Szczyt tandety - nasze osiedle

25.11.07, 11:38


Pragnę wszystkich zainteresowanych sztuką lat wczesnego Gierka
zaprosić do naszego budynku w bloku 1 klatka nr 2.

Nasza administracja wraz ze złotą rączką zainstalowali nam nową
klamkę w drzwiach wejściowych w kolorze srebrnym. Jest to klamka
tzw. z odzysku tzn. model z lat 70 stosowany w drzwiach na
zapleczach sklepów Społem, obcięta nieudolnie lub oberwana. Widać,
że klamka służyła latami i została odnaleziona na dnie skrzynki
roboczej naszego osiedlowego majstra.

O tym, że klatki nie są malowane po 2 latach od zasiedlenia oraz, że
przy windzie w holu 4 m w górnych rogach są czarne stare, zakurzone
pajęczyny - to też już zrozumiałem, że tak tu chyba będzie. Ale ta
klamka, wyrwana ze starych drzwi i nieudolnie przykręcona to już
szczyt oszczędności, braku gustu a właściwie kpina z mieszkańców tej
klatki.

Nie wiem czyja to była decyzja: Zarządu czy Administratora. Tak czy
tak proponowałbym ich zebranie i zastanowienie się co to jest. Tym
bardziej jestem zdziwiony, że jeden z członków zarządu mieszka w tej
klatce.

Wiem, że o gustach się nie dyskutuje ale w tym przypadku jestem w
stanie podjąć polemikę.

Jeszcze raz do Zarządu i Administracji – WSTYD!!!!!

    • bri Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 25.11.07, 14:07
      Może taką klamkę przykręcili tymczasowo aż nie kupią pasującej.
      • houseman1 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 25.11.07, 16:54
        Słuszny tok myślenia a nieuzasadniony w tym przypadku. Ja płace
        czynsz na czas podobnie jak większość mieszkańców. W 21 wieku jak
        się zepsuje klamka - to można czekać na nową od producenta ale
        szacunek dla mieszkańców wymaga szbszej reakcji i kupienie na ten
        czas nowej za 5 zł a nie instalowania starej z lat 70.

        Do tego przez kilka dni brakowało klami, drzwi były otwarte 24 godz.
        na dobę. Potem zainstalowano to "cudo" i teraz co?

        Obawiam się, że zgodnie z powiedzeniem prowizorka może przetrwać
        dłużej.

        Jest to informacja dla wszystkich mieszkańców. Wszyscy powinni
        wiedzieć jak się załatwia takie sprawy na naszym osiedlu. Dziś
        przytrwfiło się to II klatce ale jutro może każdej innej.

        Myślę, iz nawet JW Construction nie wpadł by na taki oszczędnościowy
        pomysł. Teraz jak ktoś do mnie przychodzi - napotyka się na naszą
        piękną drogę dojazdową, a następnie wkracza w świat starych klamek,
        brudnych ścian (od 2 lat) i urwanych przycisków w windzie.

        Jak to wszytko będzie wyglądało za 2 lata? Przy takim podejściu do
        napraw możemy spodziewać się .... niech każdy sobie doda koniec
        wypowiedzi.


        • bri Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 25.11.07, 19:16
          Każdy kto do mnie przychodzi zachwyca się naszym osiedlem :)

          Poziom zabrudzenia ścian jeszcze mi nie przeszkadza. Idealnie czyste
          będą najwyżej kilka chwil po malowaniu. Za remonty co dwa lata, ja
          nie mam zamiaru płacić. Poza tym remont zawsze przeszkadza.

          A w sprawie klamki, to chyba najlepiej zadzwonić do administratora
          po informację, kiedy mają zamiar wstawić nową? No chyba, że po
          prostu szukasz kogoś, kto razem z Tobą ponarzeka ;)
          • houseman1 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 25.11.07, 19:40
            Bri - chciałbym Ci przypomnieć, że forum służy do ocen na plus i na
            minus oraz wyrażania opinii. Nie rozumiem twej kpiny z tego, że ktoś
            zauważa tandetę osiedlową i dzieli się tym na forum.
            Ale to już twój problem.

            Jeśli chodzi o ściany to już dwa lata temu obiecano, że po
            skończeniu prac w mieszkaniach klatki zostaną pomalowane. Większość
            brudnych plam pochodzi właśnie z tego okresu i wydaje mi się
            normalną sprawą chęć odświeżenia części wspólnej.

            Jeśli jednak dalej niektórzy tak jak Ty będą wyrażać zdziwienie
            zainstalowanie klamki z lat 70 i nie odnawianiem klatek to nasze
            osiedle może w niedługim czasie przypominać nie to co miało
            przypominać.

            Moja informacja miała trafić do innych mieszkańców, którzy nie
            chodzą tą klatką. Może to dla nich być informacja jak osiedle jest
            zarządzane
            • pedro76 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 25.11.07, 21:28
              jesteś mistrzem wizji fatalistycznej, może po prostu lepiej się
              dowiedzieć u źródła czyli u administratora a co do osiedla???zgadzam
              się z Twoją rozmówczynią, osiedle jest ładne i wyrasta ponad
              sąsiadujące swoją wizualnością, nie zamieniłbym tego na
              Twoje "ulubione" JW C. a co do poziomu zabrudzenia???szukasz ideału
              co niestety jest nie do osiągnięcia, też marzy mi się pałac ze
              służbą ;) pozytywnych snów
            • bri Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 26.11.07, 12:39
              Ależ ja Ci nie zabraniam wyrażać jakichkolwiek opinii. Ale zakładam,
              że oprócz wyrażenia opinii chciałbyś jeszcze, żeby ktoś władny
              dokonać jakiś zmian ich posłuchał. Stąd sugestia kontaktu z
              zarządcą.

              Twój post brzmiał niezwykle dramatycznie. Taki poziom dramatyzmu z
              powodu starej klamki i przybrudzonych ścian wzbudza moją wesołość,
              nic na to nie poradzę.

              Z JW Construction moim zdaniem nie ma co naszego osiedla porównywać.
              Przynajmniej z ich starszymi projektami. Tych nowych nie znam tak
              dobrze, ale wydają się być nieco lepszej jakości, albo po prostu
              jeszcze nie zaczęły się rozpadać.
    • mirekczar Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 26.11.07, 15:31
      Jestem mieszkańcem klatki o której mowa w tym wątku. Szczerze mówiąc
      zamurowało mnie jak zobaczyłem klamkę... Moje zdziwenie było
      wywołane trzema powodami:
      1. dlaczego kilka dni klamki nie było w ogóle, myślałem, że czekamy
      na oryginał od producenta
      2. dlczego zainstalowano taki model po takim czasie ? Gdybym
      wiedział, że kalmka stanowi taki problem, założyłbym jakąś zgrabną
      gałeczkę ze swoich zapasów. Takie rozwiązanie jak obecna klamka
      powinno sie pojawić w godzinę, maksymalnie następnego dnia po
      urwaniu oryginalnej.
      3. poza urwaną klamką mamy roztrzskany przycisk od windy... nasuwa
      się pytanie - qrcze, kto to zrobił ? może nie dopisuje mi wyobraźnia
      ale jakoś nie widzę przyczyny naturalnej... trudno mi uwierzyć, że
      to przypadek. Sory, to mi się mieści w głowie. Mamy na klatce
      wandala ? Czy ktoś miewa gości, którzy nie umieją uszanować cudzego
      miejsca zamieszkania ? Szok. Może ktoś z Was ma doświadczenia z
      poprzednich miejsc zamieszkania jak sobie radzić z taką sytuacją ?
      Obawiam się, że bezkarność może ośmielać do większej bezczelności i
      kolejnych zniszczeń. Nie będę podpowiadał jakich.

      Moim zdaniem osiedle jest ładne i dobrze zarządzane. Sąsiedzi w
      większości są fajni i uczynni. Ta klamka i inne zniszczenia nie
      pasują do całości.

      Pozdrawiam
    • mirekczar Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 26.11.07, 15:41
      Jeszcze jedno, chyba na temat.
      Czy Waszym zdaniem byłoby dobrze gdybyśmy byli informowani z
      wyprzedzeniem o wizytach serwisu różnych urządzeń zamontowanych na
      osiedlu ?
      Na przykład ostatnio Panowie z LaPorte odwiedzili mnie przy okazji
      wizyt u innych mieszkańców klatki żeby powiedzieć, że są tu ostatni
      raz i jak chcę to mogą mi zamontować dodatkowy zamek. O regulacji
      drzwi przy tej okazji nie było mowy. Wszyscy byli w domu i mogli
      skorzystać z wyjątkowej okazji ?
      Moim zdaniem poważna firma, uprzedza o swoich działaniach z
      wyprzedzeniem, które pozwala się przygotować ewentualnym Klientom.
      Jeśli firma, z którą współpracujemy nie wypracowała sobie takiej
      kultury to może moglibyśmy jakoś pomóc odpowiednimi zapisami w
      umowie ? A może tylko wydaje mi się, że jestem taki ważny ? :o)
      • houseman1 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 26.11.07, 16:31
        Mirekczar - cieszy mnie Twoje podejście ale jak widać inni z tego
        kpią bo nie są poszkodowani ale tak już jest w tej Polsce.

        Osiedle też mi się podoba ale nie podoba mi się sposób usuwania
        usterek. Czy to jasne czy muszę jeszcze prościej napisać. Nie jestem
        od tego żeby chodzić po osiedlu i zgłaszać głupotę do
        Administratora. Chyba mogę liczyć za 400 zł miesięcznie , że
        Administracja pomyśli 5 min nad tym do czego została powołana.
        Może zbyt wiele oczekuję albo sie mylę. Możemy robić przegląd
        osiedla i wszystko zgłaszać ale to chyba nie o to chodzi.

        TO jest właśnie kapitalizm. Wybieram usługę, płacę i wymagam. A Wy
        mówicie, że ja mam chodzić po osiedlu i zajmować się po godz.
        klamkami. Good luck - widać nie macie nic ważniejszego w życi do
        robienia.

        Widocznie niektórzy z Was muszą sami zostać poszkodowani żeby coś
        zrozumieć. Ciekaw jestem opinii waszych znajomych jak chwycą taka
        klatkę czy też będą tacy zachwyceni. Jeśli tak to no comments.
        • michal.sile Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 26.11.07, 19:20
          zabierajac glos w tym watku kilka spraw od siebie:

          1. forum jest od wyrazania wlasnej opinii; kazdy ma prawo
          przedstwawic swoj punkt widzenia i poki nie obraza innych
          personalnie mysle, ze niesmaczne dialogi (kpiny, nasmiewania,
          itp...) sa zbedne...

          2. wykonawcy, podwykonawcy naszego osiedla patrzac globalnie na ich
          dzialania nie sa chyba ze zbyt wysokiej polki... no ale i na tym
          rynku jest konkurencja, nie jestesmy mam nadzieje skazani do konca
          zycia na jeden sklad ekip, nazwijmy je 'interwencyjnych'

          3. klamki nie widzialem, ale wybierajac sie kiedys garazem ze swojej
          klatki do klatki nr II od razu zauwazylem kawal rozwalonej sciany
          przy drzwiach od wndy... mam nadzieje, ze tym ktos juz sie zajal? z
          drugiej strony, kto to popsul???

          4. gdybym zobaczyl taka klamke jak w opisie, pewnie tez nie mialbym
          tegiej miny, ale co sie dziwic... pamietam montaz prostego lancuszka
          do wozkow na zakupy... odwiert chyba byl robiony mlotem
          pneumatycznym :-))))

          5. w klatce nr I (blok 1) na I pietrze na wprost od wyjscia z windy,
          na scianie pojawilo sie... hmmm, jakby to nazwac kilka zlobien,
          ktore chyba ktos jakby probowal zagipsowac... z uwagi na trudny opis
          zapraszam do obejrzenia, moze ktos bedzie wiedzial o co chodzi i
          skad sie wzielo :-)))

          6. drzwi wejsciowe mysle ze u wiekszosci wymagaja regulacji, o czym
          swiadczy 'latwosc' z jaka moi sasiedzi je zamykaja i poziom decybeli
          przy okazji tej czynnosci...

          itd... itp... aby ktos nie posadzil mnie o maruderstwo, bo jestem
          daleki od tego podsumuje tylko: placimy swoje skladki, wiec wymagamy
          choc minimum zainteresowania... usterki przeszkadzajace w codziennym
          korzystaniu z czesci wspolnej powinny byc naprawione od razu,
          docelowo nie zanizajac wartosci pierwotnej. wizyty ekip owszem
          powinny byz jakos ogloszone, skoro mozna powiadomic o ksiedzu ktory
          zaglada raz na rok, to chyba takze o wizycie 'fachowcow'...
          - to jedna strona medalu... druga: dbajmy o to co wspolne...
          wiekszosc usterek nie pojawia sie sama... szczerze, jak widze pewne
          zachowania, to odliczam kiedy cos sie urwie, zepsuje tudziez bedzie
          tak brudne ze nie odrozni sie juz kolorow - po co np. malowac
          markerem czesc informacji w windzie? :-))))

          pozdrawiam
          • pedro76 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 26.11.07, 19:58
            fakt wizyty fachowców powinny być przekazywane z wyprzedzeniem bo na
            razie wygląda to tak "a może nikogo nie będzie"???
      • bri Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 27.11.07, 10:27
        Ci panowie chyba wcale nie byli z LaPorte. U nas też byli ale
        poprosiliśmy o jakieś upoważnienie od firmy ewentualnie przynajmniej
        wizytówkę. Nie byli w stanie się niczym takim wylegitymować.
        Zarzekali się jednak, że "mają autoryzację". Nie skorzystaliśmy z
        ich usług.
        • mirekczar Re: LaPorte 27.11.07, 10:44
          Dzięki za info. Gratuluję przezorności (szczerze). Faktycznie warto
          prosić o jakieś upoważnienia. Ciekawe co na to orygianlne
          LaPorte... :)
          • monika19825 Re: LaPorte 27.11.07, 14:30
            Ja w sprawie tej oryginalnej klameczki;) zgadzam się z tymi którzy
            uważają że to przegięcie rzeczywiście kilka dni drzwi stoją otworem
            dla każdego po czym dostajemy super klameczkę z odzysku (czy ona tam
            jest na stałe?)
            Co do guziczka od windy no pewnie to robią Ci którzy tak wysoko
            podnoszą stopy odbijając swój numer buta na ścianach klatki
            schodowej.

            Czy oprócz tych dywagacji na tych forach można coś z tym zrobić i
            kto się tym zamierza zająć?
            • pedro76 Re: LaPorte 27.11.07, 15:20
              na zachowanie się ludzi i ich kulturę osobistą to raczej można mieć
              wpływ gdy się kogoś takiego przyłapie na gorącym uczynku bo przecież
              nikt się do tego nie przyzna czytając posty na forum albo słysząc
              takie opinie na zebraniu a tak swoją drogą to smutne że ludzie nie
              szanują miejsca w którym zamieszkują nawet jeśli to dla nich tylko
              noclegownia
              • bri Re: LaPorte 28.11.07, 11:44
                To mogli być goście.
                • houseman1 Klamka 28.11.07, 17:48
                  Bri - dla twojej informacji klameczka jak byla tak jest. To juz 2
                  tydzien ale zobaczymy jak dlugo Administrator wytrzyma i sprawdzi
                  nasze nerwy. Ja wytrzymam bo tak jak pisalem - nie jestem od tego,
                  zeby chodzic i szukac powodów do problemu.
                  Dziwi mnie jednak że Administrator - chyba zaczne pisac z małej
                  litery administrator i Zarząd lub zarząd mają takie podejście. Wiem,
                  że czytaja forum i nic. Twardziele jakich nie znałem. A może im się
                  podoba to wykończenie naszej klatki. Nie mam nic do dodania.

                  Bri - tak jak powiedziałem. Zapraszaj gości, którym się tak tu
                  bardzo podoba. Za rok zmienią zdanie i Ty raczej też. Chwal dalej
                  tak wszystko to administracja kupi Ci kwiaty na dzień kobiet i może
                  odmaluja Ci ścianę. Napisz, z której klatki jesteś. Osobiście
                  zamontuję Ci taka klamke i poczekam co napiszesz. No właśnie -
                  prywata zawsze szła w parze z ..... różnymi sprawami.

                  Dzięki takim osobą jak Ty nie ma po co tu pisać. Człowiek coś
                  napisze, żeby było lepiej a Ty wpadasz w zachwyt jak tu fajnie.
                  Niektórym czasem więcej potrzeba do szczęścia niż dachu nad głową, a
                  jak się już za to płaci to tym bardziej trzeba chronić głowę.

                  Ja zgłosiłem problem. Administracja i zarzad maja oczy i chyba
                  czytać też się nauczyli (chociaż na plastykę to chyba nie chodzili)
                  tak więc zaczekamy i zobaczymy.

                  Miłego dnia i zapraszam wszystkich do naszej klatki - będziecie
                  mieli możliwość powrotu w lata 70.

                  • mz1973 Re: Klamka 28.11.07, 22:45
                    Cześć Twardy jesteś
                    ( .... nie jestem od tego, > zeby chodzic i szukac powodów do
                    problemu)
                    Do zarzadu z takim!
                    Piszesz drugi tydzień i nic.

                    > Niektórym czasem więcej potrzeba do szczęścia niż dachu nad głową,
                    a
                    > jak się już za to płaci to tym bardziej trzeba chronić głowę.

                    Ciekawi mnie czy płacisz na fundusz remontowy?

                    Pewnie nie bo jeszcze go nie ustanowiono - a trzeba jak widać.
                    Zacznij dzziałać, zwołaj zebranie przygotuj punkty do dyskusji,
                    podpisz regulamin mieszkańca a najpierw go opracuj i poddaj pod
                    głosowanie.
                    Można narzekać na klamkę - ale są rzeczy ważniejsze do zrobienia.
                    Pomyśl o tym. Nie staraj się udawadniać tezy - polak tylko potrafi
                    narzekać. Ty jesteś mieszkańcem, Bri jest mieszkańcem i ja jestem i
                    nie pójdę zmienić Ci tej klamki bo ona jest w twoim bloku i ty jej
                    używasz.
                    Czy to nie w Twoim bloku widnieje piękna nowa antena?
                    Zajeb... . Lepsza niż klamka. Efekty wizualne znakomite i nie z
                    czasów PRL. Co na to regulamin którego nie ma bo nikomu się nie
                    podoba (poprzednie wątki na forum)


                    Pozdro



                  • bri Re: Klamka 29.11.07, 10:29
                    To dobrze, że zgłosiłeś problem :)
    • ezimow Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 30.11.07, 11:38
      A jak się tłumaczy z zamontowania takiej klamki administrator osiedla i kiedy
      powiedziała, że wstawią nową?
      • houseman1 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 30.11.07, 22:50
        Juz jest nowa. Troche nie pasuje ale juz jest lepiej. Szkoda, ze 2
        tygodnie szukali jej. Myslalem, ze czekaja na oryginal ale kupili
        cos w stylu oryginalu.

        Ech,
        • pedro76 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 01.12.07, 17:40
          może licytowali ją na allegro ;)
          • houseman1 Re: Szczyt tandety - nasze osiedle 01.12.07, 18:10
            No to jak pech to pech. Teraz jak juz mamy klameczke z allegro to
            ktos wyrwal caly wlacznik do windy - cały łącznie z obudową.

            Ale nic - czekamy jak tym razem nasz Zarząd wraz z Administracja
            sobie poradzą. Gdzie znajdą taki włącznik. Aż sie boję co tym razem
            wymyślą. Może przerobią włacznik od kosiarki. Chyba im sie teraz
            kosiarka nie przyda.

            Do tego Zarząd powinien podziękować pogodzie, że jest już na plusie.
            Mały opad śniegu i już mamy sytuację jak rok temu. Jak widać zima
            zaskoczyla naszą osiedlową ekipę sprzątającą. Co będzie dalej - oj
            co to będzie?

            • mirekczar nasze osiedle 03.12.07, 15:52
              Ja tez sie martwie... ale o malkontentów :) Nie dosc, ze za oknami
              brakuje slonca to jeszcze czarnowidztwo - grozne dla zdrowia :)
              Mozna sie uczyc od Skandynawow ale dlaczego od razu depresji ? :)) A
              tak powaznie, to nasz zarzad w przeciwienstwie do czesci z nas
              odroznia dzialanie od dziamania i dziala. Byc moze jakas forma
              informowania ogolu o sukcesach bylaby mile widziana ale z drugiej
              strony patrzac na frekwencje podczas zebran, kogo to obchodzi ? A
              jesli obchodzi to moze tak my, uzyskac wszelkie informacje
              bezposrednio u zrodla. Zgodnie zreszta z wypowiedzia preziolazur z
              tego forum :)
              Biorac pod uwage, ze nie utrzymujemy Zarzadu i nie placimy za nich
              rat kredytu ani nawet czynszu, warto zauwazyc, ze ktos cos dla nas i
              dla siebie robi spolecznie i w czasie tzw. wolnym...
              Praca zarzadu to nie spektakularne akcje z efektem, ktory rzuci nas
              na kolana. To zmudna papierkowa robota, negocjacje z urzednikami,
              szukanie sposobow na windykacje zaleglosci... pewnie dlatego latwiej
              sarkac na forum niz wlaczyc sie do prac na rzecz wspolnoty - sa
              chetni ?
              Na razie dzieki inicjatywie zarzadu wykonano odprowdzenie wody z
              drogi miedzyosiedlowej i uzyskano rezerwacje srodkow w budzecie
              gminy na polozenie nawierzchni. W trakcie jest wykonywanie chodnika
              na przystanek tramwaju 20. Efektem tego jest wykarczowanie krzakow,
              ktore moze ktos dostrzegl.
              Chodnik wzdluz Lazurowej w strone WAT bylby juz gotowy gdyby nie
              tajemnica wojskowa drzemiaca albo i nie pod lezacym teraz blotem...
              sami wybalismy okolice :) Wojsko musi wydac zgode na prace ziemne.
              Czy ktos moze zmusic wojsko do akceptacji projektu ?
              Zatwierdzono projekt wyposazenia naszego osiedla w laweczki a na
              placu zabaw pojawi sie nowa zabawka. Z tym, ze chyba nie ma sensu
              tego pospieszac bo kto bedzie w zime przesiadywal pod blokiem albo
              na placu zabaw ? Podobnie chyba nie ma pospiechu z malowaniem klatek
              skoro czekaja nas wiosna poprawki i likwidacje niedorobek ? Dla mnie
              to logiczne. Mam nadzieje, ze nie poplatalem niczego i nie pominalem
              nic z rzeczy waznych. Generalnie jakby ktos mocno zainteresowany
              dobrem i wysokimi standardami na naszym osiedlu chcial sie wlaczyc
              do prac zarzadu to praca sie znajdzie. Pozdrawiam SS (Szanownych
              Sasiadow)
              • mszlezak Re: nasze osiedle 07.12.07, 15:37
                witam,
                zgodnie informacją na temacie ZARZĄD zapraszam do siebie
                w szczególności houseman1 ;-)))

                i błagam na zwrócenie uwagi na wandali - jeden przycisk do windy to
                60 PLN - i my wszyscy za to płacimy - a wandal jest wsród nas - to
                już ponad 15 guzików, 5 tabliczek i teraz jeden panel na dole!!!!!

                to powinno nas martwić ... bo faktycznie to zniszczymy szybciej
                wszystko sami.. a klamka - to kochany houseman1 jest teraz modne
                tak jak plastikowe foteliki ... a tak poważnie poprzednia klamka się
                nie zepsuła tylko ktoś ją wyrwał !!!!! a klamce tej się przyjżałam -
                to firmowa klamka GORANU - producenta tych drzwi...i co ja mam
                zrobić jak się houseman1 nie podoba... - bo jak dla mnie klamaka
                spełnia swoje "obowiązki"
                pozdrawiam wszystkich współosiedlowiczów i dzieki za poprcie...
Pełna wersja