Dodaj do ulubionych

to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać !!!

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 19:16
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2901561.html
Katastrofa boeinga na Sumatrze


Co najmniej 143 osoby zginęły w katastrofie boeinga 737-200, który rozbił się
wczoraj w Medan na Sumatrze. Zaraz po starcie samolot runął w sam środek
dzielnicy mieszkalnej położonej w pobliżu lotniska

Według władz katastrofę boeinga indonezyjskich linii Mandala lecącego do
Dżakarty ze 117 osobami na pokładzie cudem przeżyło nie więcej niż 13 osób.
Zginęło też 39 mieszkańców osiedla, którego domy zostały zmiecione przez
spadający odrzutowiec.

- Samolot wystartował i zaczął się trząść. Potem przechylił się na lewo i
wtedy od dziobu w stronę ogona przeszła przez niego kula ognia - opowiadała
jeden z ocalałych pasażerek. Indonezyjska agencja prasowa Antara podała, że
odrzutowiec zawadził o linie wysokiego napięcia, ale na razie jest to tylko
hipoteza, bo przyczyny katastrofy są na razie nieznane.

Upadek samolotu spowodował prawdziwe piekło - zapaliły się domy mieszkalne,
samochody, a mieszkańcy wpadli w panikę. - Przyjechałem 10 minut po wypadku.
Ziemia była pokryta płonącymi ciałami - opowiada miejscowy reporter.

Gdy na miejsce przybyła straż pożarna, po kadłubie odrzutowca nie było śladu,
pozostał tylko ogon. W szpitalach są dziesiątki osób z poważnymi
poparzeniami. Wśród ofiar nie było Polaków, prawdopodobnie wszyscy
pasażerowie byli Indonezyjczykami. Wiadomo też, że boeing był eksploatowany
od 1981 r., w czerwcu przeszedł generalny przegląd i zgodnie z przepisami
mógłby latać przez kolejne osiem lat.

Tragedia na Sumatrze jest kontynuacją czarnej serii w lotnictwie - od lipca w
katastrofach samolotów pasażerskich zginęło prawie 500 osób. 27 lipca
katastrofa przeciążonego antonowa nad Gwineą Równikową kosztowała życie co
najmniej 60 osób. 6 sierpnia w pobliżu Sycylii spadł do morza tunezyjski ATR-
72, zabijając 16 z 39 pasażerów. 14 sierpnia rozbił się cypryjski boeing 737
z 121 osobami na pokładzie, a dwa dni później 160 osób poniosło śmierć w
katastrofie MD-82 w Wenezueli. Przedostatni wypadek miał miejsce 23 sierpnia,
gdy w Peru rozbił się boeing 737 - 43 osoby zginęły.

Do tej listy trzeba jeszcze dodać katastrofę z 2 sierpnia, gdy podczas
lądowania na lotnisku w Toronto rozbił się airbus A340. Jednak ten wypadek
wszyscy z 309 pasażerów przeżyli.


Obserwuj wątek
    • tvtotal2 przestan krakac 05.09.05, 21:12
      ..predzej jakis pajac kierowca, albo rowerzysta-batman rozjedzie cie jak kota.
      mieszkam tu, wychowalem sie tu i nie w glowie mi takie katastroficzene wizje.
      Policz ile tysiecy lotnisk takich jak Okecie jest na calym swiecie. Ryzyko
      takie samo jak gdzie indziej.
      • tvtotal2 sekundke.. 05.09.05, 22:55
        Wątek nie trąci optymizmem. Ju wyraziłem swoją opinie - lecz tak sobie wlasnie
        przypomniałem >> ta maszyna, co w sierpniu spadla w Grecji - to w lipcu była
        Wwie.. :(

        a jak ju jesteśmy przy takich klimatach.
        Kiedyś tam zainteresowałem sie wszelkimi okolicznosciami ostatniego lotu IŁa-
        62M "Kościuszko", który 9.V.1987r runął w Kabatach.

        W '87 miałem pięć lat i kilka szczegółów z tego dnia jako mieszkaniec Ursynowa
        zapamietałem (dzień tygodnia_sobota, porę dnia, aurę, ogólne zainteresowanie
        dorosłych owym zdarzeniem). Gdy po latach dotarło do mnie, ze przeciez on mógł
        być skierowany na ścieżke podejścia nad Ursynowem...

        Jednak lektura zapisu rozmów załogi samolotu IŁ 62M "Kościuszko" przed
        katastrofą >> tinyurl.com/a9bws << rozwiała moje koszmarne domysły.
        Samolot był kierowany na dłuższy pas oznaczony jako "33". Ścieżka lądowania nad
        naszym Księstwem, ma oznaczenie "11"

        Reminiscencje: dziś bujny zagajnik, krzyż papieski, tablica upamietniająca
        pasażerów i załogę. Wtedy: wyciety pas lasu i potworne uczucie ogromu tragedii.
        Las juz odrósł.. wspomnienia są..
        jako mieszkańcy Ursynowa miejmy świadomość, że najwieksza katastrofa w historii
        polskiego lotnictwa cywilnego miała miejsce na rubieżach naszej dzielnicy.

        A ju najbardziej refleksyjny jest ostatni komunikat dowódcy i I pilota
        samolotu "Tadeusz Kościuszko":

        "-Dobranoc!!! Do widzenia!!! (krzyk)
        -Cześć!!! Giniemy!!!


        ..samolot uderzył w Kabaty o godzinie 11:12.13sec


        Sam się wkurzyłem na początku na ten wątek, ale po chwili się zreflektowałem.
        To że na jednym silniku z czterech, praktycznie bez sterów pilot zawrócił znad
        Grudziądza, potwierdza żartobliwe tezy posła Komorowskiego, że "nasi piloci,
        jesli trzeba, to i na drzwiach od stodoły polecą".

        ps. Ciała stewardessy, którą wyssało nad miejscowością Warlubie nigdy nie
        odnaleziono, mimo zakrojonych poszukiwań przez pokaźne siły ORMO.

        Polecam lekturę ksiązki Jarosława Reszki "Cześć, giniemy!" >>
        tinyurl.com/ad7sw ale to tylko dla osób przygotowanych na realistyczne
        opisy wydarzeń.
    • neuroup Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać 06.09.05, 01:18
      Witam!
      Wam to chyba sie juz nudzi na maxa. Juz jedna katastrofe mielismy i koles
      probowal wyladowac w lesie kabackim. Ogolnie wydaje mi sie ze oni lataja jakby
      na linii lasu kabackiego a ogolnie to lotnisko jest straszny hektar od nas to
      juz mieszkancy sluzewca moge sie bardziej bac niz my.
    • Gość: Kabatka Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.chello.pl 06.09.05, 12:24
      Jest znacznie większe prawdopodobieństwo wypadku samochodowego. Ile osób
      mieszkających na Ursynowie zginęło lub zostało poważnie rannych w ciągu
      ostatnich 15 lat ? Sądzę, że całkiem sporo.
      Nie jesteśmy wstanie zapobiec wszystkim wypadkom - i lotniczym i samochodowym.
      Jest to cena, jaką płacimy za rozwój cywilizacji.
      Lotniska gdzieś muszą być - i to w pobliżu aglomeracji miejskich a nie na
      księżycu.
      Dla mnie rzeczą nienormalną jest rozpatrywanie co ewentualnie może się zdarzyć,
      jaki dotknie mnie kataklizm, czego mam się bać.
      P.S. Dziś możemy zginąć w wypadku, przed stuleciami mógł naszych przodków
      rozszarpać niedźwiedź!
      • Gość: mieszkaniec Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.05, 19:34
        na drodze moge byc ,lub nie. Do lasu pełnego niedźwiedzi moge pójśc ,lub nie.
        Ale mieszkam na Ursynowie i samoloty lataja nad moja głową .
        CZY CHCĘ ,CZY NIE !!! Spadaja też niezależnie od mej woli.

        Nic ,mieszkańcy Ursynowa , nie mamy z tego wiecznego zagrożenia. I znacznie
        podwyzszonego hałasu.
        Powołacie się na wzgledy społeczne??? Ale przecież ci faceci na lotnisku
        maja tam zwykły ,pospolity BIZNES . Zarabiają na nim sporo. A my mamy
        ciagłe zagrozenie życia i dokuczliwy hałas. Niech się z nami podzielą
        zyskami. Niech nas ubezpieczą od skutków własnej działalności. Jak sie
        zdarzy nieszczęscie jak na Sumatrze (odpukać!!) to powiedzą że ma nam
        zapłacić jakiś NFZ !!!. Wiecie ile płacą od zabitego członka rodziny? 10
        tysiaków. W złotówkach!!!

        To skandal że w XXI wieku w srodku miasta egzystuje lotnisko!!!

        Czy ktoś z was patrzy w górę co lata nad Ursynowem? Bo latają stare
        trupy!! Ostatnio leciał Boeing 707 . Starszy niż wiekszość Warszawiaków.
        Ladują też samoloty wojskowe. Przykładowo awaksy.

        Czy cos nam spadnie na łeb? Na 100% . Pytanie tylko kiedy i gdzie.


          • Gość: jacek wykazujac sie kompletna ignorancja nie udowodnisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 13:20
            zadnej tezy

            lotniska sytuuje sie poza miastami z trzech powodow

            1. taniej - tansza ziemia, mniejsze odszkodowania

            2. w wypadku awarii mniejsze zagrozenie - 95 pct wypadkow ma miejsce w odl 10
            km od lotniska

            3. lotnisko to wezel transportowy wymagajacy polaczen i odizolowania od
            kierunkow codziennych dojazdow o miasta - paradoksalnie szybciej dojedziesz do
            lotniska poza miastem z dedykowanym odjazdem (i mozliwoscia odprawy w centrum)

            biorac pod uwage powyzsze - nie ma co sie upierac przy blednej tezie

            70 lat i starczy - skanseny sa dobre ale nowoczesne lotnisko poza miastem
            jeszcze lepsze
      • Gość: mieszkaniec Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.05, 19:45
        i ci w końcu nie odpowiedziłem.
        To prawda ,ze więcej ofiar na drogach czy pociagach niz lotniskach.

        Lotniska gdzieś musza być . Ale dlaczego w naszym mieście??

        Czy nie należy rozpatrywać co sie może zdarzyć?

        To ,juz na wieki , musi byc Polak przed szkodą i po szkodzie GŁUPI ?
        Wiemy ,ze to moze się zdarzyć. Kwestia tylko kiedy .

        GŁUPOTĄ BYŁOBY NIE ROBIĆ NIC !!

        Jesli wiem ze powódź może zalać mój dom za lat parę-parenaście - to sypię
        wał wzdłuż rzeki.
        Jesli wiem ze wypadek ,jak na Sumatrze (a przypadków setki, z czego dwa w samej
        Warszawie) moze sie zdarzyć , to co robię?

        Według ciebie należy schować głowę w piasek? Nie ma tematu?. Póki mi na łeb
        nie spadnie?

        Polak przed szkodą i po szkodzie..................GŁUPI. Jakżesz prawdziwe.
        • jan-w Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać 06.09.05, 19:58
          Dlaczego w naszym mieście ? Bo jest stolicą i największym miastem w Polsce. Nie
          rób paniki. Większość z nas jest zadowolona, że ma w pobliżu lotnisko. Wiele
          osób oczekuje też na planowaną, nową trasę, która umożliwi łatwiejszy dojazd do
          lotniska. Kiedyś samochody miały prędkość ograniczoną do 5 mil na godzinę, a
          przed samochodem musiał iść człowiek z czerwoną chorągiewką. Napewno było
          bezpieczniej niż teraz. Ale niepraktycznie i bez sensu. To samo z samolotami.
          • Gość: jacek to lotnisko w miescie jest jak konik i bryczka IP: *.fastnet / *.rasumofskygasse.xdsl-line.inode.at 06.09.05, 20:52
            nowoczesne lotnisko - to ogromny wezel transportowy - wymagajacy odizolowania
            od codziennych dojazdow do miasta - geometria wymaga oddalenia od miasta

            tylko w kraju w ktorym nie szanuje sie a) zycia ludzkiego b) ludzkiego zdrowia
            c) czasu dojezdzajacych do pracy (lotnisko poza miastem to mieszkanie dla setek
            tysiecy ludzi na Okeciu i okolicach - tam sa 4 linie kolejowe - a nie w
            Bialolece i w Markach - bez mostow i infrastruktury) buduje sie lotnisko w
            miescie - lamiac procedury i prawa wlascicieli

            to ostatnia wielka budowa socjalizmu - zaprzeczenie nowoczesnosci i postepu

            to szczyt pazernosci i krotkowzrocznosci
            • jan-w Re: to lotnisko w miescie jest jak konik i bryczk 06.09.05, 21:13
              Chyba dawno nie byłeś w Polsce i nie znasz naszych problemów. Mieszkańcy
              Białołęki , bardzo ją sobie chwalą. Lotnisko z szybkim dojazdem jest nam
              niezbędne. A budowa osiedla na kilkaset tysięcy osób (skąd je weźmiesz ?),
              zamiast lotniska, to [....]. Też widziałem pochód pierwszomajowy we Wiedniu ;-).
              • Gość: jacek to lotnisko w miescie jest jak konik i bryczk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:04
                bilans jest prosty - szybki dojazd na lotnisko dla kilku tysiecy oznacza dlugi
                dojazd do pracy dla milionow (mozna sobie chwalic uroki Bialoleki - tylko potem
                sie stoi w korkach dwie godziny dziennie)

                plus halas dla stetek tysiecy - za co w cywilizowanych miastach placi sie
                ogromne odszkdowania i wykupuje domy - w 1991 wykupiono 140 rodzin - przy
                wzroscie z milion do dwoch

                obecnie mamy 7 milionow paszerow - a o wykupach ani widu ani slychu

                mowienie 0 15 minutach dojazdu na lotnisko jest smieszne wobec ponad godziny
                marnowanej na lotnisku w oczekiwaniu na kolejne etapy (15 minut mozna stac w
                autobusie lotniskowym w upale z zamknietymi drzwiami) - ktos widac ma tu
                wyobrazenia raczej blizsze podrozy pociagiem

        • Gość: Kabatka Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.chello.pl 07.09.05, 15:29
          Jest znacznie bardziej prawdopodobne, że zakończysz życie na drodze dojazdowej
          do lotniska niż, że spadnie Ci na głowę samolot! Mieszkam na Kabatach -
          czasem , gdy uruchamiany jest zapasowy pas startowy, samototy latają nad moim
          domem. Nie wiem czy stare czy nowe, ale nie odczuwam strachu. Natomiast bardzo
          boję się sytuacji na warszawskich ulicach, nocnych wyścigów samochodowych,
          szalonych motocyklistów.
          Lotnisko - połozone w dogodnym punkcie i z dobrym i szybkim dojazdem - jest
          dziś koniecznością. Wiele osób rano wylatuje do europejskich miast a wieczorem
          wraca ( sympozja, wykłady, negocjacje, rozmowy itp). W sytuacji polskich dróg
          więcej czasu traciłoby się na dojazd np. z Mszczonowa niż z niedalekiej
          europejskiej stolicy.
          Nikt, i słusznie, nie zgodzi się na likwidację Okęcia, tak jak nikt nie zgodzi
          się na zakaz poruszania się samochodami po mieście.
          Nie przekonują mnie takze argumenty dotyczące hałasu. Budowa generuje go
          znacznie więcej niż przelatujący samolot ( o motocyklistach nawet nie wspomnę).
          Ale i domy muszą być budowane i motocykliści będą się poruszać po ulicach.
          Nie ucieknie się od cywilizacji - ze wszystkimi jej mankamentami i
          dobrodziejstwami.
    • Gość: mieszkaniec Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.05, 23:01
      to że nic nam nie płacą za uciążliwy hałas jest faktem. A zarabiają na tym
      niemało. W końcu zafundowali sobie nowy terminal za 300mln. $.

      Ja mam takie pytanie, do wiedzących. Jakby się zdarzyło nieszczęście jak w
      Meganie czy Shipol i wielu innych miejscach - to ile nam winni zapłacić?
      Za zamordowanych i zniszczone mienie? Jak to stanowią przepisy?
      • Gość: jacek to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 09:03
        przede wsysztkim kazde lotnisko w Europie na biezaco placi odszkodowania za
        halas - np. na Schiphol ruszyl nowy program - kolejny - na ok. 800 mio euro

        w okolicach Heatrow same naprawy zerwanych dachow to ok. 20 milionow funtow

        oprocz tego w 2001 roku zamknieto pas nalotow nad Amsterdamem - na Okeciu trzeb
        a by bylo zamknac oba ...

        mylisz sie co do rentownosci lotniska - ponad polowa przychodow ppl pochodzi z
        oplat za operacje lotnicze nad Polska i na innych niz Okecie lotniskach - a
        prawie 20 pct z oplat od biur i sklepow wolnoclowych (doplaca Gronicki)

        samo funkcjowanie lotniska na Okeciu jest deficytowe - nawet mimo tego ze od 13
        lat ppl nie zaplacilo ani grosza za wykupy czy odlogowanie terenow, od 2003 nie
        placi nawet podatkow od nieruchomosci

        biorac pod uwage za same grunty lotniska to ponad miliard USD plus grunty
        odlogowane - biznes to zaiscie wyjatkowo udany ....
          • Gość: jacek Obojętność na problemy Warszawiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 11:14
            akurat lotnisko w srodku miasta to doskonaly sposob na coraz wieksze korki

            zamiast wykorzystac w celach mieszkaniowych OKecie i okolice - polozone od 6 do
            15 km od centrum - posiadajace 4 komplety szyn kolejowych - kaze sie ludziom
            mieszkac w Markach i na Bialolece - skad maja daleko i na lotnisko i do pracy
            (we Wlochach 36 tys miejsc pracy i 32 tys mieszkancow, 95 pct miejsc pracy w
            Warszawie jest po lewej stronie Wisly - a mostow za darmo nie ma ...)

            zmaist udawac zaintereoswonego problemami Warszawiakow lepiej powiedz hipokryto
            ile bierzesz za te swoja kulawa propagande socjalizmu i przekretow sld-wsi
            • jan-w Re: Obojętność na problemy Warszawiaków 11.09.05, 11:33
              Lotnisko Okęcie to środek Warszawy ? Kto każe ludziom mieszkać w Białołęce ?
              Zresztą jak tłumaczyłem ci już na innym forum, bardzo wielu jest zadowolonych.
              Problemy komunikacyjne, są uciążliwe dla mnie, jak dla każdego mieszkańca
              Warszawy. A w zwalczaniu Okęcia, to (nie zaprzeczysz) ty, jesteś zainteresowany
              finansowo ?
              • Gość: jacek Obojętność jan_w na problemy Warszawiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 11:48
                Lotnisko Okecie znajduje sie calkowicie w granicach Warszawy - obszar dotkniety
                halasem - juz teraz dotyczy pond 20 pct powierchni Warszawy plus ogromnych
                obszarao poza Stolica - zamieszkalych przez osoby pracujace w Warszawie

                co kaze mludziom mieszkac w Bailolece - chociazby halas lotniczy na poludniu
                Warszawy

                placa za to tracac co dzien do dwoch godzin w korkach - domagajace sie mostu
                polnocnego - kosztem podatnikow

                oczywiscie ze jestem zaintereesowany finansowo przeniesieniem lotniska - taniej
                bedzie dla budzetu Poslki i Warszawy - a wiec wiecej zostanie na infrastrukture
                miejska w mojej okolicy - taniej tez bedzie dla podroznych - beda po prostu
                tansze bilety

                a wiec i ty moze kiedys polecisz !!
              • Gość: Kabatka Re: Obojętność na problemy Warszawiaków IP: *.chello.pl 12.09.05, 09:32
                Jacek jest, delikatnie mówiąc, dziwnym człowiekiem. Dzięki takim jak on
                blokuje się wiele inwestycji. Pod plaszczykiem "ekologii" opóźnia się budowę
                dróg szybkiego ruchu, autostrad. Najchętniej zablokowałby budowę lotnisk ( kto
                chce lecieć niech jedzie po marnych drogach - ekologia- przez pół Polski na
                lotnisko ).Bzdura, bez sensu.
                Szkoda energii na dyskusję z nim.
      • Gość: Kabatka Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać IP: *.chello.pl 11.09.05, 15:54
        Przeliczanie zdrowia i życia na pieniądze nie ma sensu. Nie ma takiego
        przelicznika.
        Obawiam się, że przy takim stanie dróg jakim obecnie dysponujemy i takiej
        wariackiej jeździe , jaka prezentują niektórzy kierowcy, ilość ludzi, którzy
        zakończą zycie w wypadkach samochodowych dojeżdżając na lotnisko i z lotniska
        będzie bardzo duża.
        Co więcej życie może postradać nawet największy wróg lotniska, samolotów i
        latania. Bowiem jadąc na wesele szwagra pod Częstochowę będzie się przejeżdzać
        koło lotniska w Mszczonowie, albo śpiesząc nad morze koło lotniska w Modlinie.
        A tam często ten i ów przyciska pedał gazu bez opamiętania ( może się śpieszyć
        np. na samolot).
    • feel_good Re: to się może zdarzyć na URSYNOWIE. Odpukać 13.09.05, 10:00
      Dzisiejszy artykkuł w Rzeczpospolitej:

      Nowe lotnisko w przyszłości ma obsłużyć nawet 7 mln pasażerów rocznie.
      Wszystkie lokalizacje sprawdza hiszpańska firma Ineco. Oprócz Mszczonowa,
      Sochaczewa, Babska, a także Modlina o inwestycję walczą Wołomin, Radom i Nowe
      Miasto nad Pilicą. Ineco wyniki swoich badań ma podać do końca roku, a decyzję
      o wyborze lokalizacji podejmie rząd.

      Ineco bardzo zainteresowała się okolicami Mszczonowa. Teren zaproponowany przez
      Ineco leży w trójkącie między Mszczonowem, Puszczą Mariańską a Żyrardowem. Na
      terenie przyszłego lotniska mieszka około 1,2 tys. osób (działek do wykupienia
      jest około tysiąca). Największa wieś, którą trzeba wysiedlić przed budową
      lotniska, to Aleksandria - mieszka tutaj ok. 200 osób.

      Plac pod lotnisko wyznaczono także pomiędzy Skierniewicami a Rawą Mazowiecką, w
      okolicach Babska. Ziemia, na której mogłyby lądować samoloty, należy do Lasów
      Państwowych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i dwóch dużych spółek należących
      do znanych ludzi.

      Na starym lotnisku wojskowym w Modlinie już w przyszłym roku mają lądować
      samoloty tanich linii lotniczych. Trwa nabór pracowników, którzy obsłużą
      podróżnych. Służby graniczne chcą zatrudnić ok. 180 osób, mówi się także o
      naborze w służbach celnych. Teren wojskowego lotniska to ok. 600 hektarów. Pod
      przyszłą inwestycję będzie potrzeba przynajmniej trzy razy tyle. Miasto
      przeznaczyło tereny, na których kiedyś gospodarował PGR. Tuż pod Sochaczewem
      także jest lotnisko wojskowe zarządzane i pilnowane przez żołnierzy. Teren to
      670 ha, można je rozszerzyć do 2 tys. Wojsko chce zrezygnować z lotniska do
      2010 roku.


      Głównym lotniskiem w Warszawie jest port na Okęciu. W ubiegłym roku przewinęło
      się przez niego 6 mln pasażerów. W tym będzie to grubo ponad 7 mln. Wprawdzie
      trwa przebudowa, jednak przepustowość, jaką ma ona zapewnić ok. 10 mln
      pasażerów rocznie wystarczy na spokojne funkcjonowanie od 3 do 5 lat. Nowe
      lotnisko jest więc Warszawie niezbędne.

      Źródło: Rzeczpospolita Ekonomia 2005-09-13

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka