wypadek - motocykl na Ken w niedzielę

16.07.07, 08:50
wie ktoś coś?
przejedżałem chwilę po. to było tuż przy dolince służewieckiej na pasie w
stronę centrum. było już sporo ludzi ale policji i karetki jeszcze nie.
motocyklista leżał bez ruchu. aż mi nie daje spotkoju co z nim. niedziele
miałem z głowy, cały cas o tym myślałem
    • marek.dumle Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 16.07.07, 10:11
      Nie wiem, ale widziałem w niedzielę wieczorem wariatów motocyklistów wyjących
      motocyklami na KEN (włącznie z jazdą na jednym kole). Głupota totalna.
      • volta2 Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 16.07.07, 16:41
        no cóż...
        kolega pracuje w wieży kontroli lotów i właściwie nie ma zmiany, by nie dawali
        drogi nerce takiego motocyklisty
        wariatów nie brakuje
      • subcomm Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 16.07.07, 16:53
        Fakt jeździli jak wariaci - nawet się wtedy zastanawiałem jaka jest średnia
        dlugość życia takiego motocyklisty...
    • looos Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 17.07.07, 10:58
      Gość żyje, połamał sobie tylko obie ręce...

      młody gniewny, gdzieś sie strasznie spieszył i nie zauważył
    • looos Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 17.07.07, 11:01
      btw. to był skuter a nie motocykl

      młody gniewny tak sie spieszył, ze czerwonego swiatła 100 metrów wczesniej też
      "nie zauważył"


      ps. samochod ma sie srednio, zmasakrowany bagażnik, pas tylny, szyba itd itp,
      zaraz wycieczka na oględziny do ubezpieczalni i decyzja czy naprawiać czy
      złomować :/
    • julita28 Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 17.07.07, 15:42
      Nie pierwszy i nie ostatni wypadek motocyklisty. Pędzą aż do granic adrenaliny
      a potem bęc i niczego się nie pamięta, jeszcze potem wielkie zdziwienie, że
      chodzić to już nie będziemy, a jeżdzić tak, ale na inwalidzkim wózku. I do kogo
      potem pretensje za zły los?
      • fa-fik Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 17.07.07, 19:43
        Ale to w wersji optymistycznej. W wersji pesymistycznej taki koleś przeżyje, a
        poruszać będzie mógł jedynie gałkami ocznymi.

        • jan-w Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 17.07.07, 20:24
          W wersji ekstremalnej, pośmiertnie, pomoże przeżyć innym.
    • looos Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 17.07.07, 22:48
      Noo, zapowiada sie ciekawie, młody miał papiery na motocykl jakieś sciemnione...
      i okazuje sie ze poliska oc wystawiona na zupełnie inną osobę niż podał
      policji...

      coraz weselej :/


      czy on naprawde nie mógł trafić w coś innego ??? np. w latarnie ???
      --
      L.
      • lke Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 18.07.07, 15:03
        rozumiem że kolo na Ciebie wjechał - konkretnie w bagażnik? nie wyglądało to
        interesująco - znaczy widok tego misia nieruszającego się na jezdni pomiędzy
        dwoma samochodami. trochę mi się mdło zrobiłem ja to mijałem. btw jak jechałem
        tam wczoraj i nie zauważyłem zniczy w okolicy to odetchnąle.
        skoro nie ma polisy wypłacą Tobie z Funduszu a jego ścigną o Twoje
        odszkodowanie. przynajmniej miał 18 lat?
        • looos Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 21.07.07, 01:41
          z tą wypłatą z funduszu to nie takie proste, mial 21 lat, zobaczymy co bedzie,
          narazie ubezpieczalnia stwierdziła szkode całkowitą. A taki mały skuterek
          był... i tyle szkód narobił :/

          niestety, wypłata po zakończeniu sprawy w sądzie, czyli rok albo dwa, po prostu
          fantastycznie... :(

          i jak tu byc za wolnością i skuterkami na ulicy, to stanowi zagrożenie samo dla
          siebie, ze o innych nie wspomnę :/

          --
          L.
          • burza4 Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 29.07.07, 17:02
            looos napisał:

            > niestety, wypłata po zakończeniu sprawy w sądzie, czyli rok albo dwa, po
            prostu
            >
            > fantastycznie... :(


            radzę poczytać na necie - np. strony rzecznika praw ubezpieczonych. Niezależnie
            od sprawy w sądzie, powienieneś dostać wypłatę sumy bezspornej bez czekania na
            wyrok. Firmy ubezpieczeniowe nagminnie wciskają w takich przypadkach kit.

            no i naturalnie trzeba mocno się wykłócać o wycenę, szczególnie przy szkodzie
            całkowitej
            • visteria Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 31.07.07, 16:14
              Przejeżdżaliśmy tamtędy dokładnie w momencie wypadku. Wyglądało nieciekawie,
              też myślałam, że facet się zabił. To nie było tak, że on się zagapił i nie
              zauważył, że osoba nim hamuje? Widziałam od momentu kiedy już zjeżdżał z tylnej
              szyby samochodu, brr..

              looos, a ty wiesz czy tą L-kę komuś udało się namierzyć? Ja pamietam tylko
              tyle, że to była złotożołta corsa i że strasznie się "czaiła" przy zmianie
              pasa. A kota ktoś zabrał czy został u weterynarza? Mało nie zszedł na zawał z
              nerwów.

              Powodzenia w walce o odszkodowanie.
              • looos Re: wypadek - motocykl na Ken w niedzielę 01.08.07, 10:15
                Wiec od końca: Kota zabrali :) podobno ma sie dobrze, sami bysmy go wzieli, ale
                boje sie ze nasza kotka domowa dostała by kota jak by jej mały gnojek porządki w
                domu po swojemu zaczął robic

                L-ki nikt nie namierzał nawet, nie ich wina, par 19 KRD - tzw. "artykuł
                warszawski" czyli najechanie na tył pojazdu, sprawa umiarkowanie prosta, i gdyby
                nie uszkodzenia motocyklisty juz dawno by była zamknięta :(

                --
                L.
Pełna wersja