neuroup
25.11.07, 00:29
Witam!
Wyobraźcie sobie taką sytuacje:
Jest sobota około 23:30 przystanek autobusowy Sójki na Puławskiej w kierunku
centrum. Grupa małolatów dewastuje w najlepsze przystanek. Pasażerowie są
zastraszani i generalnie nikt nie reaguje. Po jakiś 10 minutach od momentu
dewastacji przystanku przyjeżdża radiowóz Policji, straży miejskiej oraz
policyjna Nyska i kolesi zgarniają.
Po prostu nie wierzyłem własnym oczom.
Aż tak bezpiecznie jest na Ursynowie czy to jednorazowa akcja ??
Pozdrawiam