Dodaj do ulubionych

Trzeba wywalic z Kabat Tesco....

IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 17.07.03, 15:45
Mam ich dosc, ich buty, tandety, goralskiej muzyki, podpitych ludzi i halasu
24h na dobe.
Obserwuj wątek
    • Gość: sasiadka tesco Re: Trzeba wywalic z Kabat Tesco.... IP: PLWAWD* / 172.31.224.* 17.07.03, 17:56
      Tesco na Kabatach czerpie wszelkie korzysci z tejze lokalizacji. Robia kase na
      swoich tanich no name produktach sprzedajac je gorzej sytuaowanym obywatelom (z
      calym szacunkiem dla targetu tesco). Dzielnica Kabaty jest zamieszkana glownie
      przez ludzi niezle sytuowanych, rodziny z malymi dziecmi - czyli grupe klientow
      dla ktorych tesco atrakcja nie jest (zreszta wcale nie aspiruje do tego i za
      nic ma ich opinie). Czyli: tesco czerpie wszelkie profity z polozenia w naszej
      dzielnicy. W zamian poczciwe Kabaty maja halasliwy, smierdzacy, kiepski,
      obskurny barak/syf kierowany przez begeropodobne typy z systemem nerwowym
      ameby,ktore podstawowe normy wspolzycia spolecznego maja za nic bo to by
      kosztowalo kase a oni maja zarabiac a nie wydawac. Wszelkie urzedy sa bezsilne.
      Czy to jest uklad fair? Moze ktos bardziej rozgarniety wskaze mi te oczywiste
      korzysci dla naszej gminy, ktorych ja nie dostrzegam bom tempa? Drogi
      Prezydencie! Jakies wskazowki? Moze w tym szalenstwie jest metoda? A tak serio,
      to trzeba te urzedy solidarnie zameczac do bolu i do bialej kosci az oni w
      koncu, dla swietego spokoju chocby, cos z tym zrobia. Inaczej pozostaje nam
      tylko Snajper...
    • Gość: Renata Re: Trzeba wywalic z Kabat Tesco.... IP: *.chello.pl 17.07.03, 18:00
      A ja do tego smrodu ( rozchodzącego się po całej okolicy)! Walczmy wszyscy
      razem. Proponowałam już "papierową wojnę". Sama napisałam, namówiłam kilku
      sąsiadów ( chociaz mieszkamy ok 1 km od Tesco). Niech robią to samo inni.
      Proponuję na początek: gminę, Karczora, SANEPID, Straż Miejska, Policję ( w
      razie zakłócania spokoju), Inspekcje Handlowa. Później nadzór budowlany ( bo
      wcale do końca nie jest pewne czy maja wszelkie pozwolenia)- niech sprawdzą.
      Piszmy do gazet, zainteresujmy Kurier Warszawski. Mamy jeszcze radnych i
      Inspektorat Ochrony Środowiska( walka z hałasem). Jest tylko jeden warunek -
      musi to zrobić jak najwięcej ludzi, bo w pojedynkę jestesmy bez szans.
      I BOJKOTUJMY TESCO- ŻADNYCH PAPIEROSÓW, WÓDECZKI, PODPASEK ANI AWARYJNEGO
      CHLEBA.
    • Gość: porąbana Co za bełkot, czy was pogięło? IP: 217.11.133.* 11.08.03, 14:17
      Na ogół jeżdżę do Geanta, bo mam blizej, ale bywałem tez w Hicie i po
      przeczytaniu paru postów z Forum specjalnie wybrałem sie do Tesco, zeby
      zobaczyć ten horror i syf. Ludzie o co wam chodzi?! Wszystko jest OK.
      Klima działa lepiej w sklepie niż w moim samochodzie, a za czasów hitowych w
      ogóle klimy nie było, do czystości nie miałem większych zastrzeżeń, wybór
      towarów: średni na jeża, z nóg nie zwala, ale bez przesady - niczego nie
      brakuje. Kupiłem sobie dziesięć napojów Tesco - zamiast red bula - zapłaciłem
      zamiast 6 złotych za puszke - 2,50 za napoje tescowe, jakość bez zastrzeżeń.
      Parking OK, specjalne miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych, wózków pod
      dostatkiem. Żadnego smrodu nie czułem, może dobrze trafiłem, ale naprawdę nie
      było sie do czego przychrzanić. Jedynie w okolicach gdzie sprzedają rowery jest
      ciasno, mogliby to inaczej ustawić.
      W kolejce do kasy stałem moze 4-5 minut, czyli normalnie.
      Jak wam przeszkadzają pijaczki w okolicy, którzy kupili piwko w tesco, to
      pogońcie straż miejską, a odwalcie sie od sklepu - robi swoje jak każdy inny.
      Pamiętam Hita i nie widze, żeby się podogszyło, raczej odwrotnie.
      A może to jakaś felerna okolica, gdzie wszyscy mają innym za złe? (patrz sprawa
      kafejki włoskiej po drugiej stronie ulicy - gdzie jakiś fajans za cel życia
      obrał sobie upieprzenie skądinąd sympatycznego lokalu).
      • Gość: fajans Re: Co za bełkot, czy was pogięło? IP: PLWAWD* / 172.31.224.* 11.08.03, 17:05
        Kwestie relatywizmu w percepcji rzeczywistosci oraz roznorodnosci standardow i
        definicji tego co dobre/normalne itd byly juz nie raz poruszane przy okazji
        watkow o tesco i nie tylko. Zaprosilabym porabana na piwo (ale nie takie no
        name) na balkon i mozna by sobie podyskutowac o fajnych, przydatnych lokalach i
        fajansiarzach co sie ich czepiaja. Jednoczesnie popatrzec, powachac i
        posluchac. Coz, skoro porabana odbiera klime w tesco jako lepsza od tejze w
        swoim samochodzie, skoro piwo tesco nie gorsze o tyskiego to pewnie i zaplecze
        tesco ze miesci sie w porabanej standardzie a wiec przyjmuje ze porabana w taka
        dyskusje raczej nie da sie uwiklac. Tym bardziej ze mam porzadna klime w
        samochodzie (az glupio) i generalnie wole red bulla (ale obciach). Pozdrawiam:-
        ) fajans

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka