dada6
29.01.08, 19:16
Na marginesie rozmów o ursynowskich przedszkolach - często mieliście do
czynienia z wszawicą? Przedszkole, do którego chodzi synek znajomych, nie może
sobie z nią uporać od bodajże 2 miesięcy (mimo rzeczywistych starań ze strony
dyrekcji). Ludzie już zabierają dzieci z tego przedszkola...
Dodam tylko, że przedszkole nie jest publiczne, tylko prywatne i całkiem drogie...