Dodaj do ulubionych

Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursynowem

IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 21.12.05, 07:48
YNTELGENTE jak jasna cho...a!!!
Po prostu welkome to Poland, bo to Polska włąśnie.
Ps. najbliższy skrót od Półńocy: Al. Wilanowska,
od południa: Borowa-Kierszek- Chyliczki-Piaseczno-Puławska.....

ŻENADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: opornik z Wilanowa Żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 09:39
      Kolejny przykład braku kompetencji urzędników z Wilanowa. Czy ktoś wie, co
      udało się w tej dzielnicy załatwić bez problemów? Mieszkam tu od lat i wstydzę
      się tego. KAŻDA sprawa wymaga korekty, po niezwykle "udanych" decyzjach
      miejscowych działaczy. Mogę wskazać ich kilka, również dotyczących dróg w tej
      dzielnicy. Urząd zawsze robi swoje nie licząc się z potrzebami mieszkańców i
      nie pytając nikogo o zdanie. Czasami pomagają w tym radni, którzy też robią
      swoje (jak urząd) a potem "naprawiają", licząc na wdzięczność zdesperowanych
      mieszkańców. A w sprawie skrótu - czy nie można go zalegalizować? byłoby
      taniej, szybciej i wygodniej. Mniej o kilka ton spalin w Wilanowie i na
      Ursynowie, krótsze korki na Ciszewskigo, Dolince Służewieckiej i Al.
      Wilanowskiej. Ale do tego potrzeba konkretnych działań urzędu, a takich Wilanów
      chyba nie potrafi podjąć. Prezydent Kaczyński umocował tu wspaniałych
      urzędników. Jeśli podobni będą zarządzać Polską, czeka nas smutna rzeczywistość.
      • p.o.box.77 Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn 21.12.05, 10:42
        tak. wilanów sią rozbudowywuje, dziś w wyborczej napisali, że samo osiedle
        ostoja będzie miało prawie 2000 mieszkań, biorąc pod uwagę ceną za metr takiego
        mieszkania, na rodzinę będzie przypadać średnio więcej niż jeden samochód. Jak
        urzędnicy dzielnicy Wilanów wyobrażają sobie komunikację z sąsiednimi
        dzielnicami, w tej dość bliskiej przyszłości?

        mieszkam na ursynowie 100 m od skarpy wiślanej. biorąc pod uwagę pozwolenia na
        budowę domów na samym zboczu skarpy, mam wątpliwości czy ktokolwiek
        poza "drogowcami" przejmuje się ochroną skarpy.

        prawda jest taka. Jedna ulica nie rozwiąże problemów, które są dziś, a na pewno
        nie tych problemów komunikacyjnych, które się pojawią za parę lat kiedy
        Miasteczko Wilanów zasiedli x tyś. rodzin.

        Warszawa się rozbudowywuje, jeżeli mamy chronić skarpę, to proszę bardzo, ale w
        takim razie trzeba zapłacić (i to dużo zapłacić)za takie rozwiązania
        komunikacyjno-konstrukcyjne, które zapewnią siatkę dróg przez skarpę, przy
        jednoczesnej jej ochronie.

        Z tego co wiem są dwa projekty połączenia Wilanowa i Ursynowa: ul. Nowokabacka
        i POW Siskom-u.

        Winszuję wyobraźni radnym wszystkich gmin, dzielnic i instytucji mających
        wpływ na rozbudowę dróg w naszej okolicy, za parę lat będziemy stać w korkach
        na Dolinie Służewieckiej, w których stoimy dziś i dodatkowo w nowych na ul.
        Nowokabackiej i na wszechobwodnicy warszawskiej.

        Gratuluję i życze wesołych, radosnych świąt.
        • Gość: nowomowa wparto nam ciemnotę o jakimś POW IP: *.knc.pl 21.12.05, 14:02
          jak coś powtarzać w nieskończoność to naród zacznie tak mysleć. Wparł nam
          siskom że autostrada wzdłuż Płaskowickiej to jakieś POW. I juz niektórzy
          zaczynają nowomówić.

          Druga rzecz- czemu ludzie winią urzedników z wilanowa czy ursynowa. kiedyś to
          było ich zasługą. obecnie decyzja leży tylko w rekach ratusza. A tam za sprawy
          komunikacyjne odpowiedzialny jest pan Urbański. Wielki miłosnik
          POW ,tfu ...autostrady. To jak ma ten przejazd być wybudowany? Przecież
          autostrada ma rozwiazać wszystkie kłopoty komunikacyjne w tej części Warszawy.
          Wystarczy poczekać. Jeszcze śmieszniejsze jest że niektórzy winią za stan
          rzeczy ekologów. Jakby to oni chcieli zerwać ten asfalt!
            • tarantula01 Re: wparto nam ciemnotę o jakimś POW 22.12.05, 17:58
              Gość portalu: Nowomowa napisał(a):
              > Wielki miłosnik POW ,tfu ...autostrady. To jak ma ten przejazd być
              > wybudowany? Przecież autostrada ma rozwiazać wszystkie kłopoty komunikacyjne
              > w tej części Warszawy.
              > Wystarczy poczekać. Jeszcze śmieszniejsze jest że niektórzy winią za stan
              > rzeczy ekologów. Jakby to oni chcieli zerwać ten asfalt!

              Najpierw jedną estakadę zamknięto (skręt z Puławskiej). Teraz kolejny wyjazd z
              Ursynowa, no i mamy oto teorię, że to wszsytko, aby mieszkańców zmiękczyć i
              osłabić ich protest przeciw POW. :D


              Gość portalu: SISKOM NIE!! napisał(a):

              > NIE CHCEMY AUTOSTRADY PRZEZ SRODEK OSIEDLA!!!!

              A pod osiedlem??
              • Gość: nowomowa Re: wparto nam ciemnotę o jakimś POW IP: *.acn.waw.pl 23.12.05, 21:59
                i dalej to robisz !!!
                wciskasz nam kit o jakiejś mitycznej krainie szcżęśliwości - tej pow.
                co ma rozwiązać nasz wszystkie problemy.
                a naszym problemem ,od 10 lat jest ten przejazd KABATY-POWSIN.
                i zadne vampiry i pajeczaki nic nam nie pomogły. Od dwóch lat wciskacie nam kit
                o jakimś pow!!!
                I co ?
                I g....
                Tak można podsumowac waszą działalność
    • Gość: magier Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 10:24
      Tylko ... mógł to wymyslić. Ekolodzy nie raz udowodnili, że nie mają pojęcia o
      ekologii - rozumiem, że teraz w wąwozie odtworzą prastarą Puszczę Mazowiecką -
      a może urzędnicy im w tym pomogą? Rachunek "ekologiczny" jest zatrważająco
      prosty. Ja mieszkam w Powsinie i wożę troje dzieci do szkoły podstawowej na
      Kabaty - teraz będę jeździł okolicznymi wąwozami albo maszerował z dziećmi z
      ul. Gąsek na ulicę Zaruby. Urzędnicy obiecali mi ulicę Nowokabackę - więc się
      przeprowadziłem z Ursynowa do Powsina. Teraz mają mnie gdzieś. Bardzo im
      dziękuję za taki prezent pod choinkę.
      • Gość: Jacuniek Re: Trzeba bylo w odpowiednim czasie wplacic spor IP: *.aster.pl 21.12.05, 10:50
        Ten skrót prawdę mówiąc też jest do kitu, bo jest za wąski, żeby dwa samochody
        mogły sie wyminąć jeden musi zjechać na pobocze, które jest nieutwardzone i
        kilka cm poniżej poziomu drogi. Dalej w kierunku lasu jest jeszcze jeden skrót,
        ale wyłożony kostką, też jest zakaz, więc jak tamten rozbiorą, to ten się pewni
        zapełni... a to jest bliżej lasu. Ciekawe, co ekolodzy na to.
      • Gość: Praktyk Trzeba tylko wplacić "kasę" na ekologię ! IP: *.stat.gov.pl 21.12.05, 10:55
        To jest sedno sprawy. Dać ekologom "trochę grosza" i będzie po sprawie, a nie
        niszczyć istniejącą i dobrze służącą okolicznym mieszkańcom ulicę. Jeśli ktoś
        ma wątpliwości i nie wie do końca: "o co chodzi?", to trzeba zaryzykować
        odpowiedź i stwierdzić: jak zwykle chodzi o pieniądze, pozostaje jednak nadal
        nie wyjaśnione: komu konkretnie i ile? Wesołych Świąt "umęczonym" mieszkańcom
        Kabat, Powsina i Wilanowa. Może w Nowym 2006 roku jednak będzie więcej
        racjonalności w działaniu lokalnych radnych, a mniej "ślepego" zasłaniania
        się "istniejącym, a nie przestrzeganym prawem".
    • Gość: uzytkownik Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 21.12.05, 10:46
      paranoja ... idziemy do europy ... jedyny przejazd z tej strony Wawy. Aby to
      omnąć normalnymi drogami trzeba dodać pół godziny czasu o ile nie ma korków a z
      korkami ...

      Nic, to jest sporo uliczek nieutwardzonych, z których będziemy korzystać

      Proponuję jeszcze zamknąć Puławską do Piaseczna. Na pewno znajdzie się jakaś
      podstawa ... moze nielegalnie położone studzienki kanalizacyjne lub ich dekle
      nie spełniajace norm ...
    • Gość: zdzisiek Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn IP: 212.160.172.* 21.12.05, 10:53
      Po co mają zrywać asfalt, może będą tylko go zwijać na noc? Brawo urzędnicy w
      Wilanowa, duża sansa na wygranie Złoteego Sedesu i reklama na całą Polskę. Na
      szczęście już dawno nie mieszkam na Wilanowie i mogę się ponabijać, ale ludziom
      którzy znów parę lat będą nadrabiać klikanaście km w korkach przez al.
      Wilanowską współczuję. Tylko proszę nie jechać na ekologów, winni są wyłącznie
      urzędasy z Wilanowa, zobaczcie, że Ursynów wie jak budować zgodnie z prawem i
      swojej części rozbierać nie muszą.
    • szabepio rozebrać natychmiast 21.12.05, 11:04
      przecoeż ta ulica wyasfaltowana powstała ażeby notable powiązane z gmina
      wilanów i ursynów mogli dojeżdżać do swoich luksusowych domów położonych w
      rejonie chronionej prawem, rezerwatu skarpy warszawskiej, ostoi starych drzew.
      Notable maja już swoje luksusowe samochody, wille, idealne położenie w ciszy w
      zieleni w spokoju, blisko do centrum słowem chyba najlepsza lokalizacja w
      Warszawie! A barakowało tylko tym skurczy bykom dobrego równego dojazdu. No bo
      jak to wyglądało? Jedzie sobie taki jeden z drugim swopim luksusowym mercem czy
      BMW na pilota otwiera mu sie brama automatyczna, wita ich serdecznie
      ochroniarz, a tu trzęsie ich bryką na dołach jak cholera. Więc taki gościu
      złapał za komórkę zadzwonił do burmistrza i powiedział: misiu zrób k u rwa cos
      z tą drogą bo zawieszenie roz pie rdolę.
      Falafel
    • Gość: CC Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn IP: 212.33.81.* 21.12.05, 11:04
      Teraz tę ulicę rozbiorą, następnie zostaną uzupełnine kwity i stemple na
      papierach - aby było zgodnie z prawem i asfalt z powrotem zostanie założony.
      Tylko że cała ta zabawa za nasze publiczne pieniądze.
      Jakby nie było prościej zrobić

      W podobnej sytuacji był mój znajomy - musiał rozebrać pół domu bo zaczął budowę
      5 dni wcześniej niż pozwalała decyzja
    • szabepio cd rozmowy burmistrza z notablem 21.12.05, 11:10
      a burmistrz na to odpowiedział: ale jasiu przecież ja tak nie mogę, ta skarpa
      to rezerwat, tam jest wąwóz częś rezerwatu.
      Na to notabl odpowiedział: a gó wno mnie to obchodzi, trzęsie mojego merca i
      masz cos z tym zrobić. W tym kraju wszystko się da załatwić: ustawę, odciąć ten
      kraj od portu północnego. A ty mi tu pi rdol..isz że się nie da 100 mb
      asfaltu położyć. Wszystko z twoimj łbem w porządku? Misiu? Na święta ma być
      zrobione.
      • Gość: miki Re: cd rozmowy burmistrza z notablem IP: 217.153.180.* 21.12.05, 11:25
        codziennie wożę tamtędy dzieci do szkoły na Ursynów.
        Pamiętam jak asfaltu nie było i się jeździło w błocie, to się będzie dalej
        jeździć w błocie.
        Ci kretyni z Wilanowa (Urząd) w którym zreszta mieszkam nic nie potrafia
        zrobić. Nawet ratusza nie umieją sobie wybudować, cienarze.

        Najśmieszniejsze jest to że ten asfalt z WIlanowa to był lata całe, a zrobiono
        ze dwa lata temu asfalt od Ursynowa, to jest gorzej niż paranoja
        • szabepio Re: cd rozmowy burmistrza z notablem 21.12.05, 11:53
          hm, bo to jest tak: nie mozna mieć ciastka i ciastko zjeść. czyli nie może byc
          ta jedna ulicą łącząca Wilanów z Ursynowem po której będą jeździli tyl;ko
          mieszkańcy żeby była tam cisza i spokój a nie marszałkowska.
          Ja bym ustawił szlaban, facia, wprowadziłbym przepustki dla mieszkańców. Inni
          won.
          To będzie taniej niż zerwanie asfaltu, a nowokabacka jak powstanie to sprawa
          sie sama rozwiąże.
          falafel
      • manja WszechPolaku 21.12.05, 12:15
        Jakbyś mial rozum w głowie to jakbys sobie zadał troche trudu i spojrzał na
        mapę (uwaga mapę trzeba umieć czytać!!!!), to zobaczyłbyś że Konstancin, który
        bedzie mial kłopot z dojazdem do Wawa (taki skrót od Warszawa- stolica Polski)
        jest położony nie w stolicy, ale w powiecie piaseczyńskim. Dlatego jest w
        wydaniu krajowym.
        Podobny kłopot z korzystaniem z dobrodziejstw uzdrowiska Konstancin będa mieli
        miezskańcy Wawa.
        Zeby dojechać z jednej miejscowosci do drugiej trzeba będzie pokonać 15 km. a
        tak jak dotąd tylko 8

        A że Warszawa to nie Polska tylko jeden wielki bajzel - to zgoda
      • m.marle Re: Jakie to ma znaczenie dla POLSKI ? 21.12.05, 12:17
        Pytasz:
        Jakie znaczenie dla Polski ma urzędnicza samowola?, brak umiejętności "zgranie"
        planów zagospodarowania dwóch sasiadujących gmin?, beztroska w wydawaniu
        pieniedzy podatników? popadanie w skrajnosci: albo lekceważenie ochrony
        środowiska, albo zamykanie jedynej drogi, którą Straż Pozarna, Pogotowie,
        Policja moga dojechać na wezwanie mieszkańców?...
        Czy to znaczy, że:
        jesteś przekonany, iż to jest tylko lokalny problem?, kretyński wyjątek, który
        się mógł przydarzyć jedynie na granicy dwóch gmin w stołecznym mieście Warszawie
        za magistrackiej prezydentury L. Kaczyńskiego?, że nie jest to egzemplifikacja
        jednego z problemów ogólnopolskich?
        To jesteś optymistą ponad rozsadną miarę!

        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Dlaczego ta informacja pojawia się w dziale ogólnopolskim ?!
        > Jakie to ma znaczenie dla mieszkańca np. Wrocławia ?!
        > Warszawa to nie Polska.
    • Gość: konstancin Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn IP: *.hochtief.de 21.12.05, 13:07
      Kompletny brak wyobraźni i marnotrawstwo. Szlak może człowieka trafić, jak
      pomyśli ile kilometrów trzeba nadłożyć, żeby przejechać przez Piaseczno lub
      przez Wilanów. Ze nie można wykupić gruntów i zrobić drogi z prawdziwego
      zdarzenia i zabezpieczyć porządnie skarpę, że by się żaden ekolog, który działy
      nie dostał, się nie przypierniczał. W kraju, w którym 0,0025 dróg spełnia
      standardy stać nas na rozbieranie dróg, które pomagają odkorkować i tak nieźle
      zakorkowany rejon. Ręce (i nie tylko) opadają :(
    • Gość: TED Re: Rozbiorą jedyną ulicę łączącą Wilanów z Ursyn IP: *.il.pw.edu.pl 21.12.05, 14:11
      Czytam i oczom nie wierzę. Gdyby dokładnie się przyjrzeć,skarpa,po której
      czasem chodzę z Natolina na spacer, jest niczym innym, jak wysypiskiem śmieci
      dla okolicznych mieszkańców, zarośniętym krzakami. Z rezerwatem ma niewiele
      wspólnego. Tak więc działania ekologów powinny raczej zmierzać do oczyszczenia
      stanu istniejącego. Ale protesty zawsze były formą nośniejszą, bo prowadziły do
      otrzymania funduszy na działalność. Jest to więc faktycznie ekoterroryzm.
      Skandalem jest, że nawierzchnia położona została bez odpowiednich uzgodnień.
      Jest to prawdopodobnie wynik położenia drogi na granicach dwóch dzielnic
      (ziemia niczyja). Zmiana ustroju Warszawy miała między innymi przeciwdziałać
      takim praktykom, skupiając władzę decyzyjną w Urzędzie Prezydenta Miasta.
      Wygląda na to, że problem skrótu, wielokrotnie poruszany na łamach prasy
      lokalnej nie dotarł do odpowiednich urzędów, bo są one za daleko. Jest to więc
      wyraźny przykład, że reformy administracyjne były delikatnie ujmując zbyt
      szerokie i dały więcej szkody niż pożytku. Wyrzucanie publicznych pieniędzy w
      błoto (dosłownie) można opisać jednym sformułowaniem: sabotaż gospodarczy.A za
      ten czyn osoby odpowiedzialne imiennie (nie urząd) powinny stanąć przed sądem w
      myśl nazewnictwa partii przewodniej: Prawo i Sprawiedliwość.
    • Gość: Zdenerwowany Głupota nie zna granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 23:09
      Jestem kolejnym mieszkańcem Powsina, który dojeżdża na Ursynów do pracy, a
      dokładniej na ul. Wąwozową. Zamknięcie przejazdu oznacza dla mnie godzinę
      dziennie do tyłu, nie mówiąc już o przejechanych dodatkowych kilometrach (mniej
      więcej 150 km tygodniowo) oraz kosztach paliwa (ok. 200 zł miesięcznie). Czy
      ktoś z naszych mądrych urzędników zrekompensuje mi straty. Codziennie uliczką tą
      przejeżdża kilkaset samochodów. Dzięki temu ludzie omijają korki, nie tracą
      czasu. Z drogi korzystają mieszkańcy Powsina, Konstancina i wielu innych
      miejscowości podwarszawskich. Dzięki skrótowi oszczędzają czas, pieniądze i
      nerwy na jakie są narażeni stojąc w korkach. Nikogo to jednak nie obchodzi.
      Zamknięcie skrótu spowoduje przesunięcie ruchu na al. Wilanowską. To oznacza, że
      problem będzie narastał.
      Nic to, pozostaje nam tylko "podziękować" urzędasom za inicjatywę i mieć
      nadzieję, że choroba zwana głupotą nie będzie się dalej rozprzestrzeniać. Wybory
      już wkrótce, może warto poszukać ludzi zdrowych.
      • Gość: ja z konstancina Re: Głupota nie zna granic IP: 217.8.178.* 22.12.05, 16:56
        i to jest właśnie to...
        niedawno wkurzony coraz większymi korkami postanowiłem zrezygnowac z jezdzenia
        autkiem do pracy, a w zamian dojeżdzać samochodem do metra na kabatach i
        przesiadać sie, zeby dotrzec do centrum. i znam jeszcze parę osób, które robią
        tak od dluzszego czasu.

        no i teraz sytuacja wyglada tak: przesiadka na Wilanowskiej jest nieuzasadniona
        ekonomicznie, a poza tym nie chce codziennie walczyc o miejsce w wagonie.
        przesiadka w Powsinie do 519 nie pozwala uniknac korkow. Czyli - jedynym
        rozsądnym wyjściem jest powrót do dojazdów samochodem.
        O dojazdach 710 to od razu zapomnijcie - zanim bus sie przebije przez korek na
        wyjezdzie z Konstnacina, to ja samochodem jestem juz pod firmą...
        Niech żyją panowie z Urzędu do Spraw Zwalczania Komunikacji Zbiorowej!!!
        P.
      • Gość: Tomaszek Kilka pytań i rozważań w tym temacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 12:00
        Artykuł i jego treść jeszcze raz dobitnie dowodzą, że w Polsce urzędnicy nie
        ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje, a konsekwencje ich błędów
        ponoszą jedynie normalni zwykli ludzie! Kiedy to się zmieni???

        1. Jak to jest możliwe, że kładąc asfalt w wąwozie Śp. Gmina Wilanów nie wydała
        sama sobie pozwolenia na budowę???
        Mozliwości jest kilka:
        a) pośpiech - wtedy po prostu można wystawić pozwolenie później ze wsteczną
        datą - takie praktyki są w wielu urzędach na porządku dziennym. To rozwiązanie
        powoduje najmniej skutków ubocznych i mało kosztów dodatkowych.
        b) celowe działanie - już wtedy zakładano, że wcześniej czy później trzeba
        będzie rozebrać asfalt - ale taki urzędnik powinien ponieść osobiście ze swojej
        własnej kieszeni (albo z ubezpieczenia jeśli takowe posiada) koszty zarówno
        budowy, jak i rozbiórki.
        c) głupota - nie wiedzieli, że asfaltu nie można kłaść bez pozwolenia - wtedy
        urzędnik, który wydał taką decyzję powinien wszystkie koszty ponieśc z własnej
        kieszeni.

        2. Jak to możliwe, że wiedząc o problemach z PINB Śp. Gmiana Wilanów nie
        załatwiła tzw. 'legalizacji' inwestycji, co jest możliwe. Dzieje się tak
        wielokrotnie w przypadkach samowoli budowlanych. Inwestor musi tylko ponieść
        jakąś opłatę na PINB (tzw. kara) i już. Na pewno opłata ta jest dużo niższa,
        niż rozebranie asfaltu i koszty jego ponownego położenia, lub (alternatywnie)
        koszty użytkowników związane z dłuższą drogą przejeżdżaną codziennie.

        3. Problem ul. Nowokabackiej - jak to jest, ze przez tyle lat Śp. Gmina Wilanów
        nie może rozwiązać tego problemu. Zasłanianie się brakiem planu, koniecznością
        jego zmiany czy innymi tego typu wykrętami jest śmieszne. Pamiętam, że kiedy
        kilka lat temu trzeba było ustalić plan przedpola pałacu w celu rozpoczęcia
        budowy Śp. Ratusza Wilanowa, to plan powstał niemalże w ciągu nocy - bardzo
        bardzo szybko. Jak się chce, to można, ale to zależy od kasy. Na ulicę nie ma
        takiego lobbingu, jak na tzw. Ratusz lub Miasteczko Wilanów, nieprawdaż?

        Cała sprawa jak żywo przypomina mi casus Ratusza Gminy Włochy sprzed kilku lat,
        kiedy gmina chciała podwyższyć swój własny budynek i przez głupotę urzędników i
        niedopatrzenie przez własne władze wykonała podwyższenie bez pozwolenia i po
        kilku latach użerania się z PINBem musiała dodatkowe piętro rozebrać...

        To mi się po prostu nie mieści w głowie, jak można sobie samemu w taki sposób
        komplikować życie. Jest na to takie piękne określenie, które gdzieś na Forum
        wyczytałem - Strzelić sobie w stopę" !!! I nasi polscy urzędnicy celują w tym
        sporcie, są najlepsi. Zaczyna się na szczeblu gminy, a kończy na wykorzystaniu
        funduszy unijnych w 2 - 3% !! I po co walczyć w Brukseli o jak największe
        fundusze, skoro i tak nie potrafimy ich wykorzystać???

        pozdrawiam wszystkich czytających serdecznie i życzę wszystkim, abyśmy na
        przyszłe Święta mieli dużo lepszych urzędników w mieście i w dzielnicach. Niech
        wybory samorządowe w 2006 pozwolą w końcu na wybranie takich urzędników
        samorządowych, którzy będą troszczyli się o dobro mieszkańców, a nie tylko o
        swoje własne. Za 2 dni Wigilia, a w Wigilię dzieją się cuda i spełniają się
        życzenia, może i to życzenie się w końcu spełni???

        I tym optymistycznym akcentem życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka