Gość: guzik
IP: *.mennica.com.pl
29.08.05, 15:06
ursynów ściezkami rowerowymi stoi. stoi tez rondami. i tu pojawia się
problem. byłem światkiem zdazenia że kierowca wjeżdżający na rondo zatrzymał
się na poprzedzających je pasach i ścieżce, a rowerzysta niejako nazłośc
lekko w niego uderzył. no i zaczął się dym. akurat byłem w samochodzie
kolejnym. zacząłem się nad tym zastanawiać. sam miałem prawie podobna
sytuację, kiedy z kolei zjeżdżałem z ronda w ulicę w prawo i przecinałem
ściezkę rowerową. rowerzysta któremu przejechałem przed nosem patrzył na mnie
jak na zbrodniarza, a przeciez ci na rondzie maja chyba pierszeństwo. myslę
że wogóle przejeżdżając przez ulice rowerzysta powinien schodzic z roweru.
chyba jakies przepisy to reguluja. ma ktos cos w tej sprawie do dodania?