tiomkinson
04.09.07, 19:02
Jak patrzy się w weekend na okolice Płaskowickiej i Braci Wagów aż żal się
robi. Pozastawiane, rozjeżdżane okoliczne uliczki, trawniki przez
samochody....i kłębiące śmieci. Niestety handel już nie ogranicza się tylko do
ogrodzonej strefy (o wątpliwym uroku) i rozrasta się po stronie sp. Wyżyny.
Ludzie handlujący stoją gdzie się da. Już mamy jeden Stadion w Warszawie,
który swoim wyglądem odstrasza.
Czy gmina kiedyś zrobi porządek z Bazarkiem na dołku?