Spotkania Biblijne na Ursynowie / Kabatach

21.03.08, 17:01
Jeżeli chcesz…
- poznać ciekawych ludzi i spotkać się w przyjaznej atmosferze
- być z kimś, kiedy ci dobrze i kiedy trudno
- porozmawiać o tym, co Cię cieszy i co boli
- uzyskać wsparcie, otrzymać praktyczną pomoc i radę - być
wysłuchanym
- spędzić miło i twórczo czas
…i jeśli czujesz, że w życiu jest jakiś głębszy sens i pragniesz go
znaleźć...

Zapraszamy Cię na cotygodniowe spotkania, na których razem szukamy
inspiracji, zachęty i odpowiedzi na trudne pytania…

…a szukamy ich w Instrukcji Życia, którą jest Biblia.

Uczestnictwo w spotkaniu nie wymaga znajomości tematyki biblijnej
ani zapisywania się "na stałe" - można przyjść na jeden raz „na
próbę” lub odwiedzać nas co jakiś czas. Na spotkaniach nie musisz
się zabierać głosu - możesz po prostu posiedzieć i posłuchać
prostych, inspirujących, praktycznych rozważań opartych na Biblii.

Jeśli masz ochotę przyjść na nasze spotkanie, porozmawiać z nami lub
zadać nam jakieś pytanie skontaktuj się z nami:
Michał Kwiecień Magda Kwiecień kwiecien@91.pl m.kwiecien@chello.pl
502 64 64 48 503 451 267
Więcej na: www.spotkania-ursynowskie.blogspot.com
Najbliższe spotkanie - 6.04.2008
    • 0golone_jajka jaka to sekta? 21.03.08, 19:25
      w ramach jakiej sekty działacie?
      • jan-w Re: jaka to sekta? 21.03.08, 19:36
        Już cię zareklamowałem, na forum Kabaty - Moczydło ;-)
        • michal_kwiecien Re: jaka to sekta? 22.03.08, 07:03
          Dziękuję!
      • michal_kwiecien Re: jaka to sekta? 22.03.08, 07:06
        To żadna sekta. Po prostu grupa chrześcijan dla którzy Biblię uznają
        za Słowo Boże i chcą jej wskazówkami się kierować. Dlaczego wszystko
        co kojarzy się z Biblią i chrześcijaństwem miałoby być od razu
        uznawane za sektę?
        • marek.dumle Re: jaka to sekta? 22.03.08, 07:38
          Brak powołania się na któryś z kościołów instytucjonalnych zazwyczaj
          wskazuje na sektę lub jej początki
          • jan-w Re: jaka to sekta? 22.03.08, 09:58
            Pomijając patologiczne wyjątki, określenie "sekta", jest wykorzystywane do
            utrzymywania monopolu państwowych kościołów.
            Jest to słowo - wytrych, które bez potrzeby uzasadniania (i tłumaczenia się z
            własnych wstydliwych sprawek), umożliwia zdyskredytowanie konkurencji. Oglądałem
            dokładnie zalinkowane strony i jak na razie nie znalazłem na nich nic, co
            kłóciłoby się z powszechnie przyjętymi zasadami kościołów instytucjonalnych.
            • marek.dumle Re: jaka to sekta? 22.03.08, 12:52
              To tylko wyraz mojej podejrzliwości.
              Współczesne kościoły zazwyczaj nie stosują zasady uzależniania od
              siebie, odcinania od rodziny, życia osobistego i pracy oraz
              ukierunkowania na guru (ewentualne skojarzenia z Ojcem Dyrektorem
              należałoby określić jako czysty przypadek). Takie coś jest typowe
              dla sekt.
              Nie twierdzę, że powyższy anons ma coś wspólnego z sektą.
              Natomiast jest faktem, że były przypadki, gdy sympatyczne
              towarzystwo rozważań transcendentnych powoli przeobrażało się w
              sektę bo jako dynamiczna i spontaniczna "inicjatywa oddolna" nie
              miało żadnych ograniczeń, a bywało podatne na manipulacje ze strony
              jakiegoś utalentowanego (czytaj: sprytnego) Ojca Dyrektora...
            • wilkicztery Re: jaka to sekta? 24.03.08, 22:48
              Pan jan-w się myli. U nas nie ma "państwowych kościołów", bo nie
              jesteśmy panstwem wyznaniowym. Niezwiązanie powyższego anoansu z
              żadnym z kościołów instytucjonalnych rodzi słuszne podejrzenie, ze
              to sekta. Doprawdy nie ma się czego wstydzić, że należy się do
              kościoł prawosąłwnego, ewangelickiego, katolickiego czy innego.
              Gorzej, jesli nie należy się do żadnego i tworzy się wsłany, na
              włąsną modłę. A to już, przepraszam, pachnie sektą jak nic.
              • jan-w A jaką widzisz różnicę? 24.03.08, 23:19
                Pamiętaj że Kościół Katolicki, zanim doszedł do władzy, też był uważany za sektę
                i krwawo tępiony. Że nie wspomnę o kościołach protestanckich. Naprawdę uważasz
                że każdy chrześcijanin, który w kilkuzdaniowym poście, nie deklaruje swojego
                związku z konkretną parafią, jest gorszym chrześcijaninem? I dlaczego?
                Co nazywasz "kościołem instytucjonalnym"?
                • wilkicztery Różnca jestz zasadnicza 25.03.08, 23:43
                  Kościół katolicki nigdy nie "doszedł do władzy". Jak każdy inny
                  kościół miał okresy prześladowań.Nie dzieliłam w swoim poście
                  chrześcijan na gorszych i lepszych. Bo i skąd wiesz
                  z "kilkuzdaniowego postu", że w ogóle chodzi o chrześcijan? To, że
                  organizatorzy spotkania powołują się na biblię, nie oznacza wcale,
                  że chodzi o chrześcijan. Często posługują się w nią w sposób
                  wypaczony właśnie sekty. W swoim poście użyłeś wyrażenia "kościół
                  państwowy" - takiego nie ma. Myślałam więc, że chodziło Ci raczej o
                  kościół instytucjonalny, czyli taki, który ma określoną hierarchię,
                  skodyfikowany system wartości, szanuje wolną wolę człoków, czyli nie
                  działa na zasadzie zniewolenia jak sekta. Poza tym nie widzę nic
                  złego w tym, że nadawca tego ogłoszenia podałby o jakie wyznanie
                  chodzi, albo nawet parafię. Wtedy katolik nie czułby się zaskoczony,
                  gdy znajdzie się na spotkaniu na przykład Świadków Jehowy i
                  odwrotnie. To chyba nie są jakieś szczególne wymagania? Nie chodzi o
                  dzielenie, ale o bardziej szczegółową informację. Najlepiej, gdyby
                  odezwali się nadawcy pierwszego postu i wyjaśnili wątpliwości nie
                  tylko moje, ale i innych forumowiczów. pozdr.
                  • michal_kwiecien Re: Różnca jestz zasadnicza 26.03.08, 14:51
                    Na spotkania przychodzą zarówno chrześcijanie, którzy czują się
                    katolikami jak i chrześcijanie którzy nie określają się jako
                    katolicy a także ludzie poszukujący, którzy nie czują się jeszcze
                    chrześcijanami, ale chcieliby wspólnie czytać Biblię i szukać w niej
                    wskazówek jakie daje ona do życia oraz rozumieć co mówi ona o sensie
                    życia. Biblia jest wspólna dla wszystkich wyznań chrześcijańskich,
                    więc rozważanie jej jest dobre dla każdego chrześcijanina. W
                    spotkaniach mogą uczestniczyć też ludzie, którzy chcieliby po prostu
                    poznać kogoś miłego, porozmawiać o życiu i swoich problemach,
                    otrzymać od innych wsparcie i radę. Nie jest to żadna sekta, w pełni
                    szanujemy wolność wszystkich uczestników spoktań, każdy może jeśli
                    ma ochotę przyjść na tyle spotkań na ile ma ochotę i przestać
                    przychodzić kiedy tylko chce, nikogo do niczego nie zmuszamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja