Zaginiony kot - ul. Mandarynki

30.06.08, 10:41
Witam wszystkich,

W piątek zaginął mój dwuletni kotek, sierść ma koloru kawa z mlekiem, ma
niebieskie oczy. Wabi się Tofik. Przez dwa lata wychodził sobie na spacery,
ale nigdy tak długo. Przyczyną może być to, że od piątku zaczęliśmy się
pakować bo zmieniamy mieszkanie. Albo ktoś przygarnął Tofika bo jest naprawdę
ładny. Jeżeli ktoś widział tofika, proszę o kontakt tel. 660510801

można zobaczyć jego zdjęcie na naszej klasie: Imię: królotofikulo faraonides
(kociaki) miasto : warszawa/bydgoszcz

Bardzo proszę o kontakt
    • lawendowata Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 30.06.08, 14:48
      zamieść ogłoszenie tutaj, dużo kociarzy zagląda
      forum.miau.pl/viewforum.php?f=1
      wydrukuj ogłoszenia papierowe, rozwieś po okolicy, moze ktoś widział kota.
      Trzymam kciuki za odnalezienie.
    • pat_b Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 30.06.08, 20:50
      Czy Twój kotek był bardzo duży czy raczej średni? Pytam, bo właśnie szukając
      swojej zaginionej kotki natknęłam się na ciało pięknego kotka, potrąconego przez
      samochód, przy wjeździe z Rosoła na parking między Laskiem Brzozowym 6 i 10.
      Kotek niewątpliwie był domowy i był bardzo pokaźnych rozmiarów. Ja szukam swojej
      czarnej kotki, która od rana nie pojawiła się w domu. Jest kotem wychodzącym.
      • basia_draganek Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 30.06.08, 23:19
        Moj kot był raczej grubszy, miał duży brzuszek, ale rozmiarów
        normalnego kota. Prosze wejdz na naszą klasę i zobacz czy to ten lub
        podaj e-mail to wyśle ci zdjecie.
        • basia_draganek Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 01.07.08, 00:49
          Dziękuje, że napisałaś. Byłam tam przed chwilą i to był tofik. Mam
          nadzieje że ty znajdziesz swojego kota.
          Pozdrawiam
          • weekenda Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 01.07.08, 09:15
            strasznie Ci współczuję... trzymaj się :(
          • pat_b Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 01.07.08, 10:09
            Strasznie mi przykro:( widziałam zdjęcie na naszej klasie ale na
            tych zdjęciach wyglądał jakby był mniejszy. Bardzo Ci współczuję,
            musisz bardzo cierpieć. Miejmy nadzieję, że nie cierpiał.... Moja
            się znalazła cała i zdrowa, weszła tam gdzie nie powinna i nie
            potrafiła wyjść.
          • kaaarolinkaa Re: Zaginiony kot - ul. Mandarynki 01.07.08, 19:37
            Jeju, tak mi przykro....
            Biedna kicia....
Pełna wersja