martinimartini
14.06.06, 18:51
tak mnie dzisiaj naszło i obdzwoniłam kilka ursynowskich podstawówek
niepublicznych celem dowiedzenia się o zasady rekrutacji. no i wszędzie
usłyszałam, że robi się to na podstawie rozmowy kwalifikacyjnej, którą w
zależności od szkoły przeprowadza się albo z dzieckiem albo rodzicami.
rozumiem, że szkoła niepubliczna ma prawo dowolnie ustalać sobie kryteria
wyboru i nic mi do tego, ale taka rozmowa brzmi jakoś tak mało klarownie.
tylko w fundacji shumana mają jakiś konkretny test dla dzieci.
na razie pomijam takie niuanse, że najpierw przyjmują rodzeństwo (pani w
Przymierzu Rodzin powiedziała, że tego rodzeństwa to sporo jest i
niekoniecznie są miejsca dla innych ;o), potem dzieci z własnego przedszkola,
a potem to już pewnie nie ma miejsc. chodzi mi o zasady.
właśnie dotarło do mnie, że za dwa lata moje dziecię zacznie postawówkę. jak
mi ktoś przed urodzeniem małego sugerował zapisnie do szkoły to wydawało mi
się to absurdem jakimś no i teraz mam (rękę w nocniku ;o). zresztą we
wszystkich szkołach do których dzwoniłam kolejność zapisu nie miała
znaczenia, liczy się rozmowa (podobno).
możecie proszę podzielić się waszymi doświadczeniami z takich rozmów
kwalifikacyjnych. test gotowości szkolnej dla dzieciaka to pradnie PPP
wydają, więc czego jeszcze od tych dzieci chcieć? a o co pytają rodzica? co
takiego mówiliście (robiliście???), że wasze dziei zostały przyjete (albo nie
przyjete).
na razie dzwoniłam do STO 9 na Wiolinowej, Przymierza, Nazaretanek, Shumana,
Polinezyjską. ale info o każdej szkole przeczytam z zainteresowaniem.
gośka
PS nie uważam państwowych za gorsze, zresztą na ursynowie te państowe to
chyba całkiem dobre są (z tego co wyczytałam na tym forum). ale mój rejon to
Wilczy Dół. raczej nie wyślę maucha na drugą zmianę, więc sprawdam inne
możliwości...