Do zarządców i spółdzielców

25.05.08, 17:31
Do zarządców nieruchomości: RYNEK spółdzielczy !!!

Opłata miesięczna za mieszkanie w dużej spółdzielni
mieszkaniowej, zarządzanej przez prezesów z awansu, jest średnio 1,5
raza wyższa niż w spółdzielni małej, korzystającej z usług
profesjonalnego zarządcy/administratora. Mieszkańcy budynku
spółdzielczego mogliby szybko poprawić swój los, a na pewno obniżyć
koszty do przyzwoitego poziomu, gdyby utworzyli w tym budynku
odrębną, samodzielną i samorządną spółdzielnię i zatrudnili
zawodowego zarządcę.

Przepisy umożliwiające takie wyodrębnienie (Prawo spółdzielcze,
art.108b) są jasne, przejrzyste i skuteczne. Problem w tym, że
ogromna większość spółdzielców nie zna tych przepisów i nie umie ich
zastosować. Większość spółdzielców nie zdaje też sobie sprawy, o ile
tańsze i LEPSZE może być zarządzanie ich nieruchomością przez
profesjonalistę.

W WASZYM – ZARZĄDCÓW – INTERESIE LEŻY DOSTARCZENIE SPÓŁDZIELCOM
TEJ WIEDZY.
Przygotowałem obszerny materiał nt. praw mieszkańców budynków
spółdzielczych, w tym prawa do utworzenia własnej, małej spółdzielni
mieszkaniowej. Opisana jest tam również procedura prowadząca do tego
celu i zalety profesjonalnego zarządzania nieruchomością.

Osoby zainteresowane tym materiałem proszone są o podanie adresu
e-mail.

spoldzielca12@gazeta.pl

ps.
- Chcecie JUŻ DZIŚ zdobyć zaufanie spółdzielców?
- Powielcie jednostronicowy list do spółdzielców *; przyyłóżcie
pieczątkę swojej firmy; wrzućcie do skrzynek pocztowych w budynkach
spółdzielczych.

---
*

Szanowni Koledzy Spółdzielcy,
W czerwcu odbędą się w całej Polsce walne zgromadzenia członków
spółdzielni mieszkaniowych. Dzięki niedawnym, korzystnym dla
spółdzielców zmianom w przepisach prawa w Walnym Zgromadzeniu może
uczestniczyć – z prawem udziału w głosowaniach – każdy członek
spółdzielni; każdy więc może mieć wpływ na gospodarowanie w
budynkach i osiedlach spółdzielczych i na koszty tego gospodarowania.
Spółdzielnie rozsyłają obecnie (i wywieszają na klatkach
schodowych) zawiadomienia o Walnym Zgromadzeniu. Zawiadomienia te
NIE ZAWIERAJĄ na ogół BARDZO ISTOTNEJ INFORMACJI, którą powinny
zawierać:
Zgodnie z przepisem art.8_3 ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych, każdy członek spółdzielni ma prawo zgłaszania
projektów uchwał Walnego Zgromadzenia. Mogą to być uchwały różnej
rangi: od wstawienia do planu gospodarczego spółdzielni wydatków na
uporządkowanie mojego śmietnika – aż po odwołanie Rady Nadzorczej i
Zarządu. Każdy członek spółdzielni może również żądać zamieszczenia
określonych spraw w porządku obrad. *
UWAGA: w spółdzielniach, w których Walne Zgromadzenie podzielono
na części, w zawiadomieniach o WZ pojawia się zdanie: „W obradach
określonej części WZ biorą udział tylko członkowie spółdzielni
zaliczeni do tej części”. Zapis taki bezpodstawnie ogranicza prawo
członków do przedstawiania projektów uchwał. Oczywiste jest
przecież, że autorzy tych projektów powinni mieć prawo ich
prezentowania i obrony wobec wszystkich członków spółdzielni, a więc
na wszystkich częściach Walnego Zgromadzenia. W razie trudności z
egzekucją tego prawa należy skorzystać z przepisu art.36 ust.2a
ustawy Prawo spółdzielcze, który uprawnia każdego członka
spółdzielni do wprowadzenia na obrady WZ swojego eksperta. Takim
ekspertem może być również członek spółdzielni – w szczególności
autor projektu uchwały – zaliczony do innej części WZ. Nawet jeśli
prezydium sesji WZ nie dopuści go do głosu, może on w trakcie obrad
przekazywać swoje rady i sugestie wszystkim pełnoprawnym uczestnikom
sesji.

Zarząd spółdzielni musi włączyć projekt uchwały do porządku
obrad Walnego Zgromadzenia i poddać go pod głosowanie – jeżeli pod
projektem podpisało się co najmniej 10 członków, a zgłoszenie
projektu (do Zarządu spółdzielni) nastąpiło najpóźniej na 15 dni
przed Walnym Zgromadzeniem.

Skorzystajcie z tego ważnego uprawnienia. Jeżeli cokolwiek w
dotychczasowej działalności spółdzielni Wam się nie podoba, albo
chcecie zaproponować nowe, lepsze rozwiązania – zgłoście projekt
uchwały! Jeżeli chcecie, aby wszyscy członkowie spółdzielni
dowiedzieli się o ważnych sprawach, o których wiedzą na razie tylko
nieliczni – zgłoście żądanie zamieszczenia tych spraw w porządku
obrad Walnego Zgromadzenia.

Zarezerwujcie sobie również czas na osobistą obecność na Walnym
Zgromadzeniu. Tylko obecni mają prawo głosu. Od Waszej obecności
zależy, czy podjęte w wyniku głosowania uchwały będą dla was
korzystne, czy też narażą Spółdzielnię i wielu jej członków na
straty.

---
* Z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, art. 8_3:
„10. Projekty uchwał i żądania zamieszczenia oznaczonych spraw w
porządku obrad walnego zgromadzenia lub jego wszystkich części mają
prawo zgłaszać: zarząd, rada nadzorcza i członkowie. Projekty
uchwał, w tym uchwał przygotowanych w wyniku tych żądań, powinny być
wykładane na co najmniej 14 dni przed terminem walnego zgromadzenia
lub jego pierwszej części.
11. Członkowie mają prawo zgłaszać projekty uchwał i żądania, o
których mowa w ust. 10, w terminie do 15 dni przed dniem posiedzenia
walnego zgromadzenia lub jego pierwszej części. Projekt uchwały
zgłaszanej przez członków spółdzielni musi być poparty przez co
najmniej 10 członków.
12. Członek ma prawo zgłaszania poprawek do projektów uchwał nie
później niż na 3 dni przed posiedzeniem walnego zgromadzenia lub
jego pierwszej części.
13. Zarząd jest zobowiązany do przygotowania pod względem
formalnym i przedłożenia pod głosowanie na walnym zgromadzeniu
projektów uchwał i poprawek zgłoszonych przez członków spółdzielni.”
    • jaromir_gazy Re: Do zarządców i spółdzielców 25.05.08, 19:30
      Informacje podane przez spółdzielcę12 raczej odpowiadaja prawdzie,
      bo jako czlonkowie spółdzielnoi codziennie widzimy wielu pracowników
      spółdzielni oraz czlonkow organów spółdzielczych zupełnie zbędnych
      oraz przejawy niegospodarności a czasami wręcz jawnego okradania
      członków spółdzielni.
      Aby nie byc goloslownym, posłużę się tu przykładami z bardzo dobrze
      znanej mi spółdzielni JARY.
      W JARACH zupełnie zbędnym osobnikiem jest wiceprezes ds. techniczno-
      inwestycyjnych W. Furmanowski - nie ma bladego pojęcia o sprawach
      leżących w gestii podleglego mu pionu. najlepszym dowodem tego jest
      ocena jego pracy dokonana przez prezesa R. Soltysiaka - "trzy z
      minusem"! I pomimo tego członkowie rady nadzorczej wnioskują dla
      niego 10% premii chociaż jedna z członkiń rady proponowała 0%! A
      zatem i członkowie rady nadzorczej nie wiadomo za co biorą nasze
      pieniądze skoro nie są w stanie obiektywnie ocenić pracy prezesa.
      Pion techniczny tez pozostawia bardzo wiele do zyczenia skoro od
      chyba 10 lat nie potrafi ustalić przyczym bardzo dużego zuzycia wody
      na tzw. cele ogólne i angażuje się do tego celu fachowca z zewnątrz.
      Za to pion ten daje sobie doskonale radę z ustawianie przetargów,
      patrzenie przez palce na partacko wykonane prace np. docieplenia
      budynków, z których po 2-3 latach odlażą potężne płaty tynku itp.
      Społdzielnia wyłudza od nas 7,5 miliona złotych za docieplenia
      wykonane przeszło 5 lat temu chociaż dawno jako spółdzielcy
      zapłaciliśmy za te docieplenia.
      Przyklady możnaby mnożyć, ale już te podane powyżej są przesłanką do
      stwierdzenia, że gdyby opisanych faktow nie było, to nasze opłaty
      byłyby znacznie mniejsze.
      Dochodzą do tych bezpośrednio wynmiernych finansowo spraw takie jak
      ciagłe łamanie prawa choćby poprzez to, że w radzie nadzorczej
      czterech osobników wbrew ustawie jest w nie już trzecia kolejną
      kadencję czy też zamiar zarządu(sygnalizowany w biuletynie) nie
      wpuszczania na walne cząstkowe spółdzielców, którzy nie są
      przypisani do danej częsci walnego!
      I takie zamiary ma podobno prawnik z wykształcenia, prezes R.
      Sołtysiak. A rada nadzorcza też jest naszpikowana "prawnikami" -
      jednego z nich pracownicy spółdzielni i sam wymieniony prezes
      tytułuje nawet "mecenasem"!
    • grek34 Re: Do zarządców i spółdzielców 29.05.08, 13:09
      Powstanie wspólnoty albo małej spółdzielni też nie gwarantuje, że
      będzie ona należycie zarządzana. Kwalifikacje licencjonowanych
      zarządców pozostawiają bardzo często wiele do życzenia. Dotyczy to
      zwłaszcza zarządców, którzy swoje licencje otrzymali bez zdawania
      egzaminu, tylko z racji posiadania praktyki. Najczęściej w tym
      trybie licencje dostali prezesi spółdzielni mieszkaniowych li tylko
      z racji sprawowania tej funkcji przez kilka lat. Jeśli zatem źle
      zarządzali spółdzielnią, to licencję zarządcy otrzymali za to złe,
      nieprofesjonalne zarządzanie i teraz są już profesjonalistami.
      Osobiście znam wielu prezesów spółdzielni posiadających licencję
      zarządcy, którzy nie mają zielonego pojęcia o zarządzaniu
      nieruchomościami.
      Na przykład jako ciekawostkę podam, że pewna pani prezes jednej
      z wrocławskich spółdzielni mieszkaniowych myli zawieranie
      i rozwiązywanie umów na dostawę mediów z remontami. Owa pani prezes
      uważa, że rozwiązanie umowy na dostawę gazu jest remontem, ponieważ
      zakład gazowniczy demontuje licznik. Ta pani prezes posiada licencję
      zarządcy nieruchomości, co zresztą lubi podkreślać.

      Niemniej jednak uważam, że wyodrębnienie się małych spółdzielni
      z molochów lub tworzenie wspólnot mieszkaniowych będzie raczej
      korzystne dla spółdzielców i włascicieli lokali.
      Dlatego popieram tą inicjatywę.
      • admjb Co do egzaminu, tylko z racji posiadania praktyki. 29.05.08, 14:41
        w tym trybie licencje dostali prezesi spółdzielni mieszkaniowych li
        tylko z racji sprawowania tej funkcji przez kilka lat. Jeśli zatem
        źle zarządzali spółdzielnią, to licencję zarządcy otrzymali za to
        złe, nieprofesjonalne zarządzanie i teraz są już profesjonalistami."
        PRAWDA, Widziałem tych ,,prezesów" na szkoleniach,
        a wiecie co oferują firmy za zlecenie lub użycie ich materiałów?
        • grek34 Re: Co do egzaminu, tylko z racji posiadania prak 10.06.08, 13:42
          Pal licho, że ci prezesi-licencjonowani zarządcy, którzy otrzymali
          licencję za złe zarzadzanie posługują sie tym tytulem, gorzej, że
          u nich odbywają praktyki adepci do tego zawodu.
          Nieprofesjonalny zarządca (pomimo posiadanego tytułu) nie jest w
          stanie wyszkolić dobrze praktykanta. Nie można sie potem dziwić, że
          wiedza licencjonowanych zarządców jest tak mierna.
          Czy nie nadeszła pora żeby obligatoryjnie zweryfikować ich
          umiejętności?
Pełna wersja