Gość: agatka_s
IP: *.acn.pl
24.07.03, 18:35
Spotkałam Pana, który wyprowadał świnię (była duża, czarna i z bliska nie
wyglądała słodko) tak jak wyprowadza się psa. Trochę się przestraszyłam w
pierwszym momencie, potem zapomniałam o tym ale dziś mi się to przypomniało
i nie wiem co o tym myśleć ? Jakiś komentarz ?
Widziałam też bardzo dobrze "uzbrojonych" rowerzystów, super rowerki, kaski
bajery, a z bliska okazało się że to straz miejska. Nie wiedziałam że jest
rowerowa odmiana tej formacji.
Taki miałam wczoraj dzień "cudów" na rowerze...