczą.
      • Gość: Saqmochodziarz Do rebusa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 09:41
        napisz dokładniej, o co chodzi z tymi parkingami i co ma do tego rada nadzorcza
        skoro decyzje podejmuje zarząd, bierze za to dużą kasę.
        Słyszałem, że z parkingami cos kombinuje Kościelniak z rady, ale to chyba nie o
        to ci chodzi.
        • Gość: kk Re: Do rebusa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 10:18
          Kościelniak to zawsze coś kombinował. Zresztą za przyzwoleniem Sołtysiaka. Jest
          to jednak niebezpieczne bo faceta obchodzi tylko kręcenie lodów.
          • Gość: Jaromir Gazy Do prawników w SMB JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 15:20
            Zapewne w naszej spółdzielni mieszka sporo prawników i dlatego chcę Wam Panowie
            podrzucić ciekawostkę w postaci pisma, jakie otrzymałem od Waszego kolegi po
            fachu a naszego prezesa, Ryszarda Sołtysiaka. Oto treść tego pisma, jakie
            otrzymałem w odpowiedzi na swoje pismo kierowane do mec. Ewy Szczygielskiej,
            naszego radcu prawnego, która bredziła, że w dzienniku ustaw nie może znależć
            przytoczonego przeze mnie fragmentu orzeczenia Trybunalu Konstytucyjnego
            (pomijam tu takie detale pisma jak pieczęć spółdzielni, data oraz dane adresata
            czyli moje).

            " W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 20 września 2005 r.?L/dz.5575/ uprzejmie
            informujemy, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego ogłaszane są w Dzienniku
            Ustaw, natomiast ich uzasadnienia nie są podawane do publicznej wiadomości.
            Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, na który Pan się powołuje, jest ogłoszony w
            Dzienniku Ustaw z 2005 r., Nr 72 pod pozycją 643 bez uzasadnienia.
            Uzasadnienie w/w wyroku uzyskane droga nieoficjalną nie może stanowić źródła
            prawa, którym jest wyrok opublikowany w sposób prawem przewidziany.
            Pozostawiamy bez komentarza Pana osobistą ocenę dotyczącą pracy członków Rady
            Nadzorczej oraz pracy radcy Prawnego Spółdzielni obsługującego posiedzenie Rady
            w dniu 19.09.2005."

            Ten tekst podpisał prawnik mgr Ryszard Sołtysiak i pomocnik prawnika, zastępca
            prezes ds eksploatacyjno-technicznych, Wojciech Furmanowski. Widzę, że prawo
            jest następną dziedziną, na której to zna się "znakomicie" pan Wojciech!
            • Gość: Dobrotliwy Re: Do prawników w SMB JARY IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 22.10.05, 23:28
              O kurcze to jeszcze ta banda złodziej i kombinatorów pracuje w jarach.
              • Gość: Jacekplacek Re: Do prawników w SMB JARY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.05, 04:36
                No właśnie, jeszcze pracują. A zarząd w SM Przy Metrze został odwołany po 10
                latach robienia machlojek. Czyżby w SMB Jary zanosiło się też na 10 lat
                machlojek?
                • Gość: Jaromir Gazy Czy znowu fikcyjna lustracja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:34
                  Od 24 października w spółdzielni przeprowadzają kolejną lustrację dwie
                  lustratorki.

                  Może tym razem nie zakończy się ona tak jak w roku ubiegłym tj. przepisaniem
                  przez panią lustrator różnych spółdzielczych dokumentów, wzięcia z tego co
                  drugiej strony, złożenia w solidną "cegłę" i zatytułowaniem tego
                  dzieła "Protokół lustracji". W moim odczuciu lustratorka a właściwie związek
                  rewizyjny, który zlecił jej tę lustracje, wyłudził od nas pieniądze za kiepską
                  robote. Ale być może, nie jestem obiektywny, bo moje koleżanki i moi koledzy z
                  rady nadzorczej byli innego zdania.

                  PS.
                  Po zapoznaniu się z podpisaną umową na odbywająca się lustrację jestem raczej
                  pesymistą, bo przewiduje ona badanie kolejny już raz dawno zbadanych rzeczy,
                  natomiast sprawom istotnym poświęca się bardzo mało czasu albo wcale. Czy i tym
                  razem pan Ryszard Jajszczyk, dyrektor biura związku dokonującego lustracji
                  usankcjonuje swoim podpisem knota, za którego przyjdzie nam zapłacić conajmniej
                  12 tysięcy złotych? Jesli tak sie znowu stanie, to będzie to niewatpliwie
                  zasługą moich wyjątkowo leniwych koleżanek i kolegów z rady nadzorczej, którzy
                  w znakomitej wiekszości nie uznali za wskazane przesłania swoich uwag do
                  projektu umowy i zmuszenia zarządu do podpisania jej w formie gwarantującej
                  przeprowadzenie lustracji, która dostarczy nam rzetelnej wiedzy o stanie
                  spółdzielni, jej gospodarce, traktowaniu spółdzielców przez organy spółdzielni
                  itp.
                  Prawdopodobnie znowu zapłacimy za bubla, ale zarządu to nie obchodzi, bo to
                  przecież nie jego pieniądze, a i pewnych rzeczy nie nalezy nadal ujawniać.
              • Gość: Hello Re: Do prawników w SMB JARY- cieszcie sie IP: *.chello.pl 28.10.05, 20:57
                czlowieniu, zobacz jaka klika pracuje w spoldzielni Przy Metrze, to
                Spoldzielnia JARY wyda ci sie ZLOTA RYBKA
                No coz taka jest prawda, mialam przyjwemnosc korzystac z mieszkania w zasobach
                tej spoldzielni i nie moge powiedziec na nia ani jednego zlego slowa.
                WIEC, zobaczcie jakie problemy maja ludzie ktorzy mieszkaja w Galeri Ursynow,
                kupione w Spoldz. Przy Mertrze dwa lata temu a nie maja aktow notarialnych
                podpisanych do tej pory juz minely ponad dwa lata
                przypominam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!11
              • Gość: Helo Re: Do prawników w SMB JARY IP: *.chello.pl 28.10.05, 21:00
                TY jestes banda, nawet nie wiesz jaka banda przez duze D jest w SMB Przy
                Metrze, jak chcesz to zobacz co oni wyrabiaja, luidzie nie maja mieszkan choc
                niby kupili je ponad dwa lata temu i co- wielkie G>>>>>>>>>>>>>>
            • Gość: Mani Re: Do prawników w SMB JARY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:17
              Ta kretynka szerokodupia nie wie ,że prawo tworzy teza orzeczenia ,natomiast
              orzeczenie ją wyjąsnia ,żaś jedno i drugie stanowi integralną całość tj. wyrok
              Proponuje wysłać to pismo do Okręgowej Izby Radców Prawnych celem oceny
              kwalifikacji .
              • Gość: Jaromir Gazy Do Mani ws. wyroku Trybunału Konstytucyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 09:28
                Taka głupia nasza pani mecenas to chyba jednak nie jest i zdaje sobie sprawę,
                co to jest wyrok, orzeczenie i uzasadnienie.
                A to co czyni, to czyni świadomie, za pieniądze, bo przecież za to płaci jej
                zarząd. Nasza pani mecenas takich wpadek na koncie ma znacznie więcej, jeden
                wniosek do Okręgowej Izby Radców Prawnych o postępowanie dyscyplinarne jest już
                zgłoszony, trzeba będzie składać następne.

                W swoim poście pisałem jednak o stanowisku w sprawie wyroku TK
                naszego "prawniczego" zarządu. Wprawdzie nie ma pod nim podpisu pani mecenas,
                ale jestem przekonany, że była konsultowana.

                Następny kwiatek z tej "łączki" tj. opinii prawnych naszej pani mecenas to jej
                twierdzenie, że sprzedaż miejsc postojowych na górnych płytach parkingów
                dwupoziomowych to nie sprzedaż nieruchomości. Do tej pory od tej pani nie
                dostałem odpowiedzi na skierowane do niej pismo.
            • Gość: prawnik- spół. Re: Do prawników w SMB JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:55
              Prawników spółdzielni nalezy zapytać, dlaczego w statucie SMB jary brak jest
              zapisu o postępowaniu likwidacyjnym spółdzielni.
              Przed zamknięciem spółdzielni i powołaniem innych form organizacji ( Wspólnota,
              Spółdzielnia o 100 mieszkaniach itp)trzeba zaspokoić roszczenia wszysktkich
              spółdzielców.( pomalować np wszystkim w możliwie jednakowym czasie klatki
              schodowe). Należy zakończyć bieżące interesy, ściągnąć wierzytelności, oraz
              upłynnić majatek. Spółdzielcy posiadaja sporo sklepów, obiektów biznesowych.
              W statucie "Jarów" brak jest zapisu w jakim czasie zarząd i rada nadzorcza
              musi poinformować spółdzielców o jej likwidacji.We wszystkich umowach zwłaszcza
              długotermonowych brak jest zapisów o trybach wcześniejszego rozwiązania
              spółdzielni.
              Spółdzielcy powinni to zauważyć i zmienić statut gdyż to chroni ich przed
              odpowiedzialnoscią odszkodowawczą. To może ich sporo niedługo kosztować.
              • Gość: Spółdzielca Do prawnika-spół! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 09:30
                Prawnik-spół chce za wszelką cenę likwidacji spółdzielni! Likwidacja
                spółdzielni to najgorsza rzecz, jaka może mieć miejsce i dlatego nikt przy
                zdrowych zmysłach tego nie planuje poprzez zapisy w statucie.
                Chyba prawnik-spół jest jakimś kolegą kogoś z zarządców wspólnot, bo tym bardzo
                zależy na zniszczeniu spółdzielni. W dużej spółdzielni jedni płacą za drugich i
                sa właśnie pieniądze na działalność spółdzielni, co nie będzie miało miejsca w
                małych wspólnotach, jednobudynkowych,co będzie bardzo niebezpieczne w przypadku
                jakiegoś większego remontu.
                Nie twierdzę, że w naszej spółdzielni wszystko jest dobrze, ale likwidacja
                dobrze w końcu działającej spółdzielni to przesada mająca służyć jakiemuś
                zaspokojeniu ambicji zaciętych wrogów spółdzielczości.
                • wkalinowski Wyszło szydło z worka 04.11.05, 11:00
                  Gość portalu: Spółdzielca napisał(a):
                  > Likwidacja spółdzielni to najgorsza rzecz, jaka może mieć miejsce ...
                  > W dużej spółdzielni JEDNI PŁACĄ ZA DRUGICH i sa właśnie pieniądze na
                  > działalność spółdzielni

                  Zgadza się: ja płacę za Spółdzielcę, Spółdzielca nie płaci i korzysta.
                  Niech żyją spółdzielnie, zwłaszcza duże, gdzie można nic nie płacić, a dużo
                  nachapać się kosztem innych.
                  • Gość: mazowiecki Re: Wyszło szydło z worka IP: *.acn.waw.pl 04.11.05, 11:53
                    Szanowny Panie Witoldzie, trzeba jednak w statucie SMB Jary konieczne zmiany
                    pilnie wprowadzić. Liczę tu na Pana pomoc .
                    Statut, którzy uchwalili m.in. dyskutanci Forum w kwietniu 2004, wspomina o
                    likwidacji na stronie 47 i paragrafie 155. Wspomina tylko, a nie tylko nie
                    zabezpiecza prawnie spółdzielców przed ew. stratami , ale daje przyzwolenie na
                    niegospodarność i oszustwo. Można już dzisiaj określić grupy "zawodników "
                    którzy zamierzaja sie na likwidacji wzbogacić.
                    Należy jednak przede wszystkim zmienić statut SMB Jary. dostosować go do
                    współczesnych realiów.
                    • Gość: Jaromir Gazy Re: Wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:10
                      Statut nie zostanie zmieniony, bo pan prezes Sołtysiak skutecznie to blokuje
                      pod pretekstem, ze Prawo spółdzielcze będzie zmieniane. I udaje mu sie do
                      takiego stanowiska przekonać bardzo wielu spółdzielców i przedstawicieli
                      nieświadomych tego, że to jest mu jak najbardziej na rękę! A potulna rada
                      nadzorcza też nic nie robi w tym kierunku.
                      • Gość: Wyborca Czy Lidia Staroń nam pomoże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 20:48
                        Oto informacja z Gazety Olsztyńskiej:

                        Staroń zajmie się prawem spółdzielczym

                        mark 06-11-2005, ostatnia aktualizacja 06-11-2005 20:00

                        Są już składy czterech komisji sejmowych. W komisji ds. służb specjalnych
                        zasiadł Aleksander Szczygło (PiS), nad etyką poselską czuwać będzie Sławomir
                        Rybicki (PO). Sprawami unijnymi zajmie się Stanisław Gorczyca (PO).

                        Żadnego z warmińsko-mazurskich posłów nie ma w komisji regulaminowej. Obsada
                        miejsc zależy od klubów parlamentarnych, które desygnują tam swoich posłów.
                        Każdemu przysługuje prawo zasiadania w dwóch komisjach.

                        Według naszych informacji, Rybicki będzie przewodniczącym komisji etyki
                        poselskiej. Jego partyjny kolega Stanisław Gorczyca drugą kadencję zasiądzie w
                        komisji ds. UE. Oprócz niej chce być albo w komisji ochrony środowiska, albo w
                        komisji ds. zagranicznych. Szczygło zamierza jeszcze trafić do komisji ds.
                        zagranicznych lub rolnictwa.

                        Niemal pewne jest, że w komisji infrastruktury, która zajmie się m.in. prawem
                        spółdzielczym, zasiądzie Lidia Staroń (PO) znana z walki z byłym spółdzielczym
                        baronem Zenonem P. Chciałaby też pracować w komisji praw człowieka.
                        Pewny "przydziału" do komisji edukacji może być Zbigniew Włodkowski (PSL),
                        nauczyciel. Reszta posłów dowie się w tym tygodniu w jakiej komisji będą
                        pracować.

                        Mnie jako spółdzielcę interesuje, czy w obecnym sejmie dojdzie wreszcie do
                        takiej zmiany prawa spółdzielczego, że nie będziemy dalej w majestacie prawa
                        okradani przez naszych prezesów. Myślę, że istotnie Lidia Staroń znająca "od
                        podszewki" różne zagrania prezesowskiej mafii i jej obrońców ze spółdzielczych
                        związków wraz z innymi posłami doprowadzi wreszcie do satysfakcjonujacej nas
                        zmiany prawa i zgodnego z nim działania prokuratur i orzekania sądów.

                        Ale warto do Lidii Staroń kierować informacje o działaniach prezesów w
                        spółdzielniach warszawskich, bo ci chyba niewiele ustepują słynnemu prezesowi z
                        Olsztyna

                        • Gość: Ciekawy Re: Czy Lidia Staroń nam pomoże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 13:49
                          Prokuratura w Elblągu postawiła czternasty już zarzut Władysławie W., byłej
                          głównej księgowej Pojezierza. Tym razem zarzucono jej podstępne odebranie
                          mieszkania i wkładu spółdzielczego mieszkance spółdzielni. Dziś sąd w Elblągu
                          zadecyduje, czy najbliższe trzy miesiące Władysława W. spędzi w areszcie

                          To już czternasty zarzut elbląskiej prokuratury - prowadzącej śledztwo w aferze
                          Pojezierza - dla Władysławy W. Tym razem chodzi o głośną, opisywaną w "Gazecie"
                          sprawę odebrania mieszkania Barbarze Sz. Spółdzielnia eksmitowała ją w 1998
                          roku, gdy była w dziewiątym miesiącu ciąży z siódmym dzieckiem. - Wyrzucono ją,
                          mimo że spłaciła całe zadłużenie, jakie miała - mówi Lidia Staroń, szefowa
                          Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców, które powiadomiło o tym prokuraturę. - Jej
                          mieszkanie przejęła dla córki właśnie Władysława W.

                          Maria Bąk, rzecznik prasowy elbląskiej prokuratury: - Władysławie W.
                          zarzuciliśmy, że mimo uregulowania zaległości czynszowych nie odstąpiła od
                          eksmisji, a wykorzystując niewiedzę pokrzywdzonych wyłudziła od nich jeszcze
                          pokwitowanie odbioru wkładu budowlanego, choć poszkodowani tych pieniędzy w
                          rzeczywistości nie otrzymali.

                          Identyczny zarzut w ubiegłym tygodniu prokuratura postawiła aresztowanemu,
                          byłemu prezesowi Pojezierza Zenonowi P. Jednak, by nie uprzedzać Władysławy W.,
                          rzecznik odmawiała wtedy podania szczegółów zarzutu. - W tej sprawie podejrzani
                          działali razem, dlatego musieliśmy milczeć - mówi Maria Bąk.

                          Prowadząca sprawę prokurator wysłała wczoraj do elbląskiego sądu wniosek o
                          tymczasowe aresztowanie Władysławy W. Motywuje to nie tylko wysoką karą, jaka
                          grozi W. za podstępne odebranie rodzinie Sz. mieszkania (powyżej ośmiu lat
                          więzienia), ale też tym, że w czasie śledztwa Władysława W. kontaktowała się ze
                          świadkami i próbowała wpływać na ich zeznania.

                          Wydrukuj Wyślij znajomym Podyskutuj na forum


                          Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsztyn.mm.pl
                          Przeczytaj komentowany artykuł »
                          Gość: lokator 08.11.05, 13:07 + odpowiedz


                          Własnie przed chwila radio podalo ze zamkneli ja na 3 miesiace.Zaczynam wierzyc
                          ze w Pojezierzu zapanuje lad i sprawiedliwosc.Nalezaloby sie przyjzec jeszcze
                          wiceprezesowi AM.Byl bliskim zaufanym Prezia i gl. ksiegowej.

                          • Gość: Jaromir Gazy Czy Lidia Staroń nam pomoże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 10:33
                            Rzeczywiście, Lidia Staroń chyba by się nam bardzo przydała, stwierdzam to po
                            kolejnym posiedzeniu komisji rewizyjnej RN pod przewodem pana Tadeusza
                            Jarząbka, którego jakoś do tej pory nie doceniałem.

                            Na wstępie członkowie komisji mieli dokonać rekomendacji firmy do badania
                            kolejnego sprawozdania - ma to uczynić cała rada po zapoznaniu się z ofertami
                            trzech wskazanych firm audytorskich. Tym razem we wskazywaniu firmy udziału nie
                            brałem - może inni będą mieli więcej szczęścia(bo na znajomość rzeczy nie
                            liczę!) do wskazania rzeczywiście odpowiedzialnego i fachowego audytora biorąc
                            pod uwagę perypetie z ostatnimi trzema, którzy badali nasze sprawozdania.

                            Następnie omawianie osiagnęć zarządu za trzy kwartaly - w otrzymanych przez nas
                            papierach stoi, że jest świetnie, nigdy nie było tak dobrze, nadwyzki finansowe
                            itp. No może trochę problemów z gruntami, ale wiadomo, Kaczory, złe prawo,
                            sprzeczne ustawy itp. Nizielski pyta o jakiś szczegół z kosztów konserwacji, ja
                            też mam kilka pytań. Po pierwsze, czy nasze przychody są wirtualne - okazuje
                            się, że tak, no bo to są słynne naliczenia czyli to, co mamy wpłacać do kasy
                            spółdzielni, a że jest z tym różnie(nasze zadłużenie wzrosło o kolejne 100 tys.
                            złotych)to już sila wyższa. Tak węec od wirtualnych pieniędzy odejmujemy
                            faktyczne koszty i otrzymujemy wspomnianą wcześniej nadwyżkę finansową. Potem
                            pytam skąd była i jest kasa na bony skarbowe, ktore mamy już od wielu lat, na
                            sumę około 6,5 miliona złotych. Prezes Kretkiewicz odpowiada, że z pieniędzy z
                            funduszu zasobowego a ten przecież z pieniędzy z przekształceń statusu lokali.
                            Dociekam, czy warto kupować bony aby otrzymać jakieś obecnie małe
                            oprocentowanie i jednocześnie posiadając takie środki wyciagać od nas takie
                            same pieniądze na fundusz remontowy. Tu pan Grzegorz twierdzi, że przecież ja
                            tak chciałem, że to jest jakaś pożyczka, która została zaciągnięta na
                            ocieplenia itp. Nic z tego nie rozumiem w przeciwieństwie do reszty bardzo
                            biegłych w sprawie członków komisj i proszę pana wiceprezesa o pisemne tego
                            wyjaśnienie abym w spokoju mógł sprawę przemyśleć. Na to reaguje bardzo
                            pryncypialnie pan Jarzabek, że prezes członkom rady nie będzie udzielał żadnych
                            wyjaśnień na piśmie, wystarczą ustne na posiedzeniach rady, jak ktoś czegoś nie
                            wie, to niech się douczy itp. Nasza pani radna m. st. Warszawy, pani M.
                            Rogozińska przytomnie zauważa, że to chyba dobrze, że nasze pieniądze "pracują"
                            itp. Wychodzę chyba na głupka, bo reszta wszystko ma, jak się okazuje, w małym
                            palcu i to w bucie! Potem pytam o tzw. płynność finansową, znowu okazuje się,
                            że inni wiedzą a ja nie! Następne moje pytania dotyczą spraw własnościowych i
                            kto trzyma samochody w zakupionych przez JARY trzech stanowiskach za pieniądze
                            nas wszystkich w podziemnym garażu przy KEN. Jest jakiś trzech szczęśliwców,
                            płacą spółdzielni. Na koniec czynię uwagę, że w sprawozdaniu nic nie ma o
                            częstych pracach wykonywanych po kilka razy i kosztach ponoszonych przez nas
                            np. sypiące się, niedawno wykonane ocieplenia i trzy razy remontowane te same
                            balkony. Tu sam pan prezes Sołtysiak mówi, ze tak musi być a co do balkonów, to
                            powinienem lepiej zaznajomić się ze szczegółami.
                            Pan Jarzabek zarządza głosowanie nad przyjęciem sprawozdania, wynik do
                            przewidzenia - wszyscy za, ja przeciw.
                            Po takiej pozytywnej ocenie nic dziwnego, że przewodniczący komisji wznioskuje
                            o 100 procent należnej premii dla prezesów. Tu, ku mojemu zaskoczeniu, pan A.
                            Smoliński proponuje wstrzymanie się z decyzją odnośnie premii dla prezesa
                            Furmanowskiego w związku z moim wnioskiem o jego odwołanie. Sam nie wiem, kto z
                            obecnych członków rady wie o tym piśmie a kto nie - nie do mnie należy przecież
                            organizowanie pracy rady. Staje na tym, że rada zajmie się tą sprawą na
                            najbliższym posiedzenie a dla dwóch pozostałych prezesów oczywiście
                            rekomendacja premii max.
                            Potem przyjęcie jednego z protokołów i niby rozpatrzenie korespondencji
                            kierowanej do komisji rewizyjnej. Przewodniczący pryncypialnie informuje, że
                            trafiły z zarządu jakieś regulaminy i pismo kierowniczki działu organizacyjno-
                            samorządowego będące odpowiedzią na moje pismo, z którego wynika, że "o
                            ostatecznym kształcie projektu protokołu z posiedzenia Komisji decydujejej
                            przewodniczący, stawiając swoją parafę na przesłanym członkom Komisji projekcie
                            tego dokumentu"(cytat dosłowny). W związku z takim ujęciem sprawy postawiłem
                            wniosek o zmianę tych ustaleń, gdyż spowodowało to już praktycznie sfałszowanie
                            jednego protokołu. Oczywiście pan Jarząbek jako udzielny władca wniosek olał i
                            pouczył mnie, że jak mi się nie podoba to mogę złożyć doniesienie do
                            prokuratury.
                            Na tym praktycznie posiedzenie zostało zakończone (w sprawach wniesionych nic
                            nie było) - przyznaję, że bardzo szybko, bez zbędnych ceregieli, bo następnego
                            dnia święto narodowe.

                            I dlatego wzdycham do pani Lidii Staroń, którą ktoś wymienił w poprzednim
                            poście.
                            • Gość: bas Re: Czy Lidia Staroń nam pomoże? IP: *.chello.pl 11.11.05, 22:52
                              Ratusz może wypłacić nawet 100 mln zł odszkodowań

                              Tyle pieniędzy mogą dostać właściciele działek zajętych przed laty pod drogi.
                              Wnioski o odszkodowania można składać tylko do końca roku.
                              Ratusz dzień w dzień zasypywany jest dziesiątkami podań. Tylko w październiku
                              warszawiacy złożyli sto wniosków o odszkodowania. Na pieniądze z miejskiej kasy
                              czeka już ponad 2,3 tys. właścicieli gruntów. O pieniądze mogą się starać
                              wszyscy, którzy udowodnią, że przed 31 grudnia 1998 r. byli właścicielami
                              zajętych pod drogi działek. - Często zgłaszają się do nas osoby, które kupiły
                              działkę po tej dacie. Im pieniądze się nie należą - dowiadujemy się w biurze
                              gospodarki nieruchomościami. Podobnie tym, którzy zostali wywłaszczeni.

                              Ale dla członków SMB Jary grunty są dalej sprawą tabu. Nie dla psa kiełbasa.

                              • Gość: Forumowicz Kiedy u nas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:47
                                Czy zarząd spółdzielni działał na szkodę lokatorów?

                                Marek Mamoń 11-11-2005 , ostatnia aktualizacja 11-11-2005 21:49

                                Częstochowscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą sprawdzają, czy
                                zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Jura" nie "przekroczył uprawnień w zakresie
                                gospodarki finansowej". A prokuratura szuka poszkodowanych za pomocą ogłoszenia
                                prasowego.

                                - Uznaliśmy, że ogłoszenie w "Gazecie", najpoczytniejszym dzienniku w mieście,
                                będzie najszybszym sposobem dotarcia do jak najszerszej grupy spółdzielców. Nie
                                chcemy bowiem w nieskończoność przedłużać postępowania. Dlatego wyznaczyliśmy
                                termin zgłaszania się poszkodowanych do końca listopada - mówi Zbigniew
                                Chromik, szef Prokuratury Rejonowej Częstochowa Południe.

                                O co konkretnie chodzi w tej sprawie? W marcu 2005 roku dwie osoby złożyły do
                                prokuratury tzw. zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
                                Podejrzanym był zarząd spółdzielni. Oto Jura przestała płacić ciepłowni, mimo
                                że lokatorzy regulowali rachunki za centralne ogrzewanie w spółdzielczej kasie.
                                Skutkiem tego miały być zimne kaloryfery w mieszkaniach. Teraz policja - pod
                                nadzorem prokuratury - bada, czy zarząd spółdzielni nie przekroczył swych
                                uprawnień, podejmując decyzję o niepłaceniu dostawcy ciepła, mimo że miał na to
                                pieniądze od lokatorów.

                                - Zarząd spółdzielni przestał płacić dwa czy trzy lata temu. Właśnie wtedy
                                prezes chciał sprzedać ciepłowni węzeł ciepłowniczy na Wyczerpach. Liczył, że
                                wartość węzła będzie na tyle wysoka, iż pokryje zobowiązania spółdzielni za
                                centralne ogrzewanie, zaś pieniądze lokatorów, już wpłacone za CO, będzie można
                                wykorzystać dla innych celów. Tyle że spółka Fortum, która akurat stała się
                                właścicielem ciepłowni miejskiej, nie miała zamiaru kupić spółdzielczego węzła.
                                W rezultacie nasze długi wobec niej wraz z odsetkami urosły do prawie miliona
                                złotych. Władze spółdzielni nie płaciły za dostawy ciepła, chociaż Fortum
                                straszył, że nam je odetnie. Nie wykluczam, że ta groźba mogła być spełniona w
                                blokach przy ulicy Palmowej - tłumaczy jeden z byłych członków rady nadzorczej
                                Jury. - Ta sprawa stanowiła jedną z głównych przyczyn dymisji w czerwcu 2005 r.
                                prezesa spółdzielni Edwarda K.

                                Początkowo prokuratura nie stwierdziła, aby kierujący spółdzielnią popełnili
                                przestępstwo na szkodę jej członków, dlatego w sierpniu 2005 r. postępowanie
                                umorzono. Prokuratura wznowiła je po zażaleniu jednej z osób składających
                                doniesienie. Zwłaszcza że do tej pory nie wiadomo, gdzie podziały się
                                pieniądze, które lokatorzy zapłacili za centralne ogrzewanie, a które nie
                                trafiły do spółki Fortum.

                                Dopiero niedawno nowym władzom spółdzielni udało się zawrzeć ugodę z
                                ciepłownikami. Długi będą spłacanie w ratach przez parę lat.

                                Prokurator wzywa

                                Prokuratura Rejonowa Częstochowa Południe wzywa wszystkie osoby, które
                                wiedziały o tym, że Jura nie odprowadza do firmy Fortum pieniędzy lokatorów za
                                CO, a także osoby, które z tego powodu miały kłopoty z dostawą ciepła do
                                mieszkań, aby do 30 listopada zgłosiły się do sekcji ds. zwalczania
                                przestępczości gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie, ul.
                                Popiełuszki 5.

                                Nie tylko kodeks karny

                                W lipcu tego roku weszły w życie znowelizowane przepisy prawa spółdzielczego.
                                Obecnie (mówi o tym art. 58) każdy członek zarządu lub rady odpowiada wobec
                                spółdzielni za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z
                                prawem lub postanowieniem statutu, zaś za działanie na szkodę spółdzielni grozi
                                kara do pięciu lat więzienia oraz grzywna.
                                • Gość: Gość Prezes z Jarów IP: 212.2.100.* 15.11.05, 08:01
                                  Na Kabatach zawrotną karierę w nowej wspólnocie mieszkaniowej robi były prezes
                                  SMB Jary p. Andrzej Cichocki (ten sam, który podpisywał w 2001 r. umowę z EDBUD-
                                  em). O dalszych losach „prezesa z Jarów” można poczytać na forum Wspólnoty
                                  Dembego 6.

                                  www.dembego6.waw.pl/forum/viewtopic.php?t=841
                                  (Andrzej Cichocki = Jędrek)

                                  Andrzej Cichocki jest obecnie przewodniczącym Rady Wspólnoty i szykuje się do
                                  przejęcia pełni władzy. „Gratulacje” od mieszkańców Jarów są mile widziane na
                                  jednym z publicznych forów: „Edbud- informacje dla potencjalnych klientów”
                                  • Gość: Jaromir Gazy Jędrek na Kabatach - nasz człowiek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 09:02
                                    Nie zdziwiła mnie bardzo informacja o naszym byłym koledze, znajomym,
                                    sąsiedzie, byłym prezesie Andrzeju Cichockim vel Jędrku (na Kabatach).

                                    Natura ciągnie wilka do lasu - u nas "sprawdził" się jako doskonały "fachman".
                                    Strona wspólnoty z Dembego dosyć dobrze podaje jego "zasługi" dla naszej
                                    spółdzielni. Ja bym dorzucił jeszcze wspaniałą komputeryzację, na której
                                    straciliśmy około 60 tysięcy złotych.

                                    Uważam, że doświadczenia zawodowego Jędrka nie należy marnować i nasz zarząd
                                    powinien przyjąć go na kolsuntanta za jakies godziwe wynagrodzenie, choćby w
                                    ramach wdzięcznosci za jego "zasługi" dla naszej spółdzielni, ktore do tej pory
                                    jakoś odbijają nam się czkawką.
                                  • Gość: A Re: Prezes z Jarów IP: 217.116.98.* 15.11.05, 14:45
                                    Dziękujemy za wspaniały anonim.
                                    Dla informacji czytających: informację tą zebrał, wysłał i rozpropagował
                                    pracownik firmy Edbud, co widać choćby po skrżetnym wybielaniu firmy w całej,
                                    długie wypowiedzi.
                                    Post ten pięknie komponuje się z faktami bieżącymi. Otóż A. Cichocki właśnie
                                    doprowadza do wywaleniu Edbudu z zarządzania nieruchomością, jeszcze w okresie
                                    rękojmi. Oczywiście dla Edbudu oznacza to koszty (trzeba będzie te fuszerki
                                    naprawić), więc Edbud walczy używając brudnych chwytów.

                                    Do przejęcja władzy o ile wiem, szykuje się wspólnota, ale kto by tam zwracał
                                    uwagę na fakty...
                                  • Gość: AA Re: Prezes z Jarów IP: *.noname.net.icm.edu.pl 15.11.05, 15:19
                                    Hm, forma taka sama jak w postach jednego z pracowników Edbudu ...
                                    Ciekawe.
                                    • Gość: Spółdzielca Jajszczykowi zupełnie odbiłoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:46
                                      We wczorajszej Rzepie "guru" spółdzielczości mieszkaniowej, niejaki Ryszard
                                      Jajszczyk twierdzi, że opłata miesięczna za mieszkanie 60 m. kw powinna wynosić
                                      około 1000 (jeden tysiąć) złotych miesiecznie. Chyba tylko dlatego, żeby jego
                                      podopieczni czyli nasi prezesi mogli jeszcze więcej rabnąć!

                                      W taki układzie po cholerę nam te spółdzielnie?
                                      • Gość: Szczyk bez jaj Re: Jajszczykowi zupełnie odbiłoło IP: *.chello.pl 16.11.05, 15:33
                                        Ten Pan Jajszczyk przestał mieć kontakt z rzeczywistością. Zatwradziale broniąc
                                        starych układów i nie ucząc się nowych prawideł gospodarczych i społecznych po
                                        prosto postanawia wysadzić spółdzielnie w powietrze. Jego rozumowanie jest
                                        bardzo czytelne. "Po nas tylko potop ". Na marginesie; jajszczyki i tuski są
                                        nienaprawialne.Całe szczęście, że tacy ludzie odchodzą.....
                                        Wbrew tym Panom spółdzielnie niektóre dobrze się mają,ludzie mieszkają
                                        zadowoleni, a jak posiadają np. obiekty handlowe to i opłaty stałe w tych
                                        spółdzielniach są wprost symboliczne.

                                        PS. Kochajcie wróbelka
                                        • Gość: Jaromir Gazy Re: Jajszczykowi zupełnie odbiłoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 16:38
                                          Proszę nie obrażać pana R. Jajszczyka!
                                          Dwie jego pracownice przeprpowadzają teraz lustrację w naszej spółdzielni,
                                          powiedzialem na spotkaniu RN z nimi, że licze tym razem na
                                          rzetelne "zlustrowanie" naszej spółdzielni.
                                          Jeden z naszych sąsiadów walnął indywidualne pismo do R. Jajszczyka, ten
                                          obiecał, że jego babki sprawdzą to dokładnie.

                                          A ta informcja, że R. Jajszczyk uważa, że za mieszkanie 60 m.kw powinno się
                                          płacić miesięcznie 1000 złotych to chyba jakaś kaczka dziennikarska bo wtedy
                                          będzie potężny nacisk na likwidowanie spółdzielni.
                                          • Gość: Tago Prezesi szukają frajerów IP: 82.160.253.* 17.11.05, 20:20
                                            W spółdzielniach robi się coraz większy smród - patrz watek Spółdzielnioa Przy
                                            Metrze- czy to prawda i nasi krętacze Solłtysiak i Kretkiewicz zwołują zebranie
                                            przdstawicieli aby przyklepali oni iich finansowe mahinacje z finansowaniem
                                            ociepleń zeby potym mogli powiedzieć że to nie oni bo tak chceieli
                                            przedstawiciele a oni nie mieli nic do gadania.
                                            Juz niedługo dobierze im się prokurator do skury.
                                            • Gość: Irka Re: Prezesi szukają frajerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 17:38
                                              Już znaleźli - wszystko obgadane.
    • Gość: MN Uprzejmie zapraszam na posiedzenie Rady Nadzorczej IP: *.chello.pl 12.11.05, 13:25
      Uprzejmie zapraszam na posiedzenie plenarne Rady Nadzorczej SMB „Jary”, które
      odbędzie się w dniu 14 listopada 2005 r. (poniedziałek) o godz. 18.00 w sali
      konferencyjnej SMB „Jary” przy ul. Surowieckiego 12 z następującym porządkiem
      obrad:

      1. Przyjęcie porządku obrad.

      2. Podjęcie uchwały w sprawie nabycia prawa wieczystego użytkowania gruntu
      przez SMB "Jary" w rejonie ulic Romera, Herbsta, Janowskiego.

      3. Podjecie uchwały w sprawie „Regulaminu organizacyjnego SMB Jary”.

      4. Wybór biegłego rewidenta do badania sprawozdania finansowego SMB Jary za rok
      2005 oraz podjęcie stosownej uchwały.

      5. Omówienie sprawozdania z działalności Spółdzielni za III kwartał 2005 r oraz
      podjęcie uchwały w sprawie przyznania premii dla członków Zarządu za III
      kwartał 2005 r.

      6. Ocena przebiegu wykonywanych w Spółdzielni prac ociepleniowych i robót
      towarzyszących.

      7. Omówienie wyników kontroli terminowości udzielania przez służby Spółdzielni
      odpowiedzi na kierowane do nich pisma.

      8. Analiza pracy Komitetów Domowych.

      9. Analiza kosztów utrzymania zieleni w Spółdzielni.

      10. Informacja Zarządu o bieżącej działalności Spółdzielni.

      11. Informacja nt. bieżących prac stałych Komisji Rady Nadzorczej.

      12. Przyjęcie protokołu z posiedzenia plenarnego RN nr 16/05 z dnia 13.10.2005
      r.

      13. Sprawy wniesione.

      Przewodniczący Rady Nadzorczej
      Mirosław Nizielski
      • Gość: Jaromir Gazy Nie wierzę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 14:09
        Nie wierzę, że jest to zaproszenie rzeczywiście od Nizielskiego!
        Ale skorzystać z niego warto, chociażby żeby wiedzieć, jak pracuje organ, który
        odpowiedzialny jest za wydawanie( nie zawsze korzystnie)naszych pieniędzy.
        Warto tez przyglądnąć się pracy poszczególnych członków rady i posłuchać
        ich "znakomitych" wypowiedzi.

        W każdym razie doceniam trud, jaki ktoś sobie zadał, by zawiadomienie o
        posiedzeniu rady zamieścić w tym wątku. Porządek obrad jest autentyczny, bo sam
        taki dostałem.
        • Gość: gość Re: Nie wierzę! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.05, 14:26
          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
          > Nie wierzę, że jest to zaproszenie rzeczywiście od Nizielskiego!
          > (dot. zaproszenia na posiedzenie Rady Nadzorczej 13.11)

          Coś Ty taki niedowiarek?
          Chyba nie zauważyłeś, że mamy nowy rząd.
          Dr MN już nie raz wykazał, że umie przypodobać się władzy.
          Nowa władza chce jawności - proszę bardzo, dr MN zapewnia wam jawność.
          • Gość: Jaromir Gazy Jednak nie wierzę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 16:43
            Wprawdzie doktor Nizielski jest wyjątkowo'elastyczny", ale pomimo tego nie
            podejrzewam go o zaproszenie poprzez Internet spółdzielców Jarów do przyjścia
            na posiedzenie RN w najbliższy poniedziałek.

            Zapewne rzeczywiście będzie chwytał nowy wiatr w żagle, ale zbyt wiele na
            posiedzeniu RN jest rzeczy, które nie powinny być nagłaśniane, żeby MN
            poszukiwał ewentualnych tego świadków.

            Dlatego jestem dalej niedowiarkiem!
            • Gość: gość Re: Jednak nie wierzę! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.11.05, 17:13
              Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
              > Wprawdzie doktor Nizielski jest wyjątkowo'elastyczny", ale pomimo tego nie
              > podejrzewam go o zaproszenie poprzez Internet spółdzielców Jarów do przyjścia
              > na posiedzenie RN w najbliższy poniedziałek

              Dlaczego?
              Przecież on dobrze wie - tak samo jak i Ty - że z tego zaproszenia skorzysta
              tylko ta sama garstka ludzi, co zawsze. Pozostali (6 tysięcy osób) równiutko to
              olewają; Nizielski i inni starzy "działacze" nie tylko o tym wiedzą, ale też od
              lat a nawet od dziesięcioleci bezczelnie to wykorzystują.
            • Gość: Leszek z Jarow Ty Gazy dalej z utrzymujesz sie z doli z RN? IP: *.chello.pl 21.11.05, 18:37
              Zapisz sie do PIS-u albo Samoobrony. To teraz b. dobre TKM-y. Bedziesz bil
              piane ale cukierki beda wieksze. Teraz gazy lepperowskie w modzie. Polecam.
              • Gość: Jaromir Gazy Rzeczywiście prezesi szukają frajerów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:15
                Tak jak napisał Tago, prezesi szukają frajerów, co wynika z materiałów
                przygotowanych na zbliżające się grupy członkowskie.

                Jesli chodzi o ocieplenia, to próbują poprzez uchwałę ZP wyrwać od nas 7,5
                miliona złotych, które kilka lat temu wydano na ocieplenia. Dlaczego mamy przez
                kolejne lata spłacać w swoich czynszach po kilkaset tysięcy złotych, jeśli mamy
                wolne środki i zarząd kupuje za nie bony? Tego nie rozumiem! Może
                przewodniczący komisji rewizyjnej rady p. Jarząbek to wytłumaczy albo jeszcze
                lapiej nasza gwiazda dwa-w-jednej tj członkini rady, pani Magdalena Rogozińska.
                Jest z wykształcenia prawnikiem a obecnie szefem jakiejś spółki i jak
                zapewniała na któryms tam ZP, ekonomie ma w małym palcu(do tej pory jakos tego
                nie zauwazyłem, choc intensywnie sie tej pani przygladam)

                Drugi kwiatek to zamiar utrzymania kosztów na obecnym poziomie chociaż z moich
                obliczeń wynika, że np. na energię i wodę potrzeba około 2,5 miliona złotych
                mniej niż winszuje sobie zarząd. Warto przyglądnąć się śmieciom(bardzo dużo
                zabiera bezpłatnie ECON), wielokrotnie powtarzanym tym samym pracom oraz
                zatrudnieniu(o około 50% za wysokie). Ale pan Kretkiewicz nigdy się nie krył ze
                swoim poglądem, że lepiej brać od nas dużo więcej i potem ewentualnie nam
                zwracać ale już nie do kieszeni ale zaliczać na poczet przyszłych wplat
                czynszowych. Tym sposobem kierownictwa nie boli głowa jak oszczędnie i
                racjonalnie gospodarować naszymi pieniędzmi.
                Radze pogonic do spółdzielni i zapoznac sie z materiałami, bo na grupie
                członkowskiej czasu na to już nie będzie

                PS.
                Znowu po dłuższym czasie nieobecności na tym forum dał głos niejaki Leszek-
                Goebbels. Martwi się o moją egzystencję, myślę, że jako urodzony spółdzielca
                przez ludzką solidarność w razie czegoś mi pomoże. Ale zauważyłem, że Lesio
                daje głos zawsze, gdy są jakieś poważne problemy w spółdzielni.
                • Gość: Jaromir Gazy Co ja czytam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:27
                  Ponieważ w przyszłym tygodniu rozpoczynają się zebraniami grup członkowskich, w
                  spółdzielni można otrzymać związane z tym materiały.

                  Dziś otrzymałem tzw. informację o "pracach" rady nadzorczej, ktorej jestem
                  członkiem. czytam ten kwit czort wie przez kogo sporzadzony, bo brak
                  jakiegokolwiek podpisu autora, rada też się tym nie zajmowała i co czytam:

                  "Komisja techniczna dokonała kontroli wykonania parkingu Herbsta wschód
                  stwierdzając, że jedynym sposobem trwalego zabezpieczenia plyty górnej jest
                  zadaszenie tego parkingu. Przyjęto również zadaszenie poszczególnych parkingów
                  jako rozwiązanie docelowe dla wszystkich parkingów".

                  "Kontrolę" przeprowadzono bodajże na mój wniosek, jak stwierdziłem, że firma
                  wzięła kasę, odwaliła fuchę, bo ta naprawa, co zrobiła, to już się rozwaliła.
                  Przyznaję się bez bicia, że w tej "kontroli" udziału nie brałem, ale nie jestem
                  przekonanay do tego zadaszenia bez poważniejszej reperacji górnych płyt. Ale
                  przewodniczący komisji, L. Kościelak, z wykształcenia też elektryk, zna się na
                  wszystkim( na ociepleniach też) i stąd taka konkluzja.
                  Nieśmiało zauważam, że podnosiłem zasadniczą sprawę z tym związaną - uzyskanie
                  na to zadaszenie pieniędzy poprzez sprzedaż miejscie postojowych na górnej
                  płycie a więc sprzedaż tego, co kiedyś wszyscy finansowali bez żadnej
                  rekompensaty a ponadto pozbawienie nas możliwości korzytania z tej płyty, co
                  było warunkiem budowy parkingu dwupoziomowego. Widać, że i zarząd i czlonkowie
                  rady cierpia na wyjatkową amnezję, a zwłaszcza prezes R. Sołtysiak, który był
                  wcześniej wieloletnim przewodniczącym komisji lokali,GARAŻY i gruntów.

                  A tak przy okazji - wspomniany parking był wykonywany w temperaturach podobnych
                  do obecnej, przy której ociepla się budynek Dembowskiego 4 - co na to
                  budowlańcy? Za ile lat dojdziemy do wniosku, że budynek ten trzeba znowu
                  ocieplać taki jak kilka innych?
    • Gość: inf. Re: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY IP: *.crowley.pl 28.11.05, 15:59
      Ważna informacja;
      w spółdzielni ursynowskiej "Przy Metrze" obniżka opłat na tzw fundusz remontowy
      przeciętnie 50 zl na jedno mieszkanie.
      • Gość: Internauta Przy Metrze dla nas wzorem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:22
        Kto to taki E.Bartman?
        Głowna księgowa SM Przy Metrze a obecnie mianowana przez Radę Nadzorczą na
        prezesa od spraw finansowych.

        PARANOJA DOSIĘGŁA SZCZYTU
        Jeśli to prawda,że Bartman bądzie przeprowadzała u Was lustrację, to będziecie
        mieli lustrację jakiej świat nie widział(a właściwie jaką widzą wszystkie
        spółdzielnie mieszkaniowe). Przecież to wszystko jest chore do granic
        możliwości.Zarówno KZRSM jak i KRS, ponieważ czerpią ze spółdzielni korzyści,
        nie podetną gałęzi na której siedzą. Z tego bierze się ich postępowanie na
        zasadzie "By wilk był syty i owca cała". Lustratorzy niby coś znajdują ale
        nawet przy ewidentnym łamaniu prawa przez głównych księgowych, zarządy i rady
        nadzorcze spółdzielni, praktycznie nie ma dalszego ciągu.
        Ewidentnym przykładem jest nasza spóldzielnia, w której pomimo przekrętów i
        łamania prawa przez główną księgową E.Bartman,zarząd i radę nadzorczą przez 10
        lat Zarząd robił co chciał, nie licząc się ani z członkami, przedstawicielami,
        ani tym bardziej z lustratorami (których raporty, owszem zawierały wnioski z
        tym, że nie do prokuratury, tylko do realizacji przez tych samych, którzy
        kombinowali, aby zakombinowali jeszcze lepiej i dobrze wyczyścili co potrzeba).
        Dopiero kłótnia o kasę Zarządu z RN doprowadziła do zmian w stylu "zamienił
        stryjek siekierkę na kijek"
        Jeśli chodzi o E.Bartman to jest wybitną specjalistką w manipulowaniu i
        prowadzeniu kreatywnej księgowości . Wystarczy poczytać roporty biegłych
        rewidentów za ubiegłe lata w SM Przy Metrze. Biegli od paru lat powtarzają to
        samo "brak zgodności kont syntetycznych i analitycznych" i "brak dokumentów
        księgowych". Sporządzane przez nią jako główną księgową w SM Przy Metrze
        bilanse były tworzone pod zamówienie zarządu i RN, aby dobrze wyszło. Stąd
        pewnie ten awans. Obecnie zaczęła być sławna w spółdzielni ponieważ zabroniła
        (co jest ewidentnym złamaniem prawa przysługującego od dnia 22 lipca b.r.
        członkom )nie tylko członkom ale nawet przedstawicielom spółdzielni możliwości
        zapoznania się z uchwałami organów spółdzielni.
        Jak to możliwe,że taka osoba dostała uprawnienia lustratora?
        Należy tylko życzyć członkom spółdzielni Jary jak najmniej takich lustratorów,
        a sobie takich prezesów. Uprawnienia lustratora miała również Dobrzańska. Niech
        żyją lustratorzy!!!
        • Gość: A. S. Re: Przy Metrze dla nas wzorem? IP: *.chello.pl 29.11.05, 20:49
          Gość portalu: Internauta napisał(a):
          > Jeśli chodzi o E.Bartman to jest wybitną specjalistką ...

          ... I BARRRDZO DOBRZE, potrzebni są u NAS wybitni specjaliści.
          Taka specjalistka wychwyci wszystko i wreszcie będziemy wiedzieli czy u nas też
          mamy jednostki "kreatywne" przy naszej kasie.
          • Gość: Jaromir Gazy Fałszywa czy prawdziwa radczyni prawna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 09:32
            W dniu wczorajszym na zebraniu grup członkowskich powstał problem, czy członek
            spółdzielni ma prawo wystąpić do zebrania przedstawicieli z odwołaniem od
            uchwały rady w sprawie dotyczącej funduszu remontowego w jego budynku.
            Do wyjaśnień wyrwała się oczywiście nasza radczyni prawna, pani E. Sz. Z
            wrodzonym sobie wdziękiem i pewnością stwierdziła, ze oczywiście nie, bo tego
            nie przewiduje nasz statut.
            Trudno było mi ze spokojem słuchać tych oczywistych bredni, ale wysłuchałem do
            końca. Akurat przed samym zebraniem miałem w ręku Prawo spółdzielcze, w którym
            znalazłem następujący zapis - art. 38 par.1 pkt 9) - Do wyłącznej właściwości
            walnego zgromadzenia należy: rozpatrywanie w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym
            odwołań od uchwał rady;. Odczytalem to z egzemplarza Prawa spółdzielczego
            należącego do pani E. Sz. z jednoczesnym komentarzem, że nawet jeśli w naszym
            statucie nie ma tego zapisu, to ustawa, jako akt wyższego rzędu, umożliwia to
            członkowi spółdzielni.
            W przypadku naszej spółdzielni rolę walnego zgromadzenia pełnu zebranie
            przedstawicieli. Dla mnie zapis ten jest tak oczywisty, że nie mieści mi się w
            głowie, ze może on wzbudzać jakiekolwiek wątpliwości.

            Jednak nasz ślicznotka nie dała za wygraną i po nerwowym szukaniu w Prawie
            spółdzielczym triumfalnie odczytała paragraf 2 tegoż artykułu w następujacym
            brzmieniu:
            Statut może zastrzec do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia podejmowanie
            uchwał również w innych sprawach.
            Zupełnie nie zrozumiałem, jaki to ma związek z naszym sporem, bo przecież nie
            wyklucza on wcześniejszego ustalenia ustawowego gwarantującego spółdzielcy
            prawo do odwołania się do zebrania przedstawicieli od uchwały rady.
            Według mnie ten zapis pozwala np. podjąć zebraniu przedstawicieli, jeśli będzie
            stosowny zapis w naszym statucie, że zatrudnimy osobę bez jakichkolwiek
            kwalifikacji ale ładna, zgrabną, bezczelna itp. w celu reklamowania naszej
            spóldzielni na arenie swiatowej aby przyciagać zagranicznych inwestorów
            pragnących sfinansowac budowe domu sztuki. Taka jest moja interpretacja tego
            zapisu i tak chyba rozumie to większość czytelników tej ustawy.

            Ponieważ bardzo proste zapisy ustawowe są nie do pojęcia dla naszej ślicznotki
            Ewy Sz., zaczynam dochodzic do wniosku, że być może, nie posiada stosownych
            kwalifikacji a jej legitymacja radczyni prawnej jaka mi kiedyś z daleka
            pokazywala, może być sfałszowana. Przy obecnym stanie techniki jest to bardzo
            prawdopodobne. A o przypadkach fałszywych prawników prowadzących nawet sprawy w
            sądach i wygrywających je też media donosiły.

            Mam nadzieję, że Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie sprawdzi, czy
            rzeczywiście E. Sz. jest jej członkiem i czy posiada kwalifikacje do
            wykonywania zawodu.
            • Gość: cd Re: Fałszywa czy prawdziwa radczyni prawna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 12:04
              Widze, że Pani Ewa ciągle świadczy usługi zgodnie z zapotrzebowaniem.
              • Gość: alek Re: Fałszywa czy prawdziwa radczyni prawna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:15
                panie Gazy, jeśli to co pan pisze nie jest prawdą, to nie chciał bymbyć w pana
                skórze! Alw jeśli to prawda, to za co ta baba bierze kasę?
                • Gość: Jaromir Gazy Do Alka -Fałszywa czy prawdziwa radczyni prawna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:59
                  A czego mam sie obawiać? Że pomawiam może panią mecenas? Tego nie wymyślam sam
                  żeby ja osmieszyć i zdyskredytować, bo niby dlaczego.
                  Takich "opinii prawnych" jak wczoraj na zebraniu grupy członkowskiej wyglasza
                  znacznie wiecej np. że jesteśmy związani koniecznościa tajemnicy w związku z
                  prowadzonym przetargiem aż do śmierci, że zebranie przedstawicieli nie
                  moznapodzielic na kilka części itp. Pół biedy, gdy nie dotyczy to spraw
                  finasowych, ale kiedyś napisała, że nie mozna pociagnąć sprawców spartolenia
                  parkingow dwupoziomowych do odpowiedzialnosci itp.

                  Rozumiem, że raz można się pomylić, mieć słabszy dzień, ale gdy stale słyszy
                  się takie androny, to proszę się nie dziwić, że mam poważne wątpliwości
                  odnośnie posiadanych kwalifikacji koniecznych do zajmowanie tego stanowiska. Ta
                  kobieta podpisuje wszystkie projekty uchwał podejmowanych przez radę nadzorcza,
                  a to w końcu poważna odpowiedzialność a nie zabawa w piskownicy. Chyba że pani
                  Ewa ma stosowną wiedzę a wtedy jej wystąpienia są celowym wprowadzaniem w błąd
                  za co powinna odpowiedziec dyscyplinarnie.
                  Innej możliwości nie widzę!

                  Piszę to w pełni świadom swojej odpowiedzialności, wczoraj powiedziałem pewne
                  rzeczy publicznie i pani Ewa może przecież skorzystać z drogi prawnej jeśli
                  czuje się pomówiona.
                  • Gość: Czytacz Sen zimowy w SM Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 11:18
                    Oto co dzisiaj przeczytałem w Rzeczpospolitej. U mas rada i zarząd wystawiaja
                    sobie wzajemnie laurki, o takich sprawach nie myslą. Im dlużej kołchoz tym
                    dlużej przy pełnym korycie.

                    MIESZKANIA LOKATORSKIE I WŁASNOŚCIOWE MUSZĄ BYĆ PRZYGOTOWANE DO WYKUPU.
                    Niewykonalny obowiązek spółdzielni


                    Jeszcze kilka miesięcy spółdzielnie mieszkaniowe mają na przygotowanie
                    przenoszenia własności lokali na swoich członków. Większość o tym nie wie albo
                    nie może tego zrobić

                    Członkowie spółdzielni mający mieszkania lokatorskie lub własnościowe mogą
                    wykupić je na własność (z wyjątkiem lokatorskich budowanych ze środków z
                    Krajowego Funduszu Mieszkaniowego). W tym celu składa się do spółdzielni
                    wniosek o wykup. Jeśli jest to pierwszy taki wniosek w danej nieruchomości, to
                    od dnia złożenia biegnie dwuletni termin, w którym spółdzielnia musi
                    przygotować się do przeniesienia własności lokali.

                    Mówi o tym art. 42 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Za kilka
                    miesięcy zmieni się jednak jego treść. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował
                    bowiem konstytucyjność części ustępu 1 tego artykułu. Określa ona początek
                    biegu terminu (chodzi o datę złożenia pierwszego wniosku). Utratę ważności
                    wspomnianej części przepisu TK odroczył o rok, czyli do 28 kwietnia 2006 r.

                    Za kilka miesięcy
                    W tym dniu pojawi się w prawie luka, która przysporzy spółdzielniom i jej
                    członkom wielu problemów.

                    - Przepis nie określi już początku biegu terminu, ale zobowiąże spółdzielnie
                    mieszkaniowe do przygotowania przenoszenia lokali na własność spółdzielców -
                    uważa Ryszard Jajszczyk, dyrektor biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni
                    Mieszkaniowych RP.

                    Powstaje więc pytanie, od kiedy należy liczyć dwuletni termin. - Brak wyraźnego
                    określenia oznacza jedno: liczy się go - mówi Jajszczyk - od wejścia w życie
                    ustawy, czyli od 24 kwietnia 2001 r. Dwa lata dawno więc już minęły.

                    W kwietniu 2006 r. wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe muszą więc być gotowe do
                    wykupu mieszkań na własność. Oznacza to konieczność uporządkowania stanu
                    prawnego swoich nieruchomości, przygotowania podziałów geodezyjnych działek
                    oraz podjęcia uchwały z wykazem lokali przeznaczonych do wykupu na własność.

                    Podjęcie tych czynności - wyjaśnia Jajszczyk - wiąże się z olbrzymim wysiłkiem
                    organizacyjnym oraz kosztami. Mają one sens, gdy w spółdzielni są chętni do
                    wykupu mieszkań. Często jednak ich nie ma.

                    Tak jest np. w Spółdzielni Mieszkaniowej "Energetyka" w Warszawie
                    oraz "Zacisze" w Małkini. - Mieliśmy chętnych do wykupu mieszkań na własność w
                    dwóch budynkach. Podjęliśmy więc stosowne kroki i mieszkania dawno już zostały
                    wykupione - mówi Ewa Janik, prezes "Zacisza". W "Energetyce" zaś na 20 tys.
                    lokali wykupiło mieszkania tylko 100 osób.

                    O jakie chodzi porządki
                    Wiele spółdzielni nie zdaje sobie sprawy, co je czeka. Większość nie zdąży
                    uporządkować swojej sytuacji prawnej. - Osiedla Stegny Północne oraz
                    Idzikowskiego zostaływybudowane na gruntach, do których spółdzielnia nie ma
                    tytułu prawnego - mówi Sylwester Mirecki, zastępca prezesa ds. ekonomicznych
                    w "Energetyce". - Do kwietnia przyszłego roku na pewno nie uda się nam ich
                    wykupić.

                    Te kłopoty spółdzielni to spadek po PRL. Budując swoje osiedla, nie
                    przywiązywały wagi do porządkowania na bieżąco stanu prawnego gruntów.

                    Nadrobienie tych zaległości to nie wszystko. Trzeba dokonać podziałów
                    geodezyjnych działek. Spółdzielnie, które zdążą do końca roku, otrzymają
                    refundację kosztów z budżetu państwa. Szans na nią nie mają więc te, które nie
                    uregulowały spraw własności gruntów.

                    - Wiele budynków spółdzielczych - twierdzi Ewa Janik - nie ma też dokumentacji
                    technicznej, np. rzutów kondygnacji z zaznaczonymi lokalami.

                    Ponadto dla każdego lokalu spółdzielnie muszą uzyskać ze starostwa
                    zaświadczenie o jego samodzielności. W dużych, takich jak "Energetyka",
                    potrzebnych będzie ich kilkadziesiąt tysięcy.

                    Potrzebna nowelizacja
                    Trybunał odroczył utratę ważności przepisu o rok, bo chciał dać czas
                    ustawodawcy na zmianę przepisu. Jego wyrok zapadł, kiedy kończyła się IV
                    kadencja Sejmu, a potem były wybory prezydenckie i parlamentarne.

                    Z tego powodu prac legislacyjnych nad zmianą przepisu nie podjęto przez wiele
                    miesięcy. Na razie Ministerstwo Transportu i Budownictwa pracuje nad
                    założeniami nowelizacji ustawy. Ma ona objąć także art. 42.

                    RENATA KRUPA-DĄBROWSKA

                    --------------------------------------------------------------------------------

                    Nie zawsze opóźnienia są celowe
                    Wielu władzom spółdzielni mieszkaniowych członkowie zarzucają celowe
                    utrudnianie wykupywania mieszkań na własność. Nie chcą bowiem tracić własności
                    lokali. Zwlekają więc z przygotowaniami. Pogląd ten podziela m.in. Trybunał
                    Konstytucyjny. Można to przeczytać w uzasadnieniu wyroku z 20 kwietnia. Czas
                    najwyższy jego zdaniem zmobilizować spółdzielnie do podjęcia stosownych kroków.
                    Nie wszystkie jednak są opieszałe celowo. Spółdzielnie mają często poważne
                    kłopoty z uregulowaniem swojej sytuacji prawnej. Karanie ich byłoby
                    niesprawiedliwe. Zwłaszcza że tak naprawdę ukarani zostaną spółdzielcy, dla
                    których wydatki związane z przygotowaniami przekształceń mogą być nie do
                    udźwignięcia.
                    ret

                  • Gość: Basia Re: Do Alka -Fałszywa czy prawdziwa radczyni praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:08
                    Jareczku z całą pewnością Pani Mecenas nie pomawiasz tylko po prostu obrabiasz
                    jej dupe.
                    Może przy okazji byś przypomniał wszystkim, że to ty ją ściągnołeś do
                    spółdzielni.
                    • Gość: Jaromir Gazy Do Basi -Fałszywa czy prawdziwa radczyni praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:52
                      Dziekuję za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że nie pomawiam naszej ślicznej
                      mecenas, co do tzw. obrabiania jej du.., to maże to i tak odbierasz, ja tylko
                      piszę, jak odbieram jej działalność w oparciu o niezbite fakty. Mam po prostu
                      prawo wątpić w jej kwalifikacje.

                      Nie wypieram się, ze swego czasu polecono mi panią mecenas jako kandydatęe na
                      radczynię prawną, ale szybko przekonałem się, że jej wiedza albo postawa jako
                      osoby mającej bronić interesu spółdzielców pozostawia bardzo wiele do życzenia.
                      Dlatego, pomimo że przyczyniłem się do pojawienia się jej w naszej spółdzielni,
                      nie mam żadnych wątpliwości, że powinna z niej jak najszybciej zniknąć, czemu
                      daję bardzo często wyraz przy licznych okazjach.
                      Jak do tej pory, a trochę żyję, bardzo rzadko spotykałem osoby starające się o
                      jakieś stanowisko, które mówiły, że nie maja wystarczających kwalifikacji, że
                      bedą nieuczciwe, że wytną jakiś numer itp.
                      Ale na takie sytuacje są określone i znane od wieków procedury i należy je po
                      prostu stosować i w naszej spółdzielni. Ale widocznie pani mecenas Ewa jest
                      bardzo wygodna dla zarządu.
                      • Gość: Sąsiad Re: Do Basi -Fałszywa czy prawdziwa radczyni praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 14:51
                        Mieszkam po sąsiedzku, w naszej Sp-ni na grupach członkowskich mówiono o
                        modernizacji (ocieplaniu) budynków i zmiany zasad rozliczania tych kosztów
                        (konieczność zwiększenia wkładów). U was prawie wszystko ocieplone - jak to
                        rozliczacie, szczególnie przy wyodrębnianiu własności ?
                        • Gość: Sąsiad z Jarów Basia jest prawdziwa IP: *.chello.pl 06.12.05, 16:18

                          Rzeczywiście, ocieplenia w zasadzie u nas zostały zakończone. Ale przy
                          finansowaniu jest taki bałagan, że chyba nikt nie wie, jak z tego wybrnąć.
                          Przecież ocieplenia to nic innego jak modernizacja ale u nas traktuje się to
                          jako remont elewacji.
                          Jakie będą tego skutki, nikt tego na razie nie wie, zobaczymy, jak będą
                          pierwsze ustanowienia odrębnej własności . Proponuję zadać pytanie naszemu guru
                          finansowemu, prezesowi Grzegorzowi Kretkiewiczowi.
                          • Gość: Jaromir Gazy Sam jestem ciekaw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:49
                            Ciekawe, czy nasz sąsiad ze Stokłosów uzyska jakąś sensowną podpowiedź od ludzi
                            z naszej spółdzielni. Nie bardzo wierzę, że sam Grzegorz albo jakaś jego tuba
                            coś z siebie wydusi.

                            W każdym razie do gmatwania spraw trudno znaleźć lepszego zawodnika. My mamy
                            zagwozdkę z jakimiś krótkoterminowymi rozliczeniami międzyokresowymi, które
                            wbrew nazwie trwają już od 2001 roku. Ciekawe, co tu wygłówkuje nasza kochana
                            rada, bo to temu organowi podrzucone to kukułcze jajo!
                            • Gość: Też sąsiad Re: do J. Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 13:21
                              A co tu głowkować - wystarczy przeczytać znowelizowaną ustawę o spółdzielniach
                              mieszkaniowych obowiązującą od lipca br. Panie członku RAdy nie błaźnij się Pan.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja