Galeria Ursynów - niepełnosprawni

12.01.08, 21:26
Duperel. Zapomnijcie przed przeczytaniem.

Poszedłem dzisiaj z Synkiem do Galerii Ursynów. Młodzian ma 14 miesięcy, więc
siedzi w wózku i obserwuje świat. Zachciało mi się siusiu. Nie zostawię
Młodziana w wózku bez opieki, nie wjadę z Nim do męskiej klopiarni (bo tam
śmierdzi i higiena umiarkowana). Wiedząc, że w toaletach dla niepełnosprawnych
jest dużo miejsca, a i obiekty są z reguły czystsze, udałem się właśnie tam.
Zamknięte na klucz. Druga toaleta dla niepełnosprawnych. Zamknięte na klucz.
Ochroniarz: aaa, tak, zaraz... Po chwili: mam już klucz ale do tej tam dalej...

Koniec końców, wysiusiałem się w toalecie dla niepełnosprawnych, przerobionej
na kantorek na szczotki.

Hej, okazuje się, ze w Galerii Ursynów niepełnosprawni mogą sobie przynosić
nocniki - bo sika się w domu. Jestem zażenowany. Ja to pikuś, raptem facet z
gó..arzem w wózku. Ale osoba niepełnosprawna? Ma szukać ciecia? Jeździć po
budynku na kółkach w poszukiwaniu srajdziury? (pardon)

Oczywiście, w przypadku nalotu nie będzie problemu bo w owej norze na szczotki
da się wysikać, da się tam nawet wcisnąć wózek niepełnosprawnego. Jeno trzeba
się dostać.

Tyle impresji. Jeszcze bardziej współczuję osobom na wózku :(
    • jan-w Re: Galeria Ursynów - niepełnosprawni 12.01.08, 22:24
      Klucz u ochroniarza do toalety dla inwalidów, to z małymi wyjątkami standard.
Pełna wersja