Okradanie rocznych niemowląt

24.11.07, 21:08
...bo jakże inaczej można nazwać kradzieże wózków?

Zgłaszając kradzież granatowej spacerówki Baby Design Sprint ze śpiworkiem
(zamiast tapicerki), którą ktoś ukradł mojemu rocznemu Synowi w nocy z 22 na
23 listopada z ulicy Pięciolinii, dowiedziałem się od policjanta, że
długoletnia "moda" na kradzieże rowerów zmieniła się ostatnio na "modę" na
kradzieże wózków.

Trzeba być gnojem nieprzeciętnym aby okraść roczne dziecko - czy to jest mój
Syn czy czyjkolwiek, czyjakolwiek córeczka. Kradzież wózka, śpiworka, łopatki,
grabek i wiaderka jest po prostu czymś zupełnie nie do pojęcia dla mojego
wątłego móżdżku.

Proszę, zwracajcie dużą uwagę na wózki Waszych dzieci. Ja już wiem jaki to
stres, nie chcę abyście i Wy doświadczyli go.
    • asinek68 Re: Okradanie rocznych niemowląt 24.11.07, 22:29
      Faktycznie! Gnojstwo straszne! Może porozglądajcie się po okolicy
      czy ktoś nie wyjedzie sobie na spacerek. Jeśli wózek był nowy albo w
      dobrym stanie to może znajdzie się np. na Allegro ...
      A skąd go ukradziono - z klatki czy z pod sklepu ?
      • gale Re: Okradanie rocznych niemowląt 25.11.07, 17:18
        Pozwolę sobie tym postem odpowiedzieć wszystkim Wam:

        Wózek stał od pół roku, dzień i noc, przypięty do kaloryfera na klatce
        schodowej, za domofonem. I wszystko było cacy, włącznie z tym, że zdarzyło nam
        się parę razy go nie przypiąć na popołudnie i noc, co więcej - dwukrotnie w
        wózku zostawiliśmy pęk kluczy do mieszkania. I nic. Sąsiedzi są w szoku bo, jak
        twierdzą, od 30 lat nie było w tej klatce schodowej kradzieży. No to jest :(

        Dziś podczas spaceru - jeździmy już takim samym wózkiem jak skradziony, z takim
        samym śpiworkiem - zwróciłem uwagę pewnej mamie, która dosłownie na chwilę
        zostawiła pusty wózek wszedłszy do sklepu. Była bardzo wdzięczna, przyznała, że
        nastraszyłem ją i że lepiej dać się nastraszyć niż stracić pojazd.

        Swoją drogą, tak przyszłościowo, zastanawiam się nad tym czy wózek można
        ubezpieczyć od kradzieży. Ostatecznie zwykle taki sprzęt kosztuje zwykle ponad
        600 zł, jeśli nie dwu-trzykrotnie więcej.

        Na Allegro regularnie rzucam okiem, podobnie na spacerowiczów, choć raczej
        przypuszczam, że zanim odkryłem kradzież pojazdu, już zdążył wyjechać z okolicy.

        Proszę, uważajcie na "kolaski" swoich i nie swoich dzieci. To oszczędzi Wam
        poważnego stresu, jaki wiąże się z zafundowaniem komuś półlitrowej flaszki wódki
        w cenie 12-letniej whisky.

        Galernik - tata, choć płeć dla tematu mało istotna :)
    • tvtotal2 Re: Okradanie rocznych niemowląt 25.11.07, 01:43
      niestety nie brakuje i w naszej dzielnicy draństwa, czy to naszego czy
      przyjezdnego na gościnne występy. Tak jak wszędzie. Też tego doświadczyłem
      zostawiając pare lat temu na przysłowiową chwilę rower przed sklepikiem
      osiedlowym. Przynajmniej wyleczyłem się z lekceważenia troski o ochronę.
      Niestety - ciągle jesteśmy w tyle za Europą w tej materii. Policja też nie
      lepsza w wykrywaniu tego typu przestepstw. Jesli nie wejdą do jakiegoś pasera
      to.. - no właśnie > czy komuś zdarzyła się spontaniczna weryfikacja właściciela
      roweru przez przygodnie spotkany patrol? bo mi nie.

      Przy okazji tego typu postów - warto zamieszczać foto skradzionego
      sprzętu/kolorystykę. Czy to o taki wózek chodzi?
      >> tinyurl.com/38cuvh <<
    • diadora.5 Re: Okradanie rocznych niemowląt 25.11.07, 09:18
      Proponuje przejechać się na pragę na bazar na ul.Namysłowską tam
      skupują używane wózki.
      • jaromir_gazy Re: Okradanie rocznych niemowląt 25.11.07, 12:19
        Oczywiście przykro przede wszystkim gale, bo starciła wózek, za
        który zapłacila i chyba czeka ją ponowny wydatek, a to nie jest
        mile, bo lepiej, żeby te pieniądze wydala na coś innego dla swego
        dziacka.
        Zabieram głos w tej sprawie w związku z rolą policji, która na razie
        sprowadziła się chyba tylko do przyjęcia zgłoszenia i poinformowania
        gale, że obecnie obiektem kradzieży nie są rowery ale wózki.
        A poiszę to po to, aby policja przyłożyła się do sprawy, tak jak
        może to zrobić, co usłyszelismy z ust posła Ryszarda Kalisza na
        spotkaniu przedwyborczym przeszlo miesiąc temu. Otóz jego żonie ktoś
        od roweru rabnął siodełko. Pan R. Kalisz chciał machnąć na to ręką,
        bo i siodełko to tylko kilkadziesiat złotych a ponadto nie chcial,
        aby uważano, że wykorzystuje swoje stanowisko do zalatwiania sprawa
        prywatnych(byl wtedy ministrem MSWiA). Ale malzonka zaparla się, ze
        policja jest ofd tego, aby ścigac złodziei i pan ryszard ulegl
        małzonce i powiadomił policje zoliborska(bo mieszka na Żoliborzu). I
        staŁ się "cud" - w ciagu kilku dni zwrócono pani Kaliszowej
        siodełko.
        Osobiście odniosłem wrażenie, że pan poseł zachęcał uczestników
        spotkania do naśladowanie jego żony w zgłaszaniu policji wszelkich
        tego rodzaju zdarzeń. Bo policja jak chce, to potrafi! Nic nie mam
        przeciwko temu!
        • jan-w Re: Okradanie rocznych niemowląt 25.11.07, 12:35
          Gale stracił i zapłacił. Nie straciła i zapłaciła.
          Jego płeć łatwo zauważyć np w wizytówce:
          ludzie.gazeta.pl/gale/0,0.html
    • magdaksp Re: Okradanie rocznych niemowląt 25.11.07, 23:06
      nie widze roznicy miedzy kradzieżą roweru a wozka.dlaczego niby kradziez wozka
      ma byc jakimś wyjątkowym draństwem?jest takim samym draństwem jak kradzież
      roweru,...
      • gale Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 08:52
        Draństwem jest kradzież - i to nie ulega wątpliwości. Czy jest to
        kradzież czekolady w sklepie czy samochodu.

        Kiedy pomyślę, że okradzione zostaje dziecko (pomijając już, że w
        tym przypadku moje - bo mówię generalnie o zjawisku), to odczuwam do
        czynu i złodzieja jeszcze większy wstręt.
        • agatka_s Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 09:17
          Mnie jakies 5 miesiecy temu ukradziono atrape z przodu samochodu.
          Wydatek spory, bo samochod drogi.

          Zglosilam a jakze na policje. Pani aspirant byla mila,
          porozmawialysmy sobie, ona ponarzekala na los kobiet w policji, ja
          tez jej wspolczulam...i w przyplywie szczerosci na moje pytanie, czy
          zostanie zrobione chociaz cokolwiek aby wykryc sprawcow, Pani
          aspirant powiedziala: NIE, sprawa zostanie umorzona.

          I tak sie tez stalo, miesiac temu dostalam takie zawiadomienie.

          No coz zona pana Kalisza miala jakos wiecej szczescia....(tak samo
          bylo kiedy ukradziono mi radio i kiedy ukradziono mi caly samochod-
          widac mam jakiegos statystycznego pecha !!!)
          • listek_75 Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 10:47
            Mojej żonie i dziecku skradli 2 lata temu wózek z Globi (przy Belgradzkiej). Wózek zostawiła za pierwszymi drzwiami i weszła dosłownie na chwilkę po chleb i picie dla małego. Poszła zgłosić na policję na Belgradzką. Powiedzieli, że to nie ich rejon i kazali sobie iść na Janowskiego, zamiast podjechać i zainterweniować. Przed sklepem zawsze siedzą pijaczki i to albo oni, albo napewno widzieli kto ukradł. Szkoda, że mnie w domu nie było, bo bym wyciągnął jenego z nich z sasiadem i tak mu otłukł gębę, żeby napewno się wózek znalazł. Na naszą policję nie ma co liczyć. Wręcz nawet specjalnie zniechęcają, żeby nie psuć sobie statystyk.
            • agatka_s Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 10:50
              Na Belgradzkiej z zasady nie przyjmuja zgloszen, wszystko trzeba
              zglaszac na Janowskiego.

              To tak dla wszystkich na przyszlosc, zeby nie zawracac sobie glowy
              Belgradzka.
              • jaromir_gazy Nie odpuszczać! 26.11.07, 11:45
                Mili sasiedzi, potwierdziliście jedynie to, że policja stara się
                mieć jak najmniej roboty z naszymi zgłoszeniami i po prostu sprawy
                umarza.
                I jeśli będziemy na to tak łatwo przyzwalać, to będzie jeszcze
                gorzej, bo różne złodziejaszki będą przeświadczone, że nic im nie
                grozi za kradzieże!
                Dlatego proponuję zaprosić posła Ryszarda Kalisza na spotkanie
                powyborze, aby podziękował nam za kolejny wybór i przy okazji
                przekazal nam trochę wiedzy jak zmusic nasza lokalna policje do
                pracy! Obiecuję, że gdy dojdzie dio takiego spotkania, to pofatyguję
                się na nie aby przypomnieć panu Ryszardowi historię kradzieży
                siodełka od roweru jego żony i szczęśliwe jej zakończenie.
                W końcu pan R. Kalisz jest naszym pracownikiem!
              • listek_75 Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 12:39
                Chodzi o intrwencje. Żona nie była zmotoryzowana i z dzieckiem na rękach już nie miała siły gnać na Janowskiego. Więc sprawa nie była nawet zgłoszona.
            • gale Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 12:47
              Właśnie dlatego wczoraj pozwoliłem sobie zwrócić uwagę pani, która
              pozostawiła wózek na chwilę przed sklepem. I widzę, że uczyniłem
              dobrze.

              Aby zgłosić kradzież udałem się na Belgradzką, skąd zostałem
              odesłany na Janowskiego. Adres komisariatu na Belgradzkiej podała mi
              telefonicznie pani w Pogotowiu Policji. Mają więc ewidentnie problem
              z aktualizacją informacji na własny temat. Na sprawność Stróżów
              Prawa w tym przypadku zupełnie nie liczę, zgłosiłem kradzież bo mam
              taki obowiązek wobec okradzionego Dziecka.
              • jaromir_gazy Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 13:48
                Pisząc swoje uwagi w związku z kradzieżą wózka dziecku gale mam na
                celu uświadomienie wielu moim sąsiadom, ze godzenie się na
                pobłażliwe traktowanie naszych zgłoszeń na komisariatach policji
                prowadzi do coraz gorszej sytuacji, gdyżu utwierdza przestępców
                tylko w przekonanaiu, że nic dotkliwego ich nie spotka.
                Sam kilkakrotnie slyszalem od znajomych, że policjańci wręcz
                odwodzili ich od upierania się o zapisanie zgłoszenia ponieważ ...
                sprawca i tak nie zostanie wykryty. Później dowiedzialem się, że
                robi sie to celowo, aby poprawic tzw. statystyke wykrywalnosci -
                brak zapisanego zgłoszenia to potencjalnie jedna sprawa mniej z nie
                wykrytymi sprawcami.
                Uważam, że z takim podejściem należy walczyć ze wszystkich sil, bo
                wywoluje to coraz gorszą sytuację. A przytoczony przeze mnie
                przyklad żony posla Kalisza, że policja (może nie zawsze) ale jeśli
                chce, potrafi wykryć sprawcę.
                Upieranie się przez nas przy zarejestrowaniu zgłoszenia jakiegoś
                wykroczenia czy przestępstwa będzie miało ten skutek, że jeśli
                statystyka tzw. wykrywalności znacznie się pogorszy, to ktoś na
                górze przyjrzy się zapewne dokladniej szefowi placówki policyjnej,
                który nie daje sobie rady, obetnie mu premię itp.
                Dlatego ponownie apeluję - nie odpuszczajmy dlatego tylko, że ktoś
                nas przekonuje, że nasze zgłoszenie nie ma sensu!
                • agatka_s Re: Okradanie rocznych niemowląt 26.11.07, 14:11
                  Swiete slowa !!!!

                  Ja tez uwazam ze zglaszac trzeba, nawet najmniejsza kradziez.

                  Mowie tylko ze ja niestety mam bardzo marne doswiadczenia z
                  policja. Jeszcze nigdy nie otrzymalam zadnej innej decyzji poza
                  umorzeniem sprawy.

                  No i zawsze policjanci byli uprzejmi i sympatyczni, ale nie kryli ze
                  nawet tylka nie rusza w mojej sprawie (nawet w przypadku kradziezy
                  samochodu za duze pieniadze, w Galerii Mokotow-zaden policjant nie
                  pofatygowal sie na miejsce, wiem bo w odroznieniu od policji sprawe
                  bardzo dokladnie badala firma ubezpieczeniowa (glownie pod katem czy
                  to ja nie oszukuje niestety) i stad wiem jakie dzialania podjela
                  policja- tj zadne).
Pełna wersja