Gość: ***
IP: *.chello.pl
17.07.05, 18:24
Niedziela popołudnie, idę chodnikiem (sic) koło Tesco na Ursynowie, obok
ścieżka rowerowa. Scieżką sunie na rowerze kobieta, koło niej chodnikiem
facet. Przejechał 10 cm ode mnie i to tylko dlatego, że ustapiłam mu miejsca
na chodniku. Gdyby nie nie pisałabym tych słów tylko leczyła w szpitalu
połamane kończyny.
Może straż miejska weźmie się wreszcie za rowerzystów spychających pieszych z
chodników nawet gdy mają ściezki. Czy musi obowiązywać prawo silniejszego?