Czy walczycie z oszustwami w sklepach?

07.05.07, 13:12
Czy zwracacie np. zepsuta zywnosc do sklepow, jesli wam takowa sprzedadza i w
domu odkryjecie ze was oszukano?

Wczoraj kupilam w ursynowskim hipermarkecie zepsutego grillowanego kurczaka.
Mea culpa. Po bardzo dlugim weekendzie mozna sie bylo tego spodziewac, ale
lenistwo zwyciezylo. Koszt raptem kilka zl. Przez chwile wahalam sie czy
jechac, zeby go oddac. Smrodek mnie zmobilizowal. Obsluga nie byla zaskoczna
zwrotem... Za to ja bardzo: na godzine przed zamknieciem hipermarketu bylam
JEDYNA osoba, ktora oddala zepsue mieso. Reszta je zjadla???

Ludzie, jak nie bedziemy zwracac takich rzeczy, to wiecznie bedziemy kupowac
stare miesa, sery, itp. Blagam, wstrzymajcie sie z glosami ze robicie zakupy
tylko w sprawdzonych miejsach, bo chyba kazdemu sie zdarzlo przyniesc cos
nieswiezego do domu. Czy walczycie z oszustwami w sklepach? A moze lepiej
sobie odpuscic nerwy i czas?
    • weekenda No pewnie! 07.05.07, 13:41
      Ja zwracam. Nie ma to tamto. I wcale się nie denerwuję. A po co? W sklepie też
      się nie denerwują ani nie kwestionują. Śmierdzi to śmierdzi. Paragon jest więc
      widzą kiedy kupione.

      Już zdarzyło mi się dwa razy kupić śmierdzącą rybę w Leclercu i raz kurczaka w
      Tesco. I żadnej mei kulpy tu nie było. Przecież to sprzedawcy pakują w worki,
      niejednokrotnie dwa. To jak mam wyczuć? Tym bardziej, że rybę wyjmują z lodu
      i "zapaszku" padlina dostaje dopiero jak się ogrzeje. A kurczak jak się go
      rozkroi.

      Za każdym razem zwrócili mi kasę i po robocie. Kłopot był tylko taki, że nie
      miałam obiadu... i musiałam zaczynać główkowac de novo co na stół podać...

      A takie rzezy się zdarzają. To hiper-markety a nie stoisko "cioci Kloci".
      Chociaż tu też trzeba uważać. A tam jest taśma.
    • babuka Re: Czy walczycie z oszustwami w sklepach? 07.05.07, 22:39
      Tak. Dzisiaj zdarzyło mi się zwrócić zepsute pierogi. Ale nie do sklepu, bo
      zdążyłam je wcześniej zjeść:D

      A ogólnie, to raczej nie chce mi się latać z zepsutym jogurtem za złotówkę i
      tracić dziesięć razy tyle na benzynie. Tak więc, wychodzę z założenia, że
      lepiej sobie odpuścić i oszczędzić czas i pieniądze.
    • asiuniap Re: Czy walczycie z oszustwami w sklepach? 08.05.07, 14:07
      Zależy jaka mam odległość do sklepu i jaka jest wartość towaru. Ostatnio
      zdenerwował mnie babsztyl na bazarku "Na Dołku", która sprzedała mi spleśniałe
      truskawki, umiejętnie chowając je na dole siatki. Zorientowałam się dopiero
      koło domu, a nie chciało mi się wracać, bo kawał drogi. ale zapowiedziałam
      sobie, że znów kupię u niej truskawki i sprawdzę na miejscu!
    • jan-w Re: Czy walczycie z oszustwami w sklepach? 08.05.07, 15:28
      qmc ma całkowitą rację. Ale zwykle mi się nie chce. Od czasu, kiedy otworzyłem
      "logurt" Moevenpick, który był spleśniały, nie kupuję nic tej firmy. Ale do
      sklepu nie chciało mi się jechać. Chociaż wiem, że powinienem.
Pełna wersja