ursynowek
23.06.08, 17:23
Przede wszystkim Gazeta nie podała prawidłowych danych. To teren Pani Schmidtke jest terenem pod drogę. Uzyskała jednak od Miasta pozwolenie na budowę, a teraz to Miasto chce jej owo pozwolenie odebrać. Ciekawe, dlaczego tak się dzieje? Jest to jawne naruszenie prawa, bo w takim razie takie pozwolenie nie powinno być nigdy wydane.
Pan Słupski jest właścicielem terenu pod linią wysokiego napięcia, i zamierza ją jako inwestor skablować. Na własny koszt. RWE Stoen nia ma zamiaru niczego kablować, więc właściciel działki ma skablować linię i oddać teren Miastu (może jeszcze za darm?) na Park? Ciekawe, jak by się czuł każdy z nas, gdyby na jego podwórku ktoś chciał zrobić Park Publiczny? Przypominam, że nie ma ustawy wywłaszczającej grunt pod Park. Postuluję więc do Miasta, aby uzgadniał z właścicielami swoje zamierzenia inwestycyjne. Bo tylko zgoda właściciela na sprzedaż terenu, może doprowadzić do powstania w takim miejscu Parku.
Co do studium, nie zakłada ono połączenia z Wilanowem w tym miejscu..ani przedłużenia Ciszewskiego. Więc może właściciele gruntu mają rację, że idzie tutaj o coś więcej, a nie tylko o nagle w tym miejscu objawioną drogę? Dodajmy, że dzielnica Wilanów nie przewiduje takiego połączenia, ba, sprzeciwia mu się, gdyż ich teren, leżący pod Skarpą, nie ma odpowiedniej infrastruktury, a zgodnie z obowiązującym tam planem, droga ta nie została nawet w nim przewidziana. Mamy więc świetny projekt planu zagospodarowania Nowoursynowskiej z drogą donikąd.
Ostatnią smutną sprawą, jest brak poszanowania własności prywatnej. Z właścicielami nikt nie próbował niczego uzgodnić.
Polecam obecność na dyskusjach publicznych nad planem. Nie mają one wiele wspólnego z artykułem powyżej, który niestety przeinaczył intencje i słowa zebranych.