Kupiłem sobie psa

01.04.08, 20:54
ale jak zwykle, zlikwidował mi go jan-w aka moderator-terminator.
    • tvtotal2 nie zapomnij 01.04.08, 20:58
      www.stolicaczystosci.pl/psw/psw.html
    • stefan1970 Re: Kupiłem sobie psa 01.04.08, 21:08
      likwidator? niemożliwe, nie wierzę
    • weekenda Re: Kupiłem sobie psa 01.04.08, 21:56
      i tu sie silvio mylisz...
      • jan-w Re: Kupiłem sobie psa 01.04.08, 23:11
        Właśnie. Widziałem go na oślej ławce. Została ona dzisiaj wyzwolona. Można
        odpowiadać, zakładać nowe wątki, a trolle są administratorami i ekspertami ;-)
        • jan-w Re: Kupiłem sobie psa 01.04.08, 23:20
          Oczywiście wątek widziałem. Nie psa.
        • yavorius Hyhm 02.04.08, 09:03
          Prosiłem NKA o przywrócenie, ale chyba śpią.
          • silvio1970a Re: Hyhm 02.04.08, 10:04
            yavorius napisał:

            > Prosiłem NKA o przywrócenie, ale chyba śpią.

            co to NKA? Naczelna Komisja Administracyjna?

            >Niektórzy mówią, że nie stał w kolejce po inteligencję

            to by sugerowało, że decyzje (o niestaniu) podjąłeś świadomie.
            podejrzewam że stałeś jak najbardziej, tylko że jak zwykle pomyliłeś
            kierunki i dostał ci się wyrób czekoladopodobny
        • silvio1970a Re: Kupiłem sobie psa 02.04.08, 10:12
          jan-w napisał:

          > Właśnie. Widziałem go na oślej ławce. Została ona dzisiaj
          wyzwolona. Można
          > odpowiadać, zakładać nowe wątki, a trolle są administratorami i
          ekspertami ;-)

          rozumiem, że to taki forumowy Jarocin i bezie fajnie dopóki
          gó..arze nie zaczną stawiac poważniejszych pytań, np o przejęcie
          warszawskich forów regionalnych przez ludzi związanych z SISKOM-
          takich jak jan-w na tutejszym forum. wtedy oczywiście wkroczy
          forumowe ZOMO. A gdzie teraz ukryto oslą ławkę?
          • silvio1970a co można w ramach wolności 02.04.08, 10:15
            otóż można bedzie sobie powisieć !

            "Można pisać co się chce i jak się
            chce. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest zachowanie kultury
            dyskusji. Kto takiej nie zachowa będzie tu wisiał w nieskończoność"
    • silvio1970a a tu jest pies pogrzebany 02.04.08, 10:30


      "Zachwalanie własnych usług i krytykowanie konkurencji zleca się
      zewnętrznym firmom, które w umowie pod dużą karą zobowiązane są do
      dyskrecji - wyjaśnia pracownik jednej z sieci, prosząc ze
      zrozumiałych względów o anonimowość.
      Warsztat takiego reklamiarza anonima opisała niedawno w serwisie
      Goldenline.pl pracownica jednej z agencji PR o imieniu Monika.
      Beznamiętnie, jakby chodziło o przepis na ciasto, a nie manipulację.
      Krok pierwszy to założenie na forum konta (byle nie z firmowego
      komputera) i prowadzenie neutralnej konwersacji. Słowem - zdobycie
      zaufania rozmówców. Potem - radzi Monika - również warto co jakiś
      czas przerywać zachwalanie produktu klienta, aby nie wzbudzić
      wątpliwości i nie zanudzać. Obowiązkowo trzeba za to rozpisać sobie
      internetowe alter ego, aby w miarę rozwoju konwersacji nie mylić się
      w szczegółach."

      to Newsweek o manipulacji marketingowej w internecie, pełny artykuł:
      www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=23465&Strona=3
      ale to oczywiście zwykłe marketingowe szczeniarstwo, najlepiej
      bowiem stworzyć "portal społecznosciowy" a w rolach adminów i
      moderatorów poobsadzać ludzi pilnujacych jedynie słusznej linii
      politycznej (admini) oraz poszczególnych geszeftów (moderatorzy).
      Technika nieodmiennie ta sama wiesio-j to twardy gracz, prawe ucho
      to taka sąsiadka wszystkich (co sama nie wie gdzie mieszka), jawcio
      to z kolei fajtłapa, natomiast rubcio to forumowy mądrala. Z
      doskoku pojawiają Eksperci i Autorytety mniej lub bardziej lokalne.
      Ale tunel i tak musi być!

      • stefan1970 Re: a tu jest pies pogrzebany 02.04.08, 11:15
        "Kupiłem sobie psa", "a tu jest pies pogrzebany".

        Mądre to nie jest.

        Za ile? Rasa? Po co? Udany zakup? Niezadowolony?

        • silvio1970a Re: a tu jest pies pogrzebany 02.04.08, 11:26
          stefan1970 napisał:

          > "Kupiłem sobie psa", "a tu jest pies pogrzebany".
          >
          > Mądre to nie jest.
          >
          > Za ile? Rasa? Po co? Udany zakup? Niezadowolony?


          wszystkie szczególy były w oryginalnym- uśmierconym poście. Nie
          chcę do nich wracać bo to zbyt świeża rana. Wracam więc jeszcze raz
          do rozszyfrowania mechanizmu zbrodni bo jest on tu od kilku lat
          niezmienny. każdy może paść jego ofiarą
          • stefan1970 Re: Gdzie pochówek psów się robi? 03.04.08, 21:16
            Bardzo mi przykro z powodu śmierci twojego ukochanego psa.
            • silvio1970a Re: Gdzie pochówek psów się robi? 04.04.08, 09:50
              ja postanowiłem pochować pieska tam gdzie njchetniej robił kupki i
              siku czyli na prztblokowym skwerku.
              • stefan1970 Re: Gdzie pochówek psów się robi? 04.04.08, 23:54
                To jednak nie jest wątek dla mocno zrównoważonych :-(
                • silvio1970a Re: Gdzie pochówek psów się robi? 07.04.08, 16:17
                  stefan1970 napisał:

                  > To jednak nie jest wątek dla mocno zrównoważonych :-(

                  a kto mówi że jest. nie tak dawno jak wczoraj wytrąciły mnie z
                  równowagi dwie głupie suki. jedna rodzaju ludzkiego, druga
                  pieskiego. jak to czesto bywa nie wiadomo kto kogo na spacer
                  wyprowadził. w kazdym bądź razie suka pieska marki owczarek
                  niemiecki podbiegła do mnie chyżo ujadając, za nią dostojnym krokiem
                  podeszła suka rodzaju ludzkiego, która na moją pretensję o
                  niewykorzystanie smyczy poinformowała mnie że jej przyjaciólka ma
                  dopiero 1 rok i ma się prawo tak zachowywać. w czasie tejze uroczej
                  konwersacji suka pieska non stop ujada i podskakiwała mi na wysokość
                  zblizoną do gardła. na moje nieco bardziej energiczne prośby o
                  uwiązanie suki, pani spytała mnie "czy mógłbym się chociaż przez
                  minutę nie ruszać?" to może jej sie w końcu uda złapać sukę pieską.

                  jestem ciekawy jak ten pies zachowałby się widząc przerazone i
                  uciekające dziecko i wolę nie myśleć jakby się to dla suk skończyło
                  gdybym przy tym był.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja