wszawica w przedszkolach

29.01.08, 19:16
Na marginesie rozmów o ursynowskich przedszkolach - często mieliście do
czynienia z wszawicą? Przedszkole, do którego chodzi synek znajomych, nie może
sobie z nią uporać od bodajże 2 miesięcy (mimo rzeczywistych starań ze strony
dyrekcji). Ludzie już zabierają dzieci z tego przedszkola...
Dodam tylko, że przedszkole nie jest publiczne, tylko prywatne i całkiem drogie...
    • marek.dumle Re: wszawica w przedszkolach 29.01.08, 21:01
      Zdarza się.
      Większość rodziców nie potrafi tego rozpoznać u dzieci.
      Zabieranie dzieci chyba nie rozwiąże problemu.
      Lepsze byłoby spotkanie uświadamiające dla rodziców.
      • caps6 Re: wszawica w przedszkolach 29.01.08, 22:57
        Niby tak, ale z drugiej strony nie jest normalne, że przez tyle czasu nie można
        sobie z problemem poradzić (bo akurat chyba wiem, o którym przedszkolu mowa).
        Przecież to kwestia "namierzenia" jednego czy dwojga dzieci, które są
        "nosicielami" (czy też raczej "przynosicielami"). A kontrola wszystkich dzieci w
        takim przedszkolu odbywa się regularnie.

        I jak to się mówi - do tego przedszkola chodzą dzieci rodziców, którzy nie mają
        czasy zajmować się takimi sprawami. Oni muszą zarabiać - m.in. na opłacenie
        tegoż przedszkola.
        • zulus1111 Re: wszawica w przedszkolach 30.01.08, 09:49
          Niestety wszawica panuje nie tylko w przedszkolach. Jest obecna również w
          szkołach. Wiem w 100% o jednej z podstawówek na Ursynowie. Moim zdaniem błąd
          robi dyrekcja, która wstydzi się problemu i nie informuje wszystkich rodziców z
          całej szkoły. Powinna byc przeprowadzona kilku dniowa (weekendowa) akcja w całej
          szkole i byłoby po problemie. Nauczyciele (na polecenie dyrekcji) informują
          tylko pojedynczych rodziców, których problem dotyczy. I w ten sposób sprawa
          ciągnie się od września.
        • monikko Re: wszawica w przedszkolach 30.01.08, 09:56
          No raczej -ma prawo sie zdarzyć , ale są to przypadki sporadyczne.

          "Przerabiałam " taki alarm w przedszkolu ok.10 lat temu . Od tamtej pory , a moje dzieci przez te lata do przedszkola chodziły - nic sie nie działo.

          Sensowne jest jednoczesne odwszenie (paskudnie brzmi) całej grupy. No i przyległości w postaci rodziców , rodzeństwa , opiekunek...
          Można sobie z tym dać radę. Szampony lecznicze są teraz skuteczne.
          Niestety musiałam w swoim czasie używać tych szamponów - dzieci przywiozły , wiadomo co ;) , z wakacji.

          W przedszkolu można zorganizować zebranie , zadzwonić do rodziców , wezwać rodziców , ostatecznie nawet zagrozić , że nie przyjmie sie rano dziecka - a tego rodzice boja sie chyba najbardziej.....
          • oblesnik Re: wszawica w przedszkolach 31.01.08, 11:39
            A SANEPiD poinformowaliscie?
Pełna wersja