światła Rosoła/Belgradzka

18.12.07, 14:44
Witam ,

czy ktoś zna tajemnicę tych świateł? Chodzi o zieloną strzałkę do
skrętu w lewo. Czasem pojawia się po jednym "cyklu", czasem stoję
pod światłami i 10 minut i się nie pojawia. Zwłaszcza rano. Mąż się
ze mnie śmieje, że to niemożliwe. A jednak :) Zauważyłam, że coraz
więcej kierowców traci cierpliwość i skręca/zawraca na czerwonym
    • ursynow.org.pl Re: światła Rosoła/Belgradzka 18.12.07, 16:32
      Niewykluczone, że w nawierzchni zatopione są czujniki wykrywające
      najeżdżający samochód.Jeżeli dojeżdża Pani za późno (pod koniec
      "zielonego" dla jadących na wprost) system już nie przełączy
      świateł. Tak jest na skrzyżowaniu z Jeżewskiego, więc myślę, że tu
      technika może być podobna. To wszystko po to, że gdy nikt nie skręca
      w lewo, nie trzeba wstrzymywać ruchu. Ma to sens.
      • non_logos Re: światła Rosoła/Belgradzka 19.12.07, 06:27
        Chyba jednak nie ma to sensu.Podobnie jest na skrzyżowaniu
        ludwinowska-puławska.Czujniki się nie sprawdzają szczególnie w
        godzinach rannych.Jak podjeżdzam do świateł to można stać i 15
        minut,i wtedy trzeba podjeżdżać 5m do przodu i cofać i tak,ze 3-4
        razy i system załapuje.I o dziwo dzieje się tak tylko rano.Może
        system lubi się wyspać :)
        • kretka27 Re: światła Rosoła/Belgradzka 19.12.07, 08:21
          coś jest chyba na rzeczy, bo zawracam tam zwykle o 7 rano jadąc do
          pracy. Wieczorem zwykle czeka się znacznie krócej. Podejrzewam więc
          czujniki o zaspanie :)
Pełna wersja