kupno biletow w maszynie na Kabatach

29.12.05, 12:57
we wtorek rano chciałam kupic miesięczny bilet w maszynce w metrze. Z jedenj
strony (od Jeżewskiego) nie działała. Pukam więc do kiosku, żeby mi pani
sprzedała bilet, a ta że za 15 min bo teraz to musi gazety rozłożyć...A ze
mną już wtedy 3 osoby stały które znalazły się w takiej samej sytuacji jak
ja.pani w kiosku chyba nie w tej epoce zyje. od dzis bojkotuje ten kiosk.

Na szczęście pojawiła się sąsiadka pani z którą bezradnie stałyśmy przed
kioskiem i wpuściła nas do metra. Przeszłam wieć, jako uczciwy obywatel, na 2
stronę peronu i tam maszyna do doładowania juz działa. Kupiłam bilet, a tu
pojawia się komunikat, ze nie wyda mi 4 zł reszty. I tak oto zostałam
okradziona przez automat...
a czy nie uważacie, że te maszynki powinny być na karty kredytowe, albo
przynajmniej wydawać kasę z 100 zł
    • java9 Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 29.12.05, 13:04
      Pani z kiosku należy się bojkot i bankructwo za takie podejście,
      pewnie wcześniej pracowała w jakimś pss społem,albo domach centrum
      stąd te nawyki.Znam taką jedną "uprzejmą" panią w jednej z lepszych
      cukierni w warszawie pracuje-na Al Niepodległości "po schodkach".
      Łaskę robi, że coś podaje, kręci nosem, że musi tylek ruszyć po inny kawałek
      ciasta, a do starszych ludzi wogóle szacunku nie ma.
      Nie wiem o co chodzi, że ona tam jeszcze pracuje,ale wiem, że to "handlara" z
      czasów kryzysu i stąd te nawyki - my petenci mamy w pas się kłaniać i cieszyc
      się, że wogóle możemy zostać łaskawie obsłużeni.

      a automaty są wkurzające z tym niewydawaniem reszty - ciekawe
      z jakiego powodu ciągle brak w nich drobnych.
      • Gość: mala Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach IP: *.chello.pl 29.12.05, 13:27
        łatają dziurę budżetową jak się da
      • Gość: hipotam cukernia na niepodległości IP: *.aster.pl 29.12.05, 21:48
        Dokładnie! Starsznie bucowata obsługa. Poszłam 2 razy i oba były cholernie
        nieprzyjemne. Więcej nie poszłam chociaż zapachy kuszą!
    • tvtotal2 Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 29.12.05, 13:25
      agahop napisała:
      >Kupiłam bilet, a tu
      > pojawia się komunikat, ze nie wyda mi 4 zł reszty. I tak oto zostałam
      > okradziona przez automat...

      odwiedz z rachunkiem biuro "Strefy" i tam powinni oddac kase.
      • agahop Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 29.12.05, 19:55
        no tak iałma zamiar zrobić, ale... jeżeli chcialabym wysłac reklamacje to za
        list zapłacę 3,5 zl, jazda do biura tez laczy sie z tym ze musialabym
        zorganizowac opieke dla coreczki na czas zalatwiania sparwy. tak więc nie oplaca
        sie i oni na tym zeruja... ziarnko do ziarnka...
        • tvtotal2 Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 29.12.05, 22:28
          moze to i nie sa jakies duze pieniądze - ale pomysl czy innym tak latwo gotówka
          wpada do kiesy? Ile osób może dziennie ładować karte w tym punkcie? Załóżmy że
          kilkanaście. Powiedzmy, ze co drugiej osobie nie wypłaci końcówki >> ładna
          premia za spartaczoną usługę. Mi kiedys automat nie wypłacił 12zeta, to bylo na
          poczatku funkcjonowania tych automatów - gotówke dostałem od ręki bez zbednych
          formalności. Wtedy trzeba bylo jezdzic do mennicy a teraz punkt jest na
          M_Świetokrzyska strefa.waw.pl/kontakt.html Zachowaj paragon i wyjasnij
          przy okazji jak bedziesz w centrum.

          A te symboliczne 4zł można przeznaczyć na fajny smakołyk/owoc dla maleństwa.
          • java9 Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 30.12.05, 10:53
            z tego co wiem,to automat ostrzega, że nie ma wydać...
    • ernest_pierwszy Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 30.12.05, 15:25
      Tak! Ta maszyna na stacji Kabaty okrada chyba wszystkich. Dwa razy próbowałem
      doładować bilet i 2 razy nie miała wydać. Raz 7 zł a raz 5zł!!!!!!
      I jeszcze pyta grzecznie co dalej: "na gapę gamoniu czy tracisz 7 zeta".
      Jestem zawzięty, więc poszedłem do Tesco i kupiłem za 2,40 zwykły bilet...
      Doładowałem w innym miejscu.
      "Podoba" mi się też podejście właścicieli kiosku na stacji Kabaty od strony
      tesco. Otwierają i zamykają jak się im podoba, w weekendy nie pracują. Chyba
      się już dorobili, albo nie zdają sobie sprawy z pożyteczności takiego punktu.
      PO DRUGIEJ STRONIE stacji Kabaty (północnej obok bankomatu PKO)jest DRUGI kiosk
      czynny do 21.
      • rubeus Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 30.12.05, 19:31
        Ale niestety - nie ładują w nim karty miejskiej :-(
        • Gość: młała Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.05, 21:18
          jeszcze jest kiosk w budynku Wąwozowa 18, przy Warcie.
    • agahop Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach 31.12.05, 21:26
      niestety, to wlasnie w kiosku od strony przeciwnej od tesco ( od jeżewskiego)
      nie chcieli mi sprzedac biletu. oczywiście ze maszyna ostzrega ale chyba wiadomo
      ze kupie jak chce jechac.
      Uwaga! byłam na Świetokrzyskiej. Pani spisala nr z paragonu i podobno ma odebrac
      za 7 dni te 4 zl. a straty moralne...
    • Gość: m Re: kupno biletow w maszynie na Kabatach IP: 195.94.207.* 02.01.06, 15:36
      czy doczekamy kiedyś czasów że w metrze będą normalne kasy biletowe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja