jezeli.tylko.ja
16.10.07, 18:44
Dzis rano zauwazylam malego, smiesznego czarnego kundelka bigajacego kolo
strazy pozarnej. Myslalam, ze to czyis piesek bo chodzilo kilka osob z
psiakami a posiadanie kilku psow mnie nie dziwi wiec nie zdziwilam sie, ze mi
sie ilosc osob z iloscia psow nie zgadza. Jednak kiedy ok. 16 wracalam do domu
zobaczylam jak ten sam pieseczek z kijkiem w pyszczku na widok autobusu 185
pobiegl na przystanek i patrzyl kto wysiada. Potem widzialam, ze wyszedl na
jezdnie, zaraz wrocil i znow wyszedl, jacys robotnicy zacmokali to pobiegl do
nich i zaraz poszedl biegac po trawniku. Psiak nie mial obrozki. Nie zlapalam
go bo nie wiem czy moze nalezy do kogos... pieski mieszkancow blokow
komunalnych (nie generalizuje chodzi mi gl. o tych ktorych przeniesli tu z
drogi na Piaseczno) biegaja luzem, bez obrozek wiec nie wiedzialam czy piesek
odprowadza kogos rano a potem czeka caly dzien an powrot Pana stad ten bieg na
widok autobusu. Czy ktos cos wie na ten temat??
Jezeli jutro znow zobacze, ze ten psiak biega i wychodzi na jezdnie zadzwonie
po patrol EKO strazy miejskiej... nie lubie odsylac psow do schroniska, ale
nie mam warunkow zeby zabrac psa do domu, a boje sie, ze ktos go potraci :|