Dodaj do ulubionych

Bijatyki na środku ulicy

20.11.05, 23:31
Może tak słone grzywny ściągane komorniczo ich ostudzą?
Tak po 50 tys. na łebka.
Obserwuj wątek
    • dorsai68 Re: Bijatyki na środku ulicy 21.11.05, 00:36
      Mundurowi byli jednak szybsi i cała siódemka w kajdankach trafiła do izby wytrzeźwień.
      ================
      Mam nadzieję, że mundurowi byli nie tylko szybsi ale i mieli "drobne" problemy z zaprowadzeniem porżadku, do którego to zaprowadzenia porządku PAŁALI ogromną chęcią (tak po 10 pał na grzbiet - conajmniej).
    • wartownik_007 Re: Bijatyki na środku ulicy 21.11.05, 08:39
      Proszę napisać kiedy to się stało.Wiem, że dwie dziewczyny zostaly w piątek
      miedzy godzina 18-19 okradzione przez bande pijanych chuliganów w okolicach
      Beli Bartoka i KEN. Jedna z nich była moją siostrą! Jej ukrodziono telefon, a
      drugiej zabrano całą zawartość torebki łącznie z dokumentami.
    • fridays Re: Bijatyki na środku ulicy 21.11.05, 10:21
      ja bym spałował s....w!!!!
      szkoda, że akurat nie przejeżdżał jakiś pijany kierowca... zrobiłby od razu
      porządek....
      sorki, ale takie bezmózgie gnoje zabijają we mnie resztę litości...
    • Gość: Martinez Jestem ofiarą pobicia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:11
      Trzy tygodnie temu w niedziele ok. godz. 18 na przystanku tramwajowym w Centrum
      zostałem pobity przez dwóch kolesi, bo jednego z nich rzuciała dziewczyna i
      biedak bardzo to przeżywał. Trochę krwi poleciało, "pamiątkę" w postaci szramy
      będę miał do końca życia. W takcie, gdy byłem bity na przystanku stało kilka
      osób. Myślicie, że ktoś mi pomógł?
      • jan-w Re: Jestem ofiarą pobicia 21.11.05, 15:20
        A ja jestem żywym (dosłownie) dowodem na to że z napastnikami da się czasem
        negocjować.
        Było to 17 lat temu. Na dworcu w Legionowie, gdzie czekałem na pociąg do
        Warszawy, SOK wyrzucił z pociągu pijanych kibiców piłkarskich. Oświadczyli że
        warszawiacy zabili ich kolegę, więc oni muszą mnie zabić. Jedyna droga ucieczki
        wiodła do lasu, ale wyobraziłem sobie co ze mnie zrobi kilkunastu pijanych
        kibiców w środku lasu i wybrałem negocjacje. Po dłuższym tłumaczeniu że
        antagonizmy regionalne są bez sensu i to czy ktoś jest z Warszawy, Krakowa czy
        Mszany Dolnej, nie ma wplywu na to jakim jest człowiekiem, doprowadziłem do tego
        że mniej agresywni, przytrzymali bardziej agresywnych, a ja mogłem się oddalić.
        • java9 to się nazywa zachować zimną krew 21.11.05, 15:35
          ja znam osobę, która z napastnikiem negocjowała kwotę "do zrabowania"
          napadł ją jakiś drab,przewrócił na ziemię i wyrwał jej torebkę - miała tam 200
          złotych. po negocjacjach stanęło pół na pół - drab zabrał 100 i ona 100 ocaliła.
          • dymecki Nie, to się nazywa zachować zimną krew 25.11.05, 12:37
            java9 napisała:

            > ja znam osobę, która z napastnikiem negocjowała kwotę "do zrabowania"
            > napadł ją jakiś drab,przewrócił na ziemię i wyrwał jej torebkę - miała tam
            200
            > złotych. po negocjacjach stanęło pół na pół - drab zabrał 100 i ona 100
            ocaliła


            a ja znam osobę, która otoczona przez grupę 40 skinów zdecydowała się oddać im
            wszystkie posiadane walory finansowe (bony towarowe Peweksu o nominale $5)
            zachowując w zamian prawo do zatrzymania porfela ze zdjęciem sowjej przyszłej
            żony. to byłem ja. silvio1970.
            • java9 Re: Nie, to się nazywa zachować zimną krew 25.11.05, 15:02
              czyżby znowu nastąpiło jakieś złamanie netykiety i klon "a" został
              przyblokowany ?


              > zachowując w zamian prawo do zatrzymania porfela ze zdjęciem sowjej przyszłej
              > żony. to byłem ja. silvio1970.

              a po co skinom zdjęcie i pusty portfel ?

              aż mnie korci, żeby napisać, że szkoda wielka się stała iż zdecydoweałeś sie
              oddać te bony - mogło byc tak pięknie - ale nie napiszę


              • dymecki Re: Nie, to się nazywa zachować zimną krew 25.11.05, 15:14
                java9 napisała:

                > czyżby znowu nastąpiło jakieś złamanie netykiety i klon "a" został
                > przyblokowany ?

                nie nastąpiło żadne złamanie netykiety, bo jeśli przyjrzeć się etymologii tego
                słowa, pojęcie to dotyczy zasad zwyczajowych a przestrzeganie takowych jest
                kwestią indywidualnej oceny i dobrego smaku. zresztą wszelkie zasady których
                przestrzegania pilnują chuligani przestają obowiązywać. podobnie jak nie są
                ważne żadne umowy z nimi. zakneblowania natomiast po raz kolejny nastapiło.

                > aż mnie korci, żeby napisać, że szkoda wielka się stała iż zdecydoweałeś sie
                > oddać te bony - mogło byc tak pięknie - ale nie napiszę

                juz mi poczynało brakować tej absurdalnej logiki spod znaku totempotem
        • silvio1970a O sztuce dialogu 23.11.05, 16:08
          jan-w napisał:

          > A ja jestem żywym (dosłownie) dowodem na to że z napastnikami da się czasem
          > negocjować.

          jak również żywym dowodem na to że chuligaństwo intelektualne może być bardziej
          bezwzględne i dotkliwe od tradycyjnej łobuzerki. te chłopaki mieli nad tobą tę
          przewagę że wysłuchali nawet zaakceptowali część twoich argumentów i
          zrezygnowali z użycia argumentu siły. ty tego nie potrafisz.
    • Gość: Ruda Re: Bijatyki na środku ulicy IP: *.chello.pl 21.11.05, 22:17
      K%$#@ nie ma to jak prawdomówność policji i takich szmatowatych forum jak to !!
      To poprostu skandal co się dzieje !! Z normalnej młodzieży robi się łobuzów ,
      wandali i złodzieji...dla czego pi%$#@ takie kocopoły zamiast przyznać się do
      nieudolnie przeprowadzonych akcji ... i dla zcego nie mówi się o tym jak ta
      policja czasem sie zachowuje w stosunku do młodych ludzi !! Ludzie troche
      obiektywnego spojrzenia na takie sprawy !! Dla czego Wy tacy zapatrzeni
      jesteście w tą nieudolnie prowadzoną przez prezydenta Kaczyńskiego straz miejską
      .. Ja sama jestem młodą osobą i sama niejednokrotnie doświadczyłam gburowatego i
      chamskiego zachowania władzy miejskiej ... Najpierw trzeba przeczytać prawde a
      poźniej to komentować .
      • przewoz_pw Re: Bijatyki na środku ulicy 21.11.05, 22:30
        Gość portalu: AnSwEr napisał(a):

        > Aj tam dobrze im tak... ja zostalem nieraz pobity na komisariacie (a nic
        > takiego nie zrobilem aby dostac baty za to )wiec zemsta jest slodka... Co do
        > przejezdnych to wspolczuje... A co do kar to powinni im dac nobla jeszcze. Nara
        >
        > z taka policja !!!
        No tak! Przechodziłeś pod komisariatem i cię coś wciągnęło? Bo nie znam nikogo,
        kto za darmo tam wylądował. Znam za to kilku, co jednak mają coś na sumieniu, a
        to zwykle tacy narzekają na Policję.
      • Gość: logon Re: Bijatyki na środku ulicy IP: *.acn.waw.pl 23.11.05, 17:01
        > Aj tam dobrze im tak... ja zostalem nieraz pobity na komisariacie (a nic
        > takiego nie zrobilem aby dostac baty za to )wiec zemsta jest slodka... Co do
        > przejezdnych to wspolczuje... A co do kar to powinni im dac nobla jeszcze.
        Nara
        >
        > z taka policja !!!

        Od kiedy policja moze sama wymierzac sprawiedliwosc ? Od kiedy to policja robi
        za sad ? I czemu pozniej wychdodza takie sciemy jak ta ? Hmm ? Moze jeszcze
        kilka pytan do was porzadnych obywateli ? "slepi na prawde". Nie mowie ze
        ogolnie policja jest zla, bo jest potrzebna ale bez przesady. Steruja wami jak
        chca. "Wsadzajmy dzieciaki do paki i dawajmy wieksze kolegium to panstwo
        napewno lepiej na tym wyjdzie". Zakaz pica piwa na swierzym powietrzu ? Naraaa -
        Pije, pilem i bede pil sobie piffko gdzie mi sie podoba. Myslicie ze dzieciaki
        nie wiedza co to browar ? A ludzie sie boja przejsc ? To kolejny przyklad
        ubzdurania sobie ze szerokie spodnie to od razu bandyci i wielkie zlo...
    • Gość: Ruda Re: Bijatyki na środku ulicy IP: *.chello.pl 21.11.05, 22:48
      No tak bo od policji to zawsze dostaje się za COŚ ... hahaha proszę Cię gdzie Ty
      żyjesz ... albo kim jesteś ?? Studencikiem z guziczkiem zapiętym przy szyjce ,
      który po 22 nie wychodzi z domu ?? Błagam bez takich wsiurskich komentarzy ...
      włacz telewizje albo wyjdz po 23 na osiedle ... przypominam akcje zastrzelenia
      młodego kolesia za to ,że policjantowi się wydawało ...
    • Gość: ktoś Re: Bijatyki na środku ulicy IP: *.chello.pl 21.11.05, 23:43
      obiecuje ze jak sie sprawa zakonczy to napisze na ten temat bardzo dlugie i
      wyczerpujace wyjasnienie,dziekuje za cierpliwosc pozdrawiam czytelnikow ktorzy
      nie wierza we wszystko co zostalo napisane w tym artykule, pragne tylko dodac ze
      kolezanka ktora tez brala w tym udzial(bron boze nie czynny) ma limo na polowe
      twarzy i dzisiaj byla na badaniach kregoslupa.
    • Gość: Prooklyn-"TSNZ"-J. Re: Bijatyki na środku ulicy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.05, 00:23
      Wymienione wyzej osoby "BANDYCI" to tacy sami zwyczajni ludzie jak Wy! Uczą
      się, pracują i nie potrzebują wrażeń związanych z rozbojami i niczym w tym
      kierunku.Jest im to zupelnie nie potrzebne.Znam ich wiec wiem co mowie. Po za
      tym jezeli wlasnie ktos ich nie zna to dlaczego sie wypowiada w taki sposob? ze
      zekomo sa to bandyci?znaci Ich?NIE!!!Dlatego badzcie obiektywni i spojrzcie na
      to wlasnie z tej drugiej strony, ze wlasnie to policja zawinila....jak byscie
      sie zachowali wobec osoby, ktora atakuje wasza dziewczyne(chlopaka) przez
      nieznana osobe(policjant po cywilu)? odruchowo wlacza sie intynkt obrony i
      nastepuje atak(to byl wlansie powod bujki...policjant zaatakowal bezbronna
      dziewczyne)! i jak tu byc dobrze nastawionym do policji jak to chamy i prostaki!
      • dziedzicznacytadelafinansjery PsY to GeSStappo, jOł, ŚcIEmKi Wala Ziom, JoŁ 22.11.05, 18:26
        Ja myślę, że brygady spokojnej osiedlowej młodzieży, umundurowanej w kaptury i
        spodnie z krokiem w kostce, doskonale odżywionej skrętami i piwskiem powinny
        patrolować nasze osiedle i chronić spóźnionych przechodniów przed pijanymi
        bandami niebieskich zbirów, tylko szukających okazji aby wyładować swoją złość
        na młodych chłppcach i dziewczynach, którzy przecież potrzebują rozrywki. I komu
        przeszkadza, że drzewko połamią, szyby na przystanku wybiją? Jakieś wrzuty
        porobią na ścianach - przecież to sztuka jest.

        Więc bawcie się, dzieci, dobrze, jednak ja pozostanę zwolennikiem tradycyjnych
        sposobów strzeżenia bezpieczeństwa. Znaczy za wsiarz i na dołek!
    • silvio1970a a ja popieram! 23.11.05, 10:39
      a mnie sie osobiście podoba ten nowy pomysł naszej "trudnej młodzieży". bardzo
      bym się ucieszył gdyby to chwyciło, tak by zamiast hałasować i obijac mordy
      przechodniów w sposób tradycyjny, wychodzili sobie nasi dzielni chłopcy i
      dziewczeta na środek jezdni i tam dokonywali swoich bohaterskich czynów.
      najlepiej w godzinach szczytu. ja w każdym bądź razie nie miałbym żadnych
      skrupułów żeby wypróbować wytrzymałość kości i stawów takich chojraków.
    • Gość: jaa Re: Bijatyki na środku ulicy IP: *.postinfo.com.pl 23.11.05, 13:14
      proszę we wcześniejszym poście napisałem że są posty usuwane bez wyraźnej
      przycyzny i nie ma po nich śladu - dowód, wczoraj przed 24.00 były tu wpisy
      których dzisiaj nie ma. Właśnie o tym napisałem. A teraz co? Mojego wpisu na ten
      temat też już nie ma! Ciekawe czy bieżący się pojawi. Jeżeli nie, NA TYM FORUM
      JEST NIEUZASADNIONA CENZURA.
      • silvio1970a Mordobicie w białych rękawiczkach 23.11.05, 14:32
        lewe_oko napisała:

        > Nie widze potrzeby informowania o usuwaniu postów w sposób ewidentyn łamiący
        > netykiete i dobre obyczaje. Nie mam takiego obowiązku. Zostały usunięte dwa
        > posty i jeden wyłącznie dlatego, że był na nie odpowiedzią. Jego byt na forum
        > nie miałby sesnu. Bez odbioru.

        ok, próbuję inaczej. akurat w tym wątku świetnie widać szkodliwość moderacji
        tego forum. w tym watku dyskutują, z grubsza rzecz ujmując dwie
        grupy ludzi, ludzi o zupełnie odmiennej wrażliwości społecznej, kulturowej,
        wreszcie językowej. nie ukrywam, że kultura, postępowanie czy motywacje
        ludzi "umundurowanych w kaptur i spodnie z krokiem w kostce" jest mi zupełnie
        obca i w dużej częsci nie mogę jej zaakceptować.

        natomiast z poznawczego punktu widzenia ich wypowiedzi, nawet jesli
        wydają się wulgarne, niespójne myślowo czy psychologicznie, są dla mnie o wiele
        bardziej ciekawe niż wsłuchiwanie się w zgodny chór głosów potępiających. dla
        mnie jest to jedna z niewielu okazji, w miarę bezpiecznego kontaktu z tą
        kulturą. na tej samej zasadzie lubię też sobie obejrzec filmy o gangsterach
        czy krokodylach. Chociaż nie mam zamiaru być ani jednym ani drugim, czy nawet
        obcować z przedstawicielami obydwu tych grup w rzeczywistości.


        poza tym niektóre komentarze sa po prostu wartościowe, bo np. akurat o pracy
        policji ludzie ci są w stanie powiedziec o wiele więcej niż ci, którzy otwarcie
        przyznają że kontaktów z policją nie mieli żadnych. na jakiej więc podstawie
        ci "porządni" formułuja swoje pozytywne oceny pracy policji? też np. mam
        niejasne
        przezucie, że policjanci wolą zlać dupska gó..arzom pijącym piwo niż
        podskoczyć autentycznym mafiosom, którzy w tym czasie spokojnie pakują na
        siłowniach przed kolejnym obchodem knajp.

        oczywiście nie znaczy to że komentarze "młodzieży" są obiektywne- ale każda
        opinia z natury rzeczy jest przekazem subiektywnym. Natomiast dyskusja jest
        swietnym sposobem za znalezienie wyważonego obrazu problemu. usuwanie
        niektórych wypowiedzi czyni to niemożliwym i jest zwykłą arogancją ze strony
        tych, którzy i tak zawsze wiedzą lepiej.


        A arogancja to nic innego jak zwykłe chamstwo, tyle że popełniane w białych
        rękawiczkach i bez zbędnego hałasu. Ale opiera się na tej samej podstawie:
        czyli przewadze. Tutaj posiadamy ją "My" wspierani przez administrację i
        moderatorów. Na ulicy przewagę mają "Oni" wspierani przez swoje bicepsy i
        adrenalinę.

        Osobiście żadna z tych wersji nie jest mi bliska. Obydwie są tak samo wulgarne
        w swoim braku poszanowania dla podstawowych praw drugiego człowieka .
        A "moderowanie" nielubianych poglądów czy osób to po prostu intelektualny
        odpowiednik klepania michy na ulicach. "Nasze" są gazety, internet,
        telewizja. "Ich" są ulice. A wojna będzie trwała tak długo dopóki każda ze
        stron będzie święcie przekonana o swojej intelektuanej czy fizycznej wyższości.
        • Gość: jaa Re: Mordobicie w białych rękawiczkach IP: *.postinfo.com.pl 23.11.05, 15:40
          Bardzo żałuję że nie zapisałem sobie na dysku wypowiedzi które zostały usunięte,
          ponieważ ani nie łamały ewidentnie netykiety (a już na pewno nie w porównaniu z
          postami które pozostały). Uważam że osoba moderująca przekroczyła granice które
          wpływają na prawdziwy obraz dyskusji. Podobnie jak uważam że niniejszy post ma
          znaczenie w tej dyskusji i proszę umozliwić innym forumowiczom zapoznanie sie z nim.
        • urban_legend sprostowanie 23.11.05, 16:29
          silvio1970a napisała:

          > akurat w tym wątku świetnie widać szkodliwość moderacji
          > tego forum.

          Jedyną formą szkodliwości moderacji jest to, że nie usunięto wszystkich twoich
          postów a tylko niektóre. Tu moderatorzy istotnie się nie popisali.
          • Gość: jaa Re: sprostowanie IP: *.postinfo.com.pl 23.11.05, 16:42
            Więc może streszczę, tak jak pamiętam, to co usunięto:
            1. ktoś w żartach zaproponował, żeby to dresiarze pilnowali porządku, a
            szczególnie żeby pilnowali żeby policjanci nie rozrabiali (było napisane fajniej).

            2. na to ktoś napisał że kiedy codziennie obrywają niewinni ludzie to nie ma
            afery, a kiedy od czasu do czasu policja z czymś przesadzi, to jest afera i
            przytoczył tu jakiś przykład innego wydarzenia. Poza tym napisał że skoro
            normalny cżłowiek jak chodzi po ulicy to boi się jak widzi grupkę młodzieńców w
            dresach to Ci w dresach powinni się tak samo bać policji. Zgadzam się w 100%
            więc zapamiętałem.

            3. "Ruda" odpisała mu że jest idiotą, itd.

            4. Na to ten ktoś odpisał jej żeby najpierw nauczyła się pisać po polsku i że
            jak ktoś chodzi w nocy ulicą to nie ma się co dziwić że go policja zatrzymuje.

            Dodam, że w całej wymianie zdań nie padły słowa wulgarne, a najostrzejszym
            epitetem było słowo "idiota". Gdzie tu złamanie regulaminu lub netykiety? Przy
            okazji apeluję do modaratora, żeby nie usuwał mojej niniejszej wypowiedzi.

    • dziedzicznacytadelafinansjery Usunięto mój wpis - czemuż to? 23.11.05, 20:11
      Pisałem z pewną dozą ironii o tym, że według niektórych postulatów o
      bezpieczeństwo mieszkańców osiedli dbać będą zamiast pijanych hord policjantów
      grupy zakapturzonej młodzieży. Na koniec przedstawiłem, juz bez ironii,
      postulowany przeze mnie model przywracania porządku na ulicach.

      No i post poleciał gdzieś.
      Mam nadzieję, że to tylko z powodu niezrozumiałego tytułu, który był również
      ironicznym nawiązaniem do slangu uzywanego przez subkulturę tzw. blokersów
      (czyli grup młodych osobników, snujących się po osiedlach mieszkaniowych, czy
      też wysiadujących na ławkach i placach zabaw bądź klatkach schodowych, często
      odurzonych narkotykami i alkoholem, często posługujących się wulgarnym
      słownictwem, mniejednokrotnie dewastujących otoczenie, czy wręcz stanowiących
      zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego) - jak również języka
      młodziezy do owej subkultury nie należącej, jednakże czerpiacej wzór z jej
      postaw życiowych i zachowań (w tym werbalnych).

      Jeżeli bowiem usunięcie postu związane było z jego mertytoryczną treścią, to co
      w takim razie robią tuy jeszcze wpisy szkalujące policję (cytuję: HWPD) jako
      formację ustawowo przeznaczoną do ochrony porzadku i bezzpieczeństwa? Takie
      wpisy, jako podważające i tak już mizerny wśród srodowisk patologicznych
      autorytet służb porządkowych powinny być usuwane w pierwszej kolejności.
              • dymecki rekonstrukcja wydarzeń 25.11.05, 12:26
                Gość portalu: sąsiad napisał(a):

                > Jeśli GW was tak skrzywdziła, to macie szansę to sprostować. Opiszcie swoją
                wer
                > sję.

                ja podejmę sie rekonstrukcji może nie samego zdarzenia ale tego jak chłopcy ją
                mogli zapamietać. pewnie zabawa była super ale jak to bywa lokal zamknięto
                bądź co gorsza kaska się skończyła. młodzież grzecznie więc do domu się udała,
                a że w tym celu ulicę trzeba było sforsować rozpoczęto intensywne poszukiwania
                przeznaczonego do tego celu kawałka jezdni, tzw pasów. Po wielu próbach
                (ceimnosci!) miejsce owo zostało odnaleziono i podjęto żmudna przeprawę,
                ostroznie stąpając z pasa na pas. W pewnym momencie grupa został otoczona
                przez sznur samochodów z których dobiegały groźne pohukiwania kierowców.
                Młodzieńcy powoli zaczełi godzić się z linczem, gdy z oddali zamigotały światła
                radiowozu. Nie zdążyli nawet odetchnąc z ulgą gdy na ich pośladki spadły setki
                razów zadawnych twardą policyjną pałką. I wszystko dlatego, że nie doczytali
                iz chodzi o pasy w poprzek jezdni! A przecież prawo powinno być pisane w
                sposób zrozumiały dla każdego.
                • Gość: ulicanoca Re: rekonstrukcja wydarzeń IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 27.11.05, 17:22
                  To ja moze skoryguje domysly i "rekonstrukcje" pana dymeckiego:
                  po pierwsze: nie byli to blokersi tylko normalini mlodzi ludzie
                  po drugie: pomiedzy 02 a 03 w nocy ulicami raczej nie jezdza "sznury
                  samochodow", tamtego dnia o godzinie 02.30 przejezdzaly tamtedy 2 samochody,
                  jeden ciemny (chyba czarny) drugi szary (albo srebrny)
                  po trzecie: kierowca szarego samochodu chyba znal tych ludzi, poniewaz
                  zatrabil, a oni podeszli do samochodu i rozmawiali z nim
                  po czwarte: ci mlodzi ludzie nie zaatakowali umundurowanych funkcjonariuszy
                  Policji jak to zostalo opisane w artykule, tylko sami zostali zaatakowani przez
                  ogolonego na lyso i ubranego w czrna skore pasazera czrnego samochodu stojacego
                  na skrzyzowaniu
                  po piate: facet w skorze wyskoczyl z samochodu, uderzyl-popchnal jedna z
                  dziewczyn ktore byly z tymi ludzmi, a o ktorych nie ma zadnej wzmianki w
                  artykule, uderzyla glowa o czarny samochod i upadla na ziemie.
                  Nastepnie facet w skorze wyciagnal bron i strzelil 2 lub 3 razy. Wyskoczyl
                  kierowca czarnego samochodu, zaczela sie jakas szamotanina. Mlodzi ludzie stali
                  z rekoma w gorze. Potem zaczeto zakladac im kajdanki. Gdy juz lezeli na ziemi,
                  wtedy przyjechal radiowoz i pojawili sie policjanci. Po jakims czasie
                  przyjechala karetka...
                  Mieszkam na 7 pietrze, mam male dziecko i czesto nie spie w nocy...
                  Wtedy czasami wygladam przez okno...
                  • jan-w Jasnowidzenie 27.11.05, 18:39

                    Podziwiam twój wzrok. O 3 w nocy z 7 piętra, byłaś w stanie ocenić, że idący
                    środkiem ulicy, to nie blokersi, tylko normalni młodzi ludzie ? Fakt że
                    rozmawiali z kierowcą, który na nich natrąbił, świadczy o tym że go znali ?
                      • ulica_noca Re: Jasnowidzenie 27.11.05, 22:18
                        Ludzie, o czym Wy mowicie? Wyobraznia nie zna granic, wiem, ale zeby az tak...
                        Mam wrazenie ze chyba niczym mu nie grozili bo
                        primo: oni szli chodnikiem, a on jechal ulica
                        secundo: dopiero gdy zatrabil i zatrzymal sie to podeszli do niego

                    • ulica_noca Re: Jasnowidzenie 27.11.05, 22:12
                      W Warszawie nawet o 3 nad ranem nie wylaczaja oswietlenia na ulicy, a 7 pietro
                      to nie szczyt Himalajow wiec nie podziwiaj az tak bardzo mojego wzroku... :-).
                      Poza tym nie napisalam ze to byli znajomi, tylko "kierowca szarego samochodu
                      chyba znal tych ludzi, poniewaz zatrabil, a oni podeszli do samochodu i
                      rozmawiali z nim". Fakt, to nie jest jednoznaczne z tym ze znal, moze pytal sie
                      o godzine albo o ulice, tego nie wiem. A co do tych "blokersow" to chyba
                      zgodzisz sie, ze nie kazdy kto mieszka w bloku to blokers, i nie kazdy kto
                      idzie po osiedlu blokow to blokers. W tym momencie moglam ocenic ich tylko po
                      wygladzie i zachowaniu, a ani jedno, ani drugie nie wskazywalo na blokersow.






      • silvio1970a Blokersi, Moherowe Berety i.... 25.11.05, 09:32
        Na wstępie zaznaczę że kultura i kanony estetyczne obydwu tych grup wydają mi
        się dosyć odległe od siebie, natomiast dziwnie podobny wydaje się być sposób w
        jaki prowadzi się "dialog" z tymi ludżmi w mediach. Marginalizacja,
        ośmieszenie, dotrynerskie pouczenia i łajania. Słowem intelektualna
        chuliganeria, która na naszą małą skalę prowadzona jest przez administrację i
        moderatorów naszego forum.

        A potem wielka konsternacja gdy takiemu "aksamitnemu kapeluszowi" ktoś miche
        wyklepie czy to dosłownie czy w plebiscycie wyborczym. Jeśli komuś odbiera się
        prawo do mówienia o jego problemach, jego językiem w sposób legalny i
        powszechny, to zawsze znajdzie to ujście w mniej lub bardziej drastycznym
        proteście. Dlatego dziwe się, że mając niepowtarzalną okazję rozmowy z
        blokersami tak łatwo się z niej rezygnuje. Absurdalne, czy też po prostu
        aroganckie wydają mi się przy tym warunki by rozmowa taka się toczyła w języku
        i stylu, którego blokersi nie rozumieją lub nie akceptują. Podobnie jak te by
        60-letnie staruszki wgłebiały się w zawiłosci ekonomi Freedmana czy Sachsa.

        Pisząc to pozostaję gorącym zwolennikiem natychmiastowych i dotkliwych kar dla
        wszystkich nastających na podstawowe wolności obywatelskie. Niezależżnie czy
        będzie to nietyklaność cielesna, dobra materialne, duchowe i intelektualne.
        Dlatego stanowczo sprzeciwiam się chuliganerii ulicznej, ale nie mniejszy mój
        sprzeciw budzi chuliganeria intelektualna, w gruncie rzeczy oparta na podobnej
        uzurpacji i przemocy.

        I myslę, że własnie dlatego, mimo kompletnie odmiennych poglądów i estetyki,
        nie mogę się ostatnio powstrzymać i serdecznie się uśmiecham widząc pogodne
        oblicze przewodniczącego Leppera punktującego w Sejmie panów którzy jeszcze
        przedwczoraj mieli monopol na rację (i nie tylko rację)
          • silvio1970a Re: Blokersi, Moherowe Berety i.... 25.11.05, 10:41
            Gość portalu: . napisał(a):


            > Niedokładnie czytasz wątek. Z rozmowy rezygnują blokersi. Zapytani o
            > przedstawienie swojej wersji wydarzeń wymigują się blokerskimi odzywkami.

            co innego jeśli ktoś z jakiegoś prawa skorzystać nie potrafi lub nie chce, a co
            innego jesli tego prawa mu się odmawia lub w sposób arbitralny organicza.
            szczerze mówiąc też bym nie skorzystał z prawa do wypowiedzi gdyby wycinano z
            niej co drugie zdanie. lu wykorzystałbym je by zaprotestowac przeciwko takiemu
            stanowi rzeczy.

            Blokersi załóżcie moherowe berety!
            • Gość: jaa Re: Blokersi, Moherowe Berety i.... IP: *.aster.pl 27.11.05, 21:56
              Rozumiem, że Twoje komentarze mają jakiś związek z wątkiem, więc jako osoba
              która pierwsza tutaj zaprotestowała przeciw usuwaniu niektórych wypowiedzi, chcę
              zazanczyć że moje protesty nie dotyczyły usuwania wulgarnych postów blokersów,
              tylko nieagresywnych wypowiedzi drugiej grupy, czego nie rozumiałem.

              Z tego co widziałem usunięto kilka wypowiedzi, które nie zawierały żadnej treści
              poza obrażaniem kogoś, była też skasowana wypowiedź ze słynnym skrótem o policji.

              Rozumiem że Twoje zastrzeżenia wynikają ze szlachetnych pobudek, ale
              przynajmniej w tej dyskusji blokersi nie mogą czuc się niewysłuchani...
              • lewe_oko Re: Blokersi, Moherowe Berety i.... 27.11.05, 22:03
                A propos tego, co zostało tu napisane chciałam wyjasnić jedną rzecz. Posty mogą zostać usunięte przez a)moderatorów b) administrację. Administracja forum usuwa posty najczęsciej po tym jak użytkownicy klikają w czerwony kosz koło danej wypowiedzi. A więc za znikanie postów prosze nie obarczać wyłącznie moderatorów.
              • silvio1970a Re: Blokersi, Moherowe Berety i.... 29.11.05, 11:07
                Gość portalu: jaa napisał(a):

                > Rozumiem, że Twoje komentarze mają jakiś związek z wątkiem, więc jako osoba
                > która pierwsza tutaj zaprotestowała przeciw usuwaniu niektórych wypowiedzi,
                chc
                > ę
                > zazanczyć że moje protesty nie dotyczyły usuwania wulgarnych postów blokersów,
                > tylko nieagresywnych wypowiedzi drugiej grupy, czego nie rozumiałem.

                a jak czegoś nie rozumiem, to od razu głosno protestuję i z tym walczę, prawda?
                i ja rozumiem, że jednych usuwać nie wolno (bo się tobie podobają) a innych to
                jak najabardziej (bo jak najnardziej ich nie lubisz).

                to jest właśnie intelektualne chuligaństwo o którym piszę. z konieczności pod
                kolejnymi nickiem, bo własnie się dowiedziałem, iż silvio1970 bezterminowo
                przedłuzono wyrok obowiązujący do 27.XI (ciekawe co to za okoliczności
                zaistniały w międzyczasie) a silvio1970a jest okresowo banowany w celach jak
                rozumiem profilaktycznych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka