Dodaj do ulubionych

Pijani rowerzysci!

17.05.06, 09:25
Witam!
Zaczelo robic sie cieplo i ludzie z wielkim zapalem odkurzyli swoje rowery i
wyruszyli na roznego rodzaju wycieczki rowerowe jadac w rozne miejsca Ursynowa
korzystajac z jakze bogatego systemu drog rowerowych jaki jest w naszej
dzielnicy :)
Jednakze ten sezon rowerowy bedzie inny niz pozostale poniewaz Policjanci
postanowili sobie polepszyc statystyki i czaja sie z alkomatami w okolicach
Lasu Kabackiego :( Na Ursynowie jest wiele milosnikow wycieczek zakonczonych
napiciem sie piwa w Powsinie.
Niestety w tym roku to sie raczej skonczy bo nawet po wypiciu jednego piwa
automatycznie przekraczamy limit 0.2
no i oto sie rozchodzi......
Czy nie uwarzacie, ze chorym pomyslem jest narzucanie takich sam norm spozycia
alkoholu na rowerzystwo jak i na kierowcow? Prawda jest taka, ze rowerzysta na
drozce rowerowej nawet pod wplywem alkoholu stanowi male niebezpieczenstwo dla
ruchu drogowego. Nie ta predkosc nie ta masa. Juz wiekszym niebezpieczenstwem
jest pijany mieszkaniec naszej okolicy, ktory wejdzie nie oczekiwanie na droge
rowerowa. Po drugie podczas jazdy rowerem w skutek wysilku czlowiek szybko
spala alkohol. Po trzecie jeszcze nie slyszalem zeby jeden rowerzysta, ktory
spowodowal wypadek z drugim rowerzysta na drozce rowerowej skonczylo sie
jakims wiekszym nieszczesciem!
No i jeszcze pozostaje aspekt kary. Ja jako kierowca zlapany na rowerze po
wypiciu jednego piwa trace PRAWO JAZDY a to moze byc sporym utrudnieniem i
dosyc surowa kara! Szkoda, ze dla tych co nie maja prawa jazdy kara jest
praktycznie nie odczuwalna poniewaz jedyne co im grozi to nie mozliwosc
zdawania na prawo jazdy przez rok jak sie nie myle.
Moim zdaniem powiny byc zwiekszony dopuszczalny poziom alkoholu dla
rowerzystow bo teraz jest sytuacja lekko mowic chora i nikomu nie sluzy oprocz
policjantom ktorzy polepszaja sobie statystyki :(
PS.Ciekawe czy pijanemu delikwentowi na rolkach tez zabieraja prawo jazdy ??
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 09:39
      Niestety rowerzyści zagrażają nie tylko pieszym, gnając po chodnikach i
      przejściach dla pieszych. Powodują też wypadki, wjeżdżając gwałtownie na pasy.
      Istnieje też margines (całkiem spory) bardzo agresywnych rowerzystów. Spotkać
      takiego dodatkowo pod wpływem alkoholu, to poważne niebezpieczeństwo. Uważam że
      policja ma rację. Niestety wielu rowerzystów domaga się aby traktować ich jako
      pełnoprawnych uczestników ruchu drogowego, ale uważają, że przepisy ich nie
      obowiązują. Żeby było jasne, nie potępiam wszystkich rowerzystów, a tylko tę
      niestety bardzo widoczną i liczną grupę, która uważa, że ma tylko prawa, a
      żadnych obowiązków.
      • neuroup Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 09:43
        Ok a gdzie miejsca dla rodzinych/przyjacielskich wypadow do Powsina?? Przeicez
        czasami az sie prosi, zeby sie napic piwa bo sa sprzyjajace warunki polegajace
        na ladnej pogodzie milej atmosferze itd.
        Piratow rowerowych trzeba lapac a czy pijany rowerzysta, ktory jedzie spokojnie
        to naprawde takie wielkie zagrozenie ??
        • yavorius Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 09:49
          neuroup napisał:
          > Ok a gdzie miejsca dla rodzinych/przyjacielskich wypadow do Powsina?? Przeicez
          > czasami az sie prosi, zeby sie napic piwa bo sa sprzyjajace warunki polegajace
          > na ladnej pogodzie milej atmosferze itd.

          Do Powsina to chyba jeździ 130 i 519, prawda?
          • jan-w Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 10:05
            Kierowca po jednym piwie, też może jechać spokojnie. Gdyby tak podchodzić do
            prawa, każdy oprócz prawa jazdy lub karty rowerowej, powinien posiadać ze sobą
            zaświadczenie od proboszcza lub psychiatry, że pod wpływem alkoholu jest spokojny.
          • horpyna4 Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 10:13
            Niestety, pijany rowerzysta albo pieszy stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie.
            Pamiętam wypadek sprzed wielu lat, jak kierowca samochodu osobowego nie chcąc
            przejechać typa, który gwałtownie wtargnął na jezdnię, odruchowo skręcił i
            zabił innych ludzi. Trzeba mieć trochę wyobraźni i zdawać sobie sprawę, że w
            takich sytuacjach nie ma czasu na rozglądanie się, działa odruch i ponosi
            krzywdę ktoś zupełnie przypadkowy. Sama chodzę dużo, nie kocham tych kierowców,
            którzy uważają, że wszystko im wolno, ale nie jestem ślepa. Widzę, jak się
            zachowują niektórzy "słabsi" uczestnicy ruchu na drogach. Zero wyobraźni.
    • tvtotal2 Re: Pijani rowerzysci! ..i rowerzystki :) 17.05.06, 10:05
      moim zdaniem najtrafaniejsza ostatnia refleksja dot. rolkarzy..

      troche chore jesli podciaga sie pojazdy "nie_mechaniczne" do jednego worka z
      samochodami, TIRami i ciagnikami.. A co w sytuacji pijanego rodzica z wózkiem
      dziecinnym i bobasem w srodku? Wózek jako pojazd osobisty + narazenie maloletniego
      - ale wtedy to chyba robia problemy z SademRodzinnym i prawami do opieki.

      Moim zdaniem powinni byc karani rowerzysci - ktorzy po alkoholu poruszaja sie po
      drogach publicznych i w prosty sposob moga byc zagrozeniem dla innych ale i
      samych siebie. Jesli ktos potraci pijanego ktory nagle zjechal do osi jezdni -
      to i tak chyba nie jest rozgrzeszony.

      Dyskusyjne, jestem za a nawet przeciw. Chetnie Wspolpracuje z Dzielnymi
      Policjantami, ale czasem ich metody i wytyczne maja charakter robienie
      statystyki >> np. lapanie i karanie skaczacych przez bramki w metrze, gdy w tej
      samej chwili w wagoniku dresy walą kolejny browar, albo kieszonkowiec trzepie
      torebke babuleńki.
    • volta2 Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 13:58
      Czy ktoś po jednym piwie już jest pijany? To jest zasadnicze pytanie, bo o ile
      jazda samochodem, to bezwzględny zakaz picia rozumiem, o tyle już wyprawa
      rowerowa + jedno piwo to chyba nie zbrodnia? (to piwo to nie dla nastolatka
      oczywiście)
      • kaaarolinkaa Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 14:03
        uwazam ze nawet 1 piwo powoduje ze zmienia Ci sie percepcja, gorzej oceniasz
        odleglosc i amsz slabszy refleks. Piajny byc ie musisz ale slabiej reagujesz.
        Kuzwa-jakby nie mozna bylo sie powstrzymac! Albo picie albo rower, jasne chyba?
        Samochodem tez nie jedziesz, tylko albo nie pijesz albo czekasz pare godzin.
        • anatol_ciekawski karolinki nawiedzone jakieś - siedźcie cicho 19.05.06, 13:56
          > uwazam ze nawet 1 piwo powoduje ze zmienia Ci sie percepcja, gorzej oceniasz
          > odleglosc i amsz slabszy refleks.

          A skąd ty to wiesz? Bo mnie się percepcja poprawia. Podzielność uwagi mam
          lepszą, refleks, jestem ostrożniejszy. I sprawdziłem to w różnych sferach
          ruchu, jeżeli wiesz co mam na myśli. Żadnej stłuczki przez wiele lat.
          A tobie kto tych ciemnot nawciskał o tej percepcji? Naukowiec nawiedzony jakiś?
      • neuroup Re: Pijani rowerzysci! po jednym piwie ?? 17.05.06, 14:25
        No wlasnie oto chodzi czy rowerzysta po nawet dwoch piwach jest takim
        zagrozeniem dla innych. Pamietajcie ze to nie jest ta predkosc ta masa i te
        polskie drogi. Jeszcze jest fakt, bardzo ciekawy czym dluzej jedziesz na rowerze
        tym szybciej spalasz alkohol tylko ze nie widac tego na alkomacie :(
        Naprawde rowerzysta po dwoch piwach na drodze rowerowej to chyba nie jest jakies
        masakryczne zagrozenie dla ruchu !!
        Rowerzysta ktory nagle wjezdza na chodnik dobrze moze byc pod wplywem alkoholu
        jak i byc trzezwym i zrobic to swiadomie !!
        Wszystko idzie w zlym kierunku !
        • yavorius Re: Pijani rowerzysci! po jednym piwie ?? 17.05.06, 14:38
          neuroup napisał:
          > Rowerzysta ktory nagle wjezdza na chodnik dobrze moze byc pod wplywem alkoholu
          > jak i byc trzezwym i zrobic to swiadomie !!

          Neurop, to samo dotyczy tych co powodują wypadki, można spowodować wypadek po
          trzeźwemu, jak i po dwóch piwach. Generalnie po alkoholu ma się mniejszą
          zdolność przewidywania, czas reakcji i takie tam:)
        • kaaarolinkaa Re: Pijani rowerzysci! po jednym piwie ?? 17.05.06, 15:04
          jeden jest, drugi nie. Dzis ten, co nie jest zagrozeniem, jutro bedzie, bo
          wypil np na bardziej pusty zoladek, ale wsiadzie na rower, bo przeciez tyle
          razy pil i jechał. Nie wspomne nawet ile razy jakis rowerzysta malo co nie
          potracał mnie na chodniku, i jego predkosc+masa roweru i ciala powodowalaby
          jakis ciezszy uraz. Nawet kuzwa stluczenie mam gdzies! nie mam ochoty byc
          potracana przez rowerzyste, czy nawet popchnieta. A jakby mi cos złamał, to nie
          darowalabym! A alkohol raczej pomaga w byciu nieuwaznym.
    • warzaw_bike_killerz W trosce o rowerzystow jest to sluszna decyzja. 17.05.06, 14:40
      1. Zabierac prawo jazdy. Skoro rowerzysta, to po co mu prawo jazdy. Poza tym
      bedzie przenosil swoje rowerowe zwyczaje na jezdni. Dzis juz mamy tego efekty -
      rowerzysci za kierownica samochodu parkuja gdzie popadnie, nie uzywaja
      kierunkowskazow (bo reki za okno przecie nie wystawi), nagminnie jezdza ile
      fabryka dala (przeciez w rowerze trzeba mocno naciskac na pedaly) i mnostwo
      innych zbednych zachowan na jezdni, ktorych nie bede wyliczal.
      2. Pijany rowerzysta po jednym piwku moze stracic kontrole nad soba i wjechac
      komus pod samochod. Potem bede placze na masach kretynicznych, ze kolejny "cham
      w blachosmrodzie" zabil niewinnego slabszego uczestnika ruchu drogowego.

      Jesli nie potrafisz bez tego jednego piwka zgodnie z przepisami, to mozesz wypic
      i drugie i trzecie i piate. Kara jest za przekroczenie dozwolonej stawki
      promili. Mnie sie wydaje, ze po szostym nie przekraczam. Tak jak Tobie sie
      wydaje, ze po jednym nie powinni zabierac prawa jazdy rowerzyscie i nakladac na
      niego kare. Powinni i chwala im za zbieranie potencjalnych niebezpiecznych
      kierowcow w samochodach. Jesli na rowerze musi wypic, to w samochodzie tez
      wypije, a moze przy okazji zabic jakiegos swojego "ziomala".
      • barry_o Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 14:59
        Czasy się zmieniają i prawo zezwala teraz na wiele rzeczy, które kiedyś były
        zabronione. Zgadzam sie z neuropem. Także uważam, że społeczna szkodliwość
        jazdy na rowerze po jednym piwie jest mniejsza, niż jazdy samochodem. Zresztą,
        Polska jest bardzo restrykcyjnym krajem w tym względzie. W wielu państwach UE
        prawo zezwala na 0,5 promila, a nawet 0,8 promila, a wypadkowość jest tam
        znacznie mniejsza.
        • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 15:57
          barry_o napisał:

          > Czasy się zmieniają i prawo zezwala teraz na wiele rzeczy, które kiedyś były
          > zabronione. Zgadzam sie z neuropem. Także uważam, że społeczna szkodliwość
          > jazdy na rowerze po jednym piwie jest mniejsza, niż jazdy samochodem.
          Zresztą,
          > Polska jest bardzo restrykcyjnym krajem w tym względzie. W wielu państwach UE
          > prawo zezwala na 0,5 promila, a nawet 0,8 promila, a wypadkowość jest tam
          > znacznie mniejsza.

          Nie zycze abys Ty lub Twoj bliski zgineli lub zostali ranni w wypadku
          spowodowanym przez pijanego rowerzyste. To sa 100% szczere zyczenia.

          W kraju w ktorym co roku bite sa rekordy ilosci pijanych kierowcow, taka
          dyskusja jest poprostu niemoralna.

          Kazdego obowiazkiem jest miec wyobraznie i to jest rzecz bez dyskusji, skoro
          stanowisz zagrozenie (wszystko jedno jako kierowca, rowerzysta czy pieszy) nie
          pojawiasz sie na ulicy. Chcesz sie zabic to powies sie na drzewie, ale daj
          innym zyc.

          • barry_o Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 17:37
            W ocenach prawnych nie można kierować się emocjami. "Pijani kierowcy" o których
            informują media, mają zazwyczaj sporo powyżej 2 promili alkoholu we krwi.
            Wypadków nie powodują ci, którzy wypili jedno piwo. Powtarzam, że w wielu
            krajach dopuszczalne jest nawet 0,8 promila (np. Austria, Wielka Brytania) i to
            dla kierowców, a nie rowerzystów (tych się w ogóle nie ściga). 0,8 promila to
            trzy piwa dla 95kg faceta. Do tego dochodzi fakt, że w Polsce wypadki powoduje
            także mnóstwo trzeźwych kierowców, ze względu na "ułańską fantazję", ale także
            złe i źle oznakowane drogi. Może więc w ogóle zakazać jazdy samochodem ?
            • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 20:29
              W ocenach prawnych nie można kierować się emocjami. "Pijani kierowcy" o których
              >
              > informują media, mają zazwyczaj sporo powyżej 2 promili alkoholu we krwi.
              > Wypadków nie powodują ci, którzy wypili jedno piwo. Powtarzam, że w wielu
              > krajach dopuszczalne jest nawet 0,8 promila (np. Austria, Wielka Brytania) i
              to
              >
              > dla kierowców, a nie rowerzystów (tych się w ogóle nie ściga). 0,8 promila to
              > trzy piwa dla 95kg faceta. Do tego dochodzi fakt, że w Polsce wypadki
              powoduje
              > także mnóstwo trzeźwych kierowców, ze względu na "ułańską fantazję", ale
              także
              > złe i źle oznakowane drogi. Może więc w ogóle zakazać jazdy samochodem ?

              Ja niestety w tej sprawie kieruje sie emocjami (i to bardzo)

              Jestem mama 12-latka, ktory od 3 lat wedruje na piechote do szkoly, i
              codziennie drze na mysl czy to nie na mojego syna padnie.

              Statystyke mam w nosie, i jak nie daj Boze cos sie stanie bedzie mi wszystko
              jedno czy to byl pijany, czy tylko podchmielony, czy kierowca czy rowerzysta.

              Poprostu dla mnie to jest sprawa bezdyskusyjna. Jesli poruszasz sie tak ze
              mozesz stanowic ryzyko, nie masz prawa byc pod wplywem alkoholu.

              Jak mialam 20 lat i tylko za siebie bylam odpowiedzialna, to tez mialam spora
              fantazje (i jezdzilam szybko i jakies jak to wy nazywacie piwko mi sie
              trafilo) ! Odkad jestem mama, moje patrzenie na swiat zmienilo sie o 360
              stopni. Ja poprostu mam dla kogo zyc i chce zyc, nie mam ochoty dac sie zabic
              tylko dlatego ze jeden z drugim mial ochote na piwko w lasku.

              Przepraszam ale tak jak powiedzialam podchodze do mordercow po alkoholu bardzo
              emocjonalnie, i nawet nie chce tu pisac co jednemu z drugim bym zrobila gdybym
              takiego dorwala (nawet na rowerze !)

                • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 17.05.06, 20:56
                  jan-w napisał:

                  > Zgadzam się z tobą, poza zmianą poglądów o 360 stopni.
                  > Tu przesadziłaś przynajmniej o 180 ?


                  no fakt !

                  to tylko pokazuje ze rzeczywiscie stosunek mam emocjonalny...

                  Niemniej jakby mi taki pijany rowerzysta wyskoczyl np w lesie kabackim, to z
                  parasolka bym gonila kilka kilometrow aby go nalac !!!!
                  • olecky Re: Pijani rowerzysci! 18.05.06, 06:39
                    agatka_s napisała:

                    > Niemniej jakby mi taki pijany rowerzysta wyskoczyl np w lesie kabackim, to z
                    > parasolka bym gonila kilka kilometrow aby go nalac !!!!

                    osoby, ktore reaguja tak nerwowo i gwaltownie, sa na drodze znacznie bardziej
                    niebezpieczni dla innych niz osoby po spozyciu kufla piwa.

                    pamietajcie, ze 80% wypadkow powodowane jest przez trzezwych, alkohol to nie
                    jedyny (ani nawet nie najwazniejszy) czynnik wprowadzajacy zagrozenie.

                    pozdrawiam, olek
        • trg W Polske masz troszeczkę inną kulturę picia 07.06.06, 11:25
          Rowerzysta jadący szybko po chodniku, z łatwością może zabić kilkuletnie
          dziecko. Chcesz napić się piwa? proszę bardzo, ale odczekaj potem godzinę lub
          dwie. W naszym kraju masz tak restrykcyjne przepisy, pnieważ wiekszość takich
          wycieczkowiczów zamieniłaby jedno piwo na 5 a potem udowadniałaby na forum, że
          zanim wypili następne, to poprzednie już się z nich ulotniło
    • bogucjusz Re: Pijani rowerzysci! 18.05.06, 10:08
      neuroup napisał:

      > Witam!
      > [...] Policjanci
      > postanowili sobie polepszyc statystyki i czaja sie z alkomatami w okolicach
      > Lasu Kabackiego :(

      A gdzie konkretnie sie ustawiaja?
      • ufo54 Re: Pijani rowerzysci! 19.05.06, 14:55
        Zmontować peleton z 50. osób i ruszyć do lasku ze śpiewem na ustach „Góralu czy
        ci nie żal”. Ilu złapią? Trzeźwych. I tak przez parę dni to im się znudzi.
        W stanie wojennym ilu ludzi z plecakami chodziło? 10-ciu bibułę niosło a 1000
        szło z plecakami. I macali durnie na oślep.

        ================================================================================
        Wyngiel je we wiosce!
        Wojna bydzie! Psed wojno tys był!
    • tvtotal2 Prorok jakiś, czy co.. :) 19.05.06, 10:50
      ..nawet wczoraj w głównym wydaniu "Wiadomości" poświecono sie tematyce promili
      na rowerach >> tinyurl.com/rkmzf <<

      wątek bRoweru zaczyna sie od 24 minuty i mowią tam ze mozna do więźnia iść na
      serio w przypadku recydywy; a wczesniej jest migawka ze skoku ze spadochronem z
      wieży Eiffla.
    • pkulej Re: Pijani rowerzysci! 19.05.06, 16:22
      Przepisy te powinny obowiązywać tylko tych rowerzystów, którzy jadą ulicą, bo
      tylko wtedy powodują zagrożenie. Wiem, bo kiedyś jednego potrąciłem samochodem.

      Mnie też to irytuje, kiedyś często jeździłem do Powsina na rowerze, a na
      miejscu piłem piwko. Teraz się boje, że strace prawo jazdy, a co za tym idzie
      prace.

      Wina leży nie tylko po stronie przepisów ale też policji. Trzeba być zwykłym
      bucem, żeby zabrać komuś prawko za jazde na rowerze po jednym piwie czy dwóch.
          • jan-w Re: Pijani rowerzysci! 19.05.06, 17:26
            Kiedy wjedzie w ciebie pijany rowerzysta, to cię uszkodzi.
            Rozpędzona stal, z 90 kilogramowym pijanym bykiem dla zwiększenia bezwładności,
            nie jest delikatnym głaskaniem dla miękkiego ludzkiego ciała.
            Tłumaczyć dalej ?
              • jan-w Re: Pijani rowerzysci! 19.05.06, 17:39
                Jeśli chodzi o samo wypicie piwa, nie widzę tu szkodliwości ;-))
                Ale w jeździe po pijanemu - tak. W celu określenia czy jest się po piwie, czy
                też alkohol upośledza zdolność kierowania pojazdem wprowadzono dozwoloną
                granicę. Trudno ją różnicować dla kombi,sedanów, furmanek i samolotów.
                • pkulej Re: Pijani rowerzysci! 19.05.06, 17:48
                  Ty nie widzisz szkodliwości ale policjant, który mnie zatrzyma widzi. I będzie
                  go obchodziło tylko to, że mam 0,3 promila. Zabierze mi prawko i będzie kłopot.
                  Zasile statystyki pijanych kierowców, czego bardzo bym nie chciał, bo do auta
                  po piwie nie wsiadam.
                  Co do rowerzystów w stanie upojenia to mam podobne zdanie. Ale nie sądze, żeby
                  był to wielki problem. Takie wypadki jak opisałeś nie zdażają się chyba zbyt
                  często.
          • posiadacz_nicka Re: Pijani rowerzysci! 19.05.06, 17:42
            Proponuje oflagować sie na czarno albo co...
            mnie to silnie zaniepokoiło, zostac przestepca za dwa piwa....
            gdy w tym slodkim kraju facet z wyrokami jest wice premierem
            po wyroku za prowadzenie roweru, nie znajde pracy nawet w hipermarkecie! (bo
            wymagają nie karalnosci) jesli jestem kierowcą, trace prace.
            No chyba ze zostane poslem, wysypie troche zboza, dam po łbie komuś, oskarże itp
            wtedy jestem TYM który STANOWI prawo!
            chory kraj, i zalecam wypad z tego kaczogrodu, póki jeszcze mozna
            nie jestem za tym żeby wszyscy jeżdzili nawaleni rowerami, bo to moze być groźne
            ale gdzie proporcje???
            coz to za zbrodnia pedałować po lesie majac 0,5 promila?
            słuszniej było by zakazać spozywania alkoholu, ludzikom z duzymi karkami i w
            dresach, bo ich szkody akurat widzialem na wlasne oczy nie raz.
            To prowadzi do czegos zupełnie odwrotnego
            1) zabranie prawka - utrata pracy - brak kasy na rodzine - demoralizacja -
            szkody społeczne
            2) w przypadku recydywy, kara aresztu - totalna demoralizacja - poznanie
            srodowiska więźennego - depresja - ewidentne szkody społeczne
            jeśli ktoś nie wie co to szkody społeczne to chetnie rozwine...
            kilka-kilkanaście tysięcy miesięcznie z naszych podatków

            sorry ale wk....mnie to że władze skupiają i zbierają siły na naj mniej grożnych
            "przestępcach" którzy zamiast po polsku tradycyjnie uwalać się wódą w domu, lub
            w knajpie, znajduja przyjemność w złotym płynie sporzywanym na łonie natury,
            lubiacych ruch (rower) swieże powietrze, cisze, spokój, ptaszki ćwierkajace i
            inne głupoty...a Ja do takich należe jak już pmnie zamkną, to nie omieszkam
            wysłać grypsa z prośbą o cebule i fajki...
            POMOZECIE?
            • pianoforte61 Re: Pijani rowerzysci! 20.05.06, 22:58
              NIE! Ja nie pomogę. Mam dość trzeżwych rowerzystów, którzy na Rosoła mają swoją
              ścieżkę a i tak jadą chodnikiem dla pieszych. Tym bardziej NIE ŻYCZĘ sobie
              rowrzysty po choćby jednym piwie.

              A Twoje argumenty są chybione i nie na temat. Łamiesz prawo - licz się z
              konsekwencjami, a nie szukaj usprawiedliwienia wyżej.

              Mam gdzieś to, że trafisz do aresztu, czy do więzienia. Znasz prawo więc się do
              niego stosuj!!!

              • barry_o Re: Pijani rowerzysci! 21.05.06, 00:13
                Ludzie przestrzegają rozsądnego prawa z przekonania, że tak trzeba. Ale jeżeli
                prawo jest, powiedzmy, trochę głupie, to jego przestrzeganie można wymusić
                tylko siłą. A przecież nie o to chodzi w kraju, który ma być "demokratyczny".
                Te 0,2 promila to naprawdę kompletna bzdura, efekt peerelowskich "kampanii
                antyalkoholowych", w UE standard to 0,5 lub 0,8.
              • kazuyoshi78 Re: Pijani rowerzysci! 29.05.06, 14:50
                > NIE! Ja nie pomogę. Mam dość trzeżwych rowerzystów, którzy na Rosoła mają
                > swoją ścieżkę a i tak jadą chodnikiem dla pieszych. Tym bardziej NIE ŻYCZĘ
                > sobie rowrzysty po choćby jednym piwie.

                Masz to załatwione. Od tąd po piwie będe jeźdizł tylko samochodem. Przeciez
                według ciebie nie stwarzam większego zagrożenia, niż rowerzysta po piwie,
                prawda?

                Panowie i panie, po piwie jeździjmy tylko samochodem!
      • kazuyoshi78 Re: Pijani rowerzysci! 29.05.06, 14:47
        > Mnie też to irytuje, kiedyś często jeździłem do Powsina na rowerze, a na
        > miejscu piłem piwko. Teraz się boje, że strace prawo jazdy, a co za tym idzie
        > prace.

        Jeździj po piwie samochodem - ryzyko wpadki znacznie mniejsze, a zagrożenie dla
        innych uczestników ruchu według niektorych mędrców nie większe, niż przy
        jeździe rowerem. Uwierzmy tym mędrcom.

        Po piwie tylko samochodem!
    • silvio1970 Po piwie można prowadzić rower! 24.05.06, 13:28
      zgodnie z kodeksem osoba prowadząca rower jest traktowana jako pieszy. tak
      wiec nie ma problemu by sobie walnąć piwko i prowadzić, pchac lub ciągnąć rower

      "za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower,
      motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę
      poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą
      rowerem pod opieką osoby dorosłej"
    • dziedzicznacytadelafinansjery Dlaczego jesteśmy 100 lat za Murzynami? 24.05.06, 22:08
      Ano dlatego, że powszechne jest u nas podejście takie, jak tu: Polak jest zawsze
      mądrzejszy, od każdego przepisu. Każde prawo jest tylko po to, żeby Polaka
      zgnębić, jest głupie i przeszkadza, utrudnia, a jak, nie daj Boże, jeszcze
      policja zapragnie dany przepis wyegzekwować, to już to zupełnie godzi w
      najczulszy punkt honoru.

      I dlatego, moi drodzy, Czesi już nam uciekli, już niedługo uciekną Słowacy, a za
      20 lat będziemy do Rosji jeździć gary zmywać.

      Taka jest smutna prawda.
      • posiadacz_nicka e...tam bez ideologji... 24.05.06, 22:22
        znajomy policjant mi wyjasnił (kazdy chce zyc zarabiac i miec premie)
        za zlapanie rowrzysty 0.50, jest przestepstwo i złapanie na goracym uczynku,
        za to dostajemy 20 pkt. tj. jak za zalapanie przestepcy na goracym (rabunek,
        rozróba, napad itp) ale na to cięzko trafic ,bo trzeba sie ostro starac, i 20
        pkt. diabli biorą, do tego robota niebezpieczna bo miedzy blokami, i
        wieczorkiem, az strach sie bać! po co kontrolowac dresy, i ich handel
        narkotykami. przeciez za to mamy tylko 20 pkt. a narobic sie i narazić trzeba
        nie licho, lepiej wieczorkiem zgarnąc kilku rowerzystów i jestem super
        skuteczny! tak dla rozeznania za wylegitymowanie jest 1 pkt. No i statystyki
        rosną, a o to chodzi przeciez wg. najnowszych wytycznych! i oto chodzi....
        • pianoforte61 raczej bez kpin z prawa 24.05.06, 23:28
          No i dobrze, że mogą "wieczorkiem zgarnąc kilku rowerzystów" Rowerzysta,który
          pił złamał obowiązujące prawo i stanowi zagrożenie na drodze. Poczucie
          trzeźwości jest bardzo subiektywne, i niestety są tacy, którzy im więcej
          wypiją, tym bardziej wydaje im się, że są trzeźwi.

          Czy ktoś nakazuje pić? To wolny wybór- chcesz pić to prowadź rower do domu.

          Poza tym mierzi mnie ten relatywizm....To może ustalmy, że są zakazy mniej
          ważne i pozwolmy np. kraść batoniki w sklepach, bo one przecież kosztują
          kilkadziesiąt groszy, pozwólmy się bezkarnie komuś obrażać bo to fizycznie nie
          boli, a nawet skopać, bo uszczerbek na zdrowiu z reguły żaden.
          • kazuyoshi78 Re: raczej bez kpin z prawa 29.05.06, 14:52
            > No i dobrze, że mogą "wieczorkiem zgarnąc kilku rowerzystów" Rowerzysta,który
            > pił złamał obowiązujące prawo i stanowi zagrożenie na drodze. Poczucie
            > trzeźwości jest bardzo subiektywne, i niestety są tacy, którzy im więcej
            > wypiją, tym bardziej wydaje im się, że są trzeźwi.

            Skoro kara za jazde rowerem i samochodem po spożyciu takiej samej ilości
            alkoholu jest taka sama, to znaczy, że zagrożenie na drodze powodowane przez
            kierowcę i rowerzystę też jest takie samo, prawda?

            A skoro jest takie samo, to po piwie obiecuję jeździć tylko samochodem. Skoro
            niue stwarzam większego zagrożenia, a ryzyko wpadki mniejsze, to dlaczego nie?

            Panowie i panie, po piwie jeździjmy tlyko samochodem.
            • silvio1970 Re: raczej bez kpin z prawa 30.05.06, 11:45
              kazuyoshi78 napisał:


              > A skoro jest takie samo, to po piwie obiecuję jeździć tylko samochodem. Skoro
              > niue stwarzam większego zagrożenia, a ryzyko wpadki mniejsze, to dlaczego nie?

              nie rozumiem o co ci chodzi. ja też pozytywnie oceniam swoje zdolnosci
              psychomotoryczne w granicach 3 piw. Ale jak najdalszy jestem do legalizacji
              jazdy po alkoholu. Wystarczająco wielu idiotów stawarza zagrożenie na
              trzeźwo. A sporo z ich dostaje kompletnie małepiego rozumu po małym piwie.
              siadaj na ten rower i po skrzynce browców ale wol by policja miała prawo
              zweryfikować twój osąd rzeczywistosci.
              • kazuyoshi78 Re: raczej bez kpin z prawa 30.05.06, 20:21
                Nawalony jak stodoła to rowerem nie jeździłem, czasem zdarzało się po jednym,
                góra dwóch piwkach. Ale teraz będę jeździł po piwie samochodem - grożąca kara
                identyczna, zagrożenie dla osób trzecich według forumowych mędrców nie większe,
                niż przy jeździe rowerem, a ryzyko wpadki mniejsze.

                Po piwku tylko samochodem!
    • neuroup lekkie podsumowanie! 25.05.06, 01:47
      Witam!
      Podczas na wasza dyskusje nasuwa sie pare wnioskow:
      1.Dlaczego wiekszosc z was uwaza i ma zakodowane w glowie, ze rowerzysta to
      tylko jezdzi na drodze tam gdzie samochody. W Warszawie jest coraz wiecej drog
      rowerowych i tam glownie sie pojawiaja milosnicy dwoch kolek. Trzeba zadac sobie
      pytanie co tak naprawde kierowce samochodu obchodzi rowerzysta na drozce
      rowerowej ?? Argument, ze moze nagle wyjechac na przejscie dla pieszych pasuje
      tak samo do rowrzystwo extrymalnych, dla ktorych jedynym celem jest dojechac z
      jednego punktu do drugiego jak najszybciej i byle jak bo to jst rulez!!
      2.Czy ktos slyszal,zeby byl jakis smiertleny wypadek na sciezce rowerowej z
      udzialem dwoch rowerow ??
      3.Mam takie pytanie czym sie rozni pijany rowerzysta w Polsce [0.2] od pijanego
      rowerzysty w Anglii[0.8 pod warunkiem ze tam sa takie same przepisy jak u nas]??
      Tym sie rozni, ze pijany rowerzysta w UK moze wypic sobie dwa piwa a u nas ani
      jednego. Ciekawostka jest fakt, ze u nas jest tak niski limit a mamy najwiecej
      wypadkow samochodowych w Europie, ciekawe z czego to wynika jak nie ktorzy z was
      pewnie sadza dopuszczalny limit jest za wysoki wiec chyba najlepiej trzeba go
      obnizyc z 0.2 na 0.0 !!
      4. Istnieje pewna niesprawiedliwosc poniewaz pijany rowerzysta, ktory ma prawo
      jazdy w momencie zlapania zabierane jest mu prawo jazdy gdzie czasami ten
      dokument moze byc mu niezbedny do pracy. Delikwent, ktory jest tak samo pijany
      ale nie posiada prawa jazdy w momencie zlapania dostaje mandat i zakaz zdawania
      na prawko na 2 lata. Moze sie zalamac ale tylko pod warunkiem,z w ogole zamierza
      zdawac egzamin na ten dokument. No, ale wezmy pijanego delikwenta na rolkach lub
      na deskorolce jaka spotyka go kara ?? Raczej zadna bo nie jest uczestnikiem
      ruchu drogowego :)!! Dobrze z wszyscy jestesmy traktowani rowno w tym kraju.
      5. Ale oco chodzi chodzi o statystyki :
      >znajomy policjant mi wyjasnił (kazdy chce zyc zarabiac i miec premie)
      >za zlapanie rowrzysty 0.50, jest przestepstwo i złapanie na goracym uczynku,
      >za to dostajemy 20 pkt. tj. jak za zalapanie przestepcy na goracym (rabunek,
      >rozróba, napad itp) ale na to cięzko trafic ,bo trzeba sie ostro starac, i 20
      >pkt. diabli biorą, do tego robota niebezpieczna bo miedzy blokami, i
      >wieczorkiem, az strach sie bać! po co kontrolowac dresy, i ich handel
      >narkotykami. przeciez za to mamy tylko 20 pkt. a narobic sie i narazić trzeba
      >nie licho, lepiej wieczorkiem zgarnąc kilku rowerzystów i jestem super
      >skuteczny! tak dla rozeznania za wylegitymowanie jest 1 pkt. No i statystyki
      >rosną, a o to chodzi przeciez wg. najnowszych wytycznych! i oto chodzi....
      Moim zdaniem to dokladnie obrazuje postepowanie policji i strazy wiejskiej. Bo
      tylko wystarczy przypomniec nie ktorym uzytkownikom tego forum, ktorzy tak
      bardzo potepiaja pijanych rowerzystow ilez to razy dzwonili usilnie na policje
      lub na straz, zeby przegonic pijacych dresiarzy pod blokiem ?? Interwecji nie
      bylo poniewaz wyzej wymienione sluzby lapaly pijanych rowerzystow pod lasem
      kabackim. Statystyki rosna efektywnosc tez jest i oto wlasnie chodzi.
      Pozdrawiam!!
      • silvio1970 Re: lekkie podsumowanie! 25.05.06, 13:47
        neurop, nie wiem czemu służy ten twój post. nie ukrywam, że również należę do
        tej licznej grupy naszego społeczeństwa, co to pełnię zdolności
        psychomotorycznych osiąga gdzieś w granicach 3 piwa. Ale że co niby chcesz
        osiągnąć? Wprowadzenie oddzielnych pasów czy nawet ścieżek dla pijaków? Zbyt
        mało mamy tych normalnych. Zwiększenie dopuszczalnych limitów w wydychanym
        powietrzu? No to znajda się i tacy co to 7 promili bedzie za mało. Do Powsina
        możesz się przejść, to niedaleko a ty ponoć duży chłop jesteś. a jak
        koniecznie musisz z rowerem, i do tego na piwo, to zejdź z niego gdy zobaczysz
        policjantów i nie rób afery. A jak zobaczysz ich zbyt późno - to znaczy ze
        twoja ocena trzeźwości była błędna.
    • neuroup msg2 jan-w 25.05.06, 01:55
      Witam!
      Drogi Janie-W chcialbym zauwarzyc jedna rzecz. Czlowiek po jednym piwie nie
      stanowi zagrozenia dla ruchu nawet na waskiej drodze do powsina. To nie jest ta
      masa co samochod i to nie jst ta predkosc. Wypadki rowerowe sie zdarzaja, ale
      czy wszystkie sa spowodowane pzez pijanych rowerzystow. Wystepuje jeszcze jedne
      ciekawy efekty czym dluzej jedziesz na rowerze tym szybciej spalasz alkohol!
      Rowerzysta na drodze to jest zagrozenie, ale na drodze pzeznaczonej dla rowerow
      juz takim zagrozeniem nie jest.
      Prosze cie nie porownuj prowadzenie ciezarowki, samochodu, samolotu do roweru!!
      A jeszcze jedno jak juz tak naprawde bedzie porzadnie pod wplywem alkoholu to i
      tak nie bedziesz w stanie jechac na rowerze.
      Ja jeszcze nigdy nie jechalem samochodem pod wplywem alkoholu. Pijani kierowcy
      zabijaja setki osob na drogach i tu masz racje. Ale lubie pojechac sobie do
      Powsina i napic sie jednego dwoch piw zostane zlapany i bede traktowany jak ten
      najgorszy bez wyobrazni kierowca, ktory usiadl pijany za kierowce chociaz nigdy
      tego nie zrobilem bo wiem jakie to jest nie odpowiedzialne.
      Pozdrawiam!
      • jan-w Pijany to pijany. 25.05.06, 09:07
        Trzeźwy rowerzysta, wpadając na człowieka może go poważnie uszkodzić, a co
        dopiero pijany. Twoje twierdzenie, że jadąc na rowerze szybciej się spala
        alkohol, co jednak nie ma wpływu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu,
        jest niezgodne z logiką. Pijany rowerzysta, który nagle wpadnie na jezdnię, może
        sprowokować wypadek, spowodowany przez samochód który chce uniknąć przejechania
        pijanego. Jak ktoś wcześniej zauważył prawo jest jedno dla wszystkich i trzeba
        go przestrzegać, a nie wybierać: tych przepisów, nie będę przestrzegał, bo
        uważam że ja nie muszę, ale inni koniecznie powinni.
        Czy wyobrażasz sobie kodeks drogowy:
        Dopuszczalne stężenie alkoholu -
        1. Samochód o mocy do 50 km - 0,1 prom.
        2. Samochód powyżej - 0,2 prom.
        3. Rower - 0,8
        4. Furmanka (koń sam doprowadzi) - 2,5
        5. Rower 3 kołowy (stabilność) - 1,2
        itd
        Opowieści typu znajomy policjant mi opowiedział, jako zupełnie niesprawdzalne,
        proponuję włożyć między bajki.
        • agatka_s Re: Pijany to pijany. 25.05.06, 09:43
          poza tym po sciezkach jezdza tez dzieci.

          Moj 11-letni syn nie mialby szans gdyby doszlo do jakiejs kolizji rowerowej ze
          starszym uczestnikiem sciezki. (ja zreszta pewnie tez z jakims 90-kilowym
          facetem...)

          Syn jezdzi w kasku, ucze go jezdzic po prawej stronie, ucze kiedy moze
          bezpiecznie wyprzedzac itp. Ja robie wszystko aby szanse wypadku
          zminimalizowac. Tego samego oczekuje od innych uczestnikow ruchu-czyli
          rozwniez tego aby byli trzezwi-tym bardziej gdy jest to wymagane prawem.


          Kompletnie mi nie zal tych zlapanych i ukaranych na rowerze po jednym piwie.
          Zawsze to choc ciut bezpieczniej gdy my jedziemy.
          • bogucjusz No to sie nie czuj bezpiecznie 25.05.06, 11:23
            Wasze ukochane, rowne, sprawiedliwe prawo dla wszystkich, ktore wsadza do ciupy
            za 2 browary, kompletnie nie reguluje sprawy joitow, trawy, etc. Alkomatem nie
            zmierzy sie poziomu ujarania tudziez nacpania delikwenta. Naspeedowani i
            orbitujacy rowerzysci moga gras(s)owac w najlepsze.
            • agatka_s Re: No to sie nie czuj bezpiecznie 25.05.06, 11:41
              To jest argument typu "A u Was bija murzynow..."

              Jest tysiace ludzi ktorzy kradna, morduja i gwalca, ale to nie znaczy ze ma byc
              przyzwolenie dla tych co "tylko" urzadzaja burdy po meczach pilkarskich.

              Sa rowerzysci ktorzy cpaja i jada, ale to nie znaczy ze ma byc przyzwolenie dla
              tych co "tylko" sa po piwie...

              Ja swiata nie zbawie, nie naprawie, ale jesli choc ciut moze ten swiat byc
              bezpieczniejszy i milszy-jestem za. (Mysle ze po zlapaniu nacpanego rowerzysty
              trzeba go tak samo rozliczyc jak pijanego, nie wiem co mowi prawo ?).
              • barry_o Re: No to sie nie czuj bezpiecznie 25.05.06, 12:37
                "świat bezpieczniejszy i milszy" za pomocą zakazów? To sprzeczność. Nadmiar
                represji w prawie powoduje, że ludzie przestają takie prawo poważać, uważać za
                swoje. Następuje kumulacja społecznej agresji wymierzonej w zakazy, a to
                prowokuje anarchię, postawy antyspołeczne, rewolucje nawet...
              • silvio1970 Re: No to sie nie czuj bezpiecznie 25.05.06, 13:27
                agatka_s napisała:

                > To jest argument typu "A u Was bija murzynow..."
                >
                > Jest tysiace ludzi ktorzy kradna, morduja i gwalca, ale to nie znaczy ze ma
                byc
                >
                > przyzwolenie dla tych co "tylko" urzadzaja burdy po meczach pilkarskich.

                natomiast istnieje w Polsce ogromna grupa społeczna, której prawo nie
                obowiązuje. tysiące właścicieli psów bezkarnie zanieczyszcza nasze trawniki i
                chodniki. co bezczelniejsi tłumaczą to przepisami sanitarnymi. coś w stylu:
                zabiłem tego gościa w metrze, bo jechał bez biletu.
                • agatka_s Re: No to sie nie czuj bezpiecznie 25.05.06, 13:41
                  o kochany, tych psiarzy-brudasow to bym nie tylko parasolka traktowala, tych to
                  bym publicznie na goly tylek lala. Ostatnio na naszym kabackim bazarku
                  widzialam jak starszy pan zwrocil uwage panience tak na oko 18-lat z psem od
                  razu "po akcji" (na bazarku pod piekarnia 3 m od miejsca gdzie bawia sie
                  dzieci). Niestety panienka tylko wzruszyla ramionami i poszla dalej. Zaluje
                  ze gowniary nie spralam.

                  No ale to jest tylko efekt, postawy ze na jedno oko przymykamy a inne juz nas
                  oburza.

                  To samo jest z zaklocaniem spokoju sasiadow, to samo jest z wystawianiem sanek
                  i butow sasiadom pod nos (kiedys mialam tu taki watek)...

                  Tak samo jest z dawaniem dzieciom klapsow, itp itd.

                  Dlatego powinna byc jedna zasada jest prawo to wszyscy go przestrzegamy, nawet
                  jesli oznacza to ze musimy sie troche postarac, napracowac, czy nawet
                  zrezygnowac z piwka na lonie przyrody.
                  • bogucjusz A ja cznie takie prawo... 25.05.06, 15:06
                    agatka_s napisała:

                    >
                    > Dlatego powinna byc jedna zasada jest prawo to wszyscy go przestrzegamy,

                    To sobie zbuduj oltarzyk i pal w nim swieczki na czesc Prawa Objawionego.
                    Ja wyznaje zasade: Durne lex, sed precz!
                    Bo prawo nie powstaje przez deus ex machina, prawo w naszym kraju stanowi banda
                    ignorantow, bazgrzacych ustawy na kolanie pomiedzy jednym rautem a drugim.
                    I dopoki wyrokowiec bedzie mogl piastowac urzad wicepremiera, a szary obywatel
                    musial wykazywac sie niekaralnoscia przy piastowaniu stanowiska sprzatacza w
                    supermarkecie, dopoki nawaleni w sztok poslowie, senatorowie i prokuratorzy beda
                    bezkarnie jezdzic swoimi Lanciami, a szary czlowiek bedzie dostawal mandat za
                    jedno piwo w parku - dopoty beda z cala stanowczscia j...l takie prawo!
                    Howgh!
                    • agatka_s Re: A ja cznie takie prawo... 25.05.06, 15:11
                      no ale jak po pijaku wjedziesz rowerem w moje dziecko, to ani prawa nie
                      poprawisz, ani politykow niczego nie nauczysz. Zrobisz tylko krzywde
                      niewinnemu....

                      Lepiej jezdzij na rowerze trzezwy ! Jesli nie z szacunku dla prawa (OK nie
                      szanuj, ale przesterzegaj), to z szacunku dla innych, w tym i slabszych ktorzy
                      poprostu w zetknieciu z pijanym rowerysta nie maja szans.

                      Prosze jako matka !!!!
                      • bogucjusz Re: A ja cznie takie prawo... 25.05.06, 15:26
                        agatka_s napisała:


                        >
                        > Lepiej jezdzij na rowerze trzezwy ! Jesli nie z szacunku dla prawa (OK nie
                        > szanuj, ale przesterzegaj), to z szacunku dla innych, w tym i slabszych ktorzy
                        > poprostu w zetknieciu z pijanym rowerysta nie maja szans.

                        Daj sobie spokoj, nie rob z rowerzysty po 2 piwach rozpedznego potwora,
                        siejacego smierc i zniszczenie

                        >
                        > Prosze jako matka !!!!

                        Wiesz, widuje wiele matek z wozeczkami, spacerujacych po sciezkach rowerowych.
                        Albo z dziecmi na dziecinnych rowerkach, slalomujacymi od prawej do lewej. Mam
                        nadzieje, ze do tych nie nalezysz. A jesli tak, to apeluje rowniez o szacunek
                        dla prawa: taki okragly, niebieski znak z bialym rowerkiem oznacza: droga TYLKO
                        dla rowerow.

                        Prosze, jako rowerzysta!!!
                    • silvio1970 Re: A ja cznie takie prawo... 25.05.06, 15:18
                      > I dopoki wyrokowiec bedzie mogl piastowac urzad wicepremiera, a szary obywatel
                      > musial wykazywac sie niekaralnoscia przy piastowaniu stanowiska sprzatacza w
                      > supermarkecie, dopoki nawaleni w sztok poslowie, senatorowie i prokuratorzy
                      bed
                      > a
                      > bezkarnie jezdzic swoimi Lanciami, a szary czlowiek bedzie dostawal mandat za
                      > jedno piwo w parku - dopoty beda z cala stanowczscia j...l takie prawo!

                      ostatni kwiatek, to sam premier zamawiający wino dla papieża w dniu kiedy
                      pozostałych warszawiaków obowiązuje całkowita prohibicja. masz oczywiście
                      prawo do osobistego bojkotu czy lekceważenia takich przepisów ale czynisz to na
                      własne ryzyko. jednak niedorzeczność przepisów czy nawet ich ostentacyjne
                      łamanie przez innych nie są dla ciebie żadnym wytłumaczeniem czy
                      usprawiedliwieniem. większość z nas przekracza dozoloną prędkość jazdy ale
                      tylko niewielu wdaje się w dyskusję z policjantem nad zasadnoscią ograniczenia.
                      • barry_o Re: A ja cznie takie prawo... 25.05.06, 15:42
                        Obowiązuje zakaz sprzedaży, ale nie prohibicja! A co do premiera - ten, kto mu
                        sprzedał to wino, powinien stracić koncesję, bo złamał prawo. No chyba, że
                        dostawa nastąpiła przed wejściem w życie zakazu, wtedy wszystko jest de lege
                        artis.
                        • silvio1970 Re: A ja cznie takie prawo... 25.05.06, 16:33
                          barry_o napisał:

                          > Obowiązuje zakaz sprzedaży, ale nie prohibicja! A co do premiera - ten, kto
                          mu
                          > sprzedał to wino, powinien stracić koncesję, bo złamał prawo. No chyba, że
                          > dostawa nastąpiła przed wejściem w życie zakazu.

                          mniemasz że wino stoi na tym stole już od środy? pomroczność jasna i te rzeczy
                            • pianoforte61 Re: silvio, ty to masz problemy 25.05.06, 23:25
                              Mam wrażenie graniczące z pewnowścią, ze zwolennicy promili to uczestnicy masy
                              krytycznej lub ich klakierzy.

                              Zwykli rowerzyści znają reguły i stosują się do KK. Anarchiści nie tylko
                              drogowi mają wszystkich , którzy nie myślą tak jak oni, gdzieś!!!


                              Mam poważne pytanie. Jak mam potraktować rowerzystę, który jedzie po ścieżce
                              dla pieszych, gdy obok ma ścieżkę rowerową?
                              • barry_o Re: silvio, ty to masz problemy 25.05.06, 23:44
                                Mam wrażenie graniczące z pewnością, że chodzi tu o światowy spisek masonów
                                (gildia rowerowa z siedzibą w Syjonie).

                                p.s.
                                dzisiaj przeczytałem wiadomość, że palenie marihuany powstrzymuje raka płuc u
                                palaczy papierosów. alkohol za to podobno przyśpiesza regenerację szarych
                                komórek i zapobiega paranoi.
          • akami Re: Pijany to pijany. 09.06.06, 11:59
            Mam tylko dwie uwagi:
            1. Dlaczego piszecie o wpadaniu na pieszych na ścieżce rowerowej? Ich tam nie
            powinno być.
            2. Rower wpadający na przejscie dla pieszych a samochód nie może wyhamować.
            Samochód przed przejsciem dla pieszych powinien zwolnić i zachować szczególną
            ostrożność. Poza tym widząc pieszego/rowerzystę zbliżającego sie do przejścia
            powinien zatrzymać się i przepuścić. Tylko najcześciej te zmotoryzowane palanty
            przyspieszają.
      • avram Re: Pijani rowerzysci! 28.05.06, 15:40
        Też chciałbym to wiedzieć,
        w sumie poruszanie się po drodze nieutwardzonej to nie jest udział w ruchu, ale
        może ktoś się orientuję czy te sępy czają się też w krzaczorach z odpowiednim
        paragrafem.Ja po lesie jeżdże po browarach i żaden buc z lizakiem mi tego nie
        zabroni, może mnie w zad cmoknąć, jak mi zabiorą prawko to wyprowadzam się z
        tego Kaczolandu. Te buraki zamiast łapać gwałcicieli i zbójów zasadzają się na
        młodych ludzi na rowerkach, dla mnie to trzórze i hieny. Wstydził bym się jakbym
        miał punkty zbierać regularnie za udupianie takich ludzi, szczególnie chory
        przepis z zabieraniem prawa jazdy, karę 200 zł mogę zapłacić od ręki jak mnie
        złąpią, ale dlaczego mam tracić prawo jazdy przecież na rowerze jeździ się bez
        niego, może jeszcze by dodać zabranie dowodu i przymusową służbę wojskową 2
        miesiące.
        Jeszcze coś dla zgorzałych fanów zakazu picia na rowerze, jakby tak za wami z
        dzień pochodzić z gwizdkiem to by się nazbierało paragrafów na sporo kasy,
        przechodzenie przez ulicę nie na przejściu, toż to ogromne zagrożenie dla ruchu,
        200 zł (przydało by się zabranie prawa jazdy na pół roku), za deptanie trawnika
        50 zł kary, za palenie papierosa w miejscu publicznym na przykład na chodniku
        100 zł, za używanie brzydkich słów 150 zł od słowa.
        Zresztą czego ja oczekuję po egzekwowaniu prawa w tym kraju...
        • bogucjusz Re: Pijani rowerzysci! 29.05.06, 13:54
          Sytuacje w naszym uroczym Kaczlandzie doskonale ilustruje gag z "Czy leci z nami
          pilot", kiedy lotniskowi chroniarze rzucaja sie na samotna babcie, a obok przez
          bramke spokojnie przemaszerowuje oddzial uzbrojonych po zeby Arabow.
    • kazuyoshi78 Re: Pijani rowerzysci! 29.05.06, 14:44
      Ja polecam wszystkim jazdę na piwko i powrót samochodem. Kara i tak jest taka
      sama jak w przypadku jazdy po piwku rowerem, a ryzyko wpadki wbrew pozorom
      znacznie mniejsze.

      Dlatego po piwie jeździjmy tylko samochodem. Wielu dowodzi, ze rowerzysta
      majacy ponad 0,2 promila we krwi powoduje takie samo zagrożenie, jak kierowca z
      identyczna zawartością alkoholu we krwi. Uwierzmy tym mędrcom, odrzućmy rowery.

      Po piwku tylko samochodem!
        • silvio1970 Re: Pijani rowerzysci! 30.05.06, 11:38
          barry_o napisał:

          > Świetnie ujęte: logika i konsekwencje głupich przepisów :)))

          gdyby jeszcze i w samym wyowdzie jakaś logika była. że niby gdzie ten rower
          zostawiamy? w lesie? i skąd niby ten samochód bierzemy? uprzednio podstawiamy
          go pod las i wracamy do domu po rower? ja oceniam taki pomysł na poziomie 11
          piwa w bardzo upalny dzień.
          • belkot_belkot_belkot nie ze mną te sztuczki!! 30.05.06, 16:05
            silvio1970 napisał:
            > gdyby jeszcze i w samym wyowdzie jakaś logika była. że niby gdzie ten rower
            > zostawiamy? w lesie? i skąd niby ten samochód bierzemy? uprzednio podstawiamy
            > go pod las i wracamy do domu po rower? ja oceniam taki pomysł na poziomie 11
            > piwa w bardzo upalny dzień.

            O rany... silvio logiki szuka. Chyba padnę trupem z wrażenia.
            Ej, silvio, a u siebie logikę widzisz?
          • kazuyoshi78 Re: Pijani rowerzysci! 30.05.06, 20:22
            > gdyby jeszcze i w samym wyowdzie jakaś logika była. że niby gdzie ten rower
            > zostawiamy? w lesie? i skąd niby ten samochód bierzemy?

            Po prostu planując wypić piwko przy ognisku, pojadę na ognisko nie rowerem,
            lecz samochodem. Ot i wszystko.
            • pianoforte61 Re: Pijani rowerzysci! 30.05.06, 22:35
              Gratuluje poczucia humoru i pewności siebie. Najlepiej wykpić kogoś, kto myśli
              inaczej.

              Niestety, moi drodzy, będę pierwsza, która doniesie na policję, gdy zobaczę,że
              rowerzysta pije piwo. Mało, a właściwie nic, mnie nie obchodzi, jak na kogo
              działa alkochol. Prawo obowiązuje wszystkich----rowerzystów również.

              Jeżdżę rowerem z 8-letnią córką i mam DOŚĆ rowerzystów, którzy zwłaszca na
              ściezce nie przestrzegają, prawa- poza jednym, kto wiekszy , silniejszy i
              szybszy.

              Nie wspomnę o tym, że wielu rowerzystów zamiast wyznaczoną dla siebie ścieżką
              jedzie chodnikiem dla pieszych.


              Zwolennicy jazdy na rowerze po jednym piwie możecie jeździć, ale pod warunkiem,
              że tak jak wy łamiecie prawo, ja będę spacerować po waszej ścieżce.
              • silvio1970 Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 08:14
                pianoforte61 napisała:

                > Zwolennicy jazdy na rowerze po jednym piwie możecie jeździć, ale pod
                warunkiem,
                >
                > że tak jak wy łamiecie prawo, ja będę spacerować po waszej ścieżce.

                to bardzo nierozsądna propozycja
              • yavorius Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 12:20
                pianoforte61 napisała:
                > Jeżdżę rowerem z 8-letnią córką i mam DOŚĆ rowerzystów, którzy zwłaszca na
                > ściezce nie przestrzegają, prawa- poza jednym, kto wiekszy , silniejszy i
                > szybszy.

                Jakoś nie widziałem ograniczenia prędkości na ŻADNEJ ścieżce rowerowej...
                • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 09.06.06, 12:26
                  100% zgody

                  lamanie prawa przez kogos w zadnym wypadku nie usprawiedliwia lamania prawa
                  przez nas...(tez i w przypadku zle parkujacych, ktorym ktos kiedys chcial gaz
                  pieprzowy do rury wydechowej psikac...)

                  ale konsekwentnie, pamietajmy ze jak pic na rowerze nie wolno, to nie wolno !
                  nawet jesli wokol sa i gorsze przewinienia...
            • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 08:42
              kazuyoshi78 napisał:

              > Po prostu planując wypić piwko przy ognisku, pojadę na ognisko nie rowerem,
              > lecz samochodem. Ot i wszystko.

              Tak dla ostudzenia:

              Przed chwila w radio Tok FM uslyszalam, ze w Warszawie wprowadzono rekwirowanie
              pojazdow kierowcow po alkoholu i NARKOTYKACH. Zarekwirowano juz 3 pojazdy, i
              nadal ta forma walki z pijanymi kierowcami bedzie kontynuoowana.(obok
              rekwirowania prawa jazdy). Podawano tez statystyke ile zlapano takich
              kierowcow, niestety liczba mi sie zapomniala, ale byla porazajaca.
              • kazuyoshi78 Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 09:59
                Samochód będzie rekwirowany, ale zaraz potem oddawany rodzinie, więc nic w
                przyrtodzie nie zginie :)

                A ponieważ ryzyko wpadki w samochodzie jest mniejsze, niz rowerem, grożąca kara
                taka sama i zagrożenie na drodze zdaniem wieluy mędrócw też ktakie samo, to po
                piwei tylko autem.
                • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 10:17
                  Moim zdaniem to co robisz w tej chwili podpada pod "namawianie do czynu
                  karalnego"

                  Mysle ze za takie namawianie tez mozna (nalezaloby) poniesc konsekwencje.

                  Powiem raz jeszcze: zycze aby zaden Ci bliski nie zginal pod kolami pijanego
                  (nacpanego)kierowcy lub rowerzysty.
                  • kazuyoshi78 Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 12:46
                    > Moim zdaniem to co robisz w tej chwili podpada pod "namawianie do czynu
                    > karalnego"
                    >
                    > Mysle ze za takie namawianie tez mozna (nalezaloby) poniesc konsekwencje.

                    Zgloś na policję, twoje prawo.

                    > Powiem raz jeszcze: zycze aby zaden Ci bliski nie zginal pod kolami pijanego
                    > (nacpanego)kierowcy lub rowerzysty.

                    Biorąc pod uwagę, że w Niemczech dla rowerzysty obowiązuje limit 1,6 promila
                    alk. we krwi, a w Danii nie ma dla rowerzystow żadnychograniczeń w tym
                    względzie, to na pewno tysiące duńskich i niemieckich dzieci ginie pod kolami
                    pijanych rowerzystów. toż to prawdziwy holokaust! Czy nie myslałaś o tym, aby
                    zainteresować tą drastyczna sprawą jakąs organizację obrony praw człowieka?
                    Czas przerwać ten duński i niemiecki holokaust, prawda?
                    • agatka_s Re: Pijani rowerzysci! 31.05.06, 13:05
                      a jezdziles kiedys samochodem po Skandynawii ?

                      Tam jak widza pieszego z odleglosci pol kilometra to mu ustepuja pierwszenstwo.

                      Gdyby kultura jazdy (samochodami i rowerami) obejmujaca jazde TYLKO w stanie
                      trzezwym, byla u nas jak w Skandynawii, to ja nie umieralabym codziennie z
                      niepokoju, czy moje dziecko przechodzace przez Wawozowa, Przy Bazantarni i
                      Belgradzka wroci cale. Nie balabym sie jechac np do Gdanska samochodem i
                      jeszcze kilku innych takich rzeczy. Mimo posiadania prawa jazdy 25 lat i
                      naprawde niezlych umiejetnosci-boje sie jezdzic, bo boje sie natrafic na taka
                      osobe jak ty wl;asnie, ktora bedzie po 1 lub 2 piwkach.

                      Jak juz mamy rownac do jakis standardow skandynawskich to raczej do
                      skandynawskiej kultury jazdy, niz akurat ilosci promilow.

                      Poza tym ja nie mieszkam w Skandynawii i jesli moje dziecko zginie pod kolami,
                      to bedzie to TU w Polsce, nie w Skandynawii, wiec poki co to oni w Skandynawii
                      moga nawet i miec 10 promili, nie wzrusza mnie to specjalnie.
                      • avram Re: Pijani rowerzysci! 07.06.06, 01:13
                        > Jak juz mamy rownac do jakis standardow skandynawskich to raczej do
                        > skandynawskiej kultury jazdy, niz akurat ilosci promilow.

                        Hej czyli mniemasz, że rowerzysta w Danii z 1,6 promila we krwii przerzuci na
                        najniższy bieg i będzie niesamowicie spostrzegawczy, poza tym jak zobaczy
                        dziecko to nadrobi 10 km, żeby się do niego nie zbliżyć,natomiast Polak
                        postanowi je przejechać.
                        Ja ci nie życzę żeby twoje dziecko spotkał kiedyś prawdziwy przestępca, który
                        przystawi brzytwę żeby zabrać telefon komórkowy. Takie sytuacje zdarzają się na
                        Polach Mokotowskich, i na Kabatach. Takie zagrożenia powinno się tępić a nie
                        tworzyć z Polski więzienie, poprzez egzekfowanie kretyńskich przepisów.
              • avram Re: Pijani rowerzysci! 07.06.06, 00:58
                Znajomy mojej dziewczyny wracał gdzieś koło Pól Mokotowskich po 3 piwkach po
                ścieżce rowerowej i przesiedział do rana na komendzie, rower pojechał zdaje się
                na lawecie, nie wiem jak z prawem jazdy ale pewnie mu zabrali.
                Nastąpiła tak wspaniała poprawa w IV RP, że teraz jazda po 3 piwach na rowerze
                to jedno z najgorszych przestępstw jakie występują, pozostałe już zostały
                zlikwidowane.
                • jan-w Re: Pijani rowerzysci! 07.06.06, 07:36
                  Czyli twoja propozycja:
                  Ponieważ zdarzają się morderstwa, nie należy karać za żadne drobniejsze
                  przestępstwa (np tylko kradzież). Od dziś każdy sam decyduje, których przepisów
                  należy przestrzegać.
                  Do tego sprowadza się twoja wypowiedź.
                    • jan-w Coraz więcej tego nieszkodliwego piwa. 07.06.06, 14:31
                      Widać wyraźny postęp. Początkowo jazda po 1 piwie miała byc nieszkodliwa.
                      Teraz już po 3. Wygląda na to że trg pisząc o 5, wiedział jak to wygląda.
                      W zasadzie, jazda po ćwiarteczce wódki, też nie jest taka zła. No, po pół litra,
                      też się nic nie stanie ;-)
                      Dzięki Bogu, mamy kodeks drogowy i policję.
                        • agatka_s Re: Coraz więcej tego nieszkodliwego piwa. 07.06.06, 18:54
                          Zastanawia mnie tylko dlaczego coś, co jest podobno tak niesamowicie szkodliwe
                          > w Polsce, w Danii i w Niemczech już szkodliwe nie jest. Czym wytłumaczyć ten
                          > fenomen?


                          na tej samej zasadzie jak Dania jest krajem
                          o najmniejszej (lub jednej z)wypadkowosci na drogach w Europie, a Polska krajem
                          o najwiekszej

                          tak samo jak w Danii jezdzi sie na swiatlach przez caly rok a w Polsce nie

                          tak samo jak Dania ma najmniejszy wskaznik lapownictwa, a Polska najwiekszy
                          (jeden z)


                          Spoooro nas z Dania rozni nie tylko promile na rowerach

                          Itd itp

                          A sa kraje np Afganistan, gdzie odkryta twarz kobiety upowaznia do ukarania jej
                          zgodnie z prawem. A sa kraje gdzie nawet roweru wlasnego miec nie wolno
                          zgodnie z prawem (Korea).

                          Mozemy sie licytowac przykladami prawa liberalnego i zamordystycznego, tylko co
                          to da ?


                          Poki co mozesz jezdzic do Danii rowerem aby sie napic piwa, akurat do granicy z
                          Polska wytrzezwiejesz.
                          • kazuyoshi78 Re: Coraz więcej tego nieszkodliwego piwa. 07.06.06, 19:22
                            > na tej samej zasadzie jak Dania jest krajem
                            > o najmniejszej (lub jednej z)wypadkowosci na drogach w Europie, a Polska
                            > krajem o najwiekszej

                            A może to właśnie zbyt restrykcyjne polskie prawo ma na sytuację na polskich
                            drogach jakiś wpływ? Dowodów na to nie mam, ale warto byłoby i ten wątek
                            zbadać, choćby na pozór wydałał się absurdalny.

                            Bo pamietaj, że prawo zbyt restrykcyjne i czasem wręcz absurdalne oducza
                            szacunku do prawa jako całości. I może właśnie z takim zjawiskiem mamy w Polsce
                            do czynienia?

                            > Spoooro nas z Dania rozni nie tylko promile na rowerach
                            > Itd itp
                            > A sa kraje np Afganistan, gdzie odkryta twarz kobiety upowaznia do ukarania
                            > jej zgodnie z prawem. A sa kraje gdzie nawet roweru wlasnego miec nie wolno
                            > zgodnie z prawem (Korea).
                            > Mozemy sie licytowac przykladami prawa liberalnego i zamordystycznego, tylko
                            > co to da ?

                            Jak to co to da? Może chociaż parę osób wyleczy ze ślepego uwielbienia do prawa
                            pisanego i skłoni do refleksji, że z polskim prawem nie wszystko tak do końca
                            jest w porządku.

                            Mam tu na myśli ruch drogowy, choć i cała reszta pozostawia co nieco do
                            życzenia :)

                            > Poki co mozesz jezdzic do Danii rowerem aby sie napic piwa, akurat do granicy
                            > z Polska wytrzezwiejesz.

                            Po Polsce będę jeździł po piwie tylko samochodem. Już tłumaczyłem, dlaczego.
                            • agatka_s Re: Coraz więcej tego nieszkodliwego piwa. 07.06.06, 19:32
                              Jak to co to da? Może chociaż parę osób wyleczy ze ślepego uwielbienia do prawa
                              pisanego i skłoni do refleksji, że z polskim prawem nie wszystko tak do końca
                              jest w porządku.

                              Absurdy i restrykcyjnosc prawa to rzecz wzgledna...
                              Dla Ciebie karanie po piwie na rowerze jest absurdem (o co chodzi o jedno
                              piwo ?) , a dla Pana Miecia moze byc absurdem np karanie za zwiniecie tego piwa
                              ze sklepu (no bo o co sie rozchodzi ? o jedno piwo). A dla Masy czy innego
                              Dziada, absurdem moze byc ze go ukarali jak poderznal gardlo gosciowi z piwem,
                              bo mu sie pic zachcialo (no o co chodzi ? o jedno piwo ?).

                              Stad musi byc jakis arbiter, ktory i Ciebie i mnie i Miecia i Dziada sprowadzi
                              do tego samego mianownika pod wzgledem przestrzegania prawa, dlatego nie ma co
                              sie buntowac tylko prawa przestrzegac, jesli nie chcemy a by to ta ostania
                              wizja (Masy i Dziada) obowiazujaca byla.
                                • agatka_s Re: Coraz więcej tego nieszkodliwego piwa. 07.06.06, 19:45
                                  OK, kradziez i morderstwo to byly przyklady skrajne, aby zobrazowac dosadnie co
                                  autor mial na mysli...

                                  Ale juz swiatla przez caly rok ? W Danii placisz mandat jak nie swiecisz.
                                  Myslisz ze dla nich to bylby argument, "bo w Polsce nie trzeba" ?

                                  A zakaz palenia w pubach W Anglii czy Irlandii ? Albo w USA, nawet w prywatnym
                                  samochodzie palic nie wolno, bo to tez przestrzen publiczna...

                                  Prawo bywa rozne w roznych krajach, bo jest dostosowane do lokalnych warunkow.
                                  Wynika z zapotrzebowan spolecznych, z sytuacji ekonomiczno-kulturowej itp itd.

                                  Widocznie w twojej ukochanej Danii, nie ma pijanych rowerzystow wyjezdzajacycch
                                  pod kola. A w Polsce sa !!!! I to w tysiacach sztuk. Nie sadze aby prawo bylo
                                  akurat glownie nastawione na kabackich rowerzystow, raczej na tych wiejskich
                                  wracajacych niezle pod wplywem. No ale coz prawo jest jedno.

                                  Powiem raz jeszcze dobrze ze w kraju o tak gigantycznej liczbie pijakow
                                  powodujacych wypadki, prawo jest restrykcyjne (choc moim zdanie za malo !!!)

                                  A ze czasem sa ofiary tej restrykcyjnosci ? Matko sama czasem przebiegam, nie
                                  po pasach, bo blizej, bo logiczniej. No coz jak mnie zlapia, i wlepia manadat
                                  trudno. Prawo jest prawem, nawet jak jest dotkliwe dla mnie...
                                  • barry_o Re: Coraz więcej tego nieszkodliwego piwa. 07.06.06, 22:49
                                    "Matko sama czasem przebiegam, nie
                                    po pasach, bo blizej, bo logiczniej. No coz jak mnie zlapia, i wlepia manadat
                                    trudno."

                                    O przepraszam bardzo, ale mandat to zbyt mała kara. Powinni Ci odebrać prawo
                                    jazdy, bo przecież naruszasz przepisy prawa o ruchu drogowym (tak samo
                                    jak 'pijany' rowerzysta po piwie)!! A co do społecznej szkodliwości, to nawet
                                    jest większa. Poza niewątpliwym uszkodzeniem ciała, uszkodzeniu ulegnie także
                                    drogocenny samochód, za co zapłacimy wszyscy wyższymi składkami ubezpieczenia,
                                    howgh!
                                  • akami Do agatki_s 09.06.06, 12:28
                                    Widocznie w twojej ukochanej Danii, nie ma pijanych rowerzystow wyjezdzajacycch
                                    >
                                    > pod kola. A w Polsce sa !!!!

                                    A wiesz dlaczego? Bo w Danii przestrzegają przepisów i:
                                    1. rowerzysta ma pierwszeństwo na przejściu
                                    2. widząc rowerzystę nie usiłują zepchnąć go z drogi
                                    3. nie zajeżdżają drogi, skręcając w prawo tylko grzecznie jadą za nim
                                    Poza tym mają dobre drogi bez dziur, które mogą spowodować wyrwanie kierownicy
                                    z rąk. I oczywiście więcej kultury na drodze a także doświadczenia - u nich
                                    egzamin na prawo jazdy nie polega na mierzeniu linijką odległosci przy
                                    parkowaniu.
                                    • agatka_s Re: Do agatki_s 09.06.06, 12:37
                                      no wlasnie, czyli tym bardziej majac tak ekstremalne warunki drogowe powinnismy
                                      byc trzezwi, niezaleznie czy za kierownica samochodu czy roweru.

                                      Gdyby kultura jazdy samochodem-rowerem tkwila w genach Polakow, tak jak tkwi w
                                      genach Skandynawow, to ja poprostu nie balabym sie jezdzic ani rowerem ani
                                      samochodem.

                                      A dzis sie boje (boje sie tez czasem przez przejscie dla pieszych przechodzic),
                                      stad KAZDA rzecz, ktora choc w minimalnym stopniu zwieksza bezpieczensto i
                                      kulture poruszania sie po drogach jest wg mnie bardzo cenna.

                                      Jak dojdziemy do poziomu Skandynawii, i tak instynktownie, i z przekonania ze
                                      tak nalezy bedziemy jezdzic kulturalnie i bezpiecznie, to wtedy mozemy prawo
                                      liberalizowac. Dzis gdy instynktownie wiekszosc uzytkownikow mysli jak tu
                                      prawo ominac, i nie dac sie zlapac, a nie maja cienia refleksji ze stanowia
                                      zagrozenie swoje i innych, to niestety trzeba wprowadzac zakazy i nakazy.

                                      To tez jest poklosie socjalizmu (niestety).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka