martucha1
21.06.05, 11:42
Nasza byla niania zostawila nas z dnia na dzien nawet nie informujac nas sms
ze nie przyjdzie i rezygnuje z pracy. Dodam, ze zrobila to na 4 dni przed
moim terminem porodu (starsza cora ma 1,5 roku a nie mamy zadnej rodziny w
Warszawie, ktora koglaby sie nia zajac nawet podczas porodu o czym niania
doskonale wiedziala). Na szczescie udalo nam sie skontaktowac z nasza dawna
niania i problem sie rozwiazal ale uwazam, ze warto informowac o takich
osobach. Z tego co wiem niania znalazla nowa prace w Warszawie prawdopodobnie
na Ursynowie. Jezeli trafila do ktorejs z Was pani Krystyna w wieku okolo 50
lat, dosc tega i chceie sprawdzic czy to ona to nazwisko podam na priv.
Niania nie pojawila sie u nas od poniedzialku wiec pewnie od tego dnia
zaczela prace.
pozdrawiam
Marta
PS- mysle, ze warto zeby dopisywac takie nianie. Moze pozowli to uniknac
takich sytuacji.
PS 2- wczesniejsza niania- Asia, studentka psychologii byla uprzejma
poiformowac mnie sms rowniez w poniedzialek ze od tego dnia nie pracuje (ona
z kolei wiedziala, ze jestem w 7 miesiacu ciazy a moj maz wlasnie w ten
poniedzialek wyjechal). Tu tez na priv podam wiecej szczegolow.
Marta